Dodaj do ulubionych

Tanie gadanie

18.03.14, 07:58
Jacek Żakowski

Dziesięć tygodni zostało do wyborów. Trzeba się będzie na coś zdecydować. Cztery razy w kilkumiesięcznych odstępach. Potem przez parę lat cały podział władzy będzie zamurowany. Kto w tej sztafecie wygra, będzie miał dużo czasu, by ulepić Polskę wedle swoich wyobrażeń i marzeń.

PO i PiS chcą, byśmy się czuli zmuszeni wybierać między nimi. Putin im w tym pomoże. Bo Ukraina daje czołowym liderom szansę, by mleć ozorem, nie kiwając palcem. Rzadko jest okazja, by tak się nagadać, nawywijać szabelką i nawznosić moralnie, tak mało za to płacąc lub nie płacąc wcale.

Tanie gadanie doskonale trafia w społeczne nastroje. Polacy chcą wzniosłości po taniości. Nawet w niemądrych sondażach, w których nas pytają, co byś poświęcił dla Polski, dwa razy więcej osób raczej poświęciłoby życie niż majątek (w niedawnym sondażu odpowiednio 19 i 11 proc.). Polak prędzej zginie, niż zapłaci. Woli umrzeć, niż oddać choć dutka.

Jak dutki się pojawiają, inne polskie świętości znikają. Od Świątyni Opatrzności do ukraińskiej miłości. Dlatego politycy walczący o głosy pchają politykę jak najdalej od dutków, czyli od pytania, na co chcemy wydawać pieniądze, ile, a zwłaszcza - skąd się one wezmą.

Gdyby nie zdyscyplinowany niemiecki podatnik, nigdy byśmy nie zbudowali autostrad, bo Polacy by się nie zgodzili zapłacić na nie podatków. Wolą tłuc się po kocich łbach lexusem, niż złożyć się na drogi. Tak jak wolą latami czekać w kolejkach do lekarza, niż zapłacić sensowną składkę na zdrowie lub podatek na kształcenie lekarzy. I raczej oddadzą Lwów Putinowi, niż wyjmą coś z portfela, by pomóc Jaceniukowi.

Można by się pocieszać, że nowobogaccy przeważnie tak mają, gdyby nie to, że w I i II RP było podobnie jak w III. Polacy bardzo kochają swoje państwo, naród, wieszczów, bohaterów, dzieci i zwierzątka oraz naszą i waszą wolność, ale tylko dopóki nie trzeba sięgać do własnego trzosa. To z przyrostem bogactwa raczej się pogłębia, niż znika. O skutkach się nie daje rozmawiać, bo kiedy ktoś wspomni o płaceniu, wszyscy się denerwują i biegną do toalety albo muszą odebrać bardzo pilny telefon.

Rozmowa o płaceniu jest w Polsce niemożliwa. Możliwa jest tylko rozmowa o niepłaceniu, czyli o obniżaniu podatków. Kto ma płacić i ile, a także kto ma na tym zyskać i co, jest tematem politycznie w praktyce niemożliwym. To nas wyróżnia na tle cywilizowanych krajów. I sprawia, że władza bezkarnie, po cichutku tak rozkłada ciężary, by ich sobie oszczędzić. Ponieważ władza zarabia jak na Polskę nieźle, każdy rząd dba o to, by jak najwięcej płacili ci, którzy zarabiają mało, a jak najmniej ci, którzy zarabiają lepiej.

Niezdolność do rozmowy o płaceniu sprawia, że żadna opozycja żadnej władzy za to nie krytykuje. Wyborcy nie zdają więc sobie sprawy z tego, że system podatkowy jest tak ustawiony, by - odwrotnie niż na Zachodzie - w możliwie największym stopniu ulżyć dwóm procent najlepiej zarabiających, do których należą posłowie i ministrowie, a możliwie najbardziej obciążyć biedniejszych. Dlatego nasz VAT - co wiemy od dawna - należy do najwyższych, stopa podatkowa od większych dochodów do najniższych w Unii, a opodatkowanie najniższych dochodów jest jednym z najwyższych.

Teraz - dzięki Piotrowi Skwirowskiemu z sobotniej "Wyborczej" - dowiedzieliśmy się, że także kwota wolna od opodatkowania (która znacząco zmniejsza ciężary najbiedniejszych) jest w Polsce na tle Unii dramatycznie niska. Dziesięć razy niższa niż w Niemczech, 15 razy niższa niż w Anglii, 25 razy niższa niż w Hiszpanii. Tak to wspólnym wysiłkiem ustawił rządzący od dekady PO-PiS. Podobnie, dzięki PO-PiS, mniej niż inni wydajemy na zdrowie, naukę, kulturę, innowacje.

Bez względu na to, która z tych partii wygra, po wyborach nic się w tym względzie nie zmieni, choć taki rozkład ciężarów i wydatków hamuje rozwój, niszczy gospodarkę, rozbija rodzinę, młodych skłania do emigracji, powoduje napięcia społeczne, psuje demokrację, stwarzając pole dla populizmów i radykalizmów.

Dlatego odmawiam udziału w powracającej narodowej kłótni na temat "win Tuska" i "szaleństw Kaczora". Na ten wyborczy maraton proponuję jedno pytanie do wszystkich polityków: Jak Pani/Pan chce zmienić strukturę podatków i wydatków państwa, by upodobnić Polskę do cywilizowanych krajów?

wyborcza.pl/1,75968,15634272,Tanie_gadanie.html
Obserwuj wątek
    • irex22 Re: Tanie gadanie 18.03.14, 09:03

      > Dlatego odmawiam udziału w powracającej narodowej kłótni na temat "win Tuska"
      > i "szaleństw Kaczora". Na ten wyborczy maraton proponuję jedno pytanie do wszys
      > tkich polityków: Jak Pani/Pan chce zmienić strukturę podatków i wydatków państw
      > a, by upodobnić Polskę do cywilizowanych krajów?
      >
      I znów o niczym.
      Proszę, nie widzę przeszkód żeby to pan Żakowski rozpoczął i podał propozycję jak zreformować system podatkowy.
      Jak jest w innych krajach odnośnie stawek a nawet kwot wolnych to ten, kto się interesuje dawno już wie.
      • grzespelc Re: Tanie gadanie 18.03.14, 20:13
        > Proszę, nie widzę przeszkód żeby to pan Żakowski rozpoczął i podał propozycję j
        > ak zreformować system podatkowy.

        Oj tam. Świetnie wiadomo, jak to powinno wyglądać.
        • turbinowy Re: Tanie gadanie 18.03.14, 21:11
          grzespelc napisał:

          > Oj tam. Świetnie wiadomo, jak to powinno wyglądać.

          Dzień wolności podatkowej 11 listopada.
    • turbinowy Re: Tanie gadanie 19.03.14, 16:51
      Pan Jacek Żakowski w powyższym napisał o Polakach:
      Tak jak wolą latami czekać w kolejkach do lekarza, niż zapłacić sensowną składkę na zdrowie lub podatek na kształcenie lekarzy.

      NIK negatywnie o kontraktowaniu usług przez NFZ

      Kontraktowanie usług w lecznictwie szpitalnym i specjalistycznym jest mało przejrzyste, sposób analizy ofert sprzyja pomyłkom, procedury nie gwarantują wyboru najlepszych świadczeniodawców, nieprzejrzystość negocjacji i dowolność decyzji sprzyjają korupcji – ocenia NIK.
    • oby.watel Re: Tanie gadanie 19.03.14, 21:31
      Pan Jacek Żakowski żyje w wirtualnej rzeczywistości. No i nie jest Polakiem, więc spojrzenie ma niezmącone i ostre. Nie słyszał najwidoczniej o podatku drogowym, nie słyszał także o przekrętach przy kontraktowaniu "usług medycznych". Chętnie za to dysponuje cudzymi pieniędzmi. Dziś obciążenie płacy sięga 63%. ile Żakowskiemu się marzy? 75%? 80%? 90%? Przypomnę, że taka opłata audiowizualna to w najskromniejszym wariancie niemal 1% najniższej płacy. Ale co szkodzi porozdawać cudze pieniądze, jak się ma "poglądy lewicowe" i za grosz refleksji?
      • diabollo Re: Tanie gadanie 20.03.14, 07:34
        Alternatywą dla wyższych podatków dla bogatszych, a co za tym idzie większej redystrybucji, jest faszyzm.

        Kłaniam się nisko.
        • oby.watel Re: Tanie gadanie 20.03.14, 11:04
          Ale wyższych podatków bogaci nie płacą. A Żakowski domaga się wyższych podatków od biednych. Ale najważniejsze jest właściwe przypisanie nazwy. Jeśli alternatywą dla wyższych podatków jest faszyzm, to ratunkiem są wyższe dotacje do kościoła i modlitwa.
          • grzespelc Re: Tanie gadanie 20.03.14, 12:23
            > Ale wyższych podatków bogaci nie płacą. A Żakowski domaga się wyższych podatków
            > od biednych.

            Podwyższenie kwoty wolnej to wyższe podatki od biednych? No ciekawe...
            • diabollo Re: Tanie gadanie 20.03.14, 19:47
              grzespelc napisał:

              > > Ale wyższych podatków bogaci nie płacą. A Żakowski domaga się wyższych po
              > datków
              > > od biednych.
              >
              > Podwyższenie kwoty wolnej to wyższe podatki od biednych? No ciekawe...

              Czcigodny Obywatel tak jest uprzedzony do lewaków, że nawet nie jest w stanie zrozumieć o co lewakowi chodzi.

              Kłaniam się nisko
              • oby.watel Re: Tanie gadanie 20.03.14, 21:09
                Rozumiem, o czcigodni, że to zdanie: Gdyby nie zdyscyplinowany niemiecki podatnik, nigdy byśmy nie zbudowali autostrad, bo Polacy by się nie zgodzili zapłacić na nie podatków nie oznacza, że Żakowski proponuje dodatkowe opodatkowanie, ale oznacza, że Żakowski chce podwyższyć kwotę wolną od podatku.

                Z kolei zdanie Tak jak wolą latami czekać w kolejkach do lekarza, niż zapłacić sensowną składkę na zdrowie lub podatek na kształcenie lekarzy nie oznacza, że Żakowski proponuje podniesienie składki lub dodatkowe opodatkowanie, ale oznacza, że Żakowski chce podwyższyć kwotę wolną od podatku.

                Myślałem, że Grzespelc traci zdolność percepcji tylko przy wpisach zawierających słowa 'górnik' lub 'Śląsk', ale widzę, że jeśli chodzi o polemikę ze mną, to traci zdolność percepcji permanentnie.

                Czcigodny Diabollo mylisz się. Znasz mnie i wiesz, że nie jestem uprzedzony do osoby, a odnoszę się jedynie do głupot, które wygaduje. Więc bez wycieczek osobistych, proszę.
                • grzespelc Nie rób z siebie głupka 21.03.14, 00:36
                  Przeczytaj całosć jeszcze raz ze zrozumieniem, a potem możemy zacząc ustalać kto dostał zaćmienia i kiedy.
                  • oby.watel Re: Nie rób z siebie głupka 21.03.14, 11:34
                    Nie ma potrzeby. Gdybym coś źle zrozumiał nie omieszkałbyś mi to wytknąć cytując odpowiedni fragment tekstu. Skoro tego nie uczyniłeś, to znaczy, ze dobrze zrozumiałem inkryminowany tekst. Więc proponuję przeczytaj całość jeszcze raz ze zrozumieniem, a potem możemy zacząć ustalać o co chodzi.
                    • grzespelc Re: Nie rób z siebie głupka 21.03.14, 12:43
                      Wysil tę łepetynę i przeczytaj ten fragment:

                      "Wyborcy nie zdają więc sobie sprawy z tego, że system podatkowy jest tak ustawiony, by - odwrotnie niż na Zachodzie - w możliwie największym stopniu ulżyć dwóm procent najlepiej zarabiających, do których należą posłowie i ministrowie, a możliwie najbardziej obciążyć biedniejszych. Dlatego nasz VAT - co wiemy od dawna - należy do najwyższych, stopa podatkowa od większych dochodów do najniższych w Unii, a opodatkowanie najniższych dochodów jest jednym z najwyższych.
                      Teraz (...) dowiedzieliśmy się, że także kwota wolna od opodatkowania (która znacząco zmniejsza ciężary najbiedniejszych) jest w Polsce na tle Unii dramatycznie niska. Dziesięć razy niższa niż w Niemczech, 15 razy niższa niż w Anglii, 25 razy niższa niż w Hiszpanii. Tak to wspólnym wysiłkiem ustawił rządzący od dekady PO-PiS.
                      Bez względu na to, która z tych partii wygra, po wyborach nic się w tym względzie nie zmieni, choć taki rozkład ciężarów i wydatków hamuje rozwój, niszczy gospodarkę, rozbija rodzinę, młodych skłania do emigracji, powoduje napięcia społeczne, psuje demokrację, stwarzając pole dla populizmów i radykalizmów."

                      Paniał?
                      • oby.watel Nie rób z siebie głupka 21.03.14, 13:42
                        No ja poniał. A Ty? Ni w ząb, co? Bo nie rozumiem dlaczego jeśli "nasz VAT (...) należy do najwyższych, stopa podatkowa od większych dochodów do najniższych w Unii, a opodatkowanie najniższych dochodów jest jednym z najwyższych" należy skłonić Polaków, by Polacy zgodzili się zapłacić podatki na drogi, płacić wyższe składki zdrowotne i wyższe podatki na kształcenie lekarzy, którzy potem wyjadą leczyć Niemców.

                        Nie mogę jednak wykluczyć, że po prostu uczysz mnie jak należy podchodzić do tekstów, zwłaszcza lewackich. Należy z nich wybierać tylko to, co potwierdza postawiona tezę. Not toż właśnie to zrobiłem! Z tym, że postulat PODNIESIENIA podatków i składek w żaden sposób nie współgra z lamentem nad obciążeniami spadającymi na najuboższych.
      • turbinowy Re: Tanie gadanie 21.03.14, 13:04
        oby.watel napisał:

        > Pan Jacek Żakowski żyje w wirtualnej rzeczywistości. No i nie jest Polakiem, wi
        > ęc spojrzenie ma niezmącone i ostre.

        Jedna trzecia polskiego kapitału uciekła już za granicę

        Chętnie dowiedziałbym się opinii pana Jacka Żakowskiego i go popierających na powyższy temat. Widać co się dzieje i dziać będzie.
        Jednak, jak widzę dominuje opinia:
        Dajcie mi pieniądze a ja was urządzę.
        Tylko to se ne vrati Pane Havranek, jesteśmy w UE i jak ktoś ma potrzebę to przeniesie swą firmę do Wlk. Brytanii, Czech, Niemiec i gdzie mu wygodniej.
        • oby.watel Re: Tanie gadanie 21.03.14, 13:54
          Żakowski nie musi tego wiedzieć. Najwyżej ponarzeka, pojęczy, ze z jednej strony biedni Polacy są gnębieni wysokimi podatkami, ale skąpcy nie chcą dać więcej na drogi, na zdrowie, na kształcenie lekarzy itp. Na tym opiera się głęboka myśl lewicowa — należy dużo płacić za pracę, a resztę, taka jak kształcenie, służbę zdrowia i inne usługi dać najlepiej też za darmo.

          Ale Żakowski se może ponarzekać najgorsze jest to, że rząd zamiast zatrzymać i odwrócić niebezpieczne zjawisko robi wszystko, żeby wypchnąć zagranice pozostałe dwie trzecie. Ciekawi mnie jak chyży rój wyobraża sobie dalszy rozwój wypadków. Będzie rządził trzecią kadencje, zniszczy do reszty OFE i co potem? Jak uderzy kryzys i PKB nie wzrośnie, albo — odpukać — zmaleje, to z dnia na dzień dług publiczny skoczy z obecnych 50% do 80 i więcej. Pewnie wtedy przeforsuje ustawę, że wszystkie obligacje skarbu państwa znajdujące się w rękach inwestorów zostaną przejęte, umorzone, a zobowiązania niezaksięgowane na specjalnych subkontach w KRUS-ie...
          • turbinowy Re: Tanie gadanie 23.03.14, 10:52
            oby.watel napisał:

            > Żakowski nie musi tego wiedzieć. Najwyżej ponarzeka, pojęczy, ze z jednej stron
            > y biedni Polacy są gnębieni wysokimi podatkami, ale skąpcy nie chcą dać więcej
            > na drogi, na zdrowie, na kształcenie lekarzy itp. Na tym opiera się głęboka myś
            > l lewicowa — należy dużo płacić za pracę, a resztę, taka jak kształcenie,
            > służbę zdrowia i inne usługi dać najlepiej też za darmo.
            >
            > Ale Żakowski se może ponarzekać najgorsze jest to, że rząd zamiast zatrzymać i
            > odwrócić niebezpieczne zjawisko robi wszystko, żeby wypchnąć zagranice pozostał
            > e dwie trzecie. Ciekawi mnie jak chyży rój wyobraża sobie dalszy rozwój wypadkó
            > w. Będzie rządził trzecią kadencje, zniszczy do reszty OFE i co potem? Jak uder
            > zy kryzys i PKB nie wzrośnie, albo — odpukać — zmaleje, to z dnia n
            > a dzień dług publiczny skoczy z obecnych 50% do 80 i więcej. Pewnie wtedy przef
            > orsuje ustawę, że wszystkie obligacje skarbu państwa znajdujące się w rękach in
            > westorów zostaną przejęte, umorzone, a zobowiązania niezaksięgowane na specjaln
            > ych subkontach w KRUS-ie...
            >

            Kiedy ma się tak merytoryczną opozycję partii politycznych, to można robić a w zasadzie psuć do woli. Opozycyjne wykształciuchy chcą jedynie wzrostu obciążeń podatkowych mając klapki na oczach, dzięki którym poza polem ich widzenia jest cała nasza rzeczywistość gospodarcza, organizacja państwa (np. służba zdrowia, opieka społeczna, "walka z bezrobociem"), a gdy im się nawet pod oczy podetknie fakty i tak ich nie widzą bo to poniżej ich godności.
            • oby.watel Re: Tanie gadanie 23.03.14, 12:58
              Ależ to zupełnie nie tak! Oni obiecują, bo wiedzą, że na wyborcach takie rozdawnictwo robi pozytywne wrażenie. Ale rozdają Niderlandy nie mając mocy sprawczej, mogą jedynie poujadać. Prawdziwym problemem jest rząd, który trwoni pieniądze w przerażającym tempie.

              Z zupełnie innej beczki. Słucham właśnie "interwencyjnej" audycji Anny Gmiterek-Zabłockiej. Nie wiem jak Wy, ale ja nie pamiętam większego gniota. Słuchacze zgłaszają problem, a p. Anna rozmawia z kim trzeba i ten kto trzeba za pomocą słowotoku przekonuje, że jest dobrze, a przypadki są jednostkowe. Czekam na audycje o dzieciach niepełnosprawnych. P. Anna porozmawia z przedstawicielem rządu i dowiemy się, że rodzice są roszczeniowi, bo rząd "robi wszystko".
    • oby.watel Re: Tanie gadanie 22.03.14, 14:18
      Żakowski napisał:
      Tak jak wolą latami czekać w kolejkach do lekarza, niż zapłacić sensowną składkę na zdrowie lub podatek na kształcenie lekarzy.

      Sens płacenia sensownej składki na zdrowie ujawniła dzień po publikacji żakowskiego NIK. Warto poczytać, żeby przekonać się komu tak naprawdę Żakowski chce sypnąć grosza.
      • turbinowy Re: Tanie gadanie 22.03.14, 19:20
        Porażająca lektura.
    • turbinowy Re: Tanie gadanie 01.04.14, 17:47
      Niemcy: polski urzędnik na wagę złota
      Niemieckie urządy skarbowe potrzebują urzędników ze znajomością języka polskiego. Powodem jest rosnąca liczba polskich firm w Niemczech. Aby ich pozyskać, Brandenburgia zaprasza na studia ze stypendium i gwarancją pracy.
      Ponad tysiąc euro stypendium już na pierwszym roku studiów, akademik, nowoczesny campus oraz gwarancja pracy w niemieckich urzędach skarbowych na terenie Brandenburgii tuż po uzyskaniu dyplomu – takimi argumentami Niemcy zachęcają polską młodzież do studiów w Krajowej Szkole Finansowej w Koenigswusterhausen pod Berlinem. Ostatnio z taką ofertą wystawiało się ministerstwo finansów z Poczdamu na targach w Poznaniu.
      Powodem jest szybko rosnące zapotrzebowanie na kadrę ze znajomością kultury i języka polskiego. Niedawno młodych Polaków werbowała niemiecka policja, teraz tym śladem idą urzędy skarbowe. Brandenburgia jest bowiem krajem odpowiedzialnym za rozpatrywanie deklaracji podatkowych wszystkich polskich firm działających na terenie Niemiec oraz zatrudnionych w nich Polaków. Obecnie rozliczanych jest w brandenburskich "skarbówkach" 30 tys.polskich firm oraz 19 tys. pracujących w nich Polaków. Wiele przedsiębiorstw pochodzi z branży budowlanej. Ponieważ firm i przedsiębiorców przybywa, rośnie więc także zapotrzebowanie na personel znający język i kulturę polską.
      (...)
      www.dw.de/niemcy-polski-urz%C4%99dnik-na-wag%C4%99-z%C5%82ota/a-17517374
      Widać, że Polacy wiedzą jak robić biznes a Niemcy czym ma się zajmować państwo aby ułatwiać życie. Szkoda, że w naszym kraju tak mało się od Niemców uczymy sad
      • oby.watel Re: Tanie gadanie 01.04.14, 20:28
        A po co mamy się uczyć, skoro wszystkie rozumy pojedliśmy? Poza tym Niemcy to durnie, bo urzędnik nie ma pomagać przedsiębiorcy, ale patrzyć mu na ręce, ściągać podatki i karać. Wszyscy dobrze wiedzą, że tylko karanie przynosi efekty. Nawet w Biblii tak napisane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka