asiuleqq
16.01.16, 17:21
Od dwóch lat leczę się na niedoczynność tarczycy. Pierwszy lekarz twierdził, że jest to wrodzona niedoczynność. Po roku leczenia hormonami wyniki były coraz gorsze, zmieniłam lekarza. Wykryła, że jest to Hashimoto. I się zaczęło. Od roku lekarz próbuje wyrównać moje wyniki. Zaczęło się od dawki 25 obecnie jestem już na 100. A tsh i tak "żyje swoim życiem". W jednym miesiącu jest wynosi 6,5 a za miesiąc jest poniżej 1. Od 2 miesiecy biorę euthyrox100. Niedługo wizyta więc robiłam wynki, 2 miesiące temu tsh wynosiło 5,7 teraz 0,4. Ft3 natomiast jest powyżej normy. Czy to są początki nadczynności? Czy takie skoki w tak krótkim odstępie czasu są czymś normalnym przy hashimoto? A może ktoś może mi polecić dobrego lekarza w okolicy Kalisza? Oszaleć idzie przy tej chorobie.