Dzień dobry,
Mam gorącą prośbę do mądrych głów z tego forum.Mniej więcej w tym samym czasie zaczęłam leczyć niedoczynność tarczycy (może hashimoto) oraz boreliozę oraz jak się później okazało jej koninfekcje. Czuję się naprawdę przyzwoicie, jestem cały czas w trakcie intensywnej antybiotykoterapii i w związku z trudnościami diagnostycznymi, jakie przysparza borelioza i jej przyjaciele, głównym wskazaniem do zakończenia leczenia będzie moje samopoczucie.
A ja nie wiem czy dany objaw jest boreliozy czy od tarczycy ....
Napisze teraz moje objawy i bardzo bym chciała, żeby ktoś mi napisał czy moja tarczyca może je wywoływać:
bóle łydek. Nie bolą całe, tylko bardziej z wewnętrznej strony, nei jest ból jakbym miała zakwas, tylko bardziej takie ciągnięcie, jakbym miała jakąś ranę w środku. Nie boli cały czas, tylko od czasu do czasu ( w tej chwili może z 5 razy dziennie) coś tam mnie pociągnie.
Uczucie gula w gardle. Przy czym, gul po raz pierwszy pojawił się już po ok 2 miesiącach brania euthyroxu (sorry jeśli się walnęłam w pisowni), a przed rozpoczęciem leczenia boreliozy. W tej chwili uczucie to występuje rzadko, nie czuję już "gula", a jedynie jakby ktoś mnie lekko podduszał, taki lekki ucisk na szyi, zaraz nad obojczykami. Pierwszy raz pojawił się rok temu więc miałam okazję go poobserwować i wydaje mi się, że to "idzie" od żołądka, przełyku – bywa reakcją na niektóre potrawy oraz, że szybko mija gdy biorę jeden z antybiotyków.
Mroczki w oczach. Zwracam na nie uwagę zimą, gdy jest biało wszędzie i podczas czytania/pisania czegoś na komputerze. Są cały czas – tzn może czasami znikają, ale ja tego nie zauważam. Generalnie ich natężenie się nie zmieniło od kiedy się pojawiły 2,5 roku temu.
Teraz spróbuje zobrazować stan mojej tarczycy:
przed leczeniem lipiec 2009:
ft4 – 1,13 - 30%
ft3 – 3,96 - 90%
tsh – 3,37 – 82,5%
antyTG <1 – norma do 10
antyTPO < 10 – norma do 35
crp – 8,3 – norma do 5
usg tarczycy płat lewy – vol- 3,78cc, płat prawy – vol – 3,58cc, struktura bez żadnych guzków
wit B12 – 212 – norma 174-878
Sierpień 2009:
ft4 – 1,05 – 22,73%
ft3 – 3,39 – 66,25%
tsh – 3,39 – 83,06%
crp – 8,68 – norma do 5
wrzesień 2009:
ft4 – 0,9 – 9,09%
ft3 – 3,42 – 67,50%
tsh – 3,29 – 80,28%
crp – 10,14 – norma do 5
rozpoczęłam leczenie, dostałam jeden zastrzyk z wit b12 i brałam hormony, zaczynając od ćwiartki tabl 25, dochodząc do 1,5 tabl.
listopad 2009:
ft4 – 1,18 – 34,55%
ft3 – 3,49 – 70,42%
tsh – 2,24 – 51,11
crp – 2,76 – norma do 5
wit B12 – 506 – norma 174 – 878
prolaktyna – 17,4 – norma od 1,9 do 25
wrzesień2010:
ft4 – 1,29 – 46,75%
ft3 – 3,34 – 55,83%
tsh – 4,89 – 117,56%
Hormony wydaje mi się, że mam w idealnej normie – ale dlaczego tsh tak podwyższone? Czy przy takich wynikach tarczyca może dawać objawy chorobowe?
Będę bardzo wdzięczna za jakieś wskazówki. Dziękuję za pomoc