sebush 06.12.02, 22:51 Znacie jakies gliwickie dowcipy, czy inne zabawne momenty zwiazane z Gliwicami? Hmmm??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ballest Re: A moze by tak na wesolo o Gliwicach... 06.12.02, 23:03 Sebusch jedyn mom: Po II wojnie spotykou moj Schwager Bena i sie pytou jak mu sie wiedzie? --Beno godou,- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A6 grudnia 2002 To te Niemce po Polsku godoli? IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.02, 23:28 no i wyszlo szydlo z worka Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: To te Niemce po Polsku godoli? 06.12.02, 23:30 Jakie szydlo, pisze prawde, albo nie??!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Feniks Prawda jest względna IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 08.12.02, 13:44 ballest napisał: > Jakie szydlo, pisze prawde, albo nie??!!! Ja pamiętam inną prawdę ballest: Przez kilka lat tuż po wojnie, przy wejściu do dawnego PDT (tego przy moście kłodnickim) stał inwalida (bez ręki i nogi) w zniszczonym wojskowym mundurze. Był to powstaniec warszawski. Stał tak długimi godzinami podparty o kuli, ale nie żebrał do czapki, tylko usiłował coś na życie zarobić sprzedając papierosy, zapałki i kamienie do zapalniczki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Powstaniec Re: Prawda jest względna IP: *.dip.t-dialin.net 08.12.02, 14:18 I ja go pamietam, tylko ze to niebyl zaden powstaniec. Takich ktorzy podaja sie za warszawskich powstancow znajdziesz i dzisiaj jeszcze w kazdym wiekszym miescie. A naiwniacy tez sie ciagle jeszcze trafiaja. Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: Prawda jest względna 08.12.02, 19:33 Zaluje tych ludzi , co w tym powstaniu zgineli, lub cos stracili, ale to byla chyba najwieksza glupota drugiej wojny, bo Rosjanie byli na drugim brzegu Wisly, wiec po co ludzi niszczyc.Hitler mial wtedy wojne przegrana. Co do tego co napisalem, to byl kawal, ale jak widze, kawalow tu nikt na forum zrozumic nie potrafi, wiekszosc ma jakies kompleksy. Odpowiedz Link Zgłoś
pejta.ka Re: Prawda jest względna 08.12.02, 19:43 tak a propos, kojarzycie tą kobietę, co naprzeciwko GCHu zapalniczki do gazu sprzedaje? No, to ona tak od kilkudziesięciu lat. Najpierw zapałki, potem zapalniczki. W końcu trzeba iść z duchem czasu ;P Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: A moze by tak na wesolo o Gliwicach... 06.12.02, 23:04 sebush napisał: > Znacie jakies gliwickie dowcipy, czy inne zabawne momenty zwiazane z > Gliwicami? Hmmm??? www.boardy.de/showthread.php3?threadid=34087827 Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: A moze by tak na wesolo o Gliwicach... 08.12.02, 11:08 W Szkole w Glywicach prawdziwe zdarzenie: Manek Klouta nie bou najlepszy w szkole. Tyn huncwot juzas prawie bouzny na lekcji robiou. Pani profesorka w do niego: --Klouta, ta jestes taki glupi, najglupszy w caly szkole, masz tutaj 10 zl. i idz do rzeznika, kup sobie za to trocha mozgu, moze bedziesz madrzejszy. Manek je wziou, jak juz we futrzinach stou, to sie uobejreou i pedziou: Odpowiedz Link Zgłoś