Artykuł o niczym

30.03.07, 11:20
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4025310.html
dużo słów, zero treści.
    • fesia Re: Artykuł o niczym 30.03.07, 11:35

      Jak to o niczym ? sam tytuł wskazuje ,ze to jakieś śledztwo dziennikarskie , abo?
      • sss9 Re: Artykuł o niczym 31.03.07, 10:08
        fesia napisała:

        >
        > Jak to o niczym ? sam tytuł wskazuje ,ze to jakieś śledztwo dziennikarskie ,
        > abo?

        dało odpowiedź na pytanie? na to zadane pytanie? :)
        • fesia Re: Artykuł o niczym 31.03.07, 13:31
          sss9 napisał:

          > dało odpowiedź na pytanie? na to zadane pytanie? :)

          Oj ,nie narzekaj , może to jakiś zabieg pijarowski i tytuł nie jest
          najważniejszy ? Nawet obiektywnie - na zawartość treściową nie wpłynął
          przesadnie, prawda?
          • sss9 Re: Artykuł o niczym 24.07.07, 16:39
            fesia napisała:

            > sss9 napisał:
            >
            > > dało odpowiedź na pytanie? na to zadane pytanie? :)
            >
            > Oj ,nie narzekaj , może to jakiś zabieg pijarowski i tytuł nie jest
            > najważniejszy ? Nawet obiektywnie - na zawartość treściową nie wpłynął
            > przesadnie, prawda?

            PR świetny, tylko, że mija czwarty miesiąc "remontu". :DDD
    • pit-zeolit Re: Artykuł o niczym 30.03.07, 12:13
      sss9 napisał:

      > miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4025310.html
      > dużo słów, zero treści.


      A pamiętasz prof Suchodolskiego ? Kisiel w swoim "alfabecie Kisiela" pisal, że
      nie znal takiego jak on, ktory by napisal tyle ksiazek o niczym
      • sss9 Re: Artykuł o niczym 31.03.07, 10:11
        pit-zeolit napisał:

        > A pamiętasz prof Suchodolskiego ? Kisiel w swoim "alfabecie Kisiela" pisal, że
        > nie znal takiego jak on, ktory by napisal tyle ksiazek o niczym

        pisarze to nie są, ale poczytaj pewne wiejskie forum. zdziwisz się ile można
        wylać wody. ;)
    • Gość: basiora O czym Wy dyskutujecie, skoro tego nie ma? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 17:10
      Tyle na ten temat znaleziono pod wskazanym linkiem.


      "Nie znaleziono strony o podanym adresie.

      Przepraszamy. Strona, której szukasz nie została odnaleziona. Prawdopodobnie
      została skasowana, zmieniono jej nazwę albo została czasowo usunięta. Sprawdź
      poprawność adresu lub zajrzyj na stronę startową naszego serwisu www.gazeta.pl

      Polecamy również skorzystanie z Internetowego Archiwum Gazety Wyborczej".

      Tylko tyle można przeczytać i nic ponadto.
      • Gość: mmx166 Re: O czym Wy dyskutujecie, skoro tego nie ma? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 20:52
        No właśnie - stąd tytuł "artykuł o niczym" :-)
        • Gość: Verstand W wersji gazetowej na pewno jest, nie mogli wyciąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 09:37
          O jaki to artykuł chodzi?

          Bo z linku wynika, że był to artykuł z katowickiego dodatku "Gazety Wyborczej".
          Widocznie ocenzurowano ten artykuł w wersji internetowej, ale można by go
          odnaleźć w "Wyborczej", tylko trzeba znać chociaż tytuł.
          Nikt nie czyta tych wszystkich bezsensownych bzdur, które są drukowane w GW.
          Ale skoro opinia Wasza jest taka a nie inna, to chyba nie ma czego żałować ani
          szukać.
          • sss9 Re: o co chodziło... 25.07.07, 15:26
            niektóre artykuły gdzieś przepadają, może są w płatnym archiwum?
            pokrótce, chodziło o to, że w marcu rozpoczęły się tajemnicze prace na chodniku
            przy ogrodzonym placyku, na którym stała niegdyś Synagoga. podobno miało to
            zelektryzować okolicznych mieszkańców, myślących, że wreszcie coś się będzie na
            tymże placu dziać. niestety, jak wyjaśnił autor artykułu, nie chodziło o
            jakiekolwiek prace związane z miejscem, na którym stała bożnica, ale o banalny
            remont zniszczonego ponoć chodnika.
            no to teraz ja zapytuję: ile potrzeba czasu na wymianę tego chodnika, bo coś
            mnie się wydaje, że komuś bardzo zależało nie na jego odnowieniu, ale na szybkim
            "zabezpieczeniu" paru granitowych płyt, które tworzyły na nim schodki. od
            czterech miesięcy stoją tam barierki ograniczające dostęp do glinianego
            klepiska, jakie powstało po zerwaniu płyt chodnikowych.
            tak się zabawnie składa, że niedaleko, na ul. Berbeckiego kończy się właśnie
            wymiana trotuaru. kończy się, chociaż rozpoczęto ją znacznie później niż remont
            opisanego wyżej chodnika.
Pełna wersja