Dodaj do ulubionych

Okupacja Śląska przez Polaków ????

26.09.02, 22:43
Doprawdy nie sposób czasami wytrzymać i pusty śmiech człowieka ogarnia jak
czyta te wszystkie bzdury. Jeden z uczestników owego forum zasugerował,
jakoby Górny Śląsk ma się znajdować pod polską okupacją. Osobnik ów pisze:
(cytuję) "(...)Przeca my na Slasku juz pokazali, ze umimi zyc w pokoju z
naszym okupantem, nie kladziemy bomb, nie robimy zamachow nie organizujemy
partyzantki. Czego my chcemy podstawowych praw czlowieka, ale zem sie tu od
narodowego kurnika dowiedzialem, ze tu jest polska i schluß. zadnych
niemieckich szkol szyldow itd a my to poprostu "ludnosc poniemiecka" i momy
wsadzc morda w kubel i budowac z nimy przyszlos ale tak jak oni chca. Wiec
pozwolam sobie teraz troche z nich kpic a jest z czego antysemityzm,
antyniemieckosc, szowinizm, historyczne bzdury ktorymi sie w polsce w
szkolach karmi itd.". Pomijam już styl, w którym napisany został ten slot. O
tym była już mowa. Ciekawszym jest, że tego typu bzdury w ogóle oglądają
światło dzienne.
1. Jaka okupacja ? Jaka ?
2. W jakim sensie niemiecka ludność Śląska pozbawiona jest podstawowoych praw
człowieka ?
3. O ile mi wiadomo funkcjonują już dwujęzyczne szkoły na opolszczyźnie;
związki kultutralne, domy współpracy, kazania i msze w języku niemieckim.
4. Chciałbym poznać - bardzo dokładnie - owe historyczne bzdury, którymi
karmi się dzieci w polskich szkołach. Może niektórz "jaśnie szanownie
oświeceni" forumowicze przybliżą mi te piramidalne steki bzdur, którymi
historycy skarmiają owe biedne, górnośląskie dzieci
Cóż... niektórym marzy się znów
EIN REICH, EIN VOLK, EIN FUHRER & FESTUNG EUROPA pod niemieckim
przewodnictwem. Jednak nie powinno się wchodzić dwa razy do tej samej rzeki.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów, także tych, których poglądów nie szanuję.
P.
Obserwuj wątek
    • Gość: Arnold Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: 213.186.78.* 26.09.02, 23:58
      To proponuje wycieczke do Muzeum Slaskiego na ul. Korfantego w Katowicach,
      zelazny punkt w harmonogramie wycieczek dzieci z Katowic i okolic. Moja corka
      byla tam wczoraj i zdziwiona stwierdzila "Tata, mowiles ze w plebiscycie
      Katowiczanie zdecydowanie glosowali za pozostaniem w Niemczech, a tam jest mapa
      na ktorej Katowice przodowaly obok Opola i innych miast w glosowaniu za Polska?
      Pani kustosz mowila ze wredni Niemcy nazwozili tu tysiace swojich, a i tak
      przegrali plebiscyt!!!! Bohaterscy powstancy Slascy uratowali Slazakow przed
      niemieckim terrorem!!. Tato czy ty mowiles prawde?" Koniec cytatu.
    • Gość: walek1 Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.rrcnet.com 27.09.02, 09:29
      Inną "ciekawostką historyczną" podawaną ciągle w różnych
      publikacjach, jest nazywanie okresu panowania Prus na
      Sląsku ZABOREM, a prusaków ZABORCAMI (patrz niedawne
      głosy w dyskusji o Redenie).
      Inny kwiatek spotkałem niedawno w pewnym artykule GW.
      Pisząc o Gliwicach w czasie drugiej wojny światowej
      (konkretnie o historii ulic), autor mówił o okresie
      OKUPACJI w Gliwicach.
      To nie są błędy wynikające z czystej głupoty autorów
      takich publikacji ale efekt tego, jak uczy się w
      szkołach. Każda bzdura powtarzona tam odpowienio wiele
      razy staje się po pewnym czasie dogmatem. Wynik jest
      widoczny. Również na tym forum.
    • Gość: mlk Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.oepd.com.pl 27.09.02, 10:28
      jakie szkoły?????
      wydzielone klasy bilingualne, lub takie, w których na żądanie rodziców
      prowadzona jest nauka j. niemieckiego, jako ojczystego.
      a nabór młodzieży do klas bilingualnych, to nie jest prosta sprawa. bo te
      dzieciaki niestety swojej ojczystej mowy już nie znają, gdyż nawet już ich
      rodzice zostali z własnego języka i kultury obdarci. żadna germanizacji, czy
      też rusyfikacja nie były tak skuteczne jak polonizacja śląska!
      niemieckiej szkoły w polsce nie ma!
      ale są za to polskie na litwie, w kazachstanie i pieron wie kaj jeszcze...
      • psztymucel To nie sa zadne argumenty 27.09.02, 10:39
        Prywatne wypowiedzi Pani Przewodnik z Muzeum Sląskiego - która opiera swą
        wiedzę zapewne na książkach z lat 60-tych - nie przesądzają, że w ten sposób
        uczy się w polskich szkołach.
        Ja chciałem, żeby mi ktoś wskazał konkretnie te wszystkie "bzudry" o których
        piszecie np. w obowiązujących programach nauczania, czy też w nowych
        podręcznikach szkolnych.
        Co do zaborcy Pruskiego, to tutaj można się sprzeczać, aczkolwiek racja:
        nazywanie Śląska "zaborem" jest nie do końca usprawiedliwone, wszak Polska
        zrzekła się politycznych wpływów na Śląsku jeszcze za Kazimierza Wielkiego,
        nota bene na rzecz Czech.
        Mówienie o niemieckim śląsku też jest naznaczone dużą dawką swobodnej
        interpretacji faktów. Wszak niemiecki (a ściślej pruski) to on się stał dopiero
        w II połowie XVIII wieku, a przedtem wchodził w skład dynastii habsburskiej.
        Każdy widzi w historii te fakty, które chce widzieć i interpretuje je na swój
        sposób. Która interpretacja jest poprawna ? Ciężko powiedzieć jeśli nie znamy
        przyjętych założeń i metody.
        • Gość: walek1 Re: To nie sa zadne argumenty IP: *.rrcnet.com 27.09.02, 19:35
          psztymucel napisał:

          > Ja chciałem, żeby mi ktoś wskazał konkretnie te
          wszystkie "bzudry" o których
          > piszecie np. w obowiązujących programach nauczania,
          czy też w nowych
          > podręcznikach szkolnych.

          Jeśli idzie o programy szkolne czy podręczniki, to mam
          jedną uwagę. Nie jest to wprawdzie "bzdura" historyczna,
          ale rzecz chyba nie na miejscu w dzisiejszych czasach.
          Chodzi mi o tak banalny przedmiot jak wychowanie
          muzyczne. W podręczniku do klasy 6 zaraz na początku
          uczeń zapoznaje się z Rotą:

          Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród,
          Nie damy pogrzeć mowy!
          Polski my naród, polski lud,
          Królewski szczep piastowy,
          Nie damy by nas zniemczył wróg...
          - Tak nam dopomóż Bóg!

          Do krwi ostatniej kropli z żył
          Bronić będziemy Ducha,
          Aż się rozpadnie w proch i w pył
          Krzyżacka zawierucha.
          Twierdz? nam będzie każdy próg...
          - Tak nam dopomóż Bóg!

          Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz,
          Ni dzieci nam germanił.
          Orężny wstanie hufiec nas,
          Duch będzie nam hetmanił,
          Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg...
          - Tak nam dopomóż Bóg!

          Nie wiem czy to "dziełko" litertury polskiego
          pozytywizmu jest właściwym wyborem dla obecnie
          dorastającego młodego pokolenia, które ma podobno żyć w
          Europie zjednoczonej, tolerancyjnej i bez uprzedzeń.
          Pewnie każdy naród stworzył tego typu teksty, które w
          określonym momencie historii mogły odgrywać (z jego
          punktu widzenia) ważną rolę. Dziś można by ale poszukać
          czegoś lepszego.


          > Co do zaborcy Pruskiego, to tutaj można się sprzeczać,
          aczkolwiek racja:
          > nazywanie Śląska "zaborem" jest nie do końca
          usprawiedliwone, wszak Polska
          > zrzekła się politycznych wpływów na Śląsku jeszcze za
          Kazimierza Wielkiego,
          > nota bene na rzecz Czech.
          > Mówienie o niemieckim śląsku też jest naznaczone dużą
          dawką swobodnej
          > interpretacji faktów. Wszak niemiecki (a ściślej
          pruski) to on się stał dopiero
          >
          > w II połowie XVIII wieku, a przedtem wchodził w skład
          dynastii habsburskiej.

          Sląsk nie stał się niemiecki dopiero w momencie
          przyłączenia go do Prus. Niemiecki to nie znaczy pruski.
          Sląsk był już pod panowaniem czeskim w dużej części
          niemiecki, bo taka była kultura jego mieszkańców. A to
          nie zależało wtedy od przynależności państwowej. Jak
          wiadomo, osiedleńcy (nie zdbobywcy czy agresorzy) z
          krajów niemieckojęzycznych przybywali na Sląsk już od
          XII wieku.
      • Gość: Chrobok Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: 2.4.STABLE* / 170.205.220.* 27.09.02, 10:58
        Powiedz mi prosze jak to jest... ze tak wielu Russlanddeutschen pomimo wielkich
        przesladowan w CCCP ( a oni moga naprawde mowic o przesladowaniach) tak dobrze
        wlada jeszcze jezykiem Niemieckim ??? A slazacy zapomnieli go juz w drugim
        pokoleniu? Tylko nie pisz ze oni tam w Rusach do Niemieckich szkol chodzili.
        U mojej zony caly strych jest zawalony Niemieckimi ksiazkami czy ktos wam
        zabranial czytac??? W Gliwickiej ksiegarni miedzynarodowej bylo 1000 ce ksiazek
        z DDR .. a czy oni tam nie po Niemiecku pisza??? Z opowiadan Russlanddeutschen
        wiem ze tam sie czasem cale klasy potajemnie z jednego starego modlitewnika
        czytac i pisac w mowie ojczystej uczylo . Chciec .. to moc .
        Teraz wasze NIEUCTWO I WYGODE zwalacie tak prosto na Polakow ..to za malo !!!
        Jako dziecko bywajac u dziadka w Opolskim kupowalem chleb w malej wiejskiej
        piekarni .. gdzie piekarz gadal tylko po Niemiecku (liczyl i wydawal) I nikt go
        nie zakapowal wiec w te bajki ze sie nie dalo nie uwierze "CHCIEC TO MOC !!"

        Zwalanie wylacznie na Polakow jest wygodna wymowka waszych wlasnych zaniedban

        Pozdrawiam wszystkich dyskutantow
        • Gość: polski_slonzok Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: 217.153.81.* 27.09.02, 15:07
          Ja sie zgadzam. U mnie na dzielnicy to bylo tak. Jak w latach 70-tych Gierek
          dawal talony na jakies tam duperele, to wszyscy dupe lizali i bylo w porzadku.
          Jak tylko nastal kryzys i byla bida, to nagle kazdy poczul sie Niemcem, bo i
          paket mozna bylo dostac i wyjechac na zachod. Jak tylko dobra koniunktura byla
          na niemieckosc, to kazdy zaraz wujka i stryjka Niemca szukal. Moj dziadek i
          brat ojca byli w Wehramchcie, nawet medale dostali, ale nigdy Niemcami sie nie
          czuli, a nie potrzebowali szukac niemieckich korzeni, bo jakby chcieli, toby
          zdjecia z frontu wystarczyly.
          • Gość: mlk Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.oepd.com.pl 27.09.02, 15:42
            Gość portalu: polski_slonzok napisał(a):

            > Ja sie zgadzam. U mnie na dzielnicy to bylo tak. Jak w latach 70-tych Gierek
            > dawal talony na jakies tam duperele, to wszyscy dupe lizali i bylo w
            porzadku.
            > Jak tylko nastal kryzys i byla bida, to nagle kazdy poczul sie Niemcem, bo i
            > paket mozna bylo dostac i wyjechac na zachod. Jak tylko dobra koniunktura
            byla
            > na niemieckosc, to kazdy zaraz wujka i stryjka Niemca szukal. Moj dziadek i
            > brat ojca byli w Wehramchcie, nawet medale dostali, ale nigdy Niemcami sie
            nie
            > czuli, a nie potrzebowali szukac niemieckich korzeni, bo jakby chcieli, toby
            > zdjecia z frontu wystarczyly.

            to też jest prawda.
            większość pro polskich powstańców śląskich wyjechała do niemiec...
            • Gość: Hehe Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.02, 16:26
              I świadczy to tylko i wyłącznie o odrębności Slązaków.

              Ale od kogo?





































              Od Polaków i Niemców.
          • Gość: mrW Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 27.09.02, 23:35
            Gość portalu: polski_slonzok napisał(a):

            > Ja sie zgadzam. U mnie na dzielnicy to bylo tak. Jak w latach 70-tych Gierek
            > dawal talony na jakies tam duperele, to wszyscy dupe lizali i bylo w
            porzadku.
            > Jak tylko nastal kryzys i byla bida, to nagle kazdy poczul sie Niemcem, bo i
            > paket mozna bylo dostac i wyjechac na zachod. Jak tylko dobra koniunktura
            byla
            > na niemieckosc, to kazdy zaraz wujka i stryjka Niemca szukal. Moj dziadek i
            > brat ojca byli w Wehramchcie, nawet medale dostali, ale nigdy Niemcami sie
            nie
            > czuli, a nie potrzebowali szukac niemieckich korzeni, bo jakby chcieli, toby
            > zdjecia z frontu wystarczyly.

            -i tak powinna wygladac prawdziwa rodzina slaska!!!!!
        • Gość: Hermann Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.02, 18:17
          Gość portalu: Chrobok napisał(a):

          > Powiedz mi prosze jak to jest... ze tak wielu Russlanddeutschen pomimo
          wielkich
          >
          > przesladowan w CCCP ( a oni moga naprawde mowic o przesladowaniach) tak
          dobrze
          > wlada jeszcze jezykiem Niemieckim ??? A slazacy zapomnieli go juz w drugim
          > pokoleniu? Tylko nie pisz ze oni tam w Rusach do Niemieckich szkol chodzili.
          > U mojej zony caly strych jest zawalony Niemieckimi ksiazkami czy ktos wam
          > zabranial czytac??? W Gliwickiej ksiegarni miedzynarodowej bylo 1000 ce
          ksiazek
          >
          > z DDR .. a czy oni tam nie po Niemiecku pisza??? Z opowiadan
          Russlanddeutschen
          >
          > wiem ze tam sie czasem cale klasy potajemnie z jednego starego modlitewnika
          > czytac i pisac w mowie ojczystej uczylo . Chciec .. to moc .
          > Teraz wasze NIEUCTWO I WYGODE zwalacie tak prosto na Polakow ..to za malo !!!
          > Jako dziecko bywajac u dziadka w Opolskim kupowalem chleb w malej wiejskiej
          > piekarni .. gdzie piekarz gadal tylko po Niemiecku (liczyl i wydawal) I nikt
          go
          >
          > nie zakapowal wiec w te bajki ze sie nie dalo nie uwierze "CHCIEC TO MOC !!"
          >
          > Zwalanie wylacznie na Polakow jest wygodna wymowka waszych wlasnych zaniedban
          >
          > Pozdrawiam wszystkich dyskutantow

          Osobnika mówiącego
          publicznie po niemiecku
          należy zatrzymać

          Dokument przechowywany jest w Archiwum Akt Nowych
          (mikrofilm 2152/ 5. sygn. 295/X - 40. k 26.27). Wojewódzki
          Komitet PPR Katowice, dnia 2 sierpnia 47 r. Wydział Adm.
          Samorządowy

          Poufne! Do Wszystkich
          Powiatowych i Miejskich (miast
          wydziel.) Komitetów PPR na terenie
          Woj. Sl.-Dbąrowskiego

          Akcja wysiedleńcza niemców wchodzi w końcową fazę. Masa
          niemiecka została zasadniczo rozładowana - wysiedlona, jednak
          dość poważna liczba niemców zakonspirowawszy się, udając
          Polaków, uzyskała dowody przynależności do narodowości
          polskiej. Aby tych niemców ujawnić i wydalić z granic Państwa
          Polskiego konieczne jest współdziałanie całego społeczeństwa
          z władzami administracyjnymi.

          W celu zlikwidowania resztek zakonspirowanych niemców
          musimy zmobilizować aktywistów partyjnych i przystąpić z nimi
          do natychmiastowego działania według następujących
          wytycznych:

          1/ Posługiwanie się językiem niemieckim, poza jakąś wyjątkowo
          usprawiedliwioną potrzebą, musi być uważane za jeden z
          dowodów niemieckiej przynależności narodowej.

          Nie chcemy likwidować języka niemieckiego przez stosowanie
          kar, ponieważ w konsekwencji zepchnęlibyśmy niemczyznę do
          głębszej konspiracji.

          Musimy natomiast ustalić i ująć w ewidencję jednostki
          posługujące się publicznie lub prywatnie językiem niemieckim, i
          jako niemców wyeliminować ze społeczeństwa polskiego - to
          jest wydalić z granic Rzeczpospolitej.

          2/ Jednostki, które bądz to jako niemcy przyjeżdżający do Polski
          na prawach polskich repatriantów bądz też jako wysiedleni w
          latach 1945-1946 przez wprowadzenie w blad polskich Misji
          Repatriacyjnych przenikneli do kraju i
          niemców ukrywających się przed wysiedleniem należy z
          obowiązku obywatelskiego ujawnić.

          3/ Należy także ujawnić osoby darzące współczuciem
          niemieckich jeńców wojennych i udzielające im opieki i pomocy
          materialnej. Szczególnie należy się zająć osobami, które
          umożliwiają względnie ułatwiają jeńcom ucieczkę.

          4/ Należy zainteresować się objawami sympatii dla niemców i
          duchem rodzin i jednostek pozostających pod wpływem
          niemieckiego podziemia. Sympatia ta wyraża się używaniem
          języka niemieckiego, czytaniem książek niemieckich w
          miejscach publicznych, pielęgnowaniem grobów niemieckich
          żołnierzy, zachowaniem napisów niemieckich w mieszkaniach
          prywatnych, na obrazach, makatkach, ozdóbkach, naczyniach
          kuchennych itp.

          Przykrym jest także fakt, że polskie rodziny tolerują niemieckie
          napisy na nagrobkach cmentarnych swoich bliskich zmarłych.

          Faktycznie mymy do czynienia ze szczątkami niemczyzny i
          one właśnie kompromitują nas i świadczą o niezrozumiałej a
          szkodliwej bierności naszego społeczeństwa.

          W wypadku wyżej przedstawionych każdy obywatel ma nie
          tylko prawo, ale przede wszystkim obowiązek
          natychmiastowego reagowania. Osobnika mówiącego w miejscu
          publicznym po niemiecku należy z obowiązku zatrzymać i
          odprowadzić do najbliższego posterunku MO lub UB lub władz
          administracji ogólnej (starostwa. Zarządy Miejskie).

          W stosunku do przejawów określonych w pkc. 4 należy
          rozwinąć akcję uświadamiającą, z wyraznym podkreśleniem, że
          tego rodzaju postępowanie, względnie zachowanie się uwłacza
          godności Polaka.

          Całość akcji należy tak zorganizować, aby bez rozgłosu, bez
          masowych zebrań i echa na łamach prasy, osiągnąć największe
          efekty.

          Wiadomość jednak o tej akcji winna dotrzeć przez aktywnych
          członków organizacji, społecznych, zawodowych, rad
          zakładowych itd. do każdego domu polskiego i do każdego
          obywatela.

          W sprawie tej MO i UB i władze administracji ogólnej otrzymały
          specjalne zarządzenia i instrukcje.

          W akcji tej jest poważny wysiłek całego społeczeństwa, a
          szczególnie naszej Partii, która jest partią przodującą i
          przewodniczy we wszystkich pracach społecznych. KW PPR
          jest przekonany, że cel przez członków naszej Partii zostanie w
          100% zrealizowany, dla dobra naszej Ojczyzny. Każdy aktywny
          PPR-owiec musi być kontrolerem w tej akcji - przy Powiatowych
          Komitetach PPR należy powołać do życia Komisje, które będą
          odpowiedzialne za wykonanie powyższego zadania.

          W terminie do dnia 30 września br. należy nam przesłać
          szczegółowe informacje o odbytych poufnych zebraniach z
          podpisem projektowanych metod działania.

          l. Sekretarzy Powiatowych Komitetów czynię odpowiedzialnymi
          za wykonanie wyżej podanego obowiązku.

          Niechaj hasło nasze: Nie oddamy ani jednej duszy polskiej i nie
          pozostawimy ani jednego niemca w Polsce, będzie przewodnią
          wytyczną w tej pracy.

          Niechaj zlikwidowanie resztek niemczyzny będzie
          ukoronowaniem dzieła powstańca śląskiego, będzie satysfakcją
          dla wszystkich Polaków, którzy za polskość Sląska cierpieli,
          walczyli i umierali.

          I. Sekretarz KW PPR /-/ Ochab
          • Gość: Chrobok Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.02, 19:10

            Wiem doskonale ze takie dekrety byly .Ja ch wcale nie neguje ani nie
            usprawiedliwiam. Bede jednak przy tym obstawal ze jak ktos chcial to potrafil
            swoja Niemieckosc zachowac TYLKO MUSIALBY CHCIEC !

            " W Gliwickiej ksiegarni miedzynarodowej bylo 1000 ce ksiazek
            z DDR .. a czy oni tam nie po Niemiecku pisza??? Z opowiadan Russlanddeutschen
            wiem ze tam sie czasem cale klasy potajemnie z jednego starego modlitewnika
            czytac i pisac w mowie ojczystej uczylo . Chciec .. to moc "

            Ja do tej piekarni chodzilem w czasie 1975-85 wiec ten piekarz dozyl tych
            czasow i niezapomnial. Stojac w tej piekarni po chleb stalem jak na ruskim
            kazaniu ..bo tam rozmawiano tylko po Niemiecku .
            A jesli o te ksiazki po Niemiecku w miedzynarodowej ksiegarni chodzi
            ( No moze po NRD owsku) to one nie byly dla marsjan wystawione.
            A i sprzedawczynie nie kontrolowaly dowodow osobistych sprzedejac te ksiazki.
            Poza tym jak pisalem Niemcy w Rosji przezyli prawdziwy horror i terror stalina
            tylko oni poprostu CHCIELI nie zapomniec mowy ojcow.

            Ze wam ciezko bylo to wiem sam .Moj ojciec chociaz Polak wychowal sie na na
            Slasku i wylacznie ze Slazakami ... tez godol a nie gadal ;)) i opowiadal mi ze
            w szkole go od autochtonow nauczyciele wyzywali. Tyle ze w domu nie mowili po
            Niemiecku bo byli Polakami.
            • Gość: haha łzy komunisty IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.02, 19:18
              pomyśl zanim coś napiszesz, ścierwo komunistyczne!
              • Gość: Chrobok Re: łzy komunisty IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.02, 20:35

                Ersatzdeutscher sie odezwal ???

                W szufladkowaniu to jestescie pierwsi.Wiecej bylo partyjnych Slazakow
                niemieckich niz myslisz .. To i po Polsku gadali ..po lini;)))
                Juz raz o tym pisalem Najpierw kariera w PZPR potem studia a na konu wyjazd do
                Niemiec i dalej srac na Polske .

                Tacy Möchtegernedeutsche jak ty rozsmieszaja mnie tylko ;)))))) Hi hi

                • Gość: Eeeeeeee Re: łzy komunisty IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.02, 09:44
                  tam
    • psztymucel Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? 27.09.02, 19:21
      Dokument, który podajesz jako "poufny" był takowym ponad 50 lat temu. Dziś dla
      większości historyków nie jest on żadną rewelacją, choć - zgadzam się - może
      szokować. Jednak analizując ów dokument nie należy się dziś kierować emocjami.
      To po pierwsze.

      Po drugie stanowisko władz partyjnych PPR, na czele z Ochabem, nie jest
      reprezentatywne dla wszystkich Polaków, zarówno dziś, jak i wtedy. To mniej
      więcej tak samo jak gdyby na podstawie dokumentów Heydricha czy Eichamnna
      oceniać postawę społeczeństwa niemieckiego wobec żydów. Prawda, że obraz byłby
      zafałszowany ?

      Po trzecie podjąłem tę dyskusję, gdyż niektórym zacietrzewionym wydaje się, że
      dziś (powtarzam dziś = 2002 rok) Górny Śląsk znajduje się pod Polską okupacją.
      Co do lat powojennych możemy się spierać, ale po ostatnich decyzjach rządów,
      jeszcze w Bonn, później w Berlinie nikt - ze zdrowych i w pełni władz
      umysłowych - Niemców, nie wygłasza tego typu opinii.

      Dziś powoływanie sie na komunistyczne dokumnety sprzed pół wieku ma się nijak
      do sytuacji dzisiejszej, choć jeszcze niedawno można było powiedzieć, że "tak".
      O okolicznościach i przyczynach tego typu zarządzeń możemy oczywiście
      porozmawiać. Jak chcesz przepiszę dla Ciebie identyczne zarządzenia wydane w
      tzw. "Kraju Warty" (województwo poznańskie) dotyczące ludności polskiej wydane
      przez władze niemieckie.
      • Gość: Hihi! Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.02, 19:31
        Dzisiaj czyni się to po prawdzie o wiele bardziej subtelnie - nieprawdaż?
      • Gość: ! Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.09.02, 21:31
        Dobrywieczor prztycmucel, chlopie co sie tak pienisz.
        Widzisz sam doszles do tego co ja chcialem slowem okupacja powiedziec:-)))))
        Poczytaj dobrze cos napisal!!!!

        Co zabolalo, po wojnie nie bylo inaczej jak w Warthagau albo jeszcze gorzej, teraz jest
        troche lepiej mysle ze w Warthagau po 50 latach tez by sie napewno poprawilo.
        Czy nie nalezalo by Niemcom jako okolicznosc lagodzacom liczyc tego ze byli caly czas
        wstanie wojny z innymi panstwami??? Co jak myslisz prztycmucel?
        • psztymucel Re: wcale się nie pienię drogi "!" 27.09.02, 22:35
          Po pierwsze to wcale się nie pienię, tylko z trudem przyjumję ten nazistowski
          bełkot.
          Nigdy nie zgodzę się z Tobą, że w Kraju Warty po 50 latach było by tak samo.
          Można dużo złego powiedzieć o Polakach i polskich komunistach, ale jedno jest
          pewne: nikt nie planował masowej eksterminacji niemieckich elit i
          przekształcenia Niemców w naród niewolników. Wysiedlenia były zbrodnią,
          przyznaję. Ale nie było planów masowej likwidacji niemieckiej inteligencji, a
          bezprawne egzekucje będące normalnymi aktami mordu nie stanowiły codziennego
          widoku miast i wsi Górnego Śląska. Po wojnie działy się rzeczy okropne - to
          prawda. Ale wynikały one bardziej z nienawiści spowodowanej wojną jako taką,
          niż z oficjalnej polityki państwa. Nie było planów "ostatecznego rozwiązania
          kwestii niemieckiej" i zgładzenia Niemców jako narodu. A w zachodnich stefach
          okupacyjncyh dokąd przesiedlano ludność ze Śląska panowały "troszkę" inne
          warunki niż w Generalnym Gubernatorstwie, gdzie przesiedlano ludność z Kraju
          Warty w latach 1939-44.
          Nie było by więć tak samo w Kraju Warty, jak na Śląsku po 50 latach. Czasami
          piszesz całkiem sensownie; czasami jednak odnoszę wrażenie, że nie do końca
          zdajesz sobie sprawę z tego czym był w istocie system hitlerowski i jakie były
          jego plany i założenia.
          • Gość: Obywatel Re: wcale się nie pienię drogi '!' IP: *.proxy.aol.com 28.09.02, 01:03
            Prztymucel kojarzy mi sie z przychlastem,dlaczego nie studiujesz w Moskwie
            tylko w BERLINIE?Ze Wschodu przeciez pochodzisz!!! Twoj ojciec przyszedl na
            gotowe tak jak i filmowe Pawlaki.Kazdy zna ten film.ktory opowiadal powojenna
            rzeczywistosc.Jestes chlystkiem,niczymi typowym gorolem.Gowniarz smierdzacy!!!!1
            • Gość: Arnold Wszystko sie zmieni.............. IP: 213.186.78.* 28.09.02, 02:16
              Narod Slaski znosi takie prowokacje od dawna. I zniesie jeszcze troszke,
              Panowie.PANOWIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Stary Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 28.09.02, 10:14
      "Okupacja" to nie jest dobre słowo. Porozmawiajmy raczej o polskim dorobku
      cywilizacyjnym na Śląsku. Zaryzykuję tezę że Związek Radziecki okazał się
      bardziej łaskawy dla polskiego dziedzictwa na wschodzie (cmentarze: Rossa i
      Łyczakowski ocalały, pokażcie choć jeden niemiecki w podobnym stanie) niż
      Polska dla Górnego i Dolnego Śląska. Po plebiscycie i w 1945 roku otrzymaliśmy
      ziemie z istniejącą infrastrukturą (przemysł, miasta, koleje, drogi, zbiorniki
      wodne itp.)oraz historią. Historię zatarto, dobra materialne wyeksploatowano -
      co mamy w zamian i jakie perspektywy na przyszłość??? Śląsk zawsze był
      traktowany jak dojna krowa nie do końca własna, bo o własną się dba.
    • psztymucel Wydaje wam się, że macie patent na "śląskość" 28.09.02, 11:09
      Wydaje Wam się, że macie patent na "śląskość". Tworzycie jakieś absurdalne
      podziały na "hanysów" i "goroli", "krzoki i ptoki" i inne niedorzeczności.
      Ludzie, zdajcie sobie sprawę, że jest 60 lat po Jałcie. W Gliwicach dojrzewa
      trzecie, jak nie czwarte pokolenie potomków ludzi, którzy przyjechali tu w 1945
      roku. Jak się Wam wydaje, że oni przyjeżdżali tu zachwyceni, to się mylicie.
      Film o Kargulach i Pawlakach jest jednym wielkim propagandowym stekiem bzdur. W
      każdym razie fakt, pozostaje faktem - konferencje w Jałcie i Poczdamie ustaliły
      nowy kształt środkowej Europy. Wydaje mi się, że dziś podgrzewanie tego typu
      antagonizmów wynika: a) albo z kompleksów b) albo z poczucia wyższości (co też
      się wiąże z kompleksami)
      Otrząśnijcie się z tych wszystkich mrzonek. Czy np 16-letni chłopak, którego
      pradziadkowie przyjechali tu ze Lwowa czy Stryja nie ma prawa czuć się
      gliwiczaninem i ślązakiem, tylko dlatego, że nie "godo" i nie miał dziadka
      który poległ na ost-froncie, a stryja, którego zakatowali w polskim obozie ?
      Dlaczego - kiedy jednoczy się Europa - tak zajadle bronicie partykularyzmu,
      który w dużej mierze pozostaje na marginesie. Wystarczy pójść w Gliwicach na
      rynek w słoneczny dzień czy przejść się po sklepach na ul. Zwycięstwa.
      Większość ludzi nie czuje żadnej specyficznej odrębności, nie posługuje się
      gwarą, nie mówi po niemiecku. Powiedziałem "większość", co nie znaczy, że
      wszyscy.
      W każdym razie mówienie, że tylko ktoś mieszkający tu od pokoleń ma patent na
      śląskość jest bzdurą do kwadratu. Dlaczego ?
      1) Dlatego, że Śląsk prawie w 90% składa się z osadników
      2) Największe natężenie osadnictwa na Ślasku to dopiero II połowa XIX a nawet
      przełom XIX i XX wieku - wtedy przybywają masowo ludzie do pracy z Niemiec,
      ziem polskich, czeskich itd.
      3) Czy zatem większe prawo do bycia "Ślązakiem" ma potomek tych, którzy
      przyjechali 100 lat wcześniej, czy tych, którzy przybyli 60 lat temu ?
      Przecież to zupełna niedorzeczność.
      Pozdrawiam P.
    • Gość: Obywatel Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.proxy.aol.com 28.09.02, 13:23
      Historie wykladala CI,Psztymucel PANI od historii,Slazakom zycie.Film o
      Pawlakach i Kargulach o ironio przez polakow nakrecony jest odzwierciedleniem
      powojennej rzeczywistosci na terenach przygranicznych.Slazacy na Slasku sa
      ABORYGENAMI za 25 lat chyba umrze ostatni wtedy sie chyba spelni polskie
      marzenie o Slasku bez Slazakow !
      • Gość: Do Obywatela Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: 217.153.81.* 28.09.02, 14:05
        Kiedyś Andrzej Mleczko narysował taki obrazek - o ile pamiętam - na którym
        hipopotam współżyje z żyrafą podpisany: "Obywatelu nie pieprz bez sensu"
        Co to w ogóle za idiotyczne argumenty. Obywatel pisze (cytuję): "Historie
        wykladala CI,Psztymucel PANI od historii,Slazakom zycie". Czyżby Obywatel
        twierdził, że t y l k o i wyłącznie Ślązacy mają prawo do doświadczeń
        historycznych. Tylko im historia dała po łapach a kościsty paluch wojny dotknął
        po grzbiecie. Nie zgadzam się z tym. Nie uważam, że Ślązacy są jakąś
        szczególnie dotkniętą w XX wieku grupą etniczną. Podobne losy spotkały także
        innych. Nie odmawiaj im prawa do doświadczeń historycznych. Poza tym każdy
        postrzega historię na swój sposób i widzi w niej to co chce widzieć. Co innego
        widzi "Pani od historii", co innego jej naoczny świadek, co wcale nie znaczy,
        że ten ostatni ma racje.
        Jeżli ktoś uważa, że (cytuję) "Film o Pawlakach i Kargulach o ironio przez
        Polakow nakrecony jest odzwierciedleniem powojennej rzeczywistosci na terenach
        przygranicznych", to znaczy, że w wyśmienity sposób uległ PRL-owskiej
        popagandzie. Właśnie o to chodziło, by pokazać przejmowanie przez Polskę ziem
        zachodnich jako wesołkowatą historię z cyklu "jak zdobywano dziki zachód". W
        rzeczywistości proces ten obfitował w szereg ludzkich tragedii - zarówno po
        jednej, jak i po drugiej stronie - i sprowadzanie go do rangi głupawej komedii
        jest czysto socjotechnicznym zabiegiem ogłupienia widza.
        • Gość: Antyokupant Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.02, 14:32
          A jakie były twoje losy okupancie? Sądząc po tym co piszesz i czego nie jesteś
          wstanie pojąć masz pochodzenie po lini partyjnej.
          • Gość: Do Antyokupanta Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: 217.153.81.* 28.09.02, 16:23
            O ile wiem pogladow nie dziedziczy sie przez krew. Także przynaleznosci
            partyjnej.
            • Gość: Karlik DO WSZYSTKICH Z KRWI I KOSCI POLAKOW NA TYM FORUM IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.02, 19:14
              życzę wam z całego serca abyście doznali tego wszystkiego czego Slązacy doznali
              z waszej strony.


















              i wtedy porozmawiamy dalej
              • Gość: Do Karlika DO WSZYSTKICH Z KRWI I KOSCI POLAKOW NA TYM F IP: 217.153.81.* 28.09.02, 20:28
                Karlik napisał(a): życzę wam z całego serca abyście doznali tego wszystkiego
                czego Slązacy doznali z waszej strony i wtedy porozmawiamy dalej.
                Karliku, czy naprawde chcesz tego ?
                Czy odwet jest najlepsza droga rozwiazywania zadawnionych sporow ?
                Czy uwazasz, ze wszysycy Slazacy mysla tak samo jak Ty ?
                Czy czasem nie przesadzasz ?
                Czy nie jest najwyzszy juz czas nienawisc odlozyc do lamusa historii ?
                Czy ... ??????????????????????????????????????????????????????????????
                • Gość: ? Re: DO WSZYSTKICH Z KRWI I KOSCI POLAKOW NA TYM F IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.02, 20:58
                  Od KARLIKA do KARLIKA


                  Dokładnie o to sie rozchodzi
                  • Gość: Arnold Re: DO WSZYSTKICH Z KRWI I KOSCI POLAKOW NA TYM F IP: 213.186.78.* 29.09.02, 00:44
                    Dyc sam niy ma niynawijsci. Prowdy tyz. Pyrsk.
                    • Gość: A dlaczego? Re: DO WSZYSTKICH Z KRWI I KOSCI POLAKOW NA TYM F IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.02, 07:24
                      A dlaczego napisaleś "Prawdy też"?
                • Gość: hahor Re: DO WSZYSTKICH Z KRWI I KOSCI POLAKOW NA TYM F IP: *.dip.t-dialin.net 25.10.02, 00:08
                  Gość portalu: Do Karlika napisał(a):

                  > Karlik napisał(a): życzę wam z całego serca abyście doznali tego
                  wszystkiego
                  > czego Slązacy doznali z waszej strony i wtedy porozmawiamy dalej.
                  > Karliku, czy naprawde chcesz tego ?
                  > Czy odwet jest najlepsza droga rozwiazywania zadawnionych sporow ?
                  > Czy uwazasz, ze wszysycy Slazacy mysla tak samo jak Ty ?
                  > Czy czasem nie przesadzasz ?
                  > Czy nie jest najwyzszy juz czas nienawisc odlozyc do lamusa historii ?
                  > Czy ... ??????????????????????????????????????????????????????????????


                  ...czyli ze odwet nie jest najlepsza droga rozwiazywania sporow...chyba ze
                  jest nim zemsta w powojennym wykonaniu Polakow na Slazakach...
                  Mamy zaprzestac uprawiania zemsty. Ostatni akt zemsty ma byc dokonany przez
                  Polakow. Ich potomkowie pozniej beda aniolami pojednania i pokoju...Czyz nie
                  tak ?
      • braveheard Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? 30.09.02, 15:41
        Podobna dyskusja toczyla sie juz na forum Katowic.
        Dzisiaj n Gornym Slasku mieszka ok. 500-700 tys ludnosci rodzimej.
        Powiedz mi prosze skad to stwierdzenie, ze najwiekszy okres osadnictwa to
        koniec XIX wieku? Czy posiadasz jakies dane, liczby ile ludzi naprawde w tym
        okresie przybylo jak i stale zamieszkalo na Gornym Slasku?
        Istnieje drobna roznica miedzy tym czy ktos przybyl na Slask i sie zasimilowal
        badz tez wzyl w dane uklady a stanem po 1945. Tu zostalo wszystko postawione
        dogory nogami, cala specyficzna kultura zostala zniszczona. Nowi przybysze
        przywiezli swoj jezyk, kulture jak i wladze. Ludnosc rodzima lub jej resztki
        zepchnieto na margines spoleczny.
        Mysle, ze przybyli na Slask Polacy beda kiedy nowymi Slazakami to ale jeszcze
        potrwa. Dopiero jak wymrza rodowici mieszkancy tej ziemi, a ich potomkowie sie
        calkowicie zasimiluja jezykowo jak i kulturalnie to powoli beda sie tworzyc
        nowi Slazacy.
        Co do nas Slazakow (tych starch;-), tez jestem jednym z nich z „sprawdzonymi
        korzeniami“ tak daleko jak daleko ksiegi parafialne siegaja, na luzie do 1650)
        to kazdy swej odrebnosci broni.
        Powiedz mi prosze co laczy np.ciebie i mnie jezeli twoim zdaniem oboje jestesmy
        Slazakami.
        Niewiem czemu tu tak nerwowo zareagowales, pokrzykujac,ze ja sie to forum
        oglada to ma sie wrazenie jakby w Gliwicach mieszkalo pelno Slzakow
        Przeszkadza ci, ze jestesm tu ponad-reprezentowani na tym forum?
        Czemu chcesz nam nawet ta nasza odrebnosc odebrac, co ci to przeszkadza?
        Czemu nie mozemy czy tez nie mamy jej podkreslac?

        • Gość: ballest Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.09.02, 20:19
          To nie sa zadne argumenty
          psztymucel 27-09-2002 10:39 odpowiedz na list odpowiedz cytując

          Prywatne wypowiedzi Pani Przewodnik z Muzeum Sląskiego - która
          opiera swą
          wiedzę zapewne na książkach z lat 60-tych - nie przesądzają, że w
          ten sposób
          uczy się w polskich szkołach.
          Ja chciałem, żeby mi ktoś wskazał konkretnie te wszystkie "bzudry"
          o których
          piszecie np. w obowiązujących programach nauczania, czy też w
          nowych
          podręcznikach szkolnych.
          Co do zaborcy Pruskiego, to tutaj można się sprzeczać, aczkolwiek
          racja:
          nazywanie Śląska "zaborem" jest nie do końca usprawiedliwone, wszak
          Polska
          zrzekła się politycznych wpływów na Śląsku jeszcze za Kazimierza
          Wielkiego,
          nota bene na rzecz Czech.
          Mówienie o niemieckim śląsku też jest naznaczone dużą dawką
          swobodnej
          interpretacji faktów. Wszak niemiecki (a ściślej pruski) to on się
          stał dopiero
          w II połowie XVIII wieku, a przedtem wchodził w skład dynastii
          habsburskiej.
          Każdy widzi w historii te fakty, które chce widzieć i interpretuje
          je na swój
          sposób. Która interpretacja jest poprawna ? Ciężko powiedzieć jeśli
          nie znamy
          przyjętych założeń i metody.

          Nie chcialem sie wlaczac do dyskusji, ale jak czytam takie bzdury , to musze to
          zrobic!!!
          1.Wpierw Czechy - Böhmen byly czescia RZESZY NIEMIECKIEJ, czytaj Rajchu
          (Reich).
          2. Habsburgowie byli cesarzami Rzeszy Niemieckiej, (Cesarstwo Rzymskie Narodu
          Niemieckiego)
          3. Praga byla kiedys stolica Rzeszy.
          4. NIEMCY nie prowadzily nigdy wojny z Polska o Slask, jak mogly byc tutaj
          zaborcami!!!
          5.Najstarsza dzielnica Gliwic, Szobiszowice zalozona byla jako Petersdorf w
          1276 roku.

          Pyrsk

          Ballest
          • Gość: @losza Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.02, 21:18
            Po drugiej wojnie światowej, na mocy niesprawiedliwych międzynarodowych
            traktatów, Polskę uzależniono od komunistycznej Rosji. Obszar Polski
            uszczuplono na wschodzie, "darując" w zamian tzw. "ziemie odzyskane" na
            zachodzie, m.in. Dolny Śląsk i część Górnego Śląska - tzw. Opolszczyznę. Zaraz
            po wojnie Rosjanie traktowali cały Śląsk jak podbity teren wroga, kradnąc
            fabryki, szyny kolejowe, druty elektryczne, dobra kultury.. Prześladowano setki
            tysięcy Ślązaków. Wielu za rzekome współpracowanie z Niemcami skierowano do
            obozów karnych, np. do Mysłowic (zamordowano 2331 osób) czy Łambinowic. W
            powojennym kraju nie było demokracji, wolności słowa, wyznania... Nieudolna
            państwowa gospodarka marnowała wysiłek i potencjał umysłowy wielu Polaków, co w
            efekcie doprowadziło do wielkiego kryzysu lat 80-tych, kiedy to w sklepach
            brakowało wszystkiego! W życiu codziennym zapanowały obce dawniej na Śląsku:
            łapówkarstwo, cwaniactwo, nieróbstwo... Centralna komunistyczna władza
            niszczyła społeczną aktywność i regionalne tradycje. Górny Śląsk przedstawiano
            wtedy w prasie i telewizji jako "region roboli" kopiących węgiel. A jego
            wydobywanie, i to za wszelką cenę, nawet w niedziele i święta, było podstawą
            gospodarki ubogiego państwa.
          • Gość: Chrobok Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: 2.4.STABLE* / 170.205.220.* 01.10.02, 15:10
            Gość portalu: ballest napisał(a):

            > Nie chcialem sie wlaczac do dyskusji, ale jak czytam takie bzdury , to musze
            to
            >
            > zrobic!!!
            > 1.Wpierw Czechy - Böhmen byly czescia RZESZY NIEMIECKIEJ, czytaj Rajchu
            > (Reich).
            > 2. Habsburgowie byli cesarzami Rzeszy Niemieckiej, (Cesarstwo Rzymskie Narodu
            > Niemieckiego)
            > 3. Praga byla kiedys stolica Rzeszy.
            > 4. NIEMCY nie prowadzily nigdy wojny z Polska o Slask, jak mogly byc tutaj
            > zaborcami!!!
            > 5.Najstarsza dzielnica Gliwic, Szobiszowice zalozona byla jako Petersdorf w
            > 1276 roku.
            >
            > Pyrsk
            >
            > Ballest

            A ja dodam jeszcze punkt 6.

            6. Dnia 14 listopada 1990 r. RFN podpisała w Warszawie traktat o potwierdzeniu
            istniejącej granicy polsko-niemieckiej

            Ach ... jesli ktos chce poczytac dla czego Polacy tak alergicznie reaguja na
            sprawy kto komu co jest winien i za co to polecam nastepujacy adres

            www.pg.gda.pl/~skozak/osoby/pwn/niemcy.htm

            Starajcie sie choc troszke zrozumiec

            Ps: zanim sie tu adwokaci III Rzeszy obrusza ze tam nie ma dokumentow ktore to
            potwierdzaja ... to powiem ze byly spisy ludnosci ..przed i po wojnie .
            Gdzies sie ci ludzie podziali. Czyli zgineli (zagineli) w czasie dzialan
            wojennych ( okupacji) A kto rozpetal ta wojne ..to chyba wiadomo?

            Pozdrawiam
            • Gość: Karlik Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.cpe.quickclic.net 25.10.02, 20:07
              Gość portalu: Chrobok napisał(a):

              > Gość portalu: ballest napisał(a):
              >
              > > Nie chcialem sie wlaczac do dyskusji, ale jak czytam takie bzdury , to mus
              > ze
              > to
              > >
              > > zrobic!!!
              > > 1.Wpierw Czechy - Böhmen byly czescia RZESZY NIEMIECKIEJ, czytaj Rajchu
              > > (Reich).
              > > 2. Habsburgowie byli cesarzami Rzeszy Niemieckiej, (Cesarstwo Rzymskie Nar
              > odu
              > > Niemieckiego)
              > > 3. Praga byla kiedys stolica Rzeszy.
              > > 4. NIEMCY nie prowadzily nigdy wojny z Polska o Slask, jak mogly byc tuta
              > j
              > > zaborcami!!!
              > > 5.Najstarsza dzielnica Gliwic, Szobiszowice zalozona byla jako Petersdorf
              > w
              > > 1276 roku.
              > >
              > > Pyrsk
              > >
              > > Ballest
              >
              > A ja dodam jeszcze punkt 6.
              >
              > 6. Dnia 14 listopada 1990 r. RFN podpisała w Warszawie traktat o
              potwierdzeniu
              >
              > istniejącej granicy polsko-niemieckiej
              >
              > Ach ... jesli ktos chce poczytac dla czego Polacy tak alergicznie reaguja na
              > sprawy kto komu co jest winien i za co to polecam nastepujacy adres
              >
              > <a
              href="http://www.pg.gda.pl/~skozak/osoby/pwn/niemcy.htm"target="_blank">w
              > ww.pg.gda.pl/~skozak/osoby/pwn/niemcy.htm</a>
              >
              > Starajcie sie choc troszke zrozumiec
              >
              > Ps: zanim sie tu adwokaci III Rzeszy obrusza ze tam nie ma dokumentow ktore
              to
              > potwierdzaja ... to powiem ze byly spisy ludnosci ..przed i po wojnie .
              > Gdzies sie ci ludzie podziali. Czyli zgineli (zagineli) w czasie dzialan
              > wojennych ( okupacji) A kto rozpetal ta wojne ..to chyba wiadomo?
              >
              > Pozdrawiam

              I o tym rachunku nie wolno zapomniec,ale przypominac za kazdym razem kiedy cos
              chca od Polski.
          • novackova Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? 03.10.02, 13:07
            A Kopanice jako czesc Berlina - toz to slowianska osada , tak jak Petersburg
            stawal na miejscu szwedzkiej twierdzy i co z tego? A moze wymien wszystkie
            miasta i miasteczka zalozone przez Piastow , bo nawet jesli niektorzy sie
            zniemczali to i tak beda Piastami.
            • Gość: Ballest Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.10.02, 20:16
              novackova napisała:

              > A Kopanice jako czesc Berlina - toz to slowianska osada , tak jak
              Petersburg
              > stawal na miejscu szwedzkiej twierdzy i co z tego? A moze wymien wszystkie
              > miasta i miasteczka zalozone przez Piastow , bo nawet jesli niektorzy sie
              > zniemczali to i tak beda Piastami.

              Piastami beda, ale Slascy Piastowie zniemczyli niewatpliwie wtedy juz
              slowianski Slask. Wyrazenie piastowskie ziemie slaskie jest bledne, bo Slaskie
              Piasty za Niemcow sie uwazali choc polskiej korony sie nigdy nie wyrzekli.
    • psztymucel Do Ballesta na temat Śląska i Czech 01.10.02, 20:33
      Drogi Panie,
      Proszę pamiętać, że Czesi nie zostali dobrowolnie przyłączenii do monarchii
      habsburskiej. Gdyby nie wojna trzydziestoletnia i klęska Czechów pod Białą
      Górą, gdzie zginęła większość świadomej politycznie czeskiej szlachty,
      prawdopodobnie Czechy zachowałyby niezależność.
      Poza tym Habsburgowie przejęli tytuł "Cesarzy Rzymskich Narodu Niemieckiego",
      co wcale nie znaczy, że byli Niemcami. Niejeden Habsburg by się obużył na takie
      twierdzenie. Bardziej czuli się władcami i zwierzchnikami Niemców, niż
      Niemcami. Zresztą czas pokazał, że wpływ dynastii habsburskiej na sytuację w
      Niemczech słabł na rzecz Prus. A tytuły ... cóż ? Królowie Polski też
      tytułowali się Książętami Kurlandii i Semigalii, co nie oznacza, że byli
      bałtami, ani że państwa bałtyckie są częścią Polski. A to że wpływy niemieckie
      w Czechach (i na Śląsku) były i są dość silne, to bardziej zasługa kontaktów
      kulturowych i ekonomicznych, niż zwierzchności politycznej. Pozdrawiam P
      • slezan Re: Do Ballesta na temat Śląska i Czech 02.10.02, 13:12
        psztymucel napisał:

        > Drogi Panie,
        > Proszę pamiętać, że Czesi nie zostali dobrowolnie przyłączenii do monarchii
        > habsburskiej. Gdyby nie wojna trzydziestoletnia i klęska Czechów pod Białą
        > Górą, gdzie zginęła większość świadomej politycznie czeskiej szlachty,
        > prawdopodobnie Czechy zachowałyby niezależność.
        > Poza tym Habsburgowie przejęli tytuł "Cesarzy Rzymskich Narodu Niemieckiego",
        > co wcale nie znaczy, że byli Niemcami. Niejeden Habsburg by się obużył na
        takie
        >
        > twierdzenie. Bardziej czuli się władcami i zwierzchnikami Niemców, niż
        > Niemcami. Zresztą czas pokazał, że wpływ dynastii habsburskiej na sytuację w
        > Niemczech słabł na rzecz Prus. A tytuły ... cóż ? Królowie Polski też
        > tytułowali się Książętami Kurlandii i Semigalii, co nie oznacza, że byli
        > bałtami, ani że państwa bałtyckie są częścią Polski. A to że wpływy
        niemieckie
        > w Czechach (i na Śląsku) były i są dość silne, to bardziej zasługa kontaktów
        > kulturowych i ekonomicznych, niż zwierzchności politycznej. Pozdrawiam P

        Drogi Panie,
        Czesi przyłączyli się do monarchii habsburskiej jak najbardziej dobrowolnie,
        obierając w roku 1526 swym królem Ferdynanda Habsburga. Wybór ten został
        zaaakceptowany przez Morawian i Ślązaków. Rebelia czeska 1618 r. wybuchła zatem
        prawie wiek po elekcji. Faktem jest, że czeskie stany zdetronizowały wtedy
        Habsburgów i wybrały nowego króla, zresztą też Niemca - palatyna reńskiego
        Fryderyka. Inna sprawa to co w XVI,XVII w. oznaczało słowo Niemiec. Na pewno
        nie to co dzisiaj, bo i pojęcie naród miało zupełnie inne znaczenie.
        • ballest Re: Do Ballesta na temat Śląska i Czech 03.10.02, 09:55
          slezan napisał:

          > psztymucel napisał:
          >
          > > Drogi Panie,
          > > Proszę pamiętać, że Czesi nie zostali dobrowolnie przyłączenii do monarchi
          > i
          > > habsburskiej. Gdyby nie wojna trzydziestoletnia i klęska Czechów pod Białą
          >
          > > Górą, gdzie zginęła większość świadomej politycznie czeskiej szlachty,
          > > prawdopodobnie Czechy zachowałyby niezależność.
          > > Poza tym Habsburgowie przejęli tytuł "Cesarzy Rzymskich Narodu Niemieckieg
          > o",
          > > co wcale nie znaczy, że byli Niemcami. Niejeden Habsburg by się obużył na
          > takie
          > >
          > > twierdzenie. Bardziej czuli się władcami i zwierzchnikami Niemców, niż
          > > Niemcami. Zresztą czas pokazał, że wpływ dynastii habsburskiej na sytuację
          > w
          > > Niemczech słabł na rzecz Prus. A tytuły ... cóż ? Królowie Polski też
          > > tytułowali się Książętami Kurlandii i Semigalii, co nie oznacza, że byli
          > > bałtami, ani że państwa bałtyckie są częścią Polski. A to że wpływy
          > niemieckie
          > > w Czechach (i na Śląsku) były i są dość silne, to bardziej zasługa kontakt
          > ów
          > > kulturowych i ekonomicznych, niż zwierzchności politycznej. Pozdrawiam P
          >
          Jak ktos moze cos takiego napisac, tu jest wasza wersja pierwotnej historii
          Czech:

          "Historia
          Czechy, zamek Karlstejn

          Obszar dzisiejszych Czech zasiedlony był już w paleolicie. W VII w. osiedliły
          się tutaj plemiona słowiańskie. Na przełomie IX i X w. powstało silne Państwo
          Wielkomorawskie, które w okresie największego rozkwitu obejmowało ziemie Czech,
          Moraw, Słowacji, północnych Węgier, północnej Austrii, Łużyc, górnej Odry i
          Wisły. Spadkobiercą upadłego wskutek najazdu Węgrów Państwa Wielkomorawskiego
          zostały Czechy, zjednoczone pod panowaniem dynastii Przemyślidów. Państwo
          czeskie uznało zależność od Rzeszy Niemieckiej, przyjęło obrządek łaciński
          (wcześniej prawosławie). Prowadziło liczne walki zbrojne z Polską i Węgrami,
          opanowało tereny Moraw. Doszło do znacznej potęgi politycznej i militarnej.

          W okresie panowania dynastii Luksemburgów poczyniło szereg zdobyczy
          terytorialnych, m.in. na Śląsku, w Łużycach i w Brandenburgii. Powstały wówczas
          i zyskały ogromne znaczenie liczne miasta handlowe, rozwijała się eksploatacja
          srebra, włókiennictwo. W tym okresie (1348) założono w Pradze pierwszy w
          środkowej Europie uniwersytet. Po śmierci Ludwika Jagiellończyka w bitwie pod
          Mohaczem, zgodnie z umowami dynastycznymi korona czeska przypadła Habsburgom.
          Rządy tej dynastii przyniosły ze sobą stopniowe ograniczanie suwerenności,
          germanizację i powolny upadek gospodarczy. Dopiero w drugiej połowie XIX w.
          nastąpił szybki wzrost ekonomiczny, a Czechy stały jedną z najbogatszych
          prowincji austriackich".

          Co do Habsburgow to polecam ksiazke
          • Gość: ! Re: Chrobok i Tejkowski IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 04.10.02, 01:54
            Chrobok jo wiedziol zs ty je gupi, ale nie ze zes je nacjonalistyczny parch.
            Chrobok podej nom tu wincyj prawd pana tejkowslkiego, prztycmucel bezca tyz sie
            gerny bestejtiguje w swym nieuctwie
            Aj w narodowe najonalistyczne szowinistyczne parchy, gupota i nieuctwo wom z kabzow
            wylazi!!!!
            • Gość: Chrobok Re: Chrobok i Tejkowski IP: 2.4.STABLE* / 170.205.220.* 07.10.02, 10:15

              Ups? Dzis cie bez kaganca wyprowadzili kundlu ?

    • Gość: mrW Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 04.10.02, 02:26
      -z braku zajecia, kozdemu glopoty przychodza do glowy!
      -jako okupacja? - pomyliles sformuowania; Polacy to nie Niemcy

      • Gość: !!! Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 04.10.02, 10:25
        to idz popracuj na vaterland. a jak bydziesz miol urlop, to wez sie w koncu za
        ksionzki!
        PS
        i przeston suchac rydzyka ;-))))
        • lech_niedzielski Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? 24.10.02, 19:44
          Znalezione w sieci - warto poczytac

          Wojciech Jóźwiak
          My z ukradzionych ziem
          O historii Smołdzina, "ziemiach zachodnich", stosunkach polsko-niemieckich,
          zbiorowej odpowiedzialności
          i o synu boginki


          Mieszkam na Mazowszu, tu mam dom i kawałek ziemi. Mogę powiedzieć, że jestem
          obywatelem okolicy zamieszkanej głównie przez tych, którzy tu siedzą z dziada
          pradziada. Takich miejsc jest w Polsce jednak - jeśli popatrzeć na mapę - tylko
          około 60 procent. Tego roku latem wiele wyjeżdżałem. Odwiedziłem Wolin, okolice
          Smołdzina w powiecie słupskim, Sominy pod Bytowem, Świeradów w Górach
          Izerskich, Nowe Guty nad Śniardwami, Pniewo na północ od Piły. Tak zwykle bywa:
          chociaż mieszkam na staropolskim Mazowszu, to najczęściej w wakacje jeżdżę do
          miejscowości, które leżą na tak zwanych ziemiach zachodnich, i gdzie jeszcze
          pięćdziesiąt kilka lat temu mieszkali Niemcy. Do tej samej kategorii zaliczają
          się również Bieszczady i Beskid Niski, skąd wyrzucono nie Niemców, a Rusinów.
          Tam też bywam równie często. Te nowe ziemie są, średnio oceniając, słabiej
          zaludnione niż stara Polska, ale są (także patrząc średnio i ogólnie) dużo
          bardziej atrakcyjne dla turystów. Przyroda jest lepiej zachowana, są lasy,
          jeziora, pojezierza, morskie wybrzeże i góry (Sudety i Beskidy). Wielu Polaków
          mieszka i pracuje na starych ziemiach, a wypoczywa na nowych. Moja bliska,
          fizyczna ojczyzna (Heimat, jak mówią Niemcy) zawiera się gdzieś między Łowiczem
          a Warszawą, ale jeśli liczyć także tamte wakacyjne związki, to mam ponadto
          kilka małych letnich hajmatów: jednym z nich na pewno są Bieszczady, a
          szczególnie gmina Lutowiska z Otrytem, drugim kraj za Słupskiem ze środkiem w
          Smołdzinie i z górą Rowokół. Tak więc problem nowych ziem mnie też dotyczy
          osobiście, chociaż nie mieszkam tam na stałe.

          Z tymi nowymi ziemiami jest trochę podobnie jak z komuną. Za jej rządów, przez
          pół stulecia, ludzie, którzy dorastali w Polsce, w pewnym momencie i wieku
          ocykali się i docierała do nich przykra prawda: "Ojejku... to ja żyję w
          niewoli! Nie mamy niepodległości, rządzi nami Moskwa jak za Mickiewicza i
          Żeromskiego... Ale się wkopałem, przychodząc na świat w takim miejscu i
          czasie..." Ale można było żyć i nie przejmować się takimi odkryciami.
          Codzienność była tak urządzona, że można było wymijać przykrą prawdę o
          urodzeniu się w niewoli.

          Z nowymi ziemiami jest, jak powiedziałem, podobnie. Sprawa, o której tu mówię,
          jest od dziesięcioleci maskowana i można jej nie dostrzegać ostro. Ale czasem
          ktoś ocknie się i uświadomi sobie: "Okurcze, to myśmy te ziemie komuś ukradli?"
          Uświadomi sobie, że ileś tam lat temu na tych ziemiach i w związku z tymi
          ziemiami, dokonał się skandal. No bo jak to można: wyrzucić siłą ludzi z ich
          domów i z ich ziemi, i dać je innym? No właśnie, skandal. Tymczasem z tych
          skandalicznych terytoriów Polska składa się w około 40 procentach.

          Skandal ten byłby zapewne nawet mniejszy, gdyby Polska, za czasów któregoś
          poprzedniego pokolenia, zbrojnie podbiła Pomorze, Śląsk i tak dalej, i gdyby
          było to realizacją jakichś odwiecznych marzeń narodu, tak jak to było w
          przypadku Amerykanów, którzy siłą zajęli swój Zachód (a wcześniej także
          Wschód), albo Rosjan, którzy zajęli Syberię, albo Ukrainców, którzy pracowicie
          skolonizowali stepy w dole Dniepru. U nas było inaczej: od wieków aż do końca
          II wojny Wrocław, a tym bardziej Szczecin pozostawały poza horyzontem zarówno
          tego, co Polacy uważali za swoją ojczyznę, jak i za ogólniejszą swoją
          przestrzeń polityczną. Nie było też liczących się programów politycznych, które
          by dążyły do ustawienia granicy na dolnej Odrze, i cały proces przesunięcia
          Polski na zachód odbył się niejako poza naszą wolą i świadomością. Możni tego
          świata, przywódcy zwycięskich mocarstw ze Stalinem, głównym autorem i
          inicjatorem tej akcji, na czele, przestawili Polskę na mapie. Wypędzono nas ze
          wschodu i w zamian kazano zamieszkać na zachodzie w domach po Niemcach, z tym,
          że spora część Niemców w nich jeszcze wtedy mieszkała. Wszystko to byłoby już
          chyba bardziej znośne, gdyby Polska w tej akcji brała udział jako ktoś, kto
          tego chce, ma wybór i realizuje swoją wolę. Nawet jeśliby ta wola była
          zaczątkiem aktu przemocy... (Kiedyś Piłsudski, jako naczelnik i reprezentant
          Państwa Polskiego, miał wolę utworzenia bezpiecznych granic, sięgających daleko
          na wschód, i wywołał w tym celu szereg aktów przemocy. Tak było, lecz nikt z
          tego powodu nie ma poczucia niesmaku.) Tymczasem w 1945 roku znaleźliśmy się w
          położeniu niewolnika, któremu zabrano dom i w zamian, łaskawie, podarowano
          własność zrabowaną komuś innemu, lub też pozwolono rabować innych. W takie to,
          złodziejsko-paserskie rozgrywki zostaliśmy wmieszani i z ich skutków nijak nie
          możemy się wykręcić. Przesunięcie Polski na zachód nie należało do polskiej
          polityki i nie było wyrazem polskiej woli. Było elementem polityki Rosji
          sowieckiej. Stalin rozegrał to po szatańsku, czyniąc z nas zarazem swoich
          niewolników, wspólników swych rozbojów i zakładników, których w szachu odtąd
          miałby trzymać strach przed rewanżem ze strony Niemiec.

          Oczywiście wszystko to musiało zostać odpowiednio obkłamane. Wymyślono bajki o
          powrocie na piastowskie ziemie, wymyślono termin-slogan ziemie odzyskane.
          (Jakoś po 1970 roku propagandyści zaczęli po cichu o nim zapominać, i mówić
          ziemie zachodnie-i-północne). Ogłaszano, że te ziemie są odwiecznie polskie, i
          ich mieszkańców jako intruzów deportowano, a jednocześnie tych, którzy gotowi
          byli pozostać i którzy w jakimś stopniu poczuwali się do związków z Polską,
          zależnie od wahań linii politycznej albo siłą zatrzymywano, aby nie wyjechali
          (by ich repolonizować) - albo przeciwnie, zatruwano im życie, by jak najprędzej
          wyjechali jednak do Niemiec.

          W latach 1944-45 skończyła się wielka wojna, w której polskie formacje wojskowe
          brały udział, a zaczęła się dużo dłuższa mała wojna, którą polskie państwo -
          oraz wielu Polaków osobiście - toczyło z mieszkańcami tych ziem: z ludnością
          niemiecką lub z elementem przejściowym, czyli ze Ślązakami, Mazurami i
          Słowińcami. Wojne tę toczono też z nazwami, zabytkami i pamiątkami, w tym z
          cmentarzami. (Czy ktoś sporządził wykaz i album zdewastowanych niemieckich
          cmentarzy z Pomorza i Śląska?) Było to działanie planowe i metodyczne, tak
          jakby chciano udowodnić, że Polak tylko tam, gdzie idzie o zniszczenie, potrafi
          być solidny. Jak długo trwała ta mała wojna? Planowe niszczenie cmentarzy
          trwało przez lata 70-te. Czy na pewno później już zaprzestano takich akcji? -
          nie wiem.

          Nie możemy tego, co się stało, zrzucić na innych, bo rzeczywiście, ogólne ramy
          przesunięcia na zachód zostały wyznaczone w Jałcie, ale to, jak w szczegółach
          zostanie ta akcja zrealizowana, zależało już od polskich władz i od
          poszczególnych ludzi. Nie możemy też powiedzieć, że "nie chcieliśmy tego". Bo
          właśnie chcieliśmy. Większości ludzi w Polsce podobała się ta wizja kraju,
          którą wtedy wcielano w życie: Polski wolnej od obcych, Polski w której odtąd
          mieli już żyć tylko "Sami swoi" - że posłużę się tytułem wrednego i kłamliwego
          kultowego filmu, który (jak się okazuje) nadal jest fetowany i ma swój festiwal
          w miasteczku Lubomierz na Dolnym Śląsku. Przesunięcie granic na zachód i
          wypędzenie Niemców (wraz z mówiącymi po swojemu, słowiańsku, Ślązakami i
          Mazurami) i Rusinów, a także, po 1968 roku, Żydów i Polaków żydowskiego
          pochodzenia, było częścią planowego budowania Polski bojącej się obcych i
          pogardzającej nimi, Polski ksenofobicznej - ciasnego, zamkniętego w sobie
          rezerwatu. Program Samych Swoich powstał, jak mi się wydaje (bo nie jestem
          ekspertem od historii) w końcu XIX wieku, kiedy to niektórym polskim
          politycznym myślicielom wydało się, że ich naród cierpi niewolę, ucisk i wyzysk
          nie tylko ze strony administracji państw-rozbiorców, ale i - a może przede
          wszystkim - od wszelkich obcy
          • lech_niedzielski Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? 24.10.02, 19:50
            c.d.

            Program Samych Swoich powstał, jak mi się wydaje (bo nie jestem ekspertem od
            historii) w końcu XIX wieku, kiedy to niektórym polskim politycznym myślicielom
            wydało się, że ich naród cierpi niewolę, ucisk i wyzysk nie tylko ze strony
            administracji państw-rozbiorców, ale i - a może przede wszystkim - od wszelkich
            obcych, to jest od Żydów, Niemców, Rosjan, Rusinów, Czechów i Litwinów. Ziemie
            dawnej Rzeczypospolitej były wielojęzyczne i wielonarodowe, i Polacy prawie
            wszędzie żyli w przemieszaniu z innymi. To miało się zmienić i to przyjęto za
            program polityczny. Jak zmienić? Proste: wyrzucić obcych. Na szczęście
            zwolennikom czystek etnicznych nie udało się aż do końca w 1939 roku uczynić
            Państwa Polskiego narzędziem tego programu. II Rzeczpospolita do swego końca
            jak przystało na państwo prawa chroniła wszystkich swoich obywateli. (Były
            wyjątki, które jednak nie zmieniają tego obrazu.) Za to reżim komunistyczny z
            wielką skwapliwością do czystek etnicznych przystąpił, czego być może by nie
            uczynił, albo uczyniłby nie na aż tak wielką skalę, gdyby nie czuł w tym
            względzie poparcia większości Polaków.

            Stworzono oficjalno-propagandową bajkę o odwiecznie polskich ziemiach i o
            powrocie do macierzy, a to, co do tej bajki nie pasowało, czyli niemiecką
            przeszłość, zacierano i przemilczano. Skutek jest taki, że wiedza dzisiejszych
            polskich mieszkańców tych ziem o przeszłości własnych miast, wsi, domów i
            kościołów jest (średnio) marniutka. Coś tam niby się baje o słowiańskich
            grodach i piastowskich książętach, a potem jest długo, długo nic - i dopiero
            sami swoi od roku 1945 albo 1947. Od lat usiłuję odgadnąć, jaki to gatunek
            człowieka wyrasta tam, gdzie dzieci chowają się w nie swoich domach, gdzie całe
            otoczenie jest obce niby ubranie ściągnięte z kogoś innego, gdzie nietaktem
            jest pytać o to, co tu właściwie było i co działo się lat temu 55, 100 albo
            300, kto właściwie wybudował te domy i kościoły, kto usypał nasypy kolejowe
            (także te nieużywane teraz), kto posadził lasy i jak się kiedyś naprawdę
            nazywały Wałbrzych, Świeradów, Objazda. Bardzo egzotyczny gatunek człowieka
            musi wychowywać się w tych warunkach, i trudno mi się wczuć w jego wewnętrzny
            świat, gdzie historia i więź z ziemią, gdzie się żyje, rozrywają się w pewnym,
            nie tak dawnym przecież, momencie.

            Bo jak to było z tymi słowiańskimi korzeniami Pomorza? W średniowieczu był to
            kraj słowiański, chociaż kolonizowany przez Niemców mówiących dialektami
            dolnoniemieckimi. Stopniowo niemiecki wypierał słowiański, ale ludność się
            zasadniczo nie zmieniła: te same co dotąd rodziny i wioski w kolejnych
            pokoleniach przechodziły na nowy język. (Zjawisko takie powtarzało się
            wielokrotnie w różnych miejscach i epokach. Podobnie mówiący zrazu po litewsku
            lub rusku mieszkańcy Auksztoty, inaczej Litwy Wysokiej z centrum w Wilnie,
            przeszli w 16 wieku na polski, a mieszkańcy Irlandii, wcześniej używający
            języka celtyckiego, w ciągu 18 i 19 wieku przeszli na angielski.) Na Pomorzu
            proces ten był, jak się wydaje, stopniowy i łagodny, i nazywanie go
            germanizacją, co sugeruje jakąś brutalność ze strony Niemców, jest dużą
            przesadą. Kiedy w 16 wieku Pomorze przyjęło kościół reformowany, luterański,
            który używał w miejsce katolickiej łaciny rodzimych języków swoich wiernych,
            pewien pastor w Smołdzinie napisał i wydrukował katechizm w miejscowym
            dialekcie. Podobnie kościół reformowany wśród Mazurów w Prusach używał
            polskiego dialektu mazowieckiego. Czy językiem, który zarzucali Pomorzanie,
            przechodząc na niemiecki (raczej na lokalny swojski Plattdeutsch niż książkowy,
            uczony Hochdeutsch) był polski? Nie. Zaliczanie dialektów pomorskich do
            polskiego to kolejna nacjonalistyczna mistyfikacja. Pomorski, znany w dwóch
            wariantach, jako dialekty kaszubskie i jako dialekt mieszkańców Kluk (czyli tak
            zwanych Słowińców, którzy sami siebie tak nie nazywali) był i pozostał do
            dzisiaj językiem najwyraźniej odrębnym i różnym od polskiego. Jak można nazywać
            go dialektem polskiem lub polską gwarą, skoro jest dla Polaków niezrozumiały, i
            to chyba nawet mniej zrozumiały niż ukraiński lub słowacki? Kaszubskiego
            musiałbym się uczyć jak każdego innego obcego języka słowiańskiego, a słowiński
            był jeszcze bardziej od polskiego oddalony. Dialekty pomorskie używane w
            Koszalinie, w Szczecinie i dalej na zachodzie w Meklemburgii nie zostały w porę
            zapisane i nie zachowały się, dopiero spod Hamburga, z samego zachodniego
            skraju Słowiańszczyzny, znane są jakieś zapiski połabskie. To, jakiego języka
            używali Pomorzanie można więc uznać za ich całkiem wewnętrzną sprawę - nie był
            to polski.

            Dlaczego zachowała swój język wschodnia grupa Pomorzan, czyli Kaszubi? - Bo
            byli katolikami, do 1775 roku żyli w granicach Rzeczypospolitej, a więc nie
            identyfikowali się z państwem pruskim, do którego ich kraj wcielono po
            pierwszym rozbiorze. I chyba zaczęli uważać się za Polaków raczej za sprawą
            wspólnej religii (i naprzekór pruskiemu państwowemu luteranizmowi) niż języka,
            który był przecież odmienny od polskiego. I odwrotnie, Mazurzy pruscy mówili
            dialektem polskiego, lecz to, że byli luteranami, sprawiło, że z Polską nie
            czuli związku. W tym, że Kaszubi są Polakami, chociaż ich rodzimy język nie
            jest językiem polskim, nie ma sprzeczności. Południe Finlandii zamieszkane jest
            przez ludzi, którzy mówią po szwedzku, a uważają się za Finów.

            Myślę też, że w wielu okresach historii Pomorzanie, także ci spod Słupska i ze
            Smołdzina, mogli czuć się dumni z tego, że są poddanymi królów Prus, że ich
            państwo wyrasta na największą siłę w Niemczech i jedno z rozgrywających
            mocarstw Europy, że należą do narodu przodującego w cywilizacji i kulturze.
            Rozglądając się po świecie mieli na pewno więcej powodu do dumy z bycia
            Niemcami, niż nasi przodkowie - Polakami. Pamiętali, że ich dawni książęta
            nosili słowiańskie imiona Barnim lub Bogislav, ale to podobnie jak Polak
            Mickiewicz dumny był z litewskiego księcia Kiejstuta. Zmiana języka nie
            oznaczała zerwania ciągłości historycznej tradycji. Polska nie była opcją,
            którą ktokolwiek by poważnie rozważał: była obca religijnie, a więc i
            kulturowo, od czasów Napoleona aż po I Wojnę Polski nie było, a polscy
            szlachcice rwący się do straceńczych powstań musieli się wydawać rozważnym
            luteranom ludźmi niespełna rozumu. Było jeszcze na wschodzie inne wielkie
            słowiańskie państwo, Rosja, ale Europejczykom z Pomorza jawiło się ono z
            pewnością jako dzika Azja.

            Z różnych stron spotykałem się ze sprzecznymi poglądami na naturę mieszkańców
            dawnych ziem zachodnich. Jedni uważali, że byli to przecież Słowianie, a więc
            nasi, tyle że w różnym stopniu podniemczeni, a więc, gdyby ich trochę inaczej
            potraktowano, mogliby się repolonizować. Drugi pogląd mówi za to, że mieszkańcy
            Pomorza i Prus byli nastawieni, w porównaniu z innymi Niemcami, szczególnie
            wrogo do Polaków, i bardziej niż inni entuzjastycznie popierali Hitlera. Pogląd
            ten bywa tak natrętnie powtarzany, że aż sprawia wrażenie kolejnego
            politycznego mitu, który miałby uzasadnić, iż zbiorowa kara jaka ich spotkała -
            deportacja - była słuszna i zasłużyli sobie na nią.

            W 1945, 46, 47 roku w wioskach pod Słupskiem raczej nie było nazistowskich
            działaczy, ideowców ani zbrodniarzy wojennych. Jakie winy mieli na sobie
            burmistrz małego miasteczka, żona pastora, która go zastępowała w kościele,
            kiedy go powołano do wojska, oberżysta, lekarka, która próbowała ratować
            umierających na tyfus, rolnicy, rybacy? (Zobacz: www.stolp.de/Stolp-
            Land/schmolsin.htm) Im tamte najazdy, rosyjski i polski musiały się wydać jakaś
            niezasłużoną katastrofą, niby zastępy Asyrii pod Jerozolimą. Był najazd
            najpierw Rosjan (którzy w Smołdzinie byli, zdaje się, względnie ludzcy) a potem
            Polaków, którzy zaprowadzili rządy terroru - której to opinii nie należy się
            dziwić, skoro wiemy, jaka swołocz szła wtedy do milic
            • lech_niedzielski Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? 24.10.02, 19:54
              c.d.

              Był najazd najpierw Rosjan (którzy w Smołdzinie byli, zdaje się, względnie
              ludzcy) a potem Polaków, którzy zaprowadzili rządy terroru - której to opinii
              nie należy się dziwić, skoro wiemy, jaka swołocz szła wtedy do milicji
              obywatelskiej. Polska wystawiła na tę małą wojnę z obywatelami Pomorza i Śląska
              swoje najgorsze męty. W ogóle mam wrażenie, że, po jungowsku patrząc, w tej
              historii ujawnił się nasz najgorszy, zbiorowy cień.




              Wymienia się pięć argumentów za przynależnością ziem zachodnich do Polski:

              Państwo Polskie objęło ziemie, które do niego dawniej należały;
              zostały przyłączone do Polski ziemie, które były zamieszkane przez Polaków;
              nastąpiła rekompensata strat poniesionych przez Polskę w II Wojnie Światowej;
              taka była decyzja zwycięskich mocarstw - Rosji Sowieckiej, Anglii i USA;
              gdyby próbować zmienić stan obecnie istniejący, to spowodowałoby się większe
              zło, niż gdyby nic nie ruszać.

              I tylko ten ostatni argument jest poważny i istotny!


              Argument, że Polska jako państwo ma historyczne prawa do tych ziem jest
              cieniutki. Szczecin należał do państwa Polan epizodycznie - za Mieszka,
              Chrobrego i powtórnie za Bolesława Krztywoustego, ale wojny toczone przez
              Pomorzan przeciw Polanom dobitnie świadczą, iż państwo Piastów/Polan było dla
              nich głównym wrogiem. Słupsk bywał polskim lennem. Śląska formalnie zrzekł się
              Kazimierz Wielki ponad 600 lat temu. Najmocniejsze papiery ma Piła, która
              należała do Polski przedrozbiorowej. Prócz tego trzeba tu zapytać, czym są te
              historyczne prawa? Czy jest zasada, po ilu latach wygasają? Żydzi na zasadzie
              historycznych praw wzięli Palestynę po 2000 lat. Jak porównywać historyczne
              prawa Polski i Niemiec? Już większa prawa ma Polska do Smoleńska...

              Argument, że oto Polacy wracają do macierzy stosował się do pewnej liczby
              Ślązaków i Warmiaków. Tyle, że sposób, w jaki Polska (polski rząd,
              administracja terenowa, rządząca partia komunistyczna) potraktowała tych
              autochtonów, czyniąc z nich banitów na własnej ziemi i zmuszając do szukania
              schronienia w Niemczech, kasuje ten argument. Prócz tego ten argument dotyczy
              tylko niewielkiej części ziem zachodnich.

              Nastąpiła rekompensata - tylko za co? Jeśli za utracone Wilno, Lwów i Brześć,
              to jest to coś jakby rozumowanie: Felek dał mi w łeb, ale że dobry jest,
              pozwolił mi odegrać się na Antku. A jeśli jest to rekompensata za straty
              wojenne od Niemiec, to dlaczego nadal Niemcy płacą odszkodowania przymusowym
              robotnikom? W obu przypadkach posługujemy się pojęciem odpowiedzialności
              zbiorowej, które przechodzi w figurę kozła ofiarnego. Oto Niemcy mają ponieść
              jako zbiorowość, jako naród, karę za II Wojnę Światową, w której skrzywdzili
              Polaków - znowu zbiorowość (i to jest zbiorowa odpowiedzialność), ale niektórzy
              z Niemców, mianowicie ci, którzy mieli nieszczęście mieszkać w Prusach, na
              Pomorzu i na Śląsku, poniosą tę karę w większym wymiarze (i to jest zasada
              kozła ofiarnego), jako że nie tylko nakłada się na nich reparacje wojenne,
              podatki i reedukacje, ale ponadto odbiera się im ich własność i wyrzuca z
              domów. Ktoś na to powie, że "oni nam robili przecież wcześniej to samo" - i to
              jest właśnie ten (o)błędny krąg zbiorowej odpowiedzialności. Kto? Komu? Jacy
              oni? Jakim nam?

              Na marginesie dodam, że rzeczywiście trudno jest uniknąć upiora zbiorowej
              odpowiedzialności. Do tej pory w ramach zbiorowej odpowiedzialności jako
              mieszkańcy Polski spłacamy długi zaciągnięte przez Gierka - i będziemy je
              płacić jeszcze długo. Odmian i przypadków z.o. jest mnóstwo i to osobny długi
              temat.

              Argument, że "taka była decyzja Mocarstw" więc się jej musimy trzymać, jest
              żałosny, bo to jest próba usprawiedliwienia się: to nie my, to Oni! I tak
              mówiąc, ustawiamy się na pozycji niewolników...

              Tak więc, jak już było wyżej, tylko ostatni argument, że lepiej niczego nie
              ruszać, jest sensowny. Choćby dlatego, że żeby cała ta akcja przesiedlania
              zaistniała, wcześniej musiało dojść do II Wojny z całym jej zamętem,
              odwróceniem wartości i światową epidemią nienawiści i zbrodni. Trudno sobie
              wyobrazić, żeby operację zmieniającą (jak?!) istniejący stan ktokolwiek mógł
              przeprowadzić po dobroci i w białych rękawiczkach.

              Co dalej? Jest taka baśń, napisana (jeśli dobrze pamiętam z dzieciństwa, kiedy
              ją czytałem) przez Antoninę Domańską. W pewnej wsi żył sobie Wojtek, który
              będąc dzieckiem w kołysce, został wykradziony przez leśną boginkę, która
              porwała śliczne ludzkie dziecko, a w jego miejsce podłożyła swoje: brzydkie, z
              wielką głową i drące się wniebogłosy. Nasz bohater, kiedy dorósł, zasłynął ze
              swojej umiejętności pacyfikowania zjaw, zmór i innych upiorów - stał się więc,
              w ścisłym sensie, szamanem, chociaż Autorka tego słowa ani razu nie użyła. Ale
              na jednym upiorze się naciął: był to "miernik", czyli pokutująca dusza
              nieuczciwego geodety, który dawno temu, za łapówkę, tak wymierzył miedzę, że
              kawał pola sąsiadów dostał się dziadowi Wojtka. Egzorcyzmy nie pomagały - tylko
              faktyczne wyrównanie krzywd mogło przesunąć tę pokutującą duszę z pola, gdzie
              straszyła, do porządnego czyśćca. Ale Wojtek nie mógł, wbrew woli rodziny,
              która niczego nie chciała przyjąć do wiadomości, zwrócić morgi sąsiadom. Wpadł
              więc na pomysł, że ożeni się z ich córką - ale Magda go wyśmiała, nie chcąc iść
              do ołtarza i łoża z odmieńcem, "żabim synem". Co zrobił Wojtek? Poszedł w
              świat, szukać prawdziwego Wojtka, prawdziwego syna swoich rodziców, tego,
              którego kiedyś porwała boginka. Baśń milczy, co się dalej wydarzyło... W końcu
              do wsi wrócił prawdziwy Wojtek i ożenił się z Magdą, ziemia wróciła do
              spadkobierców, dotychczasowi właściciele nie ponieśli straty, a "miernik"
              przestał straszyć na miedzy. Świat wrócił do równowagi. Niektórzy nawet
              uważali, że Wojtek jest w istocie tym samym Wojtkiem, co przedtem.

              I tę historyjkę polecam pod rozwagę, jeśli chodzi o polsko-niemiecko-pomorskie
              (i inne) rozrachunki. Analogia jest ścisła, chociaż jeśli chodzi o przyszłość,
              to patrząc naokoło siebie, nie jestem dobrej myśli.


              www.taraka.most.org.pl/podroze_2002/ukraziem.html
          • Gość: ... Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: 212.106.152.* 25.10.02, 13:47
            lech_niedzielski napisał:

            > Znalezione w sieci - warto poczytac

            wystarczylo dać link - skoro juz pan Lech Niedzielski cytuje - moglby sie do
            tego tekstu ustosunkowac - ciekawi jestesmy opinii
            • luka o wróżkach które piszą durne teksty 25.10.02, 18:35
              Autor jest wróżką , ezoterykiem i jakimś wiedźminem pewnie w jednej osobie.
              dlatego ten lech niedzielski wstydził się podac link. Może się wstydził
              jaki "fachowiec " się wypowiada na ten temat.

              Oczywiście Śląsk jest Polski i będzie Polski i nic nikomu nie ukradziono,
              Niemcy sami się zalatwili i pozbawili prawa do decydowania tego co
              jest ich a co nie jest.


              1. Polacy nic nikomu nie ukradli. Ziemie Zachodnie przypadły Polsce
              na mocy
              decyzji aliantów w wyniku przegranej przez Niemcy II Wojny
              Światowej, którą
              sami zresztą z dziką ochotą rozpętali.

              2. Bzdurą kompletną jest uzasadnienie czyjegoś zdobywania
              terytoriów czymś co
              autor określił jako "odwieczne marzenia narodu". Co to ma być?
              Hitler chciał
              Niemiec po Ural i czy tym samym niemieckie zbrodnie w Polsce na
              Ukrainie i
              Białorusi byłyby mniejszym skandalem? Co za bzdury !

              4. Wrocław, Świeradów tak się nazywają naprawdę dla ich
              mieszkańców. Co to
              znaczy że się jakieś miasto nie nazywa naprawdę? To jak się
              naprawdę nazywa
              Gorlitz albo Drezno? Dla obecnych mieszkańców nazwa jakiej używaja
              jest
              nazwą "naprawdę".

              5. Dlaczego "germanizacja" ma byc czymś brutalnym? Bywała i
              brutalna i
              niebrutalna.

              6. Twierdzenie jakoby język jakim się posługiwali Pomorzanie nie
              był dialektem
              polskiego nie jest oczywiste. Zalicza się go w każdym razie do
              rodziny języków
              lechickich. To że mógł być niezrozumiały nie jest przecież dowodem
              że nie
              stanowił polskiego dialektu (ja nie piszę czy był czy nie był - bo
              nie jestem
              językoznawcą którzy i tak się o to spierają). W każdym razie
              Bawarczyk i
              Bremeńczyk też się mogą nie zrozumieć a nikt nie twierdzi że oba te
              języki nie
              są językiem niemieckim.

              7.Pisanie o prawach do jakichkolwiek ziem w Europie jest z
              oczywistych powodów
              idiotyzmem. W ten sposób kazdy kraj w Europie mógłby zmienić każdą
              swoją
              granicę, a wiele mogłoby w ogóle przestać istnieć a wiele innych
              powstać.
              Faktem jest, że każdy kawałek ziemi jaki Polska odzyskała po II
              wojnie
              Światowej w przeszłości należał czy był lennem Polskim. Patrząc na
              podręczniki
              czeskie można zauważyć że mieli kiedyś dostęp do Bałtyku i
              Adriatyku! Każdy
              naród w Europie mógłby wysunąć jakieś prawa do ziemi której nie
              zajmuje
              obecnie.

              8.Ludziom wspólczesnym wydaje się okropne branie odwetu za krzywdy
              jakie Niemcy
              wyrządzili Polakom. Niestety II WŚ niosła ze sobą taki ładunek
              zbrodni i
              nieszczęść spowodowanych bezbronnej i niewinnej ludności nie
              biorącej w udziału
              w działaniach zbrojnych a której jedyną winą było to że nie była
              etnicznie
              niemiecką, że trudno niezrozumieć tego co się działo po 1945 roku.
              Niegodziwości było sporo ale nie były to na szcęście dla Niemców:
              obozy
              zagłady, krematoria, łapanki i metodyczne masowe mordy.
              • luka o wróżkach które piszą durne teksty 25.10.02, 18:42
                www.taraka.most.org.pl/index.html
                To wszystko jest naprawdę żalosne. Magowie, wróżki i baba jaga.
            • Gość: Hermann Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.dip.t-dialin.net 25.10.02, 19:36
              HISTORISCHE DOKUMENTATION

              VON VERBRECHEN AN DER DEUTSCHEN BEVÖLKERUNG

              POLNISCHE KONZENTRATIONSLAGER IN DEN OSTGEBIETEN NACH 1945



              Kurz nach Kriegsende wurde in den von Polen besetzten deutschen Ostgebieten
              (Ostpreußen, Pommern, Schlesien) s.g. "Bürgermilizen" vom
              polnischen "Ministerium für die Wiedergewonnenen Gebiete" gegründet. Diese
              richteten Konzentrationslager ein, in denen sie Teile der deutschen Bevölkerung
              internierten. Die Inhaftierten wurden nach Männern, Frauen und Kindern
              getrennt. Vergewaltigungen der Frauen waren an der Tagesordnung. Auf Grund der
              hygienischen und sanitären Verhältnisse breitete sich Flecktyphus aus, die
              Sterblichkeit war sehr hoch, da auch keine Medikamente zur Verfügung gestellt
              wurden. Viele Deutsche wurden totgeprügelt, zu Tode gefoltert oder
              bei "Spielchen" der polnischen Aufseher u.a. als Zielscheibe erschossen. In das
              Lager Lamsdorf (zwischen Oppeln und Neiße in Oberschlesien gelegen), das im
              Juli 1945 eingerichtet wurde, wurden aus den umliegenden Orten insgesamt 8064
              Personen verschleppt, teilweise die komplette Einwohnerschaft der Dörfer. Bei
              dem Lager Lamsdorf handelte es sich um ein reines Vernichtungslager: Von 8064
              Personen starben 6488 im Lager. Im Bericht des Lagerarztes Heinz Esser heißt es
              auf Seite 19:



              Lehrer, Beamte Kaufleute und Geistliche waren besonderen Schikanen ausgesetzt,
              die fast immer das Leben kosteten. Man kam hierbei auf die grausamsten
              Methoden. Die polnische Miliz trieb zum Beispiel unter die Zehennägel der
              Gefolterten lange Nadeln, knebelte sie, übergoß sie unter Schlägen mit Kot und
              Urin (..) oder ließ Frauen und Männer sich entkleiden und zwang sie unter
              Schlägen zu sexuellen und sadistischen Handlungen, ließ sie manchmal auch
              menschliche Exkremente essen. Entkleideten Mädchen preßten sie mit Petroleum
              getränkte Geldscheine zwischen die Glieder, steckten diese in Brand und
              brachten den Opfern furchtbare Brandwunden bei,.....



              Quelle:

              Zentrale für politische Bildung (Hrsg.), Informationen zur politischen Bildung:
              Heft Polen

              Weiterführende Literatur:

              Heinz Esser, Die Hölle von Lamsdorf, Dülmen, 1977.

              Gerhard Gruschka, Zgoda - Ort des Schreckens, XXXXX

              Heinz Nawratil, Vertreibungsverbrechen an Deutschen, München, 1982.

              o.V., Der Tod sprach polnisch, Kiel, 1999, S. 205 ff.

              • ballest Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? 25.10.02, 22:07
                Ja juz z luka dawno nie dyskutuje, nie ponizam sie do tego stopnia, wszystko
                lubie, ale jak ktos nie jest w stanie ksiazki do reki wziasc i tylko
                przeczytac, -
                • luka Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? 29.10.02, 14:28
                  ballest napisał:

                  > Ja juz z luka dawno nie dyskutuje, nie ponizam sie do tego stopnia, wszystko
                  > lubie, ale jak ktos nie jest w stanie ksiazki do reki wziasc i tylko
                  > przeczytac, -
              • Gość: mesco Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.ub.uni-leipzig.de 26.10.02, 13:22
                pisz cymbale po polsku, bo ojczystego nikt nie rozumie


                Gość portalu: Hermann napisał(a):

    • silesius Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? 26.10.02, 13:25
      psztymucel napisał:


      > 1. Jaka okupacja ? Jaka ?


      Moze okupacja to troche niefortunne okreslenie, ale chyba blizsze prawdy niz
      slowo administracja, wprawdzie formalnie bardziej poprawne ( status
      administratora posiada Polska na Slasku na mocy protokolow poczdamskich), ale
      nieadekwatne do polskich poczynan na Slasku ( administrator nie przywlaszcza
      sobie powierzonego mu mienia, okupant tak).

      Silesius

      • Gość: ballest Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.10.02, 22:04
        Hallo Silesius, dzieki za wpis.!!!

        BAAAAARDZO TRAFNY : ;-)))
      • Gość: Zwasze Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.10.02, 01:55
        silesius napisał:

        > psztymucel napisał:
        >
        ( administrator nie przywlaszcza
        > sobie powierzonego mu mienia, okupant tak).


        O jakie mienie ci chodzi? jesli o prywatne ( fabrykie , zaklady)
        to racze ci przypomniec ze stracilo je tez bogate spoleczenstwo polskie.
        Byla to polityka komunistow ktorzy doszli do wladzy po wojnie rozpoczetej
        przez was. Moj wujek stracil mala fabryczke w Warszawie ktora zostala
        upanstwowiona.Wywlaszczono kamienice warsztaty wszystko. Nie potraktowalno was
        inaczej jak reszte spoleczenstwa zmuszona zyc w komunizmie. Zobacz co bylo w
        NRD? Czy tam ktos swoj majatek zachowal?
        Mieliscie dostac jakis odmienny status, czy jak? Polacy walcza teraz w sadach
        o swoje przedwojenne mienie tak samo jak i wy powinniscie a nie tu biadolic jak
        kwoki na grzedzie

        Panowie ziomkowie - WOJEN SIE NIE ROZPOCZYNA , ALBO SIE JE WYGRYWA !

        • silesius Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? 27.10.02, 03:20
          Gość portalu: Zwasze napisał(a):

          > O jakie mienie ci chodzi? jesli o prywatne ( fabrykie , zaklady)
          > to racze ci przypomniec ze stracilo je tez bogate spoleczenstwo polskie.
          > Byla to polityka komunistow ktorzy doszli do wladzy po wojnie rozpoczetej
          > przez was. Moj wujek stracil mala fabryczke w Warszawie ktora zostala
          > upanstwowiona.Wywlaszczono kamienice warsztaty wszystko. Nie potraktowalno
          > was inaczej jak reszte spoleczenstwa zmuszona zyc w komunizmie. Zobacz co
          > bylo w NRD? Czy tam ktos swoj majatek zachowal?

          Co Polacy robia u siebie, co ze soba nawzajem i co sobie nawzajem, to ich
          sprawa. Mnie chodzi o to, co robili i robia jako administrator nie u siebie
          i z nieswoim.

          > Mieliscie dostac jakis odmienny status, czy jak? Polacy walcza teraz
          > w sadach o swoje przedwojenne mienie tak samo jak i wy powinniscie a nie tu
          > biadolic jak kwoki na grzedzie
          > Panowie ziomkowie - WOJEN SIE NIE ROZPOCZYNA , ALBO SIE JE WYGRYWA !

          Jaka wojne ? Chodzi o zalatwienie spraw. I lepiej zeby sie po sadach nie musiec
          ciagac, bo RP wyda tylko kupe forsy na koszta sadowe przegranych spraw. Moze
          w/w Polakom to wisi, czy ich panstwo stac na procesy, ale wysiedlonym nie
          chodzi przecie o to, zeby Polsce krzywde zrobic i na niepotrzebne koszty
          narazac.

          Silesius
          • Gość: zawsze Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.10.02, 14:26
            silesius napisał:

            > Gość portalu: Zwasze napisał(a):
            >
            > Co Polacy robia u siebie, co ze soba nawzajem i co sobie nawzajem, to ich
            > sprawa. Mnie chodzi o to, co robili i robia jako administrator nie u siebie
            > i z nieswoim.


            Wy ciagle nie rozumiecie lub rozumiec nie chcecie ze polacy jak i niemcy
            wschodni nie mieli wplywu na polityke wlasnych panstw ktore byly sterowane z
            moskwy.czyli nie byli gospodarzami we wlasnym kraju. procentualnie bylo tyle
            samo polakow w parti co i partyjnych slazakow , tacy sie zawsze znajda w kazdym
            kraju i narodzie , tu nie sa slazacy lepsi ani gorsi od polakow.co starsi
            pamietaja ze omalo co polska nie zostala kolejna republika radziecka.
            czy byloby wam lepiej wraz z nami po rosyjsku mowic i pisac?
          • Gość: mrW Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 29.10.02, 01:02
            -tak p."S", w sadach niemieckich sprawy zalatwiane sa od reki za niewielka
            oplata, zalezy ktoty lepiej posmaruje?, czy jak jest naprawde?
            • luka Do ballesta 29.10.02, 14:29
              ballest napisał:

              > Ja juz z luka dawno nie dyskutuje, nie ponizam sie do tego stopnia, wszystko
              > lubie, ale jak ktos nie jest w stanie ksiazki do reki wziasc i tylko
              > przeczytac, -
              • Gość: ballest Re: Do agitatora przeciw Polsce IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.10.02, 17:48
                Nie wiem, czy Ty Polakiem jestes, nie wierze w to.
                Jak bys nim byl, to bys takich tematow nie poruszal, bo Niemcom zaszkodzic nie
                mozesz, oni sie przyznali do spraw ktorych nie popelnili na takiej dyskusji
                tylko Polska traci.Zastanawiam, sie dlaczego to robisz, masz cos przeciw
                Polsce, nie podoba sie Tobie w niej, TO JA OPUSC, a nie szkaluj ja przez takie
                tematy.Dlaczego mnie zmuszasz do tego????

                www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_646.html
                Oczywiscie, ze to nie wszystko na ten temat.

                pyrsk

                ballest
                • Gość: Hermann Re: Do agitatora przeciw Polsce IP: *.dip.t-dialin.net 29.10.02, 22:19
                  5. Niemcy wykorzystały antysemicki klimat w Polsce, umieszczając tam okryte
                  najgorszą sławą obozy śmierci, w tym Oświęcim i Treblinkę. Żydowscy mężczyźni,
                  kobiety i dzieci z całej Europy byli mordowani i torturowani na śmierć w tych i
                  innych obozach koncentracyjnych w Polsce.

                  6. Kiedy naziści wycofali się z Polski, obywatele polscy, Skarb, rząd polski
                  oraz inni Pozwani dążyli do wzbogacenia się kosztem nieszczęścia Żydów polskich
                  poprzez powielenie nazistowskiego planu rasowej i etnicznej czystki i czerpanie
                  zysków z zajmowania własności żydowskiej na cele komercyjne.

                  7. Aby zmusić Żydów do ucieczki z Polski oraz porzucenia swoich dóbr i praw
                  własności, wprowadzony został w życie morderczy plan czystek rasowych i
                  etnicznych, skierowany przeciwko powracającym Żydom, którzy przeżyli Holocaust.
                  Gdy Żydzi powrócili do domów w Polsce, tysiącom z nich grożono, a następnie
                  okrutnie bito i/lub mordowano w ich dotychczasowych domach, wsiach i miastach.
                  Zakończyło się to masową ucieczką z Polski większości polskich Żydów. Szacuje
                  się, że ponad 60 tys. Żydów uciekło z Polski od lipca do września 1946 roku
                  wskutek pogromu kieleckiego i potwornej kampanii przemocy skierowanej przeciwko
                  Żydom polskim. Wielu innych nie odważyło się powrócić do Polski. Porzuciło
                  wszelką nadzieję na odzyskanie swoich dóbr i własności.
                  • luka Re: Do agitatora przeciw Polsce 30.10.02, 10:27
                    ballest albo jesteś po prostu (wybacz) głupcem (pewnie to po ojcu
                    ochotniku armii Fuhrera) i nie ma dla Ciebie różnicy pomiędzy pozwem a
                    wyrokiem. Tym bardziej pozwem w USA w którym można napisac każdą nie popartą
                    niczym bzdurę po to by odzyskac jakiś majątek i niezawisłym wyrokiem.

                    np. (to do czytelników nie do ballesta który się kompromituje przedstawiając
                    takie rzeczy) cytat
                    " 5. Niemcy wykorzystały antysemicki klimat w Polsce, umieszczając tam okryte
                    najgorszą sławą obozy śmierci, w tym Oświęcim i Treblinkę. Żydowscy mężczyźni,
                    kobiety i dzieci z całej Europy byli mordowani i torturowani na śmierć w tych i
                    innych obozach koncentracyjnych w Polsce. "

                    Co wynika z tego akapitu? Czy to że niemcy mordowali ? Nie, to że
                    niemcy "umieścili". Czy mieszkańcy Oldenburga tez sobie czymś zasłużyli że
                    umieszczono tam obóz? Też byli antysemitami? A mieszkańcy Dachau też?

                    Masz dowody na powstanie planu eksterminacji Żydów przez Polaków ?
                    Nie masz, bo sami Żydzi musieliby przeciwko sobie taki plan stworzyć. Chyba nie
                    zdajesz sobie sprawy jakie po wojnie stanowiska zajmowali tacy ludzie np. jak
                    Berman, Minc - nie wiesz o tym kto w Polsce wprowadzał komunizm i stalinizm?
                    Właśnie Żydzi z ZSRR. Dlatego to co było w tym pozwie jest totalnie
                    nielogiczne, ale to nie było istotne dla osób które go pisały. Bo im chodziło o
                    nacisk o to by dostac odszkodowania za nic. Dla ciebie jest logiczna każda
                    bzdura która uzasadna Twoje chore poglądy że Polacy ramię w ramię z Niemcami
                    brali udział w Holocauscie, bo do tego się sprowadza bełkot z tego odrzuconego
                    przez sąd pozwu.
                    • Gość: Hermann Re: Do agitatora przeciw Polsce IP: *.dip.t-dialin.net 30.10.02, 17:41
                      luka napisał:

                      > ballest albo jesteś po prostu (wybacz) głupcem (pewnie to po ojcu
                      > ochotniku armii Fuhrera) i nie ma dla Ciebie różnicy pomiędzy pozwem a
                      > wyrokiem. Tym bardziej pozwem w USA w którym można napisac każdą nie
                      popartą
                      >
                      > niczym bzdurę po to by odzyskac jakiś majątek i niezawisłym wyrokiem.
                      >
                      > np. (to do czytelników nie do ballesta który się kompromituje przedstawiając
                      > takie rzeczy) cytat
                      > " 5. Niemcy wykorzystały antysemicki klimat w Polsce, umieszczając tam
                      okryte
                      >
                      > najgorszą sławą obozy śmierci, w tym Oświęcim i Treblinkę. Żydowscy
                      mężczyźni,
                      > kobiety i dzieci z całej Europy byli mordowani i torturowani na śmierć w tych
                      i
                      >
                      > innych obozach koncentracyjnych w Polsce. "
                      >
                      > Co wynika z tego akapitu? Czy to że niemcy mordowali ? Nie, to że
                      > niemcy "umieścili". Czy mieszkańcy Oldenburga tez sobie czymś zasłużyli że
                      > umieszczono tam obóz? Też byli antysemitami? A mieszkańcy Dachau też?
                      >
                      > Masz dowody na powstanie planu eksterminacji Żydów przez Polaków ?
                      > Nie masz, bo sami Żydzi musieliby przeciwko sobie taki plan stworzyć. Chyba
                      nie
                      >
                      > zdajesz sobie sprawy jakie po wojnie stanowiska zajmowali tacy ludzie np. jak
                      > Berman, Minc - nie wiesz o tym kto w Polsce wprowadzał komunizm i stalinizm?
                      > Właśnie Żydzi z ZSRR. Dlatego to co było w tym pozwie jest totalnie
                      > nielogiczne, ale to nie było istotne dla osób które go pisały. Bo im chodziło
                      o
                      >
                      > nacisk o to by dostac odszkodowania za nic. Dla ciebie jest logiczna każda
                      > bzdura która uzasadna Twoje chore poglądy że Polacy ramię w ramię z Niemcami
                      > brali udział w Holocauscie, bo do tego się sprowadza bełkot z tego
                      odrzuconego
                      > przez sąd pozwu.

                      www.jsb-art.com/marzec68.ram
                    • pistulka2 Re: Do agitatora przeciw Polsce 31.10.02, 10:34
                      Luka jak to z tym twoim stylem???
                      Kto to widzial ludzi wyzywac od glupcow lub nasmiewac sie z ich wieku!
                      Chlopie staraj sie choc troszke o twoj styl, nawet jezeli ci twoj nacjonalizm
                      bardzo w tam przeszkadza!
                      • Gość: Ballest Re: Do agitatora przeciw Polsce IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.10.02, 22:20
                        Pistulka, Luka za to nie potrafi, ja mu wybaczam.
                        Jak nie ma argumentow, co mu pozostalo.
                        To jest po PROSTU JEGO KULTURA KTORA POSIADA no i za ktora ja sie tu na
                        zachodzie wstydzic musze.
                        Pamietaj, kazdy tylko wtedy obrazac zaczyna, jak nie wie co odpisac.
                        To sa POLSKIE KOMPLEKSY (Normalnie) POLAKOW Z ZACHODU, Luka tez tam moze na
                        urlopie byl i sie zarazil.

                        Pyrsk

                        Ballest
                        • Gość: Arnold Re: Do agitatora przeciw Polsce IP: 213.186.78.* 01.11.02, 00:10
                          Szkoda godac.
                          • luka Re: Do agitatora przeciw Polsce 08.11.02, 10:09
                            a co to za argumenty przedstawiles ? zadne, tylko sie osmieszasz. Nawet cie jak
                            zwykle nie bylo stac na odpowiedz.
                            • Gość: Oleslaw Re: Do agitatora przeciw Polsce IP: *.urz.uni-heidelberg.de 15.11.02, 14:23
                              Poziom pismactwa ballesta przybral ostatnio trajektorie opadajaca w kierunku
                              dna intelektualnego:(
                              A tam juz czeka Arnold i paru innych.
                              • dzony_bi_gut Re: Do agitatora przeciw Polsce 15.11.02, 22:03
                                ballest napisal kiedys:

                                >Nie chcialem sie wlaczac do dyskusji, ale jak czytam takie bzdury , to musze
                                to
                                zrobic!!!
                                1.Wpierw Czechy - Böhmen byly czescia RZESZY NIEMIECKIEJ, czytaj Rajchu
                                (Reich).
                                2. Habsburgowie byli cesarzami Rzeszy Niemieckiej, (Cesarstwo Rzymskie Narodu
                                Niemieckiego)
                                3. Praga byla kiedys stolica Rzeszy.
                                4. NIEMCY nie prowadzily nigdy wojny z Polska o Slask, jak mogly byc tutaj
                                zaborcami!!!
                                5.Najstarsza dzielnica Gliwic, Szobiszowice zalozona byla jako Petersdorf w
                                1276 roku. <

                                majn got ! Praga byla stolica Rzeszy Niemieckiej ?? Kiedy ??? :-)
                                • ballest Re: Do Tych co historii nie znaja 16.11.02, 20:33
                                  Nie tylko ze byla stolica Rzeszy, tam tez powstal pierwszy niemiecki
                                  Uniwersytet !!!
                                  Masz kolegow czeskich, zapytaj sie kto zbudowal Hradcany.
                                  • luka Re: Do Tych co historii nie znaja 18.11.02, 16:40
                                    Praga była najwyżej siedzibą cesarza, dlatego może być uznawana przez ballesta
                                    za stolicę Rzeszy. Ale na takiej zasadzie prawie każde miasto w którym był
                                    kiedyś dwór cesarza to jego stolica. A odpowiadać na pytanie kto zbudował
                                    Hradczany chyba nie powinniśmy bo ballest chyba nigdy nie słyszał o Borzywoju
                                    I, Władysławie II itd., jak poczyta to się dowie.
                                    • ballest Re: Do Tych co historii nie znaja 18.11.02, 20:34
                                      Hradczany jak sama nazwa wskzuje zbudowal Karol(IV)z dynastii Luxemburgow, a
                                      siedziba cesarza czy krola byla zawsze stolica Rzeszy, do dzisiaj nie jest
                                      inaczej , albo??? Siedziba rzadu jest stolica !!!!
                                      Nie jest to uznawane przez Ballesta ale przez wszystkich, najwiekszym
                                      zdziwieniem dla mnie jest, ze Ty tego nie wiedziales.
                                      TRUDNO, teraz juz wiesz !!!!!!!
                                      • ballest Re: Cos o Pradze 18.11.02, 21:34
                                        wiem.onet.pl/wiem/00264a.html#s00
                                        • dzony_bi_gut Re: Cos o Pradze 18.11.02, 23:05
                                          przejrzalem krótko ale nie zauwazylem nic o stolicy Rzeszy... Więc jak to jest?
                                        • luka Re: Cos o Pradze 19.11.02, 13:17
                                          Chłopie MIASTO HRADCZANY a nie zamek na Hradczanach !!! Poza tym jak na to
                                          wskazuje nazwa ? bo ja myślałem że to od nazwy hrad czyli gród po polsku.

                                          Jaka stolica? Siedzibą rządu? jakiego rządu ? za Karola IV???????? jak jechał
                                          do Karlowych Varów to jechał z nim cały dwór i wtedy tam była stolica. Stolica
                                          Czech !!! Bo cesarstwo nie miało stolicy !!! chyba że to ostatecznie miejsce
                                          koronacji na cesarza mogło być !!!
                                          • Gość: ballest Re: Cos o Pradze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.11.02, 18:01
                                            Jak chcesz to mogly byc tez K.Vary stolica, ale ze to nie byla oficjalna
                                            siedziba cesarska, to dlatego Praga.
                                            Oprocz Pragi stolica Rzeszy byl Speyer, Wieden, Aachen, Frankfurt i Berlin.
                                            Maze jeszcze cos zapomnialem, ale nie chce mi sie sprawdzac.

                                            Pyrsk

                                            Ballest


                                            Ja Achim w Pradze mowiono po niemiecku, tak jak we Wroclawiu !!!
                                            • Gość: Arnold Re: Cos o Pradze IP: 213.186.78.* 19.11.02, 19:35
                                              Wlasnie, w ktorym miescie powstal najstarszy niemieckojezyczny uniwersytet?
                                              • ballest Re: Cos o Pradze 19.11.02, 20:10
                                                W PRADZE !!!!
                                            • Gość: achim Re: Cos o Pradze IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 21:04
                                              Gość portalu: ballest napisał(a):

                                              > Ja Achim w Pradze mowiono po niemiecku, tak jak we Wroclawiu !!!

                                              I co z tygo co sam godoli po nimicku? U nos downi godali po francusku (ta wyszo
                                              kasta) i co, bylimy wo Francyji? Swajcary godajom tyz po nimiecku, som une w
                                              reichu?
                                              • Gość: Ballest Re: Cos o Pradze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.11.02, 21:13
                                                Achim, Austriokow tysz w Reichu dzisiej niy ma , a Wien bylo jego stolica !!!
                                      • Gość: achim Re: Do Tych co historii nie znaja IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 20:53
                                        ballest napisał:

                                        > Hradczany jak sama nazwa wskzuje zbudowal Karol(IV)z dynastii Luxemburgow, a
                                        > siedziba cesarza czy krola byla zawsze stolica Rzeszy, do dzisiaj nie jest
                                        > inaczej , albo??? Siedziba rzadu jest stolica !!!!
                                        > Nie jest to uznawane przez Ballesta ale przez wszystkich, najwiekszym
                                        > zdziwieniem dla mnie jest, ze Ty tego nie wiedziales.
                                        > TRUDNO, teraz juz wiesz !!!!!!!
                                        >
                                        Typowo "argumentacjo" Urbana ;) Some gizdy godosz, a historyjo to Ty ni znosz
                                        abo zdziebko znosz ino propagandom obcom ciepiesz
                                  • Gość: achim Re: Do Tych co historii nie znaja IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 23:18
                                    ballest napisał:

                                    > Nie tylko ze byla stolica Rzeszy, tam tez powstal pierwszy niemiecki
                                    > Uniwersytet !!!
                                    > Masz kolegow czeskich, zapytaj sie kto zbudowal Hradcany.

                                    Chopie, ty musi cytosz encyklopedyja skribowano za unkla Adolfa, i patrzol bez
                                    nimickie bryle!!!
                                    Mosz tukej o Karolu IV Luxemburskim! un bol krol ceski wpszudzi a tokze
                                    nimicki. w tyk casach rzundzili familie rodowe. Un robiol wojna z insymi
                                    nimcoma. Kaj tom mosz reich nimicki?
                                    wiem.onet.pl/wiem/00b679.html

                                    > tam tez powstal pierwszy niemiecki Uniwersytet !!!
                                    Jales zafanzolil faruńsko!!! Ganz "niemiecki" ni????
                                    • Gość: Arnold Re: Do Tych co historii nie znaja IP: 213.186.78.* 19.11.02, 00:17
                                      W tych czasach odbyl sie jedyny w historii majacy miejsce na wschod od Laby
                                      zjazd ksiazat rzeszy. W Breslau, stolicy Slaska, skladnika krolestwa Czeskiego.
                                      • Gość: ! Re: Do Tych co historii nie znaja IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 19.11.02, 22:25
                                        Achim widza ze tys tyz taki pospolity polton,
                                        zobocz se synek jaki byl jezyk wykladowy w XIV i XV wieku na uni prag.
                                        parg bol tez w grubej wynkszosci przez nimcow zamieszkany.
                                        jak widza edukacja w inernecie robi swoje jedyn baran po drugim tu is pojawio
                                        • ballest Re: Do Tych co historii nie znaja 19.11.02, 22:41
                                          Achim, czytej ale richtig, to jest po polsku napisane:
                                          www3.uj.edu.pl/alma/04/35.html
                                          • hanys_hans Re: Do Tych co historii nie znaja 20.11.02, 06:57
                                            ballest napisał:

                                            > Achim, czytej ale richtig, to jest po polsku napisane:
                                            > <a
                                            href="http://www3.uj.edu.pl/alma/04/35.html"target="_blank">www3.uj.edu.pl/a
                                            > lma/04/35.html</a>

                                            Achim musi miec´ to po rusku napisane, inaczy niy uwjerzy za pjeroona!
                                            • Gość: achim Re: Do Tych co historii nie znaja IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 15:22
                                              hanys_hans napisał:

                                              > Achim musi miec´ to po rusku napisane, inaczy niy uwjerzy za pjeroona!

                                              wielko szade, no achim ni zno po rusku, a chciolby :((((((
                                          • Gość: achim Re: Do Tych co historii nie znaja IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 14:41
                                            ballest napisał:

                                            > Achim, czytej ale richtig, to jest po polsku napisane:
                                            > <a
                                            href="http://www3.uj.edu.pl/alma/04/35.html"target="_blank">www3.uj.edu.pl/a
                                            > lma/04/35.html</a>

                                            No jale jo ni widza co chcioles pedziec bez tyn link? Jo wim co Ty galancie
                                            umisz richtowac dugie linki, czymej sie tymata bo tako dyskusyja to na nic.
                                            pyrsk
                                            achim
                                        • Gość: achim Re: Do Tych co historii nie znaja IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 16:38
                                          Gość portalu: ! napisał(a):

                                          > Achim widza ze tys tyz taki pospolity polton,
                                          > zobocz se synek jaki byl jezyk wykladowy w XIV i XV wieku na uni prag.
                                          > parg bol tez w grubej wynkszosci przez nimcow zamieszkany.
                                          > jak widza edukacja w inernecie robi swoje jedyn baran po drugim tu is pojawio

                                          Starzik "!" ty to widza ganc kulturom fichtujes, zarozki tukej s "baranamy"
                                          wyjizdzosz :P.
                                          Wisz, jo se tak mysla co ty ino ganz erzac-nimiec, prowdziwy nimiec jale tak by
                                          ni wyzywol.
                                          ty mosz u mnie buklo, to ostatnio skryba, godka s tobom mi nie przaje :/
                                    • Gość: sjznya Re: Do Tych co historii nie znaja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.11.02, 18:38
                                      Gość portalu: achim napisał(a):

                                      > ballest napisał:
                                      >
                                      > > Nie tylko ze byla stolica Rzeszy, tam tez powstal pierwszy niemiecki
                                      > > Uniwersytet !!!
                                      > > Masz kolegow czeskich, zapytaj sie kto zbudowal Hradcany.
                                      >
                                      > Chopie, ty musi cytosz encyklopedyja skribowano za unkla Adolfa, i patrzol
                                      bez
                                      > nimickie bryle!!!
                                      > Mosz tukej o Karolu IV Luxemburskim! un bol krol ceski wpszudzi a tokze
                                      > nimicki. w tyk casach rzundzili familie rodowe. Un robiol wojna z insymi
                                      > nimcoma. Kaj tom mosz reich nimicki?
                                      > <a
                                      href="http://wiem.onet.pl/wiem/00b679.html"target="_blank">wiem.onet.pl/wiem
                                      > /00b679.html</a>
                                      >
                                      > > tam tez powstal pierwszy niemiecki Uniwersytet !!!
                                      > Jales zafanzolil faruńsko!!! Ganz "niemiecki" ni????



                                      www.wiw.pl/historia/dziejepanstw/062-122.asp
                                      (...) W 1348 r. Karol ufundował uniwersytet w Pradze, pierwszy uniwersytet na
                                      terenie Rzeszy. Kancelaria cesarska przyczyniła się do rozwoju niemieckiego
                                      języka literackiego (praski kancelaryjny język niemiecki).
    • Gość: Bytom Re: Okupacja Śląska przez Polaków ???? IP: *.dip.t-dialin.net 20.11.02, 07:41
      polonizacja SL
      Autor: Gość: patriota sl IP: *.icm.edu.pl / *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
      Data: 22-08-2002 23:20 + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując


      --------------------------------------------------------------------------------
      Witam chcialbym napisac troche jak to Polacy przywlaszczali sobie Slask, no coz
      znowu nie uda nam sie umknac od historii. Proces
      ten nastepowal wieloetapowo i na roznych plaszczyznach i jak dowodza ostatnie
      dni trwa nadal dzisiaj jednak mamy demokracje i nie
      jestesmy juz tak bezbronni jak to bylo 50 lat temu. tak sie sklada ze nie
      jestem niemcem nie mam tam nawet rodziny, ani
      obywatelstwa czuje sie natomiast zwiazany kulturowo z ta ziemia z jej dziejami
      i dokonaniami, co gorsza polacy okreslaja miejsce z
      jakiego sie wywodze polskim slaskiem, akurat
      to ze paru zdziadzialych facetow w jalcie pozwolilo zagarnac te ziemi Polakom
      to jeszcze o niczym nie swiadczy
      zreszta sam musialbym szukac cech ktore mam wspolne z polakami ja tych cech po
      prostu nie posiadam, a znam polakow bardzo dobrze
      wiec wiem o czym mowie, ale mialo byc o historii.
      Pierwsza decyzja zwaistujaca co mialo sie stac potem byla likwidacja autonomii
      Slaska decyzja KRN nie sejmu, byla to decyzja
      bezprawna.
      W dalszej kolejnosci spalszczania slaska odegraly niwatpliwie czystki etniczne
      dokonywane przez polakow po zajeciu tych ziem przez
      wojska radzieckie, z rownolegle dokonujacymi sie wypedzeniami z obszaru G
      Slaska, to im jednak nie wystarczylo wobec tego zaczeli
      organizowac obozy do gornoslazakow w Lambinowicach chyba najbardziej znany,
      potem jaworze, oswiecim, z relacji swiadkow nie byli
      tam wizieni tylko niemcy lecz osoby narodowosci Slaskiej, czesc zas
      gornoslazakow zostalo wywiezionych do ZSRR tam nie
      przyzwyczajeni do takich temperatur i takich warunkow gineli w okropnych
      okolicznosciach. Tak dzialo sie pod koniec lat 40 i z
      poczatkiem 50-tych. W kolejnym momencie proces przywlaszcania Slaska przybral
      inny charakter typowo propagandowy polegajacy na
      akcentowaniu mitow narodowych o polskosci Slaska jednoczesnie w miejsce
      wypedzonych Slazakow zaczeli przyjezdzac Polacy. Na Slasku
      przez Slazakow okreslani jako Gorole to ci z kongresowki i Hadziaje to ci za
      Buga, mieszkancow kongresowki najwiecej przyjechalo
      z malopolski, zwalaszcza z okolic Kielc, Krakowa, Czestochowy hadzaje zajmowali
      domy bezposrednio po Slazakach i pojawili sie
      wczesniej, nieco wczesniej niz gorole,do goroli nie starczylo juz mieszkan wiec
      do nich budowano nowe osiedla z wielkiej plyty z
      cala infrastuktura szkolami, przedszkolami, swietlicami, sklepami osiedlowymi,
      tam w tych szkolach nauczyciele rowniez byli
      gorolami gdzie na lekcjach historii uczono sie bredni o polskosci tych ziem,
      teraz ci polacy budza sie i z zadziwieniem pytaja
      skad sie wzial narod slaski, otoz odpowiadam korzenie narodu Slaskiego sa ponad
      tysiacletnie. By moc ich wszystkich zakwaterowac
      twozono nowe cale miasta w oparciu o istniejace Slaskie wsie te miasta to
      Jastrzebie, Zory, Tychy, Rybnickie osiedla, Czerwionka
      Leszczyny. Hadziaje znowu zdominowali takie miasta jak Gliwice, Zabrze, Opole.
      Ze nie wspomne o Dolnym Slasku. Wszedzie sie
      jednak ucza pierdul o Polskosci slaska i o milosci Slazakow do polakow
      wyrazonej niby w powstaniach slaskich. Przyklad powstan
      Slaskich to taki przyklad polskiej nowomowy bo gdyby rozumienie prawa i swobod
      czlowieka bylo takie jak dzisiaj to Pilsudski
      siedzial by dzisiaj przed Trybunalem Sprawiedliwosci w Hadze. zas korfanciorzom
      same Sloonzoki porozwalili by lby, a Korfanty
      musilby uciekac jak zaszcuty pies przed listym gonczym, to taka mala dygresja
      na temat dokonan korfantego i jego ludzi.

      Tak jednak dokonywano przywlaszczenia Slaska do konca lat 70-tych potem
      wstrzymano budowe osiedli bo ekonomia zaczela pzewazac
      nad propagandom, W dalszym ciagu jednak dzialala machina propagandowa Slaskosc
      byla starannie kasowana ze szkol, urzedow, zas na
      lekcjach histori epatowano zbrodniami faszystowskimi tak ze sami Slazacy mimo
      ze nigdy nie byli uprzedzeni do narodu Niemieckiego
      zaczeli zachowywac sie i myslec wobec niemcow jak rodowici Polacy,efekt
      spolszczenia, zapominajac ze to Polacy twozyli obozy do
      Slazakow o ktorych nawet dzisiaj malo sie mowi a juz wcale nie mowi sie kto to
      zrobil. Potem przyszedl stan wojenny ktory zmusil
      wielu Slazakow do wyjazdow do Niemiec, Angli i Stanow, Australi dzisiaj ich
      dzieci zaczynaja powracac do swoigo Haymatu mimo
      lepszych perspektyw zycia na obczyznie, czesto to oni wlasnie nadaja nowy rytm
      kulturowy miastom slaskim, czesto to wlasnie oni sa
      prawdziywymi animatorami zycia kulturalnego mlodziezy slaskich miast.

      W koncu przyszla demokracja tak naprawde po raz pierwszy w polsce bo wczesniej
      jej nigdy w historii polski nie bylo, ktorej polacy
      ucza sie w bolach najpierw przebudzila sie mniejszosc Niemiecka do dzisiaj
      pamietam szowinistyczne epitety rzucane pod adresem
      Niemcow na Gornym Slasku, polacy zwlaszcza elity musialy jednak skapitulowac
      chcac sprawiac wrazenie w miare europejskich po
      rozpadzie ZSRR i na fali demokratyzacji zycia politycznego niemcom udalo sie
      stwozyc wlasne stowazyszenia. Po Niemcach zaczeli
      budic sie Slazacy niestety Slazacy nie mieli tyle szczescia co Niemcy w postaci
      silnego panstwa europejskiego tym samym sa
      poniekad skazani na wlasne sily niestety walka o prawa i podmiotowosc Slazakow
      trwa do dzisiaj, slazacy wciaz jednak stykaja sie z
      silnym polskim oporem czy to na plaszczyznie prawnej brak akceptacji do
      organizowania Slaskich stowazyszen, czy na plasczyznie
      kulturalnej i propagandowej o ktorej teraz troche.
      Niemal od poczatku ingerencji polakow w zycie na Slasku probowano pozbawic nas
      Slazakow wlasnej kultury, wlasnej tozsamosci
      najpierw przez ja jawna eliminacje w formie destrukcji wszystkiego co Slaskie
      lub Niemieckie kiedy takich zeczy zostalo niewiele
      postanowiono wmawiac przez caly aparat propagandowy ze to co polskie jest
      lepsze madrzejsze, piekniejsze niz to co Slaskie byly to
      tezy nieraz wypowiadane przez tzw polskie srodowiska intelektualne, zas to
      czego nie mozna bylo tak zbalamucic to taka zacz
      okreslano jako przyklad polskosci wbrew oczywistym faktom, tak robi sie i dzis
      ostatni taki przyklad to bylo sprowadzenie repliki
      panoramy raclawickiej do muzeum gornoslaskiego, jeszcze czekac jak beda wmawaic
      slaskim dziecia ze tam gineli ich slascy
      dziadowie. sposob kreowania slazaka przez media jako osoby niezbyt
      rozgarnietej, by nie powiedziec glupiej porozumiewajacej sie
      niby niepoprawna polszczyzna, ktorej byt jest skoncentrowany na zalatwianu
      podtstawowych fizjologicznych potrzeb ma ukryte
      przeslanie do tej czesci Slazakow ktora pozostala w swoim Haymacie " widzicie
      jacy jestescie musicie sie zmienic musicie sie
      wyzbyc wlasnego ja, musieci zostac spolszczeni". taki jest cel tego przeslania
      spryt iscie gebelsowski wogole uwazam ze Polacy to
      byli najpojetnuejsi ucznowie gebelsa. My jednak trwamy i trwac bedziemy i
      nikomu sie nie poddamy a jesli bedzie trzeba to jestesmy
      gotowi do najwiekszych poswiecen w obronie naszej ziemi naszego Haymatu naszego
      Slaska.




      • dzony_bi_gut Trzymajmy się faktów... 20.11.02, 16:07
        > mieszkancow kongresowki najwiecej przyjechalo
        z malopolski, zwalaszcza z okolic Kielc, Krakowa, Czestochowy <

        Chciałbym zwrócić uwagę, że Kraków i jego okolice nie należały do Kongresówki.

        pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka