Dodaj do ulubionych

Ankieta w Gliwicach

IP: *.necik.pl 24.06.01, 00:00
Jakiś czas temu robiłam na ulicach Gliwic ankietę. Tematyka tejże była bodaj
nagorszą z możliwych : polityczna. Konkretniej - kto na jaką partię odda głos,
jeśli w najblższym czasie odbędą się wybory parlamentarne ( a skądinąd termin
23 września nie jest zbyt odległy). Gliwice pod tym względem są bardzo
nietypowym miastem Śląska ( oczywiście patrząc pod kątem wyników ankiet),
szczególnie po powstaniu PO i wstąpieniu doń cześci prezydium Gliwic.
Do przeprowadzenia miałam 156 ankiet ( dodatkowo miałam je robić z Zabrzu,
ale nie zdążyłabym za chińskiego boga). Ludzie bowiem w sposób niesłychanie
niechętny i nieufny podchodzą do propozycji zabrania głosu. Oczywiście
najgorszym elementem jest metryczka - a tam w szczególności pytanie o wiek.
Niejednokrotnie ( szczególnie ze strony Pań) zdarzały się przypadki zmiany
ilości przeżytych wiosen, dziwnym trafem zawsze na mniej, nigdy odwrotnie. Ale
mniejsza z tym ( piszę o tym w formie ciekawostki).
Większą uwagę zwracałam na pytanie : Kim się Pan/i czuje?
Możliwe odpowiedzi:
1. Polak
2. Ślązak
3. Polak i Ślązak
4. Zagłębiak
5. Niemiec
6. Ktoś inny - Kto?
Najczęściej dawaną odpowiedzią był Polak, czasami pojawiał się Polak i
Ślązak. Natomiast bardzo rzadko ktoś czuł się tylko Ślązakiem.
I kolejne ciekawe pytanie : Największy Pana/i zdaniem problem w mieście.
I cóż pojawiało się w znakomitej większości odpowiedzi?
Rzecz jasna : brak obwodnicy, zbyt duży ruch w centrum (to przegląd przez
kilka przykładow odpowiedzi, dotykających tego samego problemu)
A drugi- bezrobocie.
Czasami pojawiała się korupcja. Albo zbyt wielka ilość hipermarketow ( apropos-
Carrefour...), co wszakże nieco mnie wówczas zaskakiwało, bo przecież o ile
mnie pamięć nie myli- dysponujemy na razie jednym takim. Ale - pojawiało się
coś takiego w uwagach.
Ankieta była bardzo ciekawym doświadczeniem, bo pozwoliła mi poznać opinię i
zdanie innych Gliwiczan na temat miasta. Czasami była oczywista, tożsama z moją
( vide obwodnica) czasami jednak zaskakująca. Cóż, w tym właśnie urok ankiet.
Obserwuj wątek
    • Gość: meg Re: Ankieta w Gliwicach IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.01, 00:00
      "w temacie" narodowości - pozwolę sobie dorzucić moje
      doświadczenie:
      chodziłam do szkoły podstawowej w Zabrzu w czasach
      dość odległych /ja też nie lubię chwalić się podeszłym
      wiekiem/, w mojej klasie nie było ani jednej,
      podkreślam - ani jednej - osoby pochodzącej ze
      śląskiej rodziny, potem poszłam do liceum - i tam było
      już kilka, ale tylko jedna z nich znała gwarę śląską
      / albo jak kto woli język/
      nie wyciągałabym z tego zbyt daleko idących wniosków,
      ale podaję te fakty ku uwadze Szwagra, Ballesta itd
      • Gość: Szwager Re: Ankieta w Gliwicach IP: *.dip.t-dialin.net 24.06.01, 00:00
        Tym co tera powiym odpowiym chyba na oba poprzednie wpisy .
        Jo miyszkol tysz jakis czas w Gliwicach i na mojyj ulicy bolech som Slonzok a
        reszta w wiynkszosci Poloki z za Buga . Na wsiach tak ale niy bolo . Mysla ze
        domyslocie sie czamu .

        Pyrsk !
        • Gość: Ballest Re: Ankieta w Gliwicach IP: 195.122.190.* 24.06.01, 00:00
          Hallo meg, to z podstawowka to nie wierze , bo wlasciwie Zabrze jest Slaskie
          miasto i musialo byc w podstawowce tez pare Slazakow , liceum i studia juz
          napewno mniej (Slazacy sa do roboty stworzeni !!!)
          Co do narodowosci to ja jestem troche starszy jak meg (nie duzo) ale podalem na
          stowce do wojska narodowosc niemiecka (a nas wolali zawsze w trojke) dziewczyna
          zapisala bez problemu (uwazam , ze z tego powodu mnie do wojska nie wzieli)ale
          nastepne razy bylym zawsze osobno wolany i nigdy mnie sie nie pytali za
          narodowoscia tylko czy pozostaje taka sama.
          Siostra zrobila podanie na dowod osobisty to ta co wniosek przyjmowala
          wykreslila jej narodowosc bo ona takiego wniosku nie moze przyjac.
          To na temat narodowosci i stosunku komuny do niej na Slasku.

          HALLO MADA Witam na Gliwickim FORUM, mysle ze u nas na dluzej zagoscisz.

          Serwus

          rem
          • Gość: meg Re: Ankieta w Gliwicach IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.01, 00:00
            z tą podstawówką to szczera prawda, pewnym wytłumaczeniem jest chyba to, że to
            było samo centrum, w dzielnicach było inaczej
            • Gość: Mada Re: Ankieta w Gliwicach IP: *.necik.pl 24.06.01, 00:00
              Ja równiez chodząc do szkoły nie spotkałam się z nikim, w najmniejszym nawet
              stopnniu mówiącym po śląsku. Być może także było to efektem położenia w centrum
              miasta. Tak więc bardzo długo śląski i język /lub gwara/, i narodowość - była
              dla mnie abstrakcją. Żyjąc w centrum bardzo długo (naprawdę!) nie zdawałam
              sobie sprawy, że obok- funkcjonują oba te, nazwijmy to, pojęcia i jest
              kultywowana śląska tradycja.
              Bardzo późno zetknęłam się też z animozjami pomiędzy Ślązakami i Zagłębiakami.
              Nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak mocne czasami one są. Oczywiście od czasu
              do czasu przebijał się stereotyp o "Czerwonym Zagłębiu" ale nie podejrzewałam
              nawet, jak silnie może to wpłynąc na stosunki międzyludzkie. Co o tym
              sądzicie ?
              • Gość: Ballest Re: Ankieta w Gliwicach IP: 62.67.0.* 24.06.01, 00:00
                Za duzo na temat nie wiem tylko, ze Myslowice sie bilo z Sosnowcem, no i ze w
                Zaglebiu stosunkowo najwiecej komunistow mieszkalo.
                Co do srodmiescia to w Gliwicach i Zabrzu tez autochtoni mieszkali, tylko oni
                sie nauczyli perfekt po polsku a swego slaskiego sie wstydzili. (osiolki)
                • Gość: mlk Re: Ankieta w Gliwicach IP: 217.153.81.* 09.09.01, 23:09
                  Gość portalu: Ballest napisał(a):

                  &#62 Za duzo na temat nie wiem tylko, ze Myslowice sie bilo z Sosnowcem, no i ze w
                  &#62 Zaglebiu stosunkowo najwiecej komunistow mieszkalo.
                  &#62 Co do srodmiescia to w Gliwicach i Zabrzu tez autochtoni mieszkali, tylko oni
                  &#62 sie nauczyli perfekt po polsku a swego slaskiego sie wstydzili. (osiolki)

                  nie do końca sie z tym zgodza. wg mnie, to mieszkańcy miast (zwłaszcza centrum),
                  śląskiego po prostu nie znali. to byli ślązoki wychowane bardziej w niemieckiej
                  kulturze, aniżeli ci ze robotniczych dzielnic i wsi. jak przyszli rusy, a potem
                  sofort polskie nauczyciele, księża, urzędniki itp., to sie boroki nauczyli od
                  nich perfekt po polsku i tela. poparciem tej tezy jest jo som: w doma my godali
                  po niemiecku, a na ulicy po polsku. ślonskiego jo sie nauczył dopiero we szkole.
                  ale teroz sie to odbijom i wala schlesisch nawet we magistracie ;-)
              • Gość: Szwager Re: Ankieta w Gliwicach IP: *.dip.t-dialin.net 24.06.01, 00:00
                Gość portalu: Mada napisał(a):

                &#62 Ja równiez chodząc do szkoły nie spotkałam się z nikim, w najmniejszym nawet
                &#62
                &#62 stopnniu mówiącym po śląsku. Być może także było to efektem położenia w centrum
                &#62
                &#62 miasta. Tak więc bardzo długo śląski i język /lub gwara/, i narodowość - była
                &#62 dla mnie abstrakcją. Żyjąc w centrum bardzo długo (naprawdę!) nie zdawałam
                &#62 sobie sprawy, że obok- funkcjonują oba te, nazwijmy to, pojęcia i jest
                &#62 kultywowana śląska tradycja.
                &#62 Bardzo późno zetknęłam się też z animozjami pomiędzy Ślązakami i Zagłębiakami.
                &#62
                &#62 Nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak mocne czasami one są. Oczywiście od czasu
                &#62
                &#62 do czasu przebijał się stereotyp o "Czerwonym Zagłębiu" ale nie podejrzewałam
                &#62 nawet, jak silnie może to wpłynąc na stosunki międzyludzkie. Co o tym
                &#62 sądzicie ?

                Jo osobiscie starom sie unikac jakichs uprzedzyn i stereotypow , ale sam zes
                trefiola na naprowdy drazliwy temat . Tak to jusz niystety czynsto bywo ze te
                kere nojblizyj siebie zyjom najwiyncyj konfliktow majom . Tak samo je przeca
                miyndzy Polokami a Ruskimi , abo Niymcami . Niystety (co juz sam wspominolech) na
                tzw Czerwonym Zaglymbiu bolo colko mocka najgorszego elemyntu a do tego tysz
                jeszcze biyda , no i niy bez powodu nazywo sie to Czerwone . A co do tego zes niy
                slyszala naszyj godki w szkole to je to ganc ajnfach - ja tez potrafie poprawnie
                po polsku sie wyslawiac (jak to Poloki godajom) i zodyn mie w szkole nigdy niy
                mog kapnonc zech je Slonzok . A wiysz czamu . Niystety bolo tak jeszcze do
                niydawna , ze bolo sie szykanowanym przez wcale niy malo nauczycieli za Godanie ,
                niy wspomna sam juz o tym coby sie kerys miol odwazyc oficjalnie wypowiadac po
                slonsku . Dalyj ani po prowdzie wola tu na tyn temat niy szkryklac . Ale bolo
                tysz pora mondrych , kere niy mialo zodnych uprzedzyn . Jak to je terozki to
                niywiym ale mysla co tak samo , ino z tom roznicom ze myniyj bajtli poradzi
                godac .

                Pyrsk !
              • Gość: meg Re: Ankieta w Gliwicach IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.01, 00:00
                mam takie same doświadczenia, moi koledzy nie ukrywali śląskiego pochodzenia
                (to odpowiedź na ostatni post Szwagra), pochodzili z centralnej Polski i z
                kresów
                co do Zagłębia, to tej niechęci w Zabrzu nie odczuwało się tak jak w
                Katowicach, dopiero w pracy właśnie w Katowicach zetknęłam się bezpośrednio ze
                Ślązakami,
                dzięki nim, dzięki mojej rodzinie pozbieranej z całej Polski, dzięki mojej
                przyjaciółce Kaszubce, z której rodziną moja przyjaźni się już czwarte
                pokolenie wiem z całą pewnością, że wywyższanie jednej grupy nad inną poprzez
                przypisywanie im wrodzonych zalet jak i dziedzicznych wad jest po prostu bez
                sensu,
                • Gość: Mirek Re: Ankieta w Gliwicach IP: *.*.*.* 09.09.01, 00:41
                  Zajrzalem to tego tematu nie zeby dolac oliwy do ognia, ale na prawde,
                  mieszkajac tyle lat w Gliwicach, nigdy nie zdawalem sobie sprawe, ze istnieja
                  az takie konflikty, tyle goryczy i niezrozumienia pomiedzy gorolami i hanysami
                  jakie znajduje na tym forum. Albo Gliwice az tak sie roznia od innych miast
                  slaskich, albo to forum jest dziwne... Tak czy inaczej pozdrawiam wszystkich!
                  • Gość: XJ600 Re: Ankieta w Gliwicach IP: *.necik.pl 10.09.01, 18:13
                    Nie ma sie co dziwic ze w Gliwicach malo kto przyznal sie do narodowosci
                    slaskiej. Wszak to miasto bylo niemieckie i wielu jego dawnych mieszkancow
                    wyjechala po wojnie. Wiekszosc mieszkajacych tu teraz to przesiedleni ze
                    wschodu, przyjezdni z centralnej Polski. Mysle ze zupelnie inne wyniki bys
                    otrzymala przeprowadzajac taka ankiete we wsiach wokol Gliwic (ziemi juz tak
                    latwo sie nie zostawialo jak mieszkaniea w miescie) albo w miastach nalezacych
                    przed wojna do Polski. Tam wciaz slaska gwara jest zywa i mysle, ze nie jest
                    tak tepiona w szkolach.
                    • Gość: Mada Re: Ankieta w Gliwicach IP: *.necik.pl 10.09.01, 22:48
                      Fakt, jestem pewna, że w wioskach okalającyh Gliwice i należacych do powiatu,
                      byłoby całkiem inaczej... Ale jeśli chodzi o sam język, to może aktualnie nie
                      jest on tępiony, nazwijmy to, bezpośrednio, ale myślę, że zdarzają się sytuacje
                      na przykład nabijania sięz mówiących gwarą dzieci. Dla dziecka takie coś, jest
                      wystarczająco motywacją, bo po śląsku nie mówić...
      • Gość: Hartmut Gerhard Deutsch IP: *.pppool.de 09.09.01, 01:27
        to bol skutek polskygo terroru. u mie w technikom
        (skonczonym za komuny) se dopiero w 5 klasiy okazalo,
        ze 50% to byli slonzolcy. w niektorych przipadkach
        (&#605%) wiedziol jol, reszta wyszla pozni.

        tu mali prziklad: kompel, nazywol se Gerhard Deutsch
        oblol matura za nazwisko - a moga cie zapewnic, ze bol
        cholernie dobri (robi tera jako inzinier w rajchu) -
        ale "Pani od Polskygo" eben za jygo nazwisko go niylubiyla.

        przyklady znom z moc szulow.
        • meg_s Re: Gerhard Deutsch 09.09.01, 01:44
          Gość portalu: Hartmut napisał(a):

          &#62 to bol skutek polskygo terroru

          no widzisz - znowu wykręcasz na swoje, tymczasem temat pochodzi z początków forum
          kiedy jeszcze nie mieliśmy tak napiętych dyskusji i podałam te fakty jako
          ilustrację swojej nieznajomości problemu, a prawda była taka, że do tej szkoły
          trafiały dzieci "napływowe" - po waszemu "okupanci", po mojemu "rzuceni wiatrem
          historii"
          • Gość: Hartmut Re: Gerhard Deutsch IP: *.pppool.de 09.09.01, 01:46
            jol niy wykryncom, jol se yno chciol podzielic tymatym,
            ftori mi juz zawsze na sercu lezol - w internecie to je
            premiera!

            Glück Auf
            • meg_s Re: Gerhard Deutsch 09.09.01, 01:58
              Gość portalu: Hartmut napisał(a):

              &#62 ftori mi juz zawsze na sercu lezol - w internecie to je
              &#62 premiera!
              &#62
              &#62 Glück Auf

              przepraszam, zapominam się, będąc na forum od setnego wpisu, że nie każdy musi
              wszystko czytać i czasem operuję skrótami

              Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka