vbia
01.08.14, 12:33
Od kilku lat mój brat boryka się z "jakąś"chorobą. Rozwiązaliśmy test na niedoczynność i wyszło mu coś takiego:
1. Objawy, które odczuwasz
duże zmęczenie, ospałość, ociężałość
częste bóle głowy (w szczególności migreny)
przy wysiłku fizycznym twarz robi się czerwona
palpitacje lub nieprzyjemne odczuwanie bicia serca
trudność w nabraniu powierza (bez konkretnego powodu)
wahania nastroju, w szczególności niepokój, panika lub fobia
duże przybranie na wadze
uczucie braku równowagi
trudność z utrzymaniem wagi przy normalnym odżywianiu się
problemy z pamięcią, skupieniem uwagi i koncentracją
2. Choroby i dolegliwości, które masz lub miałeś
dysleksja
trwałe, nietypowe zaburzenia widzenia
migotanie przedsionków
3. Historia zdrowotna Twojej rodziny
niedoczynność lub nadczynność tarczycy, lub wole
4. Fizyczne objawy (obserwowane przez otoczenie)
gruby język (wydaje się być za duży w ustach)
spuchnięte powieki lub worki pod oczami
powiększona tarczyca
asymetria, grudkowatość lub inna nieregularność tarczycy
spuchnięta twarz
suche usta i/lub suche oczy
W sumie 28 pkt
Ja (przypomnę, że jestem jego siostrą) choruję na niedoczynność i Hashimoto. Znajomy kardiolog stwierdził, że to musi być problem z tarczycą. Ja twierdzę, że on czuje się jak ja przed leczeniem (przynajmniej wg opisu). Mimo wszystko badanie TSH które robił dawno temu wyszło OK. (w moim przypadku też tak było, że baaardzo długo TSH wychodziło mi dobrze, a było ze mną coraz gorzej i gorzej..............w końcu zrobiłam antyTPO i antyTG i wyszły źle (20-krotnie podwyższone) TSH w końcu też powędrowało w górę ale ledwo ponad granicę). Brat po tym jak jego TSH wyszło dobrze stwierdził, że nie ma sensu konsultować się z endokrynologiem. Nie mogę patrzeć jak się męczy zastanawiam się czy w jego przypadku może to być problem z tarczycą bo jeżeli tak to będę na niego naciskać żeby w końcu ruszył 4 litery i poszedł do endokrynologa ale jeżeli nie to nie chcę mu zawracać nawet głowy swoim gadaniem....proszę zasugerujcie coś...przy okazji zastanawiam się czy pokolenie po czarnobylu (mój brat do niego należy) nie jest bardziej narażone na tego typu choroby? Słyszeliście coś na ten temat?