Gość: fesia
IP: *.kat.3s.pl
17.03.06, 12:43
Lokalne władze kilku niemieckich landów chcą wszystkich cudzoziemców
ubiegających się o niemieckie obywatelstwo poddać testowi możliwemu do
zaliczenia jedynie przez ludzi wybitnie wykształconych. Badenia-Wirtembergia
i Hesja już wprowadziły nakaz wypełniania przez obcokrajowców specjalnych
kwestionariuszy, w których należy odpowiedzieć na 100 pytań problem polega na
tym, że pytania w "teście na obywatelstwo" są tak trudne i całkowicie
nieistotne, że nawet rdzenni Niemcy mają trudności z prawidłową odpowiedzią
Nie brakuje też dziwnych pytań z innych dziedzin, np. co oznacza
słowo "holokaust"? Jeżeli ktoś słowo "holokaust" określa jako bajka - co na
to odpowiesz? Wytłumacz określenie "prawo do istnienia Izraela".
Test na obywatelstwo opracowano także w Holandii, który jednak w
przeciwieństwie do niemieckiego, też nie wolnego od prób światopoglądowej
indoktrynacji, jest głównie narzędziem libertyńskiej indoktrynacji. Chętni do
osiedlenia się w Holandii muszą wykazać się nie tyle wiedzą o kraju i jego
historii, lecz "niezbędną" tolerancją wobec obyczajowych wynaturzeń, które
stanowią już trwały element holenderskich realiów.
Z poziomem edukacji w Nimcach to musi być żle ,skoro taki odsiew...abo o te
patenty idzie..??