psztymucel 26.12.03, 22:05 zagadka rozwiazana forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=9852733&a=9855854 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
psztymucelinka Re: zagadka rozwiazana 27.12.03, 11:57 oto jak wygląda typowa rozmowa Psztymucli: - Cicho, zdaje się, że silnik źle pracuje! - woła tata Psztymucel. - Cicho, dzieci - strofuje mama. - Cicho, ty Psztymuclu - mówi mały Psztymucel do brata. Cała rodzina zaczyna nasłuchiwać, bacznie wpatrzona w tatę. - Zdawało mi się - decyduje tata - to tylko zmiana biegów. - Tyle lat tu mieszkasz i jeszcze nie wiesz, kiedy się zmienia biegi - awanturuje się mama. - Tato - woła najmłodszy synek - co to za marka? Ojciec wychyla się z samochodu przez rurę wydechową i patrzy w dal za odjeżdżającym w przeciwną stronę wozem. - To były angielskie Psztymucle - oświadcza z zazdrością - wóz marki "Jagular". - "Jagulary" są dobre, prawda? - dopytują się synowie. - Prawda, prawda - mówi ze złością ojciec i przełazi na akumulator. - A my się musimy męczyć z tym gruchotem - dokucza tacie mama. - Cicho! - krzyczy tata - zdaje mi się, że woda kapie z chłodnicy! - Cicho! - pomaga mu mama. - Cicho! - szturcha brat brata. Po dłuższej chwili tata udaje się w kierunku chłodnicy i wraca stamtąd z zatroskaną miną. - Nie kapie, ale za to chlupie - mówi - chlupie i chlupie. - Pewnie za mało nalane - pociesza żona. - Tato! - woła drugi syn - co to za marka? Więc ojciec zzów idzie na koniec rury wydechowej, żeby popatrzeć i dać odpowiedź. Rozmowy takie prowadzą przez całą podróż, na postoju i w garażu, choć oczywiście są różne odmiany Psztymuclów. Ta rodzina, której rozmowę opisałem, jest najmniej sympatycza, ale są inne, nieco milsze, jedne specjalizują się w samochodach rajdowych, inne w ciężarowych, ale łączącą je cechą jest to, że nigdy nie opuszczają swoich aut, chyba że w celu zamiany na inne. Odpowiedz Link Zgłoś