Dodaj do ulubionych

Dzieci z billingu

19.02.07, 17:24
ja mam z 90 kontaktów a wcale nie jestem uzależniona od telefonu, przez miesiąc z ledwością wydaję te 30 zł z karty- zazwyczaj 10 mi zostaje. po prostu zna sie duzo ludzi, to sie ma duzo kontaktów ;)
Obserwuj wątek
    • molle Dzieci z billingu 20.02.07, 20:45
      no tak , kiedyś na komunię dostawało się rower, zegarek a teraz komórkę,
      ciekawe kiedy komórki trafią do niemowlęcych łóżeczek?podobno w Japonii dzieci i
      młodzież ma specyficznie rozwinięte kciuki, właśnie dzięki telefonom
      komórkowym... czyżby to kolejny etap ewolucji...

      ps.sama chyba jestem uzależniona od komórki
      • hamer_jedyny Re: Dzieci z billingu 21.02.07, 10:25
        "...51 bajtów, co odpowiada 448 bitom..." tiaaaa... ja rozumiem ze wszyscy
        humanisci (w tym dziennikarze) szczyca sie swoja kompletna ignorancja
        matematyczna, ale mnozenie przez 8 na prawde nie jest trudne nawet dla was :-P
        i po co wlasciwie pisac o czyms czego sie kompletnie nie rozumie? czy te
        "cyferki" zostaly wrzucone do artykulu tylko po to zeby wygladal bardziej
        "profesjonalnie" (czyt. z jakims technicznym belkotem ;-))?
        • beny51 Re: Dzieci z billingu 21.02.07, 12:14
          On doliczyl bity CRC.
      • nataliako1 Re: Dzieci z billingu 21.02.07, 14:58
        technologia tak zasuwa że już SMSy sa do tyłu, teraz dzieciaki montują sobie era
        gg w telefonach - sama tez se zaintsalowałam bo taniej i gadać można non stop :)
        • zonkmasta Re: Dzieci z billingu 21.02.07, 15:43
          Dzieciaki i nie tylko. Ja już stary jestem, a mam to u siebie :)
          • miska_zdziska Re: Dzieci z billingu 22.02.07, 16:28
            No, a co się miało nie przyjąć? Niby czemu? Gadu już od dawna jest bardzo
            popularne, a opcja na komę to naturalna ewolucja. Jedyną przeszkodą mogła być
            cena, ale tak się nie stało.
            • trener14 Re: Dzieci z billingu 23.02.07, 18:31
              Cena rzeczywiście jest zachęcająca. Dla młodych ludzi to może być bardzo
              istotne. to oni lubią z tego korzystać, a jak wiadomo nie zawsze maja kaskę.
              • napuszona1 Re: Dzieci z billingu 27.02.07, 17:01
                Ano, mam nadzieję, że w nowej wersji tego nie zmienią. Wie ktoś kiedy będzie update?
                • zonkmasta Re: Dzieci z billingu 02.03.07, 16:24
                  Kiedy to nie wiem, ale jestem pewien, że nadejdzie. Sam jestem ciekawy co tam
                  wymyślą.
    • lukas1492 Re: Dzieci z billingu 21.02.07, 00:13
      ja mam 180 kontaktów i jakoś dostaję 1-2 sms dziennie, bo to jest już liceum i
      my się głupotami nie zajmujemy! :D

      a artykuł bez sensu :)
      • akurach1981 Re: Dzieci z billingu 21.02.07, 09:33
        ja tez nie przekraczam 1-2 smsow dziennie,
        ale artykul jest bardzo ciekawy

        szczegolnie dla osob o kilkanascie lat starszych od Ciebie,
        ktorzy nie sa swiadomi jak w midzyczasie produkty technologii informacyjenej
        wywiera wplyw na najmlodsza generacje

        ciekawy jest jeszcze opis z podzialem klientow na grupy( tradycjonalisci,
        pionierzy, ...) i zaleznosci pomiedzy nimi

        i oczywiscie statystyki stwierdzajace zaleznosc co zrobi odbiorca smsa

        pozdrawiam
        Andrzej
      • madzix16 Re: Dzieci z billingu 21.02.07, 09:43
        też jestem w liceum, mam jakies... 50 kotanktow: klasa, przyjaciele, facet,
        rodzice i rodzenstwo. Telefon tez mam tylko dlatego, ze rodzice chca miec ze mna
        kontakt... no i musze miec budzik :P
    • ele.gancki Dzieci z billingu 21.02.07, 00:16
      to są wszystko wspaniałe wiadomości. Im więcej dzieci wydają na usługi
      telefoniczne tym lepiej. Oni muszą więcej kupować i więcej konsumować, bo tylko
      wysoka konsumpcja zapewnia zbliżenie człowieka do doskonałości. Człowiek, który
      mało konsumuje jest zerem
      • madzix16 Re: Dzieci z billingu 21.02.07, 09:44
        ele.gancki napisała:

        > to są wszystko wspaniałe wiadomości. Im więcej dzieci wydają na usługi
        > telefoniczne tym lepiej. Oni muszą więcej kupować i więcej konsumować, bo tylko
        > wysoka konsumpcja zapewnia zbliżenie człowieka do doskonałości. Człowiek, który
        > mało konsumuje jest zerem

        ta, zmierzamy do konsumpcyjnej utopii....
    • to_ti Misie do lamusa 21.02.07, 00:26
      Misie to przeżytek, bo nie mają pamięci, aparatu ani dzwonków i tapet...tak
      naprawdę to już niczego nie mają do zaoferowania poza sympatią. A dzieci dziś
      nie łakną sympatii....smutne to wszystko....co więcej o takiego Puchatka toczą
      się spory sądowe i Miś zamiast bawić dzieci wyciera pupą sądową ławkę...czyli
      schodzi na psy...

      fototel.pl/


      • kszynka Re: Misie do lamusa 21.02.07, 05:28
        to_ti napisał:

        > Misie to przeżytek, bo nie mają pamięci, aparatu ani dzwonków i tapet...tak
        > naprawdę to już niczego nie mają do zaoferowania poza sympatią. A dzieci dziś
        > nie łakną sympatii....smutne to wszystko....co więcej o takiego Puchatka toczą
        > się spory sądowe i Miś zamiast bawić dzieci wyciera pupą sądową ławkę...czyli
        > schodzi na psy...

        co zrobić, takie czasy
        :-(
    • raifik Dzieci z billingu 21.02.07, 00:47
      Ja mam 16 lat i NIE MAM KOMÓRKI. Mam internet to mi wystarcza, jestem wolny i
      robie co chce, nikt mi nie wyśle sms-a "zrób to i to, bo to ważne" nikt nie
      burzy moich planów na cały dzień, nie musze rezygnować z zaplanowanego roweeru
      albo meczu. Prowadze jeszce na dobrą sprawe 3 serwisy internetowe ( jeden to
      strona klubu, jeśli ktoś z zarządu klubu chce abym coś wstawił musi zadzwonić na
      domowy i albo będe albo nie - MAM SPOKOJ ) Może i nie moge zadzwonić kiedy
      bedzie wypadek albo inne nieszczęscie ale czarną robote wykonają za mnie ludzie
      uzależnieni od telefonu bo w miescie ludzi z telefonem jest pełno, nie musze sie
      przejmować że przez moj brak telefonu ktoś nie otrzyma pomocy. Mam zbyt wiele na
      głowie ( np szkola) zeby przejmować się ze zaraz moze zadzwonic telefon i moje
      plany ulegną zmianie, nie musze odpisywać ma smsmy zwlaszcza ze takie pisanie na
      telefonie to troche zajmuje ... czekanie az ktos odpisze itd. ten czas moge
      poswiecić np na jakiś sport;P
      • li_lah Re: Dzieci z billingu 21.02.07, 11:35
        o jezus tak mądrej wypowiedzi dawno nie czytalam !!!! jestem trochę starsza od
        Ciebie, niedlugo 22 latka stuknie, ale telefonu w sredniej szkole tez nie
        mialam, z tych samych powodow o ktorych Ty piszesz! kupilam dopiero jak
        znalazlam prace, no i na studiach sie przydaje, bo tu to juz nerwówka jest, a
        na denerwujace smsy, lub jakies ponaglenia zwyczajnie nie reaguje, udaje ze nie
        doszly hehe :*:)
    • mr.taddy Re: Dzieci z billingu 21.02.07, 01:08
      To nie dzieci z bililingu tylko typicol idots niestety
    • blq jakis ten artykuł taki.... patykiem pisany. 21.02.07, 02:04
      szkoda że ani słowa z nieco innego punktu widzenia. przedstawione jakies bachory
      niezbyt reprezentatywne nawet dla swojej grupy wiekowej. wszystko jakies takie
      plastikowe, i politycznie poprawne...

      dzwonki na komórke robie sobie sam. nie daje bałwanom zarabiać.
      gry ściągam z ruskich stron, nie przez WAP. tzn ściągałem. java mi się znudziła,
      bo to badziew. jak sobie kupie telefon z OS, to tam, to są gry...

      a znudzone życiem bachory, które nieznajomym puszczają "strzałki", proponuję
      potraktować: ustaw.orange.pl/ - może się odechce?
      • smigajacapiesc Re: jakis ten artykuł taki.... patykiem pisany. 21.02.07, 02:51
        JA mam 21 lat i jakoś żyje bez telefonu młodsze rodzeństwo ma , wszyscy mnie
        przekonują żebym też sobie sprawił koma ale mi nie jest potrzebny
        • mniklas5 Re:inny 21.02.07, 03:03
          ja mam cztery kontakty(zona,syn, dwie siedziby mojej firmy), komorke mam od
          dwoch lat, w tym czasie wyslalem jednego SMS, mieszkam W USA
        • olek_01 Re: jakis ten artykuł taki.... patykiem pisany. 21.02.07, 08:34
          smigajacapiec - nie masz komórki ?:/ stary to sie alienujesz od większości
          społeczeńtwa;-)
          • ar.co Re: jakis ten artykuł taki.... patykiem pisany. 23.02.07, 21:12
            Też nie mam komórki, i - mimo ciągłych zachęt - nie zamierzam (póki będzie to
            możliwe ze względów zawodowych). Wyalienowany się nie czuję, raczej wolny - od
            kontaktu z idiotami, którzy uważają, że to, co akurat robią, jest strasznie
            interesujące i muszą o tym natomiast zawiadomić swoich 158 znajomych. Tragedia.
            A społeczeństwo (a zwłaszcza jego większość) do najciekawszych nie należy.
    • raspo43 Dzieci z billingu 21.02.07, 07:25
      Mam telefon od siódmej klasy podstawówki, a teraz jestem na studiach i naprawde od samego początku bardzo rzadko wysyłałem sms. Tak jest do tej pory. Wole z kimś sie skontaktować telefonicznie, ponieważ podczas minutowej rozmowy o wiele lepiej dogadam się w sprawie której dzwonie, niż wysłał bym sms. Druga spawa napisanie paru sms-ów zajmie wiecej czasu niż rozmowa wiec po co czas marnować ;P. Ale dzisiejsze dzieciaki w podstawówce i gimnazjum są całkiem inne niż mój rocznik wiec o czym tu gadać.
      • kofana proponuję trochę sformatować ten artykuł 21.02.07, 09:27
        ... kolejny przyklad tego, że piszący nie czytają swoich tekstów przed
        opublikowaniem ich. Korektora też widać gazeta.pl nie posiada. Tu tytuł
        pogrubiony, tam nie, tu się dwa razy wkleiło. I tak każdy przeczyta a połowa
        nawet uwagi nie zwróci :/
    • mov9k Dzieci z billingu 21.02.07, 09:48
      Nie ma to jak kryptoreklama dla Ery i Sony-Ericssona...
    • gs-arts.net I dzojnty zamiast cukierkow.... 21.02.07, 10:21
      ...
    • pafcik1 Co wyrośnie z dzisiejszej młodzieży? 21.02.07, 11:07
      Posiadam telefon z systemem operacyjnym Symbian 9.1. Wszelkie gry,
      oprogramowanie, dzwonki, filmy i inne pierdoły przesyłam sobie kablem lub
      wymieniam ze znajomymi bluetoothem - za darmo.
      Na telefon wydaje miesięcznie zaledwie 50zł - i połowa tej kwoty to opłata za
      dostęp do internetu poprzez EDGE! Smsów wysłam setki i gadam też godzinami,
      dzięki specjalnym ofertom operatora sieci.
      Jak widać można robić wszystko tanio - i nie trzeba być bachorem nowobogackich z
      zamknietego osiedla.
      • arahne_sopot Re: Co wyrośnie z dzisiejszej młodzieży? 21.02.07, 11:20
        Ja mam 16,5 roku telefon mam...jakieś 5 lat. Potrzebny był do kontaktowania sie
        z mama, z nauczycielem ze szkoły muzycznej. Teraz kontaktów mam... dużo -
        znajomi ze szkoły,ze starej szkoły, rodzina, znajomi z zespołu jednego,drugiego,
        z wyjazdów,z obozów. Rodzice płacą abonament (35 zł) ,ja nadwyżki (zazwyczaj
        koło 20 zł) . Tapet nie ściągam - to dla naiwnych i nadzianych 13latków.
        Uzależniona chyba nie jestem...ale faktem jest,że my wszyscy młodzi mamy
        potrzebę kontaktu.... sms daje większe (chociaż też pozorne) poczucie bliskości
        niż e-mail :) dochodzi w każdej chwili :) chociaż z drugiej strony, jakbym
        dostawała sms typu "cze,co u Ciebie" to bym dostała szału. Słowem,komórka po
        prostu się przydaje, chociaż trzeba się pilnować :)
        • edgard4 Re: Co wyrośnie z dzisiejszej młodzieży? 21.02.07, 11:28
          mam 17,5 roku, komorkę mam 1,5 roku. Na początku duzo smsowalem, troszke
          dzwonilem. Obecnie praktycznie telefon sluzy mi do porannego wstawania -
          budzik:D i jako zegarek. Dzwonie bardzo sporadycznie...czasami nawet kilka tyg
          wytrzymam bez dzwonienia i smsowania. Nie kupuje pakietów, dzwonie i wysylam
          jak cos to po standardowych cenach. Nie doladowywuję tela co miesiac, tylko raz
          na pół roku "setką" i do tego dostaje 15 zl bonusa i jest poczucie komfortu w
          razie czego..nigdy mi dzieki temu nie braklo kasy na kncie w najbardziej
          nieoczekiwanym momencie. Ba ...zreszta tak jak powiedzialem malo urzywam tela
          wiec duzo potem zostaje na koncie. Umiem się gospodarowac i dzieki temu nie
          muszę sie prosic kolegow tak jak to oni robia, ze musza wyslac smsa czy
          zadzwonic..hahaha smieszni są..zreszta jeden sam sie przyznal, ze kupuje kartę
          za 30zl i w ciagu 2-3 dni potrafi wydzwonic wszystko z kolegami na
          pierdoly....a potem do mnie przychodiz, aby go wspomóc...zenada!!!!!
      • volver6000 Re: Co wyrośnie z dzisiejszej młodzieży? 21.02.07, 12:30
        zgadz sie, teraz komorki to juz przeciez zadne luksus, u dobrego operatora mozna
        miec calkiem ciekawa oferte za niewielkie pieniadze. Ja w orange na moim fonie
        mam to wszystko co pafcik plus telewizje mobilna, ktora sobie moge wszedzie
        poogladac. Nie jeste zle
      • nataliako1 Re: Co wyrośnie z dzisiejszej młodzieży? 28.02.07, 22:14
        eee ale z tymi esemesami nie ma co przesadzać odkąd zrobili eragg w telefonie to
        po co smsowac lepiej gadulcowac!!
    • loghart Dzieci z billingu 21.02.07, 11:45
      Moja pamięc telefonu wynosi 136. Sam ze swoich pieniędzy musze doładowywać
      tlelfon. Rodzice mówią, że jeżeli chcę się z kimś skontaktować, to mogę
      zadzwonić z telefonu stacjonarnego. Kiedy proszę rodziców o pieniądze na
      doładowanie do komórki, to oni mówią: " Co ty myślisz ? Przecież trzeba
      zapłacić za światło, telefon stacjonarny i wodę ".
    • akania1 Re: Dzieci z billingu 21.02.07, 12:07
      mój 10 letni syn ma komórke od paru miesięcy. Nie dlatego że taka moda tylko ze
      względów praktycznych. Mieszkamy spory kawałek od jego szkoły i od niedawna
      zaczął sam dojeżdżać do szkoły autobusem . jestem spokojnijsza jeśli da mi znać
      że bezpiecznie dotarł na miejsce. poza tym ja długo pracuje i w różnych
      godzinach i często sie zdarza tak że nei mogę go o konkretnej godzinie odebrać
      np od byłej tęściowe, wtedy dzwonie i się z nim umawiam. Albo mój obecny mąż
      gdy go odbiera od mojej byłaj teściowe nie jest narażony na konieczność
      kontaktu bezpośredniego bo umawia się z Miśkiem prze z telefon. Syn dzwoni też
      kiedy go odebrać od kolegi czy z jakis dodatkowych zajęć w szkole. Poza tym
      tyel. sprawił mu tak naprawę jego tata żeby mieć z nim częsty i nieograniczony
      kontakt. Bo do tej pory kontaktowałi się przeze mnie a ja przeciez ni zawzsze
      jestem pod ręką.
      • ansena Re: Dzieci z billingu 21.02.07, 13:08
        To prawda kupujemy telefony dla dzieci ze względów praktycznych, ja sobie nie
        wyobrażam, żebym nie mogła się skontaktować z dzieckiem, kiedy jest samo w domu
        czy na wycieczce. Kupuje mu co miesiąc 50 złoty doładowania w Orange i nie
        patrzę na co wydaje, to na zabawę ale też i do kontaktów ze mną, chociaż
        właściwie oddzwaniam sama. I mimo wszystko, nie uważam, żeby dla mojego dziecka
        telefon był nieodłączny, chociaż ciągle jakieś promocje na smsy wykupuje i w
        sumie głównie nimi się porozumiewa, ale żeby zajmowało mu to jakoś dużo czasu?
    • angelaaa5 Dzieci z billingu 21.02.07, 12:57
      Moim zdaniem to jest bardzo przykre, co sie dzieje z naszymi dziecmi. Nie sa to
      juz niewinne istotki. Powinnismy im tlumaczyc, ze o wiele piekniejszy i
      cenniejszy jest momemnt, w ktorym chlopak poprosi dziewczyne o chodzenie na
      osobiscie niz przez smsa. Wtedy nawet nie wiemy, czy sobie jaja robi...
      Przyjaciele przez smsy to nie przyjaciele. To czas spedzony z dana osoba
      sprawia, ze staje sie ona naszym przyjacielem.
      Nie wspomne juz o zanikaniu jezyka prze smsowe skroty.
      No to pozdro! ;/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka