wioledra 13.04.10, 21:58 Czy jest mi pisane malzenstwo z Jurkiem...Wiola ur.20.12.1984-Jurek ur.11.02.1989r... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wyka_ptasia Re: Kocham Go!!! 20.04.10, 13:37 Pokazały się karty dające nadzieję na taki obrót spraw, równocześnie z kartami, wskazującymi na konieczność zakończenia jakiegoś etapu w życiu, być może rownież formalnie. Odpowiedz Link
wioledra Re: Kocham Go!!! 21.04.10, 21:07 ...O jej dziekuje bardzo za odpowiedz...Myslalam ze juz nikt mi nie odpowie...A pytanie moje bralo sie z tad ze z owym mezczyzna (Jerzym)zaszlismy w ciaze heh,bardzo sie kochamy i chcialabym zeby moje zycie toczylo sie u jego boku...Napisala Pani rowniez o zakonczeniu jakiegos etapu w zyciu...Czy moglaby Pani zobaczyc czy dostane rozwod z Benjaminem?W roku 2009 wzielam slub ktory okazal sie pomylka zyciowa,maz zostawil mnie w kwietniu 2009r...Wiec ulozylam sobie zycie na nowo...Teraz walcze o rozwod ale niestety maz znikł(BYl obcokrajowcem)wiec szukanie go to tak jak igly w stogu siana...Dlatego chce wiedziec czy w tej sytuacji dostane rozwod...Dziekuje i pozdrawiam... Odpowiedz Link
wyka_ptasia Re: Kocham Go!!! 22.04.10, 11:24 Dlatego napisałam o konieczności zakończenia etapu w życiu, w zakresie formalnym. Rozwód będzie, jednak wymaga to przejścia przez cały etap spraw urzędowych i formalnych. Karty pokazały coś , jak rozruch machiny urzędniczej, bez której nie nastąpi ta formalizacja. Niestety, zostanie to okupione zmęczeniem psychicznym i uszczerbkiem finansowym. Sprawa sądowa pokazała się w kartach w okresie za 2 lata. Osobiście wydaje mi się, że dość szybko, ale to moja opinia. Pozdrawiam Odpowiedz Link
wioledra Re: Kocham Go!!! 22.04.10, 13:21 Bardzo dziekuje ze poswiecila Pani swoj czas mojej sprawie!!!Czyli dostane rozwod no to swietnie...A czy sad odnajdzie mojego meza i on stawi sie na sprawy rozwodowe?......Dwa lata to wiecznosc dla mnie...Bo mamy takie prawo ze dziecko dostaje nazwisko meza jezeli zostalo poczete w malzenstwie,poniewaz zachodzi tu domniemanie ojcostwa...Wielkie Dno...Jeszcze najgorsze jest to ze moja przyszła tesciowa nie wie ze jestem mezatka bo jakby sie dowiedziala to bylby koszmar...Ciagle nalega na slub a ja juz nie wiem co mam jej mowic...Wpakowalam sie w straszne bagno...I przez to cierpi tez Jerzy...... Odpowiedz Link