17.05.10, 20:33
Moje pytanie dotyczy kobiet - czy słusznie mniemam, że niekoniecznie powinno
się badać ferrytynę w czasie miesiączki?
A jeśli słusznie, to po jakim czasie po miesiączce?
I czy lepiej na czczo, czy jednak nie musi być na czczo?
Obserwuj wątek
    • comic Re: ferrytyna 18.05.10, 12:49
      Zdecydowanie na czczo. I chyba nie w miesiączce. Ale kiedy już można
      nie wiem smile
    • dzedlajga Re: ferrytyna 18.05.10, 14:59
      gdybam tylko

      skoro ferrytyna to żelazo zmagazynowane to miesiączka chyba jednak nie powinna
      mieć wpływu...

      ale to tylko moje przypuszczenia. Sama się jakiś czas temu zastanawiałam nad
      robieniem w tym czasie fT3 i 4 więc jeśli ktoś wie albo może się dowiedzieć jak
      to jest to też proszę o odpowiedź
      • anka.83 Re: ferrytyna 18.05.10, 15:07
        A skąd wiesz, jak szybko to żelazo jest uwalniane z ferrytyny w
        przypadku nagłej potrzeby (jaka jest okres)? Może to jest kwestia
        godzin od pierwszych popękanych naczynek krwionośnych.
        • psychofinka Re: ferrytyna 18.05.10, 23:39
          No, ja bym jednak nie robiła w czasie miesiączki, bo rzeczywiście nie wiadomo,
          jak to się szybko uwalnia z zapasów wink
          Tyle że pozostaje pytanie - w jakim czasie po miesiączce można iść na badanie
          ferrytyny?
          I właśnie, jak była mowa wyżej, czy comiesięczne krwawienie nie wpływa w żaden
          sposób na wyniki innych badań?
          • anka.83 Re: ferrytyna 19.05.10, 10:26
            Myślę, że w naszym przypadku warto zrobić to badanie 2 razy:

            1 - na dzień - dwa przed okresem, żeby wiedzieć, jakie są maksymalne
            zapasy żelaza możliwe w naszym organizmie (tzn. ile organizm daje
            rade dozbierać przez okres od miesiączki do miesiączki)

            2 - zaraz po okresie - żeby wiedzieć, jak okres wpływa na nasze
            zapasy żelaza (ile ubywa podczas okresu).

            Wtedy będziemy wiedzieć na pewno, jak wygląda u nas gospodarka
            żelazem w zw. z okresem. U nas to ważny czynnik tej gospodarki, bo
            krwi regularnie ubywa znaczna ilość.
    • kromlek Re: ferrytyna 19.05.10, 22:10
      Na stronie
      dziennik.pl/kobieta/uroda/article48558/Brakuje_Ci_sil_mozesz_miec_anemie.html
      piszą:
      "Miesiączka, ciąża, karmienie piersią i diety odchudzające to
      najbardziej prozaiczne powody niedoborów żelaza. Podczas miesiączki
      tracisz 10-30 mg tego pierwiastka. Jeśli do tego nieustająco jesteś
      na diecie lub żywisz się fast foodami, braki te trudno Ci będzie
      nadrobić. Pozornie potrzebujesz niewiele żelaza - zaledwie 18 mg
      dziennie. Ale problem w tym, że z jedzenia Twój organizm potrafi
      przyswoić niewielką (ok. 10 proc.) ilość tego minerału."

      Według mnie z tego wynika, że pojedyncza miesiączka nie ma dużego
      znaczenia dla wyniku ferrytyny (biorąc pod uwagę, że podczas okresu
      tracicie, dziewczyny, co najwyżej 2 razy więcej żelaza, niż wynosi
      dzienne zapotrzebowanie). Jeśli w czasie okresu stosujecie dietę
      wysokożelazową, to nienaruszalność zapasów ferrytyny jest tym
      bardziej pewna.
      • kromlek Re: ferrytyna 19.05.10, 22:20
        > Według mnie z tego wynika, że pojedyncza miesiączka nie ma dużego
        > znaczenia dla wyniku ferrytyny (biorąc pod uwagę, że podczas
        okresu
        > tracicie, dziewczyny, co najwyżej 2 razy więcej żelaza, niż wynosi
        > dzienne zapotrzebowanie).

        A jednak 20 razy więcej, bo wchłania się z tych 15mg tylko 1,5mg
        żelaza. Jeden 2 tardyferony jednak powinny załatwić sprawęwink. Przy
        okazji ciekawi mnie jakie są podstawy do zalecania przerwy pomiędzy
        zakończeniem suplementacji żelaza a badaniem ferrytyny. Tak na
        logikę, wydawałoby się, że przerwa nie jest konieczna, o ile nie
        badamy żelaza, lecz ferrytynę.
        • psychofinka Re: ferrytyna 19.05.10, 23:04
          Kromlek, a ile Twoim zdaniem powinno minąć dni od miesiączki do badania
          ferrytyny? Przy założeniu aktualnego braku suplementacji.
          Też mnie zastanawia wymagana przerwa między suplementacją a badaniem, może
          chodzi o to, żeby sprawdzić, jak organizm sam sobie zaczął radzić po
          suplementacji z gospodarką żelazową?
          • kromlek Re: ferrytyna 19.05.10, 23:28
            psychofinka napisała:

            > Kromlek, a ile Twoim zdaniem powinno minąć dni od miesiączki do
            badania
            > ferrytyny? Przy założeniu aktualnego braku suplementacji.
            Kurcze, nie mam pojęcia, właściwie mało wiem o okresie wink. Ale
            logiczne wydaje się, żeby badanie robić raczej przed, ewentualnie
            nawet w trakcie, niż po.

            > Też mnie zastanawia wymagana przerwa między suplementacją a
            badaniem, może
            > chodzi o to, żeby sprawdzić, jak organizm sam sobie zaczął radzić
            po
            > suplementacji z gospodarką żelazową?
            No tak, tylko jeśli będzie nisko po suplementacji, to znaczy, że
            żelazo się nie wchłaniało czy, że ferrytyna szybko spadła od
            zakończenia suplementcji. Gdzieś czytałem, że właściwie ferrytynę
            powinno robić się tuż po suplementacji oraz po kilku tygodniach od
            zakończenia, właśnie po to, aby wykryć, jak się wchłaniało żelastwo
            i czy ferrytyna się utrzymuje (oczywiście o ile pierwsze wyjdzie
            odpowiednie). I to jest chyba słuszna koncepcja, ale droga wink.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka