Dodaj do ulubionych

Informacja Kulturalna i Turystyczna za 100 tys.

25.01.10, 14:33
"Centrum Informacji Kulturalnej i Turystycznej jest inicjatywą magistratu i
gliwickiego muzeum.
teraz zaczyna robić się wesoło -
od wtorku do soboty w godz. od 10.00 do 18.00 turyści będą mogli korzystać z
informacji na miejscu. również tylko w wymienionych dniach będą mogli
kontaktować się telefonicznie oraz za pośrednictwem e-maila, Gadu Gadu i Skype.

CIKiT stanowi uzupełnienie Centrum Informacji Kulturalnej i Edukacji
Regionalnej, mieszczącego się w Zamku Piastowskim, który można odwiedzać we
wtorki i czwartki w godz. 11.00-18.00, środy i piątki w godz. 9.00-15.00 oraz
w soboty, niedziele w godz. 10.00 do 15.00.

CIKiT oraz Centrum Informacji Kulturalnej i Edukacji Regionalnej w Zamku
Piastowskim zgodnie z planem otrzymają wyposażenie o łącznej wartości ok.100
tysięcy złotych.

szczegóły na:
www.muzeum.gliwice.pl/news_fullpage.php?nid=3348&ret_top=&ret_page=&ret_archpage=
to są mili moi, jaja. przecież to jest dublowanie instytucji, które zajmować
się mają tym samym, z tą różnicą, że jedna ma pracować na pół gwizdka, daleko
od oczywistego miejsca, w którym informacja powinna się znaleźć.
i cała ta zabawa ma kosztować 100 tys. zł??? i to teraz, kiedy z powodu
rzekomo zbyt wielkich dopłat do jednego tylko muzeum, postanowiono je zamknąć?

jak wygląda informacja turystyczna i kulturalna po gliwicku od wielu lat? ano,
tak, jakby właściciel zapomniał, że ją ma:

fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2134882,2,1,Obraz-112.html
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2134882,2,1,Obraz-112.html
Obserwuj wątek
    • sss9 Re: Informacja Kulturalna i Turystyczna za 100 ty 25.01.10, 16:10
      linki raz jeszcze, poprawnie:

      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2134882,2,1,Obraz-112.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2134883,2,2,Obraz-113.html
      pewnie jutro dyro, albo prezio wyśle tam jakieś ofiary do odśnieżania i
      czyszczenia "wizytówki Gliwic". oby częściej.
      • Gość: jazmig Re: Informacja Kulturalna i Turystyczna za 100 ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 16:58
        mozesz sprecyzowac co dokladnie ci nie pasuje w tablicach informacyjnych?
        Przeciez informuja na biezaco, tylko Bereza to zrywa, Co ktos cos powiesi to on
        chodzi i zrywa
        • pr51 nie bredź jazmig, bo nie przystoi 26.01.10, 13:11
          > mozesz sprecyzowac co dokladnie ci nie pasuje w tablicach
          informacyjnych?
          > Przeciez informuja na biezaco, tylko Bereza to zrywa

          Ta na zdjęciu jest zamknięta na kłódkę i nikt tam niczego nie
          zerwie. Aż wstyd, że taka socjalistyczna wypasiona gablota ciągle
          przerasta nasz współczesny siermiężny gliwicki liberalizm pod wodzą
          Frankiewicza.
      • nuzwykrzyknikiem :D 26.01.10, 16:56
        :)

        Ale wiesz, jak zwykle się okaże, że to teren PKP, któremu miasto może skoczyć. I
        że tę tablicę PKP może miastu / Muzeum, IT wydzierżawić, ale za 1000 zł/miesiąc,
        a jak się nie podoba, to przyślą dwóch facetów z kontówką i tablicę zlikwidują.
        • sss9 Re: :D 26.01.10, 17:36
          to oczywiste tak samo jak to, że tylko prezydent Gliwic nie potrafi się
          porozumieć z PKP. jakoś wszystkim innym to się udaje.

          ;)
    • pr51 Informacja Kulturalna i Turystyczna za 200 tysięcy 25.01.10, 16:27
      > od wtorku do soboty w godz. od 10.00 do 18.00 turyści będą mogli
      korzystać z
      > informacji na miejscu.

      Typowy polski idiotyzm, wyśmiewany co i rusz tam, gdzie takie punkty
      zostały utworzone. Te punkty tworzone sa nie dla informowania
      kogokolwiek, a dla odfajkowania planu zatrudnienia w urzędzie.
      Dlaczego punkt ma być nieczynny w niedziele i poniedziałki? Wtedy
      nikt nie przybywa do Gliwic w celach kulturalnych i turystycznych,
      czy jak?

      Jeden taki punkt jest cztnny od poniedziałku do piątku z tyłu
      magistratu bodajże na IV piętrze. Nie bardzo wiem w jakim celu, bo
      nigdzie nie ma o tym w mieście informacji choćby w formie strzałek.

      Żeby utworzyć taki punkt w Bajce, zamknięto punkt zlecony do obsługi
      przez PTTK, a pani, która go obsługiwała poszła na zieloną trawkę.
      Dziwnym trafem punkt w PTTK nie potrzebował wyposażenia za 100
      tysięcy i etatów za drugie tyle.

      Jakieś to dziwne. Muzeum zabiera punkt informacji PTTK-owi tylko w
      tym celu, żeby wydać 100 tysięcy, a zamyka swoją filię w GZUT, bo
      brakuje 60 tysięcy na czynsz. Ciekawe, jak dyrektor muzeum zaliczył
      maturę z matematyki, jak się wykłada na tak prostych liczbach.

      > jak wygląda informacja turystyczna i kulturalna po gliwicku od
      wielu lat? ano,
      > tak, jakby właściciel zapomniał, że ją ma:
      >
      > fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2134882,2,1,Obraz-112.html

      Zapomniałeś, że urzędnik pamięta 2 rzeczy: po pierwsze gdzie ma
      swoje biurko i krzesło, do którego ma przyrosnąć, a po drugie na
      które konto wpływa co miesiąc jego wciąż rewaloryzowana pensja.
      Reszty nie musi pamiętać i na pewno nie ma w jego obowiązkach czegoś
      takiego, jak tablica przed dworcem.
      • nuzwykrzyknikiem Re: Informacja Kulturalna i Turystyczna za 200 ty 25.01.10, 22:04
        kilka uwag:

        - te 100 tys. to jest / będzie pozyskane z Unii.

        - Punkt w Bajce będzie czynny w sobotę, a w Zamku w niedzielę.

        - W Zamku i tak ktoś musi siedzieć i pilnować interesu.

        - Aha - w Bajce można coś sprzedać/kupić, na przykład bilety na imprezy ,
        książki czy mapy, a w Zamku nie wolno było handlować niczym (warunki UE
        Rewitalizacja Zamku ).

        Pytanie, czy Bajka to jest dobre miejsce na taki punkt?, ale to czas pokaże.
        • sss9 Re: Informacja Kulturalna i Turystyczna za 200 ty 26.01.10, 10:34
          no i co z tego, że połowa kwoty, to dotacja unijna? czy to coś zmienia w tym, że
          teraz Informacja będzie pod dwoma, a jak piszesz, nawet pod trzema adresami? i
          to w sytuacji, w której tak naprawdę Gliwice nie są potentatem turystycznym.
          rozumiem, że znowu "znajomi królika" potrzebowali lekkiego etatu w budżetówce?
          skoro w Zamku i tak ktoś musi siedzieć, to po co dubluje się istniejącą już
          Informację i do tego w tak kretyńskim miejscu jak Bajka? żeby móc sprzedawać
          bilety na imprezy z terenu całego Śląska? przecież to robi już kilka innych
          punktów (nie miejskich), zakupu można też dokonać drogą internetową.

          nie wiem jakie książki i mapy masz na myśli, ale w Zamku Piastowskim i w Willi
          Caro są "sklepiki" z publikacjami o Gliwicach i dalszych okolicach, więc?

          Informacja Turystyczna, to jest coś, czego szuka większość przyjeżdżających
          gdzieś turystów i naturalną myślą jest centrum komunikacyjne jak dworzec
          PKP/PKS/autobusowy. u nas takiego centrum (przesiadkowego) nie ma i zanosi się,
          że nigdy nie będzie, ale to tam, a nie w centrum miasta ustawia się punkty
          informacyjne.

          jeżeli ktoś będzie musiał zapierniczać z Pl. Piastów, czy z Dworca PKS/PKP do
          Bajki, żeby dowiedzieć się, że teraz musi zrobić tę samą powrotną drogę, żeby
          wsiąść do autobusu, który zawiezie go pod Radiostację, to już widzę jego minę.
          tak samo będzie jeżeli postanowi pooglądać "Nowe Gliwice" - gdyby uzyskał
          informację już na "dzień dobry", to po żmudnym szukaniu właściwego przystanku na
          tym burdelu jakim jest Pl. Piastów, wsiadłby do odpowiedniego autobusu.
          a spieszyć się trzeba, bo przecież placówki muzealne w Gliwicach nie są czynne
          przez cały dzień każdego dnia, więc najpierw turysta musi szybko obskoczyć to co
          może zwiedzić jedynie do godz. 15, a spacery po urokliwej Starówce (w tym
          odwiedziny w Bajce) zostawić sobie na późne popołudnie.

          co do kwot przeznaczanych na wyposażanie kolejnych biur i instytucji jak np.
          Galeria M(pi)K, to one coraz bardziej szokują w zestawieniu z kwotami jakie
          miasto wydaje na kulturę.
          • pr51 Re: Informacja Kulturalna i Turystyczna za 200 ty 26.01.10, 13:08
            > teraz Informacja będzie pod dwoma, a jak piszesz, nawet pod trzema
            adresami? i
            > to w sytuacji, w której tak naprawdę Gliwice nie są potentatem
            turystycznym.

            Są dwa różne problemy. Jeden, to potencjał, a drugi, to realizacja.
            Potencjał jest duży: kilka interesujących muzeów, zabytków i
            palmiarnia, które zainteresują różne grupy odbiorców. Realizacja
            jest cienka: brak możliwości parkingowych, zwłaszcza autokarów
            wycieczkowych, brak przewodnika (a to co jest leży w magazynie w
            piwnicy magistratu i czeka aż zgnije), brak folderów i planu miasta,
            zwłaszcza w formie wydawnictw bezpłatnych, brak też tablic
            informacyjnych, o czy zresztą sam pisałeś kilka razy.

            > rozumiem, że znowu "znajomi królika" potrzebowali lekkiego etatu w
            budżetówce?

            Ja to też tak rozumiem, zwłaszcza w kontekście spławienia tych,
            którzy robili to od wielu lat za niższe wynagrodzenie.

            > nie wiem jakie książki i mapy masz na myśli, ale w Zamku
            Piastowskim i w Willi
            > Caro są "sklepiki" z publikacjami o Gliwicach i dalszych
            okolicach, więc?

            Jakaś grupa kretynów, która układała regulamin muzeum zapomniała
            napisać w nim, że muzeum może prowadzić sprzedaż wydawnictw, a więc
            muzeum sprzedaje tylko to, co samo wyda, a to zupełnie co inngo niż
            typowy sklepik.

            > Informacja Turystyczna, to jest coś, czego szuka większość
            przyjeżdżających
            > gdzieś turystów i naturalną myślą jest centrum komunikacyjne jak
            dworzec
            > PKP/PKS/autobusowy

            Przez wiele lat robiło to PTTK na rynku i Orbis na przeciw dworca.
            Orbis rozpłynął się w niebycie. PTTK po przerwie spowodowanej
            brakiem przychylności urzędu wznowiło tą działalność i znów stanęło
            na rozdrożu z niezdrową konkurencją bufonowatych urzędników.

            > jeżeli ktoś będzie musiał zapierniczać z Pl. Piastów, czy z Dworca
            PKS/PKP do
            > Bajki, żeby dowiedzieć się, że teraz musi zrobić tę samą powrotną
            drogę, żeby
            > wsiąść do autobusu, który zawiezie go pod Radiostację, to już
            widzę jego minę.

            Masz dobre skojarzenie, ale nigdy wszystkich nie zadowolisz. Zawsze
            komuś będzie nie po drodze. Jak zaparkuje koło rynku i będzie musiał
            dymać do dworca, żeby dowiedzieć się, gdzie jest Zameczek, to jego
            mina będzie dokładnie taka sama.

            Są miejsca, w których ludzie odruchowo czegoś szukają, a Bajka nie
            jest taką lokalizacją. Naturalne to np. dworzec, urząd czy rynek.
            Dawno, dawno temu takim punktem była poczta, ale to przeszłość. Mało
            kto załatwia coś na poczcie i do Bajki mu nijak po drodze. Chyba, ze
            zaparkuje na pobliskim badziewiastym płatnym parkingu.
          • nuzwykrzyknikiem -> sss9 26.01.10, 16:22
            - no i co z tego, że połowa kwoty, to dotacja unijna?

            No, to, że jednak kasa nie będzie zabierana z innych miejsc, przynajmniej w połowie,

            - Czy to coś zmienia w tym, że
            teraz Informacja będzie pod dwoma, a jak piszesz, nawet pod trzema adresami? i
            to w sytuacji, w której tak naprawdę Gliwice nie są potentatem turystycznym.
            rozumiem, że znowu "znajomi królika" potrzebowali lekkiego etatu w budżetówce

            Ten etat to nie żadnen cymes, poza tym, nie potworzyli żadnych nowych etatów. Z
            tego co wiem, po prostu na Muzeum nałożono ten zakres działalności w oparciu o
            istniejący personel.


            Piszesz o 3 punktach ( w sumie to są 4, bo jeszcze jest ten w UM), ale
            praktycznie to ma być jeden pełnowymiarowy.

            Ten w UM to tylko robią przy okazji, i pewnie to skasują, kiedy punkt w Bajce
            będzie działać. O PTTK się nie wypowiem, bo nie znam tematu.

            W Zamku i tak ktoś siedzi, bo Zamek jest przeciez czynny w niedzielę jako
            oddział Muzeum. Tam przeciez i tak przychodzą ludzie, więc przy okazji zahaczaja
            o ten punkt. Jestem pewien, że punktem właściwym będzie ten w Bajce. I pewnie
            będzie czynny też w niedzielę. To chyba dobrze, że bedą 2 miejsca z Informacją,
            jeżeli można to zrobić bezkosztowo?

            - Gliwice nie są potentatem turystycznym.

            Nie są, ale turystyka to szerokie pojęcie. Jeżeli włączyć w to na przykład
            hotele czy zwykłą informację, co gdzie i kiedy, to "informować" jest o czym.

            - w tak kretyńskim miejscu jak Bajka?

            To wynika z faktu, że jest taki obiekt jak Bajka, które to miejsce ma w
            zamierzeniu być "centrum" wydarzeń kulturalnych. To, czy tak bedzie, to inna
            kwestia.

            -żeby móc sprzedawać bilety na imprezy z terenu całego Śląska? przecież to robi
            już kilka innych punktów (nie miejskich), zakupu można też dokonać drogą
            internetową.

            Masz rację, ale zakup biletów "w miejscu" jest najbardziej naturalny. Wiele osób
            ( na przykład starszych) nie używa internetu do takich celów, i tak dalej.

            - nie wiem jakie książki i mapy masz na myśli, ale w Zamku Piastowskim i w Willi
            Caro są "sklepiki" z publikacjami o Gliwicach i dalszych okolicach, więc?

            W Zamku nie mozna prowadzić zadnej działalności komercyjnej ( zasady umowy z
            UE), a w punkcie można sprzedawać szeroki asortyment. W Muzeum sprzedają głownie
            publikacje własne.

            - Informacja Turystyczna, to jest coś, czego szuka większość przyjeżdżających
            gdzieś turystów i naturalną myślą jest centrum komunikacyjne jak dworzec
            PKP/PKS/autobusowy. u nas takiego centrum (przesiadkowego) nie ma i zanosi się,
            że nigdy nie będzie, ale to tam, a nie w centrum miasta ustawia się punkty
            informacyjne.

            No, masz rację, ale większość tych fukncji powinna pełnić informacja PKP i
            autobusowa. Kiedys taka była, a co jest teraz, to nie wiem. W tym miejscu
            powinien byc jakiś punkt informacji, ale typowo komunikacyjny, nie turystyczny
            czy kulturalny.


            Podsumuję to tak.

            Rzeczywiście, w kontekście ostatnich wydarzeń ( likwidacja Oddziału Odlewnictwa
            ) utworzenie punktu informacji o kulturze czy turystyce w mieście zakrawa na
            żart, ale te fakty niekoniecznie trzeba widziec razem. Patrząc pesymistycznie,
            wszystko się zwija i nie ma o czym informować. Ale krytyka ostra tego
            nieszczęsnego punktu to raczej dobijanie pozytywnych działań, niż zdrowa troska
            o dobro wspólne, że tak powiem
            • pr51 Re: -> sss9 26.01.10, 19:14
              > Ten etat to nie żadnen cymes, poza tym, nie potworzyli żadnych
              nowych etatów.

              Ciekawe od jakiej kwoty zaczyna się dla ciebie cymes?

              > Z tego co wiem, po prostu na Muzeum nałożono ten zakres
              > działalności w oparciu o istniejący personel.

              A istniejący personel jest pewnie przeszkolony z zakresu udzielania
              informacji turystycznej? A co ten personel robił na etatach muzeum?
              A możze w muzeum zatrudniają ludzi z łapanki, co to im obojętne co
              robią, byle płacili, czy jak?

              > Ten w UM to tylko robią przy okazji, i pewnie to skasują, kiedy
              punkt w Bajce
              > będzie działać. O PTTK się nie wypowiem, bo nie znam tematu.

              Wychodzi na to, że cały czas się wypowiadasz, choć nie znasz tematu.

              > Nie są, ale turystyka to szerokie pojęcie. Jeżeli włączyć w to na
              przykład
              > hotele czy zwykłą informację, co gdzie i kiedy, to "informować"
              jest o czym.

              Turystyka jest szerokim pojęciem, a hotele zupełnie wąskim, tak samo
              jak muzeum. Jest o czym informować, ale zupełnie nie kumasz co się
              mieści w tym szerokim aspekcie.

              > To wynika z faktu, że jest taki obiekt jak Bajka, które to miejsce
              ma w
              > zamierzeniu być "centrum" wydarzeń kulturalnych

              Punky informacji ma być w rzeczywistym centrum, a nie zadekretowanym
              przez Prezydenta.

              > W Zamku nie mozna prowadzić zadnej działalności komercyjnej (
              zasady umowy z
              > UE),

              Nie można, bo jakiś przygłup magistracki tak zedekretował i nie
              wysilaj się wrabianiem w to UE. Jakoś w innych krajach UE ten
              problem nie występuje. Nawet najgłupsza umowa zazwyczaj wygasa po 3
              latach i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ten warunek zmienić przy
              pierwszej okazji. Jedyną rzeczywistą przeszkodą jest problem
              występowania w przyrodzie zbyt licznych przygłupów magistrackich.

              > w punkcie można sprzedawać szeroki asortyment

              Ciekawe co faktycznie masz na myśli. Obecnie nie ma w sprzedaży ani
              porządnego przewodnika po Gliwicach, o porządny plan trudno się
              wystarać w powodzi tandety informacyjnej, dobrej mapy okolic Gliwic
              też obecnie nikt nie wyrdukował. Nawet dobrego folderka
              zapchajdziury nikt nie opracował. Magistrat wydaje od czasu do czasu
              jakieś błyskotki traktujące temat wybiórczo lub pobieżnie. Na
              początek takiemu punktowi pozostaje naśladowanie tego, czym
              dysponuje każda księgarnia, a księgarni w Gliwicach nie brakuje, są
              nawet 2 ściśle turystyczne.

              > No, masz rację, ale większość tych fukncji powinna pełnić
              informacja PKP i
              > autobusowa

              Czy komentujesz jakieś zdarzenia z naszego księżyca, czy jak?
              Informacja PKP informuje jedynie o komunikacji kolejowej, a
              informacja PKS jedynie o komunikacji PKS.

              > autobusowa. Kiedys taka była, a co jest teraz, to nie wiem. W tym
              miejscu
              > powinien byc jakiś punkt informacji, ale typowo komunikacyjny, nie
              turystyczny
              > czy kulturalny.

              A dlaczego nie oba obok siebie, skoro oba powinny być w jednym
              miejscu?

              > Rzeczywiście, w kontekście ostatnich wydarzeń ( likwidacja
              Oddziału Odlewnictwa
              > ) utworzenie punktu informacji o kulturze czy turystyce w mieście
              zakrawa na
              > żart, ale te fakty niekoniecznie trzeba widziec razem

              Basuwa się skojarzenie: dziel i panuj.

              > Patrząc pesymistycznie,
              > wszystko się zwija i nie ma o czym informować

              Jedna likwidacja niczego nie zmienia. Ot, taka niepotrzebna wpadka
              moznych tego świata, co to z uporem maniaka liczą pieniądze nie tam,
              gdzie potrzeba.

              > Ale krytyka ostra tego
              > nieszczęsnego punktu to raczej dobijanie pozytywnych działań

              A co jest pozytywnego w tym, że robi się coś, co powinno sie robić
              zupełnie inaczej?

              > niż zdrowa troska
              > o dobro wspólne

              Założyłeś, że tylko magistrat ma monopol na zdrową troskę, a
              tymczasem magistrackie bufony nie pytające o zadanie fachowców na
              pewno leżą daleko od tego, co założyłęś.
        • pr51 Re: Informacja Kulturalna i Turystyczna za 200 ty 26.01.10, 12:48
          > - te 100 tys. to jest / będzie pozyskane z Unii.

          Można było pozyskać na coś bardziej potrzebnego.

          > - Punkt w Bajce będzie czynny w sobotę, a w Zamku w niedzielę.

          Typowe polskie rozdwojenie jaźni. A nie może być po prostu
          normalnie, cały tydzień w jednym miejscu? Musi być jakieś urzędnicze
          dziwactwo?

          > - Aha - w Bajce można coś sprzedać/kupić, na przykład bilety na
          imprezy ,
          > książki czy mapy, a w Zamku nie wolno było handlować niczym
          (warunki UE
          > Rewitalizacja Zamku ).

          Tylko idiota wysuwa takie argumenty. Prosiłbym o zestaw normalnych
          objasnień. Wystarczy zmienić regulamin muzeum i problem polskich
          dwóch lewych rąk do handlu od razu znika. UE przyjmuje takie
          warunki, jakie wymyśli wnioskodawca, kapujesz? Czesi jakoś nie mają
          takiego problemu.

          > Pytanie, czy Bajka to jest dobre miejsce na taki punkt?, ale to
          czas pokaże.

          Dobry punkt jest tam, gdzie oczekują go i znajdą turyści. Ciekawe
          ile strzałek ustawiono w okolicy, żeby ktoś trafił do tego miejsca.
          Założę się, że ani jednej.
          • nuzwykrzyknikiem -> pr51 26.01.10, 16:34
            > Prosiłbym o zestaw normalnych> objasnień

            po prostu, Unia wyskoczyła z kasy i pomogła sfinansować remont Zamku, ale
            warunkiem było to, ze wszystko ma być za free. A więc zero biletów, ale i zero
            sprzedaży czegokolwiek. Nie kupisz więc tam ani rocznika Muzeum, ani pocztówki.
            Watpię, żeby taki warunek wymyśliło samo Muzeum.

            Prócz tego, tam nie ma warunków na porządny punkt. To jest miejsce w kącie. User
            friendly punkt, to taki, gdzie możesz sobie usiąść, nawet odpocząć, poczytać
            foldery, gazetki, poprzegladać mapy czy nawet poszperać w internecie.
            • pr51 Re: -> pr51 26.01.10, 19:19
              > po prostu, Unia wyskoczyła z kasy i pomogła sfinansować remont
              Zamku, ale
              > warunkiem było to, ze wszystko ma być za free. A więc zero
              biletów, ale i zero
              > sprzedaży czegokolwiek. Nie kupisz więc tam ani rocznika Muzeum,
              ani pocztówki.
              > Watpię, żeby taki warunek wymyśliło samo Muzeum.

              To wstępy też są za darmo? Przecież bilety wstępu to czysty
              kryminał, no nie? Jeszcze raz powtóżę: polskim urzędasom od dawna
              uderrzyła do głowy woda sodowa. Zamiast nauczyć się przepisów i
              sensownie je interpretować, to trzymają się z uporem swoich stołków
              i wciąż bredzą o różnych niemożnościach, które sami wymyślają.

              > Prócz tego, tam nie ma warunków na porządny punkt. To jest miejsce
              w kącie. Use
              > r
              > friendly punkt, to taki, gdzie możesz sobie usiąść, nawet
              odpocząć, poczytać
              > foldery, gazetki, poprzegladać mapy czy nawet poszperać w
              internecie.

              I taki punkt jest nie opodal muzeum w odległości 200 m w PTTK na
              Rynku. Jeżeli tylko o to miało chodzić, to cała ta Bajka jest zwykłą
              bajką.
      • nuzwykrzyknikiem Re: Informacja Kulturalna i Turystyczna za 200 ty 26.01.10, 18:07
        2 dni są wolne, bo pracownikowi przysługuja 2 dni wolnego. Kolejne 2 dni pracy
        to już extra godziny i kawałek etatu, którego podobno nie chcemy.

        Muzeum nie zabiera nikomu żadnego punktu, bo Muzeum nic nie może.

        Dlaczego PTTK nie załatwilo sobie tej dotacji???? Macki UM nie sięgaja chyba di
        Brukseli?

        - Dziwnym trafem punkt w PTTK nie potrzebował wyposażenia za 100
        tysięcy i etatów za drugie tyle.

        To jak ma działać bez środków?

        PTTK może przecież prowadzić nawet 10 punktów, jak chce i jest to w stanie zrobić.
        • pr51 Re: Informacja Kulturalna i Turystyczna za 200 ty 26.01.10, 19:28
          > 2 dni są wolne, bo pracownikowi przysługuja 2 dni wolnego. Kolejne
          2 dni pracy
          > to już extra godziny i kawałek etatu, którego podobno nie chcemy.

          Zastanów się, co piszesz. Nie chodzi o to, co chcesz, a l to, co ma
          sens. Sens ma punkty czynny na okrągło, zwłaszcza w dni wolne od
          pracy i dni robocze do nich przylegające, bo wtedy najwięcej ludzi
          może przyjechać spoza miasta, w szczególności w okresie letnim i
          róznych ferii. Pracownik może mieć czas pracy rozliczany zupełnie
          inaczej, niż zwykły urzędnik. Może np. pracować 6 dni w tygodniu w
          okresie wzmozonego ruchu i 4 dni w sezonie martwym. W siódmym dniu i
          tak musi przyjść ktoś inny na dyżur, a w ruchu ciągłym pracownikowi
          przysługuje jedna wolna sobota i niedziela w miesiącu. Reszta to
          umiejętności kierownicze osoby, która zatrudnia pracowników.

          > Muzeum nie zabiera nikomu żadnego punktu, bo Muzeum nic nie może

          Muzeum nie, a magistrat, który ten bajzel wywołał.Zdziwiłbym się,
          gdyby w muzeum nikt o tym nie wiedział, jakie będą konsekwencje tej
          kombinacji, no chyba że to jakiś przygłup-nuworysz, który nie wie,
          co czyni.

          > - Dziwnym trafem punkt w PTTK nie potrzebował wyposażenia za 100
          > tysięcy i etatów za drugie tyle.
          >
          > To jak ma działać bez środków?


          Nasz kochany prezio ze swoją ekipą tak zadekretował w swojej
          wielkości.

          > PTTK może przecież prowadzić nawet 10 punktów, jak chce i jest to
          w stanie zrobić.

          Najwyraźniej ci słoma z butów wyłazi, albo tylko rżniesz głupa?
      • Gość: Hero Re: Informacja Kulturalna i Turystyczna za 200 ty IP: *.chello.pl 27.01.10, 20:59
        Ja tam nie wiem czy urzędnicy wymyślają czy nie, ale nie działają
        zgodnie z prawem, właśnie ucząc się do egzaminów doszedłem do wniosku,
        że nijak muzeum nie może prowadzić działalności typu centrum informacji
        turystyczno-kulturalnej - prawo tego zabrania, wykładowca to
        potwierdził i mój ojciec prawnik też...
        Jak to wytłumaczą urzędasy to dopiero jaja ;)
        • pr51 Re: Informacja Kulturalna i Turystyczna za 200 ty 27.01.10, 22:40
          > że nijak muzeum nie może prowadzić działalności typu centrum
          informacji
          > turystyczno-kulturalnej - prawo tego zabrania

          prawo? Raczej głupota nijakiego Hero.

          > wykładowca to
          > potwierdził

          Dupek, co mu sie fucha trafiła, a rozumu i wiedzy najwyraźniej
          brakuje?

          > mój ojciec prawnik też...

          Podobno uczciwi prawnicy dawno wymarli. Widocznie ma w tym jakiś
          swój prawniczy interes.

          > Jak to wytłumaczą urzędasy to dopiero jaja ;)

          Przynajmniej w tym jesteśmy zgodni.
    • Gość: EU-geniusz Re: Informacja Kulturalna i Turystyczna za 100 ty IP: *.kopnet.pl 26.01.10, 22:38
      W naszym kochanym kraju wszyscy znają się na turystyce,ponieważ każdy choć raz był na wycieczce szkolnej.Władza magistracka była chyba na trzech,dlatego tak dogłębnie poznała temat.Jedyna nadzieja w tym że dłużej klasztora niż przeora.
    • sss9 Re: Informacja Kulturalna i Turystyczna za 100 ty 01.02.10, 18:48
      sorry, Nu, ale to się nijak nie broni, to są jaja - 100 tys. na pokój
      z kilkoma pocztówkami i mapkami Szlaku Zabytków Techniki, z
      rozkładami jazdy pociągów (żeby wiedzieć jak szybko uda się stąd
      wyjechać?) i aż troje pracowników?
      czy oni się tam spodziewają najazdu Hunów?

      informacja ma dotyczyć rozrywki, a w Zamku historii... no to ostatnio
      coś musiało w Gliwicach się stać, coś wyjątkowego, bo tak się
      zastanawiam - jakie wydarzenia będzie reklamować CIKiT? z tego co
      mówi dyr. Krawczyk, to ma to być m.in. repertuar kin (???). w CIKiT
      mieszczącym się w Bajce będą rozdawać repertuar Kina Bajka? Cinema
      City też?

      no i jest to potwierdzenie najgorszych obaw: tak, czy inaczej
      potencjalny turysta nie dostał jednego źródła kompetentnej i fachowej
      pomocy, będzie musiał pielgrzymować od Annasza do Kajfasza - najpierw
      zmylony nazwą CIKiT uda się do Bajki, a tam usłyszy, że po informacje
      historyczne jak dawniej musi skierować się do Zamku, bo w Bajce to
      może sobie co najwyżej posłuchać o zwalającej z nóg ofercie
      kulturalnej i kupić znaczek z herbem Gliwic. dowie się też kiedy
      złapie najbliższy pociąg do domu, ale PKS, czy autobus już nie.


      Grzegorz Krawczyk: - wydaje nam się [...]

      www.telewizja.gliwice.pl/artykul.php?id=2835
      gdybyż nie był taki tajemniczy i doprecyzował komu jeszcze "wydaje
      się"? ale to w zasadzie jest bardzo dobre podsumowanie tej
      lokalizacji CIKiT.
      podobno Bajka jest bardziej (niż co? tego też nie zdradził) dostępna
      dla niepełnosprawnych, więc pewnie zlikwidowano schody przed wejściem
      i zrobiono podjazd?

      jeżeli obsługę Centrum prowadzą dotychczasowi pracownicy Muzeum, to
      znaczy, że albo dotąd w nudzili się w muzeum, albo teraz muzeum ma
      braki kadrowe, albo muzeum zrezygnowało z zadań, którymi zajmowali
      się dotychczas. ale jeżeli są to nowi pracownicy, to gdzie i kiedy
      prowadzony był nabór i wg jakich kryteriów dobierano pracowników?
      domyślam się, że kryteria nie były wyśrubowane, bo w końcu podać
      folder, albo rozkład jazdy pociągów to nie jest
      • Gość: turysta Re: Informacja Kulturalna i Turystyczna za 100 ty IP: *.centrum.gliwice.pl 01.02.10, 22:27
        sss9 napisał:

        > ale jeżeli są to nowi pracownicy, to gdzie i kiedy
        > prowadzony był nabór i wg jakich kryteriów dobierano pracowników?
        Też mnie to ciekawi, bo zawsze śledzę ogłoszenia o naborach w MSI i
        takiego tam na pewno nie było...
    • Gość: bing_pl Re: Informacja Kulturalna i Turystyczna za 100 ty IP: *.com 07.02.10, 22:53
      byłem na miejscu obsługa bardzo miła szkoda tylko że to prowadzi muzeum. uwazam
      że powinien to prowadzić np pan jarczewski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka