Gość: lowca jeleni IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.05, 17:23 kto wie jak zdobyc liste Wildsteina? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: RODAK Re: lista Ubekow IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.05, 17:35 www.dfk-danzig.com/Der%20Zugang%20zu%20Dokumenten%20der%20Deutschen%20Volksliste.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RODAK RAPORT IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.05, 17:37 RAPORT STUARTA SAMUELA Listopad 1918. Wybucha wielka wojna Polski - katolickiej, europejskiej z barbarzyńskim Wschodem. Toczą się walki z Ukraińcami, a niedługo rozpoczną z bolszewikami. Osamotniona Polska - Chrystus Narodów, opuszczona przez zdradziecki Zachód,... i znów "krzepiąca wiedza że jesteśmy - sami". Entuzjazm narodowy i pogarda do obcych - okupantów musi się rozładować nie tylko na froncie. Winni wiekowej niewoli są bowiem na miejscu. Już 11 listopada wybucha pogrom w Kielcach, ginie 4 Żydów, rannych zostaje 250. Ich jedyną winą było zgromadzenie się w miejscowym teatrze, w celu "przedyskutowania swoich narodowych aspiracji". Przez Galicję przetacza się fala pogromów, z których największym będzie listopadowy pogrom we Lwowie. 11 listopada 1918 r. Louis Marshall, prezes American Jewish Committee i Julian W. Mack, prezes American Zionist Organization wystosowali list do sekretarza stanu USA Roberta Lansinga przedstawiający sytuację Żydów na terytorium Rumunii i Polski. Pisali, że lada moment spodziewane są pogromy, w Warszawie Żydzi atakowani są na ulicach, a ich sklepy demolowane i plądrowane. Jedynie międzynarodowa interwencja, zdaniem informatorów, mogłaby zaradzić najgorszemu. 16 listopada 1918 r. Ignacy Paderewski reprezentant Komitetu Narodowego Polskiego w liście do zastępcy sekretarza stanu USA U. Philipsa zaprzeczał możliwości wybuchu pogromów w Polsce, podkreślając, jakoby antypolska propaganda prowadzona przez środowiska żydowskie inspirowana była przez Niemców, i wspominając liczny udział Żydów w rewolucji bolszewickiej. Pogromy, jakie miały miejsce w Polsce w latach 1918 - 19 wywołały tak wielkie wzburzenie na arenie międzynarodowej, że w roku 1919 brytyjski sekretarz stanu wysłał specjalną misję na czele z Stuartem Samuelem (bratem znanego brytyjskiego polityka Herberta Samuela). Misja miała złożyć rządowi brytyjskiemu miarodajny raport w sprawie fali pogromowej. Stuart Samuel na czele misji wyruszył z Londynu do Polski na początku września 1919 r. i przebywał w kraju około trzech miesięcy. Na skutek wielkich śniegów i wstrzymania ruchu pociągów osobowych (ze względu na przewóz środków żywności) misja nie miała swobody dojazdu do innych, niż wymienione w raporcie miast. Raport potwierdza, że w Polsce w latach 1918 -19 miało miejsce szereg pogromów, które ściśle wiązały się z walką o niepodległość Polski. Autor raportu przygotowanego dla odbiorcy brytyjskiego ma trudności z objaśnieniem polskiego znaczenia pojęcia "pogrom". W świecie zachodnim oznacza ono (skutek nagłośnienia rosyjskich pogromów z 1881 i początku XX w.) ekscesy organizowane przez władze, w Polsce zaś pogrom oznacza zwyczajnie spontaniczne ataki przeciw pewnej części ludności. Według Samuela pogromy, w "zachodnim" znaczeniu, zorganizowane przez czynniki oficjalne miały miejsce we Lwowie, w Wilnie i Lidzie. Masakra w Pińsku miała charakter morderstw wojskowych. W Krakowie i Łodzi władze, w miarę możności przeciwdziałały rozruchom. Wg. raportu atmosferę, w której możliwe i tolerowane przez władze są pogromy tworzy kilka czynników. Powstające dopiero państwo polskie, organizujące dopiero służby administracyjne powierzyło sprawy bezpieczeństwa wewnętrznego tzw. żandarmerii polowej. Żandarmi rekrutują się z grup zupełnie nie nadających się do pełnienia tak odpowiedzialnej funkcji, sama zaś żandarmeria ma władzę nieograniczoną, z czego skrzętnie korzysta. Ludność żydowska nękana jest wciąż rewizjami, które zwykle oznaczają rabunek i bicie. Administracja Polski jest w dużym stopniu improwizowana, a przez co nie kontroluje sytuacji, wyjątkiem jest tylko Galicja, posiadająca wyszkoloną kadrę urzędniczą. Klimat antysemityzmu znakomicie aktywizuje akcja bojkotu, który zainicjowany został przez endecję w 1912 r. W czasie wojny (światowej) bojkot osłabł, lecz odżył z dawną siłą z chwilą jej zakończenia. Rząd oficjalnie deklaruje potępienie bojkotu, ale niejawnie czyni kroki, które dyskryminują Żydów. Tak np. usuwa się Żydów - urzędników, lekarze żydowscy nie mogą otrzymać posad w szpitalach, Żydzi nie są przyjmowani na posady urzędników pocztowych, kolejowych i nauczycieli szkół publicznych i uniwersytetów. W armii niewielu jest oficerów - Żydów. Ludność żydowska jest szykanowana przy dystrybucji żywności, która leży w kompetencjach niższych organów administracji. Bojkot "na polu życia prywatnego, społecznego i handlowego" jest podsycany przez prasę, ale i przez powstające instytucje obywatelskie. We Lwowie istnieje np. sąd obywatelski, który wzywa osoby utrzymujące z Żydami stosunki handlowe do publicznego usprawiedliwienia ze swego postępowania. W prasie ukazują się ogłoszenia w żałobnej obwódce, informujące o sprzedaży mienia Żydom, z dokładnymi danymi osobistymi sprzedających i kupujących. Za bojkotem stoi popularna wśród Polaków idea, by przenieść w ręce polskie znaczny procent przedsiębiorstw żydowskich. Popularne są nie tylko postulaty ograniczenia własności żydowskiej, lecz i ograniczenia liczby samej ludności. Dla wielu celem bojkotu jest stworzenie Żydom warunków życiowych tak nieznośnych, że jedyną ucieczką przed nędzą będzie emigracja. Niechęć do Żydów tłumaczy się także ich kontaktami z bolszewizmem. Samuel twierdzi, że według jego badań stopień "przesiąknięcia" bolszewizmem wśród Żydów można szacować na 10 %, co stanowi mniejszy udział procentowy, niż odpowiadałby ludności jako całości. O zainteresowaniach bolszewizmem można mówić w odniesieniu do młodszej generacji inteligencji żydowskiej, która nie znajdując, z wiadomych powodów drogi do uczciwej pracy okazuje skłonność do posłuchu hasłom bolszewickim. Gdyby jednak rząd polski zapewnił Żydom prawdziwą wolność, wydaliby z siebie najbardziej konserwatywną, prawomyślną i lojalną część społeczeństwa. Należy bowiem pamiętać, że Żydzi prawie w całości tworzą klasę średnią. Ponad nimi stoi arystokracja, poniżej chłopi, z tymi ostatnimi Żydzi mają nie najgorsze stosunki. Młodzież wiejska nie może czytać prasy (odpowiedzialnej za akcję antysemicką) i przed wstąpieniem do wojska tylko w małym stopniu zarażona jest antysemityzmem. Wśród polskich chłopów nie jest np. rzadkością poddawanie się sądom żydowskich rabinów. Kończąc wstęp do raportu Samuel podkreśla, iż ataki na Żydów nie były niespodziewane, bowiem stale krążyły wieści, że Żydzi są wrogami całej reszty ludności, że wszystkie niepowodzenia należy przypisać ich wpływom. Pogromy według raportu zwykle rozpoczynały polskie oddziały wojskowe, zwykle ekscesy miały miejsce bezpośrednio po wyzwoleniu miejscowości z rąk obcych: Ukraińców czy bolszewików. Ludność cywilna często brała udział w pogromach, lecz Samuel nie ma wątpliwości, że gdyby dowódcy wojskowi utrzymali dyscyplinę "rozlew krwi byłby znacznie mniejszy i na Polsce nie ciążyłyby te zbrodnie, które - jak dotąd - nie uległy karze". Raport wymienia szereg miejscowości, które były miejscem największych ekscesów: Lwów - miasto to zajmowały wojska ukraińskie w sile około 10 tysięcy ludzi. Dowódca polskiego oporu generał Mączyński zebrał armię ochotników i w części miasto zostało wyzwolone. W trakcie walk ludność żydowska uznała się za neutralną. Miasto zostało wyzwolone po interwencji wojsk generała Roji, pogrom wybuchł właśnie po zajęciu miasta przez wojska interwencyjne. Samuel pisze, iż ma dostateczne dowody na to, że żołnierzom przyrzeczono trzy dni swobodnego plądrowania w dzielnicy żydowskiej. Samuel przypuszcza, że żołnierzy walczących o wyzwolenie Lwowa z rąk ukraińskich "podniecało nieco stanowisko żydów, którzy odmówili im pomocy w walce". Pogrom trwał w dniach 21, 22, 23 listopada. Żołnierze podkładali ogień pod budynki zamieszkiwane przez Żydów, tych, którzy próbowali wydostać się z płomieni zabijali na ulicach. Spalono synagogę. Rezultatem 3 - dniowych zajść było 52 zabitych Żydów, 363 rannych i rabunek ogromnej ilości prywatnej własności. Żadnego z komendantów wojskowyc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RODAK Re: RAPORT IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.05, 17:39 Rezultatem 3 - dniowych zajść było 52 zabitych Żydów, 363 rannych i rabunek ogromnej ilości prywatnej własności. Żadnego z komendantów wojskowych odpowiedzialnych za pogrom nie ukarano. Pińsk - w dniu 5 kwietnia 1919 zabito 35 Żydów. Zdarzyło się to 10 dni po wyzwoleniu miasta z rąk bolszewików. Tłem pogromu było spotkanie przedstawicieli miejscowych żydowskich stowarzyszeń spółdzielczych, które otrzymały zalecenie z rządowego Związku Stowarzyszeń Spółdzielczych do zjednoczenia pińskich spółdzielni żydowskich. Zebranie w tej sprawie odbyło się 5 kwietnia, wzięło w nim udział 150 osób. Komenda polska otrzymała informację o zgromadzeniu jako bolszewickim. Przybyli żołnierze aresztowali zgromadzonych. Zostali oni zaprowadzeni do komendy wojskowej, gdzie bez jakiegokolwiek śledztwa podjęto decyzję o rozstrzelaniu. Z ustawionego szeregu oficerowie według własnego uznania wybierali "niewinnych", resztę rozstrzelano. Rannych dobijano. Później grupę aresztowanych zmuszano go kopania sobie grobów, pozorowano rozstrzelanie. Innych aresztowanych bito rzemieniem. Grupa kobiet została rozebrana do naga, bito je i przykładano rewolwery do głów, grożąc zabiciem. Oficerów winnych masakry: majora Łuczyńskiego i porucznika Landsberga "ukarano" przesunięciem na inne stanowiska. Lida - miasto, zajęte przez wojsko polskie w dniu 17 kwietnia 1919 stało się widownią masakry. Wojsko weszło do dzielnicy żydowskiej dokonując rabunków i zabijając 35 Żydów. Wilno - masakra, która rozpoczęła się po zajęciu miasta przez wojsko polskie 19 kwietnia 1919 trwała trzy dni. W pogromie rozpoczętym przez żołnierzy, uczestniczyli także cywile - zabito 55 Żydów, rabowano domy i zbezczeszczono synagogę; działo się to mimo obecności w mieście Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego. Po zajściach aresztowano 2 tysiące Żydów jako bolszewickich sympatyków, część z nich umieszczono w obozach internowania. W obozach aresztowanych "bolszewików" bito i głodzono. Kraków i Łódź - w tych pogromach zdecydowanie interweniowały czynniki administracyjne, odnotowano tylko jedną ofiarę śmiertelną w Łodzi. Zniszczono i zrabowano znaczną ilość prywatnej własności, cywile i żołnierze brali udział w zajściach. Słobódka - folwark leżący niedaleko wsi Leśna. Mieściła się tam szkoła rolnicza należąca do Żydowskiego Stowarzyszenia Kolonizacyjnego. 6 czerwca 1919 r, w okolicy przemieszczały się oddziały dywizji generała Żeligowskiego. Jeden z uczniów przyznał się pytającym go żołnierzom, że jest Żydem. Ci zaczęli go płazować szablami. Otrzymawszy ciężką ranę w rękę próbował uciekać. Gdy rzucił się na ziemię, goniący go na koniach żołnierze przejechali po nim. Udało mu się jednak uciec do gorzelni. Reszta uczniów została zapędzona do kuźni, gdzie żołnierze zastrzelili 3 z nich. Jednemu z uczniów poderżnięto gardło. Następnie, odnalazłszy rannego ucznia w gorzelni postrzelono go trzykrotnie, mimo tego przeżył. W ogarniętej wojną Polsce Żydzi są ofiarami szykan np. w Bobrujsku wzięto Żydów prosto z synagogi, w dniu Pojednania i zmuszono ich do wywożenia gnoju ze stajni wojskowych i czyszczenia ulic. Żydzi także są obiektem "chuligańskiego humoru" - w pociągach i na stacjach kolejowych obdziera się Żydów z dobytku, obcina im się brody. Prawie wszystkie te ekscesy są dziełem żołnierzy jeżdżących kolejami. Wszelkie szykany, jakim są poddawani Żydzi tłumaczy się w wielu wypadkach żądaniami syjonistów uznania narodowości żydowskiej jako odrębnej niż polska. Uznaje się to za deklarację wrogości wobec Polski. Kończąc raport Samuel szacuje liczbę zabitych w fali pogromów w latach 1918 - 19 na co najmniej 348. We wnioskach pisze o konieczności uchylenia przez polskie władze ograniczeń co do liczby Żydów, którzy mogą być dopuszczani na uniwersytety. Należy także ogłosić dekret uznający bojkot i jego propagandę za rzecz nielegalną. Co do praktyk w obozach internowania, Samuel zaleca zapewnić ludzkie traktowanie wszystkich internowanych i jak najszybsze postawienie ich pod sąd (internowani są więzieni bezprawnie). Oceniając postawy Polaków pisze: " Polacy są na ogół szlachetnymi naturami (!!!-AK) i jeśli obecne podjudzanie ze strony prasy spotka się z represją ze strony silnego rządu, będą żydzi mogli, jak w ciągu ostatnich 800 lat, żyć w dobrych stosunkach ze swoimi współobywatelami w Polsce". Raport Samuela nie jest pełnym sprawozdaniem ze wszystkich zajść, do jakich doszło do końca 1919 r. Brak w nim informacji o pogromie w Częstochowie z 27 maja 1919 , gdzie zamordowano 5 Żydów, fali pogromowej w Galicji z końca 1918 r. kiedy co najmniej 25 Żydów zabito, brak wreszcie informacji o "wiosennej" fali pogromowej, jaka przeszła przez Polskę w 1919 r. - pogromy wybuchły w Galicji (m.in. Kolbuszowa - 7 maja, 8 zabitych Żydów ), Radomiu, Lublinie. W Kaliszu w dniach 9/10 marca 1919 r. w zajściach zabito dwóch Żydów, 8 sierpnia tegoż roku w Mińsku zabito 31 Żydów. Bez żadnej przesady można stwierdzić, że praktycznie każde skupisko Żydów w Polsce stało się widownią pogromu. "Uniesienie patriotyczne", które w latach 1918 - 20 w praktyce oznaczało szowinistyczny amok pogrążyło kraj w swoistej wojnie domowej. Żydzi postrzegani byli przez ogół, nie tylko ludzi niewykształconych, jako strona ofensywna w tej wojnie, każdy tajemniczy strzał, każda niejasna pogłoska, każde wyzwolenie z rąk obcych najmniejszej choćby mieściny kończyło się orgią podpaleń, gwałtów, tortur. Wiara we współpracę Żydów z wrogami (Niemcami, Ukraińcami, bolszewikami) była tak powszechna, że przeciwko pogromom ze strony polskiej elity intelektualnej, tak wrażliwej na swojską narodową krzywdę nie podniósł się żaden głos protestu. *Sir Stuart M. Samuel "O pogromach w Polsce", Lwów 1920, Biblioteka Narodowa w Warszawie *Radzik T. "Stosunki polsko-żydowskie w USA w latach 1918-1921", 1988 UMCS *Wróbel P ."Listopadowe dni - 1918", 1988 PAX *Stankiewicz Witold "Konflikty społeczne na wsi polskiej 1918-1920", PWN 1963 *Tomaszewski J. "Lwów, 22 listopada 1918" w: "Przegląd Historyczny" 1984, t.75, z.2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LABAND Re: RAPORT IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.05, 17:46 Volksdeutsche [wym. folks...] folksdojcz, w okresie okupacji hitlerowskiej (1939-45) osoba wpisana na Volksliste, tj. na listę osób pochodzenia (naprawdę a. rzekomo) niemieckiego, mających znaczne przywileje (w porównaniu z ludnością polską). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LABAND Re: RAPORT IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.05, 17:47 INWAZJA BOLSZEWICKA A ŻYDZI" Taki tytuł nosi zbiór dokumentów zebranych przez Narodowy Klub Żydowski i wydany w 1921 r. w Warszawie. Dokumenty dotyczą zasadniczo jednego miesiąca 1920 r. - sierpnia, miesiąca polskiej kontrofensywy. Wszystkich wymienionych ekscesów dopuściło się polskie wojsko. Dokumenty informują, iż wojska polskie, przyzwyczajone do bezkarności ekscesów antyżydowskich przez półtora roku wszędzie prawie splamiły się morderstwami, gwałtami i rabunkami, dokonywanymi na ludności żydowskiej. W Siedlcach zabranych za miasto Żydów po obrabowaniu mordowano, zabito 7 Żydów, wśród nich 65-letniego starca Rychtera. W okolicy Siedlec, po wsiach i drogach zamordowano kilkunastu Żydów, w samym mieście zgwałcono kilka żydowskich dziewcząt. We wsi Zbuczynie kazano w synagodze rwać Żydom własnymi rękami rodały, potem bito ich i kazano zlizywać nawzajem krew z twarzy. W Mordach zamordowano jednego Żyda i zgwałcono kilka żydowskich kobiet. W Drohiczynie wpędzono Żydów do rzeki i około 15 zastrzelono, pozostałym darowano życie, ale wezwano okolicznych chłopów, aby ich bili. W Łosicach grabiono 4 dni, zgwałcono wiele dziewcząt żydowskich, rabujących zaś żołnierzy rozpędził jakiś oficer, gniewający się głośno, że pozwolono żołnierzom rabować tylko w ciągu 24 godzin, a trwa to już dłużej; miejscowa policja znęcała się nad szukającymi u niej opieki Żydami. W Wyszkowie po wyzwoleniu urządzono "sąd nad bolszewikami". Około 200 Żydów spędzono do miejskiego parku, tam też zgromadzono ludność miasta i nastąpiła "identyfikacja bolszewików". Przyniesiono z magistratu stoły, przy których zasiedli sekretarz sądu gminnego i dwóch oficerów. Żołnierze i cywile utworzyli szpaler przez który musiał przejść każdy rozpoznany jako bolszewik Żyd, bito nahajkami, kijami, drutami z przywiązanymi do nich kamieniami, kolbami karabinów. Przy stole Żydów rozbierano do koszuli i kazano wchodzić na stół i wołać: "Niech żyje Polska. Niech zdechnie rabin". Następnie przewracano ich ze stołu i zmuszano do ponownego przejścia przez szpaler. Czyniono tak wiele razy, podczas egzekucji wielu Żydów traciło przytomność. Przed egzekucją żołnierze i policjanci zwoływali ludność cywilną Wyszkowa na "zabawę". W sądzie uczestniczył burmistrz miasta, lekarz miejski, dwóch księży i wiele osób z miejscowej inteligencji. Żydzi zostali następnie aresztowani, ale spisujący relację dnia 29 sierpnia spodziewał się prawdopodobnego uwolnienia większej części "bolszewików". W Garwolinie rozstrzelano bez sądu jednego Żyda, w Łaskarzewie Żydówkę. W Łącku pod Płockiem zamordowano bez sądu 2 Żydów. Pod Łukowem żołnierze rozstrzelali bez sądu powracających z Międzyrzecza 12 Żydów, którym przed śmiercią kazano wykopać dla siebie groby, w samym Łukowie pogrom trwał dwa dni, oficerowie nie interweniowali zezwalając żołnierzom na ekscesy, w czasie rozruchów 17 sierpnia do miasta przybył Wódz Naczelny Józef Piłsudski. Delegacja żydowska, próbująca interweniować nie została do Piłsudskiego dopuszczona. W Jagodnem w ten sposób zamordowano 3 Żydów, w Dziewulach za wskazówką miejscowego dróżnika, zastrzelono jednego Żyda. W Otwocku jeszcze do 12 września dzień w dzień żołnierze gwałcili dziewczęta żydowskie. W Gliniankach w obecności oficera żołnierze rozstrzelali bez sądu 12 starszych Żydów, znęcając się nad nimi przed zabójstwem, trupy tratowano końmi; zgwałcono też kilka Żydówek. W Komarowie powieszono Żyda, w Małkini rozstrzelano bez sądu 6 Żydów, także gwałcono Żydówki. W okolicach Sokołowa żołnierze rozstrzelali około 30 Żydów. W Boimiu pod Kałuszynem rozstrzelano 16 Żydów, karząc im wykopać dla siebie groby, 17 - go zabito rozpłatawszy czaszkę łopatą; niedaleko, we wsi Mikusy zabito 3 Żydów. W Różanie zamordowano około 30 Żydów, znęcano się nad innymi, nagich wrzucano do lodowni. W Wysokiem Mazowieckiem, skąd żydowski oddział zbrojny wyparł bolszewików tracąc 13 ludzi, bito i znęcano się nad członkami tego oddziału, którzy dostali się do niewoli bolszewickiej i z niej uciekli. W Chorzelach po wyzwoleniu miasta z rąk wroga polscy żołnierze postanowili zemścić się za zamordowanie przez bolszewików polskich jeńców. Zamordowano od razu 2 Żydów, wykłuwszy im uprzednio oczy, następnie obcięto im języki, cięto ciała w kawałki, w końcu, zlitowawszy się nad nimi, zastrzelono. W Zarębiu zabito 6 Żydów. 31 sierpnia po wyzwoleniu Mławy aresztowano 7 Żydów, których rozstrzelali żołnierze, wbrew rozkazowi oficera. W Białej, po wyzwoleniu zastrzelono 2 przypadkowych Żydów, za miastem zabito 6 Żydów. Pogrom w Białymstoku rozpoczął się dzień po zajęciu miasta przez wojsko polskie. W dniach 23, 24 i 25 sierpnia prawie na wszystkich ulicach miasta trwały rabunki i bicie Żydów. Zabito dwie osoby, setki zostało rannych. W grabieżach, prócz żołnierzy brała udział polska ludność cywilna. Dokumenty mówią także o oficjalnej "polityce prześladowań Żydów uprawianej przez rząd", jak to określają w wystąpieniu poselskim 24 września 1920 r. posłowie Grunbaum, Farbstein i Hartglas. Władze szeregu miast prowincjonalnych poczyniły aresztowania wśród działaczy żydowskich, niezależnie od ich przekonań. Internowano zarówno komunistów, jak i socjalistów, syjonistów i bezpartyjnych. W trybie administracyjnym rozwiązuje się rozmaite żydowskie zrzeszenia kulturalne i ekonomiczne. Powstałemu żydowskiemu Komitetowi Obrony Państwa stawiano trudności, kwestionowano prawo funkcjonowania jako odrębnej instytucji, sanitariuszkom żydowskim odmawiano przyjęcia na służbę do Czerwonego Krzyża, zdarzały się przypadki odmowy przyjęcia Żydów - ochotników do armii. Ministerstwo Spraw Wojskowych zażądało od podwładnych sobie organów, by w kancelariach nie pracowało więcej niż 5 % Żydów. Jednocześnie zostało wydane rozporządzenie o utworzeniu obozu dla żydowskich żołnierzy w Jabłonnie. Nakazano wszystkim formacjom wojskowym, poza frontowymi by wyeliminowały ze swych szeregów i przesłały do obozu wszystkich Żydów - żołnierzy. Dnia 13 sierpnia 1920 r. rozpoczęło się wykonywanie zarządzenia, w obozie skoncentrowano nie tylko żołnierzy z poboru, ale także ochotników, nawet byłych legionistów, którzy już przeszli w swoim czasie Szczypiornę, którzy mieli odznaczenia za obronę Lwowa. Żołnierzy traktowano źle, przez kilka dni pozbawieni byli wyżywienia; w obozie wartownikami byli poznańczycy, którzy brutalnie obchodzili się z internowanymi, skutkiem czego były przypadki ciężkiego pobicia. Po czterech tygodniach zdołano, po długich staraniach uzyskać likwidację obozu, internowanych zesłano do innych okręgów wojskowych, gdzie traktowano ich jako winnych wykroczeń wojskowych. Pośród dokumentów znaleźć można ulotki, drukowane w drukarni "Żołnierza Polskiego", skierowane do żołnierzy. W ulotce "Żołnierze Czerwonej Armii" wzywa się żołnierzy bolszewickich do poddania i wskazuje winnych wojny - Żydów-komisarzy. Przeciwnikiem polskiej armii nie są prości żołnierze, lecz zaborcy - komisarze - Żydzi. Ulotka kończy się :"Niech żyje wolność - precz z żydowskim oszustwem". Drukowane są także i rozdawane ochotnikom, broszury, w których bolszewicy narysowani są w postaci Żydów, a jedynym imieniem bolszewików jest "Aronek". Odezwa "Ludu Polski" podpisana przez generała Sikorskiego zaczyna się od słów: "Bolszewickie bandy moskiewskie pod dowództwem żydowskich komisarzy ośmieliły się wkroczyć w granice Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej". Zbiór dokumentów "Inwazja bolszewicka a Żydzi" nie obejmuje wydarzeń całego roku 1920, nie ma np. informacji o październikowym pogromie w Wilnie. O ile pogromy z lat 1918-19 są dość dobrze znane z powodu przybycia do Polski kilku komisji międzynarodowych, mających wyjaśnić ich rozmiary, to pogromy z 1920 roku znane są już zdecydowanie mniej. Komisje powoływano z racji trwania konferencji wersalskiej, na której organizacje żydowskie miały swój głos. W roku 1920 nie istniał podobny kontekst międzynarodowy, Żydzi umierali w cis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LABAND Re: RAPORT IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.05, 17:49 O ile pogromy z lat 1918-19 są dość dobrze znane z powodu przybycia do Polski kilku komisji międzynarodowych, mających wyjaśnić ich rozmiary, to pogromy z 1920 roku znane są już zdecydowanie mniej. Komisje powoływano z racji trwania konferencji wersalskiej, na której organizacje żydowskie miały swój głos. W roku 1920 nie istniał podobny kontekst międzynarodowy, Żydzi umierali w ciszy. O rzeziach nikt już nie chciał słyszeć. Tytułem komentarza do powyższych opisów niech będzie wspomnienie o artykule Antoniego Słonimskiego "O drażliwości Żydów" zamieszczonym 31 VIII 1924 r. w "Wiadomościach Literackich". W tekście tym autor błyskotliwie udowadnia, że Żydzi mają być głęboko przekonani o wyższości własnego narodu i dlatego są przewrażliwieni, nie znoszą jakiejkolwiek krytyki. Każdy przytyk, każdy antysemicki atak natychmiast jest odnotowany i informacja o nim jest rozsyłana do agencji światowych. Gdy ktoś powie jakąś nieprzyjemną prawdę o Żydach, zostanie niemal ukamienowany na miejscu. "Zwłaszcza jeśli to powie właśnie Żyd, który, zdawałoby się, ma największe prawo do krytykowania swego narodu [...]. Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić [...]". Tekst ten Słonimski napisał 4 lata po fali brutalnych masowych zbrodni dokonanych przez Polaków na Żydach, zbrodni, które w ówczesnym klimacie agresywnego nacjonalizmu nie były wcale piętnowane, lecz przeciwnie - tolerowane. Cynizm tego aktu jest oczywisty, miał być on ceną za uznanie Polakiem człowieka o nazbyt semickich rysach twarzy. Cynizm nie na wiele się zdał, prawdziwi Polacy i tak mieli pana Antoniego za żydłaka. Czy w Polsce międzywojennej istniało poczucie winy za pogromy z czasu wojny o niepodległość? Istniała świadomość winy Żydów. * "Inwazja bolszewicka a Żydzi. Zbiór dokumentów. Zeszyt I", Warszawa 1921, Narodowy Klub Żydowskich Posłów Sejmowych przy Tymczasowej Radzie Narodowej, Biblioteka Narodowa, Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego Odpowiedz Link Zgłoś
builder Re: lista Ubekow 02.02.05, 00:48 Gość portalu: lowca jeleni napisał(a): > kto wie jak zdobyc liste Wildsteina? tez` szukam i nic!, moz`e jest juz` zabezpieczona dla internauto`w z zagranicy?, Odpowiedz Link Zgłoś
olab1 Proszę bardzo 02.02.05, 09:18 Proszę bardzo, oto i ona www.free.sid.net.pl/lista/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RODAK Re: lista Ubekow IP: *.dip.t-dialin.net 02.02.05, 09:20 listaipn.freestarthost.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lowca jeleni Re: lista Ubekow IP: *.dip.t-dialin.net 02.02.05, 13:40 www.omp.org.pl/wild_dekom_inf.htm Odpowiedz Link Zgłoś
laband Re: lista Ubekow 04.02.05, 17:07 polityka.onet.pl/artykul.html?DB=162&ITEM=1212205 no tosz nic ino za te teczki cza sie tera zabrac Odpowiedz Link Zgłoś
laband kapusie - tera wos momy! 16.02.05, 11:48 Na liście stworzonej w Instytucie, a wyniesionej przez Bronisława Wildsteina, są same nazwiska i imiona (162 tys.) bez możliwości bliższej identyfikacji, o kogo chodzi. Często są to nazwiska bardzo popularne i wiele osób nie jest pewnych, czy to oni są na liście, gdzie przemieszani zostali funkcjonariusze UB i SB, agenci oraz kandydaci na agentów. Przed aferą z wyciekiem listy na przyznanie przez IPN statusu pokrzywdzonego trzeba czekać blisko sześć tygodni. Teraz ten czas może się wydłużyć. Tymczasem lista krąży po internecie i w wielu miejscach Polski przeprowadzane są amatorskie lustracje osób, które się na niej znalazły. Żeby to przerwać, Platforma Obywatelska chce, by jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu przegłosowano uchwałę zobowiązującą IPN do wydawania w ciągu siedmiu dni zaświadczeń tym, którzy chcą się upewnić, czy to oni są na liście.Uchwała ma szanse zyskać poparcie większości klubów. IPN twierdzi, że technicznie sprawa jest wykonalna, ale wymaga zmiany ustawy o Instytucie. Według źródeł "Gazety" projekt takiej nowelizacji jest już opracowany w Instytucie. Po znowelizowaniu ustawy będzie można w szybkim terminie na żądanie zainteresowanych osób wydawać im zaświadczenia, czy to właśnie one znalazły się w katalogu osobowym, czy też chodzi o zbieżność nazwisk. - Ci, których lista by nie dotyczyła, mogliby odetchnąć z ulgą. Pozostali, tak jak to się dzieje dotychczas, mogliby zwrócić się do Instytutu o sprawdzenie, czy przysługuje im status pokrzywdzonego, i zażądać swojej teczki. W tym wypadku raczej nie ma możliwości przyspieszenia procedur, bo mogłoby to doprowadzić do błędów - mówi jeden z pracowników IPN. Co na to PO? - Nasi prawnicy badają, czy potrzebna jest aż nowelizacja ustawy. To na pewno wydłuży cały proces, a nam zależy na jak najszybszym załatwieniu tej sprawy, tak by zainteresowani ludzie mogli już dostawać informacje. Dlatego mamy nadzieję, że wystarczy zobowiązać do tego IPN uchwałą sejmową - tłumaczy poseł Paweł Graś z Platformy. Szef IPN prof. Leon Kieres pytany o projekt mówi, że nie chciałby go komentować przed konsultacjami z Konwentem Seniorów i planowanym na piątek swoim wystąpieniem w Sejmie. Odpowiedz Link Zgłoś