ea-se
24.03.12, 17:56
Witam,
Rok temu stwierdzono u mnie hashimoto. Teoretycznie jestem w euthyrozie, jednak czuję się nadal pełonoobjawowo niedoczynna. Lekarze szukają przyczyn poza tarczycą, i na razie nie mogą wpaść na dobry trop. Dlatego mam ogromna prośbę. Proszę o wpisywanie, po jakim czasie eutyrozy mijały Wam dolegliwości na tyle, aby wrócić do normalnego funkcjonowania, jak długo trwała niedoczynność (niezdiagnozowana i zdiagnozowana), i przy jakich wynikach czujecie się dobrze. Za kilka dni idę do endokrynologa i chcę pokazać mu Wasze doświadczenia. To otwarty lekarz, ale nie chce uwierzyć, że po kilku latach niezdiagnozowanej choroby rok leczenia to mało i że być może TSH rzędu 2,5 to dla mnie za dużo.
Bardzo liczę na Wasz odzew.