IP: *.sbs.de 23.02.02, 12:56
Jak piszemy o gimplach to moze tez o piatce.
Kto tam uczeszczal???
Kto belfrow takich: Majewska, Hnatko,Mikolajkow, Szote, Majewska, Klodawska,
Brom, Pyndra, Smolarski, Zywiol itd.
Jak wam sie ten gimpel podobal???

siemanko

Harald
Obserwuj wątek
    • Gość: Jimi Re: V LO IP: *.czarnecki.silesianet.pl 23.02.02, 14:32
      Jakże mógłbym zapomnieć tę naszą piąteczkę - "Rymera" jak kto woli

      Co prawda w IV klasie wyjechałem do Wrocka, ale wspominam tę szkołe, klasę,
      koleżanki i kumpli z cholernym sentymentem. Prof. Broma też pamiętam - i
      podziwiam za anielską cierpliwość dla takiego matematycznego i fizycznego
      beztalencia jak ja...

      Najmilej jednak wspominam Plastykę z Prof. Zamoyskim i angielski z prof.
      Głuszczyszynem i Miziołkiem. Pani Staruszkiewicz z biologii też była wspaniała.
      p. Szota - doskonale i z pasją prowadziła lekcję, choć przy ocenianiu hmmm....
      tu małe zastrzeżenia...
      ogólnie teraz wszystkich wspominam bardzo dobrze...

      ... szczególnie dobrotliwą Prof. Pindur z Niemieckiego, której niestety
      przyznam się szczerze, na pewno nieraz daliśmy w kość, że hej!!! jak sobie
      przypomnę to aż strach bierze jakie byliśmy wtedy skurczybyki!!!))
      Niech jej się dobrze wiedzie!!

      Generalnie - fajnie było w tej naszej piąteczce :)))))))

      Pozdrówka dla piątki i wszystkich innych liceów :))))
      • Gość: Magiczna Re: V LO IP: *.bmj.net.pl 28.02.02, 15:21
        Gość portalu: Jimi napisał(a):


        > Najmilej jednak wspominam Plastykę z Prof. Zamoyskim i angielski z prof.
        > Głuszczyszynem i Miziołkiem.

        Aaaaaaaa...Boze, Miziolek uczy teraz biednych studentow w NKJO ;)
    • emerson Re: V LO 23.02.02, 16:39
      Witam, 3 lata temu opuściłem mury "Piątki" i wspominam ją raczej dobrze.
      Z wymienionych wyżej nauczycieli "miałem do czynienia" z Mikołajkowem (nie
      zapomnę jego "panie kolego...") i Smosarskim (dawał w kość, ale w sumie był
      w porządku). Mile wspominam P. Zielińskiego (ma super poczucie humoru!)
      no i oczywiście naszą wychowawczynię P. Skałbanię. Słyszałem, że ostatnio
      pojawiło się w "v" kilku nowych belfrów, a "stara ekipa" się kurczy...
      Pozdrawiam byłych, obecnych i przyszłych "Piątkowiczów" ;-)))
      • Gość: mess Re: V LO IP: 217.153.105.* 28.02.02, 12:14
        hmmm emerson, ktos Ty? chodziles ze mna do klasy...
    • Gość: V//3 Re: V LO IP: 213.186.94.* 27.02.02, 08:51
      Mowcie co chcecie - ale Majewskiej nalezy postawic pomnik i to zaraz i
      juz.Takiego matematyka,pedagoga i dydaktyka w jednej osobie nigdy przedtem ani
      nigdy potem juz nie mialem,a do szkol chodzilem wielu. Tego,czego z jej pomoca
      sie nauczylem-do tej pory nie zapomnialem,mimo,ze mature zdawalem 14 lat
      temu.Zadne zadanie z Gdowskiego-Plucinskiego (pamietacie?) nie jest dla mnie do
      dzis problemem i rozwiazuje zadania maturalne pociechom moich kolegow i
      kolezanek.Ale to wylaczna zasluga kochanej Mai!
      Wszystkim zycze takich belfrow !!
      • Gość: Harald Re: V LO IP: *.sbs.de 28.02.02, 12:28
        Masz racje, matme z ogolniaka umie bez zagladanie gdziekolwiek do dzisiaj.
        Byles tez w mat-fiz?
    • Gość: poli Re: V LO IP: 213.216.68.* 28.02.02, 08:09
      Też ukończyłem V LO ( 7 lat temu) z wymienionych osób zajęcia miałem ze
      Smosarskim i Mikołajkowem. V LO wspominam bardzo mile , chociaz w pierwszej
      klasie idąc na lekcje z Mikolajkowem przez smierdzacy plac Mickiewicza robilo
      mi sie niedobrze. Do listy profesorów dodałbym jeszcze pania Lubowiecką - była
      nieprzciętna, oraz moze mniej znana prof. Lazarowicz - którą osobiście
      wspominam jako wspaniałego pedagoga. Pamiętam także ulicę Średnią i jej
      kamienice jak wraz z kumplami chodziliśmy na papieroska i zagryzaliśmy
      bajaderką z pobliskiego sklepu
      Pozdrowienia
      • Gość: MM Re: V LO IP: *.pmintl.ch 04.03.02, 13:32
        Ale jazda - moze zalozymy wirtualny klub sympatykow ul. Sredniej 6? Papierosek,
        bajaderka, omawianie imprezowych podbojow, gadki o d..., tzn. kobietach. To
        byly czasy. 7 lat temu sie skonczylo...

        Co do walorow edukacyjnych - uwazam, ze wiekszosc pedagogow miala charakter.
        Chyba na czyms im jeszcze wtedy zalezalo. Milo wspominam prof. Mikolajkowa,
        Lazarowicz, Smosarskiego (przylapal mnie raz na fajce i musialem mu dostarczyc
        pisemne przeprosiny mojego kuzyna - podpisane "ojciec"), Zielinskiego. Prof.
        Paszula z perspektywy czasu tez miala swoj urok, chociaz nienawidzilismy jej
        okropnie. Najmilej jednak wspominam kumpli z klasy - to my wspolnie tworzylismy
        klimat. Ogolnie - to byl najbardziej czadowy okres w moim zyciu do tej pory.
        • Gość: JP Re: V LO IP: 213.216.68.* 04.03.02, 13:51
          Jeszcze tylko Szefa tu brakuje i jego problemow z kobietami
    • Gość: mess Re: V LO IP: 217.153.105.* 28.02.02, 12:20
      hmm 'piatka' juz nie ta sama co kiedys, gimnazjum dolozyli... no i 'cialo
      pedagogiczne' tez sie troszke zmienilo, ciekawe rzeczy sie tu dzialy, podobno
      p.Brom ma byc nastepnym dyrektorem, ktos cos wie?
      • Gość: histeria Re: V LO IP: 192.168.100.* / *.bmj.net.pl 06.03.02, 21:29
        a mi sie wydaje ze p.Zielinski mial sie lapac na to stanowisko..... no ale kto
        wie...
    • gosc.portalu.gazeta.pl Re: V LO 01.03.02, 12:31
      Gość portalu Harald napisał:

      > Kto tam uczeszczal???

      Chodziłem do tego liceum, skończyłem je pięć lat temu.

      > Kto belfrow takich: Majewska,

      Bardzo wymagająca, aczkolwiek sympatyczna i zasadniczo nie złośliwa. Wspominam
      miło.

      > Hnatków,

      Nie uczyła mnie, mogę jedynie napisać, że odbieram Ją jako sympatyczną osobę.

      > Mikołajkow,

      Nie uczył mnie, znam Go jedynie z wyjazdów do Teatru Starego (tu pozytywne
      odczucia) i opowieści Jego uczniów (tu troszkę surowych uwag z ich strony).

      > Szotę,

      Pani Halina, to osoba, której zdecydowanie nie wspominam miło.
      Moim skromnym zdaniem nie powinna pracować jako nauczycielka (zresztą sama
      powtarzała, że nie robi tego dla pieniędzy, bo jest na utrzymaniu męża, z czego
      wnioskuję, że poniżanie uczniów to tylko takie jej hobby).
      Była szalenie nieobiektywna, oschła, niezrównoważona emocjonalnie. Albo kogoś
      uwielbiała, albo nienawidziła (czemu oczywiście dawała wyraz w postaci ocen
      ndst. i obrażających wypowiedzi). Choć oficjalnie twierdziła, że pozwala myśleć,
      w praktyce wymagała wyuczenia na pamięć swoich interpretacji. Dużo by o Niej
      można pisać, ale może nie ma sensu tracić czasu, to i tak nic nie zmieni w jej
      postępowaniu.

      > Kłodawska,

      Sympatyczna, obiektywna, jasne reguły i wymagania.

      > Brom,

      Cenię i darzę sympatią tego człowieka. Spoko gość ;-))

      > Pyndra,

      Sympatyczna, raczej obiektywna (wiadomo było, że sprawdzi zadanie, którego się
      nie ma i że za to będzie pała). Na pewno elegancka - a co za tym idzie - miła
      dla oka :)

      > Smolarski,

      Kretyn na obiekcie.

      > Jak wam sie ten gimpel podobal???

      Generalnie uważam, że wybór tej szkoły to najgorsza decyzja jaką mi się udało
      podjąć w życiu. Większego błędu nigdy nie popełniłem. I pomyśleć, że mogłem
      pójść do dwójki... A tak mnie namawiano...
      Wydaje mi się, że piątka to szkoła hmmm, jakby to określić... "Bezpłciowa".
      Klasa totalnie beznadziejna. Żadnych więzi międzyludzkich. Oprócz jednego
      kumpla, nie utrzymuję kontaktów z nikim. Zresztą chyba nikt nie utrzymuje
      kontaktów z klasą. Być może oprócz ludzi-dziwaków w klasie, przyczyniła się do
      tego też pośrednio nasza wychowawczyni - Elżbieta? Nie wiem, nie potrafię tego
      wyjaśnić, zwłaszcza, że wiem, że może być normalnie, a nawet super - zarówno
      klasa z podstawówki (SP 23) jak i grupa ze studiów były zupełnie inne.
      Wracając jeszcze do nauczycieli - miło wspominam panią Staruszkiewicz i frau
      Pindur (choć daliśmy Jej nieźle w kość, za co jest mi przykro...).
      Czy ta szkoła charakteryzowała się wysokim poziomem merytorycznym? Raczej nie.
      Ogólnie atmosfera panująca w szkole była nienormalna, oparta na rywalizacji a
      nie przyjaźni. Nie mam żadnych związków emocjonalnych z tą szkołą, od chwili jej
      ukończnia moja noga tam nie postała i raczej nie planuję żadnych odwiedzin.
      Dopiero na studiach zobaczyłem, że ludzie mogą być normalni, grupa zwarta, że
      zadaniem nauczycieli jest współpraca a nie niszczenie i upajanie się wyższością.

      Pozdrawiam,
      absolwent V Liceum Ogólnokształcącego im. Andrzeja Struga w Gliwicach
      • meg_s Re: V LO 01.03.02, 13:03
        gosc.portalu.gazeta.pl napisał(a):

        > Klasa totalnie beznadziejna. Żadnych więzi międzyludzkich. Zresztą chyba nikt
        > nie utrzymuje kontaktów z klasą.

        współczuję, bo zawsze uważałam, że ten okres w życiu owocuje najgłębszymi
        przyjaźniami - a z tego wynika że miałam szczęście
        • sebush Re: V LO 01.03.02, 13:31
          Ja tez Meg, ale to nie byla Piatka tylko Dwojka na
          Wroblewskiego :-)

          Sebush
          • Gość: piotlik Re: V LO IP: *.warsnet.trzepak.pl 01.03.02, 16:28
            Natomiast ja uważam czasy spędzone w L.O. nr V za wspaniałe.
      • emerson Re: V LO 01.03.02, 17:40
        Szkoda że tak źle wspominasz "V", u nas też bywało ciężko, ale przynajmniej
        zawsze było wesoło...
        PS. Tak, tak Mess, chodziliśmy do "a" :-)))
        • emerson Re: V LO 01.03.02, 17:43
          emerson napisał(a):

          > Szkoda że tak źle wspominasz "V"...- To do Goscia.portalu.gazeta.pl

          • Gość: piotlik Re: V LO IP: *.warsnet.trzepak.pl 05.03.02, 15:52
            Ach te wspaniałe czasy w V L.O. !!! Może nie dla każdego, ale dla mnie napewno.
            Wystarczył jednoczesny splot trzech elementów: właściwy CZAS, właściwe MIEJSCE,
            właściwi PRZYJACIELE. Idealnie "wbiłem" się w tą triadę. Dlatego śmiało mogę
            powiedzieć, że jak dotąd był to najbardziej fascynujący okres w moim życiu. To
            tu czekały na mnie pierwsze poważne przyjaźnie trwające do dziś, pierwsze
            poważne pocałunki z pięknymi dziewczynami, pierwsze poważne dyskusje i wymiana
            poglądów czy wreszcie pierwsze poważne porażki i błędy. Czas niewątpliwie był
            zwariowany, ale to jest przywilej młodości. Dlatego z rozbawieniem wspominam
            rzeczy i sytuacje, których pewnie obecnie nie odważyłbym się zrobić.

            Nauczyciele zróżnicowani jeśli chodzi o osobowość :-), ale na pewno dobrzy
            merytorycznie i wywiązujący się ze swoich obowiązków. Ostrzy, ale jednocześnie
            skuteczni. Może trochę przesadzam, ale potrafili przy odrobinie dobrej woli obu
            stron przekazać wiedzę i nauczyć nas jak ją w późniejszym życiu sprzedać.

            No i te przerwy spędzane w okolicach Starego Miasta. Nigdy nie zapomnę dyskusji
            o języku aramejskim podczas kolejnego wypalanego w ukryciu papierosa na ul.
            Średniej.

            To nie pean na cześć liceum. To subiektywne wspomnienia byłego absolwenta :-).
      • Gość: Szwagier Re: V LO IP: *.bmj.net.pl 05.04.02, 19:32
        No widze cos sie Tobie pomylilo ja tez skonczylem V-ke i wcale mi sie nie
        wydaje by byli to liceum bezplciowe tam jest atmosfera sa zajebisci ludzie!!
        przynajmniej tak bylo! a belfrzy? tylko kretyn moze powiedziec ze Smosarki to
        idiota to najlepszy wuefista jakiego kiedykolwiek mialem a ze wymaga to ma byc
        odrazu glupi???? no jezeli ktos jest urodzona kalejka ciapa i wogole to moze
        sobie myslec ze pan Smosarki jest taki! Co do reszty to roznie bywalo ale
        ogolne wspomnienia mam dobrze i widze ze wiele ludzi ma podobne zdanie i tak
        trzymac pozdrawiam wszystkich!!
    • Gość: # Re: V LO IP: *.polarnet.gliwice.pl 13.03.02, 20:41
      Widze , że sami absolwenci , więc może wypowie się osoba jeszcze uczęszczająca
      do tej wspaniałej szkoły. Jesli chodzi o dyrektora to jest nią p. Zgoda-
      Zgodzińska jednak nie umniejszając jej zasług de facto wszyscy myślą o
      profesorze Bromie jak o dyrektorze i mówiąc szczerze - odwala kawał dobrej
      roboty. Zreszta co do opinii o panu Florku ;) zgadzam sie z przedmówcami.A więc
      papierosek to tradycja :) ? . My także ją kultywujemy. Polski - prof Jarosz -
      powiem tyle , nie znam lepszej polonistki. Angielski - prof. Skałbania - super
      babka pod każdym względem :)). Geografia i ekonomia - prof Dolnicki , naprawde
      w porządku. Rok miałem z prof. Ciemnym - niech o tym okresie zapomne... . Inni
      nauczyciele też jakoś uchodzą. Ciesze sie , że ucze się gdzie się ucze.
      Najlepsza szkoła w Gliwicach , nawet ksiądz jest w deche... Sa i tacy ktorych
      nie lubimy [ niektorych nie znam , wystarczylo jedno zastepstwo ] ale moze sie
      nie wypowiem - a nuz ktos cos pokojarzy :)
    • lindafox Re: V LO 06.04.02, 22:45
      Kochani i ja z V-teczki! kochana buda(skończyłam 3 lata temu),wychowywała mnie
      P.Szota,wspominam ją czule i oczywiście kochanego Zielińskiego,którego lekcje
      uwielbiałam ,a do egzaminów z historii byłam świetnie przygotowana.W marcu
      miałam przyjemność zawitać do starej budy na spotkanie z maturzystami
      (reprezentowałam brać studencką Uniwerku Sląskiego),rozmawiałam z Szotą,Ziela
      nie zastałam...To były piękne czasy,nic ich nie zastąpi...Pozdrawiam wszystkich
      V- wiczów(a może by zorganizować wspólny wypad na piwko?????) Kaśka M.-rocznik
      1980.
    • Gość: mik Re: V LO IP: *.mt.polsl.gliwice.pl 08.04.02, 13:19
      To se ne vrati!

      Pozdrawiam zarowno
      Piatkoentuzjastow jak i Piatkosceptykow;
      Ja naleze do tych pierwszych nie oceniajac tego czy innego belfra (a nie daj
      Boze budynku:) ale czas i atmosfere.
      -Mikulasty.




      • jarekgam Re: V LO 20.02.19, 19:06
        Pozdrowienia dla uczniów i nauczycieli .

        Jarek M. - pozdrawiam cie serdecznie

        Dla towarzyskich zostawiam nr. tel i email

        Jarek Gamracy - matura 1995

        jaroslaw.gamracy@poczta.onet.pl
        tel.799882167
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka