Dodaj do ulubionych

Mam Hashi (i mnóstwo pytań) - Pies z łąki

22.11.11, 13:46
Nie mam tu swojego wątku, a pytania się mnożą, buduję więc sobie przytulną norkę do zasiedlenia na dłużej smile Prawda, że mogę?

Pierwszego kwietnia 2011 dowiedziałam się, że mam Hashi.
Od tego dnia zaczęła się niezła polka, która trwa z małymi przerwami do dzisiaj.
Byłam całe życie zdrowa jak koń, pomijając anginy, czy inne katary. Objawy niedoczynności pewnie miałam od lat, ale tłumaczyłam je zmęczeniem, genami (tusza), przepracowaniem, klimakterium, wszystkim, tylko nie tarczycą. Nie latałam po lekarzach, nie badałam się, bo przecież zmęczenia się nie leczy, a leku na wiek jeszcze nie wymyślono. No i w końcu wymiękłam.

Rok temu miałam bardzo stresujący wrzesień, po którym było mi coraz gorzej. W końcu pod koniec marca 2011 trafiłam do internistki. Ta uznała, że nic mi nie jest, tylko mam mniej jeść, badania jednak zleciła. 31.03.2011 TSH = 75!
Po tym wyniku zrobiona została większa partia badań ukierunkowana na tarczycę.

Lipidogram powalający (nie podaję, bo dużo tego, ale trend jest dobry).

P-ciała p/peroksydazie tarczycowej (s) < 34 521,8
ATG (antytyreoglobulinowe) < 115 372,7

USG tarczycy
Gruczoł tarczowy niepowiększony
- P.P-16x17x35mm, P.L-16x20x37mm, cieśń-3mm.
Oba płaty o niejednorodnej obniżonej echostrukturze. Obraz usg odpowiada ch.Hashimoto. badanie wykonano 11.04.2011.

Zalecenia:
20110402 1 x E50
20110407 1 x E100
20110413 1 x 50 (obniżka z powodu zatrucia hormonem: spadek wagi w tydzień o 15kg, biegunka, wymioty, migrenowe bóle głowy, palpitacje, drżenia mięśni, dłoni, bóle stawów itd.)

Do dziś jestem właściwie na E 50, wyniki morfologii mi się normują, niektóre objawy minęły, niektóre utrzymują się dłużej, inne pojawiają się znienacka. Napisałam "właściwie na E50", bo we wrześniu gastroskopia wykazała zapalenie błony śluzowej żołądka plus Helicobacter Pylori, a więc zaczęłam leczyć i to. Okazuje się, że przy tym schorzeniu (leczonym m.inn. IPP) wchłanianie E się zmniejsza, tak więc od października zwiększyłam dawkę o ćwiartkę E25 czyli od 1 października łykam 56,25.

20111001 1 x 56,25 (Letrox 50 + E25/4 - podwyżka z powodu 1) zapalenia bł. śl. zołądka i 2) nie dojścia ft3 i ft4 do połowy normy)

Po drodze doprowadziłam do zbadania i zdiagnozowania choroby z Lyme (borelioza, myco, bart i jersinia), a potem spróbowałam się wyleczyć. Mam nadzieję, że skutecznie.

W listopadzie uznałam, że czas na eradykację HP, ale wcześniej zrobię badania, bo czas na nie najwyższy. I zdziwiłam się nieco:
02/04/2011 TSH 74,5 fT3 % 8,01 fT4 -70,50
27/04/2011 TSH 9,85 fT3 % 52,97 fT4 % 36,40
26/05/2011 TSH 4,58 - -
08/07/2011 TSH 2,66 fT3 % 55,4 fT4 % 66,00
05/09/2011 TSH 2,33 fT3 % 47,3 fT4 % 48,28
10/11/2011 TSH 0,833 fT3 % 114,32 fT4 % 46,20
TSH (normy 0,27 - 4,2)

Czyli ostatnia podwyżka z 50 na 56,25 plus (przed eradykacją HP) 6 tyg później poskutkowała lekką obniżką fT4 i wysoką podwyżką fT3. Dlaczego?

Z badań poziomu wit B12, wapnia, ferrytyny, wit D3 i innych, tylko D3 poniżej, reszta w środku norm.
25 (OH) Wit D3 (ng/ml) (IV 11) 10,1 i (XI 11) 19,9 (niedobór, ale trend rosnący)

Mam umówione ponowne USG tarczycy i wizytę u pani endo, ale to jeszcze tydzień. Na razie przeleczyłam HP i nadal leczę żołądek, bo wciąż boli. Dieta ryżowa z siemieniem, brrr. Podwyższyć dawkę, obniżyć, zostawić? Za obniżką - mam lekkie trzepotania serca, ale jakim badaniem to stwierdzić, czy to fakt, a nie przywidzenie? Za podwyżką - fT4 w połowie normy, więc nadal jest luz. Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • isaa2 Re: Mam Hashi (i mnóstwo pytań) - Pies z łąki 22.11.11, 17:43
      Co do dawkowania to nie poradzę, ale na serce najlepiej zrobić echo.
    • pies_z_laki_2 Re: Mam Hashi (i mnóstwo pytań) - Pies z łąki 22.11.11, 22:22
      Przypomnę tylko ciekawy materiał na temat:
      forum.gazeta.pl/forum/w,94641,130276946,130276946,Helicobacter_vs_leki_np_hormony_tarczycowe_.html
    • devilyn Re: Mam Hashi (i mnóstwo pytań) - Pies z łąki 23.11.11, 09:10
      Skoro masz takie wyniki:

      10/11/2011 TSH 0,833

      fT3 % 114,32

      fT4 % 46,20

      Masz za duże ft3 co świadczy, że jesteś w niedoczynności i powinnaś zwiększyć dawkę.
      • pies_z_laki_2 Re: Mam Hashi (i mnóstwo pytań) - Pies z łąki 23.11.11, 18:01
        No właśnie zwiększyłam (od października) i mam dygoty w środku sad

        O tsh się nie boję, nie znoszę jednak łopotania i nierównego bicia serca, bo nie jestem pewna co to oznacza. Nigdy nie miałam kłopotów z sercem, wcale mi się nie uśmiecha żeby teraz po tarczycy, boreliozie, żołądku, przyszła kolej na serce sad

        Poza tym jeśli przeleczyłam żołądek, to teraz ta podwyższona dawka powinna być wchłaniana lepiej. Nie wiem, nie mam pewności, dlatego się miotam... Czuję się nieźle, pomijając bóle żołądka i węzłów chłonnych okolicy szyi, ale mocnych objawów niedoczynności nie widzę. Na razie więc nie ruszam dawki, nie zmniejszam, ani nie zwiększam. Ciekawe, co powie endo.
    • pies_z_laki_2 Re: Mam Hashi (i mnóstwo pytań) - Pies z łąki 25.11.11, 17:19
      USG tarczycy z 22.11.2011:
      "Wymiary tarczycy: Płat prawy: 42x14x14 - objętość ok: 4 ml Płat lewy: 38xx11x13 - objętość ok: 3 ml Cieśń: 4 mm Miąższ tarczycy o raczej wysokiej, i nieco niejednorodnej (z powodu tkanki włóknistej) echostrukturze bez zmian ogniskowych. Okoliczne węzły chłonne odczynowo powiekszone max 8x4 mm. Ukrwienie miązszu nie jest wzmożone. Widoczny w poprzednim badaniu sprzed 6 mc naciek zapalny lewego plata obecnie ustąpil."

      Czyli że był stan zapalny, którego nie ujął w opisie poprzedni pan od usg... a węzły chłonne mam powiększone naprawdę, a nie tylko w wyobraźni... Węzły bolą mnie cały czas od połowy sierpnia, może zresztą nie same węzły tylko to, że rozpychają się, bo są za duże i nie mieszczą się tam, gdzie są... Czyli jeśli są powiększone, to znaczy, że jakiś stan zapalny w okolicy nadal występuje...

      usg kwiecień 2011r. Lewy płat 5,92 ml, Prawy płat 4,7 ml
      usg listopad 2011r. Lewy płat 2,72 ml, Prawy płat 4,12 ml

      Może to jest powód podwyżki fT3? Ale czy przy tak gwałtownie zmniejszającej się tarczycy byłoby to możliwe?

      No i co dalej?
      • pies_z_laki_2 Re: Mam Hashi (i mnóstwo pytań) - Pies z łąki 28.11.11, 22:29
        Dzisiaj wiem już więcej.

        Po podwyżce L z 50 na 56,25 (wpływ IPP na wchłanianie hormonu), cała dostarczona dawka T4 przerabiana jest na T3 (w różnych organach, w tarczycy wg mojej pani endo tylko 10%). Dzięki temu dość ostro wzrasta we krwi poziom fT3, przy wyrównanym poziomie fT4, bo podwyżka dawki nie była spektakularna. Jako, że tę niewielką podwyżkę zniosłam nieźle, teraz podniesiemy dawkę na stałe i zobaczymy co będzie. Badanie za dwa-trzy miesiące, jeśli nic się nie będzie działo.

        Dla mnie niejasne jest tylko to, dlaczego nadal mam powiększone węzły chłonne i dlaczego endo uważa, że nie mam bardzo powiększonych węzłów, że mnie nie bolą, bo węzły nie bolą i że to nie od Hashi tj. nie od zapalenia tarczycy. No to mam powiększone czy nie? Bo że bolą, to zgłaszam od dłuższego czasu, nawet mogę dokładnie zaznaczyć mazakiem miejsca, gdzie czuję ból. Teraz w dodatku widać je na usg, więc chyba jednak nie jest to przywidzenie... Dlaczego więc bolą? Z jakiego powodu są powiększone? I dlaczego jest to bagatelizowane?
        • djpa Re: Mam Hashi (i mnóstwo pytań) - Pies z łąki 29.11.11, 09:58
          Ja miałam odczynowo powiększone węzły chłonne wzdłuż tarczycy. Miały największy wymiar 0.9cm na 0.5cm. Wtedy moja tarczyca miała około 10ml. Mi mówili, że te węzły chłonne były powiększone od kataru tydzień wcześniej.

          Po kilku latach na usg tarczyca 4ml, ma bardzo zniszczoną strukturę i opis "W otoczeniu tarczycy struktur patologicznych nie widać. Widoczne jedynie odczynowe węzły chłonne wrzecionowate." Wykonujący to usg mi mówił, że odczynowe węzły chłonne są bardzo częste przy stanach zapalnych tarczycy, np. Hashimoto i że jeśli się ma Hahsimoto, nie trzeba się nimi martwić.

          Więc ja się nie martwię. Ale jeśli Ciebie węzły niepokoją, powinnaś drążyć temat. Rób tak, abyś Ty była spokojna. Aha, mnie te węzły nie bolały.
        • matyldzia38 pytanie 21.03.12, 20:58
          Witaj Piesku...mam moze troche nietypowe pytanie, nie zwiazane scisle z hashi....napisz mi prosze bo wyczytalam w Twoim watku ze leczysz rowniez borelioze, czy jesli testy w obu klasach wyjda ujemne mozna spac spokojnie..
          wynik badan immunochemia borelioza IgG oraz IgM sa ujemne
          Borelioza przeciwciała klasy IgG met. immunoenzymatyczna < 5,0 Au/ml 0 - 10 AU/ml - wynik ujemny
          10 - 15 AU/ml - wynik watpliwy
          >15 AU/ml - wynik dodatni
          A1 Borelioza przeciwciała klasy IgM met. immunoenzymatyczna 10,8 Au/ml <18 AU/ml - wynik ujemny
          18 - 22 AU/ml - wynik watpliwy
          >22 AU/ml - wynik dodatni
          takie sa wyniki, a borelioza daje takie same objawy jak niedoczynnosc, wiec przezornie sprawdzam wszystko bo mam juz naprawde dosc tego fatalnego samopoczucia..i zastanawialam sie czy to tylko hashi czy moze cos jeszcze...
          Bede Ci wdzieczna za kazde info
          pozdrawiam serdecznie
          Matyldzia
          • pies_z_laki_2 Re: pytanie 22.03.12, 23:17
            Matyldzia, jakie to dokładnie badania? Test immunoenzymatyczny to Elisa, tak? Wynik negatywny w obu klasach IGM i IGG?
            A Western-Blot dopełniający diagnostykę za pomocą Elisy robiłaś?
            A kleszcza (gzy, komary, osy, pajęczaki, meszki itp) pamiętasz? Albo jakąś gwałtowną chorobę z gorączką typu zapalenie oskrzeli czy cóś, co można połączyć z ew. ugryzieniem owada?

            Tak naprawdę, to jest to dość skomplikowane. Elisa negatywna nie wyklucza istniejącego zakażenia, bo test ten jest dość kiepski, ale za to tani (dobry jako masowy przesiewowy). Dlatego powinno się zrobić potwierdzający drugi test czyli np. Western-Blot. Albo lepiej KKI czyli Elisa z rozbiciem krążących kompleksów immunologicznych, bardzo skuteczny w wykrywaniu resztek krętków.

            Z drugiej strony jeśli użarło cię lata temu, to bakteria dawno uciekła z krwi i jeśli jest, to w tkankach, a tam nie badasz. Przeciwciała zaś nie zawsze są, bo 1) borelia uszkadza system odpornościowy 2) trzeba trafić na takie przeciwciała, czyli w odpowiedni moment i miejsce, a to nie takie proste.

            Z trzeciej strony mamy też inne odkleszczowe. Równie dobrze może to być bartonella, chlamydia albo inna mykoplazma. Sporo tego jest i dają podobne objawy...

            A z kolejnej strony jeśli masz uszkodzoną tarczycę, to ona nie odrośnie, trzeba ją wspierać hormonami i dietą. Ale jaka jest przyczyna tego uszkodzenia tarczycy? Równie dobrze stres, jak zakażenie bakteryjne czy wirusowe... No i kółko się zamyka...

            Czyli Elisa na minusie nie oznacza, że nie masz bakterii. Ale to długa historia.

            P.S.
            Ja leczyłam bb i resztę latem i jesienią 2011, potem abx na HP, a teraz dla odmiany już trzeci tydzień zapalenie oskrzeli i kolejne dwa antybiotyki. Wrrr. A już miałam nadzieję, że mi żołądek odpuści... a tu znowu prochy do łykania sad
            • matyldzia38 Re: pytanie 23.03.12, 09:54
              Witaj Piesku <swoja droga nick masz odjazdowy>

              Tak ten test ktory zrobilam to ELISA, o Western Blot dopiero doczytalam.
              Ukaszenia nie pamietam, nie choruje tez prawie wcale, moze dlatego ze mam wysokie przeciwciala temperatury nie mialam od lat..tylko czasami takie uderzenia ciepla i nadmierne pocenie..nawet kosci i stawy mnie nie pobolewaja
              Szukam wszedzie i wszystkiego bo juz mam dosyc tego zycia na pol gwizdka, ze ciagle cos boli, zmeczenie non stop i nic nie chcenie...
              Przykro mi ze walczysz z tymi infekcjami ale zbliza sie wiosna bedzie tylko lepiej...
              Jak Twoja walka z hashi ??
              Wybieram sie do profesora Dabrowskiego do Wwy, mysle zeby rozpoczac kuracje tfx...moze mnie troche przywroci do zycia, a jesli nie przywroci to krzywdy tez chyba nie zrobi

              Trzymam kciuki za Twoje wyzdrowienie
              Pozdrawiam wiosennie
              Matyldzia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka