Gość: wilczur
IP: *.gprspla.plusgsm.pl
27.07.07, 10:31
Ten temat jest mi bliższy. Technologia która funkcjonuje już od kilkunastu lat
ale w końcu ktoś przerwał lobby firm remontowych i zaufał nowości w polsce.
"Stuletnie rury do renowacji bezwykopowej"
Na gliwickiej starówce obejdzie się bez zrywania nawierzchni ulic i kopania
kilkumetrowych dziur w ziemi. Stuletnie rury kanalizacyjne zostaną wymienione
nowoczesną metodą bezwykopową.
Od trzech lat Gliwice przypominają wielki plac budowy. W poszczególnych
dzielnicach ekipy robotników pracowicie zrywają asfalt na ulicach i drążą w
ziemi. Wszystko, żeby opleść miasto siecią kanalizacji. Jednak przeciągające
się prace to prawdziwa zmora dla kierowców i mieszkańców. Ulice są
zablokowane, a przechodnie toną w błocie albo łykają kurz.
- Na starówce tak nie będzie - zapowiadają przedstawiciele gliwickiego
Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.
W wąskich, wytyczonych w średniowieczu uliczkach prace będą prowadzone metodą
bezwykopową. Od początku maja specjalistyczne wozy wyposażone w roboty
kanałowe z kamerami sprawdzają stan rur. Na niektórych odcinkach rozpoczęło
się już czyszczenie podziemnych ciągów - wodą pod wysokim ciśnieniem i frezarkami.
- Kiedy wszystko jest już przygotowane, wpuszczamy do wnętrza elastyczny rękaw
wykonany z włókna szklanego, nasączony żywicą. Rękaw przyjmuje kształt
remontowanego przewodu i pod wpływem sprężonego powietrza zostaje dociśnięty
do jego ścian. Później utwardzamy go za pomocą promieni ultrafioletowych i
kanał jest jak nowy - wyjaśnia Andrzej Wasilewski, nadzorujący prace z
ramienia firmy Safege, inżyniera kontraktu.
W zeszłym tygodniu tą metodą wyremontowano dwa odcinki kanalizacji na ul.
Sobieskiego. Na razie na próbę. Ogromne wozy wpuszczające do kanałów rękawy z
włókna szklanego pojawią się na staromiejskich uliczkach w najbliższych dniach.
- To trudny teren. Poprowadzenie tradycyjnych wykopów sparaliżowałoby życie
mieszkańców. Byłoby też niebezpieczne dla wiekowych fundamentów. Renowacja rur
metodą bezwykopową to również ogromna oszczędność czasu - mówi Marek Renkiel z
PWiK.
Oprócz starego miasta tym sposobem zostanie też zmodernizowana kanalizacja na
ruchliwych ulicach w sąsiedztwie starówki, m.in. Zwycięstwa, Wyszyńskiego,
Młyńskiej, Berbeckiego, Konstytucji, Lompy i Sobieskiego.
- Tylko tam, gdzie stan rur będzie bardzo zły, uciekniemy się do tradycyjnych
sposobów - mówi Renkiel.
Nowoczesne rozwiązanie nie cieszy jedynie gliwickich archeologów. - Nigdy nikt
nie prowadził kompleksowych badań na starówce. Takie prace byłyby dla nas
świetną okazją, ale musimy się tym razem obejść smakiem - mówi Monika Michnik,
archeolog z Muzeum w Gliwicach.
Prace mają potrwać do końca kwietnia 2008 roku. Koszt inwestycji to 2,8 mln euro."
Już sobie to wyobrażam jak archeolodzy by się zabrali za odkrywki co na to
powiedzieli by nasi miłujący starocie i jednocześnie płynny ruch zwolennicy
niezależnego głosu na pustyni.