Dodaj do ulubionych

Prosze o Porade-Pomoc

01.09.16, 09:56
Moj problem jest taki...czy...mam iść przez zycie z osobą urodzoną 16 maja 1973...Ja sie urodzilam 9 marca 1968.
Ta osoba zaproponowala mi wspolne zycie. Czy to ma jakis sens? i czy to nie bedzie jakaś "pętla na szyje" dla mnie?
Proszę o pomoc..

Gdy mysle o tej osobie to...nic nie czuje w niej..tak jakby ściana...
Obserwuj wątek
    • monikask1982m Re: Prosze o Porade-Pomoc 01.09.16, 10:12
      Hej, nie jestem wrozka, ale z zycia wiem, ze z czegos takiego nic nie wyjdzie. Jesli go nie kochasz, nic do niego nie czujesz, to nie ma sensu marnowac sobie zycia. Z czasem i tak to wszystko wyjdzie, brak milosci, empatii, itd i bedzie trzeba sie rozstac, bo nie da sie isc z osoba, do ktorej sie nic nie czuje razem, wspolnie przez zycie. Pozniej moga byc np. zdrady, poniewaz go nie kochasz i zawsze bedziesz szukala kogos innego, w kim sie zakochasz i da Ci szczescie oraz milosc w zwiazku. Tylko milosc do drugiej osoby da szczescie zwiazkowi. Bez milosci nie ma nic. Pozdrawiam
    • jalila11 Re: Prosze o Porade-Pomoc 01.09.16, 10:32
      monikaski...nie o taką porade mi chodziło..
      Chcialabym wiedziec co mówi Tarot...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka