Nawiązując do tematu
forum.gazeta.pl/forum/w,24776,105554798,105554798,Jod_w_ciazy_.html
Piszę tutaj, ponieważ forum Hashimoto jest ukryte i nie mogę
odpowiedzieć

((
A więc nie do końca się zgadzam z wypowiedziami w tamtym poscie,
artykuł przeczytałam 2 razy i kilka nocy z rzędu nie mogłam zasnąć :_
(((
Kilka cytatów z artykułu:
"Objawy zaburzeń z niedoboru jodu zależą nie tylko od stopnia
niedoboru tego pierwiastka, ale także od okresu życia, w którym ten
niedobór wystąpił.
Najcięższe objawy dotyczą przypadków w
których
niedobór jodu wystąpił już w życiu płodowym. Może to
prowadzić
do poronienia, porodu martwego noworodka, wzrostu
umieralności okołoporodowej i niemowląt, a przy bardzo ciężkim
niedoborze jodu do kretynizmu endemicznego w postaci neurologicznej
(niedorozwój umysłowy, głuchota, spastyczne porażenie kończyn, zez)
lub obrzęku śluzowatego (niedorozwój umysłowy, niedoczynność
tarczycy, karłowatość). "
"Aby uniknąć wszystkich wspomnianych następstw niedoboru jodu u
kobiet ciężarnych i karmiących piersią z uwagi na zwiększone
zapotrzebowanie na jod oprócz rutynowo stosowanej profilaktyki
jodowej,
należy dodatkowo podawać 200μg jodku potasowego
(47,77). Nie można jednak zapomnieć o możliwości szkodliwego
działania
dużych, tzw. farmakologicznych, dawek jodu."
"Zjawisko ucieczki od fenomenu Wolffa-Chaikoffa nie występuje u osób
dorosłych z chorobami autoimmunologicznymi tarczycy oraz u płodów i
wcześniaków. W tych przypadkach po obciążeniu dużymi dawkami jodu
może dojść do rozwinięcia się
trwałej niedoczynności tarczycy.
"
Moje wnioski są takie, że przy Hashimoto konsekwencje niedoboru jodu
są o wiele poważniejsze niż jego przedawkowanie.
Pozatym nie wiadomo jakie to są "zbyt duże dawki farmakologiczne"
skoro 200μg jodku potasowego jest zalecane. No i w artyluke jest
jasno napisane, że te przedawkowanie
możemieć szkodliwe
działanie, ale nie musi.
NO i jeśli większość Hashimotek powołuje się na ten artykuł, to
należy zauważyć, że tam mowa jest tylko o oznaczaniu TSH i ft4 czyli
jak większość niedokształconych endokrynologów zaleca.
Ja wiem że artykuł jest stary i 5 lat w medycynie to lata świetlne i
wszystko może się zmienić.
Póki co biore 200μg jodku potasowego, bo tak przepisał mi
endokrynolog. I po przeczytaniu tego artykułu aż mi się słabo robi
gdybym miała go odstawić jak radzą dziewczyny w tamtym wątku
Niech ktoś sie wypowie konkretnie w tym temacie, może jakaś
hashimama, która brała jod w ciąży?