muvon200 12.11.07, 17:26 dożyła siedemdziesiątki z syfilisem? A to ciekawe :). Jednak Ruscy mają żelazne zdrowie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
forresty Re: Żona rewolucji 12.11.07, 17:41 To o spaniu z Leninem powiedział nie Stalin a Kaganowicz gdy ta go rugała na którymś z posiedzeń biura KPR. Mogliby redaktorzy lepiej sprawdzać źródła Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Pgoletagiat???? 13.11.07, 12:04 "Głos miał nieco piskliwy, nadmiernie gestykulował i, grasejując, wymawiał 'r' jako 'g'. 'Gewolucja', 'pgoletagiat', 'pgecz z bugżuazją'" Co za nonsens. Widać, że ktoś żywcem tłumaczył z rosyjskiego, nie rozumiejąc, co tłumaczy. Oczywiście chodziło o grasejowanie, taką wadę wymowy, jaką ma np. Tusk. Po polsku w przybliżeniu można to zapisać jako wymawianie "h" zamiast "r". Natomiast w języku rosyjskim nie ma litery "h". Jest tylko "g" i czasem się je stosuje zastępczo do zapisania głoski "h". Np. po rosyjsku nie da się napisać "hm", więc pisze się "gm". Albo zamiast "haha!" pisze się "gaga!". Stąd i "pgoletagiat". Odpowiedz Link Zgłoś
powermetal1 Re: Pgoletagiat???? 13.11.07, 15:39 Też to zauważyłem :D Poziom wyborczej spada. Niestety. Oszczędzają na redakci i takie tego skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
sittko Re: Pgoletagiat???? 19.11.07, 14:34 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > Natomiast w języku rosyjskim nie ma litery "h". Jest tylko "g" i czasem się je stosuje zastępczo do zapisania głoski "h". OO! Nie ma litery ani zgloski H w rosyjskim?, A to slowo z trzech liter na H po rosyjsku brzmi zapewne GUJ? Bardzo odkrywcza teoria, kon by sie usmial: GA-GA. Pod warunkiem, ze nie bedzie o kon, tylko gaworzace niemowle... Odpowiedz Link Zgłoś
calstop Re: Pgoletagiat???? 19.11.07, 14:53 Czlowieku, nie kompromituj sie, jak nie wiesz. Gloska 'g' i 'h' w rosyjskim jest dosc czesto wymienna. I o tym pisze Twoja przedmowczyni. Jakbys nie pamietal z rosyjskiego "Siewodnia" (czyli "dzisiaj") pisze sie "siegodnia". Oczywiscie istnieje w rosyjskim znak dla litery "ch", ale jest on uzywany wzglednie rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Pgoletagiat???? 25.06.09, 16:10 nie jestem pewna ale wam chyba chodzi o to ze nie ma 'h' (gloski bezdzwiecznej) a pani o to ze "ch" (dzwieczne pisane x) istnieje i ma sie dobrze. Porownajcie sobie z czeskim. Odpowiedz Link Zgłoś
gek_ko Żona rewolucji 12.11.07, 17:47 Ciekawym językiem operuje autorka artykułu. "Gdy treść się zdezaktualizowała, raczył małżonkę arią Jeleckiego z opery 'Dama pikowa' Czajkowskiego "Ja was lublu, lublu biezmierno'...Że też, psiakrew, nikt tego nie nagrał! Nagrywano tylko przemowy Lenina". "Przydupasy Stalina dokuczały jej, żeby cokolwiek załatwić, wysyłała do KC ministra Łunaczarskiego". Gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
servicio Re: Żona rewolucji 12.11.07, 17:56 > Ciekawym językiem operuje autorka artykułu. Jaki szmatławiec, taki język. Przecież to Gazeta Wyborcza!:) Odpowiedz Link Zgłoś
j666 Re: Język wybiórczy 12.11.07, 18:02 Delikatny i wysublimowany, "niearyjskie pochodzenie" Lenina to po naszemu dziadek żyd. JaC ----- > Jaki szmatławiec, taki język. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: Język wybiórczy 12.11.07, 21:40 j666 to co nie wiesz ,ze lenin byl pol zydem? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 doskonały artykuł 13.11.07, 09:05 Co pewien czas w WO pojawia sie artykuł, przed którego autorem należałoby zdjąć czapkę z głowy. Ten do takich nalezy, choć bardzo brakuje mi jakiejś bibliografii - podejrzewam, ze ktoś zaczał pisać o Krupskiej monograficznie i bez ideologii. Przy takich artykułach przypominaja sie czasy, kiedy WO były dodatkiem na poziomie, a nie zbiorem mętnych hisotii o swietnym kremie i szamponie na wychudzonej modelce testowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Iluminacja 13.11.07, 09:51 Artykuł, owszem, przypomina dobre czasy WO ale sama konkluzja mi nie odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
eti.gda Re: Język wybiórczy 13.11.07, 09:12 j666 napisał: > Delikatny i wysublimowany, "niearyjskie pochodzenie" Lenina to po > naszemu dziadek żyd. > JaC Dziadek może był i żyd, ale ojciec podobno był Kałmukiem. A matka pół-Niemką, pół-Szwedką. Prawdziwie internacjonalistyczna rodzina. Polecam lekturę książki: Reinhold Doerrzapf, "Die Liebe der Jahrhundert-Maenner". Zawiera ona 14 niecenzurowanych biografii ludzi, którzy, według autora, tworzyli historię XX wieku. Ciekawe są rozdziały o Stalinie, Leninie, Mao Tse-tungu i Josipie Broz-Tito. Nie wiem, czy była tłumaczona na język polski. Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: Język wybiórczy 14.11.07, 14:04 > Dziadek może był i żyd, ale ojciec podobno był Kałmukiem. A matka pół-Niemką, > pół-Szwedką. Prawdziwie internacjonalistyczna rodzina. > Polecam lekturę książki: > Reinhold Doerrzapf, "Die Liebe der Jahrhundert-Maenner". Zawiera ona 14 > niecenzurowanych biografii ludzi, którzy, według autora, tworzyli historię XX wieku. Ciekawe są rozdziały o Stalinie, Leninie, Mao Tse-tungu i Josipie > Broz-Tito. Nie wiem, czy była tłumaczona na język polski Nie, nie była, ale po polsku wyszła rzetelna biografia Lenina pióra angielskiego historyka Roberta Service'a, z której wspomniane fakty też można poznać. Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: Żona rewolucji 12.11.07, 18:08 Fascynujące, podobnie jak biografie Hitlera i Stalina, sprawców niewyobrażalnych zbrodni. Tu widzimy w osobie Krupskiej ich pomagierów, zakochanych w "idei", ale i w samych zbrodniarzach.Zresztą jak było nie uwierzyć w teorie równości i sprawiedliwości, gdy carat oferował jedynie zniewolenie i zsyłki? Trochą trudniej było wciąż wierzyć w te idee będąc u boku człowieka, który budował morderczy totalitaryzm - ale nie ona jedna uspokajała sumienie (jeśli w ogóle nurtowały ją jakieś wątpliwości, w co - nomen omen - wątpię) za cenę apanaży i bycia w kręgu "boga" rewolucji. Nawiasem mówiąc "Bud' gotow!" i odzew "Wsiegda gotow!" to hasła jeszcze z czasów niekomunistycznego skautingu przejęte przez Pionierów po wyrżnięciu skautów w pień, odpowiednik naszego harcerskiego "Czuwaj!". A trwając przy Leninie do ostatka narażała się na śmierć - dobrze dla niej, że przez jakiś czas kończyło się na drwinach Stalina i jego sfory. Później i tak ją wykończył. To jest typowe dla totalitarystów. W Polsce mieliśmy tego próbkę, kiedy Kaczyński najpierw drwił sobie z Leppieja, potem wziął go cynicznie do reządu, a w końcu równie z równym cynizmem wykończył politycznie, tak jak Giertycha. Nie piszę tego, żeby dołożyć Kaczyńskim, tylko stwierdzam niezaprzeczalne fakty: wściekłe psy zawsze zaczynają się gryźć między siobą, gdy nie ma innego wroga, a ten wydumany nie spełnia "wrażych" warunków. Vide Rydzyk i lechkacz. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz To chyba tobie syfilis przeżarł mózg 12.11.07, 17:56 skoro wypisujesz takie bzdury. Krupka takich nie pisała. Odpowiedz Link Zgłoś
amrik Wg autorki artykulu Lenin zyl jeszcze w 37 12.11.07, 18:23 (vide podpis pod zdjeciem) i siedzial wtedy w pierdlu GRATULUJE to chyba jakas alternatywna wersja historii Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka O biedaczek! 12.11.07, 18:37 Przysłowie o kotle i garnku znasz? "Artystyczna wizja odwiedzin Nadii Krupskiej u męża w więzieniu, 1937 r." Zdjęcie od obrazu odróznić umiesz? To teraz już wiesz, że to _obrazek_ z 1937 roku, czy jeszcze ci trzeba tłumaczyć? Następnij razem stuknij się w ciemię, a potem dopiero pisz, bo sam się ośmieszasz. Odpowiedz Link Zgłoś
eti.gda Re: O biedaczek! 13.11.07, 09:14 the_dzidka napisała: > Przysłowie o kotle i garnku znasz? > "Artystyczna wizja odwiedzin Nadii Krupskiej u męża w więzieniu, > 1937 r." > Zdjęcie od obrazu odróznić umiesz? > To teraz już wiesz, że to _obrazek_ z 1937 roku, czy jeszcze ci > trzeba tłumaczyć? > Następnij razem stuknij się w ciemię, a potem dopiero pisz, bo sam > się ośmieszasz. > > > W każdym razie jedno jest pewne: Gdyby Lenin żył w 1937 roku, z pewnością siedziałby w jakimś gułagu albo w więzieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz W 1937 to Stalin siedziałby a nie Lenin. 13.11.07, 15:30 Stalin w 1924 r. był tylko jednym z kilku ludzi w cieniu Lenina. Facetem od biurokratycznej roboty w partii. Mnie popularnym od Trockiego, Zinowjewa czy Kamieniewa. Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Żona rewolucji 12.11.07, 18:37 Najbardziej podobaja mi sie zdania "gek-ko" i "servicius".Wybitni znawcy jezyka polskiego,wyksztalciuchy.Lepiej pozno niz wcale pouczyc sie po polsku.Wiem,powiecie,ze klocimy sie nad grobem Krupskiej.Dodam;Lenina tez.Nalezy przywrocic naturalny jezyk a nie ciagle powolywac sie na "autorytety" polonistyki.Dla kogo autorytety dla tego autorytety,dla mnie wcale.Dla mnie autorytetem jest ulica pelna przecietnych Polakow.To oni mowia poprawnie po polsku.Wiem o czym pisze tutaj.Po 20 latach powrocilem do kraju i bylem poczatkowo zaskoczony jak wiele nowych slow i pojec przybylo w naszym jezyku.Odnosze wrazenie,ze "autorytety" tego nie zauwazaja. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Żona rewolucji 13.11.07, 14:43 "Przywrocic naturalny jezyk"? Tak jak Lenin "przywrocil" wladze ludu? Naucz sie, ze nawet jesli ktos na codzien mowi jezykiem rynsztoka, nie jet to slownictwo pasujace do artykulu. Odpowiedz Link Zgłoś
karagandak Teraz czas na Piłsudskiego ! 12.11.07, 18:52 Aż do śmierci w GISZu w objęciach kochanki... Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod "Przydupasy Stalina dokuczały jej", za takie 12.11.07, 18:59 wyrazy, na forum, ban na 4 godziny, ale co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie...podwójne wartości funkcjonowały w zamordyzmie Stalina, a i dzisiaj nie są od tego co niektórzy wolni; w każdym razie piekło stalinowskie niczym nie różniło się od wczesnokatolickiego( Aleksander VI, Inkwizycja), komunizm ma jeszcze wiele przed sobą Odpowiedz Link Zgłoś
ciekawski-1974 Gorki - do Gorek?!!! 12.11.07, 19:13 Skąd autorka wzięła taką odmianę? Gorki to: 1. Maksym Gorki (Gorki, Gorkiego, Gorkiemu, Gorkiego, Gorkim, Gorkim) 2. miasto (rodzaj nijaki - to Gorki; odmiana: Gorki, Gorkiego, Gorkiemu, Gorki, Gorkim, Gorkim). Wystarczyło zerknąć do słownika lub na stronę PWN. Gdzie był redaktor? Poza tym za moich czasów szkolnych każde dziecko wiedziało, że nazwa miasta pochodzi od nazwiska poety, a nie jakichś 'Górek'... Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzata.ewa.golab Re: Gorki - do Gorek?!!! 12.11.07, 19:38 Autorka po prostu nie wie, kim był Gorki, a poetą jednak nie był, i dlaczego miasto nazywa się tak właśnie. Nie matura, lecz chęć szczera.... Odpowiedz Link Zgłoś
ciekawski-1974 Re: Gorki - do Gorek?!!! 12.11.07, 23:33 Mea culpa... O utworach poetyckich PWN rzeczywiscie nie wspomina. Odpowiedz Link Zgłoś
sittko Re: Gorki - do Gorek?!!! 13.11.07, 00:14 Jest Maksym Gorki i sa Gorki (obecnie Leninowskie), miejscowosc pod Moskwa, wsrod wzgorz i gorek. Polecam uwazniej czytac encyklopedie i zajrzec do atlasu:) Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Już wiadomo kto winien 12.11.07, 20:01 Wg. autaora/rki tekstu Krupska wszystkiemu winna - bo z odczytaniem testamentu czekała jak jej mąż przykazał zamiast zmienić historię ;P Odpowiedz Link Zgłoś
magaldi Re: nastepny artykul bedzie o Evie Braun? 12.11.07, 21:02 Pardon, o Frau Evie! Odpowiedz Link Zgłoś
giewont Re: nastepny artykul bedzie o Evie Braun? 12.11.07, 21:04 Wczoraj było o Che Guvearze i pieśniach rewolucyjnych. Dziś o Krupskiej. Jutro pewnie o kochance Trockiego. Redakcja Gazety na swój własny sposób, komentuje Święto Niepodległości. Odpowiedz Link Zgłoś
zwiazkowiec Nowe wraca... 12.11.07, 21:19 ...po prostu. W redakcjach "Gazety" w całym kraju siedzą młodzi, często zostają dziennikarzami w trakcie studiów. To wiek jeszcze mocno niedojrzały, charakter nieukształtowany. Łatwo w tym wieku dać się uwieść takiej k...wie jaką był socjalizm Lenina, Trockiego albo Che. Albo w drugą stronę: faszyzm,pseudonacjonalizm, anarchizm. Hasła i symbole bardzo chwytliwe i działające na młodych. Odpowiedz Link Zgłoś
nomadsoul jednemu sie psiakrew nie podoba a drugiemu ze malo 12.11.07, 21:25 patriotyczne tematy mu drukuja, czy wy nie macie wiekszych problemow? zaloze sie ze siedzicie tam sobie gdzies i glosno wyrazacie swoje niezadowolenie na kazdy temat jaki wam przyjdzie do glowy, ale skad pomysl ze innych obchodzi wasze zdanie nudziarze? Odpowiedz Link Zgłoś
koneser10 Re: jednemu sie psiakrew nie podoba a drugiemu ze 13.11.07, 11:16 hmm, skad pomysl, ze nas obchodzi twoje zdanie na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
koneser10 Re: nastepny artykul bedzie o Evie Braun? 13.11.07, 11:10 GW to organ KPP - stad ta rewolucyjna wrazliwosc..... Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Nie Święto Niepodległości lecz rocznicę naszej re- 13.11.07, 15:34 wolucji 07.11.1917 Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Żona rewolucji 12.11.07, 21:39 to co nie wiedziales ze lenin byl pol Zydem? Odpowiedz Link Zgłoś
aest Dziwię się autorce 12.11.07, 21:52 Dziwię się autorce, kobiecie skądinąd, że mierzy Krupską wielkością bałaganu w szufladzie. Bałagan to co? Lepiej mieć bałagan w szufladzie niż bigos w głowie. Albo długością spódnic i żakietów. Krupska była przede wszystkim kobietą pracującą, wierną sekretarką, redaktorką, jeśli nie autorką prac Lenina, szczególnie pod koniec jego życia. Gdy się studiuje dzieła "Wodza" wyraźnie widać zmianę retoryki odkąd jego twórczością zajęła się wykształcona, znająca kilka języków obcych Nadieżda. Bo wódz umiał co prawda z kartki przeczytać odezwę po angielsku lub niemiecku, ale języki te znał słabo. Dziwię się autorce, absolwentce Moskowskowo Gasudarstwiennowo Uniwersitieta, że nie podjęła się krytyki prac Krupskiej. Nic nie wiemy o systemie oświaty sprzed Rewolucji, ani nic nie dowiedzieliśmy się o pomysłach Nadii K. Dziwię się też autorce, że krytykuje inną kobietę za niemodny anturaż, gdy sama chodzi w kostiumach z lat 80. a przez znajomych dziennikarzy przezywana jest w Moskwie "ciotką rewolucji"... Nieładnie proszę pani jest kpić z braku gustu innych. Bez względu na wszystko. Nie szata wszak zdobi człowieka. A tak na marginesie Nadia K. miała cerę dziobatą, bo w młodości przeszła zapalnie mieszków włosowych twarzy, przez większość dorosłego życia zmagała się z chorobą Kronna, która nie ułatwia funkcjonowania. Dla mnie Nadia K. jest jedną z tych cichych kobiet, które stoją za wielkością lub jak wolicie małością swoich mężczyzn. Jest taką Dostojewską, czy też Nowak-Jeroziańską, kobietą-cieniem, kobietą-matką, bezimienną w świadomości ogółu, przezroczystą, a jednak wielką. Nadiu cześć twojej pamięci! Błądziłaś, ale któż z nas nie błądzi. Odpowiedz Link Zgłoś
eti.gda Re: Dziwię się autorce 13.11.07, 09:33 aest napisała: > ... Dla mnie Nadia K. jest jedną z tych cichych kobiet, które stoją > za wielkością lub jak wolicie małością swoich mężczyzn. Jest taką Dostojewską, > czy też Nowak-Jeroziańską, kobietą-cieniem, kobietą-matką, bezimienną w > świadomości ogółu, przezroczystą, a jednak wielką. Nadiu cześć twojej pamięci! > Błądziłaś, ale któż z nas nie błądzi. No cóż, nie była matką, nie miała własnych dzieci, dlatego też z tym większym zapałem zajmowała się dziećmi kochanki Lenina, Inessy Armand. Zresztą ta Inessa to barwna postać, zasługująca na osobny artykuł. Dotychczasowe bałwochwalcze biografie Lenina przemilczały jej postać, a to przecież ona przede wszystkim towarzyszyła Leninowi w Poroninie, ona też w dużym stopniu wpływała na jego poglądy. Lenin zresztą, wychowany w wiktoriańskiej moralności maminsynek był zawsze zorientowany na kobiety, wręcz nie potrafił obyć się bez ich obecności i pomocy. Oto, co pisze wspomniany już przeze mnie niemiecki autor Reinhold Doerzzapf w swojej książce "Die Liebe der Jahrhundert-Maenner": "Władimir Iljicz Ulianow był zawsze chroniony i rozpieszczany przez kobiety. Był to mężczyzna, który nie potrafił obyć się bez ich obecności. On, mąż twardy, egoistyczny, podstępny, ledwie zdolny do współczucia, będzie do swej ukochanej matki (miłaja mama) aż do jej śmierci pisać serdeczne, pełne miłości listy. Także na emigracji będą mu usługiwać siostry. Kiedy w 1917 roku po swej sensacyjnej podróży pociągiem przybywa do gorącego Petersburga, w dniu swego przyjazdu odwiedza najpierw grób matki i ukochanej siostry Olgi, a potem dopiero bierze się za rewolucję". Nie wiem, czy książka ta wyszła po polsku, dlatego prosze o wybaczenie nieudolnego przekładu. Odpowiedz Link Zgłoś
otak2 Re: Dziwię się autorce 13.11.07, 15:02 więcej takich artykułów, więcej takich postów jak Twój... miło się czyta. respect ziom. Odpowiedz Link Zgłoś
ozjasz_szechter ##### Po cho.lere pisac o tych DEBI.LACH? #### 12.11.07, 21:53 Po jaka cho.lere pisac o tych DEBI.LACH? Czujecie tam w redakcji jakis sentyment do wspanialnej przeszlosci lewicowej miedzynarodowki czy jak? Lepiej napiszcie o historii Polski, bardziej sie nam przyda taka wiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
eti.gda Re: ##### Po cho.lere pisac o tych DEBI.LACH? ### 13.11.07, 09:35 ozjasz_szechter napisał: > Po jaka cho.lere pisac o tych DEBI.LACH? > > Czujecie tam w redakcji jakis sentyment do wspanialnej przeszlosci lewicowej > miedzynarodowki czy jak? A po co pisać o Hitlerze, o Stalinie, i innych, jak to mówisz, debilach? Po to, aby można było takich zawczasu rozpoznać i unieszkodliwić, a nie czekać, aż dojdą do władzy. "Cyganie w obozie koncentracyjnym dostawali do jedzenia białe pieczywo" (prof. Ryszard Bender) > Lepiej napiszcie o historii Polski, bardziej sie nam przyda taka wiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
morda11 Żona rewolucji 12.11.07, 22:23 Zuważyłem dwa błędy rzeczowe w tekście: W Gorkach jest nie "willa", ale pałac byłego gubernatora Moskwy. Autor pozatym wyraźnie sobie pomylił szwajcarskie "Berno" z morawskim "Brnem". Trochę chyba wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
mikser73 Kawał o Krupskiej! 12.11.07, 22:24 W pewnym muzeum poświęconym Leninowi wisi obraz przedstawiający parę w miłosnych uściskach a zatytułowany Dzierżyński i Krupska! Oglądający obraz pytają więc a Lenin gdzie? Odpowiedź - Lenin w Poroninie <hahaha> Odpowiedz Link Zgłoś
hetmanwiechu Re: Kawał o Krupskiej! 13.11.07, 14:17 Spie..les kawal!!! Na rocznince pobytu Lenina w Polsce, rozpisano konkurs malarski z udzialem wybitnych artystow, aby uhonorowac te wspaniale wydazenie. Podczas przegladu, zainteresowanie sedziow wzbudzila jedna praca przedstawiajaca las, polane, a na polanie namiot z ktorego wystaja dwie pary nog, w pozycji znaczacej. Jeden z czlonkow sedziowskich zapytawszy artyste o interpretacje dziela, usyszal ze dzielo przedstawia Krupska i Dzierzynskiego razem. Na to, zdziwieni sedziowie churem wykrzykneli "a gdzie Lenin!?". No, w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
alex_li Żona rewolucji 12.11.07, 22:38 Tekst jest genialny! Cztery "ekrany" o całkiem nudnej postaci pochłania się z prędkością Internetu, a uwagi o bałaganie w szufladzie i podejściu do mody to w pismach kobiecych zło konieczne. Gratuluję! Odpowiedz Link Zgłoś
scandic Krupska 12.11.07, 23:32 Artykuł ciekawy i napisany w świetnym tępie, brawo! Niedociągnięcia w odmianie nazw miast - wpadka korekty! "przydupasy" i "psiakrew" - to absolutna żenada autorki i redakcji! Dotychczas losy reporatrzy Wysokich Obcasów mają taki obieg: 1) redakcja tekstu (?)-> wyd. Agora 2) druk -> wyd. Agora 3) internet -> wyd. Agora 4) uwagi czytelników o nieścisłościach i wpadkach 5) wydruk zbioru reportarzy w formie książkowej. Teksty skorygowane o uwagi wym. w pkt. 4. -> wyd. Czarne Jak widzę na pkt. 1) nie ma środków, kadr, czasu, pieniędzy... Może wobec tego warto zmienić kolejność na 3->4->2->5 ? Czytelnicy chętnie pomogą w redagowaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
szlomcio1 Re: Krupska 12.11.07, 23:59 w swietnym tepie to ty piszesz,"tepaku" po twojemu,Gute Nacht "mondralo" . Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Wiersz o gwoździach 12.11.07, 23:53 Autorem wiersza o gwoździach ("gwoździe z tych ludzi robić możecie / mocniejszych gwoździ nie byłoby w świecie") nie był Majakowski, tylko Nikołaj S. Tichonow, zob. miniurl.pl/35718 Żebym ja, nierusycystka, musiała poprawiać absolwentkę MGU? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
fyrlok Żona rewolucji 13.11.07, 00:20 Fotografie, szpilki do włosów, notesy i rogowe grzebyki, ołówki, spinacze, kilka par zdezelowanych okularów... Jak kobieta, która nie umiała zaprowadzić porządku w szufladzie swego biurka, mogła kierować radziecką oświatą? --------------- Niemadre pytanie. Ale artkul mily. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz A jaki geniusz ma porządek w szufladzie? 13.11.07, 15:41 Czy Einstein miał porządek na głowie czyli uczesane włosy? No a poza tym zobaczymy twoje szuflady po 80 latach. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 A kiedy rano nie chce ci sie podnieść dupska 13.11.07, 01:19 Przypomnij sobie jak walczyła Nadia Krupska. Odpowiedz Link Zgłoś
eti.gda Re: A kiedy rano nie chce ci sie podnieść dupska 13.11.07, 09:43 guru133 napisał: > Przypomnij sobie jak walczyła Nadia Krupska. Inne zwrotki tej piosenki, śpiewanej też na ostatnim Rajdzie Przyjaźni "Szlakami Lenina", Tatry 1989: 1. Gdzieś w Poroninie mieszka jeszcze taki baca, co Leninowi kwaśnym mlekiem leczył kaca. Refr: A ty maszeruj, maszeruj, głośno krzycz: Niech żyje nam Wołodia Iljicz! 2. Dziś na spacerze wypomniała mi dziewczyna: Czemu nie jestem podobny do Lenina? Refr. 3. Gdy będziesz w Tatrach, to koniecznie wstąp na Rysy Tam chodził Lenin, kiedy nie był jeszcze łysy. Refr. Potem jest jeszcze kilka zwrotek o treści obscenicznej, których nie będę tu przytaczał, ponieważ na tym forum jest za dużo wrażliwców, których gorszą słowa "psiakrew", "przydupasy", itd. Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: A kiedy rano nie chce ci sie podnieść dupska 14.11.07, 17:36 > Potem jest jeszcze kilka zwrotek o treści obscenicznej, których nie będę tu > przytaczał, ponieważ na tym forum jest za dużo wrażliwców, których gorszą słowa > "psiakrew", "przydupasy", itd. A możesz wrzucić na Forum Vulgarum? forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34434 Jest tam nawet wątek o fascynujących tekstach pieśni. A co do gorszenia się - nie sądzę, żeby chodziło o nadwrażliwość. Mnie na przykład "brzydkie słowa" jako takie nie gorszą, ale w tym akurat artykule rażą, bo zostały zupełnie niepotrzebnie użyte. W innym kontekście, w publikacji utrzymanej w innym stylu, pewnie by pasowały. Odpowiedz Link Zgłoś
antonioni1 Żona rewolucji 13.11.07, 06:42 Co mi tam Krupska. Dziwię się tylko, że w ogóle mógł ktoś z nią spać w jednym łóżku. Ale de gustibus non est disputandum. Napiszcie coś o genialnej Oldze Lepieszyńskiej. Ta to miała pomysły i do tego zasiadała jeszcze w samej akademii nauk ZSRR. Odpowiedz Link Zgłoś
dami7 Re: Żona rewolucji 13.11.07, 06:52 Taki dziennikarz - felietonista to ma fajnie. Kilka miesięcy zbiera materiały, jeździ sobie po świecie a później z głębin swojego intelektu wydobywa artykuł, w którym myli Berno z Brnem! I nic mu za to nie zrobią - zawsze można zwalić winę na błędy w składzie... Odpowiedz Link Zgłoś
pampalini77 Re: Żona rewolucji 13.11.07, 08:24 Hehe syfylis widać nie był brany w histori muzeum pod uwage ale jedno wiem ze najlepszy komunizm to warstwowy tzn warstwa wapna warstwa komuchow warstwa wapnna .... ;-) Niszcz czerwonych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cyndyndanda polecam taki tort dla kaczorow - to by byla frajda 13.11.07, 08:53 wyobrazacie sobie te uroczyste pogrzeby jak chowaja klonow na Skalce?! Przezylbym nawet profanacje Skalki, gdyby te zaplute karly reakcji byly na dechach (jak umarl Maciek, umarl). Odpowiedz Link Zgłoś