leziox
29.04.12, 19:50
Zielen.Rozbuchana.
W tym roku taka rozbuchana zieleń
Pod nogami się aksamitnie ściele
Aż dziwne jak się bosą stopą na nią wlezie
Rozbuchana taka zieleń
Wyrzucone w kąt śmierdzące buciory
I skarpetki wydzielające szokujące fetory
Nogi niezwyczajne przyrody zdziwione
Jakby mówiły-chłonę cię chlorofilu,chłonę…
Ptaki korzystając z ciszy niezwykłej w mieście
Bobrują na balkonie przy zapomnianym dawno cieście
Unosząc je w łopocie skrzydeł do gniazd
Gdzie głodne dzioby śnią o locie wśród gwiazd
W tym roku taka rozbuchana zieleń
Pan Janek pod nogami leniwie nam się ściele
Aż dziwne jak sie bosą stopą na niego wlezie
Rozbuchana skrywa go zieleń
Wyrzucone w kąt podwórka puste butelki
Jeszcze syczą w nich cicho piwka bąbelki
Sąsiedzi się bawią w butelkę na golasa śmiesznie
Cicho dziś w mieście i jakoś tak grzesznie
Coś tam ćwierka i miauczy,ktoś u sąsiadów kwęczy
Żaden hałas zbolałego ucha dziś nie dręczy
Podejrzane bo zwykle hałas mamy tu nieziemski
Jakby przez pokój pociąg jechał-podmiejski
W tym roku taka rozbuchana zieleń...
W psie gówno wlazłem.Tak,psów tu u nas wiele
Trudno być w tych warunkach w romantycznym nastroju
Miast po trawce brodzić-ląduje człek w gnoju.
I tak to bywa w naszym kochanym kraju
Jakże chciałoby się w nim mieszkać jak w raju
W marzeniach już się czasem po niebie szybuje
A na codzień-już wiemy-gdzie człowiek ląduje.
THE END
Copyright by Leziox