Witam wszystkich serdecznie, mam ogromną prośbę o interpretacje moich wyników. Lekarz mów ze nie ma stresu i powodów do obaw ale ja juz sama ze sobą nie daje sobie rady. Zaczęło się od tego że bardzo dużo przytyłam nie jednorazowo ale regularnie waga rosła, mimo posilkow co 3 godziny w niewielkich ilosciach i duzej aktywności fizycznej, potem zaczelam dostrzegac inne objawy.... Bardzo duże zmeczenie, wstaje rano o 6 a o 12 nie mam juz siły nawet chodzic, bolą mnie nogi, odmawiaja posluszenstwa, ciagle chce mi sie spac, wlosy leca masakrycznie chociaz nigdy nie mialam z tym problemow, do tego doszla jeszcze nadmiernie duza potliwosc i zpelny brak ochoty na seks, co wczesniej bylo nie do pomyslenia i nigdy nie mialam z tym problemow, a wrecz przeciwnie mialam chyba zbyt duza ochote

, jestem rozdrazniona(moze przez to ze meczy mnie takie zycie), lapie dolki, placze- nie moge juz sama ze soba wytrzymac, wiec nie wiem jak znosi to maz i coreczka. Kiedys bylam mega aktywna, siedzialam tylko wtedy jak spozywalam posilek, jezdzilam na rowerze, chodzilam po gorach i wiele wiele innch a teraz..... To wszystko sklonilo mnie do zrobienia badan, ale skoro lekarz twierdzi ze nie sa zle to skad ma takie objawy, dlaczego takie samopoczucie i ciagle zmeczenie??? Ponizej moje wyniki, prosze jakas dobra dusze o zerkniecie na nie i podpowiedz co mi jest.....
Wynik TSH z 11.06
TSH 0,632 [0,27-4,7]
Wyniki z 19.07
TSH 1,138 [0,350-4,940]
FT3 4,05 [1,71-3,71]
FT4 1,16 [0,70 - 1,48]
anty-TPO 7,67 [max 5,61]
dodatkowo nieznacznie podniesiony cholesterol, chociaz nigdy! nie mialam z tym problemu
cholesterol 5,27 [3,5-5,2]
cholesterol HDL 2,65 [1,09-2,29]
Prosze pomozcie w miare mozliwosci