Dodaj do ulubionych

List tygodnia

11.12.06, 14:24
Poruszający list... Dużo, dużo szczęścia i radości! Chylę czoła przed Autorką.
Obserwuj wątek
    • nikomu_nieznajoma List tygodnia 12.12.06, 12:53
      Jesteś bardzo dzielna. Poruszył mnie Twój list. Powodzenia
      Na aplikacji, która własnie robię mamy potrójnego tatę z Trójmiasta. Zawsze
      idziemy mu na rękę i staramy się, aby wracał stamtąd jak najszybciej d domu,
      aby odciązył żonę.
    • kacka3 List tygodnia 17.12.06, 15:37
      Jest Pani oczywiście i przede wszystkim Mamą. Jest dla kogo żyć z uśmiechem na
      twarzy! Ale jeśli mąż wyraża się o żonie w taki sposób, jeśli nie wspiera na
      tej trudnej drodze macierzyństwa, a jedynie przeszkadza - radzę wnieść sprawę o
      alimenty, o rozwód... Zazwyczaj dzieje się tak, że jeżeli partner pogardza żoną
      i to niestety widzą dzieci, sytuacja zła wobec matki przekłada się na sposób
      wychowania dzieci. Mogą w przyszłości: przestać mieć szacunek dla matki,
      która "jest zerem", bo tak twierdzi mózgowiec ojciec... Mogą stać się złośliwe,
      nieznośne, a w dojrzałym życiu same powielą negatywny wzorzec męża... Czym
      skorupka za młodu nasiąknie... Tak niestety bywa, znam przykłady dojrzałych
      mężczyzn poniewierających swe partnerki, ponieważ we własnym domu mieli taki
      model - matka wieczna służąca, osoba o zerowym ilorazie... Warto więc
      zastanowić się, czy lepiej żyć w takim niedopasowanym stadle, czy zerwać więzi
      i zacząć naprawdę myśleć o przyszłości i wychowaniu własnych dzieci. Serdeczne
      pozdrowienia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka