kasiakkm
27.02.14, 15:21
Witam! bardzo proszę o wszelkie rady i spostrzeżenia, dopiero zaczynam się leczyć :
Oto moja historia:
Wrzesień- Październik 2013:
Objawy: wahania nastrojów, nerwowość, senność -piłam po 4 kawy dziennie,zawsze byłam niskociśnieniowcem ale wtedy ok. 12 w południe musiałam wypić drugą kawę żeby jakoś funkcjonować.
Listopad 2013:
Przestałam spać- dosłownie spałam po 2 godziny przez tydzień, pierwsza myśl tarczyca zrobiłam badania-
Moje wyniki: TSH 2,350
T3 3,65 (68,75%)
T4 1,49 (72,73%)
Wyszło w normie, więc niestety odpuściłam, od psychiatry dostałam najmniejszą dawkę lerivonu, żeby wyregulować sen.
Objawy: nerwowość, płaczliwość, rozdrażnienie, skurcze mięśni- łydek gównie po położeniu się do łóżka, mrowienia, drętwienia które skutkowały bezsennością, wylądowałam u psychiatry z podejrzeniem nerwicy, a nawet zespołu niespokojnych nóg .Po uzupełnieniu magnezu chwilowa poprawa a potem znów nawrót. Zdarzało mi się kołatanie serca i duszności. Na szczęście skurcze i ból łydek już nie wrócił- magnez zażywam nadal.Także moja zawsze regularna miesiączka spóźniła się o tydzień.
Objawy trochę się uspokoiły, od psychiatry dostałam lerivon 10 mg na wyregulowanie snu, biorę go po pól tabletki, raz jest lepiej raz gorzej, generalnie raz w tygodniu mam kłopoty z zaśnięciem.
W styczniu wróciła nerwowość i kołatania serca, zrobiłam ponownie badania
Luty 2014:
TSH 2,550
ft3: 3,56(65%)
ft4: 1,27 (44,16%)
anty-TPO 62.88 9 (0-34)
anty-TG 316.6 (0-115)
Pozostałe wyniki:
Ferrytyna 27,45 (13-150)
Wit.B12 625 (191-663)
Badanie USG:
wymiary płat lewy: 20*18*41 mm
płat prawy: 20*18*42 mm Cieśń 6 mm
Gruczoł tarczycowy o echu niejednorodnie obniżonym bez widocznych struktur patologicznych- radiolog zasugerował Hashimoto
Wizyta u pierwszego endokrynologa:
Endkrynolog zaleciła mi pół tabletki Euthyroxu 25 i to tylko dlatego, że jestem w wieku rozrodczym, mam według niej piękne wyniki, wszystko w normie, a hashimoto to teraz wszyscy mają.
Wizyta u drugiego endokrynologa:
,,Mam początki Hashimoto, nie powinnam brać w tej chwili euthyroxu bo możemy zrobić jeszcze większy bajzel w hormonach, trzeba poczekać aż rozwinie się niedoczynność" następna wizyta na początku kwietnia, wtedy mam powtórzyć badania + kortyzol( zwróciła uwagę na wielkie siniaki po pobieraniu krwi, są one strasznie bolesne i utrzymują się 2 tyg.), glukoze i insuline i prolaktyne po obciążeniu metoklopramidem..
Co myślicie?
Czuję się fizycznie nieźle, ale psychicznie kiepsko..znowu źle sypiam..jest mi zimno, dłonie mam często fioletowe..znowu coś poprzestawiało się z cyklem, pierwszy raz tam mi się zdarzyło właśnie w listopadzie, kiedy zaczęła się moja bezsenność i teraz znowu okres spóźnia się tydzień.. To od tarczycy czy prolaktyny?
Doradźcie mi proszę czekać z tymi badaniami miesiąc czy porobić je w przyszłym tygodniu i szukać nowego endo?
Już sama nie wiem czy te wszystkie moje objawy to tarczyca czy coś z psychiką-hipochondria?
Zawsze byłam okazem zdrowia, przeziębiona byłam z dwa lata temu, miesiączki idealnie regularne a tu takie cuda ..
Bardzo proszę o wszelkie sugestie i spostrzeżenia!
Dodatkowo moja mama ma niedoczynność tarczycy i guzki obojętne.