owczka2011
11.02.11, 11:08
Szanowni Sąsiedzi, mieszkam tutaj już prawie cztery miesiące, do tej pory nie zabierałem głosu na forum. To co się obecnie dzieje na osiedlu wymaga jednak jakiejś reakcji. Ostatnia decyzja dewelopera o zmianie miejsca parkowania, która jest szczytem arogancji i lekceważenia, przeważyła szalę. To z ich winy i indolencji tak się mordujemy i nie można im tego darować. Na osiedlu nic się nie dzieje i dla mnie jest pewne, że nie oddadzą go na 1 marca. Przez cały czas podawano nam same kłamstwa, począwszy od czerwcowego spotkania na podwórku z tym bubkiem podającym się za prezesa. Ten bezczelny człowiek łgał nam prosto w twarz obiecując wznowienie robót, kiedy wiedział, że nikogo nie mają. Potem łykaliśmy kolejne kłamstwa w nadziei, że w końcu coś się ruszy. Przepieprzyli najlepszy czas, kiedy można było coś zrobić. Potem zaczęły się jakiś chaotyczne ruchy, jakieś nieskoordynowane prace na mrozie - malowanie dachu garażu, budowa śmietnika w zamarznietej ziemi, teraz robią chodnik - przecież to wszystko jest gówno warte i trzeba będzie jeszcze raz robić. Wszędzie zresztą widać efekty niestarannie zrobionych prac.
Uważam, ze powinniśmy się zebrać jak najszybciej, opracować listę zarzutów , zastanowić się jakie mamy możliwości prawne i/lub jakie instytucje lub organa możemy w to włączyć
żeby złapać ich kleszczowym chwytem za jaja i wymusić oddanie nam tego, za co już dawno zapłaciliśmy. Należałoby wysłać im list jeszcze w tym miesiącu z krotką informacją, że nie darujemy i co zrobimy jeżeli po 1 marca nie będziemy mogli wjechać do garażu, rozpakować się w komórkach i wjechać windą.