Dodaj do ulubionych

Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich

27.08.11, 20:06
...Dziś nie chcę się wiązać na stałe - mówi. Postawiła na pracę, karierę zawodową. Od dwóch lat ma etat w dużym banku...

Tak, singiel i singielka w planowaniu wolnego czasu zespołu pracowników są pracownikami drugiej kategorii. I nie widzę w tym nic zdrożnego. Praca ma również wymiar społeczny.
Nie jest prawdą że facetom, singlom jest lepiej, to wymysł piszących.
Obserwuj wątek
    • dzikowy Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 27.08.11, 20:42
      Z jednej strony to wstyd. Z drugiej korporowa normalność.
      Z trzeciej:
      Aleksandra ma 26 lat. Jest zdeklarowaną singielką. - Na razie. Nie do końca życia.

      Jeśli znajdzie przysłowiowego amatora. :)
      • marco-wr A czemuż społeczeństwo ma dbać o aspołeczną osobę? 29.08.11, 09:43
        Jako rodzic dzielę się zarobkiem z dziećmi, jako singiel biorę wszystko dla siebie. Nim dzieci pójdą na swoje to wydam na każde setki tysięcy złotych. A mam się przejmować egoistami skupionymi tylko na sobie?!?!?! Wolne żarty! :)
        • sid-sid rotfl 29.08.11, 09:52
          A singiel te pieniądze polewa sosem i zjada? Czy może wydaje, co napędza gospodarkę?
          Poza tym singiel nie równa się milioner.:)
          Oj, jak wy nie możecie znieść tego "egoizmu".:D
          • villianna Re: rotfl 29.08.11, 12:18
            sid-sid napisała:

            > A singiel te pieniądze polewa sosem i zjada? Czy może wydaje, co napędza gospod
            > arkę?

            Szkoda, że nie Polską gospodarkę, tylko np. Egipską lub Tajlandzką. W zależności gdzie szanowny singiel/singielka lubi jeździć na seksturystykę.
            • sid-sid Re: rotfl 29.08.11, 13:03
              forum.gazeta.pl/forum/w,933,128314351,128356566,Re_Nie_masz_dzieci_tyraj_za_wszystkich.html
        • mali_kali Re: A czemuż społeczeństwo ma dbać o aspołeczną o 29.08.11, 14:12
          > bie. Nim dzieci pójdą na swoje to wydam na każde setki tysięcy złotych. A mam s
          > ię przejmować egoistami skupionymi tylko na sobie?!?!?! Wolne żarty! :)

          A czytales dokladnie, ze 60% tych singli to zajmuje sie kims z rodziny? A pomyslales, ze czasami przyjaciel (przyjaciolka) potrafi zaangazowac nie mniej niz wlasny syn/corka?

          Singiel to egoista? Raczej Ty jestes osoba o zamknietych horyzontach myslowych. Kon dorozkarza z klapkami na oczach.
    • trzy.14 Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 27.08.11, 21:11
      A kto będzie płacił na emeryturę tej pani?
      Porównajmy sytuację jej i matki trojga dzieci.
      Kto więcej zarabia? Kto częściej chodzi na imprezy - w tym te kulturalne - kto wyjeżdża do spa?
      Kto jeździ lepszym wózkiem?
      Kto będzie miał wyższą emeryturę? Na czyją emeryturę pracuje ta trójka dzieci - swojej matki czy tej "singielki"?
      • enterpise Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 27.08.11, 21:22
        na emeryturę to niech każdy zapracuje sobie sam. a tak ludzie bezdzietni koniecznie muszą być strasznie bogaci...
        • m.godwin Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 27.08.11, 21:34
          > na emeryturę to niech każdy zapracuje sobie sam.

          No niestety, nie ma tak dobrze. Ten system tak nie działa.

          • sid-sid Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 12:52
            Chcesz powiedzieć, że pracującemu do emerytury singlowi emerytura nie przysługuje, a matce pięciorga, która całe życie spędziła na etacie domowym, czy ojcu pięciorga, który przeżył życie na zasiłkach, owszem?
            • rodzaj_konta Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 16:13
              sid-sid napisała:

              > Chcesz powiedzieć, że pracującemu do emerytury singlowi emerytura nie przysługu
              > je, a matce pięciorga, która całe życie spędziła na etacie domowym, czy ojcu pi
              > ęciorga, który przeżył życie na zasiłkach, owszem?

              W tym systemie w jakim żyjemy TAK.

              Właśnie Teflon z Rostowskim okrada Fundusz Rezerwy Demograficznej i rozmontowuje system emerytur kapitałowych (OFE), czyli emerytury przyszłych emerytów będą zależały od składek na ZUS płaconych w przyszłości przez pracujących.

              Singielka nie "wyprodukowała" żadnego płatnika, matka pięciorga wprowadziła do systemu 5kę.
              • sid-sid Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 20:01
                > W tym systemie w jakim żyjemy TAK.

                Na szczęście aż tak źle nie jest. Chyba, że o czymś nie wiem.:)

                > Właśnie Teflon z Rostowskim okrada Fundusz Rezerwy Demograficznej i rozmontowuj
                > e system emerytur kapitałowych (OFE), czyli emerytury przyszłych emerytów będą
                > zależały od składek na ZUS płaconych w przyszłości przez pracujących.

                Osobiście nie pochwalam tego i nie sądzę, żeby taka forma przetrwała do czasu, kiedy cudza dzieciarnia będą "pracować na moja emeryturę".

                > Singielka nie "wyprodukowała" żadnego płatnika, matka pięciorga wprowadziła do
                > systemu 5kę.

                Z czego troje może wyjechać do UK, a dwoje wylądować na bezrobociu. Nie wspominając o tym, ze bezrobocie w kraju jest na poziomie około 10%.
              • mali_kali Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 29.08.11, 14:14
                To singiel rozwala ten system. Powinienes sie cieszyc.

                Dzieki singlom ta piramidka finansowa upadnie.
            • wrd6611 Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 19:52
              Nie masz pojecia ile wysilku i wyrzeczen kosztuje wychowanie choc jednego dziecka.

              sid-sid napisała:

              > Chcesz powiedzieć, że pracującemu do emerytury singlowi emerytura nie przysługu
              > je, a matce pięciorga, która całe życie spędziła na etacie domowym, czy ojcu pi
              > ęciorga, który przeżył życie na zasiłkach, owszem?
              • sid-sid Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 20:02
                Ojejku, ależ jesteście wspaniali!
                • villianna Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 29.08.11, 07:59
                  Wspaniali to dopiero będziemy, gdy kiedyś nasze dzieci się wypną na tych co wybrali bezstresowe życie bez zobowiązań i uchwalą prawo wg którego wysokość emerytury będzie zależała od ilości dzieci, które się wychowało. Ucz się komplementów, bo będziesz ich dużo mówił, żeby ludzie wrzucili ci złotówkę do puszki stojącej na ulicy.
                  • sid-sid Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 29.08.11, 08:03
                    Wcale nie dziwi mnie taka odpowiedź.:)
                    I tacy się rozmnażają. Ba - jeszcze są z tego dumni! Co się dziwić, że świat wygląda, jak wygląda.
              • mali_kali Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 29.08.11, 14:18
                Ja mam pojecie ile kosztuje wychowanie nawet wiekszej ilosci dzieci, a nie tylko jednego. Pomimo tego sprzeciwiam sie wyzyskowi singli przez "dzieciatych". Kazdy singiel ma swoje wyzwania i to smierdzi straszna buta i lekcewazeniem dla innych ludzi, gdy starasz sie wartosciowac i pozycjonowac sama siebie wzgledem innych. Taka nowoczesna walka klas.
        • q-ku sam? zapracuje? 27.08.11, 21:53
          zapewniam,ze na wszystkie świadczenia składamy się razem.
          Dlatego nadstawiać tyłka i rodzić choć jedno dziecko. Albo robić choć jedno. I zapierdylać na jego edukację.
        • franz.joseph Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 02:06
          To nie jest takie proste. Nawet gdyby wszyscy sobie na emeryturę składali i każdy by z tych swoich odłożonych pieniędzy brał co miesiąc, powiedzmy, dziesięć miliardów jednostek umownych (ju), to te banknoty/zapisy w systemie komputerowym:
          - nie będą niczym, co się da zjeść
          - nie wyleczą posiadacza
          - nie podetrą posiadaczowi tyłka, jeśli to będzie konieczne
          - nie zamienią się w samolot, który zawiezie posiadacza na wczasy do ciepłych krajów

          Tymi jednostkami umownymi będzie można co najwyżej opłacić towary/usługi. Jeśli wytwarzających towary/usługi będzie znacząco mniej niż emerytów, to może się okazać, że bochenek chleba będzie kosztował pięćset milionów ju. Wniosek jest taki - ktoś w tym bajzlu tyrać musi, nawet jeśli nie będzie chodziło o bezpośrednie łożenie na emerytów.

          Pozdrawiam serdecznie,
          FJ
          • sid-sid Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 12:54
            Ktoś, czyli potomstwo i/lub emigranci.
            • franz.joseph Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 17:44
              A tych emigrantów to, przepraszam, skąd weźmiesz?
              • sid-sid Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 20:02
                A to ja mam ich sprowadzać? To już chyba rzeczywiście lepiej bachora sobie trzasnę.
          • zdzisiek66 Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 29.08.11, 10:55
            Bochenek chleba upieczony w automatycznej piekarni, z mąki wyhodowanej na automatycznej farmie, będzie kosztował raczej pół jednej umownej jednostki pieniężnej, niż pół miliarda.
            Miliony młodych bezrobotnych na zasiłkach nie za wiele w tym pomogą.
          • mali_kali Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 29.08.11, 14:35
            Franz! Nie strasz!

            Dlatego wlasnie do przodu idzie robotyka, cybernetyka i sztuczna inteligencja. Potrzeba coraz mnie ludzi, aby wytwarzac ta sama ilosc dobr. Inaczej mowiac stajemy sie coraz bardziej wydajni. Niczego nie zabraknie, bo mamy technologie. Zapisy papierowo/elektroniczne utrzymaja wartosci wlasnie dzieki technologii.

            Smiem nawet twierdzic, ze to takie sprzezenie zwrotne. Gdyby nie technologie, to prawdopodobnie mielibysmy kilkanascie dzieci jak nasze prababcie z poczatku XX wieku.
      • q-ku racja. I skończy się totalitaryzmem 27.08.11, 21:52
        jak tak nadal egoistycznie pójdzie, konieczne będzie wprowadzenie władzy totalitarnej. I koniec zabawy singli na nasz koszt. Jakkolwiek to mi się nie podoba to rozumiem ten mechanizm
        • bill.cosby Re: racja. I skończy się totalitaryzmem 27.08.11, 23:29
          Chyba nieźle ci muszą dzieci zatruwać życie skoro tak nienawidzisz singli.
      • porazostatni Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 05:53
        A tam jeszcze lepiej porównać sytuacje kobiety z pięciorgiem dzieci, która nigdy nie pracowała, z singielką z 35-letnim stażem pracy. I kto wtedy dostanie emeryturę ? :>
      • o8o Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 29.08.11, 09:29
        Każdy na swoją emeryturę pracuje sam. Ten kto nie pracuje, ten nie dostanie emerytury.
        • trzy.14 Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 29.08.11, 10:43
          Główną częścią emerytury jest 1 filar wypłacany z ZUS-u, na który składają się osoby pracujące w czasie wypłacania emerytury emerytowi.
          Sam fakt istnienia systemu emerytalnego i powszechnego socjalu jest głównym powodem zapaści demograficznej. Nie żeby zaraz likwidować emerytury, tylko żeby pomyśleć.
          Piątka dzieci niepracującej matki będzie pracować na cudzą emeryturę.
          • ichniomjek Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 29.08.11, 11:46
            > Piątka dzieci niepracującej matki będzie pracować na cudzą emeryturę.

            Zwłaszcza przy kilkunastoprocentowym bezrobociu... Ale będą tyrać. I to pewnie wybitni specjaliści wyrosną pod opieką tej bezrobotnej (czytaj: niezarabiającej) matki. To chyba mówimy o dzieciach jakiegoś naprawdę dzianego faceta, który dochowa wierności takiej mamuśce po pięciu ciążach i będzie na nią i te swoje dzieci łożył jak Bóg przykazał. No a te dzieci - lepiej żeby wszystkie złapały etat, bo na umowie cywilnoprawnej to raczej nawet na swoje emerytury nie zarobią.
    • lady.godiva Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 27.08.11, 21:27
      Coś w tym co mówi psycholog jest, bo u mnie w biurze na 4 dziewczyny 3 to singielki i się świetnie rozumiemy, nigdy nie było problemów z wykorzystywaniem kogoś.
    • q-ku Tyraj - za bykowe. Państwo ma prawo... 27.08.11, 21:48
      Tyraj - za "bykowe". Państwo ma prawo prowadzić politykę społeczną.
      • mali_kali Re: Tyraj - za bykowe. Państwo ma prawo... 29.08.11, 14:38
        > Tyraj - za "bykowe". Państwo ma prawo prowadzić politykę społeczną.

        Nie ma prawa. Bez wtracania sie w nasze majtki! Nie tylko prawo wlasnosci jest swiete, ale takze do wlasnego zycia, w sposob nam odpowiadajacy.
    • oleandra20 Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 27.08.11, 22:46
      26 lat i singielka? ja rozumiem 36, ale 26 to chyba lekka przesada, kto w takim wieku zaklada rodzine?????????
    • franz.joseph Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 02:18
      Wg mnie należy spojrzeć na problem również ze strony pracodawcy. Ktoś, kto ma zobowiązania - np. rodzinę na utrzymaniu albo kredyt do spłacenia - nie postanowi nagle wyjechać na rok do Indii, chodzić na jogę, co uniemożliwi przychodzenie do roboty na ósmą, albo odejść z pracy, bo się znudziła. Jest po prostu bardziej przewidywalny. I chyba bardziej się opłaca inwestować w niego niż w singla.

      Pozdrawiam serdecznie,
      FJ
      • sid-sid Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 12:56
        > chodzić na jogę, co uniemożliwi przychodzenie do roboty na ósmą

        O, nowe urban legend się tworzy.:)
        • franz.joseph Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 17:45
          Był niedawno artykuł o jakimś pokoleniu Y. Literkę i nazwę aktywności mogłem pomylić, reszta się zgadza. A wnioski wyciągnąłem z rozmowy ze swoim szefem.
          • sid-sid Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 20:03
            No i właśnie o tym piszę.
    • persephonix Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 04:38
      Co za ciemnogrod, litosci!! Co za Polska manetalnosc wchrzaniac sie innym do talerza i wyra... kto powiedzial ze singielka to kobieta z permanentnym syndromem ostrego niedopchniecia?? Sadze ze wiecej mezatek ma ten syndrom + syndrom srednio spelnionej cura domestic, ktora poniewaz nie moze zyc swobodnie nagle staje sie heroiczna matka polka.
      Kazdy ma prawo byc matka, babcia, singlem czy singielka. Mam sporo znajomych singielek i nie zauwazylam zeby sie nudzily, nie pracowaly czy zyly w celibacie. Raczej to babki ktore robia wiecej niz niejedna "mamusia". Nie kazdy ma mozg sprany przez KK i misje plodzenia dzieci i spedzania reszty zycia w garach. Jeden woli ser inny schabowego. Co komu do tego,m jeden woli byc singlem, innych chodzaco heroiczna macia a ktos jeszcze inny lubi byc po prostu rodzicem. Ludzie zajmijscie sie wlasnymi problemami i niedorobieniem, a nie problemami innych ludzi...

      pozdrawiam z normalnego kraju UK
      • persephonix Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 04:41
        sorki za bledy, wynikaja z lekko sponiewieranej kalwiatury i szybkiego pisania po ciemku :)
        Chodzilo mi oczywiscie "chodzaca macica a ktos inny bleble.." itp
      • jot9 Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 07:55
        > pozdrawiam z normalnego kraju UK

        W tym twoim "normalnym UK" narasta dyskusja w temacie imigrantów i narastają problemy społeczne a to z tego względu, że brytyjczycy są za bardzo zapatrzeni w siebie. Single mogą chlać, bo nie mają obowiązków a dzieciaci im zazdroszczą i też próbują "wyrwać z życia jak najwięcej dla siebie". A młode pokolenie jest bez szans na rozwój i karierę i albo na te postawy patrzy z bliska, albo jest z enklaw narodowościowych i patrzy na to z perspektywy izolacji. Ten świat się zaczyna przewracać - może warto zerknąć na to, co się stało z Grekami i Rzymianami dawno dawno temu...
      • flipvert Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 10:17
        Z kazdym wyborem(single/rodzice) wiaza sie okreslone koszty/ograniczenia.
        Tylko single nie potrafia sie z tym pogodzic.
        Maja problem.
      • razparuk Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 16:42
        Z tego kraju gdzie właśnie robieniem dzieciaków utrzymuje się połowa pakoli ? :0 serio bardzo normalne, w tym kraju także podpalają samochody,całe kwartały miast i gwałcą co ładniejsze "niewierne" blondynki. Powodzenia.
      • villianna Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 29.08.11, 08:01
        > pozdrawiam z normalnego kraju UK

        Tak, niedawno cały świat zapoznał się z normami UK.
      • o8o Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 29.08.11, 10:05
        Masz rację. W Polsce stawia się na ilość a nie na jakość. KK z politykami indoktrynują naród półanalfabetów.
    • sofitell Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 10:55
      Większych bzdur dawno nie czytałam. Na podstawie 1 wypowiedzi 26 latki, dziewczyny bez doświadczenia zawodowego, krótko po studiach, za to całej w pretensjach, powstaje artykuł podparty tezami psychologicznymi pani, która chyba nigdy nie pracowała w dużym zespole. Z moich obserwacji wynika co innego, wykorzystuje się tych pracowni,ów, którzy sobie najlepiej radzą, to im podrzuca się dodatkowe roboty i etc, wiek, czy stan rodzinny nie ma tu nic do tego, a urlop pracownicy uzgadniają z reguły między sobą. Kropka.
    • aa1000 Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 11:58
      Pani Singielko.
      100% racji.
      Proszę podać nazwę Banku.
      Jest oczywiste, że pani współpracownicy są niezaradni zawodowo jak i społecznie. Mają mężów/żony - nie muszą już się starać, a w zamian mogą opiekować się dziećmi czy świątecznym bigosem [jak argumentują].
      A bank trzyma zgraję nieudaczników.
    • bekessy Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 12:07
      Ja nie mam żony ani dzieci, niemniej również uważam, że rodzicom należy się ulgowe traktowanie w przypadku konieczności zaopiekowania się dzieckiem. Taka "dyskryminacja" singli nie jest moim zdaniem czymś niewłaściwym, oczywiście - w granicach rozsądku.
    • sid-sid Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 12:50
      Drodzy dzieciaci! Nareszcie udało wam się mnie przekonać. Życie bez potomstwa to nie życie, single to pasożyty i egoiści, cudze bachory zarabiają na ich emerytury, no i nie będzie miał kto podać im (singlom) szklanki wody na starość i podcierać tyłka w DSS (btw. nie wiedziałam, że tym zajmują się własne dzieci). Dzięki wam dojrzałam - zrobię sobie dzieciaka! Nie mam faceta, ale co tam, zapłodnienie to żadna sztuka. Wejdę do waszej "elitarnej" społeczności, ciemnogród polski przestanie się czepiać. Zacznę wydawać pieniądze na dzieciaka, a nie jakieś fanaberie typu własne przyjemności, czego tak bardzo nie możecie znieść. No i będzie można urywać się wcześniej z pracy, a w ciąży posiedzieć na zwolnieniu pół roku albo i więcej! Dzieci nigdy nie chciałam mieć, ale co tam, najwyżej będę podrzucała rodzinie czy niańkom. A jak mnie toto wkurzy, to dostanie w łeb, z resztą nie od dzisiaj wiadomo, że dziecko to idealny materiał do wyżywania się i wylewania frustracji. Jeśli będzie dziewczynka, to dopóki mała, będzie można obchodzić się jak z lalką - ubierać na różowo, przekuć uszy itp. Wychowam nowego człowieka dla społeczeństwa, a z resztą z tym wychowaniem i innymi wzniosłymi hasłami to przesada, bo wiadomo, że dzieci przede wszystkim się ma, nie wychowuje. Jeszcze raz dzięki, że też wcześniej nie wpadłam na to, ze tak będzie najlepiej!
      • flipvert Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 13:07
        Lepiej pozno niz wcale
        • sid-sid Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 13:10
          Też tak myślę!
    • persephonix Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 14:53
      Zaczyna niebezpiecznie wychodzic na to ze trzeba sie wiazac i rodzic na sile, bo tak wypada..
      Czy nie uwazacie ze moda na singla wynika po czesci z tego, ze minely juz czasy kiedy celem zycia byl slub i dzieci, bo innych perspektyw nie bylo? Jestesmy bardziej wymagajacy, nic dziwnego ze czesc osob sie nei zadowala byle jakim partnerem, dla dobra ogolu. Moje malzenstwo jest super, ale jak widze jak trafiaja moi znajomi w zwiazkach to sie nie dziwie ze wola byc singlem. Maja na sile dzieci robic z kim popadnie zeby zadowolic malkontentow??
      Chyba was pogielo! Sami se zrobicie dzieci z kims pierwszym lepszym, albo najlepiej narobcie dzieci gdzie sie da, wtedy argument emerytalny nie bedzie potrzebny.
      NIe wspomne o sprawach takich jak zdrowa atmosfera w domu, atmosfera milosci dla dzieci.. tego nie bedzie w zwiazkach wymuszonych ekonomia - polityka spoleczna....
      • sid-sid Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 20:05
        > Zaczyna niebezpiecznie wychodzic na to ze trzeba sie wiazac i rodzic na sile, b
        > o tak wypada..
        > Czy nie uwazacie ze moda na singla wynika po czesci z tego, ze minely juz czasy
        > kiedy celem zycia byl slub i dzieci, bo innych perspektyw nie bylo? Jestesmy
        > bardziej wymagajacy, nic dziwnego ze czesc osob sie nei zadowala byle jakim part
        > nerem, dla dobra ogolu. Moje malzenstwo jest super, ale jak widze jak trafiaja
        > moi znajomi w zwiazkach to sie nie dziwie ze wola byc singlem. Maja na sile dzi
        > eci robic z kim popadnie zeby zadowolic malkontentow??

        Złota czcionka.
        Ludzie zadowoleni ze swojego życia nie czują potrzeby, żeby uszczęśliwiać innych na siłę. Tego typu posty, jakich sporo w tym wątku, o czymś świadczą.:)
    • berta-death Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 15:18
      Artykuł zdaje się nie dotyczy singli, tylko zwykłych starych panien i starych kawalerów, którzy z powodu pewnych defektów osobowościowych nie byli w stanie ułożyć sobie prywatnego życia. A teraz dają sobie na głowę wchodzić każdemu, kto ma na to ochotę. Nie mówiąc o tym, że z takim brakiem asertywności i skłonnością do zaharowywania się na śmierć i brania sobie na głowę cudzych obowiązków zamiast obdzielania swoimi innych, to w życiu nie awansują. Do usranej śmierci będą harować po godzinach jako szeregowi pracownicy. Nikt przecież nie pozbędzie się woła roboczego.

      Awanse najczęściej dotyczą obejmowania coraz to wyższych stanowisk kierowniczych. A kierownik ma przede wszystkim wiedzieć jak sobie nie dać w kaszę dmuchać i jak porozdzielać obowiązku między pracownikami i jak ich zmotywować do tego, żeby wykonywali swoje obowiązki sprawnie i sumiennie. I w związku z tym polityka wyzyskiwania pracowników, stawiania ich w sytuacjach pozornie bez wyjścia, szantaży emocjonalnych, generowania konfliktów, itp, to najzwyklejszy proces rekrutacyjny na wyższe stanowiska. Awansuje tylko ten, kto się nie da. I taka pani Ola to jeszcze się zdziwi jak lada moment jej bezpośrednią przełożoną zostanie któraś z koleżanek, które genialnie potrafią zwalać robotę na innych, podczas gdy same siedzą na macierzyńskich, wychowawczych, zwolnieniach lekarskich, wywiadówkach, zakupach, przychodniach, szkolnych przedstawieniach i paru innych ciekawych rzeczach, gdzie pies z kulawą nogą nie sprawdzi czym tak naprawdę się zajmują. Oczywiście biorąc za to dokładnie taką samą pensję jak pani Ola harująca po 12h/dn.
    • apas13 Laska postawiła na pracę 28.08.11, 16:09

      ale ma pretensje, że tej pracy ma więcej. Jak ktoś mądrze wyżej napisał, zarówno praca, jak i posiadanie dzieci ma wymiar społeczny, nie tylko osobisty. Dzieci koleżanek kiedyś będą opłacać składki na emeryturę tekże owej Oli, będą też opiekunami w domu starców, w którym może spędzi lata, albo lekarzami, którzy będą ją leczyć. Ale Ola nie ponosi kosztów urodzenia swych przyszłych opiekunów i doprowadzenia ich do samodzielności - to są tysiące NIEPŁATNYCH godzin ciężkiej pracy (piszę to jako rodzic), to jest obniżenie standardu życia własnego, bo posiadanymi zasobami trzeb się dzielić z dziećmi. Ola zrezygnowała z ponoszenia tych kosztów, ale ma pretensje, że w pracy spada na nią nieco więcej obowiązków, bo dzieciate koleżanki mają z dziećmi problemy. Owszem, Ola deklaruje, że kiedyś się zdecyduje - ale zapewne wtedy nie będzie miała nic przeciw temu, by KTOŚ odwalił za nią robotę, gdy dziecko będzie chore. A może nie? Chyba jednak tak...
      Pamiętam, że przed laty, gdy z obecną żoną pracowaliśmy w pewnej firmie, gdy była kwestia, kto dyżuruje w święta czy Nowy Rok (bo ktoś musiał), single - w tym wówczas my - byli oczywistymi kandydatami, bo to psuło święta nam, ale nie dzieciakom koleżanek i kolegów. Zresztą, gdy potem sam zostałem ojcem w sposób oczywiisty oczekiwałem tego samego od moich młodszych kolegów singli - bo czemu nie?
      A zakaz dyskryminacji ze względu na sytuację rodzinną winien być przestrzegany jak najbardziej - ale nie po to, by chronić Olę, ale raczej by chronić młode mężatki lub matki, które na rozmowie kwalifikacyjnej przepadają, bo "zajdzie pani w ciążę" albo "jak sobie pani poradzi z pracą, jak dziecko zacznie chorować?".
      To, ze Oli nikt nie płaci nadgodzic, to jest wina banu a nie singli. Jak zostaje po godzinach, ma mieć zapłacone, tak mówi Kodeks Pracy. To nie jest wina współzatrudnionych rodziców, że Ola nie potrafi wyegzekwować swoich praw.
      • sid-sid Re: Laska postawiła na pracę 28.08.11, 20:08
        > Dzieci koleżanek kiedyś będą opłacać składki na emeryturę tekże owej Oli

        Tylko że gdyby Ola nie pracowała i nie płaciła swoich składek, to o emeryturze mogłaby tylko pomarzyć. Przestańcie już z tymi bachorami pracującymi na emerytury singli i z tym jacy to jesteście przydatni, bo się rozmnożyliście ku chwale narodu i w celu dobra społecznego, oczywiście.
        • villianna Re: Laska postawiła na pracę 29.08.11, 07:55
          sid-sid napisała:

          > > Dzieci koleżanek kiedyś będą opłacać składki na emeryturę tekże owej Oli
          >
          > Tylko że gdyby Ola nie pracowała i nie płaciła swoich składek, to o emeryturze
          > mogłaby tylko pomarzyć.

          Gdyby Ola nie pracowała nie byłoby tego biadolenia o rzekomej dyskryminacji.

          Możesz żyć złudzeniami, ale czas na pobudkę. Jeśli nie pracujesz, nie ma emerytury. Jak pracujesz na twoją emeryturę będą zasuwać teraz rodzące się dzieci. Czy ci się to podoba, czy nie, nie zależnie od kłamstw, jakim idol Korwin-Mikke cię nakarmił.

          Więc więcej szacunku człowieczku do tych "bachorów", dzięki którym kiedyś będziesz miał za co chleb do gęby włożyć.
          • sid-sid Re: Laska postawiła na pracę 29.08.11, 07:58
            :DDDDD
          • zdzisiek66 To ty się obudź, kobieto 29.08.11, 10:45
            Ja pracuję jednocześnie na emerytury swoich rodziców i swoją. Na moją nikt nie będzie pracował i trzeba być naiwnym, żeby wierzyć, że "przyszłe pokolenia" coś dla nas wypracują i że przyszła emerytura z ZUS wystarczy na coś więcej, niż czerstwy chleb z cebulą.
            Pracuję też na twoje zwolnienia ciążowe, urlopy macierzyńskie, becikowe, dopłaty do przedszkoli i parę innych rzeczy. Trochę szacunku dla pracujących "egoistów", bo sponsorują twoją rodzinkę.
            • ichniomjek Re: To ty się obudź, kobieto 29.08.11, 11:54
              Nie, nie rozumiesz. To jej dzieci będą tyrać na twoją emeryturę, ale na jej brzuch, żłobki, przedszkola, urlopy opiekuńcze, macierzyńskie, wychowawcze, opiekę medyczną dla niej i dla dziecka pracuje... ona siama, wszystko siama. Więc morda w kubeł i doceń to, że jej dzieci zasponsorują ci godną starość.
            • o8o Re: To ty się obudź, kobieto 29.08.11, 13:30
              Całkowicie zgadam się z opinią Zdziśka66
              • sid-sid Re: To ty się obudź, kobieto 29.08.11, 13:40
                Ja również.
            • villianna Re: To ty się obudź, kobieto 29.08.11, 17:27
              zdzisiek66 napisał:

              > że przyszła emerytura z ZUS wystarczy na coś więcej, niż c
              > zerstwy chleb z cebulą.

              Zatęsknisz za emeryturą z ZUS, która starcza aż na chleb ze smalcem, gdy po ostatnich zmianach w OFE podliczą cie ile uzbierałeś.

              > Trochę szacunku dla pracujących "egoistó
              > w", bo sponsorują twoją rodzinkę.

              Tak, na pewno płacisz podatki z potrzeby serca i dlatego nie możesz być egoistą :D

              O moje macierzyńskie się nie bój, po to harujemy z mężem i odprowadzamy składki by na takie rzeczy były pieniądze. Wyobraź sobie, że ciężarne kobiety lub matki to nie są prostytutki, a ty nie jesteś ich sponsorem. Szacunek mój możesz zyskać jedynie wypisując mądrzejsze rzeczy na forum, na pewno nie przez pieniądze, które niby na mnie wydałeś.
              • dzioucha_z_lasu Re: To ty się obudź, kobieto 29.08.11, 17:54
                Ale powiedz - Ty serio urodziłaś dziecko, żeby miał kto na emerytury pracować?? Bo ja zawsze myślałam, że dzieci to ma się dla siebie, z potrzeby serca, ewentualnie ( i tak chyba najczęściej) - w wyniku wpadki. Serio są ludzie, którzy zastanawiają się, że krajowi potrzeba nowych podatników - i dalejże produkować??
              • ichniomjek Re: To ty się obudź, kobieto 29.08.11, 21:47
                O moje macierzyńskie się nie bój, po to harujemy z mężem i odprowadzamy składki
                > by na takie rzeczy były pieniądze. Wyobraź sobie, że ciężarne kobiety lub matk
                > i to nie są prostytutki, a ty nie jesteś ich sponsorem.

                Buahaha! No mówiłem: ona siama sponsoruje swoje dziecko. Tzn. siama z mężem. Siami robicie na swoje urlopy, opiekę medyczną, edukację dla dziecka i pewnie miejsca w autobusie jeszcze sami byście z tych waszych podatków opłacili. Ale na emerytury to dzieci będą robić, dzieci.

                Dzieci, które wcześniej nie były utrzymywane z waszych dwóch etacików, mamuśko, tylko ze składek wszystkich pracujących, a nawet i podatków niepracujących. Więc jak chcesz używać argumentów o tym, że to twoje dziecko (nawiasem mówiąc, nie wiemy nawet, czy dożyje pracy, czy będzie do niej zdolne ani czy ją w ogóle dostanie) będzie utrzymywać nas na starość, to zważ jeszcze, że my już teraz utrzymujemy twoje dziecko. I to naprawdę żadna łacha, że z jego przyszłych składek coś pójdzie na nas.

                Nie wiem, czy to hormony powodują, że tak trudno mamuśkom zauważyć ten fakt: rzeczywistość nie wygląda tak, że teraz tylko ty łożysz na swoje dziecko, ale ono potem będzie łożyć na wszystkich, bo w społeczeństwie każdy w jakiś sposób łoży na każdego. Ja np. będę łożyć na twojego dzieciaka, jak się okaże, że wyrośnie z niego nieuleczalny alkoholik albo zwykły głupek, którego nikt nigdzie nie zatrudni, więc wbij sobie do ciasnej głowy, że bezdzietni to nie są jacyś podludzie, których twoje bachory będą kiedyś podatkiem okładać, ale m.in. ludzie dzięki którym ty możesz się rozmnażać i przekazywać dalej te geny przygłupiego zawistnika, który najchętniej wszystkich, którzy się żyją inaczej niż on, by podatkiem obłożył albo na ulicę wysłał.

          • mali_kali Szacunek do bachorow 29.08.11, 14:55
            > Więc więcej szacunku człowieczku do tych "bachorów", dzięki którym kiedyś będzi
            > esz miał za co chleb do gęby włożyć.

            Ja bede mial szacunek do "bachorow", jezeli teraz mi podpisza i na krew matki przysiegna, ze beda rzeczywiscie mi jakas emeryture wyplacac. Z tego co wiem, to tylko polityka. Jutro zrobia nowa ustawe i "bachory" nie beda lozyc na zadna emeryture. Wcale nie ufam, ze tak bedzie za 20 lat.

            Zreszta te "bachory" maja mi wyplacac smieszne kwoty, podczas gdy ja odprowadzam wielokrotnosc tych kwot w postaci roznego rodzaju "subwencji oswiatowych", "swiadczen zdrowotnych", platnych urlopow oraz wielu, wielu innych. Twoje bachory nigdy nie zarobia tyle, aby mi wyplacic moja prawdziwe emeryture.


            PS. Korwin-Mikke to klaun i to bez cienia watpliwosci.
          • agulha Re: Laska postawiła na pracę 29.08.11, 15:30
            ak pracujesz na twoją emeryturę będą zasuwać teraz rodzące się dzieci. Czy ci się to podoba, czy nie,
            ...czyli gwarantujesz zamknięcie granic między Polską a Unią w ciągu najbliższych 18 lat? Żeby nie wyjeżdżały jak teraz zasuwać na emerytury Brytyjek? Ach jak dobrze :-))
      • michal_powolny12 Re: Laska postawiła na pracę 31.08.11, 12:05
        Jakim prawem oczekujesz że single poświęcą SWOJE DNI wolne abyś mógł spędzić święta ze swoimi dziećmi? Ani ty ani pracodawca nie macie takiego prawa. Dzieciatemu koronka z główki nie spadnie jak raz na jakiś czas popracuje sobie w święta zamiast bawić dzieciaki. Tak wygląda organizacja pracy w firmie z którą jestem związany. Każdy ma pulę dyżurów świątecznych i nie ma zmiłuj-dzieciaty czy singiel normę musi wyrobić. I jest to sprawiedliwe.
    • wrd6611 Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 28.08.11, 19:49
      Niech sie syngielka nie martwi, wnet dolacza zwiazki partnerskie i beda tak samo wazne jak rodziny z dzecmi.
    • damnniel jak nie chcesz mieć dzieci z wygody to uczciwe... 28.08.11, 22:37
      Jak nie chcesz mieć dzieci z wygody to uczciwe jest że zdarza się mieć innych obowiązków więcej bo Ci którzy je wychowują maja ich całą masę w domu. A tymczasem ludzie teraz chcą mieć wszystko - maksimum swobody, niskie podatki i zarazem wysoką emeryturę, a gdy chcesz żeby pomogli tym którzy wychowują w trudzie dzieciaki uważają że są dyskryminowani. To zwykły egoizm rozkapryszonych bachorów którzy myślą, że całe życie to brać wszystko a nie dawać nic. Jesteście żałośni
      • mali_kali Re: jak nie chcesz mieć dzieci z wygody to uczciw 29.08.11, 15:03
        Sam jestes zalosny.

        Wychowywanie dzieci to zaden trud, lecz sama przyjemnosc. Mam dzieci i wiem o co chodzi, wiec nie sciemniaj. Chyba, ze jestes jednym z tych nieudacznikow, ktorzy stosuja bezstresowe wychowanie, ale oczywiscia zaprzeczaja, ze takie stosuja. Wtedy naprawde masz przechlapane i nie masz wlasnego zycia. Dzieciak wszystko zdominuje w takiej sytuacji. Tylko nie mow, ze ktos ma Ci wspolczuc, bo wladowales sie w to sam (ze swoja malzonka). Naprawde zalosny.

        Jesli ktos nie chce miec dzieci, to znaczy ze ich miec nie chce, a Tobie nic do tego. On(a) ma swoje przyjemnosci, a Ty masz przyjemnosc z bycia z dziecmi. Trudno zrozumiec?
        • damnniel owszem uważam że to także i trud 27.09.11, 14:26
          Tak jak z maratonem - nuda, ból, zmęczenie ale i satysfakcja (chyba że wychowanie polega na dawaniu kasy i sadystycznym spuszczaniu wpie..... w bezsilnej złości). Podobnie z dziećmi. I nie wiem jakie kompleksy kazały Ci ubliżać mi od nieudaczników, stwierdzić że wychowuję dziecko bezstresowo, jak też nabyć przekonania, że potrzebuję współczucia. Nie, ja tylko mówię o twardych realiach - za przyjemności się płaci - ja za przyjemność wychowywania dziecka, a bezdzietni za ich brak. Niech cieszą się, że płacą tylko mniej dogodnym czasem spędzanym w pracy - dzieci jest tak mało, że może są ostatnim takim pokoleniem - ich następcy zapłacą prawdopodobnie wyższymi podatkami. Za darmo nie ma nic. Trudno zrozumieć?
    • o8o Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 29.08.11, 09:34
      Niestety jest to prawda.
      Singielki są dyskryminowane w tym kraju.
      Czytając komentarz na forum mam wrażenie, że typy obarczone dziatwą nienawidzą singli i zazdroszczą im lepszego standardu życia, swobody.
      • sid-sid Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 29.08.11, 09:44
        To nie wrażenie, tylko prawda.:)
      • villianna Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 29.08.11, 12:24
        o8o napisał:

        > Czytając komentarz na forum mam wrażenie, że typy obarczone dziatwą nienawidzą
        > singli i zazdroszczą im lepszego standardu życia, swobody.

        Nienawiść to wielkie słowo. Osoby obarczone dziatwą bardzo dobrze poznały definicję ciężkiej pracy na etacie oraz przy dzieciach. Bardziej drażliwych szlag trafi jak przeczytają żale 26-letniej niuni. Ci z poczuciem humoru pośmieją się z tej pociesznej głupoty.
        • sid-sid Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 29.08.11, 13:02
          Zazdrość to destrukcyjne uczucie.
          To pewnie trudne, ale postaraj się odnaleźć radość w życiu z przychówkiem, jakieś plusy muszą być.
        • mali_kali Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 29.08.11, 15:11
          > Nienawiść to wielkie słowo. Osoby obarczone dziatwą bardzo dobrze poznały defin
          > icję ciężkiej pracy na etacie oraz przy dzieciach.

          Przy dzieciach nie ma ciezkiej pracy. Przy dzieciach to sama radosc. Jezeli nie umiesz sobie poradzic jako matka, to nie deprecjonuj innych osob. Sama jestes sobie winna. Ja mam dzieci i umiem wszystko tak zorganizowac, ze dzieci nie sa ciezarem. Intensywna pielegnacja potrzebna jest co najwyzej przez pierwsze 12 miesiecy. No chyba, ze dzieci ciezko chore, na jakies przewlekle schorzenia genetyczne. Ale to raczej wyjatek niz regula.

          Osoby obarczone dziatwa daly sie poniesc mitowi bezstresowego wychowania i stawiaja dziecko na pierwszym miejscu. Daja sie zdominowac i znikaja. Bardziej zazdroszcza tej osobowosci i bycia samodzielnym niz czegokolwiek innego.

          > afi jak przeczytają żale 26-letniej niuni. Ci z poczuciem humoru pośmieją się z
          > tej pociesznej głupoty.

          Twoja glupota tymczasem jest na serio i wcale nie pocieszna. Dzieci to nie obciazenie. Chyba, ze je wychowasz w uzaleznieniu od siebie i poswiecisz dla nich wszystko. Ale to sama sobie zgotowalas ten los. Nie mieszaj do tego dzieci.

          PS. Mam znacznie wiecej niz 26 lat i wiecej niz jedno dziecko, wiec wiem o czym pisze.
        • ichniomjek Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 29.08.11, 21:49
          A innych szlag trafia jak czytają żale przygłupiej macicy, która tak kocha swoje dziecko, że aż nienawidzi wszystkich, którzy dzieci nie mają.

          Osoby obarczone dziatwą bardzo dobrze poznały defin
          > icję ciężkiej pracy na etacie oraz przy dzieciach

          Bo w życiu trzeba się zmęczyć, zmęczyć. A kto się nie zmęczy, nie zatyra, tego macice zaleją swoim jadem. O, już one go zmęczą, aż zamęczą.
    • sunday 26-letnia singielka? 29.08.11, 09:54
      Toż ona dopiero studia skończyła i się w pierwszej pracy rozgląda. No, ale "sigielka" to brzmi dumnie.

      A GW najwyraźniej sobie nowych dykryminowanych znalazła. Przepraszam, dyskryminowane. Jakby w tym kraju nie było poważnych problemów.
    • art.usa Single to wyrzutki społeczeństwa. 29.08.11, 11:36
      Singel to pasożyt,
      bez żadnej odpowiedzialności.
      Najczęściej siedzi u mamy w mieszkaniu,
      i przeżera jej rencinę.

      ślub odpowiedzialność za jakąś rodzinę czy dzieci,
      nigdy by nie przyjął.
      Bo taki Single by się nerwowo załamał za kogoś
      przejąć odpowiedzialność.
      Czasami taki pcha się do rządu,
      jak przykładowo jakieś kaczki współpracy z grzybami z rodu rydze.
    • tanczacy.z.myslami Jak to "co by zrobił szef"? 29.08.11, 11:53
      "Ciekawa jestem, co by zrobił szef Aleksandry, gdyby powiedziała, że chce wieczorem iść na piwo lub z chłopakiem do łóżka i nie zostanie po godzinach? "

      To proste: Szef odpowiedziałby: "Przecież pani jest singielką więc nie ma pani chłopaka (ani dziewczyny)".
      I już. Bo "singiel(ka)" to właśnie oznacza, prawda?
    • srajdusbajdus jest dokładnie na odwrót, to matki są dyskryminowa 29.08.11, 21:14
      Byłam singielką, miałam pracę. Wyszłam za mąż i urodziłam dziecko, pracy nie mam. Kto tu niby jest dyskryminowany? (pracę straciłam będąc w ciąży, sąd przyznał mi odszkodowanie ale to w niczym nie zmienia mojej sytuacji na rynku pracy....)
    • tymon99 Re: Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 29.08.11, 21:55
      siksa, która pracuje dopiero od dwóch lat, jest naturalną kandydatką do tyrania za wszystkich.
      za dziesięć lat, jak już będzie coś umieć, będzie mogła mieć jakieś ewentualnie życzenia w sprawie przydziałuu pracy.
    • forumowniczka Nie masz dzieci, tyraj za wszystkich 16.09.11, 07:35
      Witam wszystkich, którzy mają wolne około 2,5 minuty i chcieliby podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami związanymi z zarządzaniem domowymi finansami.

      Piszę pracę doktorską na temat gospodarowania pieniędzmi i gorąco zapraszam do wypełnienia ankiety na stronie: moje-ankiety.pl/respond-14306.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka