Dodaj do ulubionych

Gliwicka norma.

14.05.09, 17:37
np.
ul. Dolnych Wałów. skądinąd durna nazwa, może więc dlatego na niej przepisy
ruchu drogowego nie obowiązują. i to pomimo gęsto ustawionych znaków zakazu
zatrzymywania się i postoju samochodów. od banku, poprzez kino Bajka, sklep
Piast, bank PKO i ZBM aż do ul. Młyńskiej, a jak pokazuje przykład niedawnego
zablokowania tramwaju pod Krasnoludkiem nawet do ul. Wieczorka. wszędzie tam
bezprawnie parkują samochody, zwykle utrudniając przemieszczanie się pieszym.
tak jest każdego dnia, ale jakoś dziwnym przypadkiem ani policja, ani
dyżurujący na ul. Zwycięstwa strażnicy miejscy nie interweniują.
może któryś z radnych, odwiedzających FG wyjaśni ten fenomen. a może sam
zauważył jakiś inny i zechce się tą obserwacją z nami podzielić?
Obserwuj wątek
    • quilheure sss9 - miszcz ortografji 14.05.09, 19:43
      Jeśli nie jesteś wstanie przestrzegać zasad ortografii i interpunkcji zrezygnuj
      z częstowania nas twoimi wypocinami "intelektualnymi"...
      • stasiek17 Re: sss9 - miszcz ortografji 14.05.09, 20:24
        Kogo giluś miał na myśli pisząc "nas" ?
        • Gość: szechter Re: sss9 - miszcz ortografji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 23:17
          > Kogo giluś miał na myśli pisząc "nas" ?

          przypomina mi sie to gorolskie powiedzenie "mamo cholom nos, wy mnie a jo Wos"!

          a co do absurdalnie ustawionych znakow zakazu ( w odniesieniu do ich absolutnego i permanentnego nie przestrzegania), to ulica Prymasa Wyszyńskiego wraz z chodnikiem (bo znak zakazu dotyczy również chodnika, jeśli nie stanowi inaczej), jest zastawiona non stop i permanentnie tym wszystkim, czego zakaz akuratnie dotyczy i zakazuje.

          tak sie akurat sklada, ze jesienia ubieglego roku wycieto w tymze chodniku kilka kolejnych akacji- jako ze byli chore, ale nasadzono ich ponownie juz tylko 20 procent, no bo auta by nie mnieli gdzie parkowac, mimo ze obowiazuje tam znak bezwzglednego zakazu.

          mysle ze wszystko warto pokazywac i dokumentowac, mimo ze w chwili obecnej kiedy franio lodziarz uwaza ze mozemy mu naskoczyc, to wszystko kiedys zostanie pokazane i osadzone, a odpowiedzialni za ten stan oligarchowie- ktorzy obecnie dolewaja oliwy do ognia, beda kiedys prosic o litosc, ale nie bedzie pamiluj!
          • gliwicjus Radny-kamerka - gdzie twoja obietnica? 15.05.09, 08:28
            Miałeś zniknąć z tego forum podobno? I zabrać te wszystkie swoje klony -
            "szechter" też
            • Gość: kibic franio- nie truj IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.09, 08:43
              O kim pierzysz 'gliwicjusz'? Masz widy, czy kac ci znowu dokucza:-)
        • sss9 Re: sss9 - miszcz ortografji 16.05.09, 00:12
          stasiek17 napisał:

          > Kogo giluś miał na myśli pisząc "nas" ?

          nadal się giluś nie dowiedział? może nie ma "nas", może jest tylko giluś? :)
      • sss9 Re: giluś, nowy miszcz ortografji? 16.05.09, 00:11
        z czym się pacynko nie zgadzasz? z opisem codziennej sytuacji w Gliwicach, czy
        gdzieś nie dostrzegłeś ślepoto kropki, bo że taka ofiara wie co to ortografia,
        nie przekonasz tu nikogo?
        to, że dzięki mnie poznałeś słowo "intelektualny", nie uczyniło ciebie
        posiadaczem licencji na intelekt. nawet taka ofiara powinna to wiedzieć. :)
    • pr51 Re: Gliwicka norma. 15.05.09, 08:58
      > ul. Dolnych Wałów. skądinąd durna nazwa

      Do pięt nie dorasta durnowatości ksywy sss9. I co z tego?

      > pomimo gęsto ustawionych znaków zakazu
      > zatrzymywania się i postoju samochodów. od banku, poprzez kino
      Bajka, sklep
      > Piast, bank PKO i ZBM aż do ul. Młyńskiej, a jak pokazuje przykład
      niedawnego
      > zablokowania tramwaju pod Krasnoludkiem nawet do ul. Wieczorka.
      wszędzie tam
      > bezprawnie parkują samochody

      Nie jesteś oryginalny. To samo możesz zobaczyć prawie w każdym
      mieście w całej Polsce. Kiedyś podziwiałem w Katowicach ulicę
      obstwioną znakami zakazu zatrzymywania z dwoma rzędami parkujących
      samochodów i spacerujących pomiędzy nimi patrolem policji. Sielsko i
      anielsko jak zwykle.

      > może któryś z radnych, odwiedzających FG wyjaśni ten fenomen

      Jeszcze nie wiesz? Polacy mają przepisy w głębokim poważaniu,
      niezależnie od szczebla w hierarchii społecznej, a tylko tacy jak my
      podniecają się tym i dyskutują, żeby to zmienić. Jak będziemy orać
      te ugory, to może nasze wnuki dożyją, że będzie jak należy. Jak
      chcesz skutecznie orać, to nie możesaz ograniczać się do kolejnej
      dyskusji na FG, bo inaczej sukcesu nie osiągniesz. Wystarczy, że
      Amerykę odkryto po raz pierwszy, a po raz kolejny to robić jest bez
      sensu.
      • Gość: kursor "a u was bija murzynow" i prawo Kalego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 10:07
        > Do pięt nie dorasta durnowatości ksywy sss9. I co z tego?

        a tos mi sie gigus sprezyl!, nawet w kiblu bys sie nie wyproznil!

        To samo możesz zobaczyć prawie w każdym
        > mieście w całej Polsce. Kiedyś podziwiałem w Katowicach

        katowicami sie zachwycales? a tfu! co innego gadasz z co innego robisz!
        ponadto katowice i katowiczanie nie sa skazane! kapujesz cwoku?
        • pr51 blask inteligencji kursora 16.05.09, 15:54
          > a tos mi sie gigus sprezyl!, nawet w kiblu bys sie nie wyproznil!

          Blask inteligencji bijącej inaczej?

          > > Kiedyś podziwiałem w Katowicach

          > katowicami sie zachwycales?

          Najwyraźniej pytanie inteligentne inaczej.

          > co innego gadasz z co innego robisz!

          I do tego wróżysz z fusów.

          > ponadto katowice i katowiczanie nie sa skazane!

          I co w tym oryginalnego i wartego zauważenia? Jaki to ma związek z
          zakazem zatrzymywania? Mózg ci się zatrzymał i jest skazany?

          > kapujesz cwoku?

          Kapuję, że trafiłem na indywiduum inteligentne inaczej, o ile w
          ogóle można napisać o jakiejś inteligencji.
      • sss9 Re: Gliwicka norma. 16.05.09, 00:37
        pr51 napisał:
        >
        > Do pięt nie dorasta durnowatości ksywy sss9. I co z tego?

        ja rozumiem pr51, że twoja ksywka dorasta do każdej, największej nawet
        durnowatości i uwierz mi, nie mam w tym względzie zamiaru z tobą konkurować, bo
        nawet desperacki rzut zdradzonego kochanka na łopaty kombajnu jest niczym w
        porównaniu z twoimi postami. nie masz synu konkurencji i to jest twój sukces,
        pielęgnuj go. :)

        > Nie jesteś oryginalny. To samo możesz zobaczyć prawie w każdym [...]

        nie o moją, ale o Gliwic oryginalność tu idzie. nie kapujesz synku, to milcz,
        albo poproś o wyjaśnienie. ty przecież nie masz bladego pojęcia o Gliwicach, o
        gwiazdach poruszających się po opolskim firmamencie opolskich festiwali wiesz
        tyle co wyczytasz w brukowej prasie, a o Gliwicach, których rzekomo jesteś
        mieszkańcem centrum wiesz tylko tyle ile uda ci się wyczytać z nieświeżych stron
        google.
        mogę zrozumieć, że twoja stara gotuje, ale skąd przekonanie, że robi to lepiej
        od kucharzy pracujących dla tych wszystkich lokali, które niedawno reklamowałeś,
        a z których oferty nigdy nie korzystałeś? głupi jesteś, czy tylko pantofelek?

        > Jeszcze nie wiesz? Polacy mają przepisy w głębokim poważaniu, [...]

        to jest deklaracja głupoty, czy tylko skrajnego cynizmu?
        przecież mój post nie dotyczył Polaków jako całości, a służb, które z
        poświęceniem ratują przed bezprawny parkowaniem jednej tylko ulicy w mieście,
        kapujesz?*

        *) raczej nie. :)
        • pr51 Re: Gliwicka norma. 16.05.09, 16:04
          > > Do pięt nie dorasta durnowatości ksywy sss9. I co z tego?
          >
          > ja rozumiem pr51, że twoja ksywka dorasta do każdej

          To jest chyba pierwsza rzecz, o której ci się wydaje, że rozumiesz,
          ale tylko wydaje.

          > > Nie jesteś oryginalny. To samo możesz zobaczyć prawie w każdym
          [...]
          >
          > nie o moją, ale o Gliwic oryginalność tu idzie. nie kapujesz
          synku, to milcz,

          Jednak idzie o to, że nie jesteś oryginalny i Gliwice również.
          Kapuję, że kombinujesz jak koń pod górkę, ale ta górka cię
          najwyraźniej przerosła.

          > ty przecież nie masz bladego pojęcia o Gliwicach

          Dalej kombinujesz jak koń Syzyfa?

          > o gwiazdach poruszających się po opolskim firmamencie opolskich
          festiwali wiesz
          > tyle co wyczytasz w brukowej prasie

          A jaki to w ogóle ma związek z naszą dyskusją? Nie czytałeś ze
          zrozumieniem i zaczynasz bredzić.

          > o Gliwicach, których rzekomo jesteś
          > mieszkańcem centrum wiesz tylko tyle ile uda ci się wyczytać z
          nieświeżych stron
          > google.

          Dalej bredzisz. Restauracje, to jeszcze nie Gliwice, a tylko jakiś
          tam gliwicki marginalny folklor, którego znajomośc nie jest sensem
          mojego bytu.

          > mogę zrozumieć, że twoja stara gotuje, ale skąd przekonanie, że
          robi to lepiej
          > od kucharzy pracujących dla tych wszystkich lokali, które niedawno
          reklamowałeś

          Z bredzenia przechodzisz do zajączkowania? Od kiedy to wyliczanka
          jest reklamą?

          > > Jeszcze nie wiesz? Polacy mają przepisy w głębokim poważaniu,
          [...]
          >
          > to jest deklaracja głupoty, czy tylko skrajnego cynizmu?

          Zapytaj Polaków. Zacznij od siebie.

          > przecież mój post nie dotyczył Polaków jako całości, a służb,
          które z
          > poświęceniem ratują przed bezprawny parkowaniem jednej tylko ulicy
          w mieście,
          > kapujesz?*

          Kapuję, że starasz się być ograniczony ... do Gliwic.
          • sss9 Re: Gliwicka norma. 20.05.09, 00:46
            tak sobie czytam te twoje histeryczne poszczekiwania bezzębnego alter
            intelektualisty, któremu stara nie daje i wychodzi na to, że w swojej sygnaturce
            opisałeś swoją historię, bo ani z ciebie mędrzec, za którego usilnie, acz
            bezowocnie starasz się uchodzić, ani zbawienia świat nie ma się co spodziewać po
            tobie, bo jak słusznie zauważasz, głupiec go nie zbawi. bardziej adekwatne
            będzie ci motto: "warczę, więc jestem". z taką sygnaturą będziesz "kompletny i
            spełniony". :)
            • pr51 Re: Gliwicka norma. 20.05.09, 16:45
              > tak sobie czytam te twoje histeryczne poszczekiwania bezzębnego
              alter
              > intelektualisty

              Sobie czytasz, a innych męczysz tym sobkostwem.

              > któremu stara nie daje

              Twoja frustracja jest niekoniecznie moją frustracją.

              > ani z ciebie mędrzec, za którego usilnie, acz
              > bezowocnie starasz się uchodzić

              Czyli sukces, bo przynajmniej nie jestem głupkiem, jak mój
              komentator.

              > ani zbawienia świat nie ma się co spodziewać po
              > tobie

              Ciekawe, że w ogóle ktoś może na to liczyć. Juz dawno wiem, że nic
              nie wiem, a ty jeszcze do tego najwyraźniej nie dojrzałeś.

              > będzie ci motto: "warczę, więc jestem".

              Odczyniasz na psa urok?
              • sss9 Re: Gliwicka norma. 20.05.09, 17:38
                do budy. i nie warcz, bo i tak nie masz czym ugryźć.
                • pr51 Re: Gliwicka norma. 20.05.09, 23:18
                  > do budy. i nie warcz, bo i tak nie masz czym ugryźć

                  Twojego gówna nawet nie zamierzam.
    • gliwicjus Re: Gliwicka norma. 15.05.09, 10:13
      Problem nie dotyczy tej ulicy tylko (chyba) wszystkich ulic w centrum Gliwic i
      większości jeśli nie wszystkich miast w Polsce. Jedni stawiają znaki i udają, że
      to coś pomoże, inni udają, że kontrolują stosowanie się do tych znaków, a
      użytkownicy dróg i ulic dostosowują przepisy do tzw. życia.


      A co do nazwy ulicy? Poszukaj sobie w necie, masz wprawę, w końcu o "panocku" z
      Ratusza dużo sobie doczytałeś. Dam ci wstępną podpowiedź: nazwy ulicy nie
      wymyślił ani Frankiewicz ani nikt z jego otoczenia.
      • sss9 Re: Gliwicka norma. 16.05.09, 01:03
        gliwicjus napisał:

        > Problem nie dotyczy tej ulicy tylko (chyba) wszystkich ulic w centrum Gliwic i
        > większości jeśli nie wszystkich miast w Polsce. Jedni stawiają znaki i udają [...]

        ble, ble, ble... co chcesz powiedzieć? w Gliwicach jest dobrze, bo jest jak tam,
        gdzie prawo nie jest przestrzegane? a może chcesz udowodnić, że tu jest
        lepiej... bo prawo nie jest przestrzegane, tak jak w innych miastach? a skoro
        uznajesz za właściwe łamanie "nieżyciowch" przepisów na ulicach, to dlaczego nie
        widzę w twoim śmiesznym poście krytyki zakazu zatrzymywania się i parkowania na
        tych ulicach? :)

        > A co do nazwy ulicy? Poszukaj sobie w necie, masz wprawę, w końcu o "panocku" z
        > Ratusza dużo sobie doczytałeś. Dam ci wstępną podpowiedź: nazwy ulicy nie
        > wymyślił ani Frankiewicz ani nikt z jego otoczenia.

        :D ta twoja paranoja z Frankiewiczem, to jakaś choroba zawodowa, czy tylko
        hobbistyczna? może byś tak gliwicjus posłuchał mojej dobrej rady i zrobił ten
        twój czyn społeczny? ewidentnie brakuje ci ruchu, tak fizycznego jak i szarych
        komórek. :)

        ok, słaby jesteś, bo nie machasz łopatą nawet w czynie społecznym, bo twój
        własny pomysł ciebie przerósł - nawet jako rozdzielającego grabie i szpadle. ale
        chłopie! nie rób z siebie takiego "bobra" jak złodziej nicków opserfer, albo ten
        selfkiller, killhuj. widzę, że masz nikły, ale jednak jakiś tam potencjał, to go
        do cholery wykorzystuj w dobrej, zamiast partykularnej sprawie.

        na koniec, zadam ci misiu pytanie: kto wymyślił nazwę ulicy "Dolne/Górne Wały"?
        masz 15 sek.
      • sss9 Re: Gliwicka norma II 16.05.09, 01:27
        nie dałeś rady odpowiedzieć w ciągu 15 sekund na pierwsze, banalnie proste
        pytanie, bo nie uczestniczysz w wymyślonych przez siebie czynach społecznych i
        jesteś ospały fizycznie i intelektualnie*.

        no to następne pytanie:
        gdzie się podział magistracki pomysł na strefy płatnego parkowania w centrum? od
        kiedy miał obowiązywać i gdzie on jest? gdzie są te wydzielone miejsca i
        strzegący ich kontrolerzy?

        *) na to powinien uaktywnić się chłopczyk, któremu bardzo tego brakuje i wie, że
        tak jest, ale nie wie jak to zdobyć, bo bezsensownie startuje w sztafecie
        alter-intelektualistów. :)
        • Gość: lilli [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 17:50
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • pr51 Re: Gliwicka norma. 16.05.09, 16:08
        > A co do nazwy ulicy? Poszukaj sobie w necie

        Bez szukania cwaniaczku. Dawno, dawno temu, chociaż to nie bajka,
        Gliwice były otoczone wałami i z racji ukształtowania terenu jedne
        były górne, a drugie dolne. A jak miasto się wzbogaciło, to
        wybudowało mury. Po rozbiórce wałów na pamiątkę zostały nazwy ulic.
        I to by było na tyle. Możesz w googlach sprawdzić. o ile uda ci się
        znaleźć takie szczegóły.
        • Gość: kibic Re: Gliwicka norma. IP: *.dip.t-dialin.net 16.05.09, 20:04
          > Bez szukania cwaniaczku. Dawno, dawno temu, chociaż to nie bajka,
          > Gliwice były otoczone wałami i z racji ukształtowania terenu jedne
          > były górne, a drugie dolne. A jak miasto się wzbogaciło, to
          > wybudowało mury. Po rozbiórce wałów na pamiątkę zostały nazwy ulic.
          > I to by było na tyle. Możesz w googlach sprawdzić. o ile uda ci się
          > znaleźć takie szczegóły.

          Ponieważ wały kojarzą mi sie przeważnie z powodziami, a nie jak bezczelnej lili z seksem;-) zaglądnąłem oto tutaj:
          www.gliwiczanie.pl/Reportaz/powodz/powodz_01.html
          Podejrzewam, ze dla upamiętnienia opisanej tutaj historii z powodziami w Gliwicach nadano takie a nie inne nazwy tym uliczką .
          Myślę, ze b.kompetentnie w tym temacie mógłby sie wypowiedzieć Marian, który opracował taką stronę. Naturalnie jak zechce.
          • Gość: lilli [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 20:35
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • pr51 Re: Gliwicka norma. 20.05.09, 08:20
            > Ponieważ wały kojarzą mi sie przeważnie z powodziami

            Z tego typu powodzi to w historii występuje potop szwedzki. Inne
            najazdy jakoś nie uzyskały takich nazw.

            > Podejrzewam, ze dla upamiętnienia opisanej tutaj historii z
            powodziami w Gliwic
            > ach nadano takie a nie inne nazwy tym uliczką .

            Zamiast podejrzewać cokolwiek, to zaznajom się z faktami, które
            opisałem. Zanim miasta uzyskały mury obronne, to powszechnie jako
            fortyfikacje budowano wały ziemmne, których konstrukcja opierała się
            na systemie połączonych drewnianych skrzyń, budowanych podobnie jak
            drewniane chaty. Zabezpieczeniem przed ogniem było licowanie gliną
            wzmacnianej kamieniami. M.in. stąd nazwa wsi Kamieniec, bo był tam
            gród z wałami licowanymi z zewnątrz kamieniem.

            > Myślę, ze b.kompetentnie w tym temacie mógłby sie wypowiedzieć
            Marian

            I to wszystko, co napisałem, jest jak najbardziej kompetentne.
            Oczywiście, kto chce może coś kompetentniej uściślic.
            • Gość: kibic Re: Gliwicka norma. IP: *.dip.t-dialin.net 20.05.09, 22:54
              > > Ponieważ wały kojarzą mi sie przeważnie z powodziami
              >
              > Z tego typu powodzi to w historii występuje potop szwedzki. Inne
              > najazdy jakoś nie uzyskały takich nazw.

              Widzę i to wyraźnie, ze cuś ci sie jak zwykle pozajączkowało z tymi gliwickimi powodziami;-)

              > > Podejrzewam, ze dla upamiętnienia opisanej tutaj historii z
              > powodziami w Gliwic
              > > ach nadano takie a nie inne nazwy tym uliczką .
              >
              > Zamiast podejrzewać cokolwiek, to zaznajom się z faktami, które
              > opisałem.

              Stronka Mariana odnośnie gliwickich wałów jest b.interesująca i przekonywująca, a wiec dlaczego mam wierzyć w twoje 'fakty' bez pokrycia?
              Masz tu tez dodatkowo cuś o wałach, które miałem wcześniej na myśli:
              pl.wikipedia.org/wiki/Wa%C5%82_przeciwpowodziowy
              Zabezpieczeniem przed ogniem było licowanie gliną
              > wzmacnianej kamieniami. M.in. stąd nazwa wsi Kamieniec, bo był tam
              > gród z wałami licowanymi z zewnątrz kamieniem.

              No cóż, nigdzie nie doczytałem sie twoich rewelacji, które nazywasz faktami:-)
              Ale Poczytaj osobiście:
              pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_w_Kamie%C5%84cu_(wojew%C3%B3dztwo_%C5%9Bl%C4%85skie)
              > I to wszystko, co napisałem, jest jak najbardziej kompetentne.
              > Oczywiście, kto chce może coś kompetentniej uściślic.

              Oczywiście pod warunkiem, ze podasz mi źródła, z których sie tak interesująco dokarmiasz;-)
              • pr51 Re: Gliwicka norma. 20.05.09, 23:30
                > > Z tego typu powodzi to w historii występuje potop szwedzki. Inne
                > > najazdy jakoś nie uzyskały takich nazw.
                >
                > Widzę i to wyraźnie, ze cuś ci sie jak zwykle pozajączkowało z
                tymi gliwickimi
                > powodziami;-)

                Najwyraźniej nie umiesz czytac ze zrozumieniem i tylko w kwestii
                zajączkowania trafiłes, że masz je w zasięgu ręki.

                > Stronka Mariana odnośnie gliwickich wałów jest b.interesująca i
                przekonywująca,
                > a wiec dlaczego mam wierzyć w twoje 'fakty' bez pokrycia?

                Fakty mają to do siebie, że normalni ludzie je przyjmują do
                wiadomości, a tylko idioci kombinują coś z wiarą.

                > Masz tu tez dodatkowo cuś o wałach, które miałem wcześniej na
                myśli:
                > pl.wikipedia.org/wiki/Wa%C5%82_przeciwpowodziowy

                Od kiedy to wały przeciwpowodziowe służą do obrony miasta przed
                najazdem?
                Sam napisałeś i pasuje do ciebie jak ulał:
                > Widzę i to wyraźnie, ze cuś ci sie jak zwykle pozajączkowało z
                tymi gliwickimi
                > powodziami;-)

                > Oczywiście pod warunkiem, ze podasz mi źródła, z których sie tak
                interesująco d
                > okarmiasz;-)

                W sumie około 40 tomów Zeszytów Gliwickich i Roczników Gliwickich,
                kilka monografii Gliwic, monografia Pyskowic i Toszka itp. itd.
                Wybacz, jak coś przeoczyłem, bo jest tego multum. Pewne ogólne
                sprawy są w wydawnictwach dotyczących całej Polski i Słowiańszczyzny.

                Jak sobie przez kilka lat poczytasz, to może będziesz miał o czym
                dyskutować.
                • Gość: kibic Re: Gliwicka norma. IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.09, 11:58

                  > > > Z tego typu powodzi to w historii występuje potop szwedzki. Inne
                  > > > najazdy jakoś nie uzyskały takich nazw.
                  > >
                  > > Widzę i to wyraźnie, ze cuś ci sie jak zwykle pozajączkowało z
                  > tymi gliwickimi
                  > > powodziami;-)
                  >
                  > Najwyraźniej nie umiesz czytac ze zrozumieniem i tylko w kwestii
                  > zajączkowania trafiłes, że masz je w zasięgu ręki.

                  No cóż zauważam, ze sprowadzasz problem wałów do średniowiecza, żeby sobie trochu po bredzić;-)
                  pl.wikipedia.org/wiki/Wa%C5%82_(fortyfikacje)
                  Myślę, ze udowodnisz nam też, ze nazwy tych ulic istniały również przed gliwickimi powodziami. Życzę powodzenia:-)

                  >
                  > Fakty mają to do siebie, że normalni ludzie je przyjmują do
                  > wiadomości, a tylko idioci kombinują coś z wiarą.

                  Odpowiedz, do której grupy sie zaliczasz? Bo podejrzewam, ze do tej drugiej.

                  > > Oczywiście pod warunkiem, ze podasz mi źródła, z których sie tak
                  > interesująco d
                  > > okarmiasz;-)
                  >
                  > W sumie około 40 tomów Zeszytów Gliwickich i Roczników Gliwickich,
                  > kilka monografii Gliwic, monografia Pyskowic i Toszka itp. itd.
                  > Wybacz, jak coś przeoczyłem, bo jest tego multum. Pewne ogólne
                  > sprawy są w wydawnictwach dotyczących całej Polski i Słowiańszczyzny.
                  >
                  > Jak sobie przez kilka lat poczytasz, to może będziesz miał o czym
                  > dyskutować.

                  Wyszukałem ekstra dla ciebie pewne materiały pomocnicze:
                  pbl.ibl.poznan.pl/dostep/index.php?s=d_biezacy&f=zapisy&p_zrodlo=469
                  www.katowice.ap.gov.pl/gliw.html
                  silesia.monografie.strona.pl/bibliografia.html
                  A wiec, może teraz sprecyzujesz skąd zaczerpnąłeś swoje rewelacje, bo nie chciałbym przeczytać tych wszystkich tomów, które wymieniłeś, żeby nie robić tobie tutaj na forum konkurencji;-)
                  • pr51 Re: Gliwicka norma. 21.05.09, 14:12
                    > No cóż zauważam, ze sprowadzasz problem wałów do średniowiecza,

                    Problem Górnych i Dolnych Wałów właśnie się do tego sprowadza.

                    > żeby sobie troc
                    > hu po bredzić;-)

                    Jak na razie sam sobie pobredziłeś, przenosząc wały gdzie indziej.

                    > Myślę, ze udowodnisz nam też, ze nazwy tych ulic istniały również
                    przed gliwick
                    > imi powodziami. Życzę powodzenia:-)

                    Idiotyzmy pozostawiam twojej inicjatywie.

                    > > wiadomości, a tylko idioci kombinują coś z wiarą.
                    >
                    > Odpowiedz, do której grupy sie zaliczasz? Bo podejrzewam, ze do
                    tej drugiej.

                    Nawet mam pewnośc, że z nas dwóch druga grupa jest wyłącznie twoją
                    domeną.

                    > Wyszukałem ekstra dla ciebie pewne materiały pomocnicze:
                    ...
                    > A wiec, może teraz sprecyzujesz skąd zaczerpnąłeś swoje rewelacje,
                    bo nie chcia
                    > łbym przeczytać tych wszystkich tomów, które wymieniłeś, żeby nie
                    robić tobie t
                    > utaj na forum konkurencji;-)

                    Za linki dziękuję. W wolnych chwilach pewnie skorzystam.
                    Poza tym przestań pieprzyć o moich rewelacjach. Jak nie umiesz
                    dyskutować, to naucz się najpierw kultury.
                    Konkurencja jest przeze mnie zawsze mile widziana, ale po prostu do
                    niej nie dorosłeś. Ot przykrość.
        • gliwicjus Re: Gliwicka norma. 20.05.09, 08:41
          >
          > Bez szukania cwaniaczku.


          To było do mnie? Chyba źle coś podpiąłeś odpowiedź. Adresuj to do forumowego
          pseudointelektualisty-malkontenta.
          • pr51 Re: Gliwicka norma. 20.05.09, 16:47
            > > Bez szukania cwaniaczku.

            > To było do mnie? Chyba źle coś podpiąłeś odpowiedź. Adresuj to do
            forumowego
            > pseudointelektualisty-malkontenta.

            Tym razem sam się zgłosiłes jako pseudointelektualista, a więc do
            ciebie. Duzo czasu ci zabrało zajarzenie, oj dużo.
            • gliwicjus Re: Gliwicka norma. 21.05.09, 12:04
              Widzę, że najlepiej czujesz się na poziomie dyskusji wyznaczonym przez kibica.
              Można powiedzieć, jak ryba w wodzie. Gdyby to coś, w czym brodzicie z kibicem
              było wodą.

              • pr51 Re: Gliwicka norma. 21.05.09, 14:13
                > Widzę, że najlepiej czujesz się na poziomie dyskusji wyznaczonym
                przez kibica.

                A tak może byś coś napisał z sensem do ad remu, zamiast bredzić o
                braku poziomu?
    • Gość: autor Re: Gliwicka norma. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 13:47
      sss9 napisał:

      > może któryś z radnych, odwiedzających FG wyjaśni ten fenomen. a może sam
      > zauważył jakiś inny i zechce się tą obserwacją z nami podzielić?

      Nieobecny na forum "profesor" zna taki przypadek nawet napisał w IR o tym:
      ,,Przed moją kamienicą ustawiony jest znak Zakaz zatrzymywania i postoju, z
      dopiskiem: 'Za wyjątkiem chodnika w czasie dostawy towaru'. Ten dopisek
      mieszkańcy wywalczyli rok temu, ponieważ nie ma w tym miejscu żadnej innej
      możliwooeci zaparkowania auta dla mieszkańców, jak tylko na chodniku. Przez rok
      był spokuj (pisownia oryginalna), przedtem masowo przychodziły mandaty ze
      Straży Miejskiej. Odkąd jednak zostałem radnym, wezwania zaczęły przychodzić
      ponownie podpisane przez Komendanta Straży Miejskiej p. Nowaka. Straż Miejska
      żąda teraz ode mnie dodatkowego zezwolenia. Sam dopisek pod znakiem nie
      wystarczy’’.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka