Dodaj do ulubionych

Czego żałują Polki 2007

16.04.07, 19:01
No proszę - czyli w sumie wszystkie Polki, które udało się złapać, w sumie
niewielu rzeczy żałują w sensie odmiany przeszłości, a na pewno nie siedzą i
nie załamują rąk nad rzeczywistością.

Sprostowanie tylko ad biustu - 85G to NIE JEST wielki biust w rozmiarach na
Wyspach Brytyjskich.
Kupuję 36H (80H), jeden mam 34J (75J). Brytyjskie. Na polskie nawet nie wiem,
ile to będzie, bo u nas takich biustonoszy po prostu NIGDZIE NIE MA.
Obserwuj wątek
    • kasica_k Re: Czego żałują Polki 2007 16.04.07, 22:33
      85G to nie sa zadne "wielkie piersi". Praktyki tej "gorseciarki" wolaja o pomste
      do nieba - powinno sie takie osoby pociagac do odpowiedzialnosci. A na brak
      bielizny w Polsce jest sposob - kupowac za granica, gdzie nie ma z tym problemu.
      Ze strawestuje wypowiedz pani Magdy - nie gódźmy się na rzeczy, ktore nam nie
      pasuja... Dotyczy to wszystkiego, stanikow tez :)
      • brzuchalek Re: Czego żałują Polki 2007 16.04.07, 23:48
        Ale to raczej postulat. Wszystkie przytoczone historie to historie wielkich
        kompromisow, no może oprócz pomarańczki :) A pani Magda jest dla mnie tutaj
        najbardziej wygrana, właśnie dzieki jej ostatniej wypowiedzi. I pomysleć, ze
        zawdzięcza to biustowi :) To może byc tez przyczynek do dyskusji: po co kobietom
        np. operacje plastyczne. Charakter charakterem, osobowość osobowością, ale
        najczęściej to najpierw ciało daje nam pewność siebie albo ją właśnie zabiera.
        • brzuchalek Re: Czego żałują Polki 2007 16.04.07, 23:50
          Oczywiscie postulatem jest dla mnie niegodzenie sie na to, co nam nie pasuje :)
          I oczywiście go gorąco popieram :)
    • butters77 Również o biustach;) 16.04.07, 23:33
      Wprawdzie wątek stanikowy to tylko drobna część całego artykułu, ale również się
      dopiszę. Chciałabym bowiem, żeby żadna z czytelniczek nie pomyślała:

      "Biedna kobieta... Miała monstrualny biust, a gorseciarka - zamiast uszyć jej
      specjalistyczny stanik - zdeformowała jej piersi. Dobrze, że kobieta znalazła
      jakiegoś angielskiego producenta dla swojego problemu..."

      Bo to zupełnie nie tak! Rzeczywisty problem bohaterki artykułu to: "Nie trafiła
      na kompetentną osobę, która wiedziałaby, że biust o miseczce G to żadne kuriozum
      (a już na pewno nie coś, co trzeba ukrywać)!".

      Dziewczyny wypowiadające się wyżej mają rację - 85G to NIE JEST ogromny biust.
      Zdziwiłybyśmy się, jak wiele z nas ma taki rozmiar:) Niestety, w Polsce w
      świadomości wielu kobiet, a także - o zgrozo - wielu ekspedientek w sklepach z
      bielizną, wciąż pokutuje przekonanie, że "rozmiarówka stanika mieści się między
      A a D".

      W rezultacie przez lata wciskamy się w za małe staniki, sądząc, że bolesne ślady
      po fiszbinach, silne zaczerwienienia pod ramiączkami czy nieforemny kształt
      naszego biustu w staniku - to wina naszych piersi. Że tak musi być.

      Guzik prawda. Wystarczy dobrze dobrać stanik:)
      • maith Re: Również o biustach;) 17.04.07, 01:42
        To dlatego, że w Polsce ludzie myślą, że każdy duży biust, to D, ew. DD.
        Kobiety noszą za szerokie obwody (bo zamiast tego 85G można przecież nosić 95DD)
        Tylko, że wtedy stanik nie trzyma się na konstrukcji, tylko na ramiączkach,
        obwód podjeżdża pod kark, biust wyjeżdża dołem, a na górze robią się bułki.

        To niesamowite, ale naprawdę można wyliczyć te same miseczki od mniejszego,
        właściwego obwodu i już można nosić śliczne, niezabudowane staniki, ktore nawet
        na cieniutkich ramiączkach, będą dobrze trzymały biust.

        Myślicie, że nie ma ślicznych staniczków na duże biusty? Wręcz przeciwnie -
        znalezienie uroczych, kolorowych, niezabudowanych i może nawet przezroczystych
        staników na miseczkę F, G, H, czy nawet J jest w tej chwili banalnie proste :)
        Wystarczy zajrzeć tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=60857055&a=60866401
        • maith Właściwy link 17.04.07, 01:44
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32203
        • marekig Re: Również o biustach;) 17.04.07, 09:02
          Jaki firmy (duże rozmiary) preferujecie?
          • maheda Jest ich trochę... 17.04.07, 09:39
            Do J/K: Freya, Panache, Fantasie, Kalyani
            Z trochę mniejszych (do ok. brytyjskiej H): Melissa, Avocado, Charnos, Comexim,
            Gossard, Lepel, Young Attitude
            i jeszcze: Rigby&Peller, Milavitsa i kilka innych :)
            Popatrz tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=43676955
            Co do ostatnich liter alfabetu stanikowego - gdyby przeliczyć brytyjską miseczkę
            K na polską rozmiarówkę, wyszłoby coś koło R.
        • fryderyka8 Re: Również o biustach;) 19.04.07, 18:17
          To nie jest forum o cycach.
      • marekig Re: Również o biustach;) 17.04.07, 08:58
        ..Alfabet nie kończy się na D ;)

        Pewnie. Na Z? Ż,Ź?
    • limonka_01 Re: Czego żałują Polki 2007 17.04.07, 08:37
      Błędów popełnionych w życiu nie ma co żałować. Należy z nich wyciągać konsekwencje i uczyć się. Im szybciej, tym lepiej dla Polki :)
      • sztuka.latania Re: Czego żałują Polki 2007 20.04.07, 18:36
        nie ma co sie zatrzymywac nad tym, co sie nie udalo, bo zycie idzie dalej i nie
        bedzie na nas czekac:)
    • marekig Re: Czego żałują Polki 2007 17.04.07, 08:55
      80H, 75J takie rozmiary noszą Brytyjki, skąd zatem te opinie, że są brzydkie:)?
      • maheda Re: Czego żałują Polki 2007 17.04.07, 09:41
        A jaki związek ma uroda kobiety z wielkością jej biustu?!
        Zapewne taki sam, jak uroda mężczyzny z wielkością jego członka - czyli żaden.
      • kasica_k Re: Czego żałują Polki 2007 17.04.07, 12:15
        marekig napisał:

        > 80H, 75J takie rozmiary noszą Brytyjki,

        Polki tez czesto-gesto nosza takie rozmiary na swoich klatkach piersiowych :)
        Tyle, ze upychaja je w za male staniki.
        • swierszczowa1 Re: Czego żałują Polki 2007 05.06.08, 21:20
          O to, to. Chociaż Polki są drobniejsze i u nas jest chyba więcej
          obwodowych 60-ątek i 65. 80 zdarza się trochę rzadziej. Tylko ze w
          Anglii takie 60-ątkowe staniki łatwiej kupić:).
      • maith Re: Czego żałują Polki 2007 17.04.07, 22:48
        Polacy widząc dziewczynę z 75J mówią "o, ta to pewnie ma DD, a może nawet to
        mityczne E" ;)
        Różnica nie w urodzie Polek i Brytyjek, a w dostępności staników.
    • drinkit Re: Czego żałują Polki 2007 17.04.07, 16:43
      Kolejny artykul o frajerkach co to nie potrafia radzic sobie z zyciem. A moze
      by tak o przebojowych kobietach, ktore dostaja tego co chca?
      • brzuchalek Re: Czego żałują Polki 2007 17.04.07, 17:36
        :))) No, te to dopiero są mistrzyniami kompromisów!
      • maheda Frajerki a przebojowe kobiety 17.04.07, 18:18
        Co rozumiesz przez słowo "frajerka"?
        Jeśli to, że wykazały się wiarą w drugiego człowieka, jak część z nich, to wolę
        być frajerką.
        Jeśli to, że są pod pewnym względem początkujące w życiu, to każdy kiedyś musi
        przejść ten etap, również bycie kobietą przebojową wymaga na pewnym etapie
        dostania nieźle w kość - jeśli nigdy się nie dostanie w kość, to jest się
        niecałym człowiekiem.
        Żadna z tych kobiet nie powiedziała, że chce coś zmienić w obecnym etapie, na
        jakim jest teraz.
        A może zadowolenie z tego, co się ma, to jest frajerstwo?
        To ja dalej, chcę być frajerką :)
      • limonka_01 Re: Czego żałują Polki 2007 17.04.07, 18:53
        Kobiety jak wiele innych (kobiet i mężczyzn) z porażkami i sukcesami w życiu. Nie rozumiem tylko dlaczego GW każe im się użalać nad sobą. Równie dobrze możnaby zrobić z nimi wywiad pt "Z czego są dumne Polki 2007?"
    • kj1971 Brytyjki... 18.04.07, 21:19
      Brytyjki sa grube, dlatego maja wielki cyc. Polki poki co trzymaja linie, ale
      jak dalej beda wpieprzaly fastfoody, to i Brytyjki doscigna, wtedy w sklepach
      pojawia sie "torby";-) Moja znajoma ma F, wg mnie - faceta - to juz tragedia. O
      wiekszych sie nie wypowiadam, poniewaz panie sie zbulwersuja;-) Nie
      wypuszczajcie drogie Panie takich mleczarni ze stanikow, bo w tych jeszcze jako
      tako wygladaja;-)
      • kasica_k Re: Brytyjki... 19.04.07, 00:10
        kj1971 napisał:

        > Brytyjki sa grube, dlatego maja wielki cyc. Polki poki co trzymaja linie, ale
        > jak dalej beda wpieprzaly fastfoody, to i Brytyjki doscigna, wtedy w sklepach
        > pojawia sie "torby";-) Moja znajoma ma F, wg mnie - faceta - to juz tragedia.

        Stawiam na to, ze twoja znajoma ma cos znacznie wiekszego, albo jest
        otyla, chyba ze jestes wyjatkowym biustofobem - czy biust Salmy
        Hayek tez uwazasz za "tragedie"? F to na szczuplej kobiecie
        calkiem przecietny biuscik, a stanik na niego nie przypomina zadnej torby. To
        wlasnie przez takie bzdurne opinie kobiety nosza za male staniki, bo boja
        sie pomyslec, ze maja cos wiekszego od D. Sorki, ale mijasz sie troszke z
        rzeczywistoscia :)
        • kj1971 Re: Brytyjki... 19.04.07, 12:16
          Moja znajoma ma piekna figure i najpiekniejsze nogi, jakie widzialem. Ale
          przykro mi, jak np. biegnie, to nic atrakcyjnego w tym widoku nie ma;) Piszac
          TORBY mialem na mysli biust w GIGA rozmiarze G, J, H. KOSZMAR!!! Naprawde
          wspolczuje kobietom, ktore takie hmmm MONSTRUM maja. I jesli ty uwazasz, ze
          Salma ma COS w rozmiarze F
          (www.actressarchives.com/display.php?img=30799&return=%2Fsalma%2F), to ty
          mijasz sie z rzeczywistoscia;))) Jak dla mnie to takie kobiety moga sie
          bandazowac, zeby zaslonic to, co NIESTETY ladne nie jest.
          • butters77 Re: Brytyjki... 19.04.07, 12:32
            Nie wiem, czy warto dyskutować, bo najwyraźniej nie masz pojęcia, o czym
            mówisz... Salma ma właśnie coś około F. Ale dla Ciebie to pewnie C;)))

            Kasica ma rację, Twoja znajoma - jeśli jej biust wygląda naprawdę niekorzystnie
            - prawdopodobnie ma fatalnie dobrany stanik.

            A teraz proponuję, żebyś zabandażował sobie usta zamiast trollować:)
            • kasica_k Re: Brytyjki... 19.04.07, 13:45
              butters77 napisała:

              > Nie wiem, czy warto dyskutować, bo najwyraźniej nie masz pojęcia, o czym
              > mówisz... Salma ma właśnie coś około F. Ale dla Ciebie to pewnie C;)))

              Hm, jak tak patrze na Salme, to raczej mysle o G... Ona ma chyba wiekszy
              biust od mojego, a ja ostatnio G nosze.

              Swoja droga ciekawe, jak niektorzy potrafia bronic swoich przekonan,
              nie majac ku nim najmniejszych nawet podstaw :)

              Do naszego przedpiscy: biusty-monstra nie maja rozmiaru G, H ani nawet J.
              Biusty-monstra dochodza do koncowki alfabetu.
              • maheda Re: Brytyjki... 19.04.07, 14:24
                > Biusty-monstra dochodza do koncowki alfabetu.

                I to wg rozmiarówki brytyjskiej, a nie polskiej.
          • maith Twoja znajoma 19.04.07, 21:17
            Kj1971 - Twoja znajoma ma ewidentne objawy noszenia źle dobranej bielizny. Nie
            wierzysz? Podrzuć jej link do forum, gdzie dziewczyny dobierają sobie rozmiary,
            bieliznę itp, a potem obserwuj.
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32203

            Jeśli znajoma zacznie bez problemu biegać, a jej biust zacznie się ślicznie
            prezentować dzięki nowym stanikom, to dowiesz się, w czym był problem. I
            dodatkowo zyskasz wdzięczność znajomej (bezcenne :)

            A Salma tak naprawdę to ma G, ale wyliczane od małego obwodu.
            Tobie się wydaje, że jest jedno B jedno D, jedno G, prawda? Wejdź kiedyś do
            sklepu z bielizną i porównaj np. 70D i 85B. Bardzo się zdziwisz, widząc że D
            będzie MNIEJSZE niż B :))
        • swierszczowa1 Re: Brytyjki... 05.06.08, 21:25
          Ta pani też ma F:
          stanikomania.blox.pl/2007/12/Biust-pietnasty-czyli-ex-75B.html
          Nie wiem jak tobie ale mnie ta Pani się podoba:)Sama noszę 60J. I
          ciekawe jak otyłość Brytyjek ma się do dostępności obwodów 60 i 65.
          • swierszczowa1 Re: Brytyjki... 05.06.08, 21:43
            A co do "toreb", jak to nazwałaś, ja noszę takie "torby":

            www.intimo4you.com/_,k14/Biustonosz_Arabella_Purple_Haze,t870.html
            www.intimo4you.com/_,k16/Biustonosz_Lottie,t20.html
            www.intimo4you.com/_,k16/Biustonosz_Aragon_Champan_Blue,t883.html
            www.intimo4you.com/_,k48/Biustonosz_Eleanor_Raisin,t836.html
            A znajomą tez koniecznie ostanikuj.(najlepiej podeślij ja do lobby)
            Falowanie biustu podczas biegu to klasyczny objaw zle dobranego
            rozmiaru. Jak się porządnie ostaniukuje to nic nie będzie jej
            podskakiwać. Wygoda koleżanki jest w Twoich rekach.
      • slawawojcik Re: Brytyjki... 19.04.07, 14:50
        Na miłosc boską ,dlaczego dziewczyny dają się wpuszczac w maliny czyli głupie
        dyskusje na temat biustu.O wartosci człowieka nie decyduje biust czy penis.Parę
        tych pań z artykułu jest w moim wieku a wtedy kobiety były traktowane jako
        bepłatne służące swoich panów.Niewiele się mówiło o zawodowych ambicjach gdyz
        jedyna ambicją kobiety powinien był byc mąż.Jeszcze dziś panowie marzą o dużych
        zarobkach bo wtedy panie nie musiałyby pracowac i mogłyby podawac obiadki
        dzieciom i męzowi.Najtragiczniejsze jest to,że wmówiono w naszym kraju kobietom
        iz ich spełnieniem jest służba rodzinie a jedynym szczęsciem facet.Niektóre
        przebojowe babki nic sobie z tego nie robią i odnoszą sukces,który polega na
        ich osobistym rozwoju.To właśnie jest najważniejsze żeby w starszym wieku nie
        byc sfrustrowaną i pełną żalów kobietą która życie spędziła na szukaniu faceta
        który da jej szczęście.Tak właśnie działa system patrialchalny.
        • maheda W czasach dzisiejszych jest odwrotnie 19.04.07, 15:22
          Napisał Pan:

          > Najtragiczniejsze jest to,że wmówiono w naszym kraju kobietom
          > iz ich spełnieniem jest służba rodzinie a jedynym szczęsciem facet.Niektóre
          > przebojowe babki nic sobie z tego nie robią i odnoszą sukces,który polega na
          > ich osobistym rozwoju.To właśnie jest najważniejsze żeby w starszym wieku nie
          > byc sfrustrowaną i pełną żalów kobietą która życie spędziła na szukaniu faceta
          > który da jej szczęście.

          Jak dla mnie, obecnie tragiczne jest, że wmawia się w naszym kraju kobietom, że
          ich spełnieniem jest rozwój osobisty, zostawiając na boku rodzinę.
          Wiele kobiet budzi się potem koło 40tki czy później, orientując się, że przez
          większość życia goniły za złudzeniem i nie mają realnie nic, co by było dla nich
          istotną wartością, jaką dla tych "sfrustrowanych i pełną żalów kobiet" często
          jest rodzina, choćby niepełna.

          Chciałabym żyć w kraju, w którym każdy mógłby sobie wybrać taki model życia,
          jaki mu pasuje (nie krzywdząc przy tym innych), bez konieczności wysłuchiwania
          ze wszystkich stron, że jego wybór jest zły.

          Jeśli mam ochotę żyć w rodzinie, mieć dziesiątkę dzieci i nie rozwijać się
          zawodowo - nic nikomu do tego.
          Jeśli chcę zrobić oszałamiającą karierę, będąc singlem - nic nikomu do tego.
          Jeśli chcę wyjść za mąż i oboje z mężem nie chcemy mieć dzieci - nic nikomu do tego.

          System patriatrchalny to nie taki, w którym kboieta musi siedzieć w domu.

          System patriarchalny to przede wszystkim taki, w którym mężczyzna decyduje za
          mnie, że lepszą dla mnie drogą życiową jest droga np. zawodowego rozwoju.
          System patriarchalny to taki system, w którym mężczyzna mówi "przestań gadać o
          stanikach, bo to głupi temat".
          system patriarchalny to taki system, w którym mężczyzna uważa się za
          mądrzejszego i posiadającego jedyną prawdę objawioną, jedynie dlatego, że jest
          mężczyzną. To taki, w którym mężczyzna zacznie uważać kobietę za człowieka
          dopiero wtedy, jak stanie się ona mężczyzną - czyli np. przestanie siedzieć w
          domu, przestanie gadać o stanikach i zacznie robić karierę albo przynajmniej
          podróżować.
          • maheda A jeśli jest Pani kobietą... 19.04.07, 16:02
            ...to znaczy tylko tyle, że dała się Pani zindoktrynować światowi patriarchalnemu.
        • swierszczowa1 Re: Brytyjki... 05.06.08, 21:47
          slawawojcik napisała:

          > Na miłosc boską ,dlaczego dziewczyny dają się wpuszczac w maliny
          czyli głupie
          > dyskusje na temat biustu.

          Może dyskusje na temat naszego zdrowia, wygody,, dobrego
          samopoczucia, pielęgnowania tego co w nas piękne i nie dawania się
          wpędzać w kompleksy dla nas nie są głupie?
    • maheda Jaki stanik powinna nosić kobieta 90-60-90? 19.04.07, 14:31
      Przede wszystkim - jeśli w pasie ma 60, to jest szczupła.
      Pod biustem ścisły obwód może mieć w granicach 70 cm.
      Na taki obwód powinna nosić rozmiary 70 albo 65.
      No i teraz zagadka - jaka miseczka jest odpowiednia dla obwodu w biuście 90 cm,
      przy stanikach rozmiaru 70, i dla 65?

      Popatrzmy na tabele producentów brytyjskich:
      www.bellissima.com.pl/strona.php?site=przymierzalnia
      Dla rozmiaru stanika 70 powinna taka laska nosić 70DD, a w stanikach
      luźniejszych pod biustem powinna kupować miseczkę około 65F.

      Popatrzmy teraz dla odmiany na tabele producentów polskich, bo może ci z Wysp
      Brytyjskich się nie znają:
      www.e-lady.pl/index.php?d=info&i=rozmiary
      Dla rozmiaru 70 mamy 70D albo 70E, natomiast dla rozmiaru 65 - ... piii... nie
      ma takiego numeru!
      Jeśli zauważycie jednak, że miseczki zwiększają się wraz ze wzrostem obwodu w
      biuście o 2 cm, to łatwo obliczyć, że wg producentów polskich taka modelka
      powinna nosić 65G w stanikach o bardziej rozciągliwych obwodach, który to
      rozmiar zwyczajnie "nie istnieje".
    • pklimas Re: Czego żałują Polki 2007 20.04.07, 15:33
      o to juz wiem czumu Polacy tak chetnie jada na Wyspy.
      85G - to nie jest wielki biusta na wyspach?
      To wielkim chyba mozna zabic!!
      • kasica_k O tym juz byla mowa 21.04.07, 00:48
        W Polsce to tez nie jest wielki biust, jak zreszta wszedzie na swiecie, moze z
        wyjatkiem Dalekiego Wschodu :)
    • margarita35 Re: Czego żałują Polki 2007 21.04.07, 11:22
      I później się dziwicie że mężczyźni w większości przypadków traktują kobiety jak
      słodkie idiotki.
      Z tego co zauważyłam większość wątków porusza temat biustów i różnic pomiędzy nimi.
      To straszne-świat to nie tylko biust.
    • piotr.g4 Czego żałują Polki 2007 05.05.07, 20:05
      Najbardziej podoba mi się zdanie: "Nawet jeśli ja byłam dla niego zła, to
      widocznie mu nie zależało, jeśli nie umiał tego zmienić". Szczyt
      hipokryzji! :) :) :) Dla mnie przebój wiosny w Gazecie... ;)
    • j.p.80 Czego żałują Polki 2007 28.05.07, 08:59
      Mam 27 lat...od 1,5 roku jestem po rozwodzie...4 lata przed ślubem - 2,5 po
      ślubie...też żałuję,że wróciłam do niego, jak znalazłam w sobie tyle sił,żeby
      go zostawić rok przed ślubem...wmawiał mi,że go zdradzałam...zamykał w "złotej
      klatce"...czasem pokazał kto jest silniejszy...i gwłacił - przepraszam - na
      siłę wymuszał to, co się mu należało ... więc odeszłam i zostawiłam mu
      wszystko...a on teraz ma drugą żonę i kilkumiesięczne dziecko...a ja wróciłam
      na studia, zaczęłam pracę,która daje mi dużo satysfakcji i zakochałam się
      (chociaż lęk w sercu pozostanie na zawsze...a zaufanie chowam w kieszeni)...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka