Dodaj do ulubionych

Zal mi Kwasniewskiego !

27.01.04, 21:14
Nie potrafi sie na Arenie miedzynarodowej zachowac.
Powinien troche poczekac jako GOSC!!, przeciez gospodarz musi wpierw reke
wyciagnac, ale on zmusza Busha do uscisku dloni!
Prezydent bez odrobiny KULTURY !!!
- Niemcy tez kiedys takiego mieli nazywal sie Heinrch Lübke zajechal do
Afryki i przywital swoich gosci slowami:
"Moji Panie i Panowie
drodzy murzyni!"
Aha i co Kwasny zalatwil ! tak jak mowilem wielkie "G.W.N."
TAKA JEST PRAWDA, ale jalmuzne tez przyjac mozna i sie z niej ogromnie
cieszyc
ale kto to robi?
sami wiecie !
Obserwuj wątek
    • Gość: Gwidon Prosze NIE dokarmiac osla IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.04, 22:25
      • Gość: adolf Rola Polski IP: *.dip.t-dialin.net 28.01.04, 09:40
        Gdzies przeczytalem ze Polska chetnie przejmie role posrednika w rokowaniach
        USA-EU.
        • ballest Re: Rola Polski 28.01.04, 22:12
          Na jaki temat maja te rokowania prowadzone byc?
          • elver.b :-))) 29.01.04, 15:35
            Samolot powracajacy z USA z Kwasniewskim na pokladzie mial odbyc rutynowe
            miedzyladowanie na lotnisku w Gander w Nowej Fundlandii. Zle warunki pogodowe
            sprawily, ze samolot ostatecznie zatrzymal sie na pobliskim lotniku St. John's.
            Tamtejsze sluzby byly zaskoczone niespodziewana wizyta gosci z Polski.

            "Spadlismy niespodziewanie z nieba tym Kanadyjczykom. Zobaczylismy, co to
            znaczy, jak przybywa niespodziewany gosc, który od poczatku jest traktowany jak
            kandydat na nielegalnego imigranta. Prowadzono nas w otoczeniu odpowiednich
            sluzb, nie moglismy wyjsc, pasazerowie mojego samolotu zostali stloczeni w
            jednym miejscu" - opowiadal Kwasniewski na konferencji w Warszawie.

            Prezydent zalil sie, ze nie byl traktowany z szacunkiem naleznym glowie panstwa.

            "Wytlumaczenie w St John's, ze jestem prezydentem Polski nie jest zadaniem
            latwym. Moja pozycja w otoczeniu, które nas pilnowalo, wzrosla, gdy spotkalismy
            pieciu polskich marynarzy, który z radoscia rzucili sie mi na szyje i prosili o
            autografy" - mówil Kwasniewski.
            • ballest Dziecinada 29.01.04, 21:53
              Nie widze intelektualnej roznicy miedzy Walesa a Kwasniewskim.
              Zachowac sie obydwoje nie potrafia, tak jak Walesa w Niemczech tak Kwasniewski
              w USA, to sa klony naszego Heinricha Lübke!
              To upominanie sie przed dziennikarzami o zniesienie wiz bylo godne pozalowania,
              to byl styl Walesy!
              Oczywiscie Walesa byl szczery a Kwasniewski to klamca!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka