baran1949 to nie, faceci to palanty 13.08.09, 17:08 Seksoholizm chorobą? To jest choroba tych czasów i facetów palantów. Pełno ich na ulicach, w parkach , klubach, pubach, na ścieżkach wszelakich, w TV, ale mało widać z dziećmi, rodziną, jak majsterkują, pracują w ogrodach, czy otoczeniu. Praca jest lekiem, a nie jakieś tam terapie tzw. specjalistyczne. Gdyby mężczyzna był odpowiedzialny i sam głowił się nad tym, by utrzymać rodzinę pracą, a nie politykierstwem czy białym kołnierzykiem przygotowanym skrzętnie przez żonę, odechciałoby mu się seksoholizmu, bo nie miałby siły na myślenie o takich rzeczach. Ale kobieta teraz ma być silna, iść do roboty, a jakże, przecież 50-latki to młode, zdrowe kobiety i chcą świadczeń po zmarłych..., ostatnia akcja, czyja facetów? To, że ona pracuje, utrzymuje dom, wcale jej nie zwolniło od prania, gotowania, sprzątania, zakupów i zmartwień, bo np. dziecko się jąka. Jak on się włączy do czegoś, to od razu dobry mąż, otoczenie widzi jak trzepie dywan, to, że raz na 10 lat, nie szkodzi, ale trzepie. Wg mnie najlepszą terapią jest posłać takiego giganta do kamieniołomów z obowiązkiem wyrobienia normy. Wtedy zauważy, że dom czysty, okna umyte, kolacja na stole, zapasy w lodówce, a koszule w szafie i oszczędności na koncie. Ręczę, że po umyciu nie włączy laptopa i nie zajrzy do komórki, bo ręce obolałe nie dadzą, ale doceni ciepło bliskiej dłoni. Patrząc na niby pracujących dziś facetów (celowo omijam określenie: "mężczyzn", bo tych nie ma), rozpacz ogarnia. Lunche, bankiety, narady, dyskusje, mediacje, inne cuda, tylko nie praca. Nawet umysłowej już nie ma,nie tylko fizycznej. Urzędas wyższego szczebla już nie bada żadnej interwencji, tylko odsyła niżej, a ci mają gotowce do uwalania delikwenta, a gdyby co, to sąd i sprawa cywilna. Nie pracuje właściwie nikt w sposób wyczerpujący, bo wszystko można uwalić, oddalić, zakombinować. jak patrze na drogowców gdzie 1-2 robi jak się patrzy a 20 pije kawę, pali, wisi na łopatach, to się dziwię, że jeszcze są w Polsce jakieś drogi. Niech kobieta spróbuje upozorować obiad wisząc na garnku, niech włączy żelazko i poczeka aż się tony koszul same uprasują, pranie samo zrobi, umyje lodówka, dziecko nakarmi. Jeśli tego nie robi, lub robi źle, to widać od razu i jest niezadowolenie, krytyka, obraza. Takie jak w wypowiedziach autorek reportażu traktowanie facetów doprowadzi za chwilę do tego, że same sobie poradzą w każdej kwestii, bo in vitro, bo wibratory, bo praca zawodowa i znana polska komedia, niegdyś wielkie science fiction się urzeczywistni w realu bez czekania na dalsze zmiany w kosmosie. Do roboty gonić tych, którym te robotę zaplanowała natura budowa anatomiczną, nic im nie opada podczas dźwigania, nie grozi obniżenie tego i owego, a przepuklina? Łatwo wyciąć... . Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: to nie, faceci to palanty 13.08.09, 22:05 Swietny pomysl. Leczmy praca alkocholikow, narkomanow, nalogowych hazardzistow i zakupocholiczki. A - kobiety rowniez bywaja uzaleznione, wiec moze bez mizoandrycznej histerii. O jezu. Odpowiedz Link Zgłoś
takora33 Czy jesteś seksoholikiem? 15.08.09, 00:37 Chcesz sprawdzić, czy masz niepokojące objawy? Co Ci szkodzi? Oto adres: www.slaa.pl/40-pytan Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Z którego świata jesteś, kobieto? 18.08.09, 13:59 "Powiedziałam: 'Posłuchaj, mężu, jestem tu, obok. Będziesz miał ochotę, zapukaj'. Nigdy się to nie zdarzyło." Byloby dziwne, gdyby zapukal. Odpowiedz Link Zgłoś
kaja206 Re: Z którego świata jesteś, kobieto? 23.08.09, 21:06 Wszystkim, ktorzy na tym forum bagatelizują problem i uważają go za wydumany dedykuję swoje ogromne cierpienie płynące ze związku z osobą uzależnioną od seksu. Cierpienie własne i moich dzieci. Zdecydowałam się na odejście. Nie było innego wyjścia. Pociągnąłby nas za soba na dno. Odpowiedz Link Zgłoś
an-a81 Re: Z którego świata jesteś, kobieto? 27.08.09, 21:22 dziękuję. czytając to wszytsko co tu jest w większości napisane miałam wrażenie ze to ja zwariowałam... sama to przeżyłam(?), teraz szukam pomocy. tekst w WO był o mnie, przestałam sie czuć gorsza, czytałam o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
uhrusk25 Seksoholicy 11.09.09, 09:43 rozumiem doskonale te pania mam podobne problemy czasem nie wiem co robic najgorsze jest to ze nikt tego nie rozumie Odpowiedz Link Zgłoś
an-a81 Re: Seksoholicy 17.09.09, 19:44 najbradziej brakuje mi osoby z którą mogłabym usiąść i o tym porozmawiać, gdzie można znaleźć pomoc? jak można sie skontaktować z paniami które zrobiły takie spotaknie? gdzie jesteście? Odpowiedz Link Zgłoś
anetazkielc Re: Seksoholicy 06.10.09, 13:39 www.warsztaty-zakroczym.eu/ www.slaa.pl/mityngi Odpowiedz Link Zgłoś
alga-dwa Zaburzony sestem wartości. 11.09.09, 11:59 Przeczytałam wiele z waszych komentarzy i ogarnęło mnie przerażenie. Większość z nich świadczy o tym, że piszący na forum nie umieją czytać ze zrozumieniem, nie potrafią wyciągać logicznych wniosków oraz mają chory system wartości. Pomijam już fakt, iż wielu nie doczytało (nie uwierzyło/nie pojęło?), że seksoholizm to choroba, uzależnienie, jak wiele innych - trudno, społeczeństwo najwyraźniej mamy ograniczone, tak ogólnie, z drobnymi wyjątkami. Zapytam wprost, podając jaskrawy przykład, dla ułatwienia: Ktoś znajduje zwłoki człowieka. Zgłasza ten fakt policji. Eksperci, na podstawie nie budzących wątpliwości dowodów stwierdzają, że ofiara została zamordowana. Dochodzeniówka wszczyna śledztwo w sprawie, śledczy poszukują dowodów. Tak to się zazwyczaj toczy, chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości. A teraz pytanie: Winnym nazwiemy tego, kto zamordował, czy detektywów, niedyskretnie pakujących nosy w nie swoje sprawy, w celu odnalezienia sprawcy zbrodni? - nie trzeba odpowiadać, to pytanie retoryczne i nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek mógł mieć wątpliwości. A teraz pytanie do oburzonych, "wścibstwem" bohaterek artykułu : Winne są one, poszukując dowodów czynów popełnionych przeciwko nim samym i rodzinom, czy kłamcy, oszuści, krętacze, którzy dowody swoich przestępstwstarają się ukryć? - (tak, zdrada to przestępstwo popełnione przeciwko partnerowi i rodzinie) Niedyskrecja bohaterek nie jest akcją wymierzoną przeciwko partnerom, tak sobie, ze złej woli czy złośliwości, jest REakcją na ich działania, do której mają prawo, tak jak każdy z nas, w samoobronie. Za trudne? To po prostu, spłycając,: nie rób kupy w kącie pokoju, to nikt nie poczuje smrodu. A jeśli już zrobisz, to licz się z tym, że ktoś cię namierzy i każe posprzątać. Po drugie, co to za stwierdzenia: "ona mu nie DAJE, więc to NORMALNE, że on szuka rozrywki "na boku". Już samo tego typu sfromuowanie, w odniesieniu do tej konkretnej czynności intymnej, jest obrazą i świadczy o autorze wypowiedzi. Poza tym, zastanówcie się, koguciki, DLACZEGO "ona nie daje", co jest przyczyną tego, mitycznego wręcz, "bólu głowy"? Może problemy w pracy, może zmartwienia związane z dziećmi, może przemęczenie, spowodowane nadmiarem obowiązków? - dziwne co? A może po prostu, to wy nie zdajecie egzaminu? Może, zapatrzeni w siebie, nawet nie wiecie jak dać kobiecie przyjemność, jesteście tak kiepscy, że nawet nie warto się trudzić, bo efekty, tak czy inaczej będą, delikatnie rzecz ujmując, żałosne? Wydaje się wam, że nie ma takiej opcji? -błąd w rozumowaniu. I żeby, na dzień dobry, zamknąć wasze wredne pyszczki, bo spodziewam się jakiego rodzaju komentarze mogą zostać wysmażone, informuję, że ja nie mam tego problemu z partnerem - jest nam dobrze i często, może z tej banalnej przyczyny, że się kochamy, rozumiemy, a seks jest dla nas przyjemnością, nie zaś wymuszonym "obowiązkiem". Niemniej jednak potrafię słuchać, patrzeć, wyciągać wnioski, więc wiem, że często bywa inaczej i to z bardzo wielu różnych przyczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
osv Re: Zaburzony sestem wartości. 13.09.09, 19:48 "SEKSOHOLIZM ZNISZCZYL MOJE MALZENSTWO" Coraz wiecej osob grzeznie w bagnie internetowej pornografii. Najczesciej calkiem zwyczajni mezczyzni- zonaci ojcowie rodzin, jak Martin. Seksoholizm - kosztowal go duzo... ogromne sumy pieniedzy... i rodzine. Martin, 44 lata, porrsurfowal i wydzwanial do pornograficznych linii przez wiele lat, czasami przez wiele godzin dziennie. To kosztowalo go nie tylko czas, pieniadze, ale utrate respektu do siebie...a takze rodziny: zony i dorastajacych dzieci. Poddany terapii, trzymal sie z dala od porrsajtow przez 8 miesiecy. - Panicznie sie boje, ze stocze sie tam znowu...mowi Martin. Tylko uderzenie w klawisz dzielilo mnie od potencjalnej szansy na cos podniecajacego i innego. Co jest tam dzis ? Ta mysl ciagle mnie nurtuje. Martin zawsze rozdzielal sex od milosci. Tej roznicy nauczyl sie juz w wieku 20 lat, kiedy pracowal jako instruktor narciarski i zauwazyl, ze ma latwosc zdobywania dziewczyn. - Chcialem miec fajnie, ale nie chcialem sie zakochiwac... po to, aby nie dac sie zranic.Dziewczyny wyjezdzaly przeciez do domu po paru dniach.Po paru latach zaczal pracowac jako sprzedawca, ale prywatnie w jego zyciu ciagle pojawialy sie nowe kobiety. -Zawsze nudzilo mnie to po paru miesiacach, sex stawal sie nudny i opatrzony, kiedy mijala faza zakochania. Kiedy mial 32 lata spotkal swoja zone poprzez swojego przyjaciela. Byla ciepla, zwyczajna, i roznila sie od kobiet, ktore zwykle go interesowaly...mlodych kobiet, o pieknych cialach, seksualnie tak samo chetnych jak on. Nawet wtedy nie zaniechal porrsajtow i sexchat-u. - Na poczatku wcale nie mialem wyrzutow sumienia, uwazalem, ze to moja prywatna sprawa.Klamalem sobie, ze wkrotce z tym skoncze ...kiedy sie zareczymy, kiedy sie pobierzemy, kiedy bedziemy mieli dzieci... caly czas przesuwalem ten punkt STOP! do przodu. To ile serfowal zalezalo tylko od jednego czynnika: CZASU. Kiedy byl luz w pracy, mogl ugrzeznoc na necie przez wiele godzin w ciagu dnia. -Potrzeba zaspakajania seksualnego nasilala sie.Wkrotce poszukiwal czegos jeszcze bardziej zakazanego. Chcial wiedziec, co "rynek netowy" moze mu zaoferowac. Czasami rozmawial tylko z przygodnie poznanymi ludzmi, ale zaczelo sie zdarzac, ze spotykal kogos i mial z tym kims sex. Po jakims czasie zaczal sie z tym zle czuc. Narastalo w nim poczucie winy wobec wszystkich z powodu swojego podwojnego zycia - wobec zony, dzieci, siebie samego, swojego szefa, kobiet, ktore z premedytacja wykorzystywal. Bywalo, ze przez wiele godzin uprawial sex telefoniczny, co rezultowalo rachunkami na wiele tysiecy koron. Ukrywal je, klamal, placil po cichu. - Nie bylem w stanie przestac tego robic! To o czym inni mezczyzni tylko fantazjuja i uprawiaja pod prysznicem, ja probowalem realizowac w rzeczywistosci. Stracilem moje wewnetrzne bariery, opory i wstyd... nawet wlasna godnosc... ...i to przerazalo mnie najbardziej. Surfowanie i te rozmowy telefoniczne...i ten mechaniczny sex dawaly mi takiego adrenalinowego kopa..., ale potem czulem sie podle : "Jak mogles?!". Powtarzalem to sobie, nie mogac zniesc swojej twarzy w lustrze. To bardzo oddzialowywalo na moje samopoczucie...nienawidzilem siebie...latwo wpadalem w furie...odreagowywalem to na innych... Wiedzialem, ze sam sobie z tym nie poradze...potrzebowalem dobrego terapeuty. Ten pierwszy to bylo fiasko.Przekopywalismy moja przeszlosc, dziecinstwo i rodzicow, ale on nie dal mi klucza do rozwiazania tego problemu: jak mam z tym skonczyc? W koncu i tak to wszystko sie wydalo, i zawalilo sie z hukiem... moze i lepiej, bo nie bylem w stanie z tym zyc...pograzalem sie w niewypowiedzianej depresji. Zona znalazla niezaplacony rachunek na kilka tysiecy koron, ktorego nie umial wytlumaczyc. W tym samym czasie, wpadl na SMS-ach, kiedy rozmawial z jakas dziewczyna... - Wtedy powiedzialem zonie prawde....no, nie wszystko. Ale to wystarczylo...poczula sie strasznie zraniona i smutna. Ona sadzila, ze wina lezy w niej, ze gdyby ona miala wieksza ochote na sex, lub gdybym ja kochal bardziej...to nigdy by sie to nie zdarzylo...choc ja wiedzialem, ze to nie mialo nic wspolnego z nia. Po rozwodzie znalazl Martin nowego terapeute. Dowiedzial sie, ze jest uzaleznionym seksoholikiem, ze jest to uzaleznienie behawioralne....identyczne z tym, jakie daje uzaleznienie chemiczne od nikotyny czy alkoholu, i ze utracil kontrole nad swoim nalogiem. Wspolnie z terapeuta usilowal znalezc wzor, model, i zaczal sie uczyc techniki opanowywania pokusy i ucieczki z netowego porrbagna. Przez wiele lat ukrywal swoje drugie internetowe zycie przed wszystkimi...teraz odkryl prawde wszystkim ze swojego otoczenia. - Mam nadzieje, ze to rowniez ulatwi mi, abym nie wpadl ponownie w to samo. Zrozumial, jak bardzo zawiodl siebie...co on wlasciwie robil ze swoim czasem ?...Jak nisko spadl i jak malo cenil siebie.Zaczela sie mozolna droga odbudowy poczucia wartosci wlasnej...razem z terapeuta pracowal nad zmiana swojego spojrzenia na sex i milosc. Zrozumial, ze seksualnosc ma inne, glebsze wartosci niz krotkotrwale stany napiecia i podniecenia. Martin marzy o tym, aby moc wkrotce poradzic sobie z soba samym...aby miec bardziej pozytywny obraz siebie...zapelnic to "dobre konto" w sobie... i ozenic sie powtornie...ze swoja zona. To czuje sie tak nieprawdopodobne, ze jestem rozwiedziony, mowi - zawsze myslalem, ze kiedy sie ozenie, to bedzie "na zawsze", ale najpierw musze zlozyc w jedna calosc ten podzielony dla mnie przedtem obraz kobiety: madonny i dziwki, jaki mialem. Kazdego dnia boi sie, ze zacznie to wszystko od nowa...pokusa jest na wyciagniecie reki. Pracuje przy komputerze zawodowo i ma nadal konto hotmailowe...wystarczy klicknac. Walczy ze soba, zrozumial, dojrzal. Dla wielu sex-chat, i porrsajt jest przyprawa, stymulujaca fantazje... sposobem na ucieczke w inny swiat, z dala od znanej rzeczywistosci.Dla wielu jednak stal sie nalogiem, ktorego nie sa w stanie kontrolowac. Na 40 000 badanych w USA co dziesiaty uzytkownik jest uzalezniony od netu, co czwarty jest nalogowcem, seksoholikiem. Ci siedza przed szklanym ekranem dnie i noce...traca ogromne sumy pieniedzy i narazaja sie na ryzyko odkrycia swojego drugiego zycia. Tlumia w sobie uczucie wstydu, probuja wyrwac sie z nalogu ....bezskutecznie. Ogladanie porrsajtow, nie jest jedynym symptomem uzaleznienia, oni rowniez smsuja, maja sex na telefon lub sex z przygodnie poznanymi osobam. Wspolnym mianownikiem dla mezczyzn w ich przeszlosci, jest wczesny onanizm, ktory oni sami okreslaja jako zdecydowanie "nadmierny"...siegali po niego wtedy, kiedy czuli sie samotni, porzuceni lub w stanach lekowych. Ten mechaniczny onanizm chronil ich przed tymi trudnymi i bolesnymi uczuciami...seksualne zaspokojenie bylo morfina na ten wewnetrzny bol... to ten sam fenomen, jaki moze sprawiac lek przed starzeniem sie...utrzymaniem sprawnosci fizyczno-seksualnej...typowy dla mezczyzn w srednim wieku. Wielu z nich ucieka w seksoholizm dla ratowania swojego meskiego wizerunku, bo zbyt trudno jest im pogodzic sie z wlasnym przemjaniem. Podobienstwa do uzaleznien narkotycznych i alkoholowych sa uderzajace, choc skutki tego nalogu nie sa tak porazajace jak przy uzywaniu tychze. Za tym nalogiem kryja sie silne uczucia: podniecenie i napiecie. Ale ten rodzaj zaspokojenia seksualnego powoduje, ze mezczyzni ci odczuwaja po tym jeszcze wieksza pustke i smutek...pograzaja siebie za to, ze nie maja nad soba wystarczajacej kontroli. "Jestem loser, jezeli to robie w taki sposob". Dla wielu mezczyzn surfowanie oznacza "wolna strefe": "Tu rzadze ja!" Wielu jest zdominowanych, ma tlumiona w sobie agresje, to ci ktorzy nie potrafia powiedziec co mysla, zostawiaja wazne decyzje kobiecie . Odpowiedz Link Zgłoś
osv Re: Zaburzony sestem wartości. 13.09.09, 19:49 Nalog ma wplyw na zycie seksualne mezczyzn , sa mniej zainteresowani kobieta , i czesto prowadzi do rozpadu relacji i kryzysu w rodzinie. " Zdradzany " partner czuje sie " niewystarczajacy" i ponizony.Rozwody sa czestym nastepstwem nalogu....kobiecie trudno jest zaufac swojemu mezczyznie , on z kolei reaguje sztuczna ulegloscia lub arogancja .Zatraca sie wzajemny respekt ...bez ktorego kazda relacja jest niemozliwa. Mezczyzni maja z reguly zly obraz siebie i niskie poczucie wartosci wlasnej. Klamia tak jak oddychaja wobec wszystkich , nawet sobie samym. Potrzebuja pomocy , aby zwiekszyc poczucie wlasnej wartosci i zrozumiec to , co sie z nimi dzieje.Potrzebuja poznac prawde , ze sa ofiarami... nalogu. To jest trudne , podobnie jak uswiadomienie sobie jak duzo czasu i pieniedzy ten nalog zabral im z zycia. Psychodynamiczna terapia nie wystarczy...potrzebna jest terapia kognitiv - swiadomej zmiany zachowania. Skasowanie matrialow z porrsajtow , kont hotmailowych , unikania przesiadywania przed komputerem. Nalogowe napiecie seksualne rozladowywac spacerem , jogga, plywaniem. Wszystkie fizyczne aktywnosci , ktore w naturalny sposob zwiekszaja produkcje endorfiner, naturalnego hormonu szczescia....sa wskazane. Podobnie jak pozytywne myslenie , ktore stwarza nas tymi , ktorymi chcielibysmy byc .... we wlasnych oczach i oczach innych." Odpowiedz Link Zgłoś
wejsunek11 jaki znowu "system wartości"? 13.11.09, 08:54 są różne temperamenty sexualne i tyle... tylko idiota duży temperament podciąga pod jakieś stany chorobowe...za chwilę jak ktoś duzo jeździ na rowerze zostanie uznany za chorego do leczenia... baby się kiepsko bzykają a na dodatek ta Polska wsiowokatolicka zakłamana pruderia.. Tylko chora idiotka bez czucia między nogami zrobi z potrzeby sexu "nałóg" Odpowiedz Link Zgłoś
wejsunek11 dlaczego tekst tylko o facetach? 13.11.09, 09:05 znam wiele kobiet oglądających z lubością filmy porno... bzykających się z wieloma facetami... sporo mężatek mających kilku kochanków jednocześnie... to co na stos? ..znam kobiety co jak mąż po stosunku zaśnie lecą do łazienki "dokończyć"...albo powtórzyć.. Nic złego w tym nie widzę...to wiocha ściśnieniowana katolicyzmem robi z normalnych potrzeb człowieka jakąs patologię..Współczuje facetowi ,że ma oziębłą wariatkę w domu Odpowiedz Link Zgłoś
z1971 SLAA 19.09.09, 08:44 "Jesteśmy pierwsze..." Bzdura - proszę wpisać w polską wyszukiwarkę hasło: slaa. Wspólnoty anonimowych SA działaja w Polsce od wielu lat - także współuzależnionych. Literatury w jęz.pol. też trochę jest - polecam Patric Carnes "Od nałogu do miłości". Została też przetłumaczona pozycja analogiczna do "Wielkiej Księgi AA". Na spotkaniach SLA (adresy mityngów na stronach SLA) dostaniesz full literatury. Ja polecam warsztaty-zakroczym Dzisiaj problem dotyczy w coraz większej mierze kobiet, a nie mężczyzn. Nie chodzi jednak o chorobę ujętą przez Międzynarodową Klasyfikację ICD-10 pod numerem F52.7, czyli somatyczną, a raczej psyche, związane z innymi syndromami, np DDA. Czasem to to po prostu forma autopromocji. Bardzo negatywną rolę pełni masturbacja - niestety, nadal tu nadal rządzą idioci w rodzaju p. Depki (patrz: wideoportal.pl/site/items/2684) Z terapią jest różnie. Zdecydowanie nie polecam ośrodka Dromader w Piasecznie, której kieroniczka Dorota Ciastek-Głowacka w ramach terapii wysłała moją żonę do telewizji, by tam opowiadała, jak uprawiała seks w toalecie, na parkingu itd. - umowa z TVN opiewa na "sprzedaż wizerunku" :) Odpowiedz Link Zgłoś
drill070 dziwne wpisy 14.10.09, 11:02 ale macie ludzie problemy!! ciekawostki ze swiata Odpowiedz Link Zgłoś
w-u-j-e-k-d-r Same sobie winne! 09.11.09, 19:55 Wścibskie flądry! Teraz płaczą po gazetach a trzeba było dbać o swojego faceta a nie słuchać feminazistek! Odpowiedz Link Zgłoś
wejsunek11 chora psychicznie baba-szpieg 13.11.09, 08:49 jak facet nie ma w domu sexu takiego jak należy to szuka u innych..nikt nie ma prawa pozbawiać drugiej osoby prawa do satysfakcji z sexu.. widocznie tej babie czegoś brakuje..coż to za tekst: natychmiast pokaż ..albo szperanie po kieszeniach..telefonach... komputerze.. Tekst idiotyczny... tworzenie problemu tam gdzie nie istnieje...wiadomo że każdy tyłek się prędzej albo później znudzi i z Bogiem to ma zero wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
malintzin Seksoholicy 24.12.09, 21:24 teraz to się seksoholik nazywa a dawniej - to był po prostu = łajdak lub prościej k....wiarz. I tyle. Taki facet w niczym się od psa nie odróżnia. Ma tyle samo a raczej - zero godności. Pies i tyle. Kundel. I nie ma co tłumaczyć "brakiem aktywności ze strony kobiety". A co to - sex-maszyna?!!! Czytacie jełopy że ma TROJE dzieci! Kto CAłODOBOWO opiekuje się nimi? Tez zbok?wgapiony w te swoje prono - stronki? Zwierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
psychotka88 Seksoholicy 30.03.10, 16:30 Moim skromnym zdaniem ta kobieta jest bardziej chora niż jej mąż. Skoro ma przekonania w stylu, że najważniejsza jest rodzina, a kobieta jako jednostka się nie liczy. Skoro stawała na głowie, aby się przypodobać mężowi (poczucie wartości = 0). Skoro wolała słuchać rodziny niż siebie ("w naszej rodzinie nie ma rozwodów"). Współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
super_stokrotka Zaleznosc emocjonalna tej Pani / Zygmunt Frued 02.04.10, 09:58 Po pierwsze: seksoholicy nie istnieja. Istneije tylko poped plciowy tak aby rasa nie wyginela. Ludzie nie roznia sie tutaj niczym od zwierzat, chocual oczywiscie instytuckje takie jak Kosciol Katolicki prawia nam, ze my lepsi i mamy miec rodzine, i nie opuszczac niekogo do smierci. Ta Pani jest zalezna emocjonalnie od meza. Polecm terapie. Temu Panu wspolczuje: miota sie miedzy biologia a moralnoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
a-co-cie-to-obchodzi-kto-ja Seksoholicy 18.09.10, 17:27 Czytam to forum i nóź mi się w kieszeni otwiera. Ile tu popiskujących samiczków, że to wina żon. To jest tekst o nałogowcach. O facetach, których nie interesuje rodzina, praca, pasje tylko cały czas seks. Byle jak, z byle kim, byle bez przerwy. To jest choroba, a nie większy temperament. Odpowiedz Link Zgłoś
mimoza-pl seksoholicy 28.11.10, 16:43 Polecam portal o operacjach plastycznych i chirurgii plastycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
maciejzurek Seksoholicy 08.11.15, 21:50 Seksoholizm można leczyć! Z terapii mogą korzystać również partnerki (partnerzy) osoby uzależnionej. Polecam do czytania: psychologgia-plus.pl/czy-spotykam-sie-z-seksoholikiem.html i do skorzystania z dyskretnej i profesjonalnej konsultacji ze specjalistą: psychologgia-plus.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
lakoste Seksoholizm pomoc 04.04.16, 13:51 To nie jest takie proste, radzę sobie poczytać więcej na ten temat: seksoholizm-terapia.pl/ Albo na youtube Dlaczego tylko 20% uzależnionych wygrywa z nałogiem? Wiedzy jest sporo i terapeutów. Odpowiedz Link Zgłoś