czubata
30.01.11, 21:42
Ostatnio jak byłam nakręcona to miałam dość nietypową reakcję: Mój mąż stwierdza że gdzieś tam wybuchła bomba,a ja w histeryczny śmiech,i to zupełnie bez powodu,potem się drapałam po głowie-ale o co mi chodzi?- już nie muszę mówić jak się na mnie popatrzył chłop.Od razu tabletkę dostałam na dzień dobry:P Jestem stuknięta no.Przepraszam:P
I takich dziwactw to by wymieniać i wymieniać,to świadczy o tym że jednak mam słaby kontakt z rzeczywistość i... chwała Bogu:P