Dodaj do ulubionych

Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka

16.03.09, 23:34
szczerze jak dla mnie to trochę to bez sensu pytac wszystkich
lokatorów czy moze tu zamieszkac dziecko, dzieci czy kto tam? A co
to jacys ludzie z HIV,przestepcy, jacys naznaczeni sa? Niektórzy
starsi ludzi powinni sie wstydzic. To jest jedynie oznaka zacofania
i tyle. To tak jakbym ja chciała kupic sobie mieszkanie i zanim
kupie bede robic wywiad srodowiskowy czy bede tu mile widziana.
Kazdy ma prawo mieszkac tam gdzie chce, a babcia z dziadkiem swiety
spokoj to beda miec na tamtym swiecie, a tutaj na tym swiecie nie ma
tak lekko, jedni płacza, drudzy się smieją głosniej, inni słuchają
muzyki, niektórym psy szczekają, u innych woda sie głosno leje do
wanny, wszyscy tez odkurzają, słuchaja radia i telewizji, u
niektórych niemowleta płacza, no i co to wszystko tez teoretycznie
moze przeszkadzac, ale normalnym ludziom oczywiscie to nie
przeszkadza, żyjcie i pozwólcie zyc innym
Obserwuj wątek
    • patriotaa Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka 16.03.09, 23:36
      A czy urzędnicy wzięli wszystkie aspekty pod uwagę czy tylko jednostronnie
      patrzą by załatwić temat? Z tego co wyczytałem w artykule w tym domu mieszkają
      starsi ludzie pragnący dożyć śmierci w spokoju. A czy urzędnicy pomyśleli o
      tych starszych? A przecież można by było poszukać miejsca gdzie mieszkają
      młodzi i są dzieci. Ale jak znam urzędników to aby jak najmniej się napracować
      i mieć spokój. Urzędniku zanim podejmiesz decyzję przemyśl ją w czuj się w
      sytuacje petentów jak i jednej strony tak i drugiej i nie podejmuj bezmyślnej
      decyzji bo zawsze komuś zaszkodzisz. Jeśli nie potrafisz tego to zmień pracę
      szanowny urzedniku
      • Gość: babcia Re: Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: *.ratnet.pl 17.03.09, 11:07
        "Patriotoo" gdyby w naszym cudownym społeczeństwie pytać w każdej sprawie o zdanie, to byśmy już nie istnieli jako naród. A przy takich sprawach wyłazi z ludzisk prawda o katolickości tychże;"co uczyniłeś jednemu z tych maluczkich, mnie uczyniłeś". A jak te "ludziska" chcą mieć ciszę i spokój, to powinni byli zamieszkać na wsi a nie w mieście. Mam już dobrze po 60-tce i jakoś mi nie przeszkadzają hałasujące na placu przed blokami dzieci, przynajmniej wiem, że jeszcze żyję.
    • swiblowo Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka 16.03.09, 23:40
      W cholere z takimi lokatorami.
      Tak, nie wiadomo, co to za dzieci. Za to juz wiadomo, co to za
      ludzie, ktorzy nie chca ich w swoim domu. To nie ludzie.
      A to DZIECI.
      Bog mi swiadkiem, ze czasem wstydze sie bycia Polakiem.
    • patriotaa Re: Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka 16.03.09, 23:41
      yola13 napisała:

      > szczerze jak dla mnie to trochę to bez sensu pytac wszystkich
      > lokatorów czy moze tu zamieszkac dziecko, dzieci czy kto tam?
      > Kazdy ma prawo mieszkac tam gdzie chce, a babcia z dziadkiem swiety
      > spokoj to beda miec na tamtym swiecie, a tutaj na tym swiecie nie ma
      -----------------------------------------------------
      Może ty już wybierz się na tamten świat a nie wysyłaj ludzi którzy ciężko
      pracowali i należy im się na starość trochę spokoju. Z twej wypowiedzi widac w
      tobie coś z esesmana i wermachtowca
      • Gość: babcia Re: Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: *.ratnet.pl 17.03.09, 11:12
        Z tego postu wylazł z ciebie kacap wielki jak caly glob ziemski. Wstydził byś się.
      • Gość: przypadkowy gość Re: Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.09, 11:49
        Puknij Ty się w swój nieheblowany łeb.Młodzi Ci przeszkadzają?Ja 70 letni emeryt
        w swoim zachwyceniu patrzę na bawiące się szkraby w piaskownicy,sąsiadki[też
        starsze panie] siedzące na ławeczce,pilnujące maluchów i uśmiechnięte młode
        buzie.Pani YOLA dobrze i mądrze napisała.Jak Ci nie dobrze mieć młodych za
        sąsiadów to miejsce dla Ciebie jest jedno - na......Głupi stary ramolu.
    • Gość: Marchewky co za ludzie! IP: *.tktelekom.pl 16.03.09, 23:47
    • Gość: Gamb Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.09, 00:49
      Jestem z żoną wielodzietną rodziną zastępczą. Mamy wspaniałe dzieci
      zarówno z domu dziecka jak i te, które miały szczęście w placówce
      nie przebywać. Mieszkają z nami nasi rodzice (starsi ludzie)
      Dzieciaki wlały w nich dużo radości i życia. Nie życzę tym, którzy
      skazuja dzieci na przebywanie w placówce a nie w rodzinnym domu
      dziecka aby oni mieli możliwość przeżycia tego co przezywają dzieci
      w dużych domach dziecka. Nawet nie wyobrażacie sobie czego one tam
      doświadczają. Wiem o tym dość dużo i wierzcie mi, wrogowi byście
      tego nie życzyli. Ludzie często krytykują wszystko dookoła ale jeśli
      ich ktoś poprosi o pomoc to głowa w piasek. Dzieci (nie wiem czy
      pamiętacie ze swojego dzieciństwa) to wspaniałe istoty. Jesli nie
      potraficie im pomódz, jeśli nie potraficie choćby ich
      tolerować...Kim wy u diabła jesteście?!!! Ktoś tam nie chciał żeby
      ujawniać jego nazwiska żeby nie okrzyknięto go potworem! Słusznie!
      Ja znam te dzieci! Ty człowieku jesteś potworem i to jeszcze bez
      nazwiska! - Nie one! To one moga się ciebie bać, nie ty ich!
    • moim_skromnym_zdaniem Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka 17.03.09, 08:32
      Kolejny raz wychodzi z nas "tolerancja" i "katolickie miłosierdzie".
      Starsi ludzie to właśnie ci, którzy niejednokrotnie codziennie
      biegają do kościółka i klepią na okrągło swoje zdrowaśki i co?
      Może ksiądz spróbowałby wpłynąć na tych ludzi-wszak to podobno
      autorytet.
      Powinni się cieszyć, że młodzi pokrzywdzeni przez los ludzie będą
      mogli rozweselić ich beznadziejne starcze życie. Spokój będą mieli
      po śmierci. Trzeba żyć pełną gębą do końca. Ech ludzie ludzie...
      Zakłamany i wredny naród.
    • janonet4 Re: Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka 17.03.09, 11:35
      nietoreracja poPOLSKU -czyli wszytko w porzadku ,tylko jakby to były
      dzieci z CARITASU to oczywiscie nik by nic nie mówił- ksiądz by
      KAZAŁ!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: ba Starym zgredom IP: *.telpol.net.pl 17.03.09, 11:42

      Starym zgredom nie pasuje moj 3 letni synek , który jest bardzo
      grzeczny ,a co dopiero gromadka " bachorów z jakiegoś domu dziecka".
      Stoją nad grobem a jeszcze podskakują.Ale w niedzielę do kościółka
      jak najbardziej pomodlic się oto aby szlag trafil mojego sasiada ,
      to nasza polsko-katolicko-zawistna mentalnośc.
    • Gość: bastion racja w 100% IP: *.telpol.net.pl 17.03.09, 11:49
      Zgadzam się z Panią. Ja mam starszych sąsiadów z którymi nie było
      problemu przez 30 lat. Ale niestety starośc zapukała do drzwi i się
      zaczeło... Jak moj synek zaczął chodzic to zaczeliśmy byc nekani :
      wizyty, stukanie po kaloryrerach .Powód: stukanie po panelach przez
      synka. Właśnie mija 3 lata od rozpoczęcia wojny i wykonałem telefon
      na policję. Przyjechali, porozmawiali zrobili wywiad. Chyba ich to
      trochę zszokowało bo są cicho jak mysz pod miotłą.
      • Gość: tatamaja Re: racja w 100% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 12:18
        Moja sąsiadka z dołu też robiła ciągle awantury, że dziecko
        hałasuje. Przepraszałem, ale do pewnego momentu. Przy kolejnej
        awanturze zagroziłem, że jak się jeszcze raz przyjdzie z awanturą to
        kupię dziecku drewniaki i będziemy uprawiać jogging w mieszkaniu. Na
        razie spokój. Potwierdza to teorię, że najlepszą obroną jest atak.
      • Gość: Maria Re: racja w 100% IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.09, 12:34
        A może byś sie postawiła w sytuacji tych ludzi i kiedyś posłuchała
        jak to u nich słychać.Idż do nich i posłuchaj w ciszy jak Twój synek
        w tym czasie tłucze/to może człowieka do szału doprowadzić/.Miałam
        kiedys sąsiadkę która łaziła w trepach i była obrażona że zwraca jej
        się uwagę.Ona jest u siebie i może robić co chce!Traf chciał ,że się
        wyprowadziła i obecnie ma nad soba lokatorów/kiedyś nad nia był
        tylko strych/Spotykając sie ze starymi znajomymi żali sie jak to
        dobrze jej się mieszkało w starym mieszkaniu i chętnie by tu
        wróciła.Ma strasznych lokatorów nad sobą ,którzy ciągle hałasują i
        nic sobie z tego nie robią a ona juz tego nie może wytrzymać.Jak ja
        byłam mała to moja mamusia zwracała mi uwagę na klatce nie hałasuj
        bo ktoś może być chory i porzebuje ciszy ,ktoś właśnie uśpił chore
        dziecko,wchodź po cichu, w mieszkaniu też tak rób by innym nie
        przeszkadzać,nie szuraj krzesłamiitd.Obecnie nikt juz tego nie
        stosuje.Dama schodząca o piątej czy wracająca o piątej tłucze od
        czwartego piętra obcasami ,zejdzie na parter i krzyczy do męża podaj
        mi bo zapomniałam itd.Tego jest tysiące.Szanuj innych,to podstawowe
        hasło,niestety nie z tymi ludzmi.Każdy może wszystko.
        • Gość: xxx Re: racja w 100% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 14:28
          Spróbuj wytłumaczyć póltorarocznemu dziecku, że nie można upuścić
          zabawki na podłogę bo jakaś niewyrozumiała kanalia mieszka pod tobą.
          Po kilku nieuzasadnionych interwencjach człowiek ma ochotę
          rzeczywiście kupić dziecku drewniaki, jak to ktoś napisał wyżej. Też
          lubię mieć spokój, ale trzeba też (chociaż czasem) być człowiekiem.
          Natomiast nie potrafię zrozumieć protestów przeciw nieszczęśliwym
          dzieciom. Cóż za egoizm i brak podstawowych uczuć. Ci (chciałem
          napisać z rozpędu "ludzie", lecz oni nie zasługują na to miano) "coś
          tam" nie mają serca. Potrafią współczuć bezdomnym kotom i psom na
          podwórku, ale dzieci to dla nich ZŁO!!!
          Oby was nikt nie kochał i bylibyście samotni i odrzuceni tak jak te
          dzieci-tego wam życzę z całego serca.
    • Gość: ateistka Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 12:01
      i pewnie wiekszość z nich tzn. tych lokatorów ( a na pewno
      większość) to katolicy latający regularnie do kościoła?!
    • Gość: jan Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.09, 21:27
      Gdy tytuł artykułu brzmiał " Miasto przez 15 lat obserwowało jak
      ulega ruinie stary dom dziecka" Nie zrobiło NIC - sprzedało wszytkie
      zdecydowanie bardziej nadajace sie na Dom Dziecka obiekty, i w
      chwili gdy mleko się wylało znalazło eksperymentalne rozwiązanie.
      Eksperyment polega na tym , że w blokowisku na parterze betonowego
      bloku, w warunkach nie nadajacych się do tego typu działalności
      umieszczą kilkanascioro dzieci i czwórkę wychowawców. Wszyscy będą
      pokrzywdzeni - mieszkańcy bo w tym betonowym bloku dźwieki rozchodzą
      się i sa wzmacniane jak w tubie. Dzieci bo to nie są odpowiednie
      warunki, brak zieleni, własnego placu zabaw. Zadowoleni będa tylko
      urzęnicy - bo problem z głowy.
      Dzieci maja prawo bawić sie , grać w piłkę , skakać, spiewać cieszyć
      i płakać. To wszystko trzeba przewidzieć. To co jest typowe dla
      zachowań dzieci nie może być udręką dla lokatorów.
      To nie jest problem dzieci tylko niekompetencji władz miasta.
      W artykule przywołano emocjonalne wypowiedzi lokatorów bo ich emocje
      już siegają zenitu. Sprawa toczy się od roku - Gmina przegrała już
      spór ze wspólnotą w sądzie - który nie podzielił zdania Gminy.
    • Gość: MYSZ Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: *.um.gliwice.pl 19.03.09, 12:03
      TAK U NAS WYGLĄDA MIŁOŚĆ BLIŹNIEGO - MOHEROWE BERETY
      • sss9 Re: Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka 19.03.09, 18:45
        Gość portalu: MYSZ napisał(a):

        > TAK U NAS WYGLĄDA MIŁOŚĆ BLIŹNIEGO - MOHEROWE BERETY

        podobnie jak ty myszo, urzędniczko magistratu, ja też uważam, że inż. Caban
        powinna częściej konsultować swoje autokratyczne decyzje z socjologami.
        uniknęłaby wtedy takich przykrych zdarzeń i wizerunek Urzędu tak by nie cierpiał. :)
        jestem ciekawy, czy któryś z gliwickich oficjeli tak zupełnie bez słowa
        wątpliwości czy sprzeciwu zgodziłby się na podobne sąsiedztwo, jeśli obdarowano
        by go w ten sam sposób jak czyni to inż. Caban. a może ktoś z nich takie
        sąsiedztwo już ma, albo wkrótce będzie mieć?
        • pr51 Re: Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka 19.03.09, 19:48
          > inż. Caban
          > powinna częściej konsultować swoje autokratyczne decyzje z
          socjologami.

          I co taki socjolog wymyśli? Że moherowe wstecznictwo opanowało
          kamienicę? I takie zera moralne mają decydować, kto i gdzie ma
          mieszkać?
          • sss9 Re: Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka 19.03.09, 20:37
            a ty jak zwykle komentujesz, chociaż artykułu nie czytałeś.
            jak widzę pełną "świętego oburzenia" wypowiedź inż. Caban, to faktycznie
            moherowe wstecznictwo opanowało magistrat i żadne rady socjologa się przez tą
            skorupę nie przebiją. niech się lepiej babulina nadal zajmuje obsługą bufetu
            podczas nauki tańca pn. Copa Cabana.
            • pr51 sss9 bredzi jak najęty 20.03.09, 09:50
              > a ty jak zwykle komentujesz, chociaż artykułu nie czytałeś.

              Jak chcesz pobredzić, to masz prawo. A ja mam prawo napisać, że
              bredzisz. Kapujesz?

              > jak widzę pełną "świętego oburzenia" wypowiedź inż. Caban, to
              faktycznie
              > moherowe wstecznictwo opanowało magistrat

              Pani Caban jest jak najbardziej normalna, że przydziela wolne
              mieszkanie normalnej rodzinie, która tego potrzebuje. Jak się
              wprowadzałem do mojego mieszkania, to nie radziłem się żadnego
              psychologa, czy w kamienicy przypadkiem nie mieszka jakiś idiota z
              moherowym berecie.
              • sss9 Re: bredzisz jak najęty do PGR 20.03.09, 10:03
                upierasz się, że czytałeś artykuł? a tego już nie objąłeś wzrokiem, czy rozumkiem:

                "Prof. Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego tłumaczy, że to
                naturalna reakcja obronna. Dlatego urzędnicy wcześniej powinni zadbać o
                porozumienie z mieszkańcami. - To mechanizm, który socjologia nazywa "nie na
                moim podwórku". Oznacza, że godzimy się na "obce" dla nas rzeczy pod warunkiem,
                że to będzie gdzieś dalej, a nie tuż obok nas. Zamiast stawiać ludzi przed
                faktem dokonanym, władze miasta powinny wcześniej zorganizować spotkanie
                lokatorów z dziećmi i wychowawcami. Tak, żeby ludzie mogli oswoić się ze swoim
                strachem i rozwiać obawy - podkreśla socjolog."

                normalna inż. Caban jak i normalny pr51 wiedzieliby, że należy postępować jak
                radzi socjolog, ale rozumiem, że nienormalny pr51 będzie bronić nienormalnej
                inż. Caban do upadłego, chociażby w imię zawodowej solidarności ciemnych
                inżynierków.
                • pr51 Re: bredzisz jak najęty do PGR 20.03.09, 15:35
                  > "Prof. Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego
                  tłumaczy, że to
                  > naturalna reakcja obronna.

                  Co nie oznacza, że należy takich naturalnych głaskać po główkach i
                  poddawać się ich wymysłom.

                  > normalna inż. Caban jak i normalny pr51 wiedzieliby, że należy
                  postępować jak
                  > radzi socjolog, ale rozumiem, że nienormalny pr51 będzie bronić
                  nienormalnej
                  > inż. Caban do upadłego, chociażby w imię zawodowej solidarności
                  ciemnych
                  > inżynierków.

                  Ty byś z każdej pierdoły zrobił aptekę podpierając się socjologiem.
                  Widocznie masz za dużo czasu i za mało rzeczywistych problemów, żeby
                  nobilitować ierdoły pierdołów. Nie należy robić precedensów, bo
                  potem każdy oszołom będzie je nadużywał do swoich majaków i
                  kombinacji.
                  • sss9 Re: bredzisz jak najęty do PGR 20.03.09, 16:29
                    oczywiście, że nie trzeba rozmawiać z mieszkańcami, co przy każdej okazji
                    udowadniają magistraccy wodzireje, ale... to po prostu wypada i należy. widzisz
                    chłopcze, to jest jak z podwyżką uposażenia prezydenta, czy roczną nagrodą
                    pieniężną, którą sobie wzajemnie przydzielają w urzędzie - nie trzeba, nie
                    należy się, ale można, więc biorą nie oglądając się na kryzys. zupełnie jak ci
                    niesławni menadżerowie z AIG w USA.

                    niech robią tak dalej, niech w najgłupszy i najbardziej arogancki sposób zrażają
                    do siebie coraz więcej mieszkańców, tylko tak dalej. :)
                    • pr51 Re: bredzisz jak najęty do PGR 21.03.09, 17:13
                      > oczywiście, że nie trzeba rozmawiać z mieszkańcami, co przy każdej
                      okazji
                      > udowadniają magistraccy wodzireje, ale... to po prostu wypada i
                      należy.

                      Wypada, bo tak? Jakby tam miał być sklep monopolowy albo klub nocny,
                      to rozumiem, ale pytać, czy w bloku mieszkalnym może mieszkać zwykła
                      rodzina? Ktoś ma pstro we łbie i to nie tylko żałośni lokatorzy tej
                      kamienicy. Po mojemu, to powinni dostać mandat za zakłócanie spokoju
                      publicznego i wywoływanie burd bez powodu.
                      • sss9 Re: bredzisz jak najęty do PGR 22.03.09, 00:12
                        widzę, że trzeba jeszcze raz? proszę bardzo:

                        "Prof. Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego tłumaczy, że to
                        naturalna reakcja obronna. Dlatego urzędnicy wcześniej powinni zadbać o
                        porozumienie z mieszkańcami. - To mechanizm, który socjologia nazywa "nie na
                        moim podwórku". Oznacza, że godzimy się na "obce" dla nas rzeczy pod warunkiem,
                        że to będzie gdzieś dalej, a nie tuż obok nas. Zamiast stawiać ludzi przed
                        faktem dokonanym, władze miasta powinny wcześniej zorganizować spotkanie
                        lokatorów z dziećmi i wychowawcami. Tak, żeby ludzie mogli oswoić się ze swoim
                        strachem i rozwiać obawy - podkreśla socjolog."

                        normalna inż. Caban jak i normalny pr51 wiedzieliby, że należy postępować jak
                        radzi socjolog, ale rozumiem, że nienormalny pr51 będzie bronić nienormalnej
                        inż. Caban do upadłego, chociażby w imię zawodowej solidarności ciemnych
                        inżynierków.

                        całe szczęście, że twojej idolce nie przychodzą do głowy twoje pomysły na
                        rozwiązywanie konfliktów społecznych. widocznie ona nie jest skończoną kretynką
                        i nie zaryzykuje przegranej sprawy w sądzie.
                        niemniej, jej wypowiedź dla gazety o protestujących mieszkańcach była arogancka
                        i jako taka choćby wg obowiązujących standardów politycznych powinna zostać
                        napiętnowana przez jej przełożonego. jeśli nie została, to mamy dowód, że
                        standardy obowiązujące w magistracie są tożsame z tymi, które panują w PSL,
                        czyli w partii kolesiów, których nic oprócz własnych profitów, nic nie interesuje.
                        no, ale to akurat nie nowina. :)
                        • Gość: hgw Re: bredzisz jak najęty do PGR IP: 94.229.69.* 23.03.09, 09:40

                          > ......no, ale to akurat nie nowina. :)


                          Niestety nie, to gliwicki standard u magistrackich, ale z tymi inżynierkami, to
                          kolega troszkę po bandzie poleciał :(
        • Gość: misio Re: Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.09, 01:03
          Przeczaj sobie kometntarz : Gość: Gamb 17.03.09, 00:49 tyle w tym
          temacie.
    • Gość: agent nieruchomośc Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.09, 10:11
      Chętnie pomogę przy zamianie mieszkań osobą, które mają problem z "sąsiadem".

      Można dać ogłoszenie o zamianie mieszkania z Paderewskiego na Wyszyńskiego i
      vice-versa. Proste.
      • sss9 Re: Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka 20.03.09, 10:19
        najpierw pomóż sobie i naucz się pisać. mówić chyba też. :)
    • Gość: gosc Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: *.eimperium.pl 30.03.09, 06:51
      sama mieszkam w Gliwicach i jestem zszokowana po przeczytaniu wypowiedzi tych ludzi. wstyd mi za nich
      • Gość: kusy kazdy niech wstydzi za siebie, na pewno ma za co! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.09, 23:11

        > sama mieszkam w Gliwicach i jestem zszokowana po przeczytaniu wypowiedzi tych l
        > udzi. wstyd mi za nich.

        skoro mieszkasz sama, to po co się wychylasz w temacie ktorego nie znasz. w dodatku chcesz sie wstydzic za kogos, z czego mialoby wynikac niby ze jestes swieta. no to rzuc kamieniem w blizniego jesli jestes cnotliwa i bez grzechu.
    • Gość: keit Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: *.xdsl.centertel.pl 04.04.09, 20:06
      BRAK SŁÓW!!! Ciemnota głupich ludzi ... Nie chciałabym mieć takich
      sąsiadów!!! Bo niby ich dzieci lepsze... zwłaszcza jeśli są
      wychowywane w przekonaniu że ludzie dzielą się na lepszych i
      gorszych ... Dzieciaki całym sercem jestem z Wami ... ogladam
      właśnie program i az mnie trzęsie... Jesteście bardzo wartościowymi
      dzieciakami, trzymajcie sie ciepło ....Niestety tak zwani normalni
      ludzie, czesto zakłamani, zdewociali... ci co to porządni na
      pokaz...niestety zawsze byli...i bedą ... ehhh
    • Gość: Marcin Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.09, 20:20
      Ludzka głupota i brak współczucia, szczególnie ludzie "katolickich" budzi we
      mnie coraz większą odrazę. Po co chodzą do kościoła, modlą się za bliźnich?
      Chyba tylko i wyłącznie dla tego,żeby pokazać się przed sąsiadami, że chodzą co
      niedzielę i tyle. Oglądałem właśnie ich w "Uwaga" i normalnie mnie zszokowały
      ich wypowiedzi oraz zachowanie. Nawet nie chcieli posłuchać na czym dokładnie
      polega takie mieszkanie dla Tych Dzieci. Po prostu: "...my tego nie chcemy...",
      "...czemu muszą tu mieszkać?", ... dwunastu chuliganów z wyrokami..." - skąd oni
      to w ogóle wytrzasnęli?
      Ludzie jest takie mądre przysłowie: "Żyj i daj żyć innym", tym bardziej, że są
      to dzieci.
      • Gość: ehę ehę Re: Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.09, 23:27
        "Żyj i daj żyć innym", tym bardziej, że są
        > to dzieci.

        nie widzę problemu żeby te dzieci umieścić w domu przyjaźni polsko- niemieckiej przy ulicy Rybnickiej, tym bardziej że tam podobno kiedyś był dom dziecka, zaś "dom przyjaźni" w większości i tak nieczynny (bo zdążono go okraść z tego powodu i nikt nie zauważył) przenieść tam, gdzie durne władze Gliwic chcą na siłę wcisnąć dzieciaki.

        Mam jeszcze jedno wolne miejsce.

        Na ulicy Chałubińskiego w Żernikach, wybudować specjalnie taki dom, i koniecznie w sąsiedztwie lub vis a vis Frankiewicza.
        Jeśli ten pajac zamknął w getcie ludzi w samym centrum misata, budowanym dla siebie i Moszyńskiego hotelem, to co za problem wybudować obok jego domu w Żernikach dom dla dzieci, skoro je tak kocha, a przecież wszystkie dzieci nasze są, tym bardziej więc żyjącego ponad stan za nasze społeczne 15 patykow miesiecznie prezia Gliwic.
        Każdemu według jego zasług i uposazen.
    • Gość: Oszołomy Dno ! Znam ich niestety... IP: *.lxa.perfora.net 04.04.09, 20:21
      Wstyd mi za tych "mieszkańców". Ten cały przedstawiciel mieszkańców do
      nauczyciel (może już były ) fizyki w podstawówce. Miałem nieprzyjemność mieć
      kiedyś z nim zajęcia. Jego żona tak która z obłędem w oczach i furią się
      wypowiada wcale nie jest lepsza. Ogólnie znany jest z swoich zagrywek. Jak miał
      w domu switcha/huba z internetowej sieci osiedlowej to w czasie remontu
      mieszkania odciął pół sieci od internetu bo mu kable przeszkadzały.

      Najbardziej mnie nurtuje jeden fakt jakoś przez dwadzieścia lat nie reagowali na
      "pewne" towarzystwo mieszkające w ich bloku. Mam na myśli pewnych dwóch
      charakterystycznych braci z łysymi głowami.
    • Gość: BOBO Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: 88.220.107.* 04.04.09, 20:24
      tacy ludzie maja juz swoje wyrobione zdanie ze dziecko z D.DZ to musi byc
      przestępca i trędowaty, to tylko swiadczy o tych ludziach. Sam wychowywałem sie
      w D.DZ wiec wiem jak to jest ale sa tez ludzie otwarci bez uprzedzeńn. Chcial
      bym wiedziec jak oni by sie czuli jak ich by wytykano palcami i niewiadomo co
      onich mówili
    • Gość: podirytowana:/ Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: *.paslek.mm.pl 04.04.09, 21:51
      Co za ludzie na tym świeci żyją!!!!!!!!!!!!!!!!!!to że te dzieci znalazły się
      w domu dziecka to nie ich wina!!!!!!!!!!!!!każdy człowiek ma prawo do
      życia,normalnego życia,jeżeli maja możliwość mieszkać jak zwykli ludzie,zacząć
      od nowa,te wszystkie przykrości jakie ich spotkały zostawić za sobą,to nikt
      nie chce im pomoc,bo ta niby,,wspólnota mieszkaniowa"się nie zgadza mieć za
      sąsiadów,,przestępców z wyrokami"(żeby dzieci tak nazwać to szczyt
      wszystkiego!!!!!!!!!!!!!).Nawet nie chcieli obejrzeć tego filmiku w którym
      pokazywali jak takie mieszkania zastępcze funkcjonują!!!!widać było w
      reportażu ze są to mili chłopcy,ze nie są narkomanami,alkoholikami,albo
      jakimiś psycholami<nerw>,TO SIĘ NAZYWA MIEĆ NAWALONE,BARDZO MNIE DENERWUJĄ
      TAKIE TYPY LUDZI,ZA KOGO ONI SIĘ MAJĄ DO JASNEJ
      CHOLERY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!(zrobili
      to na pokaz,ze niby są tacy odważni i zawzięci,banda debili!!!)(jestem ciekawa
      czy byli by tacy mocni gdyby każdemu z kolei ktoś dogadał)
    • Gość: tm Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.09, 02:00
      i w tym miejscu znowu wychodzi "polska tolerancja" zamiast pomóc to jeszcze
      kopa bliźniemu bo to nasze i koniec. z tego co widziałem w tvn: program
      "uwaga" to w mieszkańcy, którym to przeszkadza to same stare zgredy. przecież
      można dać dzieciakom szanse a jeśli coś im naprawdę będzie przeszkadzać to
      zawsze można zgłosić do dyrekcji domu dziecka lub chociażby na policję. moim
      zdaniem jeśli właścicielem mieszkania jest dom dziecka to zdanie kilku
      zgredziałych sąsiadów nie powinno ich obchodzić i te dzieci powinny tam
      zamieszkać. znowu mocherowe mieszają... żenada...
      • Gość: jacoppo Re: Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.09, 08:52
        > i w tym miejscu znowu wychodzi "polska tolerancja" zamiast pomóc to jeszcze
        > kopa bliźniemu bo to nasze i koniec.
        twoja tolerancja wyjdzie za chwile
        z tego co widziałem w tvn: program
        > "uwaga" to w mieszkańcy, którym to przeszkadza to same stare zgredy. przecież
        > można dać dzieciakom szanse a jeśli coś im naprawdę będzie przeszkadzać to
        > zawsze można zgłosić do dyrekcji domu dziecka lub chociażby na policję.
        mozna zglosic, ale od zgloszenia tak jak od samego mieszania herbata nie staje sie slodsza- (jest to super porównanie).


        moim
        > zdaniem jeśli właścicielem mieszkania jest dom dziecka to zdanie kilku
        > zgredziałych (znów super tolerancja (zgreda nalezy zamknac w getcie) sąsiadów nie powinno ich obchodzić i te dzieci powinny tam
        > zamieszkać. znowu mocherowe (dowód tolerancji jak skurczybyk) mieszają... żenada...

        a tak w ogole mamy przyklad w Belfaście i w strefie Gazy, ze nie nalezy skazywac na koegzystencje ludzi ktorzy nawzajem sie nie lubią!
        i jeszcze jedno stare utarte powiedzenie, "ze nie przesadza się starych drzew!
    • Gość: inka Re: Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: 195.205.21.* 05.04.09, 12:03
      ciekawe...
    • Gość: karo Re: Lokatorzy nie chcą mieć w bloku domu dziecka IP: 213.199.219.* 05.04.09, 15:36
      jaki jest tytul tej piosenki co leciał w reportazu uwagi o tych chłopcach?
    • Gość: dsfs piosenka IP: 213.199.219.* 05.04.09, 15:53
      jak nazywa sie ta piosenka która leciała w rportazu uwagi o tych chłopcach?
    • Gość: czytelniczka dlaczego dorośli ludzie nie potrafią dać przykładu IP: 91.208.150.* 06.04.09, 15:36
      ........ postaw społecznych. Bardzo jest to wszystko przykre tym
      bardziej, że wśród mieszkańców tego bloku są nauczyciele. Drodzy
      mieszkańcy spornego bloku, czy nie wydaje wam się, że tym młodym
      ludziom należy się szacunek. Dom rodzinkowy jest miejscem, gdzie Ci
      młodzi ludzie będą się uczyć postaw społecznych i normalnych
      codziennych obowiązków. Co by się stało jak życzliwa sąsiadka czy
      sąsiad wskazała by czasem kierunek czy poprostu po ludzku pogadała z
      młodym człowiekiem. Tłumaczenie eksperta, że to normalna postawa
      dorosłych bo ktoś ich pominął itp. to raczej farsa w moim odczuciu.
      Jestem zwolennikiem wszystkich rozwiązań poza tradycyjnym domem
      dziecka. Ludzie zastanówcie się, że każde inne rozwiązanie poza tym
      jest zbawienne nie tylko dla tych dzieciaków, ale dla całego
      społeczeństwa, również dla was.
      Bardzo ubolewam na postawami, które obserwuję przy okazji tej
      sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka