marcin.be
15.06.04, 12:53
Witam !
Tydzień temu w Sobotę na ulicy Powstańców, na wysokości Kaplicy miał miejsce
wypadek. Samochod jadący z nadmierną na tym odcinku drogi predkością potrącił
dziecko, które weszło na jezdnię.
Jest to kolejny wypadek na tej ulicy która zaczyna przypominać autostradę a
nie małą (miejscami jednopasmową) drogę dojazdową do osiedli.
Policjaci przybyli na miejsce wypadku zadeklarowali ze poniewaz sami mają już
dosyć interwencji na tej ulicy - w niedługim czasie będą tu "stać z radarem".
Wiadomo jednak ze pewnie ani nie będą na to mieli czasu a jezeli juz to
postoją jakiś czas i tyle sie zmieni :(
Mam pytanie do szanownych grupowiczow:
Czy są osoby na tym forum, które słyszały coś o jakiś inicjatywach odnośnie
wykonania chodnika z prawdziwego zdarzenia (odzielonego w jakiś sposób od
jezdni) może położenia progów zwlaniających ?
Pytam bo mieszkam na tej ulicy i po rozmowie ze znajomymi z tego rejonu
wychodzi ze trzebaby udac sie moze do Burmistrza - moze do MZK zeby cos
zrobic w tej kwestji - bo Powstańców zaczyna przypominać autostradę.
A nie chcialbym zebysmy powielali czyjes ruchy - moze ktos juz cos w tej
sprawie zaczal dzialać i mozna sie przyłączyć ?
Ostatnio widziałem jak ciężarówka "z baniaczkiem na plecach" nie chcąc czekać
na minięcie się na odcinku jednopasmowym wjechała prawymi kołami na chodnik i
minęła samochód z przeciwka.
Z opowiadań znajomych natomiast ciekawsze akcje:
1) wyprzedzanie się samochodów JADĄCYCH W TYM SAMYM KIERUNKU po poboczu na
jednopasmówce
2) Ciągną się dwa samochody i ten ciągniety wjeżdża na chodnik i jedzie po
chodniku zeby ustąpić miejsca nadjeżdzającemu z przeciwka.
Przy Powstańców jest szkoła, są dwa duże osiedla, sklepy, Kaplica - w
przyszłości Kościół i wiadomo jest, że nie unikniemy dużego obciążenia
ruchem samochodowym - ale jednoczesnie musimy zdać sobie sprawę że znak
ograniczenia prędkości do 40km/h nie załatwi tematu a ze względu na opisane
nieruchomości - dużą część wsród pieszych stanowią i będa stanowić dzieci.
A za nie jesteśmy odpowiedzialni my dorośli - i nie chodzi mi o rodziców tych
dzieci.
To my jako mieszkańcy ul.Powstanców, musimy zmusić władze wydające pieniądze
z naszych podatków żeby dostosowali tą ulicę do poziomu w którym nie będziemy
musieli wychodząc do sklepu zastanawiać się czy kierowca tego samochodu,
który nas właśnie mija z prędkością 100km/h wie że niemiałby szans się
zatrzymać gdyby dziecko na rowerze przewróciło się na nierównym chodniku i
wpadło na jezdnię.
Pozdrawiam
Marcin