Dodaj do ulubionych

Chytry plan

20.06.11, 12:27
Jeśli prezydent ogłosi dwudniowe wybory parlamentarne, będziemy apelować do naszego elektoratu, by zbojkotował pierwszy dzień i głosował dopiero drugiego – zapowiadają nieoficjalnie posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

W ten sposób, jak przekonują politycy PiS, uśpi się czujność wyborców Platformy Obywatelskiej. – Prawda jest taka, że zawsze są przecieki na temat wstępnych wyników. Gdybyśmy poszli do lokali od razu, Platforma zaczęłaby mobilizować swoich do większej aktywności. A tak może się powtórzyć scenariusz z wyborów prezydenckich, gdy elektorat PO myślał, że zwyciężył Donald Tusk, i został w domu, a wygrał Lech Kaczyński – wyjaśnia rozmówca Newsweeka.

Zdaniem współpracowników prezesa Jarosława Kaczyńskiego taka taktyka pozwoli też zminimalizować pole do nadużyć. Posłowie obawiają się bowiem nocnych włamań do pomieszczeń, w których będą urny, oraz fałszerstw na kartach do głosowania.

Oliwy do ognia dolewa to, że osoby pilnujące w nocy lokali wyborczych nie będą wskazywane przez terenowe odziały Państwowej Komisji Wyborczej, lecz przez lokalnych polityków – wójtów, burmistrzów czy prezydentów. A ci w większości są związani z PO i PSL. – Myśleliśmy nad wystawianiem własnych czujek, ale nie ma zbyt wielu chętnych do tej pracy – mówi z żalem jeden z posłów z Podlasia.

Napawa optymizmem fakt, ze po dwudziestu latach od transformacji, po dwudziestu latach demokracji politycy nadal uważają, że nie da się uczciwie wygrać wyborów. Że organa, instytucje państwa, za które jako parlamentarzyści także odpowiadają, są skorumpowane i podporządkowane jednej opcji. Najwidoczniej największym problemem jest to, że to nie ich opcja.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka