lasic01
09.09.09, 10:30
Witam,
Ostatnio na forum poruszana była kwestia bajzlu na osiedlu. Ciezko jednak patrzec ze sami taki bajzel robimy. Sprawa pierwsza:
Wozkarnia to nie jest prywatna piwnica do ktorej wrzuca sie wszystko co nie jest potrzebne w domu. A w chwili obecnej w wozkowni mozemy znalezc puste kartony po telewizorach, bombki choinkowe (!!!!), kupa pudel niewiadomego pochodzenia, za to rowery stoja oparte o sciany na klatce. Jaki to ma efekt dla scian chyba nie musze mowic...
Co zas do garazy to ja rozumiem ze mialy byc one sprzatane przez ad-dom, ale jak juz ktos urzadzil sobie rajd off-road i upier**olil caly garaz blotem to moglby miec chociaz troche godnosci i sprzatnac po sobie. Nie bede pisal numerow miejsc o ktore chodzi, bo to i zainteresowani wiedza i osoby ktore musza po tym blocie chodzic do mieszkan.