Gość: eysmond
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.04.09, 10:13
www.patrykpluciennik.pl/2009/04/kompromitacja-czyli-decyzja-juz-zapada.html
Fotografując przed urzędem miasta ludzi z tablicami sprzeciwiającymi się likwidacji tramwajów w Gliwicach czułem, że atmosfera tego spotkania będzie gorąca. Wiedziałem, że nie obejdzie się bez wielkich emocji – nie myliłem się.
Prezydent Gliwic, który zaprosił do dyskusji mieszkańców Gliwic na temat komunikacji miejskiej spóźnił się 5 minut. Sala sesyjna urzędu miasta była przepełniona, nikt nie spodziewał się tak wielkiego zainteresowania tematem. Dziwie się jednak Frankiewiczowi, że nie jest mu głupio zapraszać wyborców do siebie, do sali konferencyjnej, która nie posiada dobrego nagłośnienia. Cały sprzęt działa bardzo, bardzo cicho i łatwo się przesterowuje. Ciężko było cokolwiek zrozumieć nie skupiając się na słowach mówców. Jak się jednak przekonałem prezydent sprasza gości do mało reprezentatywnej sali od dłuższego czasu, świadczyła o tym choćby rutyna panów z Internetowej Telewizji Gliwice z jaką układali precyzyjnie mikrofon na jednym z brzęczących głośników.
Chociaż prezydent zaprosił do dyskusji, to jego monologu wzbogaconego o slajdy mogliśmy słuchać przez najbliższe 45 minut. Wielki śmiech zagłuszył jego wywody, gdy na kolejnym ze zdjęć pojawiła się informacja, że tramwaje są nieekologiczne. Ciekawostką był fakt, że na każdym slajdzie nawołującym do zmiany tramwajów na autobusy widzieliśmy przepiękne nowe, czyste Solarisy. Polecam rozejrzeć się czasem wokół siebie i zobaczyć co jeździ po naszym mieście.
Następnie był czas na pytania. Oczywiście nie obyło się bez żalów mieszkańców na rzeczy nieco nie związane z tematem. Frankiewicz bezzasadnie prosił o niepowoływanie się na inne przykłady linii tramwajowych w innych miastach Polski, czy świata. Wiele osób wspominało o tym, że właśnie na całym świecie rozbudowuje się linie tramwajowe, modernizuje i udoskonala, a jedynie Gliwice postanowiły je zlikwidować . Pytania zazwyczaj były sensowne, może czasem zbyt ostre, nie obyło się bez osobistych wycieczek do Frankiewicza, natomiast pan prezydent odpowiadał tylko na wybrane przez siebie zagadnienia. Kiedy przy głosie byli przeciwnicy jego pomysłu na zamknięcie tramwajów prezydent uśmiechał się ironicznie, a czasem wybuchał śmiechem ostentacyjnie. Ktoś nawet zwrócił mu uwagę, na która odpowiedział „przecież uśmiecham się serdecznie”. Poziomu kultury nie będę komentował.
Zwrócono uwagę na kilka aspektów: emisja CO2 przez autobusy w centrum miasta, zanieczyszczanie powietrza poprzez emisję szkodliwych związków przy produkcji siły napędowej autobusów i tramwajów, hałas podczas przejazdów tramwajów, korki na ulicach miast, brak miejsc parkingowych w centrum miasta, potrzeba niskopodłogowych nowoczesnych tramwajów. Ciekawym pomysłem wydała mi się nowa linia prowadząca do miasteczka studenckiego. Na pewno wielu by na tym skorzystało.
Smutny jest jednak fakt, że cała ta dyskusja była bezcelowa. Od początku można było wyczuć, że tak naprawdę decyzja o zamknięciu linii tramwajowej w Gliwicach już dawno zapadła, a zwołano mieszkańców tylko, aby odwalić swoje i później móc powiedzieć „rozmawialiśmy na ten temat z ludźmi”. Swoją drogą, ciekawe co dostali od MZK, że tak bardzo chcą wpuścić do centrum ich autobusy?
Bardzo dobra prezentacja Obywatelskiego Komitetu Obrony Tramwajów i Promocji Komunikacji Miejskiej w Gliwicach na temat gliwickich tramwajów, której nie pozwolono wyświetlić.