Dodaj do ulubionych

Gliwiczanie dla Gliwic czyli kto?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 09:41

Po przeczytaniu wielu dyskusji toczących się również na tym forum
zainteresowało mnie stwierdzenie jednej z aktywnych działaczek GdG , z którego
wynika że najczęściej występujące i kojarzone z Gliwiczanami dla Gliwic osoby
to tylko SYMPATYCY.

Dlatego pojawia sie pytanie kto to Stowarzyszenie tworzy i kim są jego władze.
Na rozsyłanych pismach podpisuje się wyłącznie wiceprezes Mirella a zupełnie
tajemniczą osobą pozostaje prezes Stowarzyszenia. Nieznana jest tez bliżej
liczba zadeklarowanych członków. W tej sytuacji szumna nazwa zdaje się bowiem
pozostawać w jaskrawej sprzeczności z kanapowym charakterem Stowarzyszenia.
Może ktoś zechce mi wyjaśnić tę nieco tajemniczą sprawę.

Na oficjalnej stronie GdG www.gliwiczanie.republika.pl/index2.html nie
ma ani słowa o władzach stowarzyszenia.
A chyba wypadałoby, żeby mieszkańcy Gliwic wiedzieli kto z imienia i nazwiska
firmuje działania GdG?

Kiedyś wpadł mi w ręce wydawany przez sympatyków stowarzyszenia Niezależny
Serwis Informacyjny. To niewielki biuletyn z paroma artykułami, ale co ciekawe
brak w nim było jakiejkolwiek informacji na temat wydawcy. Teksty również nie
były opatrzone podpisem.
Obserwuj wątek
    • kl-2 Re: Gliwiczanie dla Gliwic czyli kto? 10.05.07, 10:34
      Jak to kto? Po co pytasz, skoro wiesz :)

      Dużo sie o tym pisze w prasie:

      To przeciez same oszołomy, handlowcy z "balcerka" i starsze panie, które lubią
      wychodzić na spacer z pieskiem na trawniczek, który zostanie zajęty pod DTŚ.

      Proste, nie?
      • betoniarz-zbrodniarz Re: Gliwiczanie dla Gliwic czyli kto? 10.05.07, 10:57
        Uważasz, że takie wypowiedzi jak Twoja tutaj przydają wiarygodności stowarzyszeniu?
      • myha1 Re: Gliwiczanie dla Gliwic czyli kto? 10.05.07, 11:06
        kl-2 napisała:

        > Jak to kto? Po co pytasz, skoro wiesz :)
        >
        > Dużo sie o tym pisze w prasie:
        >
        > To przeciez same oszołomy, handlowcy z "balcerka" i starsze panie, które
        lubią
        > wychodzić na spacer z pieskiem na trawniczek, który zostanie zajęty pod DTŚ.
        >
        > Proste, nie?


        KL , rozczarowałaś mnie..
        • Gość: mW A Ty z kolei mnie, choć tak naprawdę to nie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 13:44
          Bo wycinanie niewygodnych władzy Gliwic- tematów, pozwoliło mi wyrobić sobie- na
          Twój temat pogląd.
          Ale to że jesteś osoba młodą, zdumiewa mnie właśnie.
          Myślałam że tym różnimy sie od amerykanów (którzy wpiepszają "hod dogi" idąc na
          trującą łatwiznę), że nasza młodzież jest bardziej europejska i normalna.
          I tym sie zawiodłam na Tobie!
        • kl-2 Re: Gliwiczanie dla Gliwic czyli kto? 10.05.07, 13:58
          Bardzo mi przykro, myha. Jednak nie wierzę, że tytułowe pytanie zostało zadane
          z czystej ciekawości. Raczej po to, żeby sprowokować dyskusję, w której będzie
          można zdyskredytować każdego, kto ma jakiekolwiek związki ze stowarzyszniem
          Gliwiczanie dla Gliwic.

          Dlaczego tak podejrzewam? Nie jestem ogarnięta urojeniami, lecz mam pewne
          doświadczenia w tym zakresie. Proszę sobie przypomnieć, co wypisywał mieszko
          np. o Prof. Chorążym. Mam to szczęście, że współpracuję zawodowo od wielu lat z
          Profesorem. Jest to niezwykła postać, zasługująca na wielki szacunek, a nie na
          to, żeby pozbawieni kindersztuby młodzi ludzie pisali lekceważące posty na jego
          temat.
          Przyznaję, że ja też musiałam dorosnąć i nabrać życiowego doświadczenia, żeby
          zacząć cenić nie tylko jego dorobek naukowy i osiągnięcia organizacyjne,
          dzięki którym prowincjonalne Gliwice niemal od pierwszych lat powojennych miały
          liczący się w kraju i za granicą ośrodek naukowy. Dzisiaj może bardziej cenię
          pewne wartości, takie np. jak niezłomna postawa moralna Profesora. Patrząc na
          jego długie życie widać, że ta droga wiodła przez trudny teren, ale nigdy nie
          skręciła na manowce. Doceniają to wszyscy, ktorzy zetknęli się z Profesorem.
          Pani Rektor wręczając profesorowi dyplom doktoratu honoris causa miała łzy w
          oczach i głos jej się łamał ze wzruszenia.

          www.slam.katowice.pl/page.php?327
          HONOROWY DOKTORAT PROFESORA MIECZYSŁAWA CHORĄŻEGO
          GENY I GENETYKA – DYLEMATY I WYZWANIA

          O prof. Chorążym wszyscy w Gliwicach wiedzą, że sympatyzuje ze stowarzyszeniem
          Gliwiczanie dla Gliwic i wspiera jego działania. I posypały się już
          niewybredne, obraźliwe komentarze na jego temat, mające zdyskredytować jego
          postać. Czy spodziewacię się, że ja, lub ktoś ze stowarzyszenia rzuci na pastwę
          forumowych krzykaczy kolejne mniej lub bardziej szacowne nazwiska? Ja nie
          zamierzam brać w tym udziału.
          • myha1 Re: Gliwiczanie dla Gliwic czyli kto? 10.05.07, 16:47
            kl-2 napisała:

            > Bardzo mi przykro, myha.


            mój stosunek do tych spraw jest obojętny.....chodziło mi tylko o to , że nie
            dawałaś się dotąd sprowokować :))

            A tak w ogóle , to szczerze Wam kibicuję i życzę powodzenia, pozdrawiam .
            • kl-2 Re: Gliwiczanie dla Gliwic czyli kto? 10.05.07, 19:41
              myha1 napisała:
              > A tak w ogóle

              Nie wiem, co powiedzieć :)
              Pozdrowienia.
      • fesia Re: Gliwiczanie dla Gliwic czyli kto? 10.05.07, 11:15
        Gość portalu: picobello napisał(a):


        W tej sytuacji szumna nazwa zdaje się bowiem
        > pozostawać w jaskrawej sprzeczności z kanapowym charakterem Stowarzyszenia.
        > Może ktoś zechce mi wyjaśnić tę nieco tajemniczą sprawę.
        >

        nie ma żadnej tajemniczej sprawy ...nawet Twoje lenistwo jest najzwyklejsze.
        Wystarczyło poszukać i poczytać w Ustawie „Prawo o stowarzyszeniach” której
        rozdział 6 jest poświęcony tzw. stowarzyszeniom zwykłym .
        Kanapowy charakter maja jedynie gliwickie struktury partii politycznych.
      • stasiek17 Re: Gliwiczanie dla Gliwic czyli kto? 10.05.07, 12:17
        kl-2 napisała:

        > Jak to kto? Po co pytasz, skoro wiesz :)

        > To przeciez same oszołomy, handlowcy z "balcerka" i starsze panie, które lubią
        > wychodzić na spacer z pieskiem na trawniczek, który zostanie zajęty pod DTŚ.


        :)

        Dokładnie taki obraz stowarzyszenia wykreowano w lokalnych mediach, na szczęście
        ludzie swoje wiedzą i widzą.
      • Gość: kuba Re: Gliwiczanie dla Gliwic czyli kto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 13:37
        kl-2 napisała:

        >...
        > To przeciez same oszołomy, handlowcy z "balcerka" i starsze panie, które lubią
        > wychodzić na spacer z pieskiem na trawniczek, który zostanie zajęty pod DTŚ...

        Prawidłowa odpowiedź na taki rodzaj pytań ;)

        Podoba mi się :)
      • m.turek.sgdg Trochę rozsądku 13.05.07, 17:42
        Przeczytałam wszystkie wpisy i stwierdzam,że poziom (nie mówiąc o merytorycznej stronie) jest żenujący.Do wątkow faara i fesi w ogole nie odniosę się.Pytanie poczatkowe dotyczyło Stowarzyszenia Gliwiczanie dla Gliwic.Nigdy nie protestowalismy przeciw DTŚ w "całości"- nie jest to mozliwe nawet ze względów formalnych. Alternatywy również przedstawialiśmy;szkoda , że bez zaiteresowania ze stron UM.Nawiązalismy kontakty z urbanistami i drogowcami, żeby to oni przedstawili koncepcję rozwiązań komunikacyjnych dla Gliwic.Władze Gliwic nie mają perspektywicznej wizji rozwoju miasta.Po wielokroć pokazywali,że plany przestrzennego zagospodarowania tworzone są(były)pod konkretnego inwestora. Wiemy,że punktów newralgicznych w Gliwicach jest wiele,także Pszczyńska.
        • mieszko966 Re: Trochę rozsądku 13.05.07, 18:55
          > Nigdy nie protestowalismy przeciw DTŚ w "całości"- nie jest to mozliwe nawet
          > ze względów formalnych.

          Protestując przeciwko DTŚ w centrum miasta, protestujecie przeciwko idei, która
          stoi za tą drogą. Chcąc niechcąc protestujecie więc przeciwko istnieniu całej
          DTŚ: od Katowic poczynając, a na Gliwicach kończąc. Oczywiście formalne wysiłki
          kierujecie tylko przeciwko fragmentowi gliwickiemu (wynika to oczywiście z
          tego, że mieszkacie w jego sąsiedztwie), ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że
          tylko on wam się nie podoba.

          No chyba, że cała idea wam się jednak podoba, a protest przeciwko odcinkowi
          gliwickiemu wynika TYLKO I WYŁĄCZNIE z tego, że przebiega on w sąsiedztwie
          waszych domów. To oczywiście też jest możliwe, ale oznaczałoby z waszej strony
          skrajną prywatę i egoizm!! Mimo wszystko wierzę, że w waszych działaniach jest
          choć trochę idealizmu, a nie tylko suche wyrachowanie. ;)


          > Alternatywy również przedstawialiśmy; szkoda, że bez zaiteresowania ze stron
          > UM. Nawiązalismy kontakty z urbanistami i drogowcami, żeby to oni
          > przedstawili koncepcję rozwiązań komunikacyjnych dla Gliwic.

          Nic dziwnego, że bez zainteresowania, skoro nie podajecie żadnych konkretów. W
          ten sposób to każdy może się zgłosić do UM z "projektem" (a nawet z podpisami
          całego osiedla) i żądać natychmiastowego wysłuchania.

          Szkoda, że współpracujący z wami specjaliści kiepsko się wywiązują ze swojej
          roboty. Naprawdę bardzo chętnie zobaczyłbym konkretne, rzeczowe i odpowiednio
          policzone rozwiązanie alternatywne dla DTŚ. Oczywiscie DTŚ w śladzie DK-88 nie
          wchodzi w rachubę, bo to nie byłaby już DTŚ, tylko zwykła obwodnica. Zresztą,
          nawet i ten projekt chętnie bym zobaczył w szczegółach. Ktoś przecież musi za
          to zapłacić, a państwo na pewno nie będzie nam finansowało byle obwodnicy.

          Zastanawia mnie też ta "miejska aleja", którą proponujecie w zamian za DTŚ w
          Śródmieściu. Czym ona tak właściwie miałaby się od DTŚ różnić i dlaczego
          miałaby nie nieść za sobą tych wszystkich niedobrych skutków DTŚ??


          > Władze Gliwic nie mają perspektywicznej wizji rozwoju miasta.

          Perspektywiczna wizja (strategia) rozwoju oczywiście istnieje. Można ją sobie
          nawet poczytać w dowolnym momencie pod tym adresem:
          www.um.gliwice.pl/index.php?id=987/1
          Problemem może być tylko jej szczegółowość. Myślę jednak, że to dobrze, że jest
          dosyć ogólna, gdyż nie ogranicza całej gamy możliwości, których dziś nie da się
          zaplanować, a które mogą pojawić się w przyszłości. A to "tworzenie planów
          zagospodarowania pod konkretnego inwestora" to właśnie nic innego, jak tylko
          uszczegóławianie tej ogólnej, przygotowanej wcześniej koncpecji, do tych
          właśnie konkretnych możliwości, których wcześniej nie dało się przewidzieć.
          Co ważne, uszczegóławianie to wciąż odbywa się w ramach prztyczonej powyżej
          strategii rozwoju miasta, więc nie należy doszukiwać się w tym jakiejś dzikiej
          improwizacji. Myślę, że władze skrupulatnie realizują swoję koncepcję miasta,
          od czasu do czasu nieco ją tylko modyfikując (w oparciu o pojawiające się wciąż
          nowe możliwości i szanse, tudzież zagrożenia i słabości).
      • m.turek.sgdg trochę faktów 13.05.07, 17:47
        Stowarzyszenie nie jest w stanie "samo" wszystkiego zalatwić. Potzrebna jest wspólpraca róznych dzielnic, ulic, wspólnot. I tu stajemy przedkonkretnym problemem:wielokrotnie na zebraniach z mieszkancami okazywalo sie, że Stowaszyszenie traktowane jest jak skrzynka zyczeń.Do ciężkiej pracy nie garnie się nikt.I proszę nie traktowac tego jako biadolenia, to suche stwierdzenie faktu
        • mieszko966 Re: trochę faktów 13.05.07, 19:02
          > Do ciężkiej pracy nie garnie się nikt.I proszę nie traktowac tego jako
          > biadolenia, to suche stwierdzenie faktu.

          Widocznie pozostali mieszkańcy są słabo zmotywowani do tego protestu. Wam do
          działania potrzebne jest tylko i wyłącznie bezpośrednie zagrożenie waszej
          egzystencji. Musicie jednak być świadomi, że innym mieszkańcom miasta żadne
          bezpośrednie skutki budowy DTŚ nie grożą. Jeśli więc mają działać z wami razmie
          w ramie, to musicie ich odpowiednio zmotywować. O ile w ogóle da się wywołać
          wśród nich odpowiedni poziom motywacji samą tylko perspektywą budowy DTŚ.
          Możliwe, że jej potencjalne skutki za słabo działają na wyobraźnię przeciętnego
          mieszkańca, żeby skutecznie zmotywować go do działania.

          Mam wrażenie, że to podobna sytuacja, jaka była w przypadku KMOLiKa. Tam też
          blisko 2 tys. osób podpisało się pod protestem, ale jak przyszło co do czego i
          trzeba było aktywnie działać przeciwko budowie centrum logistycznego, to
          okazało się, że ludziom jest ono tak naprawdę zupełnie obojętne i że nie mają
          zamiaru w żaden sposób z nim walczyć. Możliwe, że w przypadku DTŚ jest
          podobnie. Ludzie może i przyznają wam rację, że lepiej jej nie budować, ale nie
          jest to dla nich sprawa życia i śmierci, stąd brak dalszego zaangażowania w
          sprawę.
          • m.turek.sgdg Re: trochę faktów 14.05.07, 11:12
            1.w Stowarzyszeniu sa ludzie, którzy mieszkają w innych dzielnicach Gliwic
            2.nasi eksperci zaproponowali warianty,ale wybacz mieszko,trudno żebysmy z wlasnej kieszeni sponsorowali plany;a najkrócej:DTŚ w Gliwicach pozbawiona jest operatu szacunkowego(TAKIEGO DOKUMENTU NIE MA)
            3.nt."bezposredniego zagrożenia":jasne,że nikt kto stanie przy DTŚ nie padnie trupem,ale skutki długofalowe są nieuniknione;wiem,że nie cenisz prof.Chorążego jako autorytetu,ale na pewne tematy może sie on swobodnie wypowiedzieć;mamy tez ekspertyzę prof.Stęplewskiego(epidemiolog,nie mieszka w Gliwicach)
            4.szeroka aleja miejska tym różni sie od DTŚ,że nie ingeruje tak dramatycznie w tkankę miejską-ty,mieszko o tym dobrze wiesz
            • stasiek17 Re: trochę faktów 14.05.07, 11:33
              m.turek.sgdg napisała:

              a najkrócej:DTŚ w Gliwicach pozbawiona jest ope
              > ratu szacunkowego(TAKIEGO DOKUMENTU NIE MA)

              Ładne kwiatki - dobrze przygotowali sobie tą inwestycję. Wiadomo, że budowa
              takiej drogi w pogłębionym korycie byłego kanału może przynieść
              nieprzewidywalne skutki i bardzo duże problemy techniczne, a także poważne
              problemy w późniejszej eksploatacji tej drogi.

              > 4.szeroka aleja miejska tym różni sie od DTŚ,że nie ingeruje tak dramatycznie
              > w tkankę miejską-ty,mieszko o tym dobrze wiesz

              Też uważam, że od Królewskiej tamy powinna to być aleja miejska połączona
              rozjazdami z istniejącymi ulicami, a nie bezkolizyjna trasa szybkiego ruchu.
              Ideą dtś-ki było przecież łączenie środmieści Katowic i Gliwic.
            • mieszko966 Re: trochę faktów 16.05.07, 00:01
              > 1.w Stowarzyszeniu sa ludzie, którzy mieszkają w innych dzielnicach Gliwic

              Nie mówię, że nie. Domyślam się jednak, że są to pojedyncze osoby, a nie jakieś
              szersze zaplecze społeczne.


              > 2.nasi eksperci zaproponowali warianty,ale wybacz mieszko,trudno żebysmy z
              > wlasnej kieszeni sponsorowali plany

              Jeśli chcecie się przebić z tymi projektami, to będziecie musieli. Oczekiwanie,
              że miasto zrobi to za was jest raczej pozbawione racjonalnych podstaw. Miasto
              powoli, bo powoli, ale realizuje swoje (i pewnie większości mieszkańców) plany.
              A wy możecie dziś co najwyżej położyć cały projekt na łopatki (co oczywiście
              nie jest dobrym rozwiązaniem). Jeśli naprawdę chcecie budowy DTŚ w innym
              przebiegu, to musicie niestety iść na całość, a nie na półśrodki. Póki nie
              przedstawicie tych projektów, będziecie tylko grupą frustratów nastawioną na
              niszczenie, ale nie oferującą nic w zamian.


              > a najkrócej:DTŚ w Gliwicach pozbawiona jest operatu szacunkowego(TAKIEGO
              > DOKUMENTU NIE MA)

              Typowa informacja, której nie da się ani potwierdzić, ani sfalsyfikować. Równie
              dobrze ten operat może istnieć. Jakoś straciłem już do was zaufanie, więc i tym
              razem nie uwierzę ci na słowo.


              > 3.nt."bezposredniego zagrożenia":jasne,że nikt kto stanie przy DTŚ nie padnie
              > trupem,ale skutki długofalowe są nieuniknione;wiem,że nie cenisz
              > prof.Chorążego jako autorytetu,ale na pewne tematy może sie on swobodnie
              > wypowiedzieć;mamy tez ekspertyzę prof.Stęplewskiego(epidemiolog,nie mieszka w
              > Gliwicach)

              Jeśli chodzi o wpływ zanieczyszczeń na zdrowie, to prof. Chorąży jest dla mnie
              autorytetem. Nie jest dla mnie autorytetem w temacie budowy dróg i społecznych
              skutków ich budowy!!

              Co zaś się tyczy efektów długoterminowych, to one nie działają na wyobraźnie
              ludzi. Mówienie, że z powodu DTŚ za 30 lat zwiększy się liczba zachorowań na
              raka (nawet jeśli jest to prawda) mało kogo zmobilizuje do działania.
              Mobilizujące są efekty natychmiastowe.


              > 4.szeroka aleja miejska tym różni sie od DTŚ,że nie ingeruje tak dramatycznie
              > w tkankę miejską-ty,mieszko o tym dobrze wiesz

              Nie uważam, żeby bezkolizyjna DTŚ miała jakoś znacząco wpłynąć na tkankę
              miejską (nie licząc oczywiście przestrzeni samego kanału). Poza tym, budowanie
              tam drogi kolizyjnej zupełnie mija się z celem. To już lepiej nic tam nie
              budować, niż kolejną Pszczyńską - drogę niebezpieczną, zakorkowaną i toksyczną.
              W takiej sytuacji lepiej już poszerzać istniejące drogi, niż budować nową.
              • m.turek.sgdg Re: trochę faktów 16.05.07, 22:27
                Wybacz mieszko,ale twoje wypowiedzi nigdy nie cechowało zaufanie do Stowarzyszenia, wręcz przeciwnie.Rozumiesz więc, że utrata twojego zaufania jakos mnie nie wzrusza.Rzeczywiście, z operatem jest pewien problem:jesli nigdy go nie było, to jak udowodnić,że był.Zawsze czułam,że z ciebie cwany gość.Wracając do operatu:a jeśli był, to dlaczego go nie ma?Zbyt szacunkowy był(jest)?Kazdy twój post(przesadziłam, PRAWIE kazdy) to swoisty majstersztyk pt."odracam kota ogonem". Ciekawa jestem twojej odpowiedzi.Baaaaaaaaardzo.
              • m.turek.sgdg Re: trochę faktów 16.05.07, 22:31
                Cenna sugestia "iść na całość", acz trochę niezrozumiała.Wybacz,ale tu nie nadążam.Chyba,że podstępnie chcesz wyłudzić plany naszych działań na przyszłość?
                • mieszko966 Re: trochę faktów 16.05.07, 22:42
                  > Chyba,że podstępnie chcesz wyłudzić plany naszych działań na przyszłość?

                  Nawet się nie próbuję domyślać, jakie są plany waszych działań na przyszłość.
                  Tym bardziej, że ponoć jesteście gotowi uznać werdykt EBI za ostateczny. Jeśli
                  tak, to powinien on chyba zakończyć temat, bo albo się po nim poddacie, albo
                  Skarb Państwa nie będzie miał za co budować. No chyba, że ruszy wtedy jakieś
                  inne środki. Zobaczymy. ;)

                  Tak czy inaczej, wolałbym mimo wszystko budowę DTŚ w alternatywnym przebiegu,
                  niż zupełny brak jej budowy. Wolałbym więc, żebyście bardziej nastawili się na
                  prezentację tych alternatywnych projektów budowy DTŚ, niż na całkowite
                  torpedowanie tego projektu. Wbrew pozorm, cel nie uświęca środków.
                  • fesia Re: trochę faktów 16.05.07, 22:48
                    mieszko966 napisał:

                    > Wolałbym więc, żebyście bardziej nastawili się na
                    > prezentację tych alternatywnych projektów budowy DTŚ, niż na całkowite
                    > torpedowanie tego projektu.

                    Nie słyszałam żeby Gliwiczanie negowali projekt DTS-ki w całości. Kwestionowany
                    jest tylko przebieg DTS w ścisłym centrum miasta.
                    • mieszko966 Re: trochę faktów 16.05.07, 22:52
                      > Nie słyszałam żeby Gliwiczanie negowali projekt DTS-ki w całości.
                      > Kwestionowany jest tylko przebieg DTS w ścisłym centrum miasta.

                      Kwestionowany jest fragment pomiędzy A1 i DK-88, czyli ok. 90% całego
                      gliwickiego odcinka. Zresztą, jak już gdzieś pisałem, dla mnie odcinek od
                      granicy Zabrza do A1 jest właściwie dokończeniem odcinka zabrzańskiego, a
                      gliwicki fragment zaczyna się właśnie od A1. Stąd tezy Stowarzyszenia traktuję,
                      jako całkowitą negację tego projektu.
                      • fesia Re: trochę faktów 16.05.07, 23:23
                        Sośnica z tego co wiem należy do Gliwic. Tylko po to żeby ci wyszło 90% całego
                        gliwickiego odcinka, jesteś gotów Sośnicę do Zabrza przyłączyć ;)
                        Mnie osobiście nie podoba sie odcinek DTŚ od Konarskiego do węzła na
                        Portowej,ale to jest moje prywatne zdanie.
                        • faar Re: trochę faktów 18.05.07, 22:55
                          fesia napisała:
                          > Sośnica z tego co wiem należy do Gliwic. Tylko po to żeby ci wyszło
                          > 90% całego gliwickiego odcinka, jesteś gotów Sośnicę do Zabrza przyłączyć ;)

                          Fesiu
                          Zamiast pisać - najpierw się zastanów, albo jeszcze lepiej poszukaj.
                          www.dts-sa.pl/HTML/mapa2a.html
                          Mieszko ma całkowitą rację: jeśli DTŚ zostanie doprowadzona tylko do węzła z A1
                          to oznacza, że 90% planowanej DTŚ w Gliwicach nie będzie i tyle.

                          DTŚ wkopać w tunel od Konarskiego do Portowej - takie jest moje zdanie. Na
                          tunelach postawić parkingi (dzisiaj znowu szukałem parkingu i jakimś cudem udało
                          się zaparkować na Piłsudskiego, ale co dzień jest trudniej znaleźć wolne
                          miejsce) i będzie w porządku. Jak słyszę to DTŚ ma być skończona dopiero w 2011
                          roku (to optymistyczna prognoza) - nie wiem jak do tego czasu to miasto przeżyje
                          te rosnącą ilość samochodów :(
                          • stasiek17 Re: trochę faktów 18.05.07, 23:28
                            faar napisał:

                            > DTŚ wkopać w tunel od Konarskiego do Portowej - takie jest moje zdanie. Na
                            > tunelach postawić parkingi (dzisiaj znowu szukałem parkingu i jakimś cudem udał
                            > o
                            > się zaparkować na Piłsudskiego, ale co dzień jest trudniej znaleźć wolne
                            > miejsce) i będzie w porządku.

                            Nie czytałeś wypowiedzi prezydenta Wieczorka dla Nowin ?
                            Mówił, że w Gliwicach nie ma problemu z parkowaniem, a poza tym wszędzie w
                            śródmieściu można na piechotę dojść w ciągu 15 minut, co odpowiada europejskim
                            standardom, więc jaki problem.

                            > Jak słyszę to DTŚ ma być skończona dopiero w 2011
                            > roku (to optymistyczna prognoza) - nie wiem jak do tego czasu to miasto
                            przeżyje te rosnącą ilość samochodów :(

                            DTś-ka cudu nie sprawi. Praktycznie od 1945 roku nie inwestowano w układ
                            komunikacyjny, nie liczą drobnych zmian (np.połączenie dk88 z miastem i głupawy
                            bajpasik na Panewnickiej)
                            • faar Re: trochę faktów 18.05.07, 23:37
                              stasiek17 napisał:
                              > Nie czytałeś wypowiedzi prezydenta Wieczorka dla Nowin ?
                              > Mówił, że w Gliwicach nie ma problemu z parkowaniem, a poza tym wszędzie w
                              > śródmieściu można na piechotę dojść w ciągu 15 minut, co odpowiada europejskim
                              > standardom, więc jaki problem.
                              dla mnie - w przeciwieństwie do wielbicieli pewnego radnego :) nie ma świętych
                              krów. Wieczorek podpadł mi już stwierdzeniem (udowodnionym przez KL-2), że
                              kwestia objazdu 15km to rachunek ekonomiczny firm transportowych, czym zasłużył
                              sobie na naganę i potępienie (a już szczególnie przez firmy transportowe, bo
                              powiedział coś wręcz przeciwnego do tego, co firmy transportowe do powiedzenia
                              mają o objaździku 15km). Tym stwierdzeniem - o ile było - proszę o jakiś konkret
                              - pogrąży się w moich oczach jeszcze bardziej.

                              > DTś-ka cudu nie sprawi.
                              Jak powstawie w 2011 roku to cud sprawi (przy rosnącym rynku samochodów to
                              będzie odczuwalne nawet dla ślepego). Jestem o tym przekonany. Powinna wyssać
                              ruch z innych dróg dojazdowych i przejazdowych przez Gliwice.
                              • stasiek17 Re: trochę faktów 19.05.07, 00:01
                                faar napisał:

                                > Tym stwierdzeniem - o ile było - proszę o jakiś konkret
                                > - pogrąży się w moich oczach jeszcze bardziej.

                                Konkretnie w Nowinach z 14 marca 2007 roku na stronie 6.

                                > Jak powstawie w 2011 roku to cud sprawi (przy rosnącym rynku samochodów to
                                > będzie odczuwalne nawet dla ślepego). Jestem o tym przekonany. Powinna wyssać
                                > ruch z innych dróg dojazdowych i przejazdowych przez Gliwice.

                                Tak ? Pewnie ułatwi zmotoryzowanym mieszkańcom przemieszczanie się pomiędzy
                                Sikornikiem a Zatorzem, Osiedlem Powstańców Śląskich a Trynkiem, albo Obrońców
                                Pokoju a osiedlem Gwarków. Zazdroszczę optymizmu.
                                • faar Re: trochę faktów 19.05.07, 00:13
                                  stasiek17 napisał:
                                  > faar napisał:
                                  > > Tym stwierdzeniem - o ile było - proszę o jakiś konkret
                                  > > - pogrąży się w moich oczach jeszcze bardziej.
                                  >
                                  > Konkretnie w Nowinach z 14 marca 2007 roku na stronie 6.
                                  Dzięki, ale nie masz gdzieś jakiegoś skana?

                                  > Tak ? Pewnie ułatwi zmotoryzowanym mieszkańcom przemieszczanie się pomiędzy
                                  > Sikornikiem a Zatorzem, Osiedlem Powstańców Śląskich a Trynkiem, albo Obrońców
                                  > Pokoju a osiedlem Gwarków. Zazdroszczę optymizmu.
                                  DTŚ przecież nie przebiega w ten sposób. Rozumiem, że starasz się być ironiczny,
                                  ale chyba słabo Ci wychodzi :))))

                                  Sugerujesz, że ruch na Wyszyńskiego to efekt przeprawy z Sikornika na Zatorze? :)
                                  Nawiasem mówiąc akurat dla tych ludzi bardzo wygodny objazd centrum to będzie
                                  budowany łącznik od Czołgowej do Sowińskiego w bardzo prosty sposób: Zatorze -
                                  DK88 - zjazd przy Arenie - łącznik - Sowińskiego - Dolnej Wsi, nowo budowany
                                  łącznik na Kosów. Jakby jeszcze ładnym łukiem wpadał ten łącznik z Sowińskiego w
                                  Dolnej Wsi (a w tym miejscu jakieś duże rondo) to już byłoby super! Prawda?
                                  Pomiędzy Osiedlem Obrońców Pokoju a Trynkiem - ten sam wariant.

                                  Gdzie jest Powstańców Śląskich ? Pytam szczerze - nie pamiętam, gdzie to.
                                  • stasiek17 Re: trochę faktów 19.05.07, 00:26
                                    faar napisał:

                                    > Dzięki, ale nie masz gdzieś jakiegoś skana?

                                    Podaj adres, to ci podrzucę gazetę :)

                                    > DTŚ przecież nie przebiega w ten sposób. Rozumiem, że starasz się być ironiczny
                                    > , ale chyba słabo Ci wychodzi :))))

                                    To ty twierdziłeś, że dtś-ka sprawi cud i znikną problemy komunikacyjne w
                                    mieście. Chciałem ci uzmysłowić, że to miasto wymaga znacznie większych
                                    inwestycji w układ drogowo-uliczny niż wybudowanie jednej tranzytowej drogi
                                    przecinajacej śródmieście na kierunku W-Z.
                                    • faar Re: trochę faktów 19.05.07, 00:37
                                      stasiek17 napisał:
                                      > Podaj adres, to ci podrzucę gazetę :)
                                      Może jednak sobie wypożyczę :)))

                                      > To ty twierdziłeś, że dtś-ka sprawi cud i znikną problemy komunikacyjne w
                                      > mieście. Chciałem ci uzmysłowić, że to miasto wymaga znacznie większych
                                      > inwestycji w układ drogowo-uliczny niż wybudowanie jednej tranzytowej drogi
                                      > przecinajacej śródmieście na kierunku W-Z.
                                      1. Uważam, że cud się stanie - naprawdę
                                      2. Masz rację, że to nie rozwiąże wszystkich problemów komunikacyjnych Gliwic.
                                      Niemniej budowa DTŚ to jeszcze 4 lata, do tego czasu może będzie obwodnica PP.
                                      Kto wie - zwłaszcza, że jest ona bardzo potrzebna - na pewno nie tak jak DTŚ, bo
                                      obwodnica PP nie łączy już żadnych miast, a tylko jest obwodnicą (aby być dobrze
                                      zrozumianym: obwodnica PP jest bardzo potrzebna, ale tylko dla Gliwic, ale nie
                                      jest już dla województwa tak potrzebna jak DTŚ, więc środki na budowę PP
                                      będziemy musieli sami znaleźć - może wspomoże nas Unia, ale to też wątpliwe -
                                      przy DTŚ finansowanie jest zapewnione, bo to niemalże priorytet od kilku lat).
                                      • stasiek17 Re: trochę faktów 19.05.07, 00:46
                                        co to jest ta obwodnica PP ?
                                        • faar Re: trochę faktów 19.05.07, 16:34
                                          stasiek17 napisał:
                                          > co to jest ta obwodnica PP ?

                                          Obwodnica Północ Południe. Posłużyłem się skrótem analogicznym do obwodnicy WZ.
                                          Na razie nie ma PP. Ma wyprowadzić TIRy w kierunku: Rybnik - Tarnowskie Góry i
                                          zastąpić gliwicki odcinek DK78.
                          • kl-2 Re: trochę faktów 19.05.07, 00:51
                            faar napisał:
                            > Mieszko ma całkowitą rację: jeśli DTŚ zostanie doprowadzona tylko do węzła z
                            > A1 to oznacza, że 90% planowanej DTŚ w Gliwicach nie będzie i tyle.

                            Nie jest powiedziane, że DTŚ powinna sie zakończyć na A1. Raczej chodzi o to,
                            żeby ekpserci siedli do okrągłego stołu (lepiej późno, niż wcale) i
                            przedyskutowali różne alternatywne warianty. Tutaj jeden z wariantów:
                            fotoforum.gazeta.pl/72,2,728,57071780,62713045.html
                            DTS miala sie zalamać na A1 i jako droga miejska z 5 skrzyzowaniami przejśc
                            przez miasto. Moim zdaniem jeszcze lepiej by było, gdyby wyprowadzić DTS na
                            DK88, ale eksperci z pewnością mieliby jeszcze inne pomysły.

                            > DTŚ wkopać w tunel od Konarskiego do Portowej - takie jest moje zdanie. Na
                            > tunelach postawić parkingi
                            Droga to nie tylko tunel. Z tego tunelu trzeba wyjechać i gdzieś się podziać.
                            Centrum nie jest przygotowane na przyjęcie dodatkowej ilości samochodów, jaką
                            doprowadzi DTS. Poza tym Katowice uważają, że nie stać ich na tunel, a nas niby
                            stac? UE zapłaci, fajnie. A kto będzie ponosił niebagatelne koszta utrzymania
                            tunelu w sprawności technicznej? Kto zagwarantuje, że nie będzie awarii systemu
                            podczyszczania ścieków i nie zanieczyścimy wód gruntowych? Itp, itd.

                            > Jak słyszę to DTŚ ma być skończona dopiero w 2011
                            > roku (to optymistyczna prognoza) - nie wiem jak do tego czasu to miasto
                            > przeżyje
                            > te rosnącą ilość samochodów :(
                            Jak wyrzuci się tranzyt poza miasto, to będziemy mieli efekt rabina i kozy -
                            nagle się okaże, że są luzy na drogach. Mieszkańcom aż tak bardzo aut nie
                            przybywa, ci co mieli kupic auta, już to raczej zrobili. Jak nie będziemy
                            budować hipermarketów w centrum, to ruch nam nie przyrośnie. Amen.

                            • faar Re: trochę faktów 19.05.07, 16:47
                              Z pozostałymi tezami się zgadzam. Dodałbym tylko, że mi chodziło o to, że Fesia
                              niesłusznie przypisała Mieszkowi fałszowanie, bo to akurat ona nie miała racji.

                              kl-2 napisała:
                              > Jak wyrzuci się tranzyt poza miasto, to będziemy mieli efekt rabina i kozy -
                              > nagle się okaże, że są luzy na drogach. Mieszkańcom aż tak bardzo aut nie
                              > przybywa, ci co mieli kupic auta, już to raczej zrobili. Jak nie będziemy
                              > budować hipermarketów w centrum, to ruch nam nie przyrośnie. Amen.
                              Mamy 200 tysięczne miasto. Coraz więcej miejsc pracy u nas powstaje. Do Gliwic
                              dojeżdża cała masa ludzi z Zabrza, Sośnicy, Rudy Śląskiej oraz Pyskowic do
                              pracy. Efektu rabina i kozy raczej nie podejrzewam z tego prostego powodu, że u
                              nas korki robią się około 7-9 rano i od 14-17. Dla mnie ma to ewidentnie związek
                              z ludźmi dojeżdżającymi do pracy i wracających z pracy. Wyprowadzenie tranzytu z
                              miasta to tylko jeden punkt, który należy zrobić. Tranzyt jednak płynie przez
                              miasto non stop (zauważ, że w nocy ruch nie jest aż tak duży, a przecież masa
                              samochodów jedzie przez Wyszyńskiego, tylko nie powoduje już korków, bo
                              mieszkańcy w większości sobie grzecznie śpią)
              • m.turek.sgdg Re: trochę faktów 16.05.07, 22:41
                A kto według ciebie jest autorytetem w sprawie społecznych skutków budowy dróg?!Jesli osoba znana i ceniona,mam wrażenie,że zdecydowania starsza od ciebie, nie może sie wypowiadać na temat dróg, to wskaż odpowiedniego eksperta.Mozna być ekspertem w dziedzinie wymagań higienicznych i zdrowotnych i wydac postanowienie, w którym zwalnia się inwestora od dotrzymania ustalonych prawem dopuszczalnych poziomów stężeń tlenków azotu podczas realizacji inwestycji DTŚ w Gliwicach(PWIS w Katowicach 12.06.2006).Za takich ekspertów dzięki,zostanę przy profesorze Chorązym
                • mieszko966 Re: trochę faktów 16.05.07, 22:49
                  > Mozna być ekspertem w dziedzinie wymagań higienicznych i zdrowotnych i wydac
                  > postanowienie, w którym zwalnia się inwestora od dotrzymania ustalonych
                  > prawem dopuszczalnych poziomów stężeń tlenków azotu podczas realizacji
                  > inwestycji DTŚ w Gliwicach.

                  Po prostu są eksperci uparci, którzy wierzą tylko sobie i za nic mają opinie
                  innych, i są eksperci umiarkowani, którzy rozumieją tzw. "potrzebę wyższej
                  konieczności" i to, że dla dobra ogółu czasem trzeba odstąpić od pewnych
                  rygorów. Pisząc o "dobrze ogółu" mam na myśli to, że choć ilość zanieczyszczeń
                  w obrębie DTŚ być może wzrośnie, to łączna ich ilość w całym mieście zostanie
                  dzięki temu ograniczona. Ja osobiście nie przepadam za upartymi ekstremistami,
                  dlatego postawa PWIS podoba mi się o wiele bardziej, niż postawa prof.
                  Chorążego, który sam sobie jest wyrocznią. Można być wielkim naukowcem, ale
                  nawet wielcy naukowcy muszą być świadomi swoich słabych stron.
                  • fesia Re: trochę faktów 16.05.07, 22:54
                    Drogi mieszko ekspert nie ma być uparty, czy umiarkowany. Ekspert ma być
                    rzetelny w swoich ocenach.
                  • m.turek.sgdg Prof.M.S.Szczepański-felietony ze Śląska 17.05.07, 09:17
                    ...Niepowtarzalną formą przestrzeni publicznej jest centrum miasta(...)"Każdy zamieszkały region, każdy tego typu mikrokosmos posiada coś, co moglibyśmy nazwać Środkiem- miejscem par excellance świętym.Tu w centrum to , co święte, objawia się w jakiejś całościowej formie"-pisał przedlaty znakomity religioznawca Mircea Eliade.W kulturze zachodniej centra miast symbolizują bogactwo mieszkańców, ich ekonomiczną potęgę i polityczną pozycję.Są zatem przestrzeniami prawie świętymi i stanowią przedmiot dumy mieszczan, krórzy z poczuciem misji , a nawet wyższości, pokazują przybyszom z innych miast i krajów zabytki, miejsca historyczne,ekskluzywne sklepy,eleganckie hotele,restauracje,kawiarnie,wysmakowane galerie.Tymczasem w wielu miastach polskich,w tym także w Katowicach centra dawno już przestały pełnić swoją rolę i zastąpione zostały przez skrzyzowania głównych tras komunikacyjnych oraz ważniejszych dróg wewnątrzmiejskich...
                    • mieszko966 Re: Prof.M.S.Szczepański-felietony ze Śląska 17.05.07, 10:19
                      Nawet w najpiękniejszych centrach są drogi, czasem bardzo szerokie, i ważne,
                      rozległe skrzyżowania. Profesorowi chodziło, jak mi się wydaje, o to, żeby
                      drogi i skrzyżowania nie były najważniejsze, lecz tylko stanowiły uzupełnienie
                      obrazu centrum. W tym kontekście, mimo wszystko, DTŚ przebiega na skraju
                      centrum miasta (rozumianego, jako rynek i okolice), stąd nie uważam, żeby jakoś
                      brutalnie miała ona wchodzić w tę strefę sacrum. No a jeśli mamy centrum
                      pokazywać przybyszom, to musi istnieć jakiś wygodny sposób dotarcia do niego.
                      Tego zaś obwodnice nie umożliwiają.
                      • m.turek.sgdg Re: Prof.M.S.Szczepański-felietony ze Śląska 18.05.07, 09:03
                        Ani przez chwilę nie wątpiłam,w twoje zdolności,mieszko.Słusznie "zdaje się tobie",szkoda,że zawsze na ten sam temat.Wiem,że nie przekonam ciebie,cieszę się natomiast,że z twoich wypowiedzi zniknął mimo wszystko ton agresji.Jedynie co mogę tobie zaproponować:przejdź na jasną stronę mocy :)
      • m.turek.sgdg Gliwiczanie czyli... 13.05.07, 17:53
        Mam wrażenie ,że wszyscy piszący na tym forum to Gliwiczanie, acz niekoniecznie członkowie SGdG:)Działamy od 2002 roku, czyli w tym czasie wiele dzialo się, także w naszym prywatnym życiu.Dziekuję wszystkim za troskę o prezesa Bonczara.Mogę jedynie stwierdzić,że niedługo nastapią małe zmiany w Stowarzyszeniu.I chyba wystarczy tyle?
    • mieszko966 Re: Gliwiczanie dla Gliwic czyli kto? 10.05.07, 11:01
      > Na rozsyłanych pismach podpisuje się wyłącznie wiceprezes Mirella a zupełnie
      > tajemniczą osobą pozostaje prezes Stowarzyszenia.

      Też mnie to zawsze zastanawiało, że prezes Bonczar w ogóle się nie udziela.
      Nawet w wyborach samorządowych startował nie z czołowych pozycji na liście, jak
      na lidera przystało, ale z ostatniego. Bardzo tajemnicza postać.
    • Gość: mW Jak rodziła sie Solidarność w 1980 r. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 13:37
      Opowiem bo młodzież nie pamięta!
      Otóż wcześniej były pojedyncze zrywy, 1956, 1968, i wreszcie nastąpił gorący
      sierpień i fala strajków przeszła przez kraj- jak długi i szeroki, ale jeszcze
      Solidarności jako takiej organizacji- nie było jeszcze dosyć długo.

      Była za to solidarność międzyludzka, posunięta do tego stopnia, ze
      uprzywilejowany Śląsk z racji Gierka na urzędzie I-go sekretarza, domagał się
      zniesienia tego uprzywilejowania dla siebie.

      Jesteście na bardzo dobrej drodze również Wy, którzy takie pytania zadajecie,
      aby historia w Gliwicach powtórzyła się.
      Ponieważ w opisie autor nie zmieni się mój stosunek do GdG, deklaruję taką wolę
      kiedy tylko taka statystyka, będzie potrzebna temu stowarzyszeniu.
      Na razie o to nie zabiegają, a mamy świadomość że wspiera "nas" (bo sercem
      jestem z nimi) radny Berezowski.
      Jeśli zaistnieje taka potrzeba powiadam, jesteśmy od jutra członkami SGdG.

      mieszkanka uciążliwego tranzytu i przeciwniczka DTŚ przez centrum miasta (mW).
      • Gość: honza Re: Jak rodziła sie Solidarność w 1980 r. IP: *.gl.digi.pl 10.05.07, 14:22
        oki fajne piesni pochwalne ale dalej niema odpowiedzi na postawione pytanie
    • fesia Re: Jak rodziła sie Solidarność w 1980 r. 10.05.07, 14:40
      Gość portalu: honza napisał(a):

      > oki fajne piesni pochwalne ale dalej niema odpowiedzi na postawione pytanie


      Gliwiczanie ,to mieszkańcy Gliwic , czego nie rozumiesz ?
      Który wyraz sprawia ci trudności - Gliwiczanie czy Gliwice ?!
      • Gość: honza Re: Jak rodziła sie Solidarność w 1980 r. IP: *.gl.digi.pl 10.05.07, 14:50
        gliwicznin to ja a nie jestem piewcą stowarzyszenia a ty gdzie mieszkasz że tak
        ci przeszkadza inwestycja pewnie w łabędach co????
        • fesia Re: Jak rodziła sie Solidarność w 1980 r. 10.05.07, 14:58
          Gość portalu: honza napisał(a):

          > gliwicznin to ja



          ..Sam Tu mieszkasz ?
      • betoniarz-zbrodniarz Re: Jak rodziła sie Solidarność w 1980 r. 10.05.07, 14:51
        Fesiu, nie podniecaj się tylko przeczytaj tekst założyciela wątku.
        Nie róbcie z siebie męczenników na miarę co najmniej pierwszych chrześcijan.
        Biedni, gnębieni, wyśmiewani i nie wiadomo co jeszcze. Taki sposób działania
        jaki prezentuje stowarzyszenie powoduje, że każda, nawet najszczytniejsza idea i
        sprawa sprowadzona jest do poziomu absurdu. Spiskowe teorie, syndrom oblężonej
        twierdzy, no po prostu paranoja.

        Już wam to ktoś wytknął, że nawet na waszym blogu nie ma możliwości dopisywania
        opinii. No i ta partyzantka z niezalogowanym wielonikowcem. Mam wymieniać dalej?
        • fesia Re: Jak rodziła sie Solidarność w 1980 r. 10.05.07, 15:12
          betoniarz-zbrodniarz napisał:

          > Fesiu, nie podniecaj się tylko przeczytaj tekst założyciela wątku.


          Nie jestem członkiem Stowarzyszenia , więc będę wdzięczna za l.p :)

          Nie podajesz zadnych konkretów , powtarzasz slogany zaczerpnięte z MSI

          [...]"Próby zaistnienia to odwieczny problem wielu. Potrzebują tego jak tlenu.
          Okazja zawsze się znajdzie, aby próbować zwrócić na siebie uwagę. Trzeba się
          zebrać, usiąść wespół na kanapie, nazwać się (najlepiej tak, aby brzmiało dumnie
          i wszechogarniająco), a może i zarejestrować jako stowarzyszenie - i już można
          występować w imieniu… ogółu. „Gliwiczanie protestują” - słyszy się od czasu do
          czasu. Owi gliwiczanie, i owszem, to często, w porywach, zaledwie jakieś 0,1%
          mieszkańców tego miasta. Ów potężny głos grzmi jednak donośnie: „DTŚ nie jest
          nam potrzebna”. (Tu, ważny jest to swoiste pluralis maiestatis!) Nam - czyli
          komu? Nam! - i kropka. A rzeczywistość okazuje się być całkiem inna. Gliwicom
          nie tylko Drogowa Trasa Średnicowa jest potrzebna, ale denerwujemy się, czemu
          jej jeszcze nie ma! Poręcznie w takich sytuacjach jest oczywiście podeprzeć się
          autorytetami: „mamy swoich ekspertów!”- mówią protestujący. A i owszem. Jeden z
          nich wyrokuje: „tak się miasta nie buduje; nie można przecież ciągle tylko o
          drogach myśleć, bo zostanie nam drogowa pustynia”. Ekspertyza kategoryczna. Jest
          tylko małe„ale”: Pan Profesor jest wysokiej klasy specjalistą... w dziedzinie
          medycyny. Niedawno ktoś, przy innej ważnej okazji, publicznie usprawiedliwiał
          się, że „nie zabierałby głosu, ale jest - używając brydżowej terminologii - na
          musiku”. Oj – to nie ta gra! Może lepiej, nieraz, nie czuć się przymuszonym do
          znajomości wszelkich rzeczy, bo może się okazać, że…o brydżu nie ma się pojęcia.
          (perz) "

          www.um.gliwice.pl/index.php?id=12512/1
          w tej sprawie sie zasadniczo różnimy:(
      • gliviczanin Re: Jak rodziła sie Solidarność w 1980 r. 10.05.07, 15:00
        Zupełnie tego nie rozumiem.

        Proste pytanie o władze Stowarzyszenia i zamiast normalnej odpowiedzi zbiorowy
        atak histerii sympatyków GdG, lekcje patriotyzmu i szukanie spisku. Ci sami
        ludzie walą z nazwisk równo jak w bęben w nieprzychylnych im dziennikarzy i
        władze a sami nie chcą się przedstawić.

        Czy władze i członkowie GdG wstydzą się tego co robią? Boją się zesłania na
        Syberię a może (to najbardziej prawdopodobne) obawiają się, że zwykli
        gliwiczanie będą w końcu wiedzieli kto robi w mieście zadymy?
        • demorgan Re: Jak rodziła sie Solidarność w 1980 r. 10.05.07, 15:05
          Cóż a ja bym się nie dziwił. 90% populacji na tym forum uwielbia doszukiwać się
          ukrytych znaczeń w wypowiedziach adwersarzy.

          Ale cóż w końcu mamy siódme niebo nienawiści.
    • Gość: ciekawy Re: Gliwiczanie dla Gliwic czyli kto? IP: *.pl 10.05.07, 19:50
      to co z tym przewodniczacym? Jego personalia zostana ujawnione dla mieszkancow
      Gliwic (nomen omen Stowarzyszenie _Gliwiczanie_Dla_Gliwic_)czy tez dalej bedzie
      to tajemnica tylko dla wybranych (czlonkow stowarzyszenia)
      I czy komentarze na blogu poswieconym DTS zostana odblokowane? Czy tez od wladz
      wymaga sie dialogu natomiast na swoim wlasnym podworku panuje cenzura
    • jarekl1 Re: Gliwiczanie dla Gliwic czyli kto? 10.05.07, 22:03
      Stowarzyszenia podlegają wpisowi do Krajowego Rejestru Sądowego, a najważniejsze
      dane z tego rejestru można wyszukać na stronie
      pdi.cors.gov.pl/KRSSED/default.aspx.
      Jak się wpisze nazwę to dochodzi się do tego:
      pdi.cors.gov.pl/KRSSED/Podmiot.aspx?nrkrs=0000153200
      Czyli m.in:

      Numer KRS: 0000153200
      Adres: SIENKIEWICZA 2A/1, 44-100 GLIWICE
      Członkowie reprezentacji
      BONCZAR, BOGUMIŁ TADEUSZ - PREZES,
      CZAJKOWSKA, MIRLLA ANNA - V-CE PREZES,
      BORKOWSKA, MARIA JÓZEFA - SKARBNIK,
      KOWALCZYK, MARIAN WALTER - CZŁONEK ZARZĄDU,
      JASIŃSKA, APOLONIA FRANCISZKA - CZŁONEK ZARZĄDU,
      • jeanalesi to juz jest m.in 6 osób, a nie 5 11.05.07, 19:53
        wynik budzi szacunek.
        • Gość: Mirella Turek SGdG Bo kocham to miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 23:08
          Mogę tylko przeprosić, że dopiero teraz odpowiadam, ale dzialalność dla mojego miasta nie jest moją jedyną. Jak już było widać z wpisu z KRS mozna poznać nasze nazwiska członków- założycieli Stowarzyszenia Gliwiczanie dla Gliwic.Pytanie na poczatku wątku jest w sumie przewrotne, bo z jednej strony zarzuca się Stowarzyszeniu chęć zaistnienia w mediach, a kiedy nie obnosimy się z naszymi imionami tez jest źle.Mogę pisać tylko o sobie, ale obawiam sie,że może być to uznane za reklamę. Nie wiem skąd ta wielka nienawiść do każdego kto osmieli sie miec swoje zdanie?Stowarzyszenie MUSIAŁO powstać bo to dawało szansę na przedstawienie naszych racji w sposób formalny.
          • Gość: Mirella Turek SGdG Re: Bo kocham to miasto cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 23:19
            Nie mam poczucia oblężenia , niezrozumienia. Jesli już to złość,że można z premedytacją dążyć do ruiny naszego miasta.Zarzuca się Stowarzyszeniu Gliwiczanie dla Gliwic,że jest nas mało,w takim razie zapytam ile osób decyduje o budowie DTŚ?nowych obiektów wielkopowierzchniowych?wycinaniu drzew?Kiedy rozmawiałam niedawno z ludźmi, którym obok domów chce się ponownie uruchomić kamieniołom ( Michalowice koło Szklarskiej Poreby)okazalo się, że mechanizmy władzy "która wie lepiej" sa bardzo podobne do gliwickich.Ale tam ludzie próbują rozmawiać, a nie głosić ex katedra,że moje"konkrety" są jedynie słuszne
            • mieszko966 Re: Bo kocham to miasto cd. 11.05.07, 23:29
              > Zarzuca się Stowarzyszeniu Gliwiczanie dla Gliwic,że jest nas mało,w takim
              > azie zapytam ile osób decyduje o budowie DTŚ? nowych obiektów
              > wielkopowierzchniowych? wycinaniu drzew?

              Myślę, że decyduje o tym kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców, którzy kadencja w
              kadencję głosują na prezydenta Frankiewicza. A decyzje te potwierdzą kolejne
              dziesiątki tysiący osób, które każdego dnia będą korzystały z DTŚ i robiły
              zakupy w Forum.
              • fesia Re: Bo kocham to miasto cd. 12.05.07, 00:13
                mieszko966 napisał:

                > Myślę, że decyduje o tym kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców, którzy kadencja w
                > kadencję głosują na prezydenta Frankiewicza. A decyzje te potwierdzą kolejne
                > dziesiątki tysiący osób, które każdego dnia będą korzystały z DTŚ i robiły
                > zakupy w Forum.


                Mieszko we wszystkim trzeba mieć umiar ...w pieprzeniu głupot również!!!!
                Wybory pokazały jedynie ,że z każdych pięciu osób cztery nie głosowały na
                Frankiewicza.
                • mieszko966 Re: Bo kocham to miasto cd. 12.05.07, 00:18
                  > Wybory pokazały jedynie ,że z każdych pięciu osób cztery nie głosowały na
                  > Frankiewicza.

                  Co nie zmienia faktu, że dostał 30 tys. głosów (wyniki wyborcze poniżej). Jeśli
                  więc piszę, że głosowało na niego "kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców", to
                  trudno to raczej nazwać "pieprzeniem głupot". Tak po prostu było, czy się to
                  komuś podoba, czy nie. ;)
                  wybory2006.pkw.gov.pl/kbw/geoPowiat.html?id=246601&
                  • fesia Re: Bo kocham to miasto cd. 12.05.07, 00:34
                    Więc jeszcze raz ! Wyniki wyborów pokazały li tylko ,ze 127 tysięcy uprawnionych
                    do głosowania Gliwiczan nie nosi rózowych okularów!!!!

                    • faar Re: Bo kocham to miasto cd. 12.05.07, 00:44
                      fesia napisała:

                      > Więc jeszcze raz ! Wyniki wyborów pokazały li tylko ,ze 127 tysięcy
                      > uprawnionych do głosowania Gliwiczan nie nosi rózowych okularów!!!!

                      Myślę, że ta przepychanka ma swój urok. Ja dorzucam swoje 3 grosze:
                      1. 65% uprawnionych do głosowania okazało się być niegodnych demokracji - nie
                      zechcieli skorzystać z prawa wyborczego
                      2. 65% uprawnionych do głosowania nie uległo urokowi przyszłego radnego
                      Berezowskiego i nie poszło na wybory zagłosować przeciwko Frankiewiczowi
                      3. 65% uprawnionych do głosowania ma zupełnie w nosie co się dzieje w mieście

                      Głupie grosze? :) to zobaczcie na to co pisze Fesia :)
                    • gliviczanin Re: Bo kocham to miasto cd. 12.05.07, 01:03
                      a liczyłaś ile tysięcy gliwiczan nie poparło Twojego guru?
                    • mieszko966 Re: Bo kocham to miasto cd. 12.05.07, 10:16
                      > Wyniki wyborów pokazały li tylko ,ze 127 tysięcy uprawnionych
                      > do głosowania Gliwiczan nie nosi rózowych okularów!!!!

                      Zastanawiam się, na jakiej podstawie twierdzisz, że każdy, kto nie był na
                      wyborach, zagłosowałby przeciwko Frankiewiczowi?? Przecież nie od dziś wiadomo,
                      że na wybory nie chodzi głównie młodzież (bo ma lepsze zajęcia), a poparcie dla
                      Frankiewicza wśród młodzieży szacowano przed wtborami na 86%. Można by więc
                      wnioskować, że większa frekwencja tylko poprawiłaby wynik wyborczy Frankiewicza.
                      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,3626014.html

                      Ja wiem, fesiu, że ty też nie byłaś na wyborach, więc teraz wyobrażasz sobie
                      niewiadomo co, ale rzeczywistości się nie zaczaruje. W najgorszym razie
                      proponowałbym uznać, że wynik wyborów byłby niezmienny niezależnie od tego,
                      jaka byłaby frekwencja (myślę, że to uczciwe założenie). W takim przypadku
                      Frankiewicz miałby poparcie ok. 70 tys. mieszkańców. A jeśli ktoś był na tyle
                      leniwy, że nie chciał tego poparcia lub braku poparcia wyrazić przy urnie, to
                      już jego problem. Jak wiadomo, nieobecni nie mają racji. ;)
                      • fesia Re: Bo kocham to miasto cd. 12.05.07, 10:51
                        mieszko966 napisał:

                        > Zastanawiam się, na jakiej podstawie twierdzisz, że każdy, kto nie był na
                        > wyborach, zagłosowałby przeciwko Frankiewiczowi??

                        Biedactwo ,nie napisali tego w MSI i dlatego nie wiesz??? po prostu jakby
                        chcieli na Frankiewicza oddać głos to by to zrobili. Nikt za nogi ich w domu
                        nie trzymał....


                        >Przecież nie od dziś wiadomo,
                        >
                        > że na wybory nie chodzi głównie młodzież (bo ma lepsze zajęcia), a poparcie dla
                        >
                        > Frankiewicza wśród młodzieży szacowano przed wtborami na 86%. Można by więc
                        > wnioskować, że większa frekwencja tylko poprawiłaby wynik wyborczy Frankiewicza

                        tjja, według szacunków Tusk- prawie prezydent, Premier - prawie z Krakowa, a PO
                        - prawie rządzi....


                        > Ja wiem, fesiu, że ty też nie byłaś na wyborach, więc teraz wyobrażasz sobie
                        > niewiadomo co, ale rzeczywistości się nie zaczaruje. W najgorszym razie
                        > proponowałbym uznać, że wynik wyborów byłby niezmienny niezależnie od tego,
                        > jaka byłaby frekwencja (myślę, że to uczciwe założenie). W takim przypadku
                        > Frankiewicz miałby poparcie ok. 70 tys. mieszkańców. A jeśli ktoś był na tyle
                        > leniwy, że nie chciał tego poparcia lub braku poparcia wyrazić przy urnie, to
                        > już jego problem. Jak wiadomo, nieobecni nie mają racji. ;)


                        Chle, chle, chle - slodkie zludzenia . ale na takiej
                        glebi Twoich przemyśleń to ja sie nie zachlysne....
                        • mieszko966 Re: Bo kocham to miasto cd. 12.05.07, 11:02
                          > Biedactwo ,nie napisali tego w MSI i dlatego nie wiesz??? po prostu jakby
                          > chcieli na Frankiewicza oddać głos to by to zrobili. Nikt za nogi ich w domu
                          > nie trzymał....

                          Życie nie jest aż takie proste. Weźmy na przykład moich dwóch braci, którzy
                          pewnie bardzo chętnie zagłosowaliby na Frankiewicza. Nie mogli jednak tego
                          zrobić, bo akurat przebywają za granicą. Nie mniej w spisie wyborczym nadal
                          figurują. To oczywiście tylko jeden przykład. 4 lata temu nawet ja byłem w
                          podobnej sytuacji. Też chciałem głosować na Frankiewicza, ale miałem akurat
                          zjazd w Częstochowie i nic z tego nie wyszło. Jak sama widzisz, są ludzie,
                          którzy nie chcą lub nie mogą głosować, choć gdyby to zrobili, to oddaliby głos
                          na Frankiewicza. Domyślam się nawet, że jest sporo takich osób.


                          > tjja, według szacunków

                          Akurat sondaż "GW" się sprawdził. Przewidywano, że Frankiewicz dostanie 57%
                          głosów, a dostał 56%. Moim zdaniem to niemal idealna prognoza. Gorzej, że nie
                          sprawdziła się prognoza dotycząca Frekwencji. Co też pokazuje, że nie każdy kto
                          wiedział, na kogo chce głosować, szedł później oddać głos.
                          • fesia Re: Bo kocham to miasto cd. 12.05.07, 11:24
                            mieszko966 napisał:

                            > gdyby to zrobili, to oddaliby głos
                            > na Frankiewicza. Domyślam się nawet, że jest sporo takich osób.

                            ni ema sie co domyślać ...powiedzmy wprost było ich 127 tysięcy ;)


                            >Przewidywano, że Frankiewicz dostanie 57%
                            > głosów, a dostał 56%. Moim zdaniem to niemal idealna prognoza. Gorzej, że nie
                            > sprawdziła się prognoza dotycząca Frekwencji
                            Co też pokazuje, że nie każdy kto

                            tja, sondaż "GW" - prawie by sie sprawdził ,gdyby te ludziska bardziej
                            "konkretne" były. Jak wiedzą na kogo glosować , to nie idą na wybory. Jak
                            deklarują że nie pójdą , to sie pchają i głosują na bele kogo... eh szkoda gadać
                            >
                            > wiedział, na kogo chce głosować, szedł później oddać głos.
                • faar Re: Bo kocham to miasto cd. 12.05.07, 00:21
                  fesia napisała:

                  > Mieszko we wszystkim trzeba mieć umiar ...w pieprzeniu głupot również!!!!

                  Fesiu
                  Skieruj to najpierw do siebie.

                  > Wybory pokazały jedynie ,że z każdych pięciu osób cztery
                  > nie głosowały na Frankiewicza.
                  To nic innego jak czarny PR. Ja też mógłbym napisać, że sGdG osiągnęło 4%
                  poparcia W SKALI DANEJ FREKWENCJI, czyli można powiedzieć, że za SGdG głosowało
                  jedynie jakieś 1% obywateli miasta, stąd też wniosek, że 99% popiera budowę DTŚ.
                  To fałszywe podejście, ale też IDENTYCZNE z Twoim.
                  Uznaj, że Frankiewicz (nieważne w tej chwili jaki on jest - skup się na razie na
                  faktach) zdobywa z kadencji na kadencję coraz więcej głosów. Mimo wcale nie
                  najlepszej frekwencji wygrywa. Dowodzi, że zarządza tym miastem na tyle dobrze,
                  że wśród świadomych wyborców i zwolenników demokracji (jak inaczej nazwać
                  głosowanie, jak nie przejawem demokracji) jest on zdecydowanie najlepszym
                  kandydatem do fotela prezydenckiego? Dlaczego przeczysz faktom? Dlaczego w swej
                  nienawiści do UM próbujesz uprawiać socjotechniki nie gorsze niż te, które
                  zarzucacie Jarzębowskiemu?
                  • fesia Re: 12.05.07, 01:15
                    faar napisał:

                    >Ja też mógłbym napisać, że sGdG osiągnęło 4%
                    > poparcia W SKALI DANEJ FREKWENCJI, czyli można powiedzieć, że za SGdG głosowało
                    > jedynie jakieś 1% obywateli miasta, stąd też wniosek, że 99% popiera budowę DTŚ
                    > .

                    nie bardzo interesuje mnie co mógłbyś "też" napisać...


                    > Uznaj, że Frankiewicz (nieważne w tej chwili jaki on jest - skup się na razie n
                    > a
                    > faktach) zdobywa z kadencji na kadencję coraz więcej głosów. Mimo wcale nie
                    > najlepszej frekwencji wygrywa

                    fakt jest taki że 127 tys Gliwiczan nie ma zaufania do frankiewicza .

                    > Dowodzi, że zarządza tym miastem na tyle dobrze,
                    > jest on zdecydowanie najlepszym
                    > kandydatem do fotela prezydenckiego?

                    zejdź na ziemię

                    >Dlaczego przeczysz faktom? Dlaczego w swej
                    > nienawiści do UM próbujesz uprawiać socjotechniki nie gorsze niż te, które
                    > zarzucacie Jarzębowskiemu?

                    a głosy..... głosy też słyszysz???
                    • faar Re: 12.05.07, 13:38
                      fesia napisała:
                      > nie bardzo interesuje mnie co mógłbyś "też" napisać...
                      Wiem - Ciebie interesuje tylko to co Ty masz do powiedzenia. Już to zauważyłem.
                      Ja staram się słuchać wielu osób, aby wyrobić sobie pogląd na daną kwestię.
                      Zaufaj i zacznij też tak robić - naturalnie to ryzykowne, bo skończą się łatwe
                      slogany i proste drogi (Frankiewicz jest zły) a trzeba będzie za każdym razem
                      szukać prawdy, a nie zakładać z góry, że wszystko się wie najlepiej, ale to
                      popłaca - własne sumienie jest dużo spokojniejsze.

                      > fakt jest taki że 127 tys Gliwiczan nie ma zaufania do frankiewicza .
                      Akurat fakty są takie, że przed wyborami wiadomo było, że Frankiewicz miał
                      największe szanse na zwycięstwo. Jedną z koncepcji możliwych jest to, że ludzie
                      wiedząc, że i tak Frankiewicz wygra po prostu nie poszli na wybory uznając, że
                      świat się od tego nie zawali - mówię o opcji pesymistycznej, czyli takiej, że
                      faktycznie byli to ludzie niechętnie idący do wyborów.
                      Ty zakładasz, że 127 tys. nie ma zaufania do Frankiewicza. Pytam na jakiej
                      podstawie? Przecież nie był jeden kandydat!
                      Pamiętam jak w wyborach Wałęsa Tymiński znajomy poszedł i oddał głos nieważny.
                      Powiedział, że prawo głosu to przywilej, z którego musimy korzystać. Jeśli nam
                      się nie podobają kandydaci oddajemy głos nieważny.
                      Twoja koncepcja sypie się więc w drobny mak :)

                      > > Dowodzi, że zarządza tym miastem na tyle dobrze,
                      > > jest on zdecydowanie najlepszym
                      > > kandydatem do fotela prezydenckiego?
                      >
                      > zejdź na ziemię
                      Może jednak Ty zejdź. Ja stąpam po niej w miarę stabilnie.

                      > a głosy..... głosy też słyszysz???
                      Typowo merytoryczna argumentacja :) Dajesz piękny przykład jak działają
                      przeciwnicy Frankiewicza. Duże brawa za podnoszenie popularności obecnego
                      prezydenta i przysparzania mu sympatyków.
                      • fesia Re: 12.05.07, 14:11
                        faar napisał:

                        > Ja staram się słuchać wielu osób, aby wyrobić sobie pogląd na daną kwestię.
                        > Zaufaj i zacznij też tak robić - naturalnie to ryzykowne, bo skończą się łatwe
                        > slogany i proste drogi (Frankiewicz jest zły) a trzeba będzie za każdym razem
                        > szukać prawdy, a nie zakładać z góry, że wszystko się wie najlepiej, ale to
                        > popłaca - własne sumienie jest dużo spokojniejsze.


                        i tu sie róznimy . Ja mam własne zdanie , a Ty poglady zaczerpnięte z MSI i
                        komuszych notatek tatusia typu "wicie,rozumicie".....


                        > > zejdź na ziemię
                        > Może jednak Ty zejdź. Ja stąpam po niej w miarę stabilnie.
                        >


                        to widać,że stąpasz pewnie , szczególnie jak przyswoisz sobie poglądy po
                        lekturze MSI i innych gadzinówek , wtedy pewnym krokiem wychodzisz do miasta i
                        co ? i syfu nie widzisz , bo w MSI napisali ,ze w Gliwicach jest czysto.....
                        • faar Fesiu - opanuj się :) 12.05.07, 14:18
                          fesia napisała:

                          > i tu sie róznimy . Ja mam własne zdanie , a Ty poglady zaczerpnięte z MSI i
                          > komuszych notatek tatusia typu "wicie,rozumicie".....
                          No widzisz jak Tobie nie pasuje inne zdanie. Jak piszesz Ty to masz własne
                          zdanie, a jak się ktoś z Tobą nie zgadza to już nie ma własnego zdania, tylko
                          MSI i komusze notatki. Dlaczego mnie obrażasz? Nie potrafisz zrozumieć, że
                          ludzie mogą się różnić?

                          > to widać,że stąpasz pewnie , szczególnie jak przyswoisz sobie poglądy po
                          > lekturze MSI i innych gadzinówek , wtedy pewnym krokiem wychodzisz do miasta i
                          > co ? i syfu nie widzisz , bo w MSI napisali ,ze w Gliwicach jest czysto.....
                          Ja chodze po Gliwicach praktycznie codziennie. Mam swój zdanie, rozum i wzrok.
                          Nie czytuję MSI bo nie mam do tego dostępu - nie czytuje też innych gadzinówek
                          jak pięknie nazwałaś pisma gliwickie. Nie będę się zniżał do Twojego poziomu i
                          nazywał gadzinówką to co na swojej stronie robi Berezowski, albo Andrzej
                          Pieczyrak, bo w stosunku do tego pierwszego uważam, że ma do tego prawo jak
                          każdy z nas, a tego drugiego szanuję, mimo iż się z nim najczęściej nie zgadzam.

                          Dorośnij i zacznij pisać jak człowiek, a nie szczeniak.
                          • fesia Re: Fesiu - opanuj się :) 12.05.07, 14:42
                            faar napisał:

                            > > Nie czytuję MSI bo nie mam do tego dostępu

                            prosze bardzo www.um.gliwice.pl/?i=81497


                            > Dorośnij i zacznij pisać jak człowiek, a nie szczeniak.

                            tracisz fason Faar. Media z których importujesz swoje poglądy , to może
                            niekoniecznie szczeniaki , ale na pewno pieski , które szczękają na tego kogo im
                            pan wskaże....

                            widzę, że źle szukałeś, trafiając na to forum - po co sie męczyć !!
                            Zacznij od początku
                            1. Kliknij na link który podaję www.google.com/webhp
                            2. Po wejściu na strone Google wpisz w przeznaczonym do tego polu (taka pusta
                            linijka pod logiem google) " Kafeteria dla inteligentnych inaczej ...
                            3. Naciśnij klawisz enter lub kliknij na przycisk "Szukaj w Google"
                            4. Kliknij na pierwszy link jaki się pojawi.
                            5. Brawo udało Ci się wejść na nowe forum
                            6.użytkować forum będziesz musiał się sam nauczyć, bo nie chce mi się tłumaczyć,
                            troche by tego było.....
                            • faar Re: Fesiu - opanuj się :) 12.05.07, 14:50
                              Fesiu - nadal proszę - opanuj się. Rozmawiajmy na temat.
                              Ale przynajmniej w jednym masz rację :)

                              fesia napisała:
                              > > > Nie czytuję MSI bo nie mam do tego dostępu
                              >
                              > prosze bardzo www.um.gliwice.pl/?i=81497

                              OK :)
                              Myślałem, że to tylko gazeta - nie wiedziałem, że jest tego wydanie
                              elektroniczne. Od dzisiaj obiecuję czytać :)

                              > tracisz fason Faar. Media z których importujesz swoje poglądy,
                              > to może niekoniecznie szczeniaki , ale na pewno pieski , które
                              > szczękają na tego kogo im pan wskaże....
                              Opanuj się - naprawdę. To już nie jest przykre, to jest żenujące.

                              > widzę, że źle szukałeś, trafiając na to forum - po co sie męczyć !!
                              > [...] " Kafeteria dla inteligentnych inaczej ...
                              Po prostu żenada. Nie zdziw się, że będę Ci wytykał takie zachowania przy innych
                              wątkach, przy których uznasz, że ktoś się zagolopował. Ty widzę wyznaczasz
                              zupełnie nowe 'dno' dyskusji.
                              • fesia Re: 12.05.07, 15:43

                                Faar..... nudzisz i jestes nudny...

                                > > Myślałem

                                mieliśmy na forum juz "miszcza" ,jemu skojarzenia też sie zanadto rozhulały ;)


                                > Po prostu żenada. Nie zdziw się, że będę Ci wytykał takie zachowania przy innyc
                                > h
                                > wątkach, przy których uznasz, że ktoś się zagolopował.


                                podawanie pomocnej dłoni nazywasz zenadą ? niewdziecznik...


                                > Ty widzę wyznaczasz
                                > zupełnie nowe 'dno' dyskusji.

                                W konkursie na brednie miesiaca którymi zaśmiecasz to forum moze by i te twoje
                                rewelacje wygraly, ale tutaj ...
                              • zuk_o_vsky Re: Fesiu - opanuj się :) 12.05.07, 15:58
                                fesia przechodzi okres wiec mozesz jej to wybaczyc. No, chyba ze jest to
                                menopauza albo co gorsza.. mezczyzna jej nie zaspokaja :0

                                Czy znizylem sie do poziomu fesi czy to jeszcze nizej?:)
                                • faar Re: Fesiu - opanuj się :) 12.05.07, 16:01
                                  > Czy znizylem sie do poziomu fesi czy to jeszcze nizej?:)

                                  Głupio może, że to ja piszę :-/ ale sądzę, że niepotrzebnie piszesz coś takiego.
                                  W końcu nie należy się zniżać do poziomu jaki fesia napisała. Na przyszłość
                                  postaraj się tego nie robić. To tylko nakręca spiralę nienawiści.
                                  • zuk_o_vsky Re: Fesiu - opanuj się :) 12.05.07, 16:09
                                    Przeciez i tak jest ona nakrecona do granic absurdu. Zero merytorycznych
                                    argumentow tylko wyzwiska komuchow i mniej rozgarnietych ludzi a do takich
                                    ludzi jak fesia mozna trafiac tylko i wylacznie znizajac sie do ich poziomu :)
                            • gliviczanin Re: Fesiu - opanuj się :) 12.05.07, 14:55
                              fesia napisała:
                              > 1. Kliknij na link który podaję www.google.com/webhp
                              > 2. Po wejściu na strone Google wpisz w przeznaczonym do tego polu (taka pusta
                              > linijka pod logiem google) " Kafeteria dla inteligentnych inaczej ...
                              > 3. Naciśnij klawisz enter lub kliknij na przycisk "Szukaj w Google"
                              > 4. Kliknij na pierwszy link jaki się pojawi.

                              No faktycznie. działa :-) www.gliwiczanie.republika.pl/index2.html
                              Ale jak się tam wpisać?
                              • fesia Re: Fesiu - opanuj się :) 12.05.07, 15:53
                                gliviczanin napisał:

                                > Ale jak się tam wpisać?


                                jakis nierozgarnięty jesteś!!! skup sie ...dasz rade ?

                  • Gość: Andrzej Pieczyrak Potęga demagogii IP: *.kat.3s.pl 12.05.07, 02:09
                    faar napisał: "Ja też mógłbym napisać, że sGdG osiągnęło 4% poparcia W SKALI
                    DANEJ FREKWENCJI, czyli można powiedzieć, że za SGdG głosowało jedynie jakieś
                    1% obywateli miasta, stąd też wniosek, że 99% popiera budowę DTŚ".
                    No, jak już się tak bawimy, to napiszę że obecnego prezydenta poparło jedynie
                    19% mieszkańców miasta.
                    Jeżeli zaś chodzi o przeciwników obecnie planowanego przebiegu DTŚ to jest ich
                    13,5% (tak mówi ankieta na którą powołuje się MSI Gliwice). Uważasz, że 1/8
                    mieszkańców blisko 200 tysięcznego miasta to jedynie "nieliczna garstka
                    oszołomów"?
                    Jeszcze niedawno prezydent (oraz MSI Gliwice) twierdziło, że jedynie 0,3%
                    mieszkańców miasta uważa taką lokalizację DTŚ za szkodliwą dla miasta. Skąd
                    zatem ten 4500% wzrost niezadowolonych???

                    • stasiek17 Re: Potęga demagogii 12.05.07, 10:17
                      Gość portalu: Andrzej Pieczyrak napisał(a):

                      > Jeszcze niedawno prezydent (oraz MSI Gliwice) twierdziło, że jedynie 0,3%
                      > mieszkańców miasta uważa taką lokalizację DTŚ za szkodliwą dla miasta.


                      :)

                      Aktualne notowanie na oficjalnej stronie UM mówi o 0,1 % mieszkańców. Wyliczył
                      to jakiś niedonoszony grafoman, który od pewnego czasu zamieszcza na stronie MSI
                      komentarzyki dotyczące dtś-ki.

                      [...]"Owi gliwiczanie, i owszem, to często, w porywach, zaledwie jakieś 0,1%
                      mieszkańców tego miasta."

                      www.um.gliwice.pl/index.php?id=12512/1


                    • faar Andrzeju? Naprawdę to TY ? 12.05.07, 13:48
                      Andrzeju - nie cytuj wybiórczo.

                      Gość portalu: Andrzej Pieczyrak napisał(a):
                      > faar napisał: "Ja też mógłbym napisać, że sGdG osiągnęło 4% poparcia
                      > W SKALI DANEJ FREKWENCJI, czyli można powiedzieć, że za SGdG głosowało
                      > jedynie jakieś 1% obywateli miasta, stąd też wniosek, że 99% popiera
                      > budowę DTŚ".
                      > No, jak już się tak bawimy, to napiszę że obecnego prezydenta poparło
                      > jedynie 19% mieszkańców miasta.
                      Po pierwsze - napisałem, że to co 'mogę napisać' jest manipulacją. Napisałem
                      wyraźnie, że jest to zgodne z logiką Fesi, a nie że tak jest naprawdę. Mam
                      nadzieję, że zauważysz to przy drugim czytaniu i przyznasz mi rację.
                      Co do 19% mieszkańców Gliwic popierających Frankiewicza - tak właśnie napisała
                      Fesia. Dlaczego jej nie krytykujesz?

                      > Jeżeli zaś chodzi o przeciwników obecnie planowanego przebiegu DTŚ to jest ich
                      > 13,5% (tak mówi ankieta na którą powołuje się MSI Gliwice). Uważasz, że 1/8
                      > mieszkańców blisko 200 tysięcznego miasta to jedynie "nieliczna garstka
                      > oszołomów"?
                      > Jeszcze niedawno prezydent (oraz MSI Gliwice) twierdziło, że jedynie 0,3%
                      > mieszkańców miasta uważa taką lokalizację DTŚ za szkodliwą dla miasta. Skąd
                      > zatem ten 4500% wzrost niezadowolonych???

                      Nie wiem skąd 13,5% - na pewno nie jest to informacja, na podstawie której można
                      to zaokrąglić do 1/8 mieszkańców miasta choć pewnie statystycznie można tak to
                      ująć. Nie chcę na ten temat polemizować. Możliwe, że jakby spytać KAŻDEGO
                      Gliwiczanina to tak byłoby jak piszesz. Ja naprawdę tego nie neguję. Nie znam
                      tej ankiety, więc nie chcę tutaj popełnić błędu z niewiedzy.
                      0,3% to chyba wynika z ilości sympatyków SGdG (jeśli chodzi o wybory) w
                      odniesieniu do wszystkich mieszkańców miasta. Piszę chyba bo tego nie
                      sprawdziłem - jakby nie było jest to manipulacja. Ani lepsza, ani gorsza, ale
                      manipulacja, a ja jeśli już coś robię to staram się być obiektywny i manipulacją
                      się nie posługiwać (chyba, że tak jak w przypadku Fesi jak chcę dowieść, że nie
                      ma racji i pokazać jej manipulowanie jej sposobem, ale w drugą stronę).

                      Myślę, że ponad 50% poparcie dla Frankiewicza jest reprezentatywne. Podobnie jak
                      wysoki odsetek głosujących na niego do RM. Dla mnie jest to wynik, który należy
                      uszanować, a nie nim manipulować. Naturalnie dopuszczam możliwość dyskusji, czy
                      ten wynik jest taki super, czy też można się pokusić o inną analizę i wykazać,
                      że to nie jest takie kolorowe, jak się niektórym wydaje.
              • Gość: Andrzej Pieczyrak Re: Bo kocham to miasto cd. IP: *.kat.3s.pl 12.05.07, 02:21
                mieszko966 napisał: "A decyzje te potwierdzą kolejne dziesiątki tysiący osób,
                które każdego dnia będą korzystały z DTŚ i robiły zakupy w Forum.".
                Śmiała teza, nie wiedziałem, że miasto Gliwice to Forum. Tak przy okazji twojej
                wypowiedzi, skąd się będą brały codziennie w Forum te "dziesiątki tysiący
                osób"? Jeszcze niedawno twierdziłeś, że DTŚ nie wpłynie na zwiększenie ruchu w
                mieście. Czy te "dziesiątki tysiący osób" codziennie w Forum to tylko
                gliwiczanie???
                • Gość: glos_pszczynskiej Zeby jedni mieli dobrze, inni ....... IP: *.bpsc.com.pl 12.05.07, 14:18
                  Smiem wątpic ze w perspektywie pewnego uruchomienia Forum, brak DTS-ki wplynie
                  na zmiejszenie ruchu w centrum miesta. Te same "tysiące", o których Pan mówi
                  wjadą do miasta dojazdem z autostrad. W ten sposób obecny ruch na drogach
                  dojazdowych doda się do nowego - bo wlasnie tak bedzie, gdy DTS-ka zakonczy sie
                  na A-1.
                  O co wiec walczy GdG, czy tylko o spokoj w swojej czesci
                  miasta???????!!!!!!!!!!!!.
                  Ja was nie osądzam, ale wasze milczenie w sprawie pozostałej czesci
                  mieszkancow, majacych na codzien pod oknem koszmarek ruchu samochodowego, jest
                  wymowne. Glwice to nie tylko Wyszynskiego, na boga! a jakimi drogami, wy
                  mieszkancy centrum, zamierzacie dostawac sie poza gliwice? Rozumiem, ze
                  honorowo, pozbedziecie sie wlasnych samochodów.
                  Mam wrazenie , ze przeciwnicy DTS-ki nie chca po prostu żadnej nowej drogi
                  dojazdowej do centrum i tyle. Nawet gdyby miala to byc jednopasmowa, droga z
                  ograniczeniami ruchu do 3.5 tony i ograniczeniem predkosci do 40 km/h. Wiec
                  cale te gadanie o rzekomym ruchu tirow itp. jest w moim przekonaniu zwykłym
                  mydleniem.
                  Aha, i jeszcze jedno, wszyscy tu mówia o poteżnych firmach przewozowych, a
                  najwiekszy pracodawca w gliwicach - politechnika - codzien generuje ruch setek
                  albo i tysiecy osobowek w samym sercu miasta. Skad sie te samochody biorą, z
                  powietrza?
    • Gość: gliwiczanka Ile % mieszkańców jest przeciw DTS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 15:17
      GdG dostali w wyborach 4% głosów. I taki (co najmniej!) jest % mieszkańców
      przeciw DTS.
    • Gość: glos_pszczynskiej Można należeć do SGdG i być zwolennikiem DTS-ki ? IP: *.bpsc.com.pl 12.05.07, 15:23
      ?
      • Gość: honza Re: Można należeć do SGdG i być zwolennikiem DTS- IP: *.gl.digi.pl 12.05.07, 15:59
        a czy czasem cały ten sprzeciw nie jest dlatego że ktos na tym nie zarobił?????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka