braid
05.05.06, 12:35
Sto lat temu ludzie myli zęby proszkiem, ręce - ługiem i nie znali kremów.
Recepturę pasty, pierwszego kremu i plastra na rany opracował gliwiczanin
Oskar Troplowitz
Na rynku w Gliwicach, u wylotu ulicy Bytomskiej, tam, gdzie stał rodzinny dom
Troplowitzów, stoi dzisiaj kamienica wybudowana tuż po wojnie. W niczym nie
przypomina przedwojennego budynku, który poszedł z dymem, gdy Rosjanie weszli
do Gliwic.
Przodkowie Oskara byli odważni. Gdy wybrali się w podróż na Śląsk, Żydom nie
było wolno osiedlać się tu w miastach. Zaryzykowali. W Gliwicach przyjęli
nazwisko od swej rodzinnej miejscowości: Troplowitz (dziś Opavica w
Czechach).
miasta.gazeta.pl/katowice/1,72055,3322954.html
Z niezbednika slaskiego ... ale warto wspomniec o tym znanym Gliwiczaninie