agnial
05.08.14, 10:44
Wiem, że temat bezpańskich zwierząt był na tym forum poruszany wielokrotnie... Zwykle dotyczył psów, więc ja nie o tym. Ostatnio na terenie mojej posesji pojawia się coraz więcej włóczących się, (nie)bezpańskich kotów. Jakoś to tolerowałam, gdyż oprócz załatwiania swoich potrzeb, nie robiły większych szkód. Ogólnie je lubię, więc przymykałam oko. Dzisiaj jednak pojawił się na moim podwórku młody kotek, który o mało nie zaatakował mojego dziecka... Może tylko ze strachu, ale jednak... Nadto usilnie chciał wejść do domu, czym rozwścieczył mojego psa, więc można się domyśleć, co się działo... Może to wydawać się śmieszne, ale nawet młody kot może nieźle pokaleczyć, zwłaszcza małe dziecko. Dodatkowo ten osobnik często się drapał, jakby miał pchły :(
Z moich obserwacji wynika, iż koty, które przychodzą do mnie w nieproszoną gościnę, nie są bezpańskie.
Stąd bardzo proszę wszystkich właścicieli kotów o ich pilnowanie. Nie życzę sobie, by jakieś (nie)bezpańskie koty łaziły po mojej posesji! Jak pisałam wcześniej, lubię koty, więc nie zrobię im krzywdy, ale obawiam się, że w pewnym momencie nie wytrzymam, i podejmę bardziej radykalne działania... Zwłaszcza, gdy stanie się krzywda mojemu dziecku!
A swoją drogą, proszę mi wytłumaczyć, co musi myśleć człowiek, który chowa zwierzę w domu, a potem wypuszcza je samopas? Bo ja jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić... I dodam, iż nigdy nie zrozumiem stwierdzenia, że kot czy pies może uciekać. Jeżeli się jest ODPOWIEDZIALNYM właścicielem, to zwierzę nie ucieknie.
I na koniec pytanie, czy jest jakiś humanitarny sposób, by obce koty nie wchodziły tam, gdzie nie powinny?