Dodaj do ulubionych

Jeśli referendum się odbędzie?

06.07.08, 00:52
Jak w temacie wątku - co jeśli dojdzie do referendum? Czy prezydent zostanie
odwołany? Co dalej?

3 pytania implikują określony algorytm

1. Nie dojdzie do referendum - co wtedy? Moim zdaniem najmniej się zmieni -
przynajmniej na naszym forum ;-) Ile głosów by nie zostało zebranych (no
chyba, że poniżej tysiąca) to będzie sukces opozycji. Będzie też punkt dla
tych, co przepowiadali klęskę referendum. Nic więc się nie zmieni, a obie
strony będą starały się przedstawić kwestię referendum ze swojego punktu
widzenia :)

2. Dojdzie do referendum - w referendum prezydent jednak nie zostanie
odwołany. Jest to moim zdaniem najbardziej prawdopodobny przypadek, bo wierzę
teoretycznie w możliwość uzbierania wymaganej ilości głosów do tego, aby
referendum się odbyło - taka już natura ludzka, że jakoś chyba łatwiej się
krytykuje niż zgadza (co jakby obrazuje nasze forum). Nawet tutejsi
wielbiciele ZF na pewno znajdą niejedną rzecz, którą prezydentowi mają za złe,
więc kwestia odpowiedniej pory, gorszego dnia, a pewnie 90% uczestników
naszego forum podpisałoby zgodę na referendum :)
Nie wierzę jednak w odwołanie prezydenta - co innego zgodzić się na
demokratyczny (choć może ciut za drogi) test zaufania wyborców do prezydenta -
a co innego zgodzić się na zmianę rządzącego, gdy w perspektywie mamy wielką
niewiadomą. Jakby nie patrzeć - Gliwice przodują w regionie i czy to zasługa
obecnych rządów ZF, czy też spijanie śmietanki z tego, co zostało zrobione
kilka lat wcześniej, miasto wygląda dobrze z mniejszymi bądź większymi
zastrzeżeniami. Zmiana rządzącego owszem, ale o ile nam się nie będzie żyło
gorzej, niż się żyje. Jest garstka ludzi na forum (może to nawet jedna osoba),
która twierdzi, że gorzej być nie może ;-) więc te osoby z pewnością zagłosują
na kogokolwiek innego, ale jak pozostali?
Ostatnie wybory pokazały, że Gliwiczanie nie chcą 'nowych' - ZF niekoniecznie
lubią, ale nie chcą eksperymentować.

3. Referendum się odbędzie, a prezydent zostanie odwołany. Opcja zdecydowanie
najmniej możliwa, ale nie niemożliwa. Tylko co wtedy? Kto zostanie
prezydentem? A jeśli znowu ZF?

Pozostaje jeszcze kilka opcji, ale warto przemyśleć przede wszystkim te 3.

Inicjatorzy referendum (uznajmy dla uproszczenia, że to SGdG i sympatycy)
najwięcej straciliby na opcji nr 3 - jestem przekonany, że tylko w przypadku
posiadania alternatywy dla ZF jest szansa na zagospodarowanie sukcesu i
zmniejszenie straty.

Opcja 2 też niby będzie porażką Stowarzyszenia, ale też w Gliwicach będzie
wiadomo, że jest coś więcej niż grupka 'oszołomów' i być może na bazie tej
grupy powstanie kiedyś opozycja z prawdziwego zdarzenia i przez duże 'O'.

Najkorzystniejszy dla inicjatorów referendum (a więc m.in. SGdG) może być więc
punkt 1, czyli brak wymaganej liczby głosów potrzebnych do rozpisania
referendum. Nikt nie będzie mógł się wozić po nich, że niepotrzebnie wydano
300 tys. z kasy miasta, bo do referendum nie dojdzie. Będzie jednak
odpowiednia liczba głosów za tymże referendum, które jakby je Jarzębowski nie
umniejszał zestawiając z innymi liczbami - będzie w oczy gryzła niektórych :)
To też może być jakiś kamień węgielny pod następne wybory samorządowe. O ile
naturalnie po referendum zapał nie zgaśnie.

A jak Wy to widzicie Drodzy Forumowicze?
Obserwuj wątek
    • mirella_czajkowska_turek Re: Jeśli referendum się odbędzie? 06.07.08, 08:02
      Odniosę się do wątku SGdG:zastosowałeś faar, rzeczywiście duże uproszczenie,
      albowiem to nie SGdG jest inicjatorem referendum
      • Gość: mcG symp. sGdG Re: Jeśli referendum się odbędzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 09:24
        mirella_czajkowska_turek napisała:

        > Odniosę się do wątku SGdG:zastosowałeś faar, rzeczywiście duże uproszczenie,
        > albowiem to nie SGdG jest inicjatorem referendum.

        Dziwi mnie powiem szczerze- taka asekuracja- "to nie My" (nie mylić z 'toniemy').
        Już tak napisał- choć nie wprost- dr Kopała w liście do Młodych Demokratów.
        Piszę o tym dla tego, bo obawiam się że to może przynieść ujemne skutki.

        Odpowiedzialne Społeczeństwo, Naród , musi widzieć wyrazistego przywódcę, który odniesionego zwycięstwa- mówiąc kolokwialnie- nie spartoli.
        Mnie to akurat ani ziębi ani grzeje, bo wiem że dla mieszkańców i samych Gliwic- gorzej być nie może, a ponieważ wciśnięto nam (przed czym Katowice się broniły) A-1, inwestorzy będą się "tu" pchać i mnożyć- tak czy tak, jak za przeproszeniem króliki.
      • quilheure Re: Jeśli referendum się odbędzie? 06.07.08, 12:57
        mirella_czajkowska_turek napisała:

        > Odniosę się do wątku SGdG:zastosowałeś faar, rzeczywiście duże uproszczenie,
        > albowiem to nie SGdG jest inicjatorem referendum

        Na każdym plakacie wiszą nazwiska referendystów. Nie pomogą asekuracyjne
        wypowiedzi tego typu. SGdG jest w tą cała akcę umoczone i zawsze będzie z nią
        kojarzone. Nie wiem skąd ta ostrożność teraz. Jak robicie cyrk to się pod nim
        uczciwie podpiszcie.
        • mirella_czajkowska_turek Re: Jeśli referendum się odbędzie? 06.07.08, 14:28
          Oczywiście masz rację,guilheure, moje nazwisko znajdziesz na każdej liscie i tu
          też nie uciekam się do pseudonimów. Natomiast z satysfakcją stwierdzam, że
          poprzez "umaczanie" w akcję referendalną poznaję nowych ludzi i ich problemy
          związane z życiem w Gliwicach
          • quilheure Re: Jeśli referendum się odbędzie? 06.07.08, 14:43
            mirella_czajkowska_turek napisała:

            > Oczywiście masz rację,guilheure, moje nazwisko znajdziesz na każdej liscie i tu
            > też nie uciekam się do pseudonimów. Natomiast z satysfakcją stwierdzam, że
            > poprzez "umaczanie" w akcję referendalną poznaję nowych ludzi i ich problemy
            > związane z życiem w Gliwicach

            To może Ci nowo poznani gliwiczanie powiedzą ze poza tirami i planowaną DTŚ-ką
            są inne problemy Gliwic ?

            Jest wiele gliwiczan którzy rano wstając nie zastanawia się nad tym który most
            jest źle oznakowany, dlaczego MB czy AP nie poznali mapy hałasu czy ile torów
            przemknęło przed kamerą radnego.

            Oni zastanawiają się co do garnka dzisiaj włożyć i skąd wziąć na leki. Ciekawe
            czy wiele szanowne Towarzystwo Wzajemnej Adoracji myśli tez o takich ludziach
            czy tylko o własnych tyłkach ?
            • Gość: sobaczy hycel Re: Jeśli referendum się odbędzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 19:20
              >
              > Oni zastanawiają się co do garnka dzisiaj włożyć i skąd wziąć na leki. Ciekawe
              > czy wiele szanowne Towarzystwo Wzajemnej Adoracji myśli tez o takich ludziach
              > czy tylko o własnych tyłkach ?
              >

              O tych ludziach- tak jak kiedyś przed dwoma laty o Pani Bryl, powinien pomyśleć Twój idol, ten sam od 17 lat, troszczący się wyłącznie o firmy transportowo reklamowe, trujące nas skutecznie.
              To po pierwsze.

              A po drugie.
              Skąd w mieście skazanym na sukces (czytaj na Frankiewicza), o wirtualnym parametrze PKB przekraczającym sumarycznie ten sam parametr Krakowa i Wrocławia- łącznie, biorą się jeszcze mimo wszystko ludzie nie mający co do garnka włożyć ani za co wykupić leków.
              Wytrzepujecie ich jak z kapucyna przy okazji wyborów, by się tym razem nad nimi pochylić przy okazji REFERENDUM, bo dpua FRANCOwatego zagrożona, no i wasza też pieski zajadłe.
        • andrzej.pieczyrak Re: Jeśli referendum się odbędzie? 06.07.08, 23:13
          quilheure nie masz zwyczaju się podpisywać i lubisz obrażać ludzi.
          Ten brak odwagi cywilnej nie wystawia Ci dobrego świadectwa ale brak
          czytania ze zrozumieniem i świadoma manipulacja to zdecydowanie
          większe przewinienia. Napisałeś "Na każdym plakacie wiszą nazwiska
          referendystów. Nie pomogą asekuracyjne wypowiedzi tego typu. SGdG
          jest w tą cała akcę umoczone i zawsze będzie z nią kojarzone. Nie
          wiem skąd ta ostrożność teraz. Jak robicie cyrk to się pod nim
          uczciwie podpiszcie."
          Pytam zatem:
          1. Jakie plakaty i gdzie je widziałeś?
          2. Skoro "wiszą" nazwiska to podaj, które z tych osób należą do SGdG
          i dlaczego twierdzisz, że to SGdG jest w "tą akcę umoczone"?
          3. Skoro "wiszą" nazwiska to czemu piszesz "to się pod nim uczciwie
          podpiszcie."? Myslisz, że te wymienione nazwiska to pseudonimy? Czy
          twoja własna obsesja nie pozwala ci uwierzyc, że te nazwiska to
          prawdziwe nazwiska ludzi?
          W jednym liście tyle kłamstw i manipulacji... aż wstyd :-(
          • quilheure Re: Jeśli referendum się odbędzie? 07.07.08, 18:19
            andrzej.pieczyrak napisał:

            > quilheure nie masz zwyczaju się podpisywać i lubisz obrażać ludzi.
            > Ten brak odwagi cywilnej nie wystawia Ci dobrego świadectwa

            Nie mam aspiracji żeby zostać prezydentem miasta czy radnym to i nie mam
            obowiązku podpisywać się w internecie imieniem i nazwiskiem.

            W internecie istnieją inne zwyczaje niż w realnym świecie: wszyscy są równi ,
            mówią sobie per "ty" i na własne życzenie ujawniają swoje dane osobowe -
            anonimowość jest ogromnym plusem tego medium.

            > czytania ze zrozumieniem i świadoma manipulacja to zdecydowanie
            > większe przewinienia. Napisałeś "Na każdym plakacie wiszą nazwiska
            > referendystów. Nie pomogą asekuracyjne wypowiedzi tego typu. SGdG
            > jest w tą cała akcę umoczone i zawsze będzie z nią kojarzone. Nie
            > wiem skąd ta ostrożność teraz. Jak robicie cyrk to się pod nim
            > uczciwie podpiszcie."
            > Pytam zatem:
            > 1. Jakie plakaty i gdzie je widziałeś?
            > 2. Skoro "wiszą" nazwiska to podaj, które z tych osób należą do SGdG
            > i dlaczego twierdzisz, że to SGdG jest w "tą akcę umoczone"?
            p
            > 3. Skoro "wiszą" nazwiska to czemu piszesz "to się pod nim uczciwie
            > podpiszcie."? Myslisz, że te wymienione nazwiska to pseudonimy? Czy
            > twoja własna obsesja nie pozwala ci uwierzyc, że te nazwiska to
            > prawdziwe nazwiska ludzi?
            > W jednym liście tyle kłamstw i manipulacji... aż wstyd :-(

            Widziałem na listach poparcia i czytałem w gazetach o składzie OGI które zawiera
            w sobie członków SGdG. Nie wiem skąd strach przed kojarzeniem OGI z SGdG ?
            Asekuracja przed kolejnymi wyborami samorządowymi ? A nuż się nie uda ?

            Tak samo jak ZF jest kojarzony z PO tak samo MB jest kojarzony z PiS-em z
            którego list wszedł.

            PS: Chciałem się dowiedzieć od pełnomocnika OGI dlaczego świadomie wiedząc o
            znikomych szansach na "korzystny" wynik referendum chce wyrzucić w błoto 300
            000zł ?

            W referendum "społecznicy" nie będą mieli okazji namawiać i prosić o głosy, urny
            wyborcze nie będą krążyły po kamienicach i znajomych więc jakim cudem będzie
            odpowiednia frekwencja nie mówiąc już o odpowiedniej większości ?

            W "pierwszych" wyborach ZF wygrał z Ogryzkiem w 2 turze, w kolejnych wystarczyła
            1 tura i teraz w połowie kadencji dlaczego Gliwiczanie mieli by z niego
            zrezygnować ? Co takiego się stało w przeciągu 2 ostatnich lat żeby sympatie
            gliwiczan się tak diametralnie zmieniły ?

            Może to tylko sponsorowana przez społeczeństwo własna kampania prezydencka lub
            do rady miasta różnych stowarzyszeń, grup, inicjatyw i innych "nowotworów".
      • faar Re: Jeśli referendum się odbędzie? 06.07.08, 13:45
        mirella_czajkowska_turek napisała:

        > Odniosę się do wątku SGdG:zastosowałeś faar, rzeczywiście duże
        > uproszczenie, albowiem to nie SGdG jest inicjatorem referendum
        Witaj Mirello,
        W takim razie proszę Cię o sprecyzowanie jaki jest udział SGDG w akcji
        referendalnej?
        W poście do Staśka napisałem, że trochę się obawiam, że tak jeden przez drugiego
        (Ty, Kopała, Berezowski) odżegnujecie się od powiązań z akcją. Być może chodzi o
        to, aby akcję przedstawić jako 100% obywatelską a nie polityczną, aczkolwiek
        ludzie powinni wiedzieć, że to referendum ma czemuś służyć, że jeśli będzie
        referendum to postawię głos przeciwko Frankiewiczowi bo ktoś (kto???) ma
        konkretny plan na jego następce, ma plan rozwoju miasta Gliwice, ma plan na
        współpracę z radą i rządy, a nie wieczne kłótnie (wspomniany w Informatorze
        Rynkowym możliwy scenariusz paraliżu decyzyjnego na wskutek tarć pomiędzy RM a
        nowym prezydentem).
    • stasiek17 Re: Jeśli referendum się odbędzie? 06.07.08, 12:06
      Z braku czasu odpowiem ci krótko faar. Zbieram podpisy i mam ich na dzisiaj 840,
      do tego są jeszcze do odbioru listy z podpisami od znajomych, którzy zbierają
      podpisy w swoim otoczeniu. Takich jak ja jest więcej. Akcja nabiera sporego
      rozmachu.
      Z każdym dniem nabieram przekonania, że warto było się w to zaangażować. Okazuje
      się, że nie ma praktycznie osiedla czy dzielnicy miasta, w której ludzie nie
      walczyliby od lat z Frankiewiczem i jego otoczeniem, z ich arogancją i z ich
      zwykłym chamstwem.
      Poznaję liderów takich lokalnych społeczności, wspaniałych ludzi i to jest
      najcenniejszy kapitał tej akcji. Zbieramy te wszystkie sprawy i opiszemy je. Ta
      akcja zmusiła mnie także do weryfikacji moich znajomych, wiem już z kim będę
      działał w przyszłości i kim na pewno tego nie będę robił.
      Mogę ciebie zapewnić, że w tym mieście obudziło się świadome społeczeństwo
      obywatelskie i ci ludzie już nie odpuszczą. Czasy Frankiewicza i jego kliki
      odchodzą do przeszłości.
      • Gość: marta Re: Jeśli referendum się odbędzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 12:22
        > Mogę ciebie zapewnić, że w tym mieście obudziło się świadome społeczeństwo
        > obywatelskie i ci ludzie już nie odpuszczą. Czasy Frankiewicza i jego kliki
        > odchodzą do przeszłości.


        Miło słyszeć! Trzymam kciuki za Was, a w gruncie rzeczy za nas, dotąd pomiatanych i poniewieranych, dopuszczanych do igrzysk kiedy byliśmy i jesteśmy statystycznie potrzebni.
        Szkoda że nie mogę się włączyć do akcji- aby z Wami postać przy stolikach, ale puściłam w obieg kilka list, które za pośrednictwem odpowiednich osób, dotrą do miejsca właściwego przeznaczenia.

        Apeluję o jedno- i tu musimy się wszyscy włączyć na maxa, aby głosów referendalnych nie liczyły wyłącznie osoby podejrzane o współpracę z wiadomym towarzystwem 'WAiRT'.

        pozdrawiam marta
      • quilheure Re: Jeśli referendum się odbędzie? 06.07.08, 13:05
        stasiek17 napisał:

        > Z braku czasu odpowiem ci krótko faar. Zbieram podpisy i mam ich na dzisiaj 840
        > ,
        > do tego są jeszcze do odbioru listy z podpisami od znajomych, którzy zbierają
        > podpisy w swoim otoczeniu. Takich jak ja jest więcej. Akcja nabiera sporego
        > rozmachu.

        A zastanowiłeś się że głosów w referendum nie będziesz mógł zbierać po
        znajomych, chodzić z urną po ulicy czy naciągać nieświadomych emerytów pod
        kościołem ?

        Po pierwsze frekwencja a po drugie rzeczywista chęć odwołania prezydenta przez
        mieszkańców.

        Nakręciłeś się trochę tym że macie tylu zwolenników wśród lokalnych wspólnot -
        to normalne że w każdej społeczności znajdą się zwolennicy PiS'u, Radio Maryja
        czy oszołomy broniące wycinki drzew, dokarmiana kotów i ptaków czy chodzenia po
        trawie.

        Może jak uzbieracie te 16 000 podpisów opublikujcie statystyki czy rzeczywiście
        to było 16 tysięcy przekrojowych gliwiczan czy towarzystwo wzajemnej adoracji +
        nieświadomi emeryci i renciści.
        • faar Re: Jeśli referendum się odbędzie? 06.07.08, 13:40
          quilheure napisał:

          > A zastanowiłeś się że głosów w referendum nie będziesz mógł
          > zbierać po znajomych, chodzić z urną po ulicy czy naciągać
          > nieświadomych emerytów pod kościołem ?
          Jeśli sądzisz, że ZF ma przeciwników w starych babciach, dziadkach, czy też
          elektoracie PIS to możesz się bardzo zdziwić wynikami referendum, a następnie
          wyborów.
          Mam sporo znajomych w wieku 30-50 lat, którzy mają wiele do zarzucenia ZF.
          Paradoksalnie na niego właśnie wszyscy głosują, bo z braku sensownej alternatywy
          jest najlepszy. Nie można jednak zaprzeczyć, że kilkanaście lat rządów
          spowodowało spory zaduch w pomieszczeniach UM i rodzą się tam różnego rodzaju
          patologie. Nie oznacza to oczywiście, że jak przyjdzie nowa władza to będzie
          'cacy'. Może się bowiem okazać, że nowi będą bardziej pazerni na władzę niż
          starzy. Tego się właśnie bardzo obawiam.
          Widzę jednak ruch obywatelski, który w Gliwicach się rodzi - ta oddolna
          inicjatywa może dać wiele dobrego miastu, o ile naturalnie nie okaże się grupą
          tak zróżnicowaną i kłótliwą wewnętrznie jak Solidarność AD 1989. Teraz oni mają
          jednego wroga - ZF, ale co będzie jak tego wroga już nie będzie? Wiem, że to
          obecnie prawie SF, ale pomyślmy, że ZF nie jest już prezydentem, a siedzi na
          jakiejś posadzie w przemyśle, czy ogólnie w biznesie. Straci się nam więc
          wszystkim z oczu, a więc wroga nie będzie. Opozycja, która się rodzi ma wiele
          odcieni - przy czym sporo widzę odcieni PISowskich - nie ma wroga, więc trzeba
          go stworzyć - zaczną się wewnętrzne spory i wzajemna walka polityczna o
          drobiazgi, a może o rzeczy naprawdę istotne. 20 lat to nie tak wiele - wystarczy
          przypomnieć więc sobie co się działo po Okrągłym Stole. Wielcy przyjaciele
          Wałęsa, Kuroń, Mazowiecki, Geremek, Kaczyńscy, Olszewski i wielu innych. Chyba
          wszyscy pamiętają ile z tego różnych wzajemnie sobie wrogich obozów powstało.

          Na koniec słowo komentarza do tego co napisałeś i nie traktuj tego jako
          złośliwość, ale słowa mojej subiektywnej oceny.

          > Nakręciłeś się trochę tym że macie tylu zwolenników wśród
          > lokalnych wspólnot - to normalne że w każdej społeczności
          > znajdą się zwolennicy PiS'u, Radio Maryja czy oszołomy
          > broniące wycinki drzew, dokarmiana kotów i ptaków czy
          > chodzenia po trawie.

          Nie lekceważ tej grupy.
          Radio Maryja było lekceważone, a w połączeniu z formacją PIS dało nam jako
          Polsce bardzo dotkliwą nauczkę i kilka możliwych scenariuszy z dyktaturą
          włącznie. Bagatelizowanie i wyśmiewanie się z RM czy PIS nie zdało się na nic -
          pogłębiło tylko polaryzację poglądów i w efekcie zapewniło to w przedostatnich
          wyborach zwycięstwo PIS do Parlamentu, a Lecha Kaczyńskiego na prezydenta.
          Jak widać po wyborach ostatnich wielu wyborców PIS zmieniło orientację, ale tych
          2 lat cofnąć się już nie da. Nie fundujmy Gliwicom podobnego scenariusza i kilku
          lat zamordyzmu.
          • quilheure Re: Jeśli referendum się odbędzie? 06.07.08, 14:31
            > Jeśli sądzisz, że ZF ma przeciwników w starych babciach, dziadkach, czy też
            > elektoracie PIS to możesz się bardzo zdziwić wynikami referendum, a następnie
            > wyborów.

            Ale gdzie ja coś takiego napisałem ? Twierdze tylko że referendalne głosy były
            zbierane po znajomych, zaczepiane na ulicy i pod kościołami. Myślisz że to
            reprezentatywna grupa gliwiczan ? Cóż z tego że będzie referendum skoro nie
            będzie odpowiedniej frekwencji. Myślisz że ludzie którym do kilkunastu lat chce
            się wyjść z domu i głosować od czasu ostatnich wyborów diametralnie zmienią
            swoje poglądy ?

            Nie chce żeby Gliwicami rządziła grupa mściwych malkontentów związanych z PiS-em
            których motywem działania jest TYLKO własny interes - tiry. W imię swoich
            "widzimisię" torpedują rozwój miasta. Ja się na to nie godzę.

            Chce żeby powstała DTŚka, podium, chcę robić zakupy w centrum handlowym gdzie za
            jednym razem mogę załatwić wiele spraw a nie płacić za parkowanie w centrum i
            latać od sklepu słysząc "nie ma". Chcę rozwoju mojego miasta

            G***o mnie obchodzi że ludzie samowolnie wybierający mieszkanie na środku
            skrzyżowania będą organizowali ruch w całym 200 000 mieście. Trzeba było myśleć
            przed przeprowadzką w takie miejsce.

            Przeczytałem już wystarczająco dużo wypowiedzi oszołomów oraz sympatyków różnych
            organizacji, stowarzyszeń i inicjatyw żeby wyrobić sobie na ich temat zdanie.

            Nie pogodzę się z faktem że 300 000zł pójdzie do śmieci tylko dlatego że zebrała
            się grupka którzy klepią się po plecach i chcą do koryta wpuścić swojego.
            • faar Re: Jeśli referendum się odbędzie? 07.07.08, 14:16
              quilheure napisał:

              > Ale gdzie ja coś takiego napisałem ? Twierdze tylko
              > że referendalne głosy były zbierane po znajomych,
              > zaczepiane na ulicy i pod kościołami. Myślisz że to
              > reprezentatywna grupa gliwiczan ?
              Jeśli uzbierają wymaganą liczbę głosów będzie konieczne się z nimi liczyć.
              Podobnie jak PIS - jakbyś ich nie lubił - są 2 siłą w parlamencie jak i w naszej
              RM. Taki urok demokracji.
              Nie czepiam się Ciebie, że masz takie zdanie - chodzi o to, abyś nie lekceważył
              tych głosów, bo to też głos gliwiczan, nawet jeśli takich, a nie innych ;-)
      • faar Ale co dalej ? 06.07.08, 13:25
        stasiek17 napisał:

        > Z braku czasu odpowiem ci krótko faar. Zbieram podpisy
        > i mam ich na dzisiaj 840, do tego są jeszcze do odbioru
        > listy z podpisami od znajomych, którzy zbierają podpisy
        > w swoim otoczeniu. Takich jak ja jest więcej. Akcja nabiera
        > sporego rozmachu.
        Jeśli to co piszesz jest prawdą to być może referendum się odbędzie. Pytanie
        tylko, czy para nie pójdzie w gwizdek. Fakt bowiem niezadowolenia pewnej części
        gliwiczan z tego, jakiego mamy prezydenta, nie jest żadnym argumentem za tym, że
        to samo z siebie wygeneruje nam kogoś lepszego. Byłoby chyba najsmutniejszą dla
        Was wiadomość, że po 3 miesiącach komisarzowania, na stanowisko znowu dostanie
        się ZF, prawda?

        > Z każdym dniem nabieram przekonania, że warto było się
        > w to zaangażować. Okazuje się, że nie ma praktycznie osiedla
        > czy dzielnicy miasta, w której ludzie nie walczyliby od lat z
        > Frankiewiczem i jego otoczeniem, z ich arogancją i z ich
        > zwykłym chamstwem.
        Nie dziwię się. Miałem tak samo :) więc wierzę, że na każdym osiedlu jest ktoś,
        kto ma już dość ZF i chciałby przewietrzyć UM. Poza tym to może być dobre
        ogólnie dla wszystkich. Test demokracji. Wprowadzenie nowego prezydenta, nowe
        oblicze władzy w Gliwicach (nie wierzę na razie w taki scenariusz, ale można
        przecież sobie pofantazjować) - myślę, że z czasem jak w innych miejscowościach,
        okaże się, że sama zmiana prezydenta niewiele dała - do tego konieczny jest
        upływ czasu, wymiana bardzo wielu ludzi na stanowiskach. Mógłbym tę tezę bez
        problemu wybronić.

        > Poznaję liderów takich lokalnych społeczności, wspaniałych ludzi
        > i to jest najcenniejszy kapitał tej akcji. Zbieramy te wszystkie
        > sprawy i opiszemy je. Ta akcja zmusiła mnie także do weryfikacji
        > moich znajomych, wiem już z kim będę działał w przyszłości
        > i kim na pewno tego nie będę robił. Mogę ciebie zapewnić, że
        > w tym mieście obudziło się świadome społeczeństwo obywatelskie
        > i ci ludzie już nie odpuszczą. Czasy Frankiewicza i jego kliki
        > odchodzą do przeszłości.
        Przyznam, że jesteś chyba zbyt wielkim optymistą, ale czas pokaże kto miał
        rację. Sądzę, że jesteś teraz na fali optymizmu i wszystko widzisz różowo. Rok
        1989, Okrągły Stół - to powinno Ci dać do myślenia. Wtedy też ludzie byli pełni
        nadzieji, optymizmu, że później będzie już tylko lepiej, że nic gorszego już być
        od komuny nie może. Przyłóż sobie teraz tę matrycę do obecnych czasów. Nawet
        jeśli teraz jesteś super optymistą to nie zapominaj o przeszłości i wyciągaj z
        niej wnioski. Macie w opozycji ludzi bardzo różnych. Nie wiem, czy pisząc o
        weryfikacji znajomych też pisałeś o porządkach w grupie potencjalnych przyjaciół
        w walce z ZF. Jeśli tak to dobrze, a jeśli nie to dobrze się rozejrzyj również
        po tej grupie, bo wśród nich macie ludzi, którzy po prostu są ŹLI i przez nich
        możesz kiedyś żałować tego zrywu, którego jesteś teraz świadkiem i współinicjatorem.

        Pozostaje pytanie otwarte - CO DALEJ?
        Kopała i poniekąd gliwicki PIS odżegnuje się od bycia stroną w referendum,
        również MB (ale to akurat dla Was dobre), Mirella napisała, że SGdG również nie
        jest inicjatorem. Nie jestem pewien, ale wygląda na to, że ten ruch nie ma na
        razie zaplecza politycznego. Ma to swoje plusy i minusy. Plusem jest to, że
        możecie działać tak jak Wam rozum podpowiada, nie musicie dbać o polityczną
        poprawność.
        Minusem jest to, że polityczne zaplecze w pewnym momencie musicie mieć (gadanie
        AP, że dobre pomysły zjednają każdą RM to puste słowa) i obawiam się, żeby nie
        stało się tak, że podczepi się pod Was grupa, która dla Was potem będzie
        balastem, a może w konsekwencji za kilka lat Wasz ruch w Gliwicach będzie
        postrzegany jak np. Rodziny Zabrzańskie w sąsiednim Zabrzu (kompletna ruina
        polityczna, kojarzeni wyłącznie z machlojkami).

        Pamiętaj. Mądry Polak po szkodzie.....
        • mirella_czajkowska_turek Re: Ale co dalej ? 06.07.08, 14:23
          Nie wstydzę się ani Stowarzyszenia Gliwiczanie dla Gliwic, ani referendum. W OGI
          jestem jako osoba fizyczna, właśnie niezależna. W SGdG nie ma "dyscypliny
          partyjnej".Z mojej strony to tylko uwaga do wpisu faara, który pisze pod swoje
          założenia, co jest zrozumiałe.I nie wiem czy wybranie ponowne ZF byłoby
          najsmutniejsze:w końcu każdy ma szansę zmienić się na lepsze, oczywiście:)
          • fesia Re: Ale co dalej ? 06.07.08, 15:14
            Jestem pod wrażeniem Twoich ostatnich postów faar :)
            Analogia do 89r, nie jest uprawniona. Co prawda były po 89 "komitety
            obywatelskie", ale obywatelskie były one jedynie z nazwy. Obecnie mamy do
            czynienia ze świadomym społeczeństwem obywatelskim. I nie jest to specyfika
            Gliwic, taki ruch obserwuje sie w wielu miastach.

            tiny.pl/kzdr
            Tak to już jest , że jeżeli władze nie spełniają pokładanych w nich przez
            społeczeństwo nadziei, to społeczeństwo sie aktywizuje. Nie dziwi więc ,że
            Gliwiczanie nie godzą się na zarządzanie naszym wspólnym szeroko rozumianym
            majątkiem przez zespół, którego głównym
            mandatem do sprawowania funkcji jest urzędniczy serwilizm i mierne, bądź bardzo
            mierne kwalifikacje.
            Pytasz - i co dalej? ... gremialne okazanie dezaprobaty , to tylko pierwszy
            krok, po którym powinny nastapic kolejne, konkretne i merytoryczne. Mieszkańcy
            bowiem chca sami torzyć przestszen publiczną wokół siebie i mieć realny wpływ na
            jej zagospodarowanie.
            Grupa inicjatywna nie ma swojego kandydata na prezydenta, pozostawiają to
            demokratycznym regułom, które wyłonią kandydatów. W Gliwicach wprawdzie
            osobowości jest wiele, ale w gliwickiej polityce mało ciekawych twarzy.
            Wierze jednak, że są u nas przedstawiciele prawdziwej elity tego miasta ( i tacy
            sie już uaktywniają). Ważne żeby poprzez referendum, o ile dojdzie do niego,
            nowy prezydent miał świadomość, że nie jest bezkarny, ze kontroluje go świadome
            swoich praw społeczeństwo.
            • faar Re: Ale co dalej ? 06.07.08, 16:10
              fesia napisała:

              > Analogia do 89r, nie jest uprawniona.
              Zdaję sobie z tego sprawę. To już zupełnie inna kategoria społeczeństwa. Rysuje
              mi się kilka porównań, ale żadne nie przystaje do tego co obecnie jest w
              Gliwicach. Fakt pozostaje faktem - społeczeństwo obywatelskie w Gliwicach
              powstaje i to bardzo dobrze, że tak się dzieje.

              Nie jest to jednak obraz idealny. Ty Fesiu tego nie dostrzegasz - mi to jakoś
              łatwiej przechodzi, bo jestem jednak w jakiś sposób po drugiej stronie i z
              pewnej perspektywy łatwiej o obiektywizm. Macie w swojej grupie pieniaczy
              (której głównym przedstawicielem jest tutejszy bereklon w swoich odmianach - nie
              obrażaj się na to - po prostu tak jest), ale też ludzi bardzo konkretnych
              (KL-2). Na razie łączy Was niechęć do Frankiewicza i wszelkich negatywnych
              zjawisk w Gliwicach, ale co po zwycięstwie w referendum?

              Jakoś to będzie? Wybacz - tak wyglądała większość powstań polskich na
              przestrzeni ostatnich 250 lat. Rezultat znany. Wyjątek - Powstanie Wielkopolskie
              - od początku do końca ZAPLANOWANE.
              Może przykład bardziej współczesny, czyli wspomniany wcześniej Okrągły Stół.
              Opozycja chciała obalić komunę i to był jedyny plan. Innego nie było. Zgodzisz
              się, że jednak pewna analogia do sytuacji w Gliwicach jest?


              > Tak to już jest , że jeżeli władze nie spełniają pokładanych
              > w nich przez społeczeństwo nadziei, to społeczeństwo sie
              > aktywizuje.
              Prawda.
              • Gość: mcG symp. sGdG Uwaga- grupa inicjatywna- na trojańskiego konia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 21:36
                > Może przykład bardziej współczesny, czyli wspomniany wcześniej Okrągły Stół.
                > Opozycja chciała obalić komunę i to był jedyny plan. Innego nie było. Zgodzisz
                > się, że jednak pewna analogia do sytuacji w Gliwicach jest?
                >
                >


                Porównanie idealne, i ty się doskonale w to wpisujesz.
                Jednak chodziło wówczas o coś zgoła innego.
                Chodziło o oddanie pewnych dziedzin władzy, za gwarancję zachowania w tajemnicy pewnych grzeszków i faktów historycznych, oraz innych zdobytych przywilejów.
                Dzisiaj dokładnie już wiadomo, że tak na prawdę dogadywali się swoi ze swoimi, poza naszymi plecami.
                Głównie chodziło- co teraz wychodzi przy okazji Bolka- o symboliczną na pozór grubą kreskę.

                Ty też widzisz że nie da sie zatrzymać tego procesu przemian w Gliwicach, to chcesz coś ugrać dla frania drania i dla siebie przy okazji, podpinając się pod jednego z naszych.
                Rozwalając dotąd nasze dyskusję na forum, chcesz teraz wystąpić z półotwarta przyłbicą, doszlusowując być może do grupy inicjatywnej jako nowy "Mietek Wachowski" bis. Przecież nikt tak na prawdę nie wie że byłeś faarem.
                Jak nie można inaczej, to najlepiej rozwalić coś od środka!
                Ostrzegam przed fałszywymi "wyrodnymi synami", bo to prawdopodobnie nowa taktyka, skoro zbieranie głosów na ukończeniu.
          • faar Re: Ale co dalej ? 06.07.08, 17:45
            mirella_czajkowska_turek napisała:

            > Nie wstydzę się ani Stowarzyszenia Gliwiczanie dla Gliwic,
            > ani referendum.
            No ja myślę :))) To by dopiero było, jakbyś była z tego powodu zawstydzona :)

            > Z mojej strony to tylko uwaga do wpisu faara
            > [...]
            > I nie wiem czy wybranie ponowne ZF byłoby
            > najsmutniejsze:w końcu każdy ma szansę zmienić się
            > na lepsze, oczywiście:)
            Chyba sama w to nie wierzysz. Jeśli Jarzębowski nie uprawia własnej polityki w
            UM to ZF nie za bardzo jest szczęśliwy z powodu referendum. W takim przypadku
            jeśli zostałby ponownie prezydentem to nie sądzę, aby zaczął lepiej traktować
            osoby zamieszane w to referendum.
            • sss9 Re: Rozczulające. :) 06.07.08, 18:13
              nieśmiało przyznawać, że nie jest dobrze, że obecny prezydent i jego ekipa, to
              nieliczący się z głosem mieszkańców aroganci... ale strachliwie, przed
              niewiadomą jeszcze przyszłością zakładać, że po ewentualnym odejściu tejże ekipy
              może być jedynie gorzej?
              czyli: mam raka, ale nie poddam się leczeniu, bo chemia pozbawi mnie owłosienia,
              a może nawet wykończy. żałosne.

              ale to nie koniec niezrozumienia powinności i obowiązków obecnego prezydenta,
              bowiem:

              > jeśli zostałby ponownie prezydentem to nie sądzę, aby zaczął lepiej traktować
              > osoby zamieszane w to referendum.

              kilkanaście albo kilkadziesiąt tysięcy osób "zamieszanych" w referendum, to
              naprawdę nic, prawda? :) prezydent nie ma lepiej traktować aktywistów czy
              wszystkich biorących udział w referendum, ale wszystkich mieszkańców na codzień
              i nie jest to jakaś łaska pańska, ale powinność, obowiązek i zwykła, elementarna
              przyzwoitość. niestety, niektórym potrzebny jest kubeł zimnej wody na głowę
              nawet w postaci referendum o ich odwołanie, żeby sobie o tej prostej zasadzie
              przypomnieli.
              • faar Co po referendum ??? 06.07.08, 18:44
                sss9 napisał:

                > niestety, niektórym potrzebny jest kubeł zimnej wody na głowę

                Osesku - najpierw kubeł zimnej wody dla Ciebie.
                Jak chcesz spartolić efekt pracy kilkudziesięciu ludzi nad referendum to pisz
                dalej swoje bzdury. Na mnie jednak nie licz.
                Dla mnie referendum jest przede wszystkim testem gliwickiej demokracji i być
                może dowodem na tworzenie się w Gliwicach prawdziwej opozycji. Naturalnie póki
                pełnomocnik nie przedstawi rzeczowych planów na pytanie: 'Co po referendum?' nie
                ma szans, abym kogokolwiek namawiał do głosowania za odwołaniem prezydenta.
                • sss9 Re: Rozczulające. :) 06.07.08, 18:58
                  ja prawdziwie się wzruszam widząc twoją faarmazonie troskę o efekt tego trudu,
                  który wzięli na swoje barki aktywiści referendum. ale już do rozpuku rozśmiesza
                  mnie, kiedy mnie próbujesz ustawić w roli ich oponenta, siebie za to jako od
                  zawsze popierającego ich działania. typową dla ciebie fanfaronadą jest sugestia,
                  że ktokolwiek spodziewa się po tobie czegoś więcej niż jałowe bicie piany, więc
                  oszczędź sobie błazeństw z warunkowaniem twojego poparcia czy namawiania innych
                  do wzięcia udziału w referendum, bo nikt tego od ciebie nie oczekuje. :)

                  • faar Nie karmić trolla 06.07.08, 19:23

    • Gość: kibic Re: Jeśli referendum się odbędzie? IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.08, 18:31
      faar napisał:

      > Jak w temacie wątku - co jeśli dojdzie do referendum? Czy prezydent zostanie
      > odwołany? Co dalej?
      >
      > 3 pytania implikują określony algorytm
      > [...]

      Zastanawiam sie faar, z skąd wzięła sie u ciebie nagle taka troska, o to co będzie, jak, itp ? W dodatku w weekend, 2tygodnie przed ukończeniem akcji zbierania podpisów. Punkty, które postawiłeś do ewentualnej dyskusji są b.prowokacyjnie przez ciebie zmanipulowane, żeby wciągnąć jak największą ilość uczestników do jałowej aktualnie dyskusji.
      Z jednej strony potwierdzasz wzrost świadomości obywatelskiej mieszkańców, a z drugiej strony zaprzeczasz usiłując to samo społeczeństwo wciągnąć do twojej 'ambitnie bzdurnej' dyskusji, która w tym momencie jest bezprzedmiotowa.
      Po 20.07.08r. kiedy poznamy wyniki przyjdzie czas na właściwą refleksję. Niektóre reakcje, sygnały, które towarzyszą tej spontanicznej (w fazie początkowej) akcji pozwalają juz dzisiaj na optymizm.

      A wiec faar, jak w dawnej piosence: ~jeszcze poczekajmy, jeszcze sie nie spieszmy.~...;-)
      • faar Re: Jeśli referendum się odbędzie? 06.07.08, 19:23
        W przeciwieństwie do oseska jesteś oprócz wrodzonej złośliwości jednak choć
        trochę merytoryczny więc postaram się z Tobą podyskutować.

        Gość portalu: kibic napisał(a):

        > Zastanawiam sie faar, z skąd wzięła sie u ciebie nagle
        > taka troska, o to co będzie, jak, itp ?
        Cały czas się tym przejmuję, ale zupełnie inaczej niż beton z tego forum. Dla
        mnie Gliwice to nie tylko TIRy, zarzuty pod adresem szefa SM, ZF palący w
        kominku drewnem pochodzącym z wycinki drzew w Gliwicach i inne bzdury.
        Dla mnie to miasto możliwości: stworzenia nowych miejsc pracy, kierunki rozwoju,
        możliwości pogodzenia szybkiego wzrostu gospodarczego z możliwie jak
        najmniejszymi szkodami społecznymi, itp.
        Gliwice to dla mnie również SSE, autostrady A4 oraz A1, ich przecięcie, sprawne
        przemieszczanie się po mieście, Technopark, Podium, DTŚ. To także zabytkowe
        centrum - nadal zaniedbane, ale z przyjemnością odnotowuję, że jednak coś się
        dzieje i od czasu do czasu remontowana jest kolejna kamieniczka, kolejny
        budynek. Dla mnie Gliwice to też masa zieleni, parków (ostatnio miałem okazję po
        raz pierwszy od chyba 5 lat przejść się po parku pomiędzy Andersa a Kozielską
        przy US - bardzo miłe zaskoczenie w stosunku do tego co pamiętam) - staram się
        obiektwynie, a więc zupełnie inaczej niż Ty oraz berekloństwo, oceniać Gliwice.
        Zwłaszcza, że jako przedsiębiorca mam okazję widzieć inne miasta śląskie i
        porównywać je z Gliwicami.
        Prawo do interesowania sprawami mają również ci, którzy widzą coś więcej niż
        czubek własnego nosa, oraz ci którzy jedynie potrafią narzekać, że jest źle i
        szczekać na wszystkich, którzy się z nimi nie zgadzają.
        Myślę, że wyjaśniłem w miarę jasno.

        > W dodatku w weekend, 2tygodnie przed ukończeniem akcji zbierania
        > podpisów. Punkty, które postawiłeś do ewentualnej dyskusji
        > są b.prowokacyjnie przez ciebie zmanipulowane
        > [...]
        Pozwolisz, że w tym miejscu utnę - moje punkty nie są zmanipulowane. To są
        bardzo konkretne punkty - najbardziej prawdopodobne:
        1. nie dojdzie do referendum
        2. dojdzie do referendum, nie odwołają prezydenta
        3. dojdzie do referendum, prezydenta odwołają

        Najbardziej prawdopodobna sytuacja to dwójka, czyli referendum ale z klęską przy
        odwołaniu. A dlaczego to już za chwilę....

        > żeby wciągnąć jak największą ilość uczestników do
        > jałowej aktualnie dyskusji.
        No właśnie nie jałowej. Może jako potencjalny wyborca uzmysłowię zwolennikom
        odwołania prezydenta, że brak alternatywy wobec ZF spowoduje, że realny będzie
        punkt 2 chociażby nie wiem jak wiele osób podpisało się pod wnioskiem o
        referendum. Co innego zgodzić się na poddanie pod głosowanie głowy ZF, a co
        innego opowiedzieć się za wielką niewiadomą.
        Ponadto za 2 tygodnie to może już być za późno, aby ludzie byli w stanie się w
        jakiś sposób zaangażować w sprawę zbierania podpisów. Ja nie podpisałem tego
        referendum, bo na razie nie widzę sensu - wydać 300 tys. złotych, aby sprawdzić,
        czy lubimy prezydenta? Kto wie, czy potem nie będzie kolejnego referendum i
        kolejne 300 tys. złotych za tym, czy chcesz wyprowadzenia TIRów z centrum
        Gliwic. Za następny miesiąc kolejne referendum czy chcemy Podium i już prawie
        okrągły milion pójdzie w błoto.
        Sama idea referendum jest zdrowym objawem obywatelskiej społeczności. To nie to
        samo co wyzywanie się na FG i ukrywanie się pod nickami, niektórzy pod
        niezarejestrowanymi, w dodatku spoza granic kraju. To jest dopiero żałosne (bez
        obrazy), gdy wypowiada się o Gliwicach ktoś kto z Gliwicami ma kontakt słabszy
        niż z własnym sklepem spożywczym, ale będzie pouczał tych, którzy tu pracują i
        mieszkają 24 godziny na dobę. Nie czujesz tego?
        Dopiero referendum to jest TO. Głos oznacza konkretną osobę, nie zmanipulowaną,
        która nie jest w stanie się sklonować, podpisać za kogoś innego. Możliwość
        manipulacji jest poniżej błędu statystycznego. To jest prawdziwy głos ludu.

        > Z jednej strony potwierdzasz wzrost świadomości obywatelskiej
        Potwierdzam.

        > a z drugiej strony zaprzeczasz
        Nie zaprzeczam.

        > usiłując to samo społeczeństwo wciągnąć do twojej
        To już Twoja opinia, z którą się nie zgadzam i szkoda mi czasu, aby to wyjaśniać.

        > A wiec faar, jak w dawnej piosence: ~jeszcze poczekajmy,
        > jeszcze sie nie spieszmy.~...;-)
        No cóż. Na to zapewne liczy Frankiewicz. Aby się nie spieszyć, aby jak najmniej
        było wiadomo, co dalej. ZF wie, że im mniej ludzie będą wiedzieć, tym lepiej dla
        niego. W końcu wygrał wybory pisząc o 'konkretach' i on wie już najlepiej, że na
        ludzi najlepiej działają jakieś konkretne hasła, nawet jeśli to tylko PR-owa
        mieszanka faktów i pobożnych życzeń.

        Spójrz na swojego idola. Zdobył niewiele ponad 300 głosów, czyli najmniej ze
        wszystkich radnych bieżącej kadencji, ale do RM się dostał. Szedł pod auspicjami
        PIS mimo iż często się od niego odżegnywał. Na swoich plakatach dolepiał
        'bezpartyjny', pisał 'TIRom STOP'. To wszystko co zrobił MB to zręczny PR - mnie
        by to tylko odstraszało (TIRom stop, co to za program dla miasta???), ale na
        ludzi podziałało i zdobył tyle głosów, że do RM się dostał. Jakby na plakatach
        napisał, że będzie walczył z ZF albo dążył do jego odwołania to nie dostałby
        pewnie 1/10 głosów, bo to nie jest plan dla Gliwic.

        Rozumiesz co mam na myśli? Jeśli referendum na się odbyć, a prezydent odwołany
        (punkt 3) to inicjatorzy referendum już teraz gliwiczanom muszą przedstawić
        konkrety, a nie slogany ;-)
        • sss9 Re: Rozczulające. :) 06.07.08, 20:01
          ciekawe, że pod opiniami szanowanych architektów i urbanistów stojącymi w
          jaskrawej sprzeczności z twoimi (a także naszego magistratu) poglądami na to jak
          powinno wyglądać i funkcjonować nowoczesne miasto nie próbujesz nawet się
          zająknąć. :)

          gigant popularności: radny Mieszko Adamkiewicz - 261 głosów
        • stasiek17 Re: Jeśli referendum się odbędzie? 06.07.08, 20:49
          faar napisał:
          >
          > Najbardziej prawdopodobna sytuacja to dwójka, czyli referendum ale z > klęską
          przy odwołaniu.

          Chyba się mylisz faar, jeżeli dojdzie do referendum, to Frankiewicz wyleci.
          Najwidoczniej nie zdajesz sobie sprawy z tego jak ten facet jest powszechnie
          znienawidzony. Większość tych, którzy się pod referendum nie podpisują, tłumaczą
          się, że z różnych względów nie mogą tego zrobić. Nie będę tych powodów tutaj
          przytaczał, ale mówią nam, że są całym sercem za tym, żeby GO wreszcie odwołać i
          na samo referendum pójdą i wrzucą odpowiednio zaznaczoną kartkę :)


          > Ja nie podpisałem tego, bo na razie nie widzę sensu - wydać 300 >tys.
          złotych, aby sprawdzić czy lubimy prezydenta?


          Nie wstyd ci faar takie bzdury wypisywać. Zacząłeś dzisiaj nawet ludzkim głosem
          mówić, a kończysz jak zwykle.
          To są koszty demokracji, a nie "awantury" jak to określa niedorzecznik
          prezydenta. Nie widzisz sensu wydawania 300 tys.zł na referendum, a widzisz sens
          ciągłego dofinansowywania milionowymi kwotami z budżetu miasta inwestycji "Nowe
          Gliwice"?. Widzisz sens topienia milionów złotych w kino Bajka, które będzie
          studyjnym kinem Amok dla kilkunastu fanów uczestniczących w seansach tego kina?.
          Widzisz sens wydawania milionów złotych na opracowywanie kolejnych wersji
          obwodnicy, której od kilkunastu lat nie potrafią wybudować?. To ci nie
          przeszkadza jak rozumiem.
          Następne referendum nie jest wykluczone, ale będzie o odwołanie rady, a nie o
          wyprowadzanie TIR-ów, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie ryzykował
          referendum organizowanego przez całkowicie podporządkowaną prezydentowi radę miasta.
          • faar Re: Jeśli referendum się odbędzie? 06.07.08, 21:47
            stasiek17 napisał:

            > Chyba się mylisz faar, jeżeli dojdzie do referendum, to
            > Frankiewicz wyleci. Najwidoczniej nie zdajesz sobie sprawy
            > z tego jak ten facet jest powszechnie znienawidzony.
            Jasna sprawa - pisałeś o tym, ale powiedz mi jakim cudem w takim razie
            Frankiewicz wygrał zeszłe wybory? Fuksem? Tak to by można było powiedzieć o
            drugiej turze i różnicy 1% a ten gość zmiażdżył rywali.
            Nie za bardzo wierzę w to, że ZF wyleci, ale pożyjemy, zobaczymy.
            Jeśli inicjatorzy referendum nie zaproponują jak najszybciej alternatywy dla
            Frankiewicza to zapomnij o odwołaniu.
            To już nie te czasy, że robiło się coś przeciwko komuś. Teraz muszą być konkrety
            i jakbyś się na to słowo nie wściekał to tak sprawy wyglądają.

            > Większość tych, którzy się pod referendum nie podpisują,
            > tłumaczą się, że z różnych względów nie mogą tego zrobić.
            Bajeczki Ci wciskają, bo może jesteś ich dobrym znajomym i wolą pocisnąć bajkę,
            niż powiedzieć prawdę.

            > Nie wstyd ci faar takie bzdury wypisywać. Zacząłeś dzisiaj nawet
            > ludzkim głosem mówić, a kończysz jak zwykle.
            Zacząłem i skończyłem dokładnie tak samo. Piszę Ci PRAWDĘ, ale jedna jej część
            jest Ci na rękę, a druga nie.

            > Nie widzisz sensu wydawania 300 tys.zł na referendum, a widzisz
            > sens ciągłego dofinansowywania milionowymi kwotami z budżetu
            > miasta inwestycji "Nowe Gliwice"?.
            Bolą mnie każde źle wydane pieniądze i nie jest istotne, czy wydaje się tysiąc,
            czy 300 tysięcy złotych, czy 30 milionów. Naturalnie im więcej tym gorzej, ale
            nie machnę ręką nawet na tysiąc złotych źle wydanych. Prowadzę swoją firmę i
            nikt mi nie zwróci ani złotówki za to w co inwestuję. Wszystko musi mieć sens i
            szanse na zwrot inwestycji - finansowy, bądź przynajmniej wizerunkowy.
            Nie narzekam na referendum jako takie, tylko uważam, że samo referendum o
            odwołanie ZF jest bez sensu jeśli nie proponujecie alternatywę. W 1989 roku też
            było 'byle bez komuny' a skończyło się jedną wielką kłótnią i podziałami aż do
            dzisiaj zwycięzców Okrągłęgo Stołu.
            Przemyśl to.
            • stasiek17 Re: Jeśli referendum się odbędzie? 06.07.08, 22:54
              > Jasna sprawa - pisałeś o tym, ale powiedz mi jakim cudem w takim razie
              > Frankiewicz wygrał zeszłe wybory? Fuksem? Tak to by można było powiedzieć o
              > drugiej turze i różnicy 1% a ten gość zmiażdżył rywali.
              ----------

              Jakich on miał rywali, faar opamiętaj się. Faceta, który robił co mógł, żeby
              przypadkiem nie wygrać z panem prezydentem i mimo tego, że praktycznie nie robił
              żadnej kampanii, to i tak zebrał połowę tych głosów co urzędujący prezio z całym
              swoim aparatem władzy. Ty to nazywasz miażdżącym sukcesem :)

              Inicjatorzy referendum nie są od proponowania alternatywy dla Frankiewicza. Taką
              alternatywę wybiorą sobie mieszkańcy w demokratycznych wyborach.

              To nie mnie tłumaczą swoje powody moi znajomi, ale całkiem obcy ludzie mówią tak
              tym, którzy zbierają podpisy na ulicach, więc nie pocieszaj się.

              Do moich przykładów marnotrawstwa ogromnych pieniędzy nie odniosłeś się jak
              zwykle, ciekawe dlaczego? :)))
              ------------

              > odwołanie ZF jest bez sensu jeśli nie proponujecie alternatywę. W 1989 roku też
              > było 'byle bez komuny' a skończyło się jedną wielką kłótnią i podziałami aż do
              > dzisiaj zwycięzców Okrągłęgo Stołu.
              > Przemyśl to.
              ----------

              To propozycja faar ??? masz takie prerogatywy ?

              • faar Re: Jeśli referendum się odbędzie? 06.07.08, 23:25
                stasiek17 napisał:

                > Jakich on miał rywali, faar opamiętaj się. Faceta, który robił
                > co mógł, żeby przypadkiem nie wygrać z panem prezydentem
                Jasne - startował po to, aby nie wygrać. OPAMIĘTAJ SIĘ TY - ja słyszę o Chłopku
                już takie bzdury od wyborów, ale mimo powtarzania ich setki razy ani trochę nie
                przestały być one bardziej wiarygodne.


                > i mimo tego, że praktycznie nie robił żadnej kampanii
                Tak - w Radiu miał debaty na tematy ZUPEŁNIE NIEZWIĄZANE z wyborami i gadał o
                sznurku do snopowiązałek. Czasami się zastanawiam, czy tacy ludzie jak Ty -
                wierzą w to co piszą? i nawet przez moment nie zastanowią się nad sensem?

                > zebrał połowę tych głosów co urzędujący prezio
                Właśnie. Urzędujący Prezio ma ZAWSZE gorzej, chyba że jest dobry (patrz
                Dutkiewicz we Wrocławiu). Kania w Rudzie Śląskiej podobnie. Popatrz teraz na
                Zabrze: Urbańczyk z Rodzin Zabrzańskich - był zły - wyleciał, mimo iż jego
                następca nie miał praktycznie żadnego konkretów do zaproponowania - Gołubowicz.
                Teraz Gołubowicz wyleciał bo jest zły i rządzi Szulikowa ze Skutecznych dla
                Zabrza (coś a'la SGdG, tylko że moim zdaniem dużo lepsze, bo z wyborów na wybory
                idzie im coraz lepiej).
                Teraz wracamy do Gliwic - niby jest źle w Gliwicach, ale co wybory to Franek
                wygrywa. Kania, Dutkiewicz .... -> to ta liga. Jasne, że facet nie jest super,
                bo jednak akcja referendum już czegoś dowodzi, ale stwierdzanie, że został po
                raz kolejny prezydentem bo już nim wcześniej był to argument wyjątkowo chybiony.

                > Ty to nazywasz miażdżącym sukcesem :)
                Owszem. To co czytałem na NSI (nie mylić z MSI) - to wynikało z niego, że ZF
                jest na stanowisku tylko dzięki jakiemuś fuksowi i na pewno przepadnie w
                wyborach. Stało się inaczej. Wybory to nie księga pobożnych życzeń, o czym Pan
                AP najwyraźniej zapomniał. SGdG miało mieć super wynik, a miało do bani.

                > Inicjatorzy referendum nie są od proponowania alternatywy dla
                > Frankiewicza. Taką alternatywę wybiorą sobie mieszkańcy w
                > demokratycznych wyborach.
                Skąd mają wybrać, jak im nikt tego nie zaproponuję. Obym był złym prorokiem, ale
                jak Ty i kibic cieszycie się z tego, że do referendum dojdzie, a potem to się
                jakoś zobaczy ... :( to w sztabie ZF (umownie tak nazywając) już zapewne siedzą
                ludzie, którzy się zastanawiają jak przedstawić sytuację aby ludzie nie
                zagłosowali za odwołaniem prezydenta. Zauważ, że AP się już wypowiedział w
                Rynkowym, a teraz czekamy na wypowiedź magistratu. Jak będzie wywiad z
                Jarzębowskim to pewnie piłka po Waszej stronie, bo MJ to spartoli na 90% :-),
                ale jak wezmą Karasińskiego, albo samego ZF to może być całkiem inaczej.
                MJ to chyba piąta kolumna w UM :)))

                > To nie mnie tłumaczą swoje powody moi znajomi, ale całkiem
                > obcy ludzie mówią tak tym, którzy zbierają podpisy na ulicach,
                > więc nie pocieszaj się.
                Nie chcę Cię martwić. Wierz w to co chcesz, ale moim zdaniem ludzie opowiadają
                Wam bajeczki :) Franko to nie Łukaszenka ani Piłsudski i Berezy Kartuskiej pod
                Brzezinką nie zrobi dla niepokornych :)

                > Do moich przykładów marnotrawstwa ogromnych pieniędzy
                > nie odniosłeś się jak zwykle, ciekawe dlaczego? :)))
                Odniosłem się w sposób ogólny, bo nie o tym wątek. Zacznij takowy - pogadamy.
                Tematem na dziś jest referendum. O tym chciałbym rozmawiać.
                Jak jednak chcesz to chwilę mogę na to poświęcić. Żaden z przykładów, które
                podałeś nie jest marnotrawieniem pieniędzy publicznych. Wszystkie kluczowe
                inwestycje są ważne i potrzebne dla miasta. Możliwe, że przy odpowiednim doborze
                'speców' każdy projekt można wyśmiać. Dla mnie marnotrawstwem jest koncepcja
                budowy stadionu dla Piasta, ale wielu gliwiczan bardzo na to liczy - nie tylko
                gorliwych kibiców klubu. Czy z tego powodu mam rozdzierać szaty i żądać
                odwołania prezydenta miasta, bo robi coś co ja uważam za marnotrawstwo?
                Ujmując rzecz jeszcze inaczej. Twoja retoryka przypomina troszkę zabawę
                dziecięcą - skoro Krzyś coś popsuł to ja też mogę. Jeśli uważasz, że te 300
                tysięcy nie jest złym pomysłem, to po prostu tego broń, a nie wskazuj innych
                Twoim zdaniem złych, bo wygląda to autentycznie tak jakbyś stwierdzał, że tamte
                inwestycje są złe to co za różnica, czy 300 tys. w tę czy tamtą stronę.

                > To propozycja faar ??? masz takie prerogatywy ?
                To gorąca prośba, abyś razem z inicjatorami akcji przemyślał kilka kroków do
                przodu. Abyśmy wszyscy na FG nie czytali przez następne 2 lata, jacy to
                gliwiczanie głupi, że się dali znowu omotać Frankiewiczowi.
                • Gość: Renata Pieczyrakowi w IR odpowie Frankiewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 23:41
                  faar napisał:
                  > Zauważ, że AP się już wypowiedział w
                  > Rynkowym, a teraz czekamy na wypowiedź magistratu. Jak będzie wywiad z
                  > Jarzębowskim to pewnie piłka po Waszej stronie, bo MJ to spartoli na 90% :-),
                  > ale jak wezmą Karasińskiego, albo samego ZF to może być całkiem inaczej.
                  > MJ to chyba piąta kolumna w UM :)))

                  Wygląda na to, że Pieczyrakowi w Informatorze Rynkowym odpowie sam Frankiewicz.
                  Rynkowy dał już info.
                  www.rynkowy.pl/news.php?id=819
                  • Gość: central Re: Pieczyrakowi w IR odpowie Frankiewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 02:14
                    A kogo to obchodzi co odpowie Frankiewicz i to jeszcze na "lamach" IR! Jak
                    zwykle stek klamst i tyle. Bal sie wystapic z Berezowskim w TV na zywo! Tego
                    czlowieka stac tylko na intrygi i klamstwa za plecami.
                  • faar Re: Pieczyrakowi w IR odpowie Frankiewicz 08.07.08, 21:32
                    Gość portalu: Renata napisał(a):

                    > Wygląda na to, że Pieczyrakowi w Informatorze Rynkowym odpowie
                    > sam Frankiewicz.

                    Rzeczywiście. Odpowiedział. Nawet niezły tekst, bo wpasowany w retorykę, którą
                    stosował AP, ale czegoś mi w tym brakuje. Właśnie konkretów. Wygląda to tak,
                    jakby napisał to do grona swoich bliskich współpracowników, którzy świetnie
                    znają szczegóły, a on tylko zrobił podsumowanie.
                    Problem w tym, że ja jak i większość gliwiczan zapewne nie wie, o jakie szpitale
                    chodziło Pieczyrakowi (jak rozumiem Stasiek to wymienił dzisiaj) i jak z tego
                    wytłumaczyłby się Frankiewicz. Nie ma bo nie zadał pytania konkretnie Pieczyrak
                    i z tego skorzystał ZF pisząc podobnie enigmatycznie :)
                    AP napisał, że nie powstają ośrodki sportu, no to ZF wymienił ich kilka.
                    AP zapytał dlaczego zamykane są szkoły, a ZF na to, że tylko jedna - znowu
                    wykorzystał źle skonstruowaną wypowiedź AP.
                    AP zaatakował prezydenta za Młodych Demokratów (co nie miało związku ze sprawą
                    specjalnego, bo to dość pośrednio dotyczy samego ZF), za to ZF zaatakował 12
                    tysięcy wycinanych drzew, z których okazało się, że ponad połowa to Nowe
                    Gliwice, czyli po prostu wycinka pod inwestycje. Ten zabieg umożliwił ZF
                    bezpieczne ominięcie tematu, co z pozostałymi kilkoma tysiącami drzew, oraz
                    odwrócenie uwagi od potencjalnie nic nie znaczącego tekstu o nasadzeniach
                    zastępczych, które jak wiemy chociażby z tekstów i opisów KL-2 są często i gęsto
                    słabo wykonane, a same zastępstwa są tylko z nazwy, bo wycina się coś
                    nieproporcjonalnego w stosunku do tego co się nasadza (nie chodzi o wielkość bo
                    to zrozumiałe, tylko o gatunek nasadzonego drzewa).

                    Uważam więc, że tekst ZF choć miejscami bardzo sloganowy to jednak oddaję tutaj
                    sprawiedliwość, że AP równie sloganowo pojechał ze swoim tekstem więc jest remis.

                    Na koniec jeszcze dodał, że podda się osądowi gliwiczan, czym moim zdaniem
                    świetnie zakończył tekst. Naturalnie PRowo :) bo chyba nie chciałby tak naprawdę
                    poddawać się temu osądowi za żadne skarby :)

                    Jakby napisał Jarzębowski to byłoby przynajmniej śmiesznie :) a tak slogany,
                    kontra slogany. Zobaczymy co będzie dalej.
                    • Gość: mcG symp. sGdG Tylko tchórz nie mający nic na obronę boi się deba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 22:15
                      > chodziło Pieczyrakowi (jak rozumiem Stasiek to wymienił dzisiaj) i jak z tego
                      > wytłumaczyłby się Frankiewicz. Nie ma bo nie zadał pytania konkretnie Pieczyrak
                      > i z tego skorzystał ZF pisząc podobnie enigmatycznie :)
                      > AP napisał, że nie powstają ośrodki sportu, no to ZF wymienił ich kilka.
                      > AP zapytał dlaczego zamykane są szkoły, a ZF na to, że tylko jedna - znowu
                      > wykorzystał źle skonstruowaną wypowiedź AP.


                      Takie potyczki typu Ogryzek - Frankiewicz w jakimś kiedyś tygodniku, może sobie Frankiewicz wsadzić do dpuy.
                      Berezowski wezwał go do debaty na temat dalszego tirowania miasta.

                      berezowski.ovh.org/wyslane/TVP3-5.jpg

                      Miesiąc temu zwrócił sie nasz radny do TVP3 z propozycją przeprowadzenia na żywo debaty telewizyjnej z udziałem prezydenta Frankiewicza ws tirów.
                      Jakieś 10 dni temu zadzwonił do niego redaktor z TVP3 z propozycją żeby prezydent odpowiadał na pytania mieszkańców (wcześniej nagrane) puszczone na ekran.


                      Proszę się nie zgadzać na tego typu szopki, to nawet w gimnazjum jest poważniejsze podejście do problemu wiedzy.

                      Prezydent z 17 letnim stażem- jeśliby uczciwie traktował swój urząd, powinien się zgodzić na debatę- po przebudzeniu w środku nocy, tak jak budzeni mieszkańcy (co noc), podejmując po nieprzespanej nocy bardzo często prace, wymagające szczególnej koncentracji umysłu.
                • andrzej.pieczyrak Sorry nie mogę nie zapytać 06.07.08, 23:53
                  "faar" napisał: "To co czytałem na NSI (nie mylić z MSI) - to
                  wynikało z niego, że ZF jest na stanowisku tylko dzięki jakiemuś
                  fuksowi i na pewno przepadnie w wyborach. Stało się inaczej. Wybory
                  to nie księga pobożnych życzeń, o czym Pan AP najwyraźniej
                  zapomniał. SGdG miało mieć super wynik, a miało do bani."
                  Może naiwnie wierzę "faar" w Twój obiektywiz... a Ty stale mnie
                  zawodzisz :-( Gdzie na NSI przeczytałeś coś takiego,co pozwoliło Ci
                  wyciągać takie wnioski?
                  Piszemy o tym co się w mieście dzieje i NIGDY nie stawialiśmy takich
                  tez, że "ZF jest na stanowisku tylko dzięki jakiemuś fuksowi".
                  Wiemy, że to nie fuks ale "propaganda sukcesu" uprawiana przez MSI
                  oraz zainwestowane w kampanię pieniądze... są głównym źródłem
                  sukcesu naszego prezydenta... a nie fuks:-(

                  Nigdy również niepisałem, że "jacy to gliwiczanie głupi". Wręcz
                  przeciwnie uważam, że gliwiczanie to w zanczącej większości mądrzy
                  ludzie... ale boją się o swoje kariery i pieniądze. Wiesz czemu
                  gliwiczanie boją się podpisywać pod wnioskiem referendalnym???
                  P.S. A jak oceniasz fakt, że prezydent nie chciał rozmawiać z
                  dziennikarzem a jedynie mailowo odpowiedział na pytania???
                  ----------------------------------------------------------------
                  www.nsigliwice.republika.pl
                  W obronie demokracji i wolności słowa
                  www.referendumdlagliwic.yoyo.pl
                  • Gość: central Re: Sorry nie mogę nie zapytać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 02:18
                    > P.S. A jak oceniasz fakt, że prezydent nie chciał rozmawiać z
                    > dziennikarzem a jedynie mailowo odpowiedział na pytania???

                    Bal sie i boi nadal wystapic w konfrontacji na zywo w TV! Ten facet po prostu
                    nie ma nic do powiedzenia. W normalnym kraju za takie traktowanie mediow juz
                    dawno by go nie bylo, ani sladu. Slaskie PO juz dawno sie na nim poznalo i nie
                    chce miec z nim nic do czynienia. Zostali u tylko jego poplecznicy i trzymaja
                    sie razem w klinczu, tak jak z Nowakiem.
                  • faar Re: Sorry nie mogę nie zapytać 07.07.08, 13:57
                    andrzej.pieczyrak napisał:

                    > "faar" napisał: "To co czytałem na NSI (nie mylić z MSI) - to
                    > wynikało z niego, że ZF jest na stanowisku tylko dzięki jakiemuś
                    > fuksowi i na pewno przepadnie w wyborach. Stało się inaczej. Wybory
                    > to nie księga pobożnych życzeń, o czym Pan AP najwyraźniej
                    > zapomniał. SGdG miało mieć super wynik, a miało do bani."
                    > Może naiwnie wierzę "faar" w Twój obiektywiz... a Ty stale mnie
                    > zawodzisz :-( Gdzie na NSI przeczytałeś coś takiego,co pozwoliło Ci
                    > wyciągać takie wnioski?
                    Czy mam znaleźć konkretny tekst, czy też wystarczy cytat z kilku Twoich
                    wypowiedzi? Nie ukrywam, że nie pamiętam gdzie to dokładnie było, a czytanie
                    wszystkich NSI to równie ciężka lektura jakby czytać wszystkie MSI :)

                    > Wiemy, że to nie fuks ale "propaganda sukcesu" uprawiana przez MSI
                    > oraz zainwestowane w kampanię pieniądze... są głównym źródłem
                    > sukcesu naszego prezydenta... a nie fuks:-(
                    Fałsz. Gdyby tak było wybory zawsze wygrywałby najbogatszy :)

                    > Nigdy również niepisałem, że "jacy to gliwiczanie głupi".
                    Nie twierdzę i nie twierdziłem tak. Uważam natomiast, że tak jak komentowano
                    poprzednie wyniki tutaj na forum - będzie tekst o głupich, względnie ogłupionych
                    mieszkańcach Gliwic z 'Waszej' strony.

                    > Wiesz czemu gliwiczanie boją się podpisywać pod wnioskiem
                    > referendalnym???
                    Bo Wam nie ufają, bo się z Wami nie zgadzają, bo wreszcie nie chcą sie angażować
                    w coś, co nie wiadomo jaki ma mieć ciąg dalszy.
                    W bajeczki o zagrożeniu kariery, pracy, itp. absolutnie nie wierzę.

                    > P.S. A jak oceniasz fakt, że prezydent nie chciał rozmawiać z
                    > dziennikarzem a jedynie mailowo odpowiedział na pytania???
                    Sądzę, że to bardzo dobre posunięcie prezydenta. W końcu postawiłeś jakieś
                    postulaty do których trzeba się ustosunkować. Do tego pewnie potrzeba czasu, a w
                    rozmowie wiele rzeczy dodatkowych może wyniknąć, na które odpowiedzi prezydent
                    nie będzie znał.
                    • kl-2 czego się boją gliwiczanie? 07.07.08, 21:51
                      > andrzej.pieczyrak napisał:
                      > > Wiesz czemu gliwiczanie boją się podpisywać pod wnioskiem
                      > > referendalnym???

                      > "faar" napisał:
                      > Bo Wam nie ufają, bo się z Wami nie zgadzają, bo wreszcie nie chcą
                      > sie angażować w coś, co nie wiadomo jaki ma mieć ciąg dalszy.
                      > W bajeczki o zagrożeniu kariery, pracy, itp. absolutnie nie wierzę.

                      Wtrącę się do tej wymiany zdań. Faar, pytanie Andrzeja dotyczyło
                      ludzi, którzy chcą odwołania prezydenta, ale nie chcą się podpisać.
                      Uwierz, że są ludzie, którzy się boją, że prezydent będzie sobie
                      studiował listy z podpisami i szukał tam podpadziochów. Są ludzie,
                      którzy mówia: podpisałbym nawet obydwiema rekami, ale... córka
                      pracuje w UM, albo - ale wynajmuję lokal od miasta, itp.

                      Nie mówię, że nie ma ludzi, którzy uważają, że prezydenta nie należy
                      zmieniać, bo obecny jest OK. Są tacy, kazdy ma prawo do swoich
                      poglądów.
                      Dla mnie przerażające są inne postawy - ludzi, którzy mówią "ja się
                      nie orientuję, mnie taki sprawy nie interesują", a takich jest
                      niestety sporo, oraz tych, co by podpisali, ale się boją. Wiara w
                      długie macki UM jest nie do pojęcia. I nie zawsze pomaga
                      tłumaczenie, że te pesele będzie oglądał jedynie komisarz w
                      Katowicach.

                      Nie zmyślam, to są moje obserwacje zebrane przy stoliku do zbierania
                      podpisów...
                      • faar Re: czego się boją gliwiczanie? 08.07.08, 20:23
                        kl-2 napisała:

                        > Wtrącę się do tej wymiany zdań. Faar, pytanie Andrzeja dotyczyło
                        > ludzi, którzy chcą odwołania prezydenta, ale nie chcą się podpisać.

                        Ależ ja dobrze zrozumiałem pytanie. Nadal uważam, że ludzie pod płaszczykiem
                        'nie mogę' skrywają prawdziwą odpowiedź.

                        Kasiu - to nie jest ZSRR - ludzie nie bali się zapisywać do Solidarności i wielu
                        nie wypisało się po 13 grudnia 1981 roku, a sądzisz, że boją się podpisać pod
                        zgodą na zorganizowanie referendum? UM z przyległościami to raptem ~600 osób. Z
                        tego - jak dobrze rozumiem - większość to kanalie :) więc dobrzy ludzie, którzy
                        tam pracują to pewnie margines :))) stąd można wnioskować, że prawdę w kwestii
                        obawy o pracę swoich bliskich powiedziało może 100 osób :)
                        Ja po prostu nie wierzę w to, że ludzie nie chcą podpisać, bo się boją
                        Frankiewicza. Po prostu Wam nie ufają, albo zwyczajnie nie wierzą w to, że może
                        się to całe referendum udać i szkoda im samorządowej kasy.

                        Wierz mi, że to co tutaj widzisz na FG - bo zakładam, że nie ma tutaj nikogo kto
                        by pisał na zlecenie Ratusza (po prostu mi się w głowie to nie mieści, ale jak
                        kiedyś słusznie zwróciłaś mi uwagę i co pamiętam do dziś - wiele rzeczy pozornie
                        niemożliwych może być faktem) - to nie jest nienawiść do MB czy bereklonów z
                        powodu ukochania prezydenta. Naprawdę - wiele osób ma Was po dziurki w nosie i
                        nawet jeśli nie lubią Frankiewicza, to Berezowskiego jeszcze bardziej.
                        Wybacz wycieczki personalne, ale może to kwestia imienia, niemniej tak jak
                        M.Jarzębowski szkodzi wizerunkowi prezydenta, tak M.Berezowski szkodzi (bardzo
                        często) wizerunkowi SGdG, sprzeciwowi względem DTŚ, obecnie referendum.

                        Znam wiele osób - bardzo wykształconych i naprawdę mądrych, którzy mają tak dość
                        Berezowskiego, że czasami w ciemno zakładają, że to co mówi i pisze to jest
                        głupota. Ja już przez to przeszedłem, ale mi się chciało wznieść ponad styl MB i
                        dotrzeć do tego, o co mu chodzi. Wierz mi - wielu ludziom po prostu się nie chce
                        przez to przebijać. W MB widzą oszołoma (patrz FG - może nie do końca jest to
                        miarodajne źródło statystyki, ale dla mnie przynajmniej trochę) i z góry
                        zakładają że wszystko co on powie i napisze jest głupie.

                        W tytule podwątku padło: czego boją się Gliwiczanie? Odpowiem prosto za siebie i
                        pewnie kilku znajomych: GŁUPOTY, OSZOŁOMSTWA, konono-lepperjady (dla wielu osób
                        styl MB przypomina do złudzenia mieszankę Kononowicza i Leppera).

                        Fakt, że MB stoi trochę z boku jako równorzędny partner dla kilku innych jak AP
                        czy Mirella to dobre rozwiązanie, choć znajdzie się niemała grupka osób, która
                        na wiadomość, że MB to popiera odrzuci sam pomysł referendum jako z gruntu zły.

                        Pamiętaj i pamiętajcie wszyscy, którzy to referendum organizujecie: ludzie w
                        Gliwicach mają 'jakoś' - jedni lepiej inni gorzej. Żadna z tych grup jednak nie
                        chce mieć gorzej, albo inaczej: zgodzi się na ciut gorzej na początku, aby potem
                        było lepiej. Bezkompromisowa postawa MB, czy AP, którzy najwyraźniej nie chcą
                        dialogu z prezydentem oraz RM wychodząc z założenia, że tego pierwszego po
                        prostu nie będzie, a RM zaakceptuje każdy 'dobry' pomysł wysunięty przez nowego
                        prezydenta, .... nie jest dobra.

                        Wiem, że mi nie ufasz. Spora część FG również. Ja tylko przestrzegam, abyśmy się
                        wszyscy nie obudzili w dużo gorszym mieście niż dzisiaj zasypiamy. Proszę tylko,
                        aby porządnie zastanowić sie nad tym, co tutaj napisałem.
                        • kl-2 Re: czego się boją gliwiczanie? 08.07.08, 21:31
                          faar napisał:
                          > Ależ ja dobrze zrozumiałem pytanie. Nadal uważam, że ludzie pod
                          > płaszczykiem 'nie mogę' skrywają prawdziwą odpowiedź.

                          Masz prawo tak uważać i takie przypadki pewnie bywają. Jednak to ja
                          rozmawiam z ludźmi i śledzę te nastroje na bieżąco i będę się
                          upierać, że potrafię lepiej ocenić te postawy. DUŻO LUDZI SIĘ BOI.
                          Są oprócz tego najrózniejsze postawy. Są ludzie, którzy szukali
                          okazji żeby się podpisać i biegną do stolika nie pytając o nic, są
                          tacy, którzy wyrażają się o prezydencie używając wyłacznie słów
                          powszechnie uznawanych za niecenzuralne, są tacy, którzy z uśmiechem
                          mówią - ale ja nie chcę odwoływać prezydenta oraz tacy, którzy z
                          grymasem nienawiści mówią - ale ja nie głosuję na pisorów
                          (czerwonych, etc - w zależności od tego, której opcji kto nie lubi).

                          > Kasiu - to nie jest ZSRR - ludzie nie bali się zapisywać do
                          > Solidarności
                          ale dzisiaj się boją. To dotyczy zarówno prostych osób, którym
                          ciężko wytłumaczyć, że przepisy nie zezwalają na wgląd prezydenta do
                          list z podpisami, jak i ludzi interesu, którzy coś tam mają z gminą
                          wspólnego i boją się o swój interes i o to, że już nic nie załatwią
                          w UM. Iracjonalne? A może mają jakieś przykre doświadczenia?

                          > Wiem, że mi nie ufasz. Spora część FG również. Ja tylko
                          > przestrzegam, abyśmy się
                          > wszyscy nie obudzili w dużo gorszym mieście niż dzisiaj zasypiamy.

                          Spójrzmy na to tak - Gliwice mają zapewniony byt na wiele lat. Tak
                          przynajmniej podaje magistrat w oficjalnych komunikatach. Mamy
                          strefe, mamy inwestorów, mamy skrzyzowanie autostrad. Teraz jest
                          czas na nową jakość. Ludzie chcą teraz, aby i oni zaczęli odczuwać,
                          że "jest tak świetnie". Bo samymi frazesami z gazety nikt się nie
                          naje ani nie nacieszy. I pan prezydent musi sobie to uzmysłowić,
                          zamiast iść w zaparte. On niestety chyba stracił instynkt
                          samozachowawczy - żeby napisać otwartym tekstem takie słowa: to
                          środowisko, zdaje się proponować zarzucenie wysiłków o rozwój
                          gospodarczy na rzecz poprawiania jakości życia. Na takie myślenie
                          nigdy nie będzie mojej zgody. Dopóki będę prezydentem tego miasta..."
                          • sss9 Re: Rozczulające. :) 08.07.08, 21:49
                            kl-2 napisała:

                            On niestety chyba stracił instynkt
                            > samozachowawczy - żeby napisać otwartym tekstem takie słowa: to
                            > środowisko, zdaje się proponować zarzucenie wysiłków o rozwój
                            > gospodarczy na rzecz poprawiania jakości życia. Na takie myślenie
                            > nigdy nie będzie mojej zgody. Dopóki będę prezydentem tego miasta..."

                            nie stracił on i nie stracili ci wszyscy, którzy redagowali i czytali ten tekst
                            przed wysłaniem go do publikacji. przecież nie możliwe jest, żeby taka
                            deklaracja nie została wypowiedziana i zapisana bez namysłu i autoryzacji.
                            no chyba, że ktoś z najbliższego otoczenia prezydenta postanowił władować go na
                            minę. :)
                          • faar Re: czego się boją gliwiczanie? 08.07.08, 22:00
                            Z większością tez się zgadzam - wypowiem się w kwestii tego, w czym mam inne zdanie.

                            kl-2 napisała:

                            > to dotyczy [...] ludzi interesu, którzy coś tam mają z gminą
                            > wspólnego i boją się o swój interes i o to, że już nic nie załatwią
                            > w UM. Iracjonalne? A może mają jakieś przykre doświadczenia?
                            Tutaj odpowiem tylko tyle, że ja z pieniędzmi gminnymi niewiele mam wspólnego,
                            podobnie z budżetówką i może dlatego tak ciężko mi uwierzyć w to, co piszesz.

                            > Spójrzmy na to tak - Gliwice mają zapewniony byt na wiele lat. Tak
                            > przynajmniej podaje magistrat w oficjalnych komunikatach. Mamy
                            > strefe, mamy inwestorów, mamy skrzyzowanie autostrad. Teraz jest
                            > czas na nową jakość.
                            I to wszystko prawda. Teoretycznie ciężko to wszystko zepsuć, ale w tym momencie
                            mamy na horyzoncie 2 niebezpieczne zakręty:

                            1. skoro jest tak dobrze w skali makroekonomicznej (sama to jakby przyznajesz),
                            to może ci, którzy chcą odwołania Frankiewicza naciągają fakty, mówiąc i pisząc
                            że jest aż tak źle ?

                            2. inicjatorzy referendum nie mówią, co dalej. ZF pcha Gliwice w jakimś
                            konkretnym kierunku. Kto wie, co zaproponują następcy, skoro jest tak niewiele
                            czasu do referendum, a jeszcze nie wiadomo czy i jaka będzie alternatywa?

                            > On niestety chyba stracił instynkt samozachowawczy - żeby
                            > napisać otwartym tekstem takie słowa: to środowisko,
                            > zdaje się proponować zarzucenie wysiłków o rozwój
                            > gospodarczy na rzecz poprawiania jakości życia. Na takie myślenie
                            > nigdy nie będzie mojej zgody. Dopóki będę prezydentem
                            > tego miasta..."

                            Nie chcę Cię zmartwić, ale z punktu widzenia retoryki przed referendum jest to
                            akurat dobry tekst. ZF przeciwstawił - w sposób fałszywy - nie przeczę - siebie
                            kontra AP. Zagarnął dla siebie obszary rozwój gospodarczy przeciwstawiając go
                            poprawie jakości życia. Wiadomo, że jedno nie jest wrogiem drugiego, ale wiele
                            osób to kupi i w sporej mierze zawinił tutaj AP w swoim tekście. Jest jeszcze
                            szansa, że IR dopuści kolejną turę, ale to już nie wiem, czy się uda. Myślę, że
                            sporo zależy od tego jakie będzie zainteresowanie ludzi, telefony, maile do
                            redakcji (oraz ich jakość i poziom chamstwa - wiesz pewnie o czym piszę), oraz
                            postawa AP oraz ZF. Szczególnie AP, bo widzę szansę na ustosunkowanie się AP do
                            zarzutów ZF w sposób tym razem konkretny! co otworzy możliwość kolejnej riposty
                            ze strony ZF.
                        • Gość: wyborca Re: czego się boją gliwiczanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 22:07
                          > Kasiu - to nie jest ZSRR
                          Na pewno nie? W Gliwicach panuje wlasnie taki system.

                          >ludzie nie bali się zapisywać do Solidarności i wiel
                          > u
                          > nie wypisało się po 13 grudnia 1981 roku, a sądzisz, że boją się podpisać pod
                          > zgodą na zorganizowanie referendum?
                          Dokladnie wlasnie tak! Do tego doszlo w Gliwicach.
        • majka220 Re: Jeśli referendum się odbędzie? 06.07.08, 21:00
          faar napisał:


          >samo co wyzywanie się na FG i ukrywanie się pod nickami, niektórzy pod
          > niezarejestrowanymi, w dodatku spoza granic kraju. To jest dopiero żałosne (bez
          > obrazy), gdy wypowiada się o Gliwicach ktoś kto z Gliwicami ma kontakt słabszy
          > niż z własnym sklepem spożywczym, ale będzie pouczał tych, którzy tu pracują i
          > mieszkają 24 godziny na dobę.

          Kibic, jak zwykkle napisal krotko i sensownie, bez bicia piany i beltania
          ludziom w glowach
          Po prostu fakt zamieszkiwania za granica pozwala mu zachowac trzezwy umysl oraz
          porownywac Gliwice z przecietnym miastem na Zachodzie, gdzie najwazniejszym
          celem jest stworzenie mieszkancom warunkow do godziwego odpoczynku i rekreacji
          po pracy, a nie przeksztalcanie miasta w wezel drogowy otoczony barakami
          przemyslowymi i handlowymi.
          Wie co to sa i jak wygladaja parki(nie myli ich z miniskwerkami),jak wygladaja
          ulice w centrach miast -zadbane,czyste z eleganckimi sklepami z pieknymi
          estetycznymi wystawami, kawiarenkami itp,itd .Nie musi zatem powtarzac w kólko,
          ze Gliwice sa ładniejsze od Zabrza czy Katowic, w co zreszta moze uwierzyc ktos,
          kto nie byl ostatnio w tych miastach.
          Reasumując jego wypowiedzi na forum sa obiektywne i pokierowane jedynie troska o
          dobro swego rodzinnego miasta,przez co do zamieszczania swych wypowiedzi ma o
          wiele wieksze prawo niz cala rzesza tubylczych koniunkturalistów
        • Gość: kibic Re: Jeśli referendum się odbędzie? IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.08, 01:45
          faar napisał:

          > W przeciwieństwie do oseska jesteś oprócz wrodzonej złośliwości jednak choć
          > trochę merytoryczny więc postaram się z Tobą podyskutować.

          Ale mnie liznąłeś prawie, jak pr51;-) W sprawie proponowanej przez ciebie 'zgadywanki' już odpowiedziałem, jeszcze raz powtarzam: jest na obecnym etapie bezprzedmiotowa!
          Tą mieszankę absurdalnych bzdur, którą sie tutaj reklamujesz odbieram jako początek nieudolnej kampanii wyborczej. A panika, w którą wpadasz wygląda b.poważnie;-)

          > > Zastanawiam sie faar, z skąd wzięła sie u ciebie nagle
          > > taka troska, o to co będzie, jak, itp ?
          > Cały czas się tym przejmuję, ale zupełnie inaczej niż beton z tego forum. [...]

          Nie mów, ze od 7 miesięcy, kiedy pisałeś pod innymi nickami głownie jako pr51. Wiemy obaj, ze 'akcja' zaistniała 21.05.08r. Co do pr51 chyba nie myślisz, ze to (jak trafnie określiła to Fesia 'obrzucanie') robiło mi przyjemność, był to dla mnie test dzięki, któremu wiem sporo np. ty masz firmę jednoosobową, w której raz jest dobrze a raz kuleje, u pr51 to samo.
          Ty w tym wątku wypisujesz ubzdurane pomysły, A pr51 cicho, nie ma rznięcia, walenia, bredzenia, pedałowania itp. oprócz pozorowanych niekoniecznie mądrych odpowiedzi w innych wątkach:-)))
          Nie wiem o jakim betonie wspominasz, ja znam paru ale w Magistracie.

          >
          > Spójrz na swojego idola. Zdobył niewiele ponad 300 głosów, [...]

          Domyślam sie, ze chodzi ci o Radnego MB, którego b.cenię i szanuję jak pokażesz mi wyniki twojego idola(partyjnego kameleona), jak pierwszy raz wszedł do RM, to będziemy mogli podyskutować;-)
          Pozostałe twoje spekulacje pozostawiam na razie bez odpowiedzi, bo nie jestem hazardzistą:-)
          • faar ja się NIE klonuję (wiadomość do wszystkich) 07.07.08, 14:14
            Gość portalu: kibic napisał(a):

            > W sprawie proponowanej przez ciebie 'zgadywanki' już
            > odpowiedziałem, jeszcze raz powtarzam: jest na obecnym
            > etapie bezprzedmiotowa!
            To nie zgadywanka, tylko realny plan dla Gliwic, ale OK - może faktycznie
            najpierw poczekać, co wypoci ZF na łamach IR.

            > A panika, w którą wpadasz wygląda b.poważnie;-)
            Poważnie to jest z Tobą, jeśli napisałeś to poważnie :)

            > Nie mów, ze od 7 miesięcy, kiedy pisałeś pod innymi nickami
            No i już można byłoby zakończyć topic, bo to głupie co piszesz, ale nie wiem,
            czy to gdzieś zaznaczałem, więc powiem jeszcze Tobie raz a dobitnie. Nie
            występuje tutaj jako nikt inny poza zarejestrowanym 'faar'. Nie klonuję, nie
            zmieniam domeny, nicków, zarejestrowanych, czy niezarejestrowanych. To tak na
            wszelki wypadek, jakbyś szukał drugiego dna.

            > Wiemy obaj, ze 'akcja' zaistniała 21.05.08r.
            Nie wiemy obaj. O akcji dowiedziałem się jakiegoś popołudnia przechodząc koło UM
            Gliwice (a nie bywam tam często więc mogło mi to umknąć). Przez jakiś czas dałem
            sobie spokój z FG bo widziałem, że:
            1. moje wypowiedzi wywołują straszny wrzask berekloństwa, a nie mam wrażenia
            bycia trzonem tego forum, więc stwierdziłem, że świat się nie zawali jak przez
            jakiś czas na forum się nie pojawię.
            2. fakt, że pojawiło się w tym samym czasie kilku innych ludzi w tym pr51 nie
            świadczy o tym, że to jestem ja. Paradoksalnie fakt, że obaj mamy firmy
            świadczyć może akurat za tym, że mamy podobne spojrzenie na świat, a szczególnie
            na sytuację w Gliwicach, bo podobne mamy bolączki.
            3. może mi się oberwie od pr51 za to, ale to co napiszę to po prostu prawda - ja
            bym się nie zniżył do takiego poziomu, aby taplać się z Tobą w takim błocie
            wzajemnych obscenicznych wręcz tekstów; nie mój poziom i nie mój próg tolerancji;
            4. Nie mam firmy jednoosobowej; pod pewnymi względami ale mocno upraszczając
            można to nazwać jednoosobową, ale nie sądzę, abym kiedykolwiek tak napisał, bo
            byłoby to mocno nieścisłe;
            5. nie mam problemów w firmie; nie mam raz lepiej, raz gorzej - od kilku lat
            permanentnie wiedzie mi się dobrze; nie mam kłopotów natury finansowej, żadnych
            dziwnych kontroli, itp. więc kolejne pudło.

            > Nie wiem o jakim betonie wspominasz
            Oczywiście o bereklonach i kilku innych zarejestrowanych. Wśród zarejestrowanych
            (a nie bereklonów, bo klony są też pod zarejestrowanymi) wymienić należy oseska,
            który jest od kilku miesięcy przykładem forumowego trolla. Jakkolwiek nie
            próbowałbyś odwracać kota ogonem i twierdzić, że to ja taki jestem - fakt
            pozostanie faktem.
            Niech jeszcze za przykład trochę subiektywnego osądu posłuży JEDYNY jak dotąd
            (od czasów wyborów) przykład zbanowania trolla - marty502 i publiczne
            poinformowanie o tym przez moda.
            Inna sprawa, choć ciężka do udowodnienia jest sprawa wycinania Twoich wypowiedzi
            przez modów - moja jeszcze ŻADNA nie zniknęła.

            > Domyślam sie, ze chodzi ci o Radnego MB, którego b.cenię
            > i szanuję jak pokażesz mi wyniki twojego idola(partyjnego
            > kameleona)
            Moim faworytem w tamtych wyborach był Jaśniok. Mam podać jego wyniki? :) Idola
            nie posiadam w RM, ani w całym prezydium.
    • andrzej.pieczyrak A może społeczeństwo obywatelskie? 06.07.08, 23:36
      Witaj "faar", też lubię dywagacje w stylu "co by było gdyby"...ale
      ostatnio jakoś brak mi czasu na to:-)
      Mnie bardziej od scenariuszy tego co zdarzyć się może, fascynuje
      fakt, że ludzie podnoszą głowy i zaczynają wierzyć, że ich głos może
      się liczyć, że coś znaczą, że mogą mieć realny wpływ na to co się
      dzieje wokół nich.
      Być może jestem idealistą, czy tak jak raczyłeś mnie kiedyś
      nazwać "romantykiem", ale patrzę na całość naszej inicjatywy
      bardziej długofalowo a nie jedynie w kategoriach "zebranej ilości
      podpisów".
      Wierzę, że i Ty potrafisz w naszych działaniach dostrzec coś więcej
      niż jedynie "wotum nieufności" i widzisz w nich również narodziny
      świadomego społeczeństwa obywatelskiego. Nie jesteśmy po to aby
      chwalić władzę, lecz aby tej władzy patrzeć na ręce. Czy to grzech,
      czy obywatelska odpowiedzialność?
      Czemu odmawiać ludziom prawa do krytyki? Czy tylko władza ma monopol
      na rację???

      P.S. W sprawie SGdG (Stowarzyszenia Gliwiczanie dla Gliwic) nieco
      się mylisz. To nie oni byli główną grupą, która dążyła do
      referendum. Świadczy o tym m.in. fakt, że jedynie 2 osoby (z 16-tu
      członków grupy inicjatywnej) reprezentuje Stowarzyszenie.
      • faar Re: A może społeczeństwo obywatelskie? 07.07.08, 13:49
        andrzej.pieczyrak napisał:

        > Witaj "faar", też lubię dywagacje w stylu "co by było gdyby"...ale
        > ostatnio jakoś brak mi czasu na to:-)
        OK

        > Mnie bardziej od scenariuszy tego co zdarzyć się może, fascynuje
        > fakt, że ludzie podnoszą głowy i zaczynają wierzyć,
        > że ich głos może się liczyć, że coś znaczą, że mogą mieć
        > realny wpływ na to co się dzieje wokół nich.
        Mnie też to cieszy, bo to ponad wszelką wątpliwość jest argument za powstawaniem
        społeczeństwa obywatelskiego.

        > Być może jestem idealistą, czy tak jak raczyłeś mnie kiedyś
        > nazwać "romantykiem", ale patrzę na całość naszej inicjatywy
        > bardziej długofalowo a nie jedynie w kategoriach "zebranej ilości
        > podpisów".
        Drogi Andrzeju. To nie romantyzm :) a pozytywizm w 100% :)
        Działanie, długofalowo, inicjatywy.
        Romantyzm - tak przeze mnie nie lubiany - to przykładowo tekst Andrzeja Seweryna
        z fimowej adaptacji 'Pana Tadeusza':
        'Ja z synowcem na czele i jakoś to będzie'
        Jeśli działasz, jeśli coś robisz, ma to jakieś cele, konkrety ponad wszystko -
        to jest to działanie organiczne u podstaw, a więc pozytywistyczne.
        Brak planów 'CO DALEJ' to pierwiastek romantyczny, ale jak napisał kibic - to
        trochę hazard, więc może faktycznie poczekajmy do tego co w IR wymłodzi ZF.

        Dalsza część listu to retoryka, więc nie będę odpowiadał :)
        Nie żebym się obrażał :), tylko naprawdę nie widzę tutaj sensu do polemiki. Po
        prostu przedstawiłeś swoje zdanie i częściowo się z tym zgadzam, a częściowo nie
        i nie ma sensu chyba na ten temat dyskutować.
    • mieszko966 Re: Jeśli referendum się odbędzie? 06.07.08, 23:38
      Jak w temacie wątku - co jeśli dojdzie do referendum?
      ---------------------------------------------------------------------

      To jest akurat najsłabsza strona całego tego pomysłu. Nikt tak
      naprawdę nie wie, co dalej. Dlatego zadawanie tego pytania
      rzeczywiście mija się z celem. Z tego, co mediom przekazywał
      pełnomocnik grupy referendalnej, cała akcja ruszyła zupełnie
      spontanicznie, bez jakiegokolwiek planu i przygotowania. Ktoś
      krzykną "hurrra", a reszta pobiegła za nim, choć nikt tak naprawdę
      nie wie, dokąd biegną. ;)

      Na razie zbierane są podpisy, a za kulisami trwa pewnie nerwowe
      zastanawianie się, co dalej. Czas pokaże, czy ta swoista burza
      mózgów przyniesie jakiś efekt. Aczkolwiek, osobiście jakoś w to nie
      wierzę. Nic się takiego przez te dwa lata nie wydarzyło, żeby
      sytuacja polityczna w Gliwicach miała się jakoś diametralnie zmienić
      od ostatnich wyborów. Jeśli więc dojdzie do nowej elekcji, to ja
      wróżę powtórkę z tego, co już mieliśmy.
      • andrzej.pieczyrak Re: Jeśli referendum się odbędzie? 07.07.08, 00:03
        Panie Andrzeju skąd u Pana takie myśli, że "Nikt tak naprawdę nie
        wie, co dalej. Dlatego zadawanie tego pytania rzeczywiście mija się
        z celem."?
        Przecież wszyscy doskonale wiemy co dalej. Czemu zatem stara się Pan
        przekazać czytelnikom coś innego?
        Wariant I
        Zbierzemy 15604 podpisów pod wnioskiem, komisarz zarządza
        przeprowadzenie referendum.Odbywa się referendum...
        Wariant II
        Nie zbierzemy wymaganej ilości głosów... . Działamy dalej, tak jak
        robimy to od lat wielu.
        Gdzie tu jakaś niewiadoma???
        Czy swoim działaniem nie daliśmy już świadectwa temu, że jesteśmy
        konsekwentni w swoich działaniach???
        • mieszko966 Re: Jeśli referendum się odbędzie? 07.07.08, 00:47
          Zbierzemy 15604 podpisów pod wnioskiem, komisarz zarządza
          przeprowadzenie referendum. Odbywa się referendum...
          ---------------------------------------------------------------------

          A co po referendum??
          • andrzej.pieczyrak Re: Jeśli referendum się odbędzie? 07.07.08, 00:52
            Panie Andrzeju mam pisać??? Po referendu,w zalezności od wyniku albo
            mamy komisarza (z nadania premiera Tuska) albo prezydent nadal
            sprawuje swój urząd. Tego też Pan nie wie :-)
            • mieszko966 Re: Jeśli referendum się odbędzie? 07.07.08, 01:06
              Tego też Pan nie wie :-)
              ---------------------------------------------------------------------

              Ależ oczywiście, że wiem. Jeśli będzie komisarz, to prędzej czy
              później zostaną ogłoszone nowe wybory. A jeśli wybory, to niezbędny
              jest kandydat. I tu dochodzimy do sedna moich dociekań, bo kandydata
              nie ma. Jedyne, co pan raczył w tej sprawie powiedzieć, to że ma
              nadzieję, że się takowy znajdzie. I to jest właśnie, moim zdaniem,
              brak jasno sprecyzowanej wizji, co dalej. Tzw. pójście na żywioł.
              • stasiek17 Re: Jeśli referendum się odbędzie? 07.07.08, 09:26
                mieszko966 napisał:
                >Ależ oczywiście, że wiem. Jeśli będzie komisarz, to prędzej czy
                > później zostaną ogłoszone nowe wybory. A jeśli wybory, to niezbędny
                > jest kandydat. I tu dochodzimy do sedna moich dociekań, bo kandydata
                > nie ma.


                Proponuję Pana Andrzeja, jego poglądy to dokładna kalka poglądów obecnie
                rządzącego więc wytrąci się przeciwnikom zarzut, że nie ma lepszego kandydata.
                Zna się na wszystkich problemach związanych z zarządzaniem miastem co nie raz
                tutaj udowadniał. Jest dużo młodszy od prezydenta, więc będzie nami dłużej
                władał i odpadnie konieczność wprowadzania w Gliwicach dynastii po jedynie
                słusznym prezydencie.

                Lista zalet takiej kandydatury jest znacznie dłuższa, ale jej uzupełnienie
                pozostawiam innym uczestnikom tego forum ;)
                • Gość: gosc Re: Jeśli referendum się odbędzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 10:02
                  > Proponuję Pana Andrzeja,

                  Wiec to tylko po to organizuje on referendum, zeby zostac prezydentem? Taka
                  deklaracje zlozyl juz na konferencji prasowej jakis czas temu.
                  • stasiek17 Re: Jeśli referendum się odbędzie? 07.07.08, 13:08
                    Gość portalu: gosc napisał(a):

                    > > Proponuję Pana Andrzeja,
                    >
                    > Wiec to tylko po to organizuje on referendum, zeby zostac prezydentem? Taka
                    > deklaracje zlozyl juz na konferencji prasowej jakis czas temu.


                    Nie chciałem używać nazwiska, dla forumowiczów jest oczywiste o jakiego Pana
                    Andrzeja chodzi;

                    Pan redaktor Andrzej... = mieszko966= gej from Kopernik
                    • Gość: gej from kopernik Re: Jeśli referendum się odbędzie? IP: *.kopnet.pl 07.07.08, 23:05
                      > Pan redaktor Andrzej... = mieszko966= gej from Kopernik

                      To coś nowego. Kiedyś, jak się komuś zdarzyło napisać coś
                      pozytywnego o Frankiewiczu, to się nazywało, że jest Jarzębowskim
                      albo Wieczorkiem. Teraz widzę przyszła pora na szukanie sekretnych
                      wcieleń mieszka. Lol. ;)
                      • Gość: kibic Re: Jeśli referendum się odbędzie? IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.08, 23:52
                        Gość portalu: gej from kopernik napisał(a):

                        > > Pan redaktor Andrzej... = mieszko966= gej from Kopernik
                        >
                        > To coś nowego. Kiedyś, jak się komuś zdarzyło napisać coś
                        > pozytywnego o Frankiewiczu, to się nazywało, że jest Jarzębowskim
                        > albo Wieczorkiem. Teraz widzę przyszła pora na szukanie sekretnych
                        > wcieleń mieszka. Lol. ;)

                        Nieładnie geju, bo Mieszko to kawał 'porządnego' chłopa w dodatku 'ważny' Redaktorek. A ty zamiast szczycić sie z takim porównaniem, czujesz sie umoczony:-)
                • Gość: karolina Re: Jeśli referendum się odbędzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 10:06
                  Zostalo jeszcze niecale 2 tyg do zbierania podpisow, jeszcze mozna troche
                  uzbierac, a ty taka agitacja na Andrzeja chcesz spalic cala sprawe? W ten sposob
                  zniechecisz potencjalnych podpisujacych.
                • Gość: kibic Re: Jeśli referendum się odbędzie? IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.08, 10:15
                  >
                  > Proponuję Pana Andrzeja, jego poglądy to dokładna kalka poglądów obecnie
                  > rządzącego więc wytrąci się przeciwnikom zarzut, że nie ma lepszego kandydata.
                  > Zna się na wszystkich problemach związanych z zarządzaniem miastem co nie raz
                  > tutaj udowadniał. Jest dużo młodszy od prezydenta, więc będzie nami dłużej
                  > władał i odpadnie konieczność wprowadzania w Gliwicach dynastii po jedynie
                  > słusznym prezydencie.

                  Moje gratulacje Staszku, ale jak na to wpadłeś?
                  Naturalnie, ze popieram tą kandydaturę. Dalszy 'rozwój' miasta mamy zagwarantowany przynajmniej w TV-GL. Odpadnie w UM etat rzecznika, bo Redaktorek już dzisiaj go przerasta. 'B. długie niesamowicie przemyślane przemówienia', będzie mu pisał faar oczywiście darmowo.
                  Obywatelskie koszta utrzymania administracji spadną ~70% i wysuniemy sie w tej działce, na pierwsze miejsce w Europie. Nie widzę lepszego kandydata Yes,Yes,Yes !!!
                  • stasiek17 Re: Jeśli referendum się odbędzie? 07.07.08, 13:16
                    Gość portalu: kibic napisał(a):


                    > Moje gratulacje Staszku, ale jak na to wpadłeś?
                    > Naturalnie, ze popieram tą kandydaturę. Dalszy 'rozwój' miasta mamy zagwarantow
                    > any przynajmniej w TV-GL. Odpadnie w UM etat rzecznika, bo Redaktorek już dzisi
                    > aj go przerasta. 'B.


                    Zgadza się ,taki młody będzie miał odwagę i nie będzie się certolił z
                    utrzymywaniem jakiś starych poniemieckich rupieci w mieście.
                    Wie, że rozwój miasta, to budowanie hipermarketów w centrum i budowanie dojazdów
                    do nich. Jak sie komu nie podoba nowoczesna koncepcja Centrum = pobocze
                    autostrady miejskiej, to może się przecież wynieść do lasu i tam mieszkać w
                    leśniczówce. Wolny wybór.
                    • Gość: kibic Re: Jeśli referendum się odbędzie? IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.08, 18:55
                      stasiek17 napisał:

                      >
                      >
                      > Zgadza się ,taki młody będzie miał odwagę i nie będzie się certolił z
                      > utrzymywaniem jakiś starych poniemieckich rupieci w mieście.

                      Dziwisz sie;-) Wychował sie chłopak w betonowym osiedlu to każdy naturalny i zdrowy materiał budowlany, jeszcze w dodatku poniemiecki doprowadza go do szału:-)

                      > Wie, że rozwój miasta, to budowanie hipermarketów w centrum i budowanie dojazdó
                      > w
                      > do nich.

                      Tez to zauważyłem. Wiesz bardzo mi sie podobało, jak w autoryzowanym przez siebie wywiadzie z Preziem w TV-GL, zadawał mu pytania z kartki. Teraz sie 'role z pewnością' odwrócą i to on będzie te kartki pisał:-)

                      Ale poważnie:
                      Wiem Staszku, ze to co napisałeś o nastrojach w mieście, o wspaniałych ludziach jest prawdą , bo często przebywam w naszym mieście. Mam nadal w nim wielu przyjaciół (pomimo tego ze większość jest już tutaj), ale zawsze jest mi żal tych, którzy pozostali mając prawo od 1989r. do spokojnego i lepszego życia i decydowania w jakim środowisku ich otaczającym, chcą żyć, a nie wegetować.
                      Dlatego jak wielu, witam 'akcję' Wspaniałych Gliwiczan z radością i nadzieją.
                      • stasiek17 Re: Jeśli referendum się odbędzie? 07.07.08, 20:19
                        Gość portalu: kibic napisał(a):

                        > Ale poważnie:
                        > Wiem Staszku, ze to co napisałeś o nastrojach w mieście, o wspaniałych ludziach
                        > jest prawdą , bo często przebywam w naszym mieście.



                        I niech mi teraz faar napisze, że ja coś zmyślam !
                        • faar Re: Jeśli referendum się odbędzie? 08.07.08, 20:26
                          stasiek17 napisał:

                          > I niech mi teraz faar napisze, że ja coś zmyślam !

                          Chyba sobie żarty stroisz :)
                          Miałbym brać pod uwagę jako coś więcej niż głos statystyczny to co napisze
                          kibic? Chyba raczysz żartować :)
                          Równie dobrze mógłbym napisać, że jak Mieszko twierdzi, że ZF jest ql :) to
                          niech nikt nie śmie z tym polemizować :)))
    • Gość: central To uwlaczajace zeby "dyskutowac" z faarem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 02:20
      Ludzie, opanujcie sie, z kim wy rozmawiacie, ze zdrajca i szpiclem? Czlowiekiem
      bez ambicji i honoru? Podobnie jak jego guru.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka