Witam serdecznie
Mam na imię Maja i mam 26 lat.
Zacznę może od tego, że problemy z tarczycą, jak mi się obecnie wydaje, miałam już od dzieciństwa (12 roku życia). Badano mnie wtedy pod kątem niedoczynności w związku z dość grubą szyją i posiadaną wtedy depresją. Badania TSH wyszły w normie, a badanie USG pokazało, że tarczyca jest lekko powiększona, ale uznano, że wszystko w okresie dojrzewania się unormuje. Kilka lat później znowu przypałętała się depresja, potem nadwaga, zmiany nastrojów i inne dolegliwości, które mogły mieć związek z tarczycą, ale nie miałam o tym pojęcia. Aż do chwili obecnej, kiedy to migreny, z którymi zmagam się od 3-4 lat stały się nie do zniesienia i w związku z tym zaczęłam baczniej przyglądać się swojemu organizmowi. Leki antymigrenowe mają na mnie mały wpływ, jeśli w ogóle jakiś. Bóle głowy i aury zdarzają się średnio 2 razy w tygodniu i dni kiedy nic mi nie dolega (brak migren, zmęczenia, osłabienia, złego samopoczucia) są coraz rzadsze. Mam dwuletniego synka i to między innymi dla niego postanowiłam odnaleźć przyczynę mojego stanu na własną rękę. Internetowy test na niedoczynność wyszedł mi na 34 pkty i w związku z tym zrobiłam sobie badanie TSH, które wskazało 2,07 w zakresie referencyjnym 0,27 - 4,2. Wynik niby prawidłowy, ale wielka szyja i wynik testu internetowego sprawiły, że postanowiłam sprawdzić dodatkowo FT3 i FT4, które wskazały:
FT4 17.95% [ wynik 1.07, norma (0.93 - 1.71)]
FT3 37.92% [ wynik 2.91, norma (2 - 4.4)]
Z tego co się pobieżnie zdążyłam dowiedzieć wyniki nie są zbyt dobre. Wybieram się jeszcze na USG tarczycy, ale to dopiero za jakiś czas (dwa, trzy tygodnie). Co powinnam zrobić tymczasem z takimi wynikami, nie mając nadziei, żeby obecni w Ostrołęce endokrynolodzy byli "światli" w tej materii i zdecydowali się zalecić mi terapię? Czy FT3 również powinno iść w górę, czy powinnam zająć się podwyższeniem samego FT4? Będę bardzo wdzięczna za pomoc, zwłaszcza, że chciałabym doprowadzić swój organizm do ładu zanim pomyślę o posiadaniu kolejnego dziecka (pierwsza ciąża była ciężka - podtrzymywana na Duphastonie do 6 miesiąca, wielkie obrzęki pod koniec uniemożliwiające chodzenie).
Z góry bardzo dziękuję,
Maja