route67
24.02.12, 22:55
zaczne od cytatu z lokalnego portalu satyrycznego www.perkowski.pl:
"Zgodnie z obowiązującymi przepisami, radaru można się spodziewać wszędzie tam, gdzie istnieją znaki ostrzegawcze na ten temat, co nie oznacza, że tam zawsze jest. Te oznaczone miejsca zostały ustalone wspólnie z Policją oraz uwzględniają inne miejsca wskazane przez mieszkańców lub samą Straż Miejską. Są to najczęściej okolice szkół, niektórych przedszkoli ale również miejsc, gdzie kierowcy lubią jechać zbyt szybko a z tego powodu dochodziło do kolizji lub innych niebezpiecznych sytuacji. "
Jaki mamy zatem stan: na każdym możliwym odcinku gdzie tylko dało się postawić znak "Fororadar", taki znak stoi. Innymi słowy, całe Ząbki usiane są takimi znakami. No wszedzie! Strasznie niebezpieczne te Ząbki, pomyśleć by mozna!
No to rozłóżmy temat na części pierwsze:
Wymyślił sobie P. że skoro można doić mieszkańców/przejeżdżających z fotek to będzie doił gdzie się tylko da. Bo przecież o to chodzi w fotoradarach, nieprawdaż? Co tam bezpieczeństwo, kasa miasta woła "jeść"! No więc P. nastawiał tych znaków wszedzie, co by ludzie byli gotowi na zdojenie i nie mieli argumentu że dojeni są bezprawnie (więc znaki być muszą!).
Niestety chytry plan chyba nie do końca taki chytry jest - bo fotki obsługuje SM. A SM nie pracuje całodobowo (przynajmniej z tego co udało mi sie znaleźć w sieci tak wynika). Tym samym będą cykać fotki najpewniej w porannych korkach, a może w popołudniowych? Brawo Panie P.! Genialne! Kasa miasta spuchnie od tego! Ale co tam bezpieczeństwo...
No właśnie - bezpieczeństwo - we wszystkich NORMALNYCH krajach (a i na szczęście coraz częściej w naszym) fotoradary stosuje sie DLA POPRAWY BEZPIECZEŃSTWA, PREWENCYJNIE.
Czy jest szansa na poprawę bezpieczeństwa rozrzucając znaki informujące o kontroli radarowej jak grzyby po deszczu? Otóż nie, Szanowny Panie P.
Ależ jak to?! - krzykną oburzeni klakierzy, skandal!
Bla bla bla - gdyby znaki stały w faktycznie zasłużonych lokalizacjach, w miejscach faktycznie niebezpiecznych i tylko tam - miały by wiekszy zasieg oddziaływania niż gdy sa na każdym kroku. A to dlatego, że jak coś sie opatrzy to się na to nie zwraca uwagi...i się pędzi...ale zaraz zaraz, jak sie na to nie zwraca uwagi, to wiecej fotek, kasa miasta spuchnie! Taki cel!
Ile już badań zrobiono, przez multum różnych od siebie niezależnych instytucji (i nawet "legendy Warszawskiej dorgówki, insp. Pasiecznego swego czasu), które potwierdziły jasno: to co motywuje do przestrzegania prawa i przepisów ruchu drogowego (i nie tylko) najlepiej to NIEUCHRONNOŚĆ KARY. Jaki jest poziom nieuchronności jak prawdopododobieństwo zapłacenia mandatu podczas przejazdu przez "obstawione" oznakowaniem miasto jest praktycznie żadne w stosunku do ilości tych znaków? Uuuh, jakiż postrach sieje to oznakowanie. Właśnie miałem okazje tego doświadczyć na Skrajnej/Zycha: Jadąc 50km/h zostałem wyprzedzony przez 3 samochody, w tym ciężarówke z naczepą. Niewiele lepiej było jak wracałem, tym razem Batorego. No faktycznie, sieją postrach te znaki...
A teraz nieco mniej sarkastycznie, a bardziej merytorycznie.
Absolutnie, uważam, że fotoradary są w Ząbkach potrzebne. Tyle że nie po to by łatać budżet a po to, żeby poprawić bezpieczeństwo - na Powstańców powinny ładowac fotki na stałe każdemu matołowi co przekracza 60kmh, w jedną czy w drugą stronę. Podobnie na wspomnianego Batorego, ze względu na szkołe i przejścia dla pieszych. Wariatów tam szarzujących nie mało. I rozumiem, że na stały fotoradar miasta może nie być stać, ale do jasnej ciasnej - są miejsca i są miejsca. Po kiego grzyba wrzucać fotoradar na odcinku prostym bez przejść dla pieszych gdzie stłuczki jeśli są to nie wiecej niż w innych tego typu lokalizacjach. Naćkał P. tego tyle, że za chwilę na nikim te znaki nie będą robiły wrażenia. Może SM gdzieś "natrzaska" fotek, ale Szanowny Urzędasie, z poprawą bezpieczeństwa to ma wspólnego tyle co nic. Nawet tak prostej rzeczy jak wykorzystanie fotoradarów dla zwiększenia bezpieczeństwa w Ząbkach ów Pan nie potrafi ogarnąć...masakra.
To tyle, mozecie mnie zlinczowac teraz.