Dodaj do ulubionych

STRAŻNICY Z OŚWIĘCIMIA

19.06.05, 20:49
Hitlerowscy zbrodniarze żyją w Wielkiej Brytanii
IAR - dodane 1 godzinę i 42 minuty temu

Rząd Wielkiej Brytanii przyznał, że może tam nadal żyć kilkuset byłych
hitlerowskich zbrodniarzy wojennych, odpowiedzialnych za masakry cywilów w
południowo-wschodniej Polsce i na zachodniej Ukrainie.

Wśród nich są dawni strażnicy z obozu w Oświęcimu oraz Ukraińcy z osławionej
14 dywizji galicyjskiej Waffen-SS. Ministerstwo spraw wewnętrznych zapewnia,
że wznowiono próby ustalenia ich tożsamości na podstawie archiwów Państwowej
Służby Zdrowia.

Dziennik „Mail on Sunday" przypomina, że w 1947 r. do Wielkiej Brytani
wpuszczono ponad 7 tysięcy członków byłej 14 dywizji Waffen-SS. Wcześniej
przebywali oni we Włoszech jako jeńcy wojenni.

„Independent" ujawnia natomiast, że brytyjski archiwista, doktor Stephen
Ankier natrafił na nazwiska 75 byłych strażników z Oświęcima. Znalazł je
przypadkowo, szukając informacji o losach własnej rodziny, zaginionej w
czasie II wojny światowej. Do tej pory w Wielkiej Brytanii skazano tylko
jedną osobę za zbrodnie wojenne popełnione na Żydach. W 1999 roku Białorusin
Antoni Sawoniuk, został skazany na dożywocie.
Obserwuj wątek
    • lech_niedzielski Re: STRAŻNICY Z OŚWIĘCIMIA 20.06.05, 21:40
      Zwycięzca nie tylko do dziś dyktuje obraz historii, ale również według własnych
      kryterów osądził jedynie winnych po stronie niemieckiej. Podjęcie walki z
      reżimem hitlererowskim jest uzasadniane jako bezwzględnie sprawiedliwe i
      prowadzone w ramach ideałów humanistycznych i w zgodzie z nauką chrześcjanską.
      To powoływanie się na godność człowieka i zasadę humanizmu nie przeszkadzało
      jednak planować, zatwierdzić i udzielać poparcia dla wygnania łącznie ponad 17
      milionów ludności niemieckiej głównie z terenów wschodnich Niemiec, Polski,
      Czechosłowacji, Węgier i Jugosławii (w tej liczbie znajdują się również miliony
      uciekinierów z roku 1945 przed nadchodzącym frontem, którym po wojnie nie
      pozwolono więcej powrócić na swoje stare miejsce zamieszkania i tym samym pod tą
      postadą również ich wygnano jak i ograbiono z majątku. O milionach ofiar tej
      polityki wobec bezbronnej niemieckiej ludności cywilnej Sląska na ogół nigdzie
      się nic nie pisze lub się im nawet jawnie przeczy. Kto wie o tym, że za słowami
      Liddel Hartis nalot bombowy na Drezno 13/14 lutego 1945 roku dokonany został w
      "świadomym zamiarze Anglików wyrządzenia krwawej kąpieli wśród ludności
      cywilnej", w tym masy uciekinierów ze Śląska. Ponad 27 km2 powierzchni
      mieszkalnej miasta zostało wtedy zniszczonych (wojenne zniszczenia Londynu
      odnoszą się do powierzchni o łącznym obszarze 2.5 km2), liczbę ofiar tego
      nalotu, w tym przede wszystkim kobiety i dzieci, szacuje się na 250 tyś. Z łatwo
      zrozumiałych powodów próbuje się do dziś tę liczbę zaniżać. Nadal niewyjaśnione
      jest np. pytanie, dlaczego alianci pomimo posiadanych informacji nie
      zbombardowali dróg dojazdowych do Oświęcimia i dlaczego obóz ten pozostał przez
      lata po zakończeniu wojny terenem wojskowo zamkniętym. Żadnego po stronie
      aliantów nie pociągnięto do jakiejkolwiek odpowiedzialności karnej. Pierwszy
      francuski proces sądowy przeciwko Francuzowi oskarżonemu o udział w mordzie
      zbiorowym na Żydach właśnie co rozpoczęto w marcu 1994 roku! Czechosłowacja
      wydała jeszcze w maju 1946 roku ustawę prawną, w której określa wszystkie
      przestępstwa, włącznie z mordem, popełnione na ludności niemieckiej do 28
      października 1945 roku za wolne od kary i tym samym za prawowite. W tej
      atmosferze międzynarodowej Polska długo mogła bez strachu przed wznieceniem
      oburzenia opinii światowej dowoli rozporządzać pozostałą na Śląsku resztą
      ludności niemieckiej i zwalczać pozytywne nastawienie Ślązaków do Niemiec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka