fafik_wielki
04.06.05, 01:23
Z tą cenzurą chrupek, to chyba nie ma Pani racji -> mnie się zdaje, że to może
pójść na zasadzie "od rzemyczka do koniczna", tzn. najpierw będzie zakaz
głupich reklam, potem głupich zachowań a na koniec głupiego myślenia i znowu
ministerstwo prawdy będzie potrzebne.
Po drugie, zakaz reklamy na niektóre sposoby, jest pójściem na łatwiznę - na
zasadzie, że lepiej zabronić instytucjonalnie, bo to szybko da efekty. Ale
wolność słowa to jednak osiągnięcie cywilizacyjne. Podobnie np. zrezygnowano z
tortur. Pomyślmy, jak by to usprawniało walkę z mafią. Albo nie wbija się już
na pal - a jak by to zmniejszyło przestępczość! (i nie piszcie mi tu
dyrdymałów, że liczy się przede wszystkim nieuchronność)
OK, przejaskrawiam. Ale chodzi mi o to, że pani Dunin jednak proponuje
rezygnację z wolności słowa. Wiara w to, że państwo może się wtrącać w napisy
na chrupkach, a nie będzie się wtrącać w Miłosza jest naiwna. Dowodzi tego np.
działalność KRRiTv: miała ona tylko przyznawać koncesje na rzadkie dobro
(częśtotliwości radiowe), no a teraz cenzuruje stacje i chciałaby wprowadzić
abonament na Internet. I to jest ta sama zasada - zgodziliśmy się, żeby
państwo na zasadzie widzimisię organizowało nam życie