agszysz
24.06.13, 20:54
Witajcie,
W 2008 r. zdiagnozowano u mnie hashi. Błąkałam się po różnych dziwnych endo, aż wreszcie (chyba ) trafiłam na przyzwoitego. A sprawa wygląda tak: pan endo stwierdził u mnie (na podstawie badań - rzecz jasna, ale i dokładnych oględzin - z tym już nie zawsze taka jasna sprawa), że mam ogromny niedobór witaminy D3 i B3. Zmienił także leki - dotąd dzień zaczynałam od setki Euthyroxu, jednak pan dr stwierdził, że jestem uczulona na laktozę, zalecił ograniczenie spożywania mleka i pochodnych i dostałam Letrox (w tej samej dawce) ze względu na to, że Euthyrox zawiera laktozę, która ponoć w moim przypadku powoduje złe przyswajanie hormonów. Zobaczymy, co będzie - witaminy mają wpłynąć na polepszenie samopoczucia - na początek dostałam 5 miesięczną suplementację.
Ale chodzi mi o to, że cały czas jest mi potwornie gorąco. Wcześniejszy endo zasugerował przedwczesną menopauzę, jednakże ginekolog ją wykluczył. A mi jest ciągle gorąco. W te ostatnie upały po prostu nie funkcjonowałam.
Poradźcie coś, proszę!!!