Pomyłka natury

11.02.06, 06:58
to niewazne, czy lepsze czy gorsze od nas. GRUNT ZE SA!!!
Jakez zycie byloby smutne bez kobitek?!
Wszystkim panion z okazji nadchodzacego MDK najlepszego...
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Pomyłka natury 11.02.06, 09:56
      To nieważne, czy lepsi czy gorsi od nas. GRUNT ZE SĄ!!!
      Jakież życie byłoby smutne bez tych facecików!
      Wszystkim panom z okazji nadchodzącego Dnia Chłopca...


      → → → → → → → → → → → →
      Nadchodzi Era Mohera!
      ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ←
      • nett1980 Re: Pomyłka natury 11.02.06, 10:45
        Tak i wyszlo na to ,ze panie emerytki przez panow Marionetkowiczow rzadza
        Polska , fajnie ze starsze panie sa solidarne w imie religii i ojca Dr.A my ?
        Tak mi sie przypomnialo pewne forum na temat cc na zyczenie i inwektywy ,
        ktorym sie obrzucalysmy. Dobrze ,ze chociaz na koniec byly bardziej pojednawcze
        tony , a "pies lezy pogrzebany" wymuszaniu niewygodnej pozycji w koncowej fazie
        porodu .Cc na zyczenie a moze powalczmy tez o wygode rodzacej, o pozycje
        porodu na zyczenie ?
      • talos13 Re: Pomyłka natury 12.02.06, 20:55
        kobiety - to japiekniejsza pomylka natury
    • mastermixer6 Re: Pomyłka natury 11.02.06, 13:11
      Ci ojcowie kościoła chyba byli homoseksulistami.
      • cytrynka123 Re: Pomyłka natury 11.02.06, 14:16
        taaakkk byli. nie tylko oni, również starozytni filozofowie woleli duchowy
        (bardzo dogłębny) związek z efebem.. czyli chłopcem, anieżeli z kobietą..
        wielu gości, mędrców chrzescijanskich, to zwykli utracjusze i rozpustnicy,
        którzy raptem odmienili swoje zycie ;) taki augustyn na przyklad, to bawidamek
        i awanturnik. chyba musiał zaliczyć armie kurtyzan marnej jakości, skoro takiej
        niechęci do kobiet nabrał.
        • epime Re: Kobieta Augustyna 11.02.06, 17:38
          Augustyn (jako poganin!) miał tylko dwie kochanki! Pierwszą, nałożnicę z którą
          nie mógł się ożenić (różnice klasowe)poznał w czasie studiów w Kartaginie jako
          18-latek i miał z nią syna Adeodata. Odesłał ją z Mediolanu do Afryki przed
          swoim chrztem, i zaręczynami z młodą patrycjuszką, ale zatrzymał przy sobie
          Adeodata (chłopiec umarł w wieku 15 lat). Kiedy powrócił do Afryki Północnej i
          zamieszkał w Hipponie, jako biskup nigdy nie rozmawił z kobietami, nawet
          kobietami z rodziny, bez asysty jakiegoś zakonnika, aby nie dawać podstaw
          plotkom. Nigdy w swoich pismach nie podał imienia swojej kochanki (to się
          nazywa dyskrecja!)ale wspomniał, że po odejściu od niego z nikim już się nie
          związała.
          Druga kochanka Augustyna, to również nieznana dziewczyna,z którą się związał,
          ponieważ niezbyt dobrze sobie radził z abstynencją seksualną czekajac 2 lata na
          ślub z narzeczoną (musiała mu narzeczona dorosnąć, bo w chwili zaręczyn miała
          tylko 12 lat!). W międzyczasie się ochrzcił, został kapłanem i biskupem (a
          biskupi nie mogli miec żon).
          W swoich "Wyznaniach" uczciwie się przyznaje do erotycznych snów, ale ku jego
          radości z czasem jego zmysłowość zaczęła przygasać.
          Co do awanturniczej i zbrodniczej natury Augustyna, to ukradł kilka gruszek w
          sadzie sąsiada, czego bardzo się wstydził i opisał to szczegółowo.
          Może młodzi ludzie zaczną czytać i myśleć? Bo na razie piszą zanim pomyślą :)
    • piekielnica1 Re: Pomylenie faktów 11.02.06, 15:20
      obwinanie Ewy tak wpisało się w Biblię i historię, że obalenie tego faktu zdaje
      się być niemożliwe, ale na zdrowy rozum, który facet wytrzymuje długo w raju
      jaki stara się stworzyć mu kobieta. Dość szybko zaczyna dopadać go nuda i szuka
      odmiany.
      Tak też było z Adamem, życie bez troski, z potulną i posłuszną Ewą stało się
      zbyt monotonne i chłopisko wyruszyło na poszukiwanie, a to pabu, a to stadionu,
      a to agencji towarzyskiej i innych wszelakich rozrywek.
      A biedna Ewa powędrowała za Adamem, i jak to w życiu, kto jst winny wszelkich
      niepowodzeń męskich?, oczywiście kobieta, to przez nią wszystko się nie udaje,
      to przez nią brak awansu i podwyżki, to przez ną rośnie brzuszek i nic się nie
      chce... długo by tak
    • zdanka1 Re: Pomyłka natury 11.02.06, 15:35
      Nie wiem, czy jakiegos polskiego historyka czyta sie tak świetnie jak prof.
      Bogucką :) Może tylko Tazbira:)
    • 1966r Re: Pomyłka natury 11.02.06, 15:40
      Opowieść o stworzeniu Ewy z żebra Adama nie deprecjonuje Ewy, jak sugeruje
      wywiad, a ją dowartościowuje. W intencjach autorów zabieg ten miał postawić
      znak równości między mężczyzną a kobietą. w taki sposób, by prymitywny jeszcze
      człowiek mógł to zrozumieć. „Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę
      swoją i łączy się ze swoją żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem” – mówi
      narrator na zakończenie opisu stworzenia Ewy z żebra. Kobieta jest ważniejsza
      dla mężczyzny niż ojciec, co w tamtej kulturze było naprawdę rewolucyjnym
      poglądem. Gdyby obie autorki wywiadu umieściły ten opis w tamtej kulturze a nie
      w obecnym kontekście to może by coś zrozumiały. Harold Kushner może zachwycać
      się odkryciem, że pierwszy grzech w raju ma pozytywne skutki, ale już Exsultet
      śpiewany w każdym kościele na Wielkanoc, hymn chrześcijański z II/III wieku
      mówi o szczęśliwej winie. Rabin żydowski, którym jest Kushner może nie chodzić
      na Wielkanoc do kościoła, ale Gazecie z z chrześcijańskiego kręgu kulturowego
      nie wypada tego "odkrycia" eksponować przy tytule. Diakonisa może nie oznaczać
      duchownego-kobietę, ale też żonę diakona – tej nazwy też tak używano, nie ma
      więc podstaw do oczywistych wniosków. Owszem, wśród ojców Kościoła i wielkich
      teologów wiele było uprzedzeń do kobiet, ale cytatów „pro-kobiecych” jest nie
      mniej, niż „anty-„. Autorki poszły na łatwiznę, a że są poprawne politycznie to
      rysowana historia jest zniekształcona.
      • zdanka1 Re: Pomyłka natury 11.02.06, 15:52
        Gdybym była wredna , to wypisywłabym po kolei, ale napisze tylko jedno. O tzw.
        felix culpa napisano mnóstwo, tylko, ż e nie z tego powodu, ze rozwinęła się
        cywilizacja, jak to pisze Kushner , ale dlatego , że grzech pierworodny
        umozliwił odkupienie przez Chrystusa. Dletego ten oksymoron szczęliwej winy
        powstał. Jest to dramatyczna różnica i nie zauważyć jej , to nie zauważyć słońca.
        • ton9 Re: Pomyłka natury 12.02.06, 18:51
          Niezależnie od tego, co pisał Kushner o szczęśliwej winie, to trudno nie zauważyć, że odkupienie Chrystusa dało początek cywilizacji chrześcjańskiej.
          • zdanka1 Re: Pomyłka natury 12.02.06, 20:09
            Trudno tez nie zauwazyc, że chrześcijańtwo to religia, a miejsce, w którym
            powstało, miało juz od setek lat rozwiniętą cywilizację.
        • szczupak276 Re: Pomyłka natury 14.02.06, 10:38
          Proszę mi wytlumaczyć co to jest grzech pierworodny.Stosunej plciowy czy też
          diabli wiedzą co?
          • bielinka Grzech pierworodny 14.02.06, 14:11
            Grzech pierworodny to dogmatyczny grzech, z którym rodza się wszyscy ludzie.
            Jest to grzech który popełnili Adam i Ewa w raju, przez co zostali z niego
            wypędzeni. Idea grzechu pierworodnego polega na tym, że Adam i Ewa chcieli byc
            równi Bogu w sensie przynajmniej wiedzy, jest to wiec grzech pychy. Spowodowało
            to że ludzie zostali skalani tym grzechem i nie są doskonali. Grzech
            pierworodny wiec przezchodzi na pokolenia na zasadzie "skazy" natury człowieka.
            Chrzest jest nie tylko przyjęciem do Kościoła ale i zmazaniem tego grzechu. Tak
            to w uproszczeniu wygląda :-)
    • epime Re:Komnata diabła? 11.02.06, 16:37
      Od kiedy słowa Tertuliana "Tu es ianua diaboli" tłumaczymy: "ty jesteś komnatą
      diabła"? Przecież "ianua" oznacza "drzwi, bramę". Lepiej bedzie więc brzmiało to
      zdanie w wersji: "Ty jestś bramą szatana". Jeżeli omawia się poglądy Ojców
      Kościoła warto zajrzeć do oryginałów lub przynajmniej tłumaczeń (polskich!).
      Sama kiedyś zajmowałam się tymi zagadnieniami i zaręczam,że w artykułach i
      książkach poświęconych okresowi wczesnochrześcijańskiemu, a pisanych przez osoby
      mające nikłe pojęcie o partologii, jest wiele błędów i powtórzeń błędnych
      sformułowań za równie "rzetelnymi" poprzednikami. Sorry, ale to prawda. Cóż,
      brak znajomości greki i łaciny może być niekiedy poważną przeszkodą w
      sprawdzeniu tych rewelacji!
    • plorg Re: Pomyłka natury 11.02.06, 18:02
      Uwazam, ze dyskusja ktora plec jest lepsza jest bezcelowa. Jedna nie moze zyc
      bez drugiej. Poza tym, niezaprzeczalne sa predyspozycje kazdej z plci w roznych
      kierunkach, co nie wyklucza oczywiscie wyjatkow od tej reguly. Wazne jest
      natomiast, zeby kobieta wykonujac te sama prace dostawala te sama place.
      Idiotyzmem jest jednak stosowanie parytetow, ze w takiej to a takiej dziedzinie
      powinno byc 50/50. Jezeli kobiet nie interesuje jakis zawod to dlaczego je do
      tego zmuszac, albo ubowelac, ze brakuje tam kobiet. Jezeli mezczyzn nie
      interesuje byciem np przedszkolanka to chyba nikt na sile nie bedzie ustalal
      przyjec na studia pedagogiczne polowa mezczyzn, polowa kobiet.
      Mnie zaintrygowala jednak naukowa analiza zjawiska spolecznego w Niemczech.
      "Dlaczego w Niemczech kobiety miały tak fatalnie, a w sąsiedniej Polsce lepiej?
      Dużą rolę odegrała reformacja, nakazując wszystkim samodzielne czytanie Biblii.
      Także kobiety musiały więc nauczyć się czytania i pisania."
      Logika tego rozumowania jest godna najwyzszych autorytetow nauk socjologicznych.
      Kobiety mialy fatalnie bo musialy sie nauczyc czytac!
      Pozdrawiam wszystkie kobiety i mezczyzn.
      • iluminacja256 Re: Pomyłka natury 11.02.06, 19:24
        Wystarczyło przeczytać uwazniej i nie wyrywać z kontekstu!

        (...)Dużą rolę odegrała reformacja, nakazując wszystkim samodzielne czytanie
        Biblii. Także kobiety musiały więc nauczyć się czytania i pisania. Po
        wystąpieniu Lutra liczne kobiety włączały się do dyskusji teologicznych, ale to
        zaczęło budzić niepokój tradycjonalistów, a i sam Luter zaczął wycofywać
        początkowe poparcie dla wystąpień kobiet. Ostatecznie zarówno Luter, jak i
        Kalwin zaczęli głosić, że podporządkowanie kobiety mężczyźnie wynika z woli
        bożej. W rezultacie reformacja przynosi umocnienie władzy patriarchalnej ojca i
        męża nad rodziną i kobietą(...)

        Chyba wymowa tego fragmentu w cąłości jest zupełnie inna, prawda?
        • plorg Re: Pomyłka natury 11.02.06, 20:07
          No nie zupelnie. Jak kolwiek by nie czytac ten fragment, mozna odniesc
          wrazenie, ze za beznadziejna sytuacje kobiet odpowiedzialna byla reformacja.
          Zdanie nalezalo sformulowac tak: za beznadziejna sytuacje kobiet byli
          odpowiedzialni tradycjonalisci, dla ktorych reformacja poszla zbyt daleko
          (umozliwiajac np nauke czytania i pisania) i wzasadzie sie jej sprzeciwili. To,
          ze przywiazanie do tradycyjnych wzorcow rodziny wzielo gore, nie bylo wina
          reformacji jako takiej.
          • iluminacja256 Re: Pomyłka natury 11.02.06, 22:48
            Nie, chodzi o coś zupełnie innego. Nie o powszechną naukę czytania i pisania,
            ale o to,że reformacja dawała każdemu, w tym i kobietom, możliwość swobodnego,
            otwartego prowadzenia debat teologicznych, a zatem brania udziału w życiu
            publicznym na równi z męzczyznami. I tego przerazili się sami twórcy
            reformacji, wiec scedowali dotychczasowa władzę boską )kiedy decydował kler) na
            władzę męską (aby kobiety usunąć z życia publicznego). Czytać i pisac mogły,
            ale w domu, a jak wiadomo - czego nie widać w życiu publicznym, tego nie ma.
            • plorg Re: Pomyłka natury 12.02.06, 00:49
              I tu sie zgadzamy
              > reformacja dawała każdemu, w tym i kobietom, możliwość swobodnego,
              > otwartego prowadzenia debat teologicznych, a zatem brania udziału w życiu
              > publicznym na równi z męzczyznami.
              a co sie stalo pozniej to raczej kontrreformacja, a raczej zwyciestwo
              tradycyjnego sposobu myslenia, co nie bylo duchem reformacji. Idea reformacji
              byla zbyt nowatorska jak na owe czasy, zeby mogla byc w pelni zrealizowana, ale
              byl to postep. Przeciez w kosciele katolickim do dzis dnia uwaza sie, ze
              czytanie Biblii jest niebezpieczne. Celem reformacji nie bylo zniewolenie
              kobiet, a mozliwosc czytania chocby tylko w domu, to podniesienie swiadomosci.
              Jezeli zrobiono juz ten pierwszy maly krok, to nie bylo juz odwrotu, nawet
              jezeli po jakims czasie probowano sie wycowac z niektorych aspektow, pod
              wplywem tradycjonalistow. Takie bylo spoleczenstwo w owym czasie, niegotowe na
              tak rewolucyjne zmiany. Nie zgodzam sie jednak z utozsamianiam reformacji ze
              zniewalaniem. Nasuwa sie pytanie: czy sytuacja kobiet byla by lepsza bez
              reformacji? Czy kobiety byloby bardziej widac w zyciu publicznym? Nie sadze.
              • zeter1 Re: Pomyłka natury 12.02.06, 17:19
                Wypisujecie tu bzdury. Reformacja była wg twórców /Luter, Kalwin/ w swej
                warstwie moralno-etycznej protestem przeciwko zbyt "małej" wierności Kościola
                nakazom religijnym. Dlatego kościoly reformowane wprowadzily surowe zakazy i
                nakazy /zob. stroje kobiet- i mężczyzn! -u Kalwina/.
                W Kościele Katolickim nikt nie zakazuje czytania Biblii. Czy ty, plorgu,
                widziałeś kiedyś księgarnie katolicką, byleś na I Komunii Św.? Dzieci tam
                otzrymuja Pismo Św., juz od kilkunastu lat.
                Autorka zapomina o ogromnej roli kultu Matki Bożej w ciągu wieków, i
                o "prospolecznej" roli tego kultu. Tego kultu zabrakło w krajach
                protestanckich... Uprzedzenia światopoglądowe nie powinny rzutować na stosunek
                do faktów. To ją dyskwalifikuje jako poważnego historyka. Choc piszę to
                zawiedziony, bo za takiego ja uważałem. O innych jej błędach, też wynikajacych
                chyba z uprzedzeń światopogladowych, napisali inni wyżej.
                I takie same uprzedzenia kieruja waszym pisaniem. Być może nie na poziomie
                wniosów /bo świadczyłoby to o waszym zaklamaniu/ co na poziomie wiedzy - pewne
                fakty do was nie docierają, bo myslicie starowiecznymi schematami (jak o tym
                nieczytaniu Bibli), albo czytacie jednostronne teksty, z góry odrzucając
                inne /bo cóz dobrego może być z Betlejem.../.
                Do przemyśleń waszych podam tylko jeden fakt: skąd wg was taka żywotność
                chrześcijaństwa i Kościola, trwa już 2000 lat, imperia i epoki przemijają, a
                ono trwa? Spisek czarnych? Ciemnota ludzi?
                • iluminacja256 Re: Pomyłka natury 12.02.06, 18:11
                  Zamiast się tak gorączkować i obrażać inych sugeruje wypozyczyć sobie z
                  biblioteki coś o historii kościoła i poczytać, od kiedy mozna w ogóle czytać
                  biblię samodzielnie i nie zostać posadzonym o herezję. Nie piszemy o wieku XX i
                  księgarnaich katolickiech, ale o 200 leciu XV-XVII, kiedy to ksiązka kosztuje
                  kilka wsi...
                  reszty powyższego postu nie skomentuję, gdyż zaiste, im mniej człwoiek o czymś
                  wie, tym bardziej jest pewien swojej racji i ubliza innym.
                • plorg Re: Pomyłka natury 12.02.06, 19:47
                  Jezeli reformacja byla protestem
                  > przeciwko zbyt "małej" wierności Kościola
                  > nakazom religijnym.
                  To nie mamy o czym dyskutowac. Prosze uzupelnic wiedze w tym temacie. Natomiast
                  jezeli chodzi o czytanie Biblii w KK, to napisalem, ze do dzis dnia uwaza sie
                  to za niebezpieczne, a nie zakazane. Nie bez powodu z reszta, gdyz doktryna
                  katolicka nie jest w stanie wytrzymac prawdy Pisma. Ogromna ilosc ludzi po
                  przeczytaniu samodzielnym Biblii odchodzi od KK. Stad tez obostrzenia,
                  niezliczona ilosc komentarzy w katolickim wydaniu Biblii, zeby przypadkiem
                  owieczka nie zeszla z "wlasciwego szlaku" i nie zaczela samodzielnie myslec.
                  Na koniec jeszcze raz zacytuje przedmowce:
                  > Uprzedzenia światopoglądowe nie powinny rzutować na stosunek
                  > do faktów.
                  bo jest to stwierdzenie jakze sluszne.
                  • jadzka_k plorg 13.02.06, 14:35
                    No właśnie:
                    "Uprzedzenia światopoglądowe nie powinny rzutować na stosunek do faktów" a u
                    ciebie rzutują.
                    Czy nie jest prawdą, że: "Ostatecznie zarówno Luter, jak i Kalwin zaczęli
                    głosić, że podporządkowanie kobiety mężczyźnie wynika z woli bożej. W
                    rezultacie reformacja przynosi umocnienie władzy patriarchalnej ojca i męża nad
                    rodziną i kobietą. Gdy nie ma już pośrednika między Bogiem a człowiekiem w
                    postaci kleru, reprezentantem Boga w rodzinie jest mąż i ojciec. On ma
                    całkowitą władzę nad żoną i dziećmi." i co do tego mają tradycjonaliści i
                    kontrreformacja?
                    Czym była reformacja (w początkowym okresie), jak nie próbą zmieniania Kościoła
                    Katolickiego ?
                  • zeter1 Re: Pomyłka natury 14.02.06, 00:59
                    Nie zauważyłaś /eś/. Napisałem: <reformacja w swej warstwie moralno-etycznej>,
                    stąd dalej te przykłady o strojach. Jest to skrót i uproszczenie, ale do tego
                    zagadnienia wystarczający.
                    I dalej twierdzę, ze nigdzie w KK nie uwaza sie czytania Pisma św. za
                    niebezpieczne. Komentarze są, ułatwiaja czytanie temu, kto chce do nich zajrzec.
                    Mojej wolności i dociekliwości nie powstrzymały. Dlatego nie ma mowy o
                    jakichś "faktach" z Twojej strony.
                    • plorg Re: Pomyłka natury 14.02.06, 18:11
                      Co to jest warstwa moralno-etyczna? Kazda religia to warstwa moralno-etyczna
                      spoleczenstwa, wiec nie bardzo rozumiem pisanie tu o jakichs strojach.
                      Reformacja zrodzila sie z protestu przeciw komercjalizacji religii. Przeciw
                      handelkowi odpustami! Jak zaplacisz, to twoje grzechy zostana odpuszczone. Czy
                      to jasne?!! Byl to protest przeciw zgniliznie kleru, ktory dla pieniedzy gotow
                      byl sprzeniewierzyc wszystko. Twierdzenie czegos innego to zwykla manipulacja,
                      uprzedzenie swiatopogladowe, nieznajomosc faktow i zaklamanie. Szanowny Pan
                      nazywa swoje wywody uproszczeniem. Jasne, KK nigdy nie przyzna, dlaczego
                      odrzucil reforme kosciola i takie uproszczenia sa mu wygodne. Do dzis dnia KK
                      jest organizacja komercyjna i wpaja swoim wyznawcom, ze reformacja byla czyms
                      zlym, podsuwajac takie wlasnie uproszczenia. Tak, ci wredni reformatorzy
                      narzucili biednym wiermym nakazy religijne, a my katolicy jestesmi wyluzowani,
                      tolerancyjni i nie przejmujemy sie zbytnio co napisano w Biblii, mamy przeciez
                      nasza tradycje.
                      > I dalej twierdzę, ze nigdzie w KK nie uwaza sie czytania Pisma św. za
                      > niebezpieczne.
                      A ja twierdze, ze ziemia jest plaska - i co z tego?
                      Komentarze sa nie poto by cokolwiek komukolwiek ulatwic, tylko poto aby
                      uzasadnic doktryne katolicka, poprzez m.in. tlumaczenie, ze czarne jest biale,
                      a zielone jest czerwone. W pana wypadku znakomicie spelnily swoja role.
                      Zycze Panu mimo wszystko troche wiecej dociekliwosci, ktora sie Pan szczyci
                      dosyc bezpodstawnie. Prosze pamietac jednak, ze stopien panskiej dociekliwosci
                      nie ma wplywu na to czy cos jest faktem czy nie.
                      • zeter1 Re: Pomyłka natury 15.02.06, 01:24
                        Jednak pozostanę przy swoim.
                        Jeżeli reformacja była tylko "protestem przeciwko zgniliźnie kleru" /czego nikt
                        nie pomija/, to kończyliśmy różne szkoły...

                        Zapominasz o:
                        1. wywróceniu dogmatów /w tym najgłupszej rzeczy, odrzuceniu substancjalnośći
                        komunii św./,
                        2. podłożu ekonomicznym rozszerzania sie reformacji /przejmowanie majątków
                        kościelnych, zrzucanie świętopietrza i innych opłat na rzecz duchowieństwa,
                        wyzwalaniu się spod zależności lennej, sytuacji politycznej w Niemczech,
                        dążeniach mieszczanstwa itd.itp./. Tu najbardziej groteskowym
                        przykladem "bytowego" podłoża "reform" jest Henryk VIII.
                        3. To wywracanie dogmatów ma także nie negowany przez
                        nikogo /tzn.historykow.../ związek ze społeczną bazą reformacji i w.w. podłożem
                        ekonomicznym. Przejście do "indywidualnego" przeżywania wiary /czytanie Biblii
                        etc./ jest tu charakterystyczne.
                        4. Żeby była jasność - związki /znowu w skrócie/ ekonomiczno-polityczne miały
                        tez wpływ na praktykę KK.
                        5. tak że mogłem pisać osobno o stronie etyczno-moralnej, przejawiającej się w
                        życiu, nakazach itd., w tym w strojach. Przypomnę początek sporu: szło o
                        rzekomą lepszą sytuacją kobiet w krajach reformowanych.
                        To tyle, nie chcę pisać referatów. Sobór Watykański I odpowiedział na zarzuty
                        reformacji i ZREFORMOWAŁ Kościół /na następne 300 lat wystarczyło.../, kult
                        Matki Bożej podnosił range kobiety /co Bogucka nie zauważa, i czego brakowało w
                        tych krajach, co zauważa/. Pozdrawiam mimo wszystko, mam nadziję, że kończyłeś
                        jakiś uniwersytet załozony w czasach ciemnego katolicyzmu...
                        • piotrpsp Re: Pomyłka natury i inee pomylki. 15.02.06, 02:53
                          Pani profesor napisala ze w Polsce bylo kobietom lepiej niz w Niemczech i ze
                          reformacja niewiele im pomogla. Moj znajomy protestanc tlumaczyl mi kiedys ze
                          na obrazach malowanych przez protestantow to kobiety czytaja biblie a na
                          obrazach malowanych przez katolikow to kobiety sa objektami seksualnymi. Tego
                          drugiego typu obrazow to mi nie pokazal, ale pokazal mi kilka obrazow kobiet
                          czytajacych biblie w czasie nabozenstw (17 i 18 wiek). I wlasnie, pomimo
                          roznic, slowa pani profesor sa podbne do slow mojego protestanta - jedne i
                          drugie pasuja do zablonu kazda sroka wsoj ogon chwali. I to wlasnie sugeruje
                          pewne uproszczenia poczynione przez mojego protestana i panie profesor. W
                          rezultacie slowa pani profesor nie sa bardzo wiarygodne - zwlaszcza gdy dotycza
                          Polski.
                        • plorg Re: Pomyłka natury 15.02.06, 09:20
                          Szanowny adwersarzu, celem naszej dyskusji nie jest zmiana moich czy Twoich
                          pogladow. Przedstawiamy nasze argumenty i fakty.
                          Ja nie zapominam o dogmatach KK. Sa one wziete z "ksiezyca" i jako takie
                          zostaly odrzucone. Nie rozumiem wogole zarzutow co do indywidualnego
                          przezywania wiary, czyz nasza wiara nie jest przezywana w naszym sercu i
                          umysle? Przeciez Biblia mowi o tym wprost. Nikt nie zmusi Ciebie do wiary, ani
                          nikt nie bedzie wierzyl za Ciebie.
                          > Sobór Watykański I odpowiedział na zarzuty reformacji i ZREFORMOWAŁ
                          Kościół /na następne 300 lat.
                          Taa, m.in. kult MB jest jednym z dogmatow KK wzietych z "ksiezyca". Nie
                          podnosci on niczyjej godnosci, tylko jest bluznierstwem przeciw Bogu, a tak
                          przy okazji - niezle zwieksza dochody KK.
                          Ja tez przypomne poczatek sporu: szlo o rzekoma gorsza sytuacje kobiet w
                          krajach reformowanych ( nie LEPSZA!) to stwierdzenie z artykulu. Ja nie
                          twierdze, ze byla lepsza ani gorsza, byla podyktowana poprostu owczesnym
                          tradycyjnym modelem rodziny, a wplych religii nie byl tu w stanie wiele
                          zmienic. Wrecz przciwnie ten schemat myslowy rzutowal na mentalnosc religijna.
                          Pozdrawiam Pana
                          (nie dodam zadnych epitetow pod adresem szkoly, ktora Pan konczyl)
                • koloratura1 Re: Pomyłka natury 13.02.06, 09:20
                  zeter1 napisał:

                  >
                  > Do przemyśleń waszych podam tylko jeden fakt: skąd wg was taka żywotność
                  > chrześcijaństwa i Kościola, trwa już 2000 lat, imperia i epoki przemijają, a
                  > ono trwa? Spisek czarnych? Ciemnota ludzi?

                  A wiesz Ty, że takie, np., buddyzm i judaizm trwają dużo dłużej i też mają się
                  nie najgorzej? A liczba wyznawców tego pierwszego znacząco przekracza liczbę
                  chrześcijan? Może to kwestia nie - "żywotności chrześcijaństwa i Kościoła", a
                  istotna potrzeba posiadania jakiegoś bóstwa, punktu odniesienia? No i chyba masz
                  poniekąd rację: także i ciemnota ludzi, znacząco wsparta wielowiekowym brain
                  washingiem, trwającym - praktycznie - od momentu narodzin jednostki.
              • lucusia3 Re: Pomyłka natury 13.02.06, 09:08
                Pewnie, reformacja czy kontrreformacja nie miała znaczenia szczególnego w sytuacji kobiet. We Włoszech w okresie renesansu znajomość pisma była powszechna wśród obu płci, a o ile wiem kobieta, zwłaszcza z górnych warstw społecznych była własnością rodziny, do tego stopnia, że gdy owdowiała, jej rodzina zabierała ją od dzieci pierwszego męża i mogła ponownie wydać za mąż. Dzieci należały do rodziny męża i o nie miała sie troszczyć tamta rodzina.
            • kozaczek3 Re: Pomyłka natury 12.02.06, 22:41
              Kobietom nie wolno we własnym imieniu pisać ani otrzymywać listów.
              Ustalenia synodu w Elwirze. (IV w.)

              " Czytać i pisac mogły,
              > ale w domu, a jak wiadomo - czego nie widać w życiu publicznym, tego nie ma."

              Synod ustalił, że tylko pod nadzorem pana i władcy swego.
              Amen.
              • kamyk39 Re: Pomyłka natury 13.02.06, 02:15
                kozaczek3 napisał:

                > Kobietom nie wolno we własnym imieniu pisać ani otrzymywać listów.
                > Ustalenia synodu w Elwirze. (IV w.)
                >
                > " Czytać i pisac mogły,
                > > ale w domu, a jak wiadomo - czego nie widać w życiu publicznym, tego nie
                > ma."
                >
                > Synod ustalił, że tylko pod nadzorem pana i władcy swego.
                > Amen.

                No jak widzisz synod mial racje.
                Nie upilnowales, taki znawca pism w temacie, i nie upilnowal.
                Tyle tego tu pisania bez dozoru.
                Oj stosik czeka lub inna przyjemnosc.
      • kocia_noga Re: Pomyłka natury 12.02.06, 08:57
        plorg napisał:

        > Mnie zaintrygowala jednak naukowa analiza zjawiska spolecznego w Niemczech.
        > "Dlaczego w Niemczech kobiety miały tak fatalnie, a w sąsiedniej Polsce
        lepiej?
        >
        > Dużą rolę odegrała reformacja, nakazując wszystkim samodzielne czytanie
        Biblii.
        >
        > Także kobiety musiały więc nauczyć się czytania i pisania."
        > Logika tego rozumowania jest godna najwyzszych autorytetow nauk
        socjologicznych
        > .
        > Kobiety mialy fatalnie bo musialy sie nauczyc czytac!
        > Pozdrawiam wszystkie kobiety i mezczyzn.


        Szkoda, że nie doczytałeś dalej i nie zastanowiłes się.Kobiety nauczyły się
        czytać Biblię i wyciągać własne wnioski, do czego je wcześniej zachęcano. Tego
        jednak nie przewidziano, że wnioski ich mogą być panom nie wsmak. I dlatego
        szybko zaczęto odwracać sytuację, odsyłac kobiety z powrotem do przyziemnych
        zajęć.W Polsce nie czytały i nie miały swoich uwag, więc się ich tak nie bano.
        • plorg Re: Pomyłka natury 12.02.06, 12:54
          Zgoda, ale tej swiadomosci juz nikt im nie byl w stanie zabrac. Kobiety mogly
          sobie uswiadomic, ze spychanie ich na drugi plan jest zle, kiedy wczesniej
          uwazaly to za normalne. Ja widze to jako cos pozytywnego. Czyzbys uwazal/a, ze
          trzymanie kobiet w niewiedzy bylo czyms lepszym?
          Jezeli juz jestesmy przy temacie rownosci kobiet, to dlaczego kobiety w
          niektorych kosciolach ewangelickich moga pelnic funkcje duszpastreskie, a w
          kosciele katolickim jest to nie do przyjecia? Co prawda zabralo to duzo czasu,
          ale jednak uznano w koncu, ze wobec Boga jestesmy rowni. Bog nie czyni roznicy
          ze wzgledu na plec. Prosze mi wierzyc, ze doczytalem dalej tez i niezgadzam sie
          z teoria, ze reformacja przyniosla pogorszenie sytuacji kobiet, wrecz
          przeciwnie w dlugoterminowej perspektywie przyczynila sie do uzyskania
          rownouprawnienia kobiet w sferze wiary.
          • jadzka_k Re: Pomyłka natury 13.02.06, 14:41
            Dlaczego tylko w niektórych kościołach protestanckich kobiety mogą pełnić
            funkcje duszpasterskie, skoro wszystko wynika jednoznacznie z Biblii,
            protestancka interpretacja jest jedynie słuszna i Tradycja jest niepotrzebna?
            • plorg Dlaczego? ... 13.02.06, 16:30
              , prosze zapytac reprezentantow tych kosciolow, ktore sa przeciwne
              rownouprawnieniu kobiet, oni beda znac najlepsze argumenty. Czynienie roznicy
              miedzy kobieta a mezczyzna jest ludzka tradycja, a przynaleznosc do takiego czy
              innego kosciola jest wolnym wyborem kazdego czlowieka i nie zamierzam sie tu
              wdawac w dyskusje, ktora interpretacja Biblii jest lepsza, bo na to pytanie
              kazdy musi odpowiedziec sobie sam. Poza tym, nie jest to temat tego forum.
              Bog nie robi roznicy miedzy kobieta a mezczyzna, to wynika jednoznacznie z
              Biblii. Nikt jednak, nie bedzie pani zabraniac holdowac tradycji, ze kobieta
              jest czyms gorszym.
              Pozdrawiam.
    • aidan69 Re: Pomyłka natury 12.02.06, 18:51
      Niepowarzni jesteście. Kobieta nie jest pod żadnym względem gorsza od mężczyzny
      a to co mowia 'wielkie ksiegi' wszelkiego rodzaju to jest bujda. Nie należy w to
      wierzyć i tym artykułem OBRAŻACIE KOBIETY!!! Wiele razy zdażyło sie, ze to
      mezczyzna zawalił sytuacje rowniez on jest prowokatorem głównej przemocy na
      swiecie, a wiec to co pisze w artykule jest stanowczo wygórowane i zakłamane.
      • kozaczek3 Re: Pomyłka natury 12.02.06, 23:10
        " Niepoważni jesteście. Kobieta nie jest pod żadnym względem gorsza od mężczyzny"

        A myśliciele święci myślą inaczej.

        "Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł, ona jest swoistym piekłem."
        Korpokrates, założyciel klasztoru
    • maria-anna Re: Pomyłka natury 12.02.06, 18:54
      A co sądzicie o roli Marii Magdaleny.Wyjątowo pozytywnie została ukazana jej
      postać w powieści Dana Browna "Kod Leonarda..."
      • pp52 Re: Pomyłka natury 13.02.06, 10:24
        slusznie napisalas "w powiesci" - ktora niestety tylko podaje sie za
        historyczna - a jest niezla manipulacja
        a co do wywiadu - to mimo nachalnych staran dziennikarza - Pani Prof. sensownie
        (no moze poza kwestia " Ewy" - ale nie jest biblista tylko historykiem - gdzie
        o historii mowi jest OK) odpowiada obalajac rozne lewackie mity
        swoja droga M. Sroda moglaby to przeczytac - i ciut zweryfikowac swoje "to
        katolickosc Polski" powoduje zla sytuacje kobiet - jak widac z wywiadu problemy
        zaczynaly sie i rozwijaly najbardziej w krajach protestanckich (tam niestety
        spalono wiekszosc "czarownic")
        pozdrawiam wszystkie Panie i Panow
    • the.gypsy Re: Pomyłka natury 12.02.06, 18:57
      nie. kobiety sa cudowne , piekne, wspaniale, kochane. dla nich, i tylko dla
      nich, warto sie zatracic na zawsze. zycie i kobieta to najwspanialszy cud
      natury.
      • kozaczek3 Re: Pomyłka natury 12.02.06, 23:19
        the.gypsy napisał:

        > nie. kobiety sa cudowne , piekne, wspaniale, kochane. dla nich, i tylko dla
        > nich, warto sie zatracic na zawsze. zycie i kobieta to najwspanialszy cud
        > natury.

        Ty chyba nie słuchasz nauk wielkich badaczy myśli świętych?

        "Uroda cielesna nie wychodzi poza skórę.
        Gdyby mężczyźni widzieli, co jest pod skórą, widok kobiety wywołałby u nich mdłości. Skoro nie chcemy dotknąć końcem palca plwociny lub łajna, jakże możemy pragnąć całować wór nawozu."
        Odon
        Opat benedyktynów w Cluny.
        Amen.
    • crystalhawk Oby tak dalej! 12.02.06, 19:50
      Nie przestawajcie walczyć o swoje prawa dziewczyny! :). Równouprawnienie rulezzz
      • kozaczek3 Re: Oby tak dalej! 12.02.06, 23:27
        crystalhawk napisał:

        > Nie przestawajcie walczyć o swoje prawa dziewczyny! :). Równouprawnienie rulezz
        > z

        A gdzie twoje katolickie wychowanie?
        Kobieta w kościele służy do zamiatania!

        "Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak żony mężom-we wszystkim."
        św. Paweł – list do Efezjan (5. 24)

        Amen.
        • kamyk39 Re: Oby tak dalej! 13.02.06, 02:08

          kozaczek3 napisał: > A gdzie twoje katolickie wychowanie?
          > Kobieta w kościele służy do zamiatania!

          Chyba bluznisz? Widzialem, ze zamiata sie miotla.
          • koloratura1 Re: Oby tak dalej! 13.02.06, 09:26
            kamyk39 napisał:

            >
            > Chyba bluznisz? Widzialem, ze zamiata sie miotla.

            Ale ktoś tę miotłę musi wprawiać w ruch.
          • kozaczek3 Re: Oby tak dalej! 13.02.06, 10:25
            > Kobieta w kościele służy do zamiatania!

            Chyba bluznisz? Widzialem, ze zamiata sie miotlą"

            A tę miotłę to trzyma człowiek, czy kobieta?
            To urządzenie do zamiatania jest traktowane jako całość.
            Śmiem twierdzić, czytając tych doktorów Kościoła i święte myśli świętych, że ta miotła stanowi wyższą wartość niż to coś co ją trzyma.
            Amen.
    • bielinka Opis stworzenia kobiety 12.02.06, 19:51
      Ktoś tu już o tym wspomniał, ale pozwolę sobie dokładnie rozwinąć ten wątek.
      Opis stworzenia kobiety z żebra Adama (nalezy do opisu stworzenia człowieka -
      "jahwistycznego") miał własnie podkreślić jedność obu płci- oto "kośc z mojej
      kości" oraz jak bliska jest kobieta mężczyźnie - została stworzona z żebra -
      kości położonej przy sercu a nie z mięsnia leżacego wręcz odwrotnie i niżej :-
      ). Ja wiem, ze nie wszystkie żebra leża przy sercu, ale wspólczesna teologia
      podkreśla właśnie ten aspekt opisu stworzenia kobiety - bliska sercu, leżąca na
      sercu. To prawda jednak, ze kultury ówczesne były zdecydowanie patriarchalne i
      łatwiej im przyszlo przyjąć interpretacje o zależności i poddaniości kobiety,
      no i jak się przyjęło tak i zostało na długo. Biblia jednak jest odczytywana
      wciąż an nowo. Czy poprawnie? To już inny wątek :-) Hej!
      • koloratura1 Re: Opis stworzenia kobiety 13.02.06, 09:29
        bielinka napisała:

        > Ktoś tu już o tym wspomniał, ale pozwolę sobie dokładnie rozwinąć ten wątek.
        > Opis stworzenia kobiety z żebra Adama (nalezy do opisu stworzenia człowieka -
        > "jahwistycznego") miał własnie podkreślić jedność obu płci- oto "kośc z mojej
        > kości" oraz jak bliska jest kobieta mężczyźnie - została stworzona z żebra -
        > kości położonej przy sercu

        No, chyba żeby to jednak było ostatnie żebro po prawej stronie...
        • bielinka Re: Opis stworzenia kobiety- która strona? 13.02.06, 10:31
          koloratura1 napisała:

          > bielinka napisała:
          > > kości" oraz jak bliska jest kobieta mężczyźnie - została stworzona z żebr
          > a -
          > > kości położonej przy sercu
          >
          > No, chyba żeby to jednak było ostatnie żebro po prawej stronie...

          Niewykluczone ...A moze Adam miał serce po prawej stronie ?:-) Z drugiej
          strony: tam jest wątroba - tyż ważny organ :-))))
          • koloratura1 Re: Opis stworzenia kobiety- która strona? 13.02.06, 13:26
            bielinka napisała:

            >

            > Niewykluczone ...A moze Adam miał serce po prawej stronie ?:-) Z drugiej
            > strony: tam jest wątroba - tyż ważny organ :-))))

            No, to chyba miałby wszystko w odwrotnym ustawieniu, tzn. wątrobę po lewej stronie?
            I wówczs moje dywagacje dotyczyłyby ostatniego żebra po stronie lewej.
            • bielinka Re: Opis stworzenia kobiety- która strona? 13.02.06, 14:10
              > No, to chyba miałby wszystko w odwrotnym ustawieniu, tzn. wątrobę po lewej
              stro
              > nie?
              > I wówczs moje dywagacje dotyczyłyby ostatniego żebra po stronie lewej.

              To sie zdarza baaardzo rzadko,zeby człowiek miał wszystko odwrotnie
              poukladane :-) Ale zdarza się,ze serce jest przesunietę w prawo,co powoduje ze
              tak naprawdelezy posrodku klaty,ale wtedy upraszcze sie i mowi sieze ma serce
              po prawej stronie :-)
              Widze jednak,ze bardzo cenisz sobie wątrobę i chciałbyś żeby kobieta powstała z
              z żebra przy niej leżącego - wolna wola. ALbowiem,nalezy pamiętać,że oba opisy
              stworzenia człowieka przez Boga sa metaforą :-) I miały na celu przekazać inne
              treści niz "naukowe".
              • totalna_apokalipsa Re: Opis stworzenia kobiety- która strona? 13.02.06, 15:22
                Oj, ależ wątroba jest neizwykle istotna:))))) nie na darmo to własnei wątrobę
                wyjadał Prometeuszowi sęp i nie na darmo wątrobę składano bogom w ofierze i z
                wątroby wróżono. Miała o wiele większe znaczenei symboliczne jako "zródło mocy
                i oczyszczenia" niż serce w tamtych czasach.
    • mmoonchild Niestety jestesmy pomylkami 12.02.06, 20:23
      :((((((((((
      • kozaczek3 Re: Niestety jestesmy pomylkami 12.02.06, 23:34
        mmoonchild napisała:

        > :((((((((((

        Czyżby sam Bóg spier****ł co mógł?

        "Kobiety są błędem natury; z tym ich nadmiarem wilgoci, temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny."
        św. Tomasz z Akwinu (1225-1274)
        D Kościoła rzymskokatolickiego

        Amen.
        • churikaa Re: Niestety jestesmy pomylkami 13.02.06, 08:55
          Uzasadnienie św. Tomasza jest doprawdy przekonujące... Temperatura ciała?
          Nadmiar wilgoci? To są zabójcze argumenty! I ten człowiek stworzył podwaliny
          filozofii chrześcijańskiej?!
        • kardynal_ratti Re: Niestety jestesmy pomylkami 13.02.06, 10:39
          Dodam do dyskusji kilka ślicznych katolibskich kwiatków.Miłej lektury.

          „Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem (czyli wstępuje w niego Duch
          Święty) po 40 dniach, zarodek żeński – staje się człowiekiem po 80 dniu
          Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych
          wiatrów".
          Św. Tomasz z Akwinu (1225-1274 r.), ojciec kościoła katolickiego.
          * „Kobiety są przeznaczone głównie do zaspokajania żądzy mężczyzn".
          Św. Jan Chryzostom (349-407 r.), biskup Konstantynopola

          * „Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i
          podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć
          mężczyźnie".
          Św. Augustyn (354-430 r.), filozof i teolog chrześcijański

          * „Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości
          wykorzystania do prac domowych",
          Św. Tomasz z Akwinu (1225-1274 r), ojciec kościoła katolickiego

          * „Kobieta powinna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na
          obraz Boga".
          Św. Ambroży (ok. 340 - 397 r.), ojciec i Doktor Kościoła

          * Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem".
          Kapokrates, założyciel klasztoru

          * „Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci, temperaturą ciała
          świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego,
          chybionego, nieudanego mężczyzny..."
          Św. Tomasz z Akwinu (l 225-J 274 r.), ojciec Kościoła katolickiego

          * „Kobiecie przystoi jedynie szata żałobna. Skoro tylko przekroczy próg wieku
          dojrzałego, winna zasłonić swe gorszące oblicze, by nie utracić szczęśliwości
          wiecznej".
          Tertulian (ok. 160-po 220 r.), ojciec Kościoła

          * „W miejscu, w którym zatrzyma się ksiądz, nie powinna przebywać żadna
          kobieta".
          Ustalenia synodu paryskiego (846 r.)

          * „Kobiecie nie wolno mieszkać w pobliżu kościoła".
          Ustalenia synodu w Coyaca (1050 r.)

          *„Księża, którzy udzielają noclegu kobietom i doznają przy tym podniety, muszą
          zostać ukarani. Kobiety natomiast mają zostać sprzedane przez biskupa jako
          niewolnice.
          Ustalenia synodu biskupów w Toledo

          * „U kobiety sama świadomość jej istnienia powinna wywoływać wstyd".
          Clemens Alexandrinus (215 r.)

          * „Kobietom nie wolno we własnym imieniu pisać ani otrzymywać listów".
          Ustalenia synodu w Elwirze (IV w. n.e.)

          * „Cała płeć żeńska jest słaba i lekkomyślna. Uświęcona zostaje jedynie przez
          macierzyństwo".
          Św. Jan Chryzostom (349-407 r.)

          „Kobieta ma się tak do mężczyzny jak to, co niedoskonałe do doskonałości”
          św. Tomasz z Akwinu, teolog

          “ Kobieta - to brama przez która wdziera się diabeł”
          Tertulian

          „Nie ma nic bardziej szkodliwego od kobiety i poprzez nic innego szatan
          prowadzi tylu ludzi do ruiny, co poprzez kobietę”
          św. Anzelm
    • malyflowers Re: Pomyłka natury 12.02.06, 20:48
      "Kobiety nie stanowią zwartej grupy socjologicznej. Należą do różnych warstw
      społecznych i reprezentują różne grupy interesów, które najczęściej są
      ważniejsze od płci. Kobiety są niesolidarne, bo mają sprzeczne interesy. Dlatego
      walka o równouprawnienie jest taka trudna." (cytat z artykułu)
      ciekwy, mądry artykuł, potrzeba nam refleksji, do czego zmierzamy w naszym
      równouprawnieniu i dlaczego tak wiele kobiet sie odcina od okreslenia feministka?
      • bielinka Parafrazując artykuł 12.02.06, 21:22
        malyflowers napisała:

        > "Kobiety nie stanowią zwartej grupy socjologicznej. Należą do różnych warstw
        > społecznych i reprezentują różne grupy interesów, które najczęściej są
        > ważniejsze od płci. Kobiety są niesolidarne, bo mają sprzeczne interesy.
        Dlateg
        > o
        > walka o równouprawnienie jest taka trudna." (cytat z artykułu)
        A tak na marginesie: faceci to niby jednolita grupa "socjologiczna"???? ZNaczy
        parafrazując: należą do JEDNEJ warstwy społecznej i reprezentują JEDNĄ grupę
        interesów, które najczęściej są MNIEJ WAŻNE od płci. FAceci są solidarni bo
        mają ZGODNE interesy. Dlatego ... Moze ja głupia jestem, ale czy to nie jest
        jakiś bełkot?
        • kozaczek3 Re: Parafrazując artykuł 12.02.06, 23:44
          "Moze ja głupia jestem, ale czy to nie jest
          jakiś bełkot?"

          Ulubione powiedzonko mojej żonki.
          No głupia to ja jestem, no ale żeby aż tak, to chyba już nie.

          "Niewiasta jest bestią ani trwałą, ani stałą i zawiścią swoją wstyd przynosi mężowi, podsyca zło, jest początkiem wszystkich sporów i waśni, w niej źródło i droga wszelkiego niepokoju."
          św. Augustyn (354-430)
          D Kośćoła


          Amen.
        • synowie3 Re: Parafrazując artykuł 13.02.06, 13:00
          bardzo podoba mi się ta dyskusja, dużo się dowiedziałam i poszerzyłam
          światopogląd
          moim zdaniem kobiety,jeszcze nie potrafią się zjednoczyć dla osiągnięcia
          ważnych dla nich w obecnych realiach celów (wystarczyło zobaczyć debatę u
          Durczoka w jedynce: same kobiety posłanki a żal było patrzeć jak zajadłe
          chaotyczne i nie przekonywujące)
          artukuł jest dobry bo wywołał rzeczową dyskusję i chyba taki cel stawiają sobie
          piszący ludzie, coś sygnalizują i czekają na tzw odzew społeczny
          mnie jednak bardzo interesuje jak obecnie kobiety powinny dbać o swoje wpływy
          czy jest możliwe porozumienie kobiet i wprowadzenie nareszcie do naszego życia
          publicznego tego elementu "kobiecego" co inaczej pozwala patrzeć na świat i
          promuje inne aspekty polityczne niż kupowanie nowych samolotów f16 wozów
          opancerzonych prowadzenie przepychanek i ogłupiania ludzi
          czy ktoś ma pomysł

          bardzo
      • kozaczek3 Re: Pomyłka natury 12.02.06, 23:38
        ciekwy, mądry artykuł, potrzeba nam refleksji, do czego zmierzamy w naszym
        równouprawnieniu i dlaczego tak wiele kobiet sie odcina od okreslenia feministka?
        • sojkaj2 Re: Pomyłka natury 14.02.06, 14:45
          mam wrażenie, że te wszystkie bzdury wypisywane przez ojców kościoła (a
          wcześniej przez starożytnych) o kobietach, to wina testosteronu i frustracji
          wywołanej niemożnością rozładowania napięcia seksualnego. Dlatego własnie
          prostytutka to najstarszy zawód świata.
      • synowie3 Re: Pomyłka natury 13.02.06, 13:20
        zgadzam się z uwagą jaka tu została zawarta, ale niestety słowo feministka
        zwykłej codziennej kobiecie, raczej kojarzy się z jakąś rozrabiarą niż z kimś
        godnym naśladowania, odstrasza a nie daje zachęty do wspierania nie mówiąc już
        o uczestnictwie w ruchu feministycznym
        w celu np. dla stworzenia silnej, aktywnej i wpływowej grupy polskich kobiet,
        wywodzacych się z różnych środowisk, a działających we wspólnym interesie
        podniesieniaia statusu kobiet w Polsce należałoby skupić je wokół haseł
        czytelnych, związanych z dobrem dzieci, rodziny.ALE JAK JE SFORMUŁOWAĆ?
        • totalna_apokalipsa Re: Pomyłka natury 13.02.06, 15:13
          celu np. dla stworzenia silnej, aktywnej i wpływowej grupy polskich kobiet,
          > wywodzacych się z różnych środowisk, a działających we wspólnym interesie
          > podniesieniaia statusu kobiet w Polsce należałoby skupić je wokół haseł
          > czytelnych, związanych z dobrem dzieci, rodziny.ALE JAK JE SFORMUŁOWAĆ?


          Tych haseł nie trzeba formułować. Od poczatku kadencji formułuje je PiS i LPR...
          • synowie3 Re: Pomyłka natury 13.02.06, 15:51
            ale ja nie chcę aby ci ludzie, szczególnie owi panowie z macicami z LPR dbali i
            o moją i to w taki sposób, nie chodzi mi o popieranie partii politycznych
            chodzi mi raczej o aktywację Polek bo wydaje się że ineresują nas głupoty
            (niestety nie natrafiłam na stronę czy forum z treściwą dyskusją i propozycjami)
            większość to o kosmetykach, liftingach ble, ble
            może ja źle szukam
            • totalna_apokalipsa Re: Pomyłka natury 13.02.06, 16:28

              Zajrzyj tutaj:
              www.oska.org.pl/
              www.efka.org.pl/
              www.feminoteka.pl/news.php
              • synowie3 Re: Pomyłka natury 16.02.06, 00:38
                dziękuję za namiary poczytam sobie
    • catiam Re: Pomyłka natury 12.02.06, 21:03
      Szkoda tylko, że Autorka zapomniała wspomnieć o Sparcie, w której kobiety mogły
      dziedziczyć ziemię i swobodnie nią dysponować, czy o Platonie, który uznawał, że
      kobieta jet równa mężczyźnie oraz że w starożytnym Rzymie kobiety zdobywały z
      biegiem czasu coraz większe prawa, aż do całkowitej samodzielnosci majatkowej w
      okresie późnego Cesarstwa. Że nie wspomnę o roli kobiet na dworze - choćby Livii
      Drusilli, żony Oktawiana i matki Tyberiusza, której kilkakrotnie przyznawano
      zaszczytny tytuł 'Matki ojczyzny' i która miała duży wpływ na politykę tak swego
      męża jak i syna. O szacunku, jakim cieszyły się żony i matki, o stawianych im
      grobowcach - też nie znajdziemy ani słowa.
      Jak też o kobietach, które nieżle dały się szowinistycznym rzymskim wodzom we
      znaki - Bouddice czy królowej Palmyry - Zenobii.
      Cieszę się, że w artykule wsomniano chociaż o roli kobiet w początkach
      chrześcijaństwa i równouprawnieniu z jakim obie płcie traktował Jezus. Przy
      wybiórczości faktów i to jest dużym sukcesem ;)
      A zostawiając starożytność na boku...
      Wpływ kobiet na historię jest niebagatelny - "Boże Klotyldy, jeśli dasz mi
      zwycięstwo, uwierzę w Ciebie" - miał rzec Chlodwig w końcówce V w. I tak się
      złożyło, ze przyjęcie chrztu przez władcę najwiekszego "państwa" ówczesnej
      Europy przynajmniej po częsci zawdzięczamy właśnie kobiecie. O naszym Mieszku i
      Dąbrówce też nie można zapomniec ;)
      W epoce nowozytnej, kiedy to, zdaniem Autorki, sytuacja kobiet była najcięższa
      żyły i rządziły potęgami Elżbieta I i Katarzyna II. I nikt mi nie wmówi, że
      królowanie nie było domeną tradycyjnie zastrzeżoną dla mężczyzn.

      Oczywiście, kobiety były dyskryminowane, fakt ten nie ulega wątpliwości. Nie
      można jednak popadać w paranoję i wszędzie odnajdywać znamiona pomiatania
      "słabszą płcią". Tak się składa, że nasza cywilizacja wyrosła z modelu
      patriarchalnego i nic tego nie zmieni. Ale pamiętajmy, że upór i wyjątkowe cechy
      osobiste dały wielu kobietom możliwość wybicia się!!!
    • violet9 Re: Pomyłka natury 12.02.06, 22:04
      My kobiety jesteśmy podstawą życcccia rodzinnego, bez nas rodzina nie miała by
      takiego charakteru jak ma. To my troszczymy sie o świateczna atmoswere itp. Co
      do praw naszych, ktore teraz powoli dostajemy, mysle że bedziemy je coraz
      szybciej dostawać, bo życie i nauka biegną szybciej niż w średniowieczu.
    • kozaczek3 Święte myśli świętych o kobietach 12.02.06, 22:09

      Cała płeć żeńska jest bardzo słaba i lekkomyślna. Uświęcona zostaje jedynie przez macierzyństwo.
      św. Jan Chryzostom (394-407)
      bp Konstantynopola
    • kozaczek3 Papież nieomylnym jest i basta!!!!! 13.02.06, 00:22
      A jego wypowiedzi są transmisją myśli Bożej.

      Papież Bonifacy VlII (1294-1303):
      "Grzechy cielesne nie są w ogóle żadnymi grzechami. Niech mi tylko na tym
      świecie jak najlepiej się powodzi, to dla mnie najważniejsze, zaś o świat
      pozagrobowy dbam tyle, co o łyżkę fasoli. Śmiesznym jest, aby człowiek miał
      wierzyć w Boga potrójnego. Maryja była taką samą dziewicą, jaka była moja matka.
      Sakramenty są zwykłymi komediami. Stosunki płciowe z kobietami lub z chłopcami
      uważać można za taki sam grzech jak ściskanie czyjejś ręki."

      Amen.
    • chan.k Jakez zycie byloby smutne... 13.02.06, 10:28
      Smutne??? Życie bez kobiet nie byłoby w ogóle możliwe!
      Kobieta jest zdecydowanie bliżej Boga niż mężczyzna. I to nie tylko dlatego, że
      daje życie. Winniśmy im wdzieczność i szacunek. I... miłość, przynajmniej tym,
      które na to zasługują.
      - mężczyzna
    • jfkcorp Re: Pomyłka natury 13.02.06, 11:04
      Jak dla mnie to są jakieś "brednie" naszej religii. Bez kobiet ten świat byłby
      niczym i zszedłby na psy...
    • adamdark01 Re: Pomyłka natury 13.02.06, 11:08
      Wszystko i nie wszystko jest słuszne i nie słuszne,mam na myśli te wszystkie
      posty tu pisane.Swiat jest teoretycznie podzielony na wierzących i nie
      praktykujących,ale ważne jest podsumowanie,co ma dziś świat?Jaką korzyść ma
      świat i ludzkość,dzieci,nowe pokolenia,przyszłe,jeszcze nie urodzone
      pokolenia?Co uczynili Adamy i Ewy dla ludzkości?Czy należy wierzyć,że Pan Bóg
      miał rację tworząc człowieka?Czy są gdzieś w pismach nowoczesnych odpowiedzi
      na te pytania? wyczerpujące,zadawalające każdego laika i nie laika?
      Po lekturę posyłam zainteresowanych do Starego Testamentu,wydania Wujka,
      Przedpowiadaczy przyszłości,przypowieści,Jeremijasz,Ezechyjel,Danijel,oraz
      Salomon,który między innemi powiedział''Tysiąc kobiet miałem ale kobiety nie
      znalazłem''
      Swiat przeszedł,od dawnych czasów,wielkie przemiany,z rękodzielnictwa do
      najskomplikowańszych technologii micro i macrologicznych,loty w przestworza,
      fachowcy i specialisci niedawno nieznanych wykonywań,kobiety zajmują
      różne wysokie stanowiska,aż do najwyższych osobistości państw,są to zmiany
      nie dające się ukryć,a jednak,czy taki ma być ten świat? i czy tak Twórca
      chciał widzieć ten świat? Ja osobiście jestem przekonany,że nie.
      Przyjżyjcie się bliżej kuli ziemskiej,a sztrzególnie ludzkości,horor!
      Jeżeli za starych czasów palili na stosach,to dziś mordują modernie,
      jeżeli kiedyś ograniczano kobiety,to dziś jest swoboda,a w czym się wyraża
      ta swoboda,za wyjątkiem tych kobiet które doszły uczciwą drogą do sukcesów,
      co się dzieje z kobietami pracujących w przemyśle,jeżeli tak można to nazwać,
      pornograficznym na całym świecie a strzególnie w Ameryce,jako prowadyr tego
      sukcesu.Homoseksualiści i lisbiejki powiększają swoje szeregi i wyżywają
      się w swych perfidnych sztukach orgii seksualnych.Czy to jest to co Bóg chciał?
      bzdury.Kto jest winien takiego poniżenia kobiet?odpowiedz + KAPITAL.
      bez pieniędzy nie było by sprzedaży towaru.
    • choze I tak oto narodza sie Cyborgii 13.02.06, 11:20
      Jut te cyborgi na zachodzie sa widoczne, bezdzietne, zrzedliwe dbajace o swoje
      4 litery, zgorzkniale i z persepktywami na dom starcow. :-) Nasz kraj zacofanym
      nazywaja - a u nas tolerancji wiecej niz na zachodzie i wieksze
      rownouprawnienie. Niestety niektorym "Paniom" tak bardzo doskwiera niemoznosc
      znalezienia partnera / pertnerki ze zyciowo sa ubogie i sciagaja kobiecy stan
      do Cyborgow. Przykre
      • totalna_apokalipsa Re: I tak oto narodza sie Cyborgii 13.02.06, 11:25
        Może weż leki...
        • choze Re: I tak oto narodza sie Cyborgii 13.02.06, 11:41
          no wlasnie - wasza slabosc sie objawia tym, ze lek jest panaceum na wszystko,
          na sen, na bol paznokcia, na przyszly bol bulu itepe ;-) dziekuje czuje sienie
          zle i nie przeszkadza mi to ze nie biore proszkow - lekomanko

          totalna_apokalipsa napisała:

          > Może weż leki...
          • totalna_apokalipsa Re: I tak oto narodza sie Cyborgii 13.02.06, 11:43
            No, to że nie bierzesz leków, to niestety widać gołym okiem...
            • choze Re: I tak oto narodza sie Cyborgii 13.02.06, 12:43
              nastepny objaw chorej emancypacji: piszesz ze widzisz nie widzac ;-) Wiecej
              dystansu Pani z EGO zatraconym poprzez zmeczenie i przepracowanie (czytaj
              dosciganie meszczyzn). Zalosne imaginowanie rzeczy, ktorychn ie jest sie w
              stanie objac. Milej pracy do 22 zycze. szcezrze oddany samiec
              • koloratura1 Re: I tak oto narodza sie Cyborgii 13.02.06, 12:59
                choze napisał:

                > nastepny objaw chorej emancypacji: piszesz ze widzisz nie widzac ;-) Wiecej
                > dystansu Pani z EGO zatraconym poprzez zmeczenie i przepracowanie (czytaj
                > dosciganie meszczyzn). Zalosne imaginowanie rzeczy, ktorychn ie jest sie w
                > stanie objac. Milej pracy do 22 zycze. szcezrze oddany samiec

                Dotychczas nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale jak już się zastanowiłam, to
                mi wyszło, że - ogólnie biorąc - mężczyzn to ja doścignęłam, a niektórych - to
                nawet zdecydowanie prześcignęłam. Nie czuję też, żeby moje ego było zatracone
                (cokolwiek by to miało znaczyć), a nawet nie jestem szczególnie zmęczona czy
                przepracowana.
                Ot, ciekawość...
                • totalna_apokalipsa Re: I tak oto narodza sie Cyborgii 13.02.06, 13:01
                  Ale po co wdawać sie w rozmowę z chorym człowiekiem? Ani jednego zdania bez
                  węszenia spisku i jakichś " takie jak wy" wyimaginowanych przez kolorowe
                  pisemka, które mu zniszczyły zycie. Tacy ludzie się leczą , jesli się nei
                  lecza, to sami się unieszczesliwiają, bo nie wiedza, ż e mozna czuć się
                  lepiej:)))))))))
                  • choze Re: I tak oto narodza sie Cyborgii 13.02.06, 14:05
                    Bezduszny worku estrogenu, moze i jestem stechlym tetrykiem - ale mam zone,
                    ciesze sie z nia zyciem i nie wchodzimy sobie w droge - mamy rownouprawnienie,
                    obowiazkami dzielimy sie po polowie (wszystkimi - nie sadze abys to zrozumiala
                    bo i tak nie wiesz co to obowiazki domowe)zycze Ci abys kiedys spotkala
                    mezczyzne, ktorego bys pokochala - choc i w to watpie ze bliskim Ci uczucie
                    milosci. Przyrko mi ze juz Cyborgiem jestes
                    • totalna_apokalipsa Re: I tak oto narodza sie Cyborgii 13.02.06, 14:24
                      Wzajemnie, oczywiście wzajemnie worku jadu :)))))))))))
                      • bielinka Re: I tak oto narodza sie Cyborgii 13.02.06, 14:34
                        totalna_apokalipsa napisała:

                        > Wzajemnie, oczywiście wzajemnie worku jadu :)))))))))))

                        Ja tamnie chce przeszkadzac w dyskusji, ale worekjadu?Chyba celofanowy :-)
                        • choze Re: I tak oto narodza sie Cyborgii 13.02.06, 14:42
                          bielinka napisała:

                          > totalna_apokalipsa napisała:
                          >
                          > > Wzajemnie, oczywiście wzajemnie worku jadu :)))))))))))
                          >
                          > Ja tamnie chce przeszkadzac w dyskusji, ale worekjadu?Chyba celofanowy :-)

                          heheh - worek jadu, worek to i mam a juzci, ale czy jadu tego nie sprawdzalem -
                          no i bynajmniej nie celofanowy - swinstwo plastykowe, tfu.
                • choze Re: I tak oto narodza sie Cyborgii 13.02.06, 14:00
                  ale dlaczego piszesz ze doscignelas czy przescignelas - ja tam nie mam ambicji
                  kogokolwiek przescigac, wyscigac tudziez wyprzedzic w rozwoju - Odpowiedz ma
                  byls sprowokowana wiec pilem do poprzedniczki - cieszy nie ze masznormalny
                  stosunek do tego co osiagnelas i potrafisz sie zdystansowac - to swiadczy o
                  dojrzalosci. Nie pieniaczysz sie i przedstawiasz jakies zdanie - a nie krotkie
                  idz sie leczyc :-) dziekuje za zrozumienie
                  • niat Re: I tak oto narodza sie Cyborgii 13.02.06, 19:41
                    przestancie sie klócic
                    • choze Re: I tak oto narodza sie Cyborgii 14.02.06, 08:29
                      coz - moj poglad jest troche inny: np jakby sie zapytac kobiet do jakiego wieku
                      chca pracowac, wierz mi ze jakies 90% chcialoby pracowac do 55 lat, tak jak
                      bylo. A co szacowne Panie wymyslilyscie??? 62 a moze i 65. Moja zona ubolewa
                      nad tym, moja tesciowa rowniez. Moja matka za to w tym roku konczy 55 i to jest
                      ostatni rok, kiedy moze odejsc w takim wieku na emeryture. Moze to i banal, ale
                      kobiety statystycznie zyja dluzej, a generalnie i takprzechodza na emeryture
                      mezczyzn po ich smierci. Prawda jest oczywista - co dobrego to dobrego, ale z
                      ruchu feministycznego wyplywa wiecej szkoday dla normalnej - przecietnej
                      kobiety niz zyskow.

                      Pozdrawiam i ciesze sie ze masz udany zwiazek
                      • jadzka_k Re: I tak oto narodza sie Cyborgii 14.02.06, 09:59
                        Wydaje mi się, że 62 albo 65 lat nie wymyśliły "szacowne panie" tylko nasze
                        kochane rządy, które na nic nie mają pieniędzy, a wygodnie wszystko zwalić na
                        feministki.
                        • bielinka Wiek emerytalny 14.02.06, 10:20
                          Kiedyś było tak, ze na emeryture to można było iśc po przepracowaniu iluś tam
                          lat pracy, zdaje sie ze 35 i to jest dla mnie z sensem. Moja Mama zaczeła
                          pracowac jak miała 19 lat - zaraz po liceum. Ma teraz 51 i jeszcze 9 lub - tfu
                          tfu- 14 lat pracy przed sobą. Jest chora i zmęczona. Ale druga - słodka -
                          strona medalu wczesnych emerytur to ich wysokość. NIestety, kobiety jesli bede
                          pracować krocej to bede otrzymywac nizsze emerytury bo ... zyją dłużej. To
                          jakis horror i przejaw "szacunku" dla ich, minimum, podwójnego etatu przez całe
                          życie - praca i dom.
                      • delfina77 Re: I tak oto narodza sie Cyborgii 16.02.06, 14:19
                        Nie wiem, czy z feminizmu są jakieś szkody - może jeśli chodzi o ekstremalne
                        jego postrzeganie, a ekstremizm w każdej postaci jest szkodliwy. Ja się cieszę,
                        że urodziłam się w czasach, gdy nikogo nie dziwi, że mam mózg i jestem
                        inteligentna, że mogłam iśc na studia, znaleźc dobrą pracę, że mogę wszędzie
                        iśc lub jechac sama nikomu się nie tłumacząc i nie musząc nikogo pytac o zgodę -
                        kiedyś tak nie było. Myślę, że mężczyźni nie mają pojęcia dlaczego kobiety tak
                        walczą o niezależnośc, bo sami nigdy nie byli ciemiężeni przez nierówne
                        traktowanie. A wszystko to wcale mi nie uniemożliwia byc w szczęśliwym związku
                        z mężczyzną, który rozumie mnie i moje potrzeby, dzięki czemu możemy się
                        wzajemnie wspierac zamiast próbowac się zdominowac.
    • patryk.wilkicki Dziewica albo Naloznica 13.02.06, 11:58
      Ciekawym zjawiskiem jest pozycja kobiety w Europie i krajach, ktore dotknela
      okraszona duchem chrzescijanstwa fala kolonializmu. Biblia daje wiernym plci
      pieknej 2 zasadnicze modele - albo oparta o postac Matki Boskiej Dziewica, albo
      naloznica (Maria Magdalena, kamionowana prostytutka, ale i kuszaca biednego
      Adama Ewa). Poczet chrzescijanskich Swietych kojarzy nam sie przede wszystkim z
      Mezczyznami. Choc na tym gruncie kobiety maja rowniez sporo do powiedzenia.
      Sytuacja staje sie jednak duzo bardziej szowinistyczna, na wyzszym poziomie.
      Chrzescijanski Bog w Trojcy jedyny mimo, ze odwoluje sie do abstrakcyjnych
      wartosci - ma sobie niezwykle silny, zmaskulinizowany pierwastek. Plejade
      meskiej dominacji zamyka organizacyjna czesc Kosciola, w ktorej siostry zakonne
      pelnia role pomocniczek ksiezy.
      Znakomitym przykladem egalitarnego modelu stanowi jakze silny motyw Bogini,
      Matki w hinduizmie, czy buddyzmie i innych religiach, ktore w procesie
      kontrolowanej przez mezczyzn ewolucji i reinterpretacji nie odsunely tej czesci
      wiary na zapomniany margines. Mimo wystepujacych w panteonie hinduskich Bogin
      pozycja kobiet w kulturze hinduskiej nie jest jednak imponujaca. Brak rownosci
      nalezy jednak wiazac z braminizacja tejze religii, ktorej efektem jest rowniez
      system kastowy.
      Chrzescijanstwo w swoim pierwotnym ksztalcie zblizone bylo do egalitarnej
      formy. Trudno jednak zaprzeczyc tak silnie obecnej nie tylko w kulturze wogole,
      ale miedzy innymi w odpowiedzialnej za normy religii.
      Antony Giddens napisal, ze po 2 mileniach panowania mezczyzn pozycje za sterem
      zachodniej cywilizacji powoli przejmuja kobiety. A moze sytuacja wcale nie jest
      tak tragiczna. Glowa to jedno, a szyja to drugie? Czy grozi nam Panowie wizja
      Seksmisji?
      Kobiety i mezczyzni sa dobrem komplementarnym. Im bardziej bedziemy probowac
      rozgraniczyc te 2 rzeczy, tym trudniej bedzie nam cieszyc sie z tej jakze
      uroczej w gruncie rzeczy roznicy. Ostatecznie nie mamy przeciez wyboru -
      jestesmy na siebie skazani. Po co utrudniac sobie ten slodki uklad?
      • piwi77 Re: Dziewica albo Naloznica 13.02.06, 12:12
        patryk.wilkicki napisał:

        > Biblia daje wiernym plci
        > pieknej 2 zasadnicze modele - albo oparta o postac Matki Boskiej Dziewica,
        albo
        >
        > naloznica (Maria Magdalena, kamionowana prostytutka, ale i kuszaca biednego
        > Adama Ewa).

        Jest jeszcze trzeci model: tesciowa (Szymona Piotra). Fakt, ze roli kobiety w
        oczach swiata, spektakularnie to nie poprawia...
    • piwi77 Dzieki ci wezu za ten owoc. SMAKOWITY! 13.02.06, 12:05
Inne wątki na temat:
Pełna wersja