Dodaj do ulubionych

Wiceminister

10.01.14, 17:26
Artykuł w Polityce o panu wiceministrze ( z namaszczenia Gowina) mocny, ale niestety trzeba bulić. Niżej zajawka.

Tak się zastanawiam, dlaczego od tylu lat Tusk robi takie rzeczy Ministerstwu Sprawiedliwości akurat. Jak nie Czuma (półkretyn-sorry), to półksięża -Gowin i Królikowski.


Żakowski o Królikowskim: powinien odejść z ministerstwa
- Po wszystkich aferach z księdzem Lemańskim, po aferach pedofilskich – to ostentacyjny, prowokacyjny gest. Urzędujący wiceminister sprawiedliwości robi taką książkę? Niepojęte – mówił w Poranku Radia TOK FM Wiesław Władyka, publicysta Polityki.
Władyka odniósł się w ten sposób do wywiadu rzeki, który z abp. Henrykiem Hoserem przeprowadził wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski. Prowadzący Poranek Jacek Żakowski twierdzi, że książka wiceministra sprawiedliwości dobrze obrazuje problem rozciągania poparcia dla PO na wszelki możliwy elektorat. – Parę lat temu rozmawialiśmy, że Platforma jest jak kosmos – rozszerza się do nieskończoności. Ale może właśnie pojawiły się granice nieskończoności z punktu widzenia wytrzymałości elektoratu – mówił Żakowski. I dodał, że ucieszyły go słowa posła Andrzeja Halickiego (PO), który nie ma wątpliwości, że Królikowskiego nie powinno być w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Królikowski to absolwent prawa, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, wykładowca, świecki zakonnik, ekspert episkopatu związany nieformalnie z Opus Dei. W wywiadzie rzeka z abp. Hoserem rozmawiają o misji hierarchy, wierze, problemach Afryki i Kościoła, ale również o gender, homoseksualizmie i sprawach bioetycznych (biskup przewodniczy zespołowi ekspertów Komisji Episkopatu Polski ds. bioetyki, w którym zasiada wiceminister).
Królikowski rozpoczął wojnę z gender
Uczestnicząca w dyskusji TOK FM dziennikarka Gazety Wyborczej Renata Grochal przypomniała medialne polemiki Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz, pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania, z wiceministrem. – Kozlowska chciała jak najszybciej podpisać konwencję w sprawie przeciwdziałania przemocy wobec kobiet, która do tej pory nie jest ratyfikowana. A Królikowski zaczął wytaczać argumenty, że w konwencji jest płeć kulturowa, czyli gender, co stwarza zagrożenie małżeństwami homoseksualnymi, adopcją dzieci przez gejów i uprowadzeniami w kosmos wszystkich młodych chłopców w sukienkach – mówiła dziennikarka Gazety Wyborczej.
Jacek Żakowski mówił, że trudno mu wyobrazić sobie większy prezent Donalda Tuska dla Leszka Millera niż trzymanie zakonnika oblata w ministerstwie sprawiedliwości, i to na tak wysokim stanowisku. A publicysta „Polityki” Wiesław Władyka zauważył, że elektorat PO może mieć z tym spory kłopot: – Ludzie, którzy popierają PO jako siłę modernizacyjną, mają z tym kłopot. Poza tym Królikowski nie jest jedyną postacią na zapleczu tej władzy, która ma takie poglądy – zaznaczył.



www.polityka.pl/kraj/1566945,1,zakowski-o-krolikowskim-powinien-odejsc-z-ministerstwa.read#ixzz2q0qOog33
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: Wiceminister 10.01.14, 23:14
      To proste. Tusk robi to, co mu się wydaje, że zapewni mu trzeci raz zwycięstwo i poparcie. A ponieważ pozbył się ze swego otoczenia ludzi z jajami, a nawet z ikrą, to ma do dyspozycji swoją własną główkę. Stąd pomysł wyposażania w alkomaty wszystkich pojazdów. I zapowiedź z początku stycznia, że na wiosnę powie co zrobi w lecie.


      https://img4.demotywatoryfb.pl//uploads/201401/1389276433_by_misiawy_inner_noframe.gif
      Alkomat! Gdzie k...wa masz alkomat?
    • grzespelc Re: Wiceminister 10.01.14, 23:55
      Ja bym go tak w czambuł nie potępiał, bo może i klerykalny świr, ale przeprowadził abolicję jazdy na rowerze po wypiciu.
      • turbinowy Re: Wiceminister 11.01.14, 01:16
        Czepiają się człowieka i tyle. Tak jak wcześniej pana Gowina, który uwolnił tyle zawodów.
        Tak przy okazji, dzięki czyjemu pomysłowi mamy w Polsce psychuszki? Ministrom czy posłom?
        Bo nie wiem komu mam być wdzięczny.
        • diabollo Re: Wiceminister 11.01.14, 08:58
          turbinowy napisał:

          > Czepiają się człowieka i tyle. Tak jak wcześniej pana Gowina, który uwolnił tyl
          > e zawodów.
          > Tak przy okazji, dzięki czyjemu pomysłowi mamy w Polsce psychuszki? Ministrom c
          > zy posłom?
          > Bo nie wiem komu mam być wdzięczny.

          Powiem więcej, czcigodni, znęcają się nad wspaniałym fachowcem, bo katolicy w Polsce są prześladowani.

          A przecież autorem jakże niezbędnej dla naszych dzieci faszystowskiej ustawy o psychuszkach umożliwiających dożywotnie więzienie podejrzanych z niepopełnione zbrodnie i bez wyroku karnego - takim faszystą mógł być tylko gorliwy katolik z Osrał Dei, kumpel Członków z biura politycznego episkopatu polskiego Kościoła Ginekologiczno-Katolickiego.

          Kłaniam się nisko
        • gaika Re: Wiceminister 11.01.14, 19:02
          turbinowy napisał:

          > Czepiają się człowieka i tyle. Tak jak wcześniej pana Gowina, który uwolnił tyl
          > e zawodów.

          Chyba chciałeś powiedzieć: tyle zarodków.
      • gaika Re: Wiceminister 11.01.14, 19:00
        grzespelc napisał:

        > Ja bym go tak w czambuł nie potępiał

        W czambuł to Tuska, bo o co mu chodzi, do kurki siwej, z tymże ministerstwem?

        Jeśli ‘biskup dominikański’, który posiada dwa obywatelstwa, jest bardziej obywatelem Watykanu, to świecki zakonnik jest bardziej urzędnikiem państwowym, czy boskim? I kto to reguluje oraz czym?

    • diabollo Re: Wiceminister 11.01.14, 09:24
      Nie daj Baalu, żeby go teraz wyrzucili.

      Katolictwo i prawactwo zrobiłoby z niego Męczennika Za Zabobon Katolicki, a tłuści biskupi zażądali od rządu kolejnych miliardowych koncesji na to konto.

      Platfroma ponosi odpowiedzialność za swoje uwikłanie w polityczny, katolicki zabobon (podobnie z resztą jak wszystkie poprzednie rządy, Platforma musi zapłacić bardziej, bo obiecywała, przynajmniej sugerowała coś innego).

      Ale nowy Gowin na stanowisku Ministra hehehehe... "Sprawiedliwości" mocno stanął już w obronie prześladowanego katolika z Osrał Dei.

      Ustawa o psychuszkach padnie w Trybunale Konstytucyjnym.
      I dopiero za coś takiego można będzie zczyścić katolika. Choć wszak najpierw należałoby zczyścić większość parlamentarną, która owe psychuszki klepnęła.

      Zatem rozmawiamy o odległej przyszłości.

      Kłaniam się nisko.
    • diabollo Ja katolik: Polska, w jaką wierzę 11.01.14, 09:42
      Jarosław Makowski

      O ileż życie byłoby lepsze, gdyby ludzie zajmujący najwyższe urzędy w Polsce mówili częściej, jak chcą budować dobre państwo i przyzwoite społeczeństwo, a nie do jakiego Kościoła chodzą i w jakiego Boga wierzą

      1.
      Burza, jaka rozpętała się wokół wiceministra sprawiedliwości, Michała Królikowskiego, człowieka głęboko religijnego i zaangażowanego katolika, pokazuje skalę absurdu i ideologicznego zacietrzewienia, jakim przesiąknięte jest nasze życie społeczne.

      Zapytajmy wprost: czy mamy prawo pytać o życie religijne ministra Królikowskiego? Nie! To jest jego prywatna sprawa. I nam nic do tego.

      O ile więc nie mamy prawa pytać ministra, premiera czy prezydenta – ktokolwiek nim by nie był w Polsce – do jakiego Kościoła chodzi, i w jakiego Boga wierzy, to jednocześnie mamy prawo pytać każdego ministra, premiera i prezydenta, w jaką Polskę wierzy, i jak chce budować państwo prawa.

      2.
      Głęboko wierzący katolik na pytania, w jaką Polskę wierzy, mógłby odpowiedzieć w następujący sposób:

      „Wierzę w Polskę, w której respektowany jest rozdział Kościoła od państwa – w której żaden katolicki biskup nie powie prezydentowi (nawet katolikowi), co ma robić, a żaden protestancki pastor nie powie parafianom, na kogo mają głosować; w której żaden Kościół ani szkoła wyznaniowa nie mogą liczyć na polityczne preferencje i w której nikogo nie odsuwa się od urzędów publicznych tylko dlatego, że jest innego wyznania niż prezydent mianujący jego lub tych, którzy by go wybrali.

      Wierzę w Polskę, która nie jest oficjalnie ani katolicka, ani protestancka, ani żydowska; w której żaden urzędnik nie oczekuje ani nie przyjmuje zaleceń w sprawach polityki publicznej ani od papieża, ani od Polskiej Rady Ekumenicznej, ani z jakiegokolwiek innego kościelnego źródła; w której żadna religijna społeczność nie próbuje narzucać, wprost ani pośrednio, swej woli ogółowi i podejmującym decyzje publiczne urzędnikom; w której wreszcie wolność wyznania jest niepodzielna, więc czyn uderzający w jeden Kościół traktuje się jak uderzenie we wszystkie.

      Wierzę w Polskę, w której wszyscy ludzie i wszystkie Kościoły liczyć mogą na równe traktowanie; w której każdy ma takie samo prawo uczęszczać bądź nie uczęszczać do wybranego kościoła; w której nie ma katolickich, antykatolickich ani żadnych innych zblokowanych głosów; w której katolicy, protestanci i żydzi, zarówno świeccy, jak i duchowni, powstrzymują się od głoszenia pogardy i mnożenia podziałów, co tyle razy psuło sprawy w przeszłości, a zamiast tego szerzą polski ideał solidarności”.

      Oto Polska, w jaką wierzę”.

      Czy takie świeckie „wyznanie wiary” nie jest tym sposobem służby Kościołowi i państwu, którego byśmy oczekiwali także od głęboko wierzącego katolika? Czy takie podejście nie utrzymuje respektu, zarówno dla prywatnego życia religijnego, jak i służby państwowej? Tak, gdyż trzymając się tych zasad jest się zarówno „dobrym synem swojego Kościoła”, jak i praworządnym politykiem demokratycznego państwa i pluralistycznego społeczeństwa.

      3.
      Uważni Czytelnicy zapewne już wychwycili, że to powyższe, świeckie „wyznanie wiary”, które przytoczyłem, jest lekko przerobioną wersją słynnej mowy, jaką w roku 1960, wtedy jeszcze kandydat John F. Kennedy, katolik, wygłosił do Amerykanów. Kennedy odpierał zarzuty, że właśnie jako katolik będzie nie tyle słuchał „amerykańskiego społeczeństwa”, co poleceń z Watykanu.

      Bycie katolikiem, w protestanckiej Ameryce, nie przeszkodziło JFK rok późnej zdobyć fotel w Białym Domu (zob. całe przemówienie JFK).

      O ileż życie byłoby po prostu lepsze, gdyby ludzie zajmujący najwyższe urzędy w Polsce mówili częściej, jak chcą budować dobre państwo i przyzwoite społeczeństwo niż to, do jakiego Kościoła chodzą i w jakiego Boga wierzą

      makowski.blog.polityka.pl/2014/01/11/ja-katolik-polska-w-jaka-wierze/
    • diabollo Eklektyk duchowości czyli koniec męskiej przyjaźni 12.01.14, 19:45
      Krzysztof Varga

      Kiedym tylko się dowiedział, iż ukazał się wywiad rzeka z arcybiskupem warszawsko-praskim Henrykiem Hoserem, pognałem galopem do księgarni palotynów koło Dworca Wschodniego w Warszawie i rzecz natychmiast nabyłem, aby oddać się ekstatycznej lekturze. Wywiad ów zatytułowany ''Bóg jest większy'' przeprowadził Michał Królikowski, członek Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski do spraw Bioetycznych, którego to Zespołu - ciekawa koincydencja - arcybiskup Hoser jest przewodniczącym, ergo Królikowski zrobił wielki wywiad ze swoim szefem. To jest bardzo zapobiegliwy zabieg, robić wielkie wywiady ze swoimi szefami, osobliwie, jak się jest przy okazji wiceministrem sprawiedliwości i pyta arcybiskupa: "Czy chrześcijanin powinien głosować na partie prawicowe?". Całe szczęście arcybiskup Hoser to przytomny hierarcha i nie daje się podejść tej łatwej prowokacji, mówi, że to kwestia sumienia, zresztą to, co znamienne dla tej książki, to przebłyski umiaru i rozsądku Hosera - w granicach twardego katolickiego konserwatyzmu, ma się rozumieć. I trzeba przyznać Hoserowi, że intelektualnie jest mocny, elokwentny i erudycyjny. Miewałem wręcz wrażenie, że wiceminister Królikowski w swych pytaniach bardziej bywa betonowy niż Hoser, arcybiskup przy wiceministrze momentami na zrelatywizowanego liberała wyrasta (w granicach radykalnego konserwatyzmu oczywiście). W zasadzie chyba dziękować Bogu należy, że Królikowski jest ledwo wiceministrem, z trwogą jednak śledzić będę jego karierę. "Czy to prawda, że chrześcijanie są dzisiaj jedną z najbardziej prześladowanych grup społecznych w Polsce?" - pyta zatroskany Królikowski, a arcybiskup odpowiada ze smutkiem: "Jak najbardziej. Świadczą o tym codzienne doniesienia z całego świata". Znaczy z całego świata dochodzą informacje o prześladowaniu chrześcijan w Polsce? Straszne newsy o mordowaniu chrześcijan, paleniu, może krzyżowaniu chrześcijan w Polsce wręcz? Czy wiceminister Królikowski ma jakieś mocne dowody na te potworne prześladowania polskich chrześcijan? Ma listę ofiar tych rzezi? Listę sprawców prześladowań może posiada? Planuje wiceminister jakieś kroki przedsięwziąć, aby uchronić polskich chrześcijan przed masowymi mordami? Takimi jak w Rwandzie na przykład, gdzie arcybiskup Hoser spędził dużą część swojego życia, ale jakoś wcale nie chce opowiadać o tym, nawet Królikowskiemu, co się tam działo, zbywając wdzięcznie jego nieśmiałe pytania. Tyle w zasadzie o Rwandzie się od Hosera dowiemy, że było strasznie, a i Królikowski przecież nie naciska, o Rwandzie po prawdzie nic się od Hosera nie dowiemy.

      Więcej do powiedzenia ma Hoser - ten "eklektyk duchowości", jak o sobie powiada - o seksie i prokreacji, są to, jak wiadomo, główne obszary badań polskiego Kościoła: ksiądz arcybiskup uważa, że każda rodzina powinna mieć minimum dwoje dzieci, najlepiej troje, bo "wychowanie jedynaka oznacza nałożenie na niego całości ogromnej odpowiedzialności, jaka się wiąże z oczekiwaniami rodziców (...) [jedynak] nie może budować swojego życia tak, jak chciałby, bo rodzice się martwią". Święte słowa, mówię to jako nieszczęsny jedynak, który przez brak rodzeństwa się mocno zwichrował. "Rodzice powinni to rozważyć, decydując się na pierwsze [dziecko]". Czyli - jeśli rozumiem arcybiskupa - albo dwoje-troje dzieci, albo żadnego? Dobrze, że moi starzy o tej alternatywie nie wiedzieli, bo kto inny by dziś pisał ten felieton - mnie by na świecie nie było.

      CDN...
      • diabollo Re: Eklektyk duchowości czyli koniec męskiej przy 12.01.14, 19:46
        Nie ma to jak wielcy teoretycy rodziny, pożycia i prokreacji, którzy żadnej rodziny zakładać nie mogą, pożycie mają zakazane, a prokreowanie wzbronione, ale wybitnie wiedzą, jak wolno, a jak nie wolno się bzykać, i że jedynak w rodzinie to jest klęska. Wiadomo, że współżycie przed ślubem jest cudzołóstwem, grzechem ciężkim, to banał, ale ciekawsze jest, co mówi o tym Królikowski, ów reprezentant polskiego rządu: "Okres narzeczeństwa, pozbawiony mocnego elementu seksualnego, powoduje, że narzeczona staje się piękniejsza, delikatniejsza". Niestety, nie precyzuje wiceminister, co to "mocny element seksualny" - czy na przykład jakiś niewinny petting jest dopuszczalny? Skromne macanko przynajmniej? Też nie? A jak narzeczona się jednak położy do łoża z narzeczonym przed ślubem, to gwałtownie zbrzydnie? Chętnie bym się od wiceministra dowiedział. Tak samo jak nie jestem pewien, czy akurat skazany na celibat arcybiskup ma mnie "nauczać piękna życia płciowego". Zdaje się, że jednak zbyt wielu księży mocno sugeruje się powołaniem do "nauczania piękna życia płciowego" i naucza o tym wiernych, nawet najmłodszych. Jeśli spodziewacie się, że rozmówcy otrą się chociaż o ten mocny temat w swej rozmowie, to porzućcie wszelkie nadzieje, oni ocierają się, i to bardzo intensywnie ocierają, oczywiście o gender; gender piętnują zaciekle, taka jest teraz wytyczna Kościoła. Wielkość i mądrość Kościoła polega na tym, że już nikt nie mówi o pedofilii wśród księży, wszyscy mówią o gender, wystarczyła jedna prosta wrzutka, aby stado owiec dziennikarskich karnie podreptało do gendera i zapomniało o pedofilii w Kościele.

        Ma się rozumieć, że nie mogło zabraknąć tematu homoseksualnego w tej rozmowie, ksiądz arcybiskup zatroskany powiada: "Jeśli mam jakiekolwiek pretensje do homoseksualizmu, to o to, że zabił on ideę przyjaźni między mężczyznami albo kobietami - całkowicie ją zerotyzował". Znaczy się, już dwóch chłopów nie może się kumplować przy piwie, bo imperatyw kategoryczny każe im natychmiast dokonywać jakichś analnych wybryków? Dwie kobiety nie mogą się zaprzyjaźnić, bo natychmiast muszą sobie nawzajem cunnilingus zrobić, tak spodziewa się arcybiskup? Jak rozumiem, nie ma ksiądz Hoser żadnych przyjaciół męskich, w doskonałej samotności towarzyskiej żyje, emocjonalnym jest eremitą? Mam nadzieję, że relacja między księdzem arcybiskupem a wiceministrem Królikowskim pozbawiona jest wszelkich oznak przyjaźni, że jest zimna zupełnie, bo gdyby jednak się przy tym wywiadzie obaj rozmówcy zaprzyjaźnili, droga od "eklektyzmu duchowości" do "eklektyzmu cielesności" niebezpiecznie krótka by się okazać mogła.

        Jak wiadomo, największe nadzieje wiążą z papieżem Franciszkiem ateiści oraz "otwarci katolicy", ci raczej zamknięci na Franciszka patrzą podejrzliwie, arcybiskup Hoser rozwiewa i nadzieje, i niepokoje, daje do zrozumienia: Franciszek nic nie zmieni. Natomiast wyraźnie widać, że dla obu rozmówców to Benedykt XVI był wzorem papieża, antywzorem zaś jest tak zwany Kościół otwarty, wiadomo - Kościół nie po to jest, żeby się otwierać. "Dochodzimy do niezdrowego paradoksu, kiedy staramy się przyciągnąć ludzi przez dialog, a nie osobę Jezusa Chrystusa" - powiada Hoser. Słusznie, dialog to jest rzecz mocno przereklamowana, jeśli nawet papież Franciszek chce dialog prowadzić, to znaczy, że się po prostu na Kościele nie zna, dialog prowadzić mogą ze sobą jedynie tak odpowiedzialne osoby jak wiceminister Królikowski i arcybiskup Hoser, bo oni przynajmniej się ze sobą we wszystkim zgadzają. Ale proszę pamiętać: od pełnej zgody do groźnej męskiej przyjaźni droga niedaleka.

        www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=zeCIZJ-yRaA
        wyborcza.pl/duzyformat/1,135751,15202974,Eklektyk_duchowosci__czyli_koniec_meskiej_przyjazni.html
    • diabollo Halicki: Minister Królikowski nie reprezentuje PO 17.01.14, 22:38
      www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20140117/halicki-minister-krolikowski-nie-reprezentuje-platformy
      • diabollo Re: Halicki: Minister Królikowski nie reprezentuj 17.01.14, 22:40
        Wiceminister rządu nie reprezentuje rządu...
        A Minister Gowin to spadł z księżyca, a nie z Peło.

        Kłaniam się nisko.
    • oby.watel Re: Halicki: Minister Królikowski nie reprezentuj 31.01.14, 19:03
      Początkiem końca naszej cywilizacji to idioci z tytułami naukowymi.
    • gaika Re: Halicki: Minister Królikowski nie reprezentuj 31.01.14, 23:31
      Początkiem końca jest cytowanie badań, o których się nic nie wie.
    • diabollo Temat adopcji przez pary homoseksualne 01.02.14, 11:08
      forum.gazeta.pl/forum/w,95165,142075162,142075162,Adopcja_dzieci_przez_malzenstwa_homo.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka