Bierni palacze

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 22:59
Niby obowiązuje zakaz palenia w pomieszczeniach zamkniętych, ale prawie nikt
się tym nie przejmuje. Nawet jak palacz zamierza wyjść na papieroska, jakaś
litościwa dusza proponuje mu pozostanie w pokoju. Mimo, że uchodzę za
pogromcę palaczy, często wracając do domu, czuję, że moje włosy i ubranie
śmierdzą tytoniem. Obrzydliwość.
    • Gość: gosc Re: Bierni palacze IP: *.gl.digi.pl 19.02.07, 23:21
      Chcesz o tym porozmawiać?
    • mieszko966 Re: Bierni palacze 20.02.07, 02:01
      Przydałby się i u nas przepis, znany z kilku państw UE, mówiący o całkowitym
      zakazie palenia między innymi w pubach i restauracjach. Zgadzam się, że jest to
      trochę nienormalne, żeby paląca mniejszość narzucała się niepalącej większości
      i jeszcze do tego psuła jej zdrowie.
      • sss9 Re: Bierni palacze 20.02.07, 07:55
        mieszko966 napisał:

        > Przydałby się i u nas przepis, znany z kilku państw UE, mówiący o całkowitym
        > zakazie palenia między innymi w pubach i restauracjach. Zgadzam się, że jest to
        >
        > trochę nienormalne, żeby paląca mniejszość narzucała się niepalącej większości
        > i jeszcze do tego psuła jej zdrowie.

        9 mln palaczy, to spora mniejszość. ich prawa się nie liczą? a państwo, które
        dopuszcza i czerpie całkiem spore zyski z produkcji i obrotu wyrobami
        tytoniowymi, to już jest w porządku?
        przy okazji, policz kiedyś w pubie palących i niepalących. zdziwisz się kto jest
        mniejszością. oczywiście zawsze będziesz mógł powiedzieć, że niepalący zostali w
        domu właśnie z powodu zadymienia w lokalach, ale właścicielom knajp wszelakich
        jakoś to nie przeszkadza.
        • betoniarz-zbrodniarz Re: Bierni palacze 20.02.07, 08:19
          Krótkie pytanie - palisz? :-)

          A w ogóle to pozdrowienia!
          • sss9 Re: Bierni palacze 20.02.07, 10:18
            he he he, zawsze to samo pytanie. nie palę od blisko roku, ale zawsze w takich
            krucjatach zastanawiało mnie dlaczego taki zakaz musi być wprowadzony przez
            państwo, pod groźbą finansowej kary dla palacza i właściciela lokalu? dlaczego
            ten wspaniały wynalazek jakim jest "wolny rynek" w jakimkolwiek kraju sam nie
            uregulował tego problemu?
            • kolceros Re: Bierni palacze 20.02.07, 11:22
              hehehe masz racje. Pewnie dlatego, ze w knajpie nie mozna anonimowo zwyzywac
              wlasciciela jak np. na forum. Ale gdyby klienci po zamowieniu stwierdzali, ze
              warunki zadymieniowe im nie odpowiadaja i dziekuja, to po jakims czasie pewnie
              czesc wlascicieli zastanowilaby sie moze nad tym zagadnieniem.
        • kolceros Re: Bierni palacze 20.02.07, 08:27
          ssssss Ty wstretny kopciuchu. Z jednej strony knajpiarze przeginaja robiac przy
          sasiednich stolikach strefe dla nie- i palacych- i tu masz racje. Z drugiej to
          to o czym pisala ada, palacze sa egoistami ;))
          • sss9 Re: Bierni palacze 20.02.07, 10:21
            w poście Mieszka jest taki fajny przykład o trującej mniejszości i trutej
            większości. zupełnie jak z ciężarowym ruchem w centrum. ;)
            • mieszko966 Re: Bierni palacze 20.02.07, 11:08
              > w poście Mieszka jest taki fajny przykład o trującej mniejszości i trutej
              > większości. zupełnie jak z ciężarowym ruchem w centrum. ;)


              Mimo wszystko ruch tirów (czy w ogóle samochodów) to jest pewna konieczność, a
              palenie papierosów, to zykła fanaberia.
              • fesia Re: Bierni palacze 20.02.07, 11:38
                Zastanawiam sie czemu jest tak duzo ludzi deklarujacych niepalenie a jakos
                nie powstaja knajpy z calkowitym zakazem palenia...
                Rynek sam wyreguluje proporcje pomiędzy jednymi pubami a drugimi.
                Najgorsze sa te nie palące "zrzedy".Pcha sie taki do zadymionego pubu i od razu
                chce wprowadzić swoje porządki;))Zamiast chodzić do knajpek z zakazem palenia..
                na zdrowie by takiemu przynajmiej wyszło ;))
                • Gość: Ada Re: Bierni palacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 15:59
                  Knajpkę mogę sobie wybrać, ale z miejscem pracy sprawa jest bardziej
                  skomplikowana. Podobają mi się miejsca do palenia wyznaczone na korytarzu. Na
                  palarnię szkoda pomieszczenia. To dla tych, którzy nie mają biura tylko do
                  swojej dyspozycji. Jeżeli palacz ma pokój tylko dla siebie, to nie widać go
                  wśród kłębów dymu. Niestety, czsem muszę wejść do takiego biura. Ale to palacze
                  muszą walczyć z nietolerancją. Moją również.
                  • aka10 Re: Bierni palacze 20.02.07, 16:59
                    Ada: "Podobają mi się miejsca do palenia wyznaczone na korytarzu"
                    Gdybym byla na Twoim miejscu,to wcale by mi sie nie podobalo przechodzenie
                    przez zadymiony korytarz.Jak palic,to wio przed budynek.Chociazby i z 12-tego
                    pietra.Pozdrawiam.
                    • Gość: Ada Re: Bierni palacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 18:14
                      Słowa: "podobają mi się" powinnam od razu wziąć w cudzysłów. Oczywiście, że
                      jest to beznadziejny pomysł. Wpadł na niego dyrektor, niepalący. Może dzięki
                      temu ma kontrolę nad palaczami?
                    • myha1 Re: Bierni palacze 20.02.07, 18:17
                      aka10 napisała:

                      > Ada: "Podobają mi się miejsca do palenia wyznaczone na korytarzu"
                      > Gdybym byla na Twoim miejscu,to wcale by mi sie nie podobalo przechodzenie
                      > przez zadymiony korytarz.Jak palic,to wio przed budynek.Chociazby i z 12-tego
                      > pietra.Pozdrawiam.



                      brawo Aka, ja też tak myślę :))...i w pracy nie palę w ogóle .
              • sss9 Re: Bierni palacze 20.02.07, 12:06
                mieszko966 napisał:

                > Mimo wszystko ruch tirów (czy w ogóle samochodów) to jest pewna konieczność, a
                > palenie papierosów, to zykła fanaberia.

                tranzyt TIR-ów przez centrum miasta, to nie jest konieczność, bo nadkładając
                drogi i tak dojechałyby do miejsca przeznaczenia, więc ten "argument" odpada.
                protestów w/s samochodów w ogóle nie ma. zapytaj kogoś mądrzejszego jak
                wyglądałby budżet państwa bez wpływów z obrotu wyrobami tytoniowymi, a będziesz
                wiedział co to fanaberia. :)
                • mieszko966 Re: Bierni palacze 20.02.07, 17:17
                  > tranzyt TIR-ów przez centrum miasta, to nie jest konieczność, bo nadkładając
                  > drogi i tak dojechałyby do miejsca przeznaczenia, więc ten "argument" odpada.

                  Biorąc pod uwagę, że autostrada A4 nie jest, jak twierdzi minister transportu,
                  drogą ogólnodostępną (więc nie można po niej prowadzić objazdów), a DK-88 wciąż
                  jest w remocie, byłbym, póki co, daleki od odrzucenia tego argumentu.
                  Poczekajmy do stycznia, wtedy, miejmy nadzieję, sytuacja diametralnie się
                  zmieni.


                  > zapytaj kogoś mądrzejszego jak wyglądałby budżet państwa bez wpływów z obrotu
                  > wyrobami tytoniowymi, a będziesz wiedział co to fanaberia. :)

                  Ja nie twierdzę, że państwo nie czerpie zysków z akcyzy, w tym z tej nałożonej
                  na produkty tytoniowe. Nie znaczy to jednak, że palacze mogą z tego tytułu
                  bezkarnie podtruwać innych ludzi. Jeśli muszą koniecznie palić, niech robią to
                  na świeżym powietrzu, a nie w ciasnych, kiepsko wietrzonych lokalach, do jakich
                  niewątpliwie należą puby czy restauracje i jeszcse sporo innych miejsc, jak np.
                  windy. Wchodzenie to zadymionej windy też nie należy do przyjemności (podobnie,
                  jak dymanie 9 pięter po schodach ;).

                  Moim zdaniem państwo powinno ostatecznie rozwiązać ustawowo sprawę palenia w
                  zamkniętych miejscach publicznych. Nawet jeśli nie ze względu na ludzi, to
                  przynajmniej ze względu na oszczędności dla budżetu, jakie to przyniesie
                  (głównie na leczeniu chorób wywołanych biernym paleniem).
    • mieszko966 Ciężkie czasy dla palaczy 28.02.07, 05:41
      Wielkimi krokami nadchodzą ciężkie czasy dla palaczy. Jeszcze w tym półroczu
      może zostać wprowadzony całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych.
      Ministerstwo Sprawiedliwości chce karać za rzucanie niedopałków na ulice
      grzywną nawet do 1500 zł.

      gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/704596.html
      • fesia Re: Ciężkie czasy dla palaczy 28.02.07, 09:59
        mieszko966 napisał:

        > Ministerstwo Sprawiedliwości chce karać za rzucanie niedopałków na ulice
        > grzywną nawet do 1500 zł.

        [...]"Co to oznacza: miejsce niedozwolone? Oznacza każde inne miejsce niż kosz
        na śmieci, czy wyznaczony gdzieś na deptaku pojemnik na niedopałki!"

        Ano rzecz w tym, że uderza się nie tylko w tych, co trzeba :(
        Fakt , ze trawa czasami musi przebijać się przez zbitą skorupę niedopałkiów
        (petów) , ale wkoło też jest prawie regularne wysypisko. Karanie ,a
        przynajmniej edukacja powinna dotyczyc wiekszości - te śmieci na ogół same nie
        chodzą...
        Ciekawe czy karanie bedzie tyczyło osób żujacych gumy. Czasami asfalt czy
        chodnik jest cały biały od powyrzucanych gum .... Na śmiecie rozwiązaniem nie
        jest karanie palaczy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja